d_nutka
17.12.03, 11:00
motto1
„ lecz ludzi dobrej woli jest więcej”
Czesław Niemen
motto2
„wędrowałem po ziemi i przeszedłem ją wzdłuż i wszerz.
„czy ty nie otoczyłeś [..] zewsząd opieką wraz z jego domem i wszystkim co ma?
Błogosławiłeś sprawie jego rąk i jego dobytek rozmnożył się w kraju”
Księga Hioba
motto3
„oby dobry Bóg ulitował się nade mną i sprawił, że nie doczekam do emerytury,
ani zamknięcia (upadku) firmy w której pracuję”
zasłyszany Anonim
a teraz do rzeczy
miałam możliwość poznać tu na forum bardzo wiele interesujących i mądrych
wypowiedzi oraz dyskusji na wiele aktualnych tematów dotyczących wszystkich
Polaków.
a najciekawsze było to, że za tymi mądrymi wypowiedziami nie kryli się
anonimowi uczestnicy pomimo tego, że rozpoznawczym znakiem były używane przez
te osoby nicki.
taka była i jest konwencja forum, że używa się wybrane przez siebie
pseudonimy, logowane albo nie, jak kto woli.
stało się niestety tak, ze co niektórzy wykorzystując anonimowość forum
zaczęli wyczyniać różne gry i igraszki dla sobie tylko wiadomych celów. same
igraszki nie są same w sobie niczym złym, ale....
ale okazało się też, że ta anonimowość uaktywniła co niektóre osoby już nie
tylko do igraszek, ale i do niecnych celów.
nie jestem zwolenniczką „spiskowej teorii dziejów”, ale jeśli pewne fakty i
wydarzenia już zaistnieją realnie, to zastanawiam się na ile były one
przypadkowe, a na ile miały komuś lub czemuś służyć.
wynik moich dociekań na dziś jest taki, że:
1. nie ma już na forum tych osób, które prowadziły ze sobą ciekawe dyskusje.
ciekawe także dla tych, którzy byli jedynie ich biernymi uczestnikami, ale
też mogły w każdym momencie „wejść” w dyskurs.
2. przetoczyły się kilkakrotnie przez forum „dyskusje”, których nie można
inaczej nazwać jak wojnami i to nie przebierając w środkach „metod wojennych”
pozbywania się kogoś uznanego za przeciwnika, znanych każdemu z nas w
realu , do donosów w prywatnym życiu włącznie.
3. część z uczestników i obserwatorów tych wojen pozakładała sobie wątki
ukryte, by móc nadal prowadzić ze sobą miłe i owocne rozmowy. miało
to „unieszkodliwić” i uniemożliwić co bardziej krewkim wojownikom
przeszkadzanie w toczących się w miłej atmosferze debatach na forum.
złudzenie było, ale niedawno prysło i ono. zaczęło się szerzyć „podglądactwo”
forów ukrytych oraz skrzynek pocztowych.... i wykorzystywanie uzyskanych
wiadomości do....
4. ano właśnie..... do czego?
i tu włącza mi się jakaś „spiskowa teoria dziejów forum”.
efekt jej jest taki, że zanikły interesujące rozmowy, i śmiem przypuszczać,
że mógł to być jeden, ale nie jedyny, powód niszczenia tego forum z użyciem
najpodlejszych metod.
tylko nielicznym, być może, udało się do końca zachowywać godnie i
przestrzegać choćby minimum kanonu zasad moralnych obowiązujących człowieka
ponoć ucywilizowanego.
ten wątek nie jest, i niech nikomu nie służy, jako wątek rozliczeniowy.
dlatego też na jego wstępie znalazły się te trzy motta.
kto jeszcze ma nadzieję, że motto1 jest do zastosowania jeszcze na forum może
coś tu wpisze.
d_nutka