polski_francuz 29.05.09, 07:49 sa na ogol bardzo drogie. A kryzys ekonomiczny spowodowal spadek transakcji o 40 %. tinyurl.com/odgy4q Ceny tez spadly. Wiec, jesli wam sie marzy pied à terre na Montmartre to teraz albo nigdy. PF Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaceq Re: Mieszkania w Paryzu 29.05.09, 15:51 > Ceny tez spadly. I wcale się nie dziwię. Też bym nie lubił, żeby mi imigranckie bydło sfajczyło samochód pod własnym domem. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Emigranckie bydlo 29.05.09, 16:05 façon de parler bo kryzys przyszedl ze Stanow a oni tam wszyscy emigranci. I wielu kowboi to i cos z bydlem maja wspolnego... PF Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: Emigranckie bydlo 29.05.09, 18:27 polski_francuz napisał: > ze Stanow a oni tam wszyscy emigranci. Ale nie z Maroka, i dlatego nie fajczą samochodów i nie rabują sklepów "w proteście", hehehe. Nawet potomek z Mayflowera nie wpadłby na taki dziwny pomysł. > I wielu kowboi to i cos z bydlem maja wspolnego... Tu masz rację, taki Dablju, kowboj-hobbysta, niewątpliwie miał z bydłem wspólnego przodka, a brakującym ogniwem były zapewne Black Panthers. Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: Mieszkania w Paryzu 29.05.09, 16:13 jaceq napisał: > > Ceny tez spadly. > > I wcale się nie dziwię. Też bym nie lubił, żeby mi imigranckie bydło > sfajczyło samochód pod własnym domem. > > > he,he nie ma to jak lokalny ciul polski,ten przynajmniej nie pudluje. masz racje jacusiu,ze wolisz tych polskojezycznych,zwazywaszy na to jakie sa statystyki kryminalne w polsce to niezle tam sie dzieje w tej dziedzinie. nie ma to jak polski koltun,tego nic ani nikt nie pokona. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski A kto chce zyc w centrum miasta.... 29.05.09, 17:13 ... wspołczesnego? To nie dziewietnasty wiek gdy centrum miasta to byla ostoją i mieszkaniem bogatej burżuazji , dostatku, kultury i elegancji. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: A kto chce zyc w centrum miasta.... 29.05.09, 17:19 Paryz ma dosc czyste powietrze bo malo samochodow. Swietne metro. In fact, jest taki drogi, ze trzeba zarabiac minimum z 3000 Euro/miesiac by moc tam mieszkac. Mieszka tam duzo starszych ludzi, majetnych rentierow. Uslugi tez sa OK. Ale i ja wole na wsi. Ale nie mieszkam pod Paryzem. Bo z dalekiej korony poza Paryzem jest co najmniej 4 godziny dziennie by dojechac RER. A jak juz RER robi strajk to jest koniec swiata. Miasto sie zatyka. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski A ja zmieniam styl życia.... 29.05.09, 17:27 .... i przez 9 miesiecy roku bedziemy mieli 9 miesięczne wakacje w dużym motor home. Mieszkać pod w Alpach, na Maderze,w Kanadzie , w Australii. Calkowita wolnosc. Dzieci uczone przeze mnie i żone i raz w roku egzaniny w prywatnej amerykanskiej, katolckiej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: A ja zmieniam styl życia.... 29.05.09, 21:28 Niektorzy robia takie wakacje rodzinne na zaglowce. Mnie taka dzicz niezbyt ciagnie. Powojazowalem duzo za mlodu teraz cenie spokoj. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: A ja zmieniam styl życia.... 29.05.09, 21:40 Dzicz 9 miesiecy corocznych wakacji na Maderze, Alpach Szwajcarskich i Australijskiej Rivierze ???? No i te dojazdy transoceaniczne ststkiem. Katorga. Ha,ha,ha,ha Na pewnie lepiej jest codzienie zapieprzac na podrzędnej francuzkiej robotce i dojazdżac z przedmiescia do roboty. Niech żyje duch komuny,ktora lubi to co musi. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: A ja zmieniam styl życia.... 29.05.09, 22:03 Lubie moja prace. Nie wyobrazam sobie 9-miesiecznych wakacji. Juz dwa czy trzy okresy bezrobocia daly mi niezle w kosc. Umre na posterunku PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: A ja zmieniam styl życia.... 29.05.09, 22:36 Bezrobocie to okres kiedy pracownik najemny nie ma pracy i zdycha z głodu. Wakacje to okres, kiedy czlowiek zamozny podrożuje i cieszy sie życiem Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Praca uszlachetnia 29.05.09, 22:44 i wcale nie chodzi o forse. Ale wlasnie o uzytecznosc spoleczenstwu. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 00:06 bla.bla.bla Jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma, czyli sie udaje ,że sie kocha prace najemną. Można byc bardziej uzytecznym spoleczenstwu przez 10 lat tworczej pracy niz przez pierdzenie przez 40 lat w urzędnicze krzesło. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniol Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 03:52 marksistowski napisał: > Można byc bardziej uzytecznym spoleczenstwu przez 10 lat tworczej > pracy niz przez pierdzenie przez 40 lat w urzędnicze krzesło. hahaha praca tworcza na FA)) Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 13:28 Obecnosc na FA to częsc czynnosci fizjologicznej zwanej sr*aniem Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 09:48 W dzisiejszym swiecie wszyscy, lub prawie, sa najemnikami. Nic negatywnego w tym nie ma. I nie mowie tu o artystach, bo ich wklad jest inny. Moja praca jest kreatywna. Moge myslec, realizowac pomysly, ba, nawet niekiedy wplywac na myslenie innych. Dlaczego mialbym tej pracy nie lubic? Jest w sam raz dla mnie. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 13:45 Zrywanie siez łozka o 7 rano, dojazd do roboty, przymusowe oglądanie przez 8 godzin tych samych mord, pseudowladza chama przelożonego, powrot do domu o 18. Jest to rytuał wspolczesnego najemnika sprzedającego za nędzne grosze swoj najlepszy czas życia. Niewolnik w Imperium Rzymskim miał więcej wolnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
cyborg.jr Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 13:50 Bravi , marksi , co ty taki dzisiaj łagodny , ja by dopier’dolił Francowi ostrzej … Mnie to qrwa ostrzeliwujesz z grubej berty , a jego z procy … Oj,oj, marksi … Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 13:56 Szczybuś, walnij sobie denaturatu. Zimno jest dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
cyborg.jr Re: Praca uszlachetnia 30.05.09, 14:01 nie pir'dol marksi , był to ja przed południem na pokładzie i pogód super , no walneli my małego whiskiego , wrócili na keję i tera się tobą bawię , ti,ti,ti,ti,qtasie ... Odpowiedz Link Zgłoś
haszysta ______A ja codziennie szedłem sobie gdzie chciałem 30.05.09, 13:58 ba.......za KOMUNY...... kilkadziesiąt lat!!!!!!!!!!!!!!!!!!! .............. I debile o niskim IQ............nie mogąc pojąć najprostszego wyjaśnienia""""": [[[....""""""że Polska rozwijajała się WBREW komunie"""""...] i sekretarze, derektorzy i esbeki musiały i ew. mogły się mnie prosić a nie szantażować........... o pomoc!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie mogą idioci ..............pojąć........bo mają wprasowane matrycą propagandy brednie, ze komuna to lub tamto jako "fachowcy" [vide R7...Odra i próba wklejenia zdjecia...] ..... I nie moga pojąć...że nie podpisywałem kilkadizesiat lat listy obecnosci....... że nie dawąłem się przekupić mieszkaniami samochodami lodówkami czy meblami....wiedzieli, że TO JA ROZDAJĘ MIESZKANIA za 1 litra!!!!!!! ......... I dlatego gdy odmawiałem rozdawałem je nie komuchom i ubekom ale wskazywałem kto jest na tyle dobry...żeby za mieszkanie mógł efektywnie utrzymać sparwnosc ośrodka. ODWRACAŁEM W TEN SPOSÓB negatywna selekcję Odpowiedz Link Zgłoś
haszysta _____________________herr_bo_wnio skowcy 30.05.09, 14:14 _______cholera........pamiętacie te wielomięsieczne wysiłki analizy i wnioski"ad personam" aquanetowych "IQ-ciarzy"? ........ nie zapomnę opisu kupowania obrazu studentki Czarnomerdinowej malowanego palcami.......(nie napisałem tylko specjalnie, że obok stała żona).......... ........i NAJTĘZY IQ_tasińskinazwał mnie w nast. poście _______"d----u-----p-----c------y------n---g---er--em"________- Aquanet grzmiał od OKLASKÓW klaki piczego idioty ...... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: Praca uszlachetnia 31.05.09, 16:26 rozdetek..... po prostu powaliles mnie..... smieje sie do tej chwili z tej twojej "kreatywnosci"..... mowisz, kreujesz nowe pojecia jesli chodzi o takie slowa jak szmaciara, gnojek, wal sie i pacyfikacja, nie? po prostu padlam, rozdetek..... Odpowiedz Link Zgłoś
vicky17 Re: A kto chce zyc w centrum miasta.... 29.05.09, 17:28 polski_francuz napisał: > Paryz ma dosc czyste powietrze bo malo samochodow. szkoda,ze o centrum wraszawy tego powiedziec nie mozna,bo ja osobiscie zawsze odchorowuje mieszkanie w centrum,ale mieszkanie trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: A kto chce zyc w centrum miasta.... 29.05.09, 21:26 Powoli, ale nieuchronnie samochody sie wywali z centrum miasta. Ken Livingston juz to zrobil w Londynie a Delanoë sie przymierza do tego. W Polsce jeszcze samochod to symbol statusu spolecznego. PF Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 17:49 pf napisał: "Powoli, ale nieuchronnie samochody sie wywali z centrum miasta. Ken Livingston juz to zrobil w Londynie a Delanoë sie przymierza do tego. " Byłem w Londynie i widziałem mnóstwo samochodów w centrum. Myślę, że w miejsce wywalonych przez towarzysza Livingsona samochodów wjechały inne samochody. Przyroda nie znosi próżni..... Powiedz ty mnie pf co ty wąchasz? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 18:53 "Byłem w Londynie" Samochodem? To widziales pewnie budki do oplat za wjazd do centrum. Pije piwo i bronie kompa przez atakiem mlodej damy. Co jeszcze chesz wiedziec? PF Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 19:59 alez felusiak wie.... przeciez ci napisal, ze widzial mnostwo samochodow w londynie... a ty po prostu potwierdziles to w tym poscie, rozdetek... fajnie bylo napisac ten idiotyzm: "Powoli, ale nieuchronnie samochody sie wywali z centrum miasta. Ken Livingston juz to zrobil w Londynie", ale farsztejst, rozdetek.... nie ty jedyny jezdzisz po swiecie i nie ty jedyny czytasz wiadomsci.... livingston nie wywalil nic... po prostu ustanowil zaplate za wjazd do miasta i jak widzisz, ludzie placa ladnie i jezdza dalej... a to twoje "Co jeszcze chesz wiedziec?", to nieudolna proba wyjscia z twojego kolejnego blamazu.... nie podskakuj tyle, rozdetek.... i pisz prawde, a nie te twoje manipulacyjki.... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 20:02 aaaaaaa...... jeszcze jedno, rozdetek.... nie plec tez takich bzdur: "Paryz ma dosc czyste powietrze bo malo samochodow." nawet israelczycy bywaja w paryzu.... nie ze to taka wielka przyjemnosc ostatnimi laty, ale bywaja i wiedza.... Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 21:47 dlaczemu ty danka taka cienta na pyfa jezdeź? On nie jest taki zły tylko ma momenty, moim zdaniem..... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 23:14 ja jestem na niego cieta, felusiak, od chwili kiedy jako argumentu uzyl "idz pod sciane i sie pokiwaj" i po wszystkich innych klamstewkach i manipulacyjkach jesli chodzi o moj narod i moj kraj... wlacznie z instruowaniem wszystkich forumowiczow o dobrym wychowaniu i eleganckim pisaniu na forum po tym, jak napisal do mnie "szmaciaro". ja jestem mila dziewczynka felusiak.... az mi ktos nie nastapi na odciska klamstwami, manipulacjami i tchorzostwem w dawaniu uczciwych odpowiedzi... Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 23:16 zapomnialam dodac, felusiak: rozdetek nie ma "momentow"... to u niego stan permanentny.... Odpowiedz Link Zgłoś
felusiak1 Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 21:45 pf napisał: "Co jeszcze chesz wiedziec?" Nic poza tym co chciałem wiedzieć od samych poczontkuf ostatnich wontkuf. Jako, że strasznie piździsz nurtuje mnię co ty pijesz, palisz, wąchasz, strzykasz? Very potent.... Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: powoli i nieuchronnie wysycha 31.05.09, 22:18 Felusiak, upiles sie i piszesz niegramatycznie. No i jaka z Toba jest dyskusja? Ja ci jakis argument a Ty dalej swoje. A jak Ci nie pasuje to przezornie siedzisz cicho. Zakuta pala byles i jestes, nic sie nie zmienilo. Pozdro PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Polecam podróże transoceaniczne 29.05.09, 22:03 Stress kontroli lotniczych, milionowy motłoch na lotniskach i brudne samoloty. Ja z żoną i 4-gim małych dzieci podrużjemy ostatnio tylko drogą morska. Podjeżdżamy naszym motor home pod wielki kontenerowiec i windą jedziemy do naszych kabin z dużymi oknami na morze. Dzwig wciąga nasz motor home na poklad. Idziemy na kolacje. Jestesmy jedynymi pasażerami, chociaz statek ma jeszcze kilka wolnych kabin pasażerskich. Cala podroż do Australii to kilkanasci dni morskiego powietrza, ciszy, relaksu, dobrych posiłkow, czytania,rodzinnego życia.Zjeżdżany windą na nabrzeże portu w Brisbain, w samym sercu Australiej Riviery, gdzie wkrotce dołacza do nas spuszczony okretowym dzwigiem nasz motor home. Dzien jak codzien Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Polecam podróże transoceaniczne 29.05.09, 22:05 Kilkanascie dni? Kilka miesiecy chyba. I Brisbane. I to dopiero zachodnia Australia i do Victorii i New South Wales jeszcze bardzo daleko. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Polecam podróże transoceaniczne 29.05.09, 22:38 Rottedam -USA,6 dni Rotterdam-Australia ,19 dni Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Polecam podróże transoceaniczne 29.05.09, 22:43 Plus kilka dni w Rotterdamie i juz masz miesiac. Jeden moj profesor, Australijczyk, jezdzil za mlodu do Anglii na konferencje jak ty, statkiem. I stad wiem jak to jest. Statki wiele szybsze nie sa niz za jego mlodosci. I jeszcze teraz trzeba kolo Somalii uwazac na piratow. PF Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Re: Polecam podróże transoceaniczne 30.05.09, 00:10 Kilka dni w Rotterdamie? A po co? Te statki pływaja wedlug dokładnego harmonogramu. Boisz się piratow? O wiele raalniejsza jest grożba lotniczego terroryzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
haszysta Mój ojciec marzył całe życie by zobaczyć Niemcy 30.05.09, 07:39 dowiedziałem się po Jego smierci, znajdując rozmówki. ###################################### Niezadługo rolnicy wpaną na pomysł uprawy na wielkich tratwach by uniknąć PAZERNYCH pośredników i PAZERNYCH konsumentów wyborców jeszcze większych kretynów i jeszcze bardziej pazernych egoistów. ######################################### Potem uciekną na Marsa .....tak jak Wy obaj...... Odpowiedz Link Zgłoś
hasz0 Re: Mój ojciec marzył całe życie by zobaczyć Niem 30.05.09, 08:01 Tu w pobliżu kupiłem jedwabny krawat a żonie czerwony poszerzany bardzo mocno u gory żakiet w identycznym zobaczyłem za dwa miesiace aktorkę Sharon Stonew Cannes Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Polecam podróże transoceaniczne 31.05.09, 11:33 polski_francuz napisał: > Kilkanascie dni? Kilka miesiecy chyba. I Brisbane. I to dopiero zachodnia > Australia i do Victorii i New South Wales jeszcze bardzo daleko. > > PF Trzeba sie bylo uczyc geografii. Brisbane jest stolica stanu Queensland (Wschodnie wybrzeze). Stolica Zachodniej Australii (WA) jest Perth. Ale rzeczywiscie kolega cos zalal z czasem tranzytu: Melbourne - 29 dni, Sydney - 31 dni a Brisbane 35 www.australiatrade.com.au/Timetables/Imports/Europe.htm Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Polecam podróże transoceaniczne 31.05.09, 11:35 Oups, myslalem o Perth o pisalem Brisbane. Dzieki za korekte PF Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Polecam podróże transoceaniczne 31.05.09, 13:18 polski_francuz napisał: > Oups, myslalem o Perth o pisalem Brisbane. > > Dzieki za korekte > y'a pas de quoi a votre service! Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat _______________czy znajomość turysty całego swiata 31.05.09, 13:25 nobilituje względem IQ? Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Polecam podróże transoceaniczne 31.05.09, 13:24 marksistowski napisał: Zjeżdżany windą na nabrzeże portu w Brisbain, w samym sercu > Australiej Riviery, gdzie wkrotce dołacza do nas spuszczony okretowym > dzwigiem nasz motor home. Dzien jak codzien Meet the Fockers? Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat ___________________znałem 3 oficera 31.05.09, 13:26 psycholodzy wiedzą coś o rejsach > 4 m-cy na morzu... zmiany nieodrwacalne w psyche Odpowiedz Link Zgłoś
haszszachmat Re: ___________________znałem 3 oficera 31.05.09, 13:27 piłem z nim raz 1 l .. wyrzucił TV zlamał drzewo dośc grube.... starłem się ratować zycie jego żonie Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz U niego zmiany 31.05.09, 13:51 "4 m-cy na morzu... zmiany nieodwracalne w psyche" moga byc tylko na lepsze. Niech jedzie, znaczy sie, niech plynie... PF Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Meet the Fockers? 31.05.09, 13:52 meet the fuckers! Nie znasz go jeszcze PF Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Meet the Fockers? 31.05.09, 14:05 polski_francuz napisał: > meet the fuckers! Nie znasz go jeszcze > > PF Fakt. Ale i tak mam nadzieje, ze zostanie w cholere na tej "Australijskiej Rivierze" (? znaczy sie na Gold Coast?) i do nas nie dojedzie Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Meet the Fockers? 31.05.09, 14:29 Queensland (bylem w Cairns i w okolicach w 1989) jest piekny. I chce sie tam zyc, swieta prawda. Wiktorianci i Poludniowi Walijczycy tam na emeryture wala. Nawet bogaci Japoncy. Tylko, ze ze pewnie jest jak u nas na lazurowym wybrzezu - drogo. I to jest raczej dla milionerow lub prawie niz dla normalnych... PF Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Meet the Fockers? 31.05.09, 15:01 A poza tym jesli mu sie wydaje, ze on tak zaraz wsiadzie w ten swoj motorhome i odjedzie w sina dal to mu polecam ponizsza lekture. www.smithsoverland.com/travel/publish/article_167.php Aha, do prowadzenie motorhome w Australii wymagane jest posiadan prawa jazdy na ciezarowke. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Dla intelgentnego biurokracja nie jest przeszkodą. 31.05.09, 17:01 Ze wzgledow podatkowych , motor home kupiłem rok temu na nazwisko mojego australijskich krewnych i zarejestrowałem w Australii. Krewny w zamian za goscinę, przewiozł mi statkiem samochod do Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
marksistowski Pamiątka po slużbie w Marines to czołgowe prawo .. 31.05.09, 17:16 .. jazdy, zezwalające prowadzic wszystkie pojazdy o wadze do 100 ton. Jak pokazuję policji to szczęka im opada. Odpowiedz Link Zgłoś
1zorro-bis Kupic mieszkanie w Paryzu??? 01.06.09, 07:44 w zyciu! To horror miasto. Tylko dla tutystow i nie dluzej jak na tydzien. Pod warunkiem mmieszkania w dobrym hotelu i bez samochodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś