hasz0
14.04.09, 21:54
W 1991 r. z misją rozwiązania komitetu przybył do nich Ryszard
Setnik, lubelski działacz ROAD, później Unii Demokratycznej i Unii
Wolności, który wylądował ostatecznie w SLD.
- Nie zastosowaliśmy się do tego polecenia - wspomina Jagusiewicz. -
Przeciwnie, podjęliśmy uchwałę o dalszej działalności, gdyż
uznaliśmy, że istnieje taka społeczna potrzeba.
Działacze komitetu obywatelskiego z niedowierzaniem przyjęli żądanie
NSZZ "Solidarność", by usunąć z nazwy komitetu wyraz "Solidarność".
- Uważałem, że to jakiś absurd, bo przecież to ja
tworzyłem "Solidarność" w Biłgoraju - mówi Jagusiewicz. - Ale
ostatecznie zgodziliśmy się i teraz mamy z tego powodu kłopoty...