romek_z_dublinka
16.04.09, 23:30
Poznała go w Izraelu. Po dwóch miesiącach znajomości oświadczyła, że jest w ciąży. Urodzić miała w Zamościu. On cieszył się szalenie. Słał jej dolary, funty i szekle. W czasie ciąży, a także po narodzinach dziecka. Problem w tym, że ani ciąży, ani narodzin nie było...
www.kronikatygodnia.pl/tekst.php?abcd=26864&dz=1