Dodaj do ulubionych

Pinochet nie przeprosi

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 20:37

Były dyktator Chile Augusto Pinochet, który od kilku lat nie pokazuje się
publicznie, przerwał milczenie, by udzielić wywiadu telewizji z Miami. Mówi
w nim, że zawsze był demokratą, wręcz "aniołem" i nie ma powodów, by się
kajać.

- Nie zamierzam nikogo przepraszać. Wprost przeciwnie, to inni - marksiści,
komuniści - powinni mnie przeprosić - miał powiedzieć cytowany przez AFP 88-
letni Pinochet hiszpańskojęzycznej telewizji WDLP-22. Wyemitowany w
poniedziałek wywiad został przeprowadzony na początku listopada w rezydencji.

Odkąd Sąd Najwyższy Chile orzekł, że cierpi on na demencję starczą, Pinochet
nie musi się obawiać ciągania po sądach z powodu ponad trzystu skarg, które
wnieśli przeciw niemu bliscy około trzech tysięcy ofiar dyktatury. W
telewizji wypowiadał się trzeźwo i logicznie, ale miał pewne problemy z
wymową. - Nie chciałbym - mówił - by przyszłe pokolenia myślały o mnie źle.
Chciałbym żeby wiedziały, co naprawdę się stało. Jego prawdę o 17 latach
dyktatury świat pozna - jak zapewnił - po jego śmierci. Przekazał już
swojemu prawnikowi odpowiedni dokument.

Pinochet, który 11 września 1973 roku obalił socjalistycznego prezydenta
Salvadora Allende, oddał pokojowo władzę w 1990 roku. Do 1998 roku pozostał
zwierzchnikiem chilijskich sił zbrojnych. Potem uzyskał mandat dożywotniego
senatora, który chronił go od odpowiedzialności za zbrodnie, ale zrzekł się
go w 2002 roku. Wcześniej, w latach 1998 - 2000, spędził 17 miesięcy w
areszcie domowym w Londynie.

źródła: MT-O, AFP, REUTERS, www.rp.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: lesio Re: I slusznie IP: 207.157.122.* 26.11.03, 21:53
      Powinni Go rowniez przeprosic tacy ludzie jak Sting - swietny muzyk, a
      polityczny niedojda.
      • Gość: felusiak Pinichet jest jak Franco IP: *.nyc.rr.com 26.11.03, 23:06
        Obaj panowie doszli do wladzy w podobnych okolicznosciach i obaj rozumieli swoja
        dziejowa role. Dzis po latach i Chile i Hiszpania sa w daleko lepszej sytuacji.
        Oba kraje cechuje stabilny system polityczny, prezna gospodarka i znacznie
        lepsza perspektywa na przyszlosc niz na przyklad na Kubie, gdzie dyktator okazal
        sie byc malym czlowieczkiem.
        Precz z komuchami i lewakami.
        • pit_b Jest sporo krajow 26.11.03, 23:21
          ktore nie mialy swoich Francow i Pinochetow i radza sobie o wiele lepiej.
          Poza tym Franco nie stosowal bezmyslnego okrucienstwa.
          • Gość: felusiak Re: Jest sporo krajow IP: *.nyc.rr.com 27.11.03, 01:21
            Nie ma takich krajow. Piszesz aby sobie dodac otuchy?
            Franco ma rownie duzo krwi na rekach co Pinochet, a byc moze wiecej.
            Nie o to mi jednak chodzilo. Obaj panowie rozumieli swoja misje i mieli na
            uwadze dobro panstwa i spoleczenstwa jako calosci niezaleznie od politycznego
            kierunku.
            Dlatego dzis w obu panstwach mamy rzady demokratyczne, pochodzace z wyboru.
            Franco nalezy sie Nobel za przywrocenie monarchii jako czynnika jednoczacego
            zroznicowana etnicznie Hiszpanie.
            Castro obalil prawicowa dyktature na Kubie tylko po to aby zasiasc na tronie
            jako dyktator. Po 40 latach rzadow Kuba jest dokladnie w tym samym miejscu co za
            Batisty a moze nawet gorzej. Prosze nie zapominac, ze Kuba tradycyjnie nalezala
            do najbardziej ucywilizowanych krajow Ameryki Lacinskiej. Oczywiscie Castro
            obwinia za wszystko amerykanskie embargo. System kartkowy, ogolna nedza i
            kwitnaca przestepczosc w polaczeniu z prostytucja. Oto efekt jego rzadow.
            Ani z Hiszpanii ani z Chile ludzie nie uciekaja.
            Jest rzecza oczywista, ze Castro umrze a wraz z jego odejsciem musza nastapic
            zmiany. Prosze mi powiedziec, czy Castro stara sie przygotowac spoleczenstwo do
            demokracji? NIE. Starzec jest slepy. Wraz z innymi dyktatorami przejdzie do
            lamusa historii. I ze swieca przyjdzie szukac jego pomnika w Hawanie.
            Vhyba, ze na wysypisku.

            PS. Allende nie zostal wbrew przekonaniu wielu forumowiczow wybrany w wyborach
            powszechnych. Jego wyboru dokonal Senat w czwartym glosowaniu. Stad tez nie
            mozna w zadnym wypadku powiedziec, ze mial mandatu na zwrot w lewo i pchniecie
            Chile w objecia Moskwy. Nie mial wiekszosci w parlamencie, stad tez probowal
            rzadzic za pomoca dekretow. To spowodowalo niezadowolenie wsrod wiekszosci
            spoleczenstwa. Trudno sie cieszyc dowiedziawszy sie, ze twoja taksowka zostala
            wlasnie upanstwowiona. Czy nie zastanowilo cie dlaczego opor spoleczny po
            przewrocie nie istnial. Nie w wyniku represji, kolego.

            • Gość: Blong gorbi tworca dzisiejszych sukcesow Lotwy IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 01:50
              mniej wiecej to tak samo powazne jak twierdzenie ze za dzisiejszy stan
              hiszpanii moze franco
              • Gość: lesio Re: gorbi tworca dzisiejszych sukcesow Lotwy IP: 207.157.122.* 27.11.03, 01:58
                Byc moze nie tworca, ale bez niego nie byloby gdzie zaczac, nieprawdaz?
                • Gość: Blong nie bylo by gdzie zaczac i bez hitlera IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 05:22
                  taki plan marshalla by sie ot tak sam nie pojawil wink
            • pit_b Nie wiem co przez to rozumiesz... 27.11.03, 02:35
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              gdy piszesz:

              > Nie ma takich krajow.

              Nie ma krajow ktore sobie dobrze radza mimo ze nie doswiadczyly rzadow
              krwawych dyktatorow?

              A moze chodzi Ci o to ze (post)komunistyczna dyktatura w Chinach jest w istocie
              konserwatywno-prawicowa i stad ten ich rozwoj gospodarczy i ekspansja?

              > Piszesz aby sobie dodac otuchy?

              Niby po co i niby jak?
              Skad taki dziwny pomysl?

              > Franco ma rownie duzo krwi na rekach co Pinochet, a byc moze wiecej.

              Tam byla regularna wojna domowa, nieprawdaz?

              > Nie o to mi jednak chodzilo. Obaj panowie rozumieli swoja misje i mieli na
              > uwadze dobro panstwa i spoleczenstwa jako calosci niezaleznie od politycznego
              > kierunku.


              Obydwaj panowie wlaczyli z komunizmem i to jest ich zaleta bo komunizm
              jest ewidentnie zly. Kwestia oceny metod, zwlaszcza Pinicheta to zupelnie
              inna sprawa.

              > Dlatego dzis w obu panstwach mamy rzady demokratyczne, pochodzace z wyboru.
              > Franco nalezy sie Nobel za przywrocenie monarchii jako czynnika jednoczacego
              > zroznicowana etnicznie Hiszpanie.

              Franco niewiele zarzucam.

              > Castro obalil prawicowa dyktature na Kubie tylko po to aby zasiasc na tronie
              > jako dyktator. Po 40 latach rzadow Kuba jest dokladnie w tym samym miejscu co
              z
              > a
              > Batisty a moze nawet gorzej.

              Komunizm jest zly. Ale jest mnostwo miejsca miedzy krwawym dyktatorem
              z lewa a krwawym dyktatorem z prawa. Np. normalne panstwo prawa.

              > Prosze nie zapominac, ze Kuba tradycyjnie nalezala
              > do najbardziej ucywilizowanych krajow Ameryki Lacinskiej. Oczywiscie Castro
              > obwinia za wszystko amerykanskie embargo. System kartkowy, ogolna nedza i
              > kwitnaca przestepczosc w polaczeniu z prostytucja. Oto efekt jego rzadow.
              > Ani z Hiszpanii ani z Chile ludzie nie uciekaja.

              he, he.... zwlaszcza Chile jest oaza dobrobytu. Stamtad nie tak latwo jest
              uciec.

              Nienajlepiej musi byc z Pinichetem jesli musisz go stawiac przy Castro.

              > PS. Allende nie zostal wbrew przekonaniu wielu forumowiczow wybrany w wyborach
              > powszechnych. Jego wyboru dokonal Senat w czwartym glosowaniu. Stad tez nie
              > mozna w zadnym wypadku powiedziec, ze mial mandatu na zwrot w lewo i pchniecie
              > Chile w objecia Moskwy. Nie mial wiekszosci w parlamencie, stad tez probowal
              > rzadzic za pomoca dekretow. To spowodowalo niezadowolenie wsrod wiekszosci
              > spoleczenstwa. Trudno sie cieszyc dowiedziawszy sie, ze twoja taksowka zostala
              > wlasnie upanstwowiona. Czy nie zastanowilo cie dlaczego opor spoleczny po
              > przewrocie nie istnial. Nie w wyniku represji, kolego.

              Swietnie, wspaniale. To po co byly tortury te kilkanascie lat dyktatury?
              Wystarczylo odsunac Allende i przywrocic od razu demokracje, tak?
              • Gość: felusiak Re: Nie wiem co przez to rozumiesz... IP: *.nyc.rr.com 27.11.03, 04:15
                pit_b napisal:
                > Tam byla regularna wojna domowa, nieprawdaz?
                +++ W reakcji na zwyciestwo wyborcze komunizujacej lewicy, panie kolego.

                > Nienajlepiej musi byc z Pinichetem jesli musisz go stawiac przy Castro.
                +++ Tak to odczytales? Nie, pragnalem tylko ukazac roznice pomiedzy
                mezem stanu uciekajacym sie do drastycznych metod a zwyklym chuliganem na
                stolku, ktory od 40 lat stosuje drastyczne metody i nikt nie mowi o przepraszaniu.

                > zwlaszcza Chile jest oaza dobrobytu. Stamtad nie tak latwo jest uciec.

                +++ Chile jest przodujacym panstwem Ameryki Poludniowej a jego obywatele moga
                wyjezdzac za granice bez ograniczn, podobnie jak polacy. PKB na glowe jest
                wyzsze niz w Polsce a bezrobocie o polowe nizsze. Zwazywszy punkt startowy Chile
                zrobilo milowy krok. A Kuba. PKB na glowe nizsze niz w Wietnamie, Albanii,
                Gabonie, Namibii. A pomyslec, ze Kuba byla jednym z najbogatszych krajow
                regionu. Nawt cygara sa tam na kartki. Jedynie cukru mozesz sie najesc do woli.


                • Gość: NEMO Re: Nie wiem co przez to rozumiesz... IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 11:21
                  Ludzie uciekali z Chile w okresie dyktatury. Bylo ich sporo w RPA a zaczeli
                  masowo wracac dopiero po odejsciu dyktatora.
                  A ogolnie jakos patrzac na Ameryke Poludniowa, dyktatury sa czescia obrazu
                  politycznego, maja za kazdym razem uzdrowic spoleczenstwo i ekonomie a
                  rezultatow za bardzo nie widac. Problem kazdej dyktatury polegana absolutnym
                  przekonaniu , ze dyktatura wie najlepiej a spoleczenstwo to zdzecinniala
                  gromada, ktora trzeba trzymac krotko. Niestety historia jakos nie wykazala
                  wyzszosci dyktatury nad demokratycznym panstwem.

                  Pozdrawiam
      • pit_b Zamach stanu to jedno 26.11.03, 23:14
        A bestialskie torturowanie politycznych przeciwnikow to drugie.
        Chyba ze sadzisz ze komunista to taki rodzaj czlowieka ktorego
        torturowac mozna?
        • Gość: lesio Re: Jak to bylo IP: 207.157.122.* 26.11.03, 23:26
          z tym torturowaniem? Co wlasciwie wiadomo, poza "another woman on the torture
          table" by Sting? Mozesz podrzucic jakis link?
          • pit_b zaloz na chwile 27.11.03, 02:22
            Mnie sie wydaje, ze nie musze tego, powszechnie znanego
            faktu udowadniac. Oczywiscie Ty mozesz czuc sie nieprzekonany.
            Mozesz sam poszukac albo po prostu uznac ze to nedzne
            pomowienia wspanialego bohatera. Tak jest duzo prosciej -
            dobra sprawa wiec same dobre czyny.
            To Twoj wybor.

            Ale, jesli by bylo tak jak mowie, ze byc moze w dobrej sprawie
            i w poczuciu misji, dal wolna reke swoim dzikim armiejcom lub
            ich wrecz zachecal, to chyba ma za co przepraszac?
            • Gość: lesio Re: zaloz na chwile IP: 207.157.122.* 27.11.03, 02:58
              Alez ja w to wierze.
              Liczylem tylko na jakas informacje, ktora bylaby nieco mniej jednostronna, niz
              to, co zwykle widuje(czytuje). Wszystkie znane mi portale na temat zbrodni
              junty w Chile to "mecze do jednej bramki".
              Sam Pinochet prawdopodobnie nie uwaza za stosowne przepraszac, bo wypelnial
              zobowiazanie swojej przysiegi. Pewnie jego srodki byly zbyt drastyczne, ale
              cel osiagnal; czy udaloby sie mu w "lagodniejszy" sposob? Jak popatrze na
              rezymy lewicowe na swiecie to nie mam takiej pewnosci. A jego ustapienie na
              rzecz demokratycznego rzadu dowodzi, ze mial przynajmniej "czyste" intencje.
              • pit_b Re: zaloz na chwile 27.11.03, 03:07
                Gość portalu: lesio napisał(a):

                > Alez ja w to wierze.
                > Liczylem tylko na jakas informacje, ktora bylaby nieco mniej jednostronna, niz
                > to, co zwykle widuje(czytuje).

                Jesli to fakt, to moze jest jednostronny z natury?

                > Wszystkie znane mi portale na temat zbrodni
                > junty w Chile to "mecze do jednej bramki".

                > Sam Pinochet prawdopodobnie nie uwaza za stosowne przepraszac, bo wypelnial
                > zobowiazanie swojej przysiegi.

                Wdajesz sie w troche ryzykowne spekulacje. Ryzykowne, bo palasz checia
                usprawiedliwienia... A moze to jest jednak kawal drania?
                Naszego drania.

                > Pewnie jego srodki byly zbyt drastyczne, ale
                > cel osiagnal; czy udaloby sie mu w "lagodniejszy" sposob?

                Z pewnoscia. Po prostu chlopcy mieli uzywanie. Myslisz ze "wartosci
                prawicowe" jakims cudownym sposobem nie przyciagaja sadystow
                i okrutnikow dla ktorych to byla wyjatkowa okazja...

                > Jak popatrze na rezymy lewicowe na swiecie to nie mam takiej pewnosci.

                Ponoc Allende nie mial poparcia w narodzie, na pewno zas nie mial w armii...
                Weic po co te kilkanascie lat?



                > A jego ustapienie na rzecz demokratycznego rzadu dowodzi, ze mial
                > przynajmniej "czyste" intencje.

                Albo wlasciwe rozkazy.
                • Gość: lesio Re: zaloz na chwile IP: 207.157.122.* 27.11.03, 03:32
                  Jednostronny z natury fakt rowniez mozna roznie przedstawic.
                  Czy "wartosci prawicowe" przyciagaja drani - mysle, ze raczej "wartosci
                  lewicowe".
                  Nie usprawiedliwiam generala. Ale tez nie sadze, ze powinien przepraszac.
                  Allende mial poparcie na Kubie. I nie bylo to poparcie retoryka.
                  Rozkazy, domyslam sie, z USA? - jesli tak to co z tego?
                  • pit_b Re: zaloz na chwile 27.11.03, 12:29
                    Gość portalu: lesio napisał(a):

                    > Jednostronny z natury fakt rowniez mozna roznie przedstawic.
                    > Czy "wartosci prawicowe" przyciagaja drani - mysle, ze raczej "wartosci
                    > lewicowe".


                    Ja napisalem tylko, ze wartosci prawicowe nie ostraszaja sadystow jesli
                    maja okazje dac wyraz swoim potrzebom.

                    > Nie usprawiedliwiam generala. Ale tez nie sadze, ze powinien przepraszac.

                    Mowiac szczerze, mnie te wszsytkie przeprosiny raczej irytuja.
                    Co nie oznacza ze wszystko bylo w porzadku.

                    > Allende mial poparcie na Kubie. I nie bylo to poparcie retoryka.
                    > Rozkazy, domyslam sie, z USA? - jesli tak to co z tego?

                    Oczywiscie ze mial wsparcie z USA i byly stamtad na niego naciski.
                    To zmienia zasadniczo ocene osoby. Zamiast meza stanu masz
                    funkcjonariusza.
                    • xiazeluka Re: zaloz na chwile 27.11.03, 13:34
                      pit_b napisała:

                      > Oczywiscie ze mial wsparcie z USA i byly stamtad na niego naciski.
                      > To zmienia zasadniczo ocene osoby. Zamiast meza stanu masz
                      > funkcjonariusza.

                      Zacytuj, mój drogi, jakieś dokumenty świadczące o tej insynuacji. I dopisz,
                      czyim funkcjonariuszem był Generał, skoro inny funkcjonariusz, niejaki Markos,
                      odmówił Mu pod naciskiem tchórzliwego Waszyngtonu gościny na Filipinach w
                      bodajże 1976 r.
                      • Gość: Blong Re: zaloz na chwile IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:11
                        www.guardian.co.uk/chile/story/0,13755,1038615,00.html
                        • xiazeluka Guardian = Trybuna Ludu 27.11.03, 14:28
                          Dzięki, towarzyszu! Udowodniliscie tym linkiem, że czerwoni nie dysponują
                          żadnymi dowodami maczania przez CIA palców w uwolnieniu Chile od gangstera
                          Allende. Samo zaś pierwsze zdanie tej agitki:

                          "September 11 1973 was a day of terror and bloodshed in Chile. After months of
                          rising tension, army troops stormed the presidential palace, leaving President
                          Salvador Allende dead and thousands prisoners throughout this previously
                          democratic nation."

                          jasno dowodzi zakłamania sukinsyna, który te kłamstwa napisał:
                          1. Przed 11 września terror stosowały komunistyczne bojówki, siłą dokonujące
                          bezprawnych wywłaszczeń, atakujących demonstracje protestujące przeciwko nędzy
                          czy zakładające wędzidła cenzury na prasę i radio.
                          2. Allende popełnił samobójstwo.
                          3. Odczucia demokratycznego narodu wyraził Parlament, wydając uchwałę wzywającą
                          Allende do złożenia władzy, wyliczając w niej przypadki łamania przez niego
                          prawa oraz wzywając armię do obrony republiki.

                          Dalej pełno jest insynuacji i groteskowych zarzutów odnoszących się do 1970
                          roku, co jasno dowodzi, że czerwoni bardzo chcą się do czegoś przyczepić, ale
                          chwilowo nie mogą. Ciekawe tylko, że taki szmatławiec wychodzi w Wielkiej
                          Brytanii...
                          • Gość: Blong luka = "Prawda" IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:32
                            www.cnn.com/2000/WORLD/americas/09/20/cia.chile/
                            zrodlo mi sie nie podoba tak to musi byc imperialistyczna propaganda, prawde ma
                            tylko kurwin mikke i grupki propinokiowskich fanatykow
                            • xiazeluka tow. blong = zacięta betoniarka 27.11.03, 14:36
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > zrodlo mi sie nie podoba tak to musi byc imperialistyczna propaganda, prawde
                              ma tylko kurwin mikke i grupki propinokiowskich fanatykow

                              Źródło mi się nie podoba, ponieważ zamieszcza kłamstwa, a nie niewygodne fakty,
                              resztówko po człowieku.
                              A ten drugi link to niby co ma udowodnić, kretynie? Co tam jest o roli CIA w
                              przewrocie z 11 września?
                              • Gość: Blong luka = idiota IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:42
                                kretynie ten link jak i ten wyzej udowadnia zwiazki usa z rezimem pinocheta
                                rozumiem ze dla zwolennika kurwina i rzeznika z chile jakiekolwiek takie
                                informacje sa nieinteresujace
                                • xiazeluka blong = mniej niż zero 27.11.03, 14:46
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                  > kretynie ten link jak i ten wyzej udowadnia zwiazki usa z rezimem pinocheta
                                  > rozumiem ze dla zwolennika kurwina i rzeznika z chile jakiekolwiek takie
                                  > informacje sa nieinteresujace

                                  Co kretynie udowadnia? Że CIA interesowała się sytuacją w Chile? Że tworzyła
                                  hipotetyczne plany? Że była zainteresowana obaleniem prosowieckiego reżimu?
                                  Przecież to oczywistości, które ekscytować mogą tylko niedorozwinięte gibbony.

                                  Pytam się po raz drugi - gdzie w tych zakłamanych wypocinach są dowody
                                  zorganizowania lub chociażby wspierania przez CIA podjęcia przez armię walki 11
                                  września?
                                  • Gość: Blong luka = monotematyczny tepak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:51
                                    kretynie
                                    ja pokazuje ze byly zwiazki cia z rezimem pinokia
                                    naprz.
                                    "Despite misgivings, the report said, the CIA made a one-time cash payment to
                                    Contreras"
                                    przytocz mi kretynie tu w tym watku wypowiedz gdzie pisze "wspieranie przez
                                    CIA podjęcia przez armię walki 11"
                                    nie mowie ze tak nie bylo /nie sa dostepne wszystkie dokumenty/ ale w tym watku
                                    nic poza pokazaniem zwiazkow rezimu zbrodniarza z usa nie robie

                                    wiec kretynie nie dyskutuj sam z soba /czy dokladniej ze swoja wizja wrogow
                                    ludu/
                                    • xiazeluka Re: luka = monotematyczny tepak 27.11.03, 15:17
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > kretynie
                                      > ja pokazuje ze byly zwiazki cia z rezimem pinokia

                                      I co z tego? Zaprzyjaźnione państwa utrzymują zawsze takie kontakty. Poza tym
                                      mowa była także o początkach lat 70., a wtedy żadnego reżimu Pinocheta jeszcze
                                      nie było, kłamco albo analfabeto.

                                      > naprz.
                                      > "Despite misgivings, the report said, the CIA made a one-time cash payment to
                                      > Contreras"

                                      I co z tego wynika?

                                      > przytocz mi kretynie tu w tym watku wypowiedz gdzie pisze "wspieranie przez
                                      > CIA podjęcia przez armię walki 11"

                                      To o czym właściwie bredzisz? O kontaktach wywiadowczych? Przecież to normalne,
                                      że poszczególne kraje utrzymują swe rezydentury lub podtrzymują inne
                                      nieformalne kontakty w państwach, którymi są zainteresowane!
                                      Jesteście na dobrym tropie - zaraz odkryjecie kolejną Amerykę: CIA ucieszyła
                                      się z powodzenia akcji wojska przeciw Allende!

                                      > nie mowie ze tak nie bylo /nie sa dostepne wszystkie dokumenty/ ale w tym
                                      watku nic poza pokazaniem zwiazkow rezimu zbrodniarza z usa nie robie

                                      I co ma z nich niby wynikać? Brak kontaktów Pinocheta z ZSRS? Ależ z Was
                                      nieinteligentny nudziarz, towarzyszu...

                                      > wiec kretynie nie dyskutuj sam z soba /czy dokladniej ze swoja wizja wrogow
                                      > ludu/

                                      Dawaj następne rewelacje - CIA miała związki z Solidarnością, ponieważ
                                      dostarczała im papieru do kserokopiarek i maszyn do pisania, co świadczy o
                                      przygotowaniach Bujaka i Gieremka do zbrojnego powstania przeciw Jaruzelowi...
                                      • Gość: Blong Re: luka = monotematyczny tepak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:22
                                        pit_b napisała:

                                        > Oczywiscie ze mial wsparcie z USA i byly stamtad na niego naciski.
                                        > To zmienia zasadniczo ocene osoby. Zamiast meza stanu masz
                                        > funkcjonariusza.

                                        Zacytuj, mój drogi, jakieś dokumenty świadczące o tej insynuacji. I dopisz,
                                        czyim funkcjonariuszem był Generał, skoro inny funkcjonariusz, niejaki Markos,
                                        odmówił Mu pod naciskiem tchórzliwego Waszyngtonu gościny na Filipinach w
                                        bodajże 1976 r.

                                        ...................................


                                        tak i jako odpowiedz umiescilem dwa linki potwierdzajace to co pisal pit_b
                                        czyli ze rezim pinokia mial wsparcie z usa
                                        i potem zaczela sie tradycyjna sesja dyskusji luki z wlasnymi halucynacjami
                                        • xiazeluka Re: luka = monotematyczny tepak 27.11.03, 15:26
                                          Tow. blong napisał:

                                          > tak i jako odpowiedz umiescilem dwa linki potwierdzajace to co pisal pit_b
                                          > czyli ze rezim pinokia mial wsparcie z usa

                                          Udowodnij, że było to konkretne wsparcie. W linkach tych niczego podobnego nie
                                          ma.

                                          > i potem zaczela sie tradycyjna sesja dyskusji luki z wlasnymi halucynacjami

                                          Zwidy i przewidzenia masz Ty - wyczytujesz z "CIA zainteresowana była..."
                                          zdanie "CIA wspierała...", zagubiona na pustyni hieno.
                                          • Gość: Blong czytac nie umiesz ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:31
                                            > Udowodnij, że było to konkretne wsparcie. W linkach tych niczego podobnego
                                            nie
                                            > ma.

                                            nic nie ma, nic nie ma
                                            nie umiemy czytac
                                            albo
                                            "the report said, the CIA made a one-time cash payment to Contreras"
                                            to jest bardzo niekonkretne i to jest dokladnie to "niczego podobnego nie ma"
                                            • xiazeluka A Ty rozumieć to, co odsylabizujesz? 27.11.03, 15:39
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                                              > nie umiemy czytac

                                              O rany, towarzyszu, Wy czytacie, owszem, ale w ogóle nie przetwarzacie danych!

                                              > "the report said, the CIA made a one-time cash payment to Contreras"

                                              "One-time"... Ależ ścisłe były te związki...

                                              > to jest bardzo niekonkretne i to jest dokladnie to "niczego podobnego nie ma"

                                              "Jeden raz" to dowód na co? Wam też raz zdarzyło się popuscić w spodnie, ale
                                              nikt przecież nie nazwie Was za to "gówniarzem".
                                              • Gość: Blong niczego nie ma IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:43
                                                a jednak cos bylo nieprawda ?
                                                jeden raz czy wiele razy ale jakos nie nazwal bym tego "niczego nie ma"
                                                a nie jak cos bylo raz to oznacza ze tego nie bylo
                      • pit_b Re: zaloz na chwile 27.11.03, 20:11
                        xiazeluka napisał:

                        > pit_b napisała:
                        >
                        > > Oczywiscie ze mial wsparcie z USA i byly stamtad na niego naciski.
                        > > To zmienia zasadniczo ocene osoby. Zamiast meza stanu masz
                        > > funkcjonariusza.
                        >
                        > Zacytuj, mój drogi, jakieś dokumenty świadczące o tej insynuacji.

                        Nie badz smieszny. Przeciez takich dokumentow sie nie publikuje.
                        Sprobuj udowodnic latwiejsza teze - ze Bierut byl agentem NKWD.


                        > I dopisz, czyim funkcjonariuszem był Generał,

                        sam napisales...

                        > skoro inny funkcjonariusz, niejaki Markos, odmówił Mu pod naciskiem
                        > tchórzliwego Waszyngtonu
                        > gościny na Filipinach w bodajże 1976 r.

                        Moze podlegali pod rozne piony? W biurokracji roznie bywa.
                • xiazeluka Okrucieństwo humanistów 27.11.03, 07:52
                  pit_b napisała:

                  > Wdajesz sie w troche ryzykowne spekulacje. Ryzykowne, bo palasz checia
                  > usprawiedliwienia...

                  Dlaczego ryzykowne??? Generał Pinochet uchronił swój kraj od losu Kuby,
                  Kambodży, Wietnamu, Mozambiku, Korei Północnej etc., ocalił tym samym życie
                  tysiącom obywateli swego kraju. To ogromna zasługa, której nawiedzeni
                  lewicujacy humaniści nie są w stanie Mu wybaczyć - osmielił się dokonać zamachu
                  stanu (Pinochet fe, bolszewicy w 1917 cacy - relatywizm moralny sartropodobnych
                  skurwieli), obalić lewaka usiłującego wprowadzić jedynie słuszny ustrój
                  dyktatury proletariatu (już przed zamachem wojska na łapskach Allende była krew
                  co najmniej 100 ludzi, ale humaniści w takich aptekarskich kategoriach nie będą
                  przecież poniżać się wskazywaniem winnych) oraz zaprowadzić prawicowe porządki
                  kosztem zaledwie 3196 ofiar (humaniści z całą surowością potępiają "krwawego"
                  Generała, jednocześnie zapominając, że koszt rządów dowolnego komunistycznego
                  kacyka w kraju pozaeuropejskim nigdzie nie był niższy niż 30 tys. zabitych -
                  czyli 10 razy więcej niż Chile; no, ale to są humaniści, oni boleją nad losem
                  każdego zasranego komucha, natomiast nie przeszkadza im stos ponad 100 mln
                  ofiar sprokurowanych przez ideologicznych kumpli Allende na całym świecie).

                  Przy okazji - gdyby spytać jakiegoś nawiedzonego, czy poparłby akcję
                  Reichswehry w powiedzmy 1936 r. mającą na celu odsunięcie tow. Hitlera od
                  władzy, to zapewne głosu sprzeciwu byśmy nie usłyszeli, chociaż sytuacja w III
                  Rzeszy i Chile była bardzo podobna. Humaniści mają rozszczepioną optykę - 3196
                  zabitych w Chile i święty spokój to więcej niż 100 tys. Kubańczyków, którzy
                  udali się do Krainy Wiecznych Łowów dzięki towarzyszowi Kastro, którego jakoś
                  nikt na świecie nie ściga sądowymi pozwami, ani surowo potępia. Towarzysz ów
                  spokojnie peregrynuje po wiecie bez obawy, że jakaś łobuzeria bez honoru -
                  wzorem angielskich niewdzięcznych kidnaperów - złapie go za kołnierz i wtrąci
                  do tiurmy. Ile tu, na Forum, już było wątków wypełnionych nienawistnym wyciem
                  humanitarnych szakali pod adresem Generała, a ile tożsamych wymierzonych w
                  prawdziwego ludojada, towarzysza Kastro?

                  > Ponoc Allende nie mial poparcia w narodzie, na pewno zas nie mial w armii...
                  > Weic po co te kilkanascie lat?

                  Dureń czepia się Generała, że długo władzę przetrzymywał; niechże ten dureń
                  odpowie - jak długo dręczy swoich poddanych pewien brodaty dyktator, który na
                  pytanie o przyszłość odpowiada "socjalizm [czyli on] albo śmierć!"
                  • Gość: NEMO Re: Okrucieństwo humanistów IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 11:33
                    Zgadzam sie, ze humanisci sa okrutni. Ile taki jeden z drugim zadaje bolu
                    dyktatorom i kandydatom na dyktatorow mowiac o prawach czlowieka, godnosci,
                    demokracji. Wyobrazam sobie cierpienia dyktatorow, wielu z nich nie dozylo
                    szczesliwej starosci. Moze ktoregos dnia w sadzie w USA zlozony zostanie masowy
                    pozew dyktatorow swiata przeciw humanistom za cierpienia moralne, ktore im
                    zadano.

                    Pozdrawiam
                    • xiazeluka Okrucieństwo humanistów i niepożytecznych idiotów 27.11.03, 11:55
                      Bardzo wątpię, by komunistyczni dyktatorzy musieli składać z piekła zażalenia
                      na humanistów i zapatrzone w nich stada bezmyślnych owiec, bęczących z uznaniem
                      peany na cześć najwybitniejszych przedstawicieli dyktatury proletariatu: Lenin,
                      Stalin, Pol Pot, Ho Szi Min czy Kastro.

                      Sartre i gnoje jego pokroju nie widzieli zwałów trupów w komunistycznych
                      dyktaturach, ponieważ przesłaniał im widok obraz świetlanej przyszłości. Nigdy
                      intelektualiści nie zdobyli się na równie mocne potępienie komunizmu na równi z
                      nazizmem, chociaż ten ostatni był mniej krwawy. Przeciwnie - wielbiciele praw
                      człowieka oskarżali i piętnowali państwa, które czynnie starały się walczyć z
                      komunistyczną zarazą, pierdząc paszczękami coś o "brudnej wojnie" w Wietnamie
                      czy "krwawym" Pinochecie.

                      Humanista bowiem, amator godności ludzkiej, koncentruje swą uwagę na idei, a
                      nie na ludziach, których ta idea wpędza do grobu. Stąd uwielbienie dla idei
                      komunizmu (obecnie cichcem zmienionej na demokracji) i pogardliwa obojętność
                      wobec ponad 100 milionów wiórów.

                      Dyktator, który uchronił swych obywateli i swój kraj przed komunistyczną nocą
                      polarną jest więc dla ekspertów od praw człowieka demonem piekielnym, ponieważ
                      odpowiada za rozwianie jeszcze jednej fatamorgany raju na ziemi. A że uratował
                      życie tysiącom ludzi? To humanistów z definicji nie interesuje, ich moralność
                      jest przecież inna niż u normalnych ludzi...
                      • Gość: NEMO Re: Okrucieństwo humanistów i niepożytecznych idi IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 12:40
                        Przepraszam, ale czlowiek, ktory koncentruje sie na idei to ideolog a nie
                        humanista. Ja sadze, ze slowo humanista nie odnosi sie do idei lecz istoty
                        ludzkiej.
                        Oczywiscie gdyby nie humanisci wojna w Wietnamie nie bylaby "brudna" a rezim w
                        Chile nie bylby "krwawy", apartheid bylby szanowana koncepcja spoleczno
                        polityczna, a komunizm by sobie dalej kwitl itd,itp.
                        Poza tym trudno jest dyskutowac czy rezim byl bardziej czy mniej krwawy: jaki
                        jest prog tej kwalifikacji. Czy nie probujemy tutaj powiedziec "nasz dyktator -
                        dobry dyktator" a "nasza dyktatura - dobra dyktatura". A trupy tez sie licza
                        jesli leza po "wlasciwej stronie". Czy to nie pachnie wlasnie przywiazaniem do
                        idei, historycznie niebezpiecznej idei?

                        Pozdrawiam
                        • Gość: siedem Re: Okrucieństwo humanistów i niepożytecznych idi IP: 213.216.66.* 27.11.03, 12:44
                          Czy nie probujemy tutaj powiedziec "nasz dyktator -
                          >
                          > dobry dyktator" a "nasza dyktatura - dobra dyktatura

                          tak towaszu tak wlasnie robicie. milczenie o kastro czy millerze jest tez
                          mowieniem: "w porzo goście"

                          5040
                          • Gość: NEMO Re: siedem IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 13:01
                            Kilka drobnych pomylek:

                            1. Moze sie myle ale nie odnosilem sie specyficznie do zadnego dyktatora. Czuje
                            niechec do wszelkiej formy dyktatury - nie lubie i juz.

                            2. Akurat malo wiem na temat Millera. Czy doszedl do rangi dyktatora, Polacy w
                            Polsce sami powinni osadzic.

                            Coz wiecj moge powiedziec "towarzyszu"? Chyba po raz pierwszy w zyciu ktos sie
                            tak do mnie zwrocil - moze powinienem czuc jakas satysfakcje?

                            Pozdrawiam
                            • Gość: siedem Re: siedem IP: 213.216.66.* 27.11.03, 13:04
                              > Coz wiecj moge powiedziec "towarzyszu"? Chyba po raz pierwszy w zyciu ktos
                              sie
                              > tak do mnie zwrocil - moze powinienem czuc jakas satysfakcje?

                              proponuję zdać legitkę i pojsc tam gdzie wszyscy. znaczy do popisu. spotkasz
                              tam pedofilną tygrysią kleche Pana Balzera. przezorny ten forumowicz juz od pol
                              roku swieci jasno na firmamencie prawdziwej prawicy.

                              5040
                              • Gość: NEMO Re: siedem IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 13:16
                                Wszyscy to znaczy kto? Reszty naprawde nie rozumiem.


                                Pozdrawiam
                        • xiazeluka Re: Okrucieństwo humanistów i niepożytecznych idi 27.11.03, 13:29
                          Gość portalu: NEMO napisał(a):

                          > Przepraszam, ale czlowiek, ktory koncentruje sie na idei to ideolog a nie
                          > humanista.

                          Dla pięknoduchów sartrofilnych idea komunistyczna była (a i dzisiaj dla idiotów
                          jest) piękna i nieskalana, jedynie funkcjonariusze coś tam gdzieś niewłaściwie
                          zrobili, wiecie, nie ma w zasadzie o czym mówić. Wprowadzanie zatem
                          niepokalanej idei w życie budziło humanistyczny zachwyt, niczym niezmącony,
                          przeciwnie, My Lai urosło do rangi bezprzykładnej zbrodni (ok. 300 trupów),
                          podczas gdy Hue (ponad 2 tys. zabitych) znane jest w zasadzie tylko znawcom
                          tematu.

                          > Oczywiscie gdyby nie humanisci wojna w Wietnamie nie bylaby "brudna" a rezim
                          w
                          > Chile nie bylby "krwawy", apartheid bylby szanowana koncepcja spoleczno
                          > polityczna, a komunizm by sobie dalej kwitl itd,itp.

                          Patrz wyżej - zakłamywanie rzeczywistości drogą przemilczeń to standardowa
                          metoda humanistów z piekła rodem; w okresie wojny w Wietnamie cierpiący na
                          demencję starczą Russell założył w Szwecji tzw. Międzynarodowy Trybunał Zbrodni
                          Wojennych, który oczywiscie zdrodnie identyfikował tylko po stronie sajgońsko-
                          amerykańskiej; większość znanych yntelektualystów bezkrytycznie powtarzała
                          kłamstwa komunistycznej propagandy przez całe lata, wbijając gawiedzi do głów
                          fałszywy obraz agresywnego Zachodu i gołąbków pokoju z Moskwy, Hanoi czy
                          Hawany. Nawet w kinach, poza "Zielonymi beretami" z Dżonem Łejnem, nie było
                          żadnych filmów ukazujących grozę komunizmu.
                          Trzeba być wyjątkowym ślepcem lub całkowicie załganym indywiduum, by tej
                          dysproporcji nie zauważać.

                          > Poza tym trudno jest dyskutowac czy rezim byl bardziej czy mniej krwawy: jaki
                          > jest prog tej kwalifikacji.

                          Bardzo łatwo - co uczyniłem już powyżej, ślepcze: porównaj sobie ilość trupów w
                          Chile z dowolną komunistyczną dyktaturą pozaeuropejską w tym samym lub
                          późniejszym czasie.

                          > Czy nie probujemy tutaj powiedziec "nasz dyktator -
                          > dobry dyktator" a "nasza dyktatura - dobra dyktatura".

                          Nie. Mówimy - walka z komunizmem jest dobra, ponieważ komunizm jest złem.

                          > A trupy tez sie licza
                          > jesli leza po "wlasciwej stronie". Czy to nie pachnie wlasnie przywiazaniem
                          do idei, historycznie niebezpiecznej idei?

                          Nie mam nic przeciwko zabijaniu morderców. Ty sobie ich kochaj, skoro taka wola.
                          • Gość: NEMO Re: Okrucieństwo humanistów i niepożytecznych idi IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 13:50
                            Czy przypadkiem nie mam do czynienia z "ideologiem akademickiego kwadransa"?


                            Pozdrawiam

                            • xiazeluka Nie. Żałujesz? /nt 27.11.03, 13:52
                              • Gość: NEMO Re: Nie. Żałujesz? /nt IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 14:03
                                A moze absolwent Akademii 1-szo Majowej?


                                Pozdrawiam
                                • xiazeluka Kulą w płot drugi raz. Może teraz Bogu w okno? /nt 27.11.03, 14:08
                                • Gość: Blong dyskusje z kalim nic nie daja ;) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:28
                                  mozesz tysiac razy mowic komunizm byl fuj ale pinochet tez byl fuj a on ci
                                  bedzie twierdzic zes komuch a pinochet to taki aniolek
                                  zreszta nigdy nie widzialem zadnego potepienia zbrodni klamcy z chile a tylko
                                  ich nawijanie a u "was" /to slowo oznacza kazdego kto nie daj boze cos zlego
                                  powie o pinokiu/ murzynow bili
                                  • xiazeluka Re: dyskusje z kalim nic nie daja ;) 27.11.03, 14:32
                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                    > mozesz tysiac razy mowic komunizm byl fuj ale pinochet tez byl fuj a on ci
                                    > bedzie twierdzic zes komuch a pinochet to taki aniolek

                                    Nie kłam, towarzyszu. Komunizm jest fuj, a nie głupole weń wierzący. Natomiast
                                    jak taki głup przestaje marzyć i zaczyna tę zbrodniczą ideę wprowadzać w życie,
                                    należy otworzyć ogień z ciężkiej broni maszynowej i nie przejmować się zużyciem
                                    amunicji.

                                    > zreszta nigdy nie widzialem zadnego potepienia zbrodni klamcy z chile a tylko
                                    > ich nawijanie a u "was" /to slowo oznacza kazdego kto nie daj boze cos zlego
                                    > powie o pinokiu/ murzynow bili

                                    Nie kłam, towarzyszu. Nikt tak kretyńsko nie broni Generała, to wasza, komusza
                                    metoda; nawiasem pisząc ten zwrot o Negrach to też sowiecki wynalazek, więc
                                    wszystko się zgadza.

                                    Na koniec wyrazy uznania - ten beton, który targacie na karku, jest nie do
                                    rozbicia.
                                    • Gość: Blong dokladne jak mowilem nic nie daja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:36
                                      bleblanie widzenie wszedzie wrogow ludu ot widac dobre wyszkolenie bolszewika
                                      luki
                                      a potepienia zbrodni pinokia nie bedzie bo przeciez zadnych zbrodni nie bylo a
                                      jesli juz to tylko wypadki przy pracy a zreszta komuchy to nie ludzie /jak to
                                      podobne do klasyfikacji burzuazji wink/
                                      • xiazeluka Blong się stoczył intelektualnie do rynsztoka 27.11.03, 14:39
                                        Gość portalu: Blong napisał(a):

                                        > bleblanie widzenie wszedzie wrogow ludu ot widac dobre wyszkolenie bolszewika

                                        Bleblanie o 100 mln trupów, tak? Sami się zabili...

                                        > a potepienia zbrodni pinokia nie bedzie bo przeciez zadnych zbrodni nie bylo
                                        a
                                        > jesli juz to tylko wypadki przy pracy a zreszta komuchy to nie ludzie /jak to
                                        > podobne do klasyfikacji burzuazji wink/

                                        Zgadza się - w samoobronie należy zatroszczyć się o swoje życie, a nie
                                        napastnika. Dlatego nie mam zamiaru potępiać Generała za to, że obronił swój
                                        kraj przed komunistyczną agresją.
                                        • Gość: Blong i odwiedzil tam luke IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:46
                                          bleblanie monotematycznie na jeden temat

                                          czy ziemia jest okragla ?
                                          komunisci zamordowali 100 mln ludzi a pinokio to aniol
                                          ktoredy na starowke ?
                                          jestes komuchem co popiera wymordowanie 100 mln ludzi i nie doceniasz wielkosci
                                          kochajacego ludzkosc pinokia

                                          moj morderca jest dobry a tamci mordercy /musza byc twoi bo potepiasz mojego/
                                          sa zli
                                          • xiazeluka ...który dokonywał asenizacji twoich kumpli 27.11.03, 14:51
                                            Gość portalu: Blong napisał(a):

                                            > bleblanie monotematycznie na jeden temat

                                            Jak chcesz się przezywać, to proszę bardzo, ale jeśli wpadłeś tu tylko po to,
                                            by przynudzać, to może lepiej odpłyń tym swoim rynsztokiem do kratki ściekowej?

                                            > moj morderca jest dobry a tamci mordercy /musza byc twoi bo potepiasz mojego/
                                            > sa zli

                                            Pinochet nikogo nie atakował, w przeciwieństwie do agresywnego komunizmu w
                                            latach 60 i 70 ubiegłego wieku. To w Santiago znajdowało się kilkuset
                                            uzbrojonych Kubańców, a nie w Hawanie siepacze Generała. A co robili Kubańczycy
                                            łatwo zrozumieć - szykowali się do tego samego, co w Angoli.

                                            Precz z wątku, morderco.
                                            • Gość: Blong i luka dalej sie grzebie w swoich halucynacjach IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 14:54
                                              > Jak chcesz się przezywać, to proszę bardzo, ale jeśli wpadłeś tu tylko po to,
                                              > by przynudzać, to może lepiej odpłyń tym swoim rynsztokiem do kratki
                                              ściekowej?


                                              sorry ale w domu odwiedzac cie nie bede

                                              > Pinochet nikogo nie atakował, w przeciwieństwie do agresywnego komunizmu w
                                              > latach 60 i 70 ubiegłego wieku. To w Santiago znajdowało się kilkuset
                                              > uzbrojonych Kubańców, a nie w Hawanie siepacze Generała. A co robili
                                              Kubańczycy
                                              >
                                              > łatwo zrozumieć - szykowali się do tego samego, co w Angoli.

                                              " moj morderca jest dobry a tamci mordercy /musza byc twoi bo potepiasz moje
                                              go/ sa zli"


                                              > Precz z wątku, morderco.

                                              nie cpaj tyle, przestajesz tracic kontakt z rzeczywistoscia
                                              • xiazeluka "Grzebie w halucynacjach" - ubzdurało się kurze 27.11.03, 15:03
                                                Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                > sorry ale w domu odwiedzac cie nie bede

                                                I całe szczęście. Nie lubię chodzić za gośćmi, by patrzeć im na ręce.

                                                > nie cpaj tyle, przestajesz tracic kontakt z rzeczywistoscia

                                                Jesteś miłośnikiem zbója Allende? To i amatorem mordowania ludzi w imię
                                                komunizmu. Czyli - mordercą.
                                                • Gość: Blong wiecej halucynacji IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:05
                                                  > Jesteś miłośnikiem zbója Allende? To i amatorem mordowania ludzi w imię
                                                  > komunizmu. Czyli - mordercą.

                                                  heroina czy lsd ?
                                                  gdzie pisze ze jestem milosnikiem allende ?
                                                  ty tylko wszedzie widzisz wrogow ludu
                                                  • xiazeluka Sen o dolinie 27.11.03, 15:20
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > gdzie pisze ze jestem milosnikiem allende ?

                                                    No dobrze, sprawdźmy. Napisz kim jest dla Ciebie Pinochet, a kim Allende:

                                                  • Gość: Blong no pokaz gdzie napisalem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:25
                                                    ze jestem milosnikiem allende ? oznaczyles mnie za morderce potem za milosnika
                                                    allende ?
                                                    ciagle czekam na konkretny dowod wynikajacy z poprzedniej dyskusji potem mozemy
                                                    kontynuowac dalej, bo jakos z halucynacjami sie mi rozmawiac nie chce
                                                  • xiazeluka Refren Międzynarodówki 27.11.03, 15:30
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > ze jestem milosnikiem allende ? oznaczyles mnie za morderce potem za
                                                    milosnika
                                                    > allende ?
                                                    > ciagle czekam na konkretny dowod wynikajacy z poprzedniej dyskusji potem
                                                    mozemy kontynuowac dalej, bo jakos z halucynacjami sie mi rozmawiac nie chce

                                                    Już to raz przerabialiśmy przy okazji kastro - wtedy nie zrozumiałeś tego, co
                                                    powtarzam dzisiaj. O Twoim ciepłym stosunku wobec Allende, Kastro i innych
                                                    rzeźników świadczy nazywanie Generała niemal za każdym razem "krwawym", przy
                                                    jednoczesnym braku podobnych epitetów wobec dżentelmenów wymienionych jako
                                                    pierwszych.
                                                  • Gość: Blong i znow jakichkolwiek dowodow brak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:34
                                                    jesli bede potepial stalina i nie bede rownoczesnie pisal ze hitler byl
                                                    zbrodniarzem to dla lukologiki oznacza ze jestem milosnikiem adolfa
                                                    albo jesli powiem ze mordercy sa zlem to dla lukologiki to bedzie oznaczalo ze
                                                    pochwalam zlodzieji

                                                    podaj wreszcie te konkretne dowody nie jakies twoje halucynacje oparte na
                                                    krytyce jednego z rzeznikow

                                                  • xiazeluka Komuch idzie w zaparte 27.11.03, 15:45
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    > jesli bede potepial stalina i nie bede rownoczesnie pisal ze hitler byl
                                                    > zbrodniarzem to dla lukologiki oznacza ze jestem milosnikiem adolfa

                                                    Jakoś nie przypominam sobie, byś kiedykolwiek obdarzył Allende
                                                    przymiotnikiem "krwawy", chociaż i on często sobie rozprawialiśmy. Jednocześnie
                                                    Wasze przywiązanie do ideałów lewicy nie jest żadną tajemnicą, więc oba te
                                                    fakty bez trudu można powiązać w jedno.
                                                    Acha, miłośnikiem Adolfa zapewne też jesteście, wszak to baran z waszego
                                                    lewicowego stada.

                                                    > albo jesli powiem ze mordercy sa zlem to dla lukologiki to bedzie oznaczalo
                                                    ze pochwalam zlodzieji

                                                    Mordercy są złem - więc dlaczego piszecie o Pinochecie "krwawy", a nie o
                                                    Allende? Sami się przyznajecie...

                                                    > podaj wreszcie te konkretne dowody nie jakies twoje halucynacje oparte na
                                                    > krytyce jednego z rzeznikow

                                                    W czymś się pomyliłem powyżej?
                                                  • Gość: Blong ciagle brak jakichkolwiek dowodow IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 15:46
                                                    no nie boj sie podaj gdzie napisalem ze jestem milosnikiem allende /mozesz
                                                    dodac i castro czy stalina jesli to znajdziesz/

                                                    twoje puste bleblanie ciagle udowadnia ze dowodow na ta teze ci brak i
                                                    dyskutujesz tylko ze swoimi halucynacjami
                                            • Gość: NEMO Re: Angola IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 15:00
                                              Najlepiej chwytac watki na lapu capu. I co ten odnosnik do Angoli? Akurat jest
                                              to przekrecanie faktow.


                                              Pozdrawiam
                                              • xiazeluka Re: Angola 27.11.03, 15:08
                                                Gość portalu: NEMO napisał(a):

                                                > Najlepiej chwytac watki na lapu capu. I co ten odnosnik do Angoli? Akurat
                                                jest to przekrecanie faktow.

                                                Odnośnik do Angoli ma unaocznić ambicje Kubańczyków i metody działania w innych
                                                krajach. Czy to nie jest zbyt skomplikowane dla Ciebie, zagubiony między
                                                kipielą wątków i oporną materią faktów ajatollahu sowietoreligii?
                                                • Gość: NEMO Re: Angola -"slucham" IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 15:14
                                                  "Slucham" na temat Angoli.


                                                  Pozdrawiam
                                                  • xiazeluka Halo? 27.11.03, 15:18
                                                    Gość portalu: NEMO napisał(a):

                                                    > "Slucham" na temat Angoli.

                                                    Jak już skończysz, to pożycz tę muszlę.
                                                  • Gość: NEMO Re: Halo? IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 15:29
                                                    Wlasnie, gdy dochodzimy do konkretow zaczyna brakowac "inwencji".
                                                    Chcialbym wiedziec jak bylo z Angola. Czysta ciekawosc, gdyz w tamtym czasie
                                                    rzad RPA korzystajac ze specjalnych uprawnien nalozyl "blackout" na wiadomosci
                                                    z Angoli. Moze nareszcie ktos mnie oswieci.


                                                    Pozdrawiam
                                                  • xiazeluka Re: Halo? 27.11.03, 15:36
                                                    Gość portalu: NEMO napisał(a):

                                                    > Wlasnie, gdy dochodzimy do konkretow zaczyna brakowac "inwencji".

                                                    Zgadza się, czego dowodem są Twoje żałosne trele z arii "Kim jesteś" - nieco
                                                    wyżej, do wglądu.

                                                    > Chcialbym wiedziec jak bylo z Angola. Czysta ciekawosc, gdyz w tamtym czasie
                                                    > rzad RPA korzystajac ze specjalnych uprawnien nalozyl "blackout" na
                                                    wiadomosci z Angoli. Moze nareszcie ktos mnie oswieci.

                                                    Komunistyczna partia MPLA przechwyciła władzę, którą oparła militarnie na
                                                    kubańskim korpusie interwencyjnym i logistycznie na dostawach z Moskwy i innych
                                                    krajów Krainy Zła. W wyniku wojny zginęło co najmniej 30 tys. ludzi - 10 razy
                                                    więcej niż w Chile, o ruinie gospodarczej Angoli nie wspominając.
                                                    Wystarczy czy mam na jutro przygotować wypracowanie?
                                                  • Gość: NEMO Re: Halo? IP: 5.5R1D* / *.saix.net 27.11.03, 15:45
                                                    Bardzo ciekawe. A skad ta ruina gospodarcza? A dlaczego wokol Luandy sa pola
                                                    minowe? A skad pod Luanda wojska RPA? A dlaczego konflikt ustal, gdy zginal
                                                    Savimbi? A rzad jest ten sam ( MPLA) a do Angoli naplywaja inwestycje? A jak
                                                    to byl taki zly rzad, to co robia Amerykanie w Kabindzie - byli tam przez caly
                                                    czas konfliktu? I doszlo do glupiej sytuacji, ze wojsko RPA probowalo wyslac
                                                    oddzialy specjalne, ktore mialy sabotowac instalacje amerykanskie. Akcja sie
                                                    nie udala i jeden z zolnierzy trafil do niewoli (pech).
                                                    Ot taki sobie rozmyslania.

                                                    Pozdrawiam

                  • pit_b Falszywe alternatywy 27.11.03, 12:44
                    xiazeluka napisał:

                    > pit_b napisała:
                    >
                    > > Wdajesz sie w troche ryzykowne spekulacje. Ryzykowne, bo palasz checia
                    > > usprawiedliwienia...
                    >
                    > Dlaczego ryzykowne??? Generał Pinochet uchronił swój kraj od losu Kuby,
                    > Kambodży, Wietnamu, Mozambiku, Korei Północnej etc., ocalił tym samym życie
                    > tysiącom obywateli swego kraju. To ogromna zasługa, której nawiedzeni
                    > lewicujacy humaniści nie są w stanie Mu wybaczyć - osmielił się dokonać
                    zamachu
                    >
                    > stanu (Pinochet fe, bolszewicy w 1917 cacy - relatywizm moralny
                    sartropodobnych
                    >
                    > skurwieli), obalić lewaka usiłującego wprowadzić jedynie słuszny ustrój
                    > dyktatury proletariatu (już przed zamachem wojska na łapskach Allende była
                    krew


                    Rozpedziles sie kolego cokolwiek. Nie ma chyba nikogo kto by sie zachwycal
                    dyktatura Castro a jest mnostwo ludzi ktorzy bezwarunkowo popieraja Pinocheta.
                    Powtarzam: bezwarunkowo.
                    Mnie sie zdaje ze Pinochet slusznie obalil Allende ale, jak zwykle przy
                    zamachach stanu i silnej wladzy, smiecie sie przy nim zebraly i mialy uzywanie.
                    A ten stary kawal drania skorzystal z tego ze dzialal pod plaszczykiem dobrej
                    sprawy i z mocnymi plecami, zeby nam sprzedac w pakiecie dosyc paskudne
                    zachowania swoje i kolezkow. Dlatego nie jest i nie bedzie dla mnie bohaterem.

                    >
                    > > Ponoc Allende nie mial poparcia w narodzie, na pewno zas nie mial w armii.
                    > ..
                    > > Weic po co te kilkanascie lat?
                    >
                    > Dureń czepia się Generała, że długo władzę przetrzymywał; niechże ten dureń
                    > odpowie - jak długo dręczy swoich poddanych pewien brodaty dyktator, który na
                    > pytanie o przyszłość odpowiada "socjalizm [czyli on] albo śmierć!"

                    Jak by to prostakowi wytlumaczyc. Korzystny dla ospy wynik porownania miedzy
                    ospa
                    a dzuma nie oznacza ze mam sie od razu ospa zachwycac.
                    • xiazeluka Fałszywa moralność 27.11.03, 13:06
                      pit_b napisała:

                      > Rozpedziles sie kolego cokolwiek. Nie ma chyba nikogo kto by sie zachwycal
                      > dyktatura Castro a jest mnostwo ludzi ktorzy bezwarunkowo popieraja Pinocheta.

                      Co świadczy o zdrowym kręgosłupie etycznym tych osób.
                      Zachowujesz się tak, jakbyś miał pretensję do gospodarza, że zabił na swojej
                      posesji włamywacza, gwałciciela i mordercę.

                      Normalni ludzie rozumują kategoriami zło-dobro. Komunizm jest zły, więc walka z
                      jego natrętnymi nagabawyczami jest sprawiedliwa. Komunizm jest agresywny, więc
                      środki do odparcia jego ataku winny być skuteczne. Komunizm jest morderczy,
                      więc jego hunwejbinów należy uważać za przedstawicieli Zła.

                      Nawiasem pisząc powyższy akapit Twojego autorstwa wyraźnie świadczy o
                      rozchwianiu moralnym i braku umiejętności zdiagnozowania różnicy między złem i
                      dobrem: Kastro istotnie nikt nie pochwala, ale też jakoś nie widać nikogo, kto
                      by go wyraźnie i dosadnie potępiał, chociaż wokół Generała gromadzą się tłumy
                      agresywnych ścierwojadów. Optyka pięknoduchów i z gruntu nieuczciwych
                      moralizatorów.

                      > Mnie sie zdaje ze Pinochet slusznie obalil Allende ale, jak zwykle przy
                      > zamachach stanu i silnej wladzy, smiecie sie przy nim zebraly i mialy
                      uzywanie.

                      Zawsze tak jest, że w chwili przesilenia i przejściowej anarchii różne wredne
                      typy wykorzystują swą pozycję do osobistych porachunków - archiwa Gestapo w
                      Warszawie pełne były donosów jednych sąsiadów na drugich, w okresie wojny
                      polsko-jaruzelskiej z kolei rozzuchwaleni bezkarnością czekiści doprowadzili do
                      śmierci ok. 100 osób. Mimo to daleki jestem od uznania Spawacza za ludobójcę z
                      tego konkretnego powodu.

                      > A ten stary kawal drania skorzystal z tego ze dzialal pod plaszczykiem dobrej
                      > sprawy i z mocnymi plecami, zeby nam sprzedac w pakiecie dosyc paskudne
                      > zachowania swoje i kolezkow. Dlatego nie jest i nie bedzie dla mnie bohaterem.

                      Dobra, może trochę konkretniej - czego właściwie dotyczą te żale? Tylko bądź
                      łaskaw wziąć pod uwagę, że w całym okresie rządów Generała toczyła się walka z
                      komunistyczną guerillą, która ma na sumieniu kilkaset ofiar.

                      > Jak by to prostakowi wytlumaczyc. Korzystny dla ospy wynik porownania miedzy
                      > ospa a dzuma nie oznacza ze mam sie od razu ospa zachwycac.

                      Ty zachwycasz się całym tym chorobotwórczym pakietem, mając jednocześnie
                      pretensję do łapiducha, że stosuje zabójcze dla mikrobów antybiotyki.
                      • pit_b Czyja? 27.11.03, 20:24
                        xiazeluka napisał:

                        > pit_b napisała:
                        >
                        > > Rozpedziles sie kolego cokolwiek. Nie ma chyba nikogo kto by sie zachwyca
                        > l
                        > > dyktatura Castro a jest mnostwo ludzi ktorzy bezwarunkowo popieraja Pinoch
                        > eta.
                        >
                        > Co świadczy o zdrowym kręgosłupie etycznym tych osób.

                        Mylisz sie horrendalnie. Dobro to nie jest antykomunizm. Komunizm jest zly
                        ale antykomunizm sam w sobie nie jest jeszcze dobrem. Antykomunizm
                        nie jest racja o najwyzszym priorytecie.
                        To Twoje bezwarunkowe poparcie oznacza kompromis z ewentualnym zlem
                        ze wzgledu na zbieznosc pogladow, a wiec zgode na zlo w imie wspolnej
                        ideologii. To Ty masz podwojna moralnosc.

                        > Zachowujesz się tak, jakbyś miał pretensję do gospodarza, że zabił na swojej
                        > posesji włamywacza, gwałciciela i mordercę.

                        Swojej posesji? Raczej nie. A potem trzymal mieszkancow za twarz dla
                        wlasnej przyjemnosci.


                        > Normalni ludzie rozumują kategoriami zło-dobro. Komunizm jest zły, więc walka
                        z
                        >
                        > jego natrętnymi nagabawyczami jest sprawiedliwa.

                        Z tym sie zgadzam.

                        > Komunizm jest agresywny, więc
                        > środki do odparcia jego ataku winny być skuteczne.

                        Owszem

                        > Komunizm jest morderczy, więc jego hunwejbinów należy
                        > uważać za przedstawicieli Zła.

                        Dobrze. Hitler wyplynal na antykomunizmie. Dobry?

                        > Nawiasem pisząc powyższy akapit Twojego autorstwa wyraźnie świadczy o
                        > rozchwianiu moralnym i braku umiejętności zdiagnozowania różnicy między złem i
                        > dobrem: Kastro istotnie nikt nie pochwala, ale też jakoś nie widać nikogo, kto
                        > by go wyraźnie i dosadnie potępiał,

                        Szkoda mi czasu na dyskusje o sprawach oczywistych. Dziwie sie bardzo ze
                        Amerykanie nie usuneli jeszcze tego paranoicznego mordercy.


                        > chociaż wokół Generała gromadzą się tłumy agresywnych ścierwojadów.
                        > Optyka pięknoduchów i z gruntu nieuczciwych moralizatorów.


                        Pleciesz. To byl kawal drania (bo teraz to jest dement staruszek) o czym
                        swiadczy
                        przyzwolenie na tortury, gwalty i inne bestialstwa. Dobra sprawe uzyl do
                        czynienia
                        zla.

                        >
                        > > Mnie sie zdaje ze Pinochet slusznie obalil Allende ale, jak zwykle przy
                        > > zamachach stanu i silnej wladzy, smiecie sie przy nim zebraly i mialy
                        > uzywanie.
                        >
                        > Zawsze tak jest, że w chwili przesilenia i przejściowej anarchii różne wredne
                        > typy wykorzystują swą pozycję do osobistych porachunków -

                        Ale przeciez cel uswieca srodki...

                        > > A ten stary kawal drania skorzystal z tego ze dzialal pod plaszczykiem dob
                        > rej
                        > > sprawy i z mocnymi plecami, zeby nam sprzedac w pakiecie dosyc paskudne
                        > > zachowania swoje i kolezkow. Dlatego nie jest i nie bedzie dla mnie bohate
                        > rem.
                        >
                        > Dobra, może trochę konkretniej - czego właściwie dotyczą te żale?

                        Tortur i zbednego okrucienstwa.

                        > Tylko bądź
                        > łaskaw wziąć pod uwagę, że w całym okresie rządów Generała toczyła się walka z
                        > komunistyczną guerillą, która ma na sumieniu kilkaset ofiar.

                        Putin ma podobne problemy. Zatem?



                        > > Jak by to prostakowi wytlumaczyc. Korzystny dla ospy wynik porownania mied
                        > zy
                        > > ospa a dzuma nie oznacza ze mam sie od razu ospa zachwycac.
                        >
                        > Ty zachwycasz się całym tym chorobotwórczym pakietem, mając jednocześnie
                        > pretensję do łapiducha, że stosuje zabójcze dla mikrobów antybiotyki.

                        Dla Ciebie zlo = komunizm, dobro = antykomunizm. Bylbys wsrod zwolennikow
                        Hitlera w Nieczech gdybys zyl we wlasciwym miejscu i czasie.
    • pan.skan To typowe dla faszystow, popatrz na to forum__ n/t 27.11.03, 13:33
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      >
      > Były dyktator Chile Augusto Pinochet, który od kilku lat nie pokazuje się
      > publicznie, przerwał milczenie, by udzielić wywiadu telewizji z Miami. Mówi
      > w nim, że zawsze był demokratą, wręcz "aniołem" i nie ma powodów, by się
      > kajać.
      >
      > - Nie zamierzam nikogo przepraszać. Wprost przeciwnie, to inni - marksiści,
      > komuniści - powinni mnie przeprosić - miał powiedzieć cytowany przez AFP 88-
      > letni Pinochet hiszpańskojęzycznej telewizji WDLP-22. Wyemitowany w
      > poniedziałek wywiad został przeprowadzony na początku listopada w rezydencji.
      >
      > Odkąd Sąd Najwyższy Chile orzekł, że cierpi on na demencję starczą, Pinochet
      > nie musi się obawiać ciągania po sądach z powodu ponad trzystu skarg, które
      > wnieśli przeciw niemu bliscy około trzech tysięcy ofiar dyktatury. W
      > telewizji wypowiadał się trzeźwo i logicznie, ale miał pewne problemy z
      > wymową. - Nie chciałbym - mówił - by przyszłe pokolenia myślały o mnie źle.
      > Chciałbym żeby wiedziały, co naprawdę się stało. Jego prawdę o 17 latach
      > dyktatury świat pozna - jak zapewnił - po jego śmierci. Przekazał już
      > swojemu prawnikowi odpowiedni dokument.
      >
      > Pinochet, który 11 września 1973 roku obalił socjalistycznego prezydenta
      > Salvadora Allende, oddał pokojowo władzę w 1990 roku. Do 1998 roku pozostał
      > zwierzchnikiem chilijskich sił zbrojnych. Potem uzyskał mandat dożywotniego
      > senatora, który chronił go od odpowiedzialności za zbrodnie, ale zrzekł się
      > go w 2002 roku. Wcześniej, w latach 1998 - 2000, spędził 17 miesięcy w
      > areszcie domowym w Londynie.
      >
      > źródła: MT-O, AFP, REUTERS, www.rp.pl
      • xiazeluka Faszysta to lewicowiec, zezulcu /nt 27.11.03, 13:36
        • pan.skan Meeeeeeeeeeeee ! _________________/nt 27.11.03, 13:39
          • Gość: maciej Re: Meeeeeeeeeeeee ! _________________/nt IP: *.client.attbi.com 27.11.03, 15:47
            Przydal by sie teraz w Polsce ktos tak wielki jak Pinochet ale polscy
            generalowie to tchorze i byle pacholki Moskwy ktore nie sa zainteresowane
            dobrem Polski
    • ajmbek on już nie zdąży-kostucha mu nie pozwoli___NT 27.11.03, 17:00
    • Gość: lesio Re: Pinochet nie przeprosi IP: 207.157.122.* 27.11.03, 23:30
      Do "Pit b": jakims cudem wszyscy pomijali te "kilkanascie lat", o ktorych
      wspomnialas/es. Moim skromnym zdaniem trwalo to kilkanascie lat, bo stary
      general nie mogl sobie pozwolic na 40 lat, jak Mojzesz. Natychmiastowy powrot
      do demokracji (a zwlaszcza jezeli nastapilby po aksamitnym przewrocie)
      doprowadzilby do sytuacji podobnej jaka jest w Polsce, a byc moze gorszej.
      Uklony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka