Z publikacji w najnowszym "Nie" wynika, że gen. Waldemar Skrzypczak, Dowódca
Wojsk Lądowych, ma kilka kochanek naraz i romansuje na portalach randkowych z
ponad setką kobiet. Kpina? Niekoniecznie. To Wojsko Polskie.
Generał broni Waldemar Skrzypczak miał zostać szefem Sztabu Generalnego, czyli
pierwszym żołnierzem Rzeczpospolitej. Nie zostanie. Nominację utrąciły być
może wciąż pałętające się wokół generała wątpliwości natury obyczajowej.
Kontrywiad interesował się generałem w toku śledztwa, jakie Wojskowa
Prokuratura Okręgowa w Poznaniu prowadziła po skardze Elżbiety F. Pani
Elżbieta miała do Skrzypczaka wiele zastrzeżeń, ale głównie chodziło o
niedotrzymanie licznych obietnic matrymonialnych podczas 13-letniego związku,
jaki ją z nim łączył. Choć miał żonę, na różne oficjalne imprezy miał jeździć
z Elżbietą F. W końcu Elżbieta F. zadzwoniła do byłej, jak mniemała, żony
wojskowego. Nastąpiła konsternacja.
Pierwsza żona miała w końcu dosyć - tym bardziej, że na swą erotyczną pasję,
jak donosi tygodnik, generał sporo wydawał, bo każdej ze swych miłości dawał
pieniądze. Po rozwodzie Skrzypczak postanowił ożenić się powtórnie. Iwona S. i
Elżbieta F. postanowiły ze swej strony poinformować jego wybrankę, jaki z
generała Casanova. Podobno najpierw straszył je Żandarmerią Wojskową, a potem
uciekał w kapciach wokół domu, ścigany okrzykami: Generale, dowódco wojsk
lądowych, dlaczego uciekasz?


www.pardon.pl/artykul/7977/drugi_zolnierz_rzeczpospolitej_erotoman_i_klamczuszek