Gość: Józef Szczydomiski
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.12.03, 11:09
Za "Faktem".Przeprowadzono uruchomienie zdemontowanych silników śmigłowca.
Silniki są sprawne nawet po katastrofie,odpaliły za I razem.
Więc co to było? Sabotaż?,czy nieszczęśliwy zbieg okoliczności.
Drzewa zamortyzowały uderzenie i to Ich ocaliło.