Dodaj do ulubionych

prawo jazdy

31.05.06, 07:46
Jak je zrobic z tymi jelitami? czy znacie jakies leki ktore na pewno
powstrzymuja biegunki? aha i jak przezywaci w szkole albo na studiach
kiedyczasem trzeba ze 3 godz wysiedziec na jednym miejscu otoczonym przez
kilkanascie osob?
Obserwuj wątek
    • ewa.m22 Re: prawo jazdy 31.05.06, 12:08
      No wiesz ja nawet próbowalam zdać prawko i nie w tym był problem zebym miala
      jakieś sensacje zołądkowe po prostu w naszym kraju nic sie nie uda jesli nie
      dasz w łape. Ja zadawałam 6 razy i nadal nie mam magicznego dokumentu.
      Zaznacze tu se nie jesytem jakas totalna ofermą i potrafie jezdzic. Oczywiscie
      nie jak kierowca z 20 letnim starzem, a nietety takich umiejetnosci wymagano
      ode mnie na egzamach. Na ostatnim pan egzaminator w przemily i zaowalowany
      sposob sugerowal mi ze powinna jednak dac w łape....
      Załamać , się mozna....
      Ale nie mialam problemow na tle ibs podczas samego kursu, co dowodzi mojej
      teorii, ze ibs niekoniecznie musi byc zwiazany z psychika. Moj nie jest.
      A co do pytania o srodki na biegunke to sama nie wiem co ci doradzic ja juz
      dawno nie bralam zadnych loperamidow. Ostatnio lecze sie ispagulem, na razie
      pomaga:) 3m sie i glowa do góry!!!
      p.s Bez prawka to jak bez reki w dzisiejszych czasach , wiec postaraj sie je
      zdac jakos. Ja zamierzam nadal probowac:) Powodzenia. Ale sie rozpisalam.....
    • asia23bb wszystko juz bylo opisane na forum N/T 31.05.06, 15:48
    • ajjj1 Re: prawo jazdy 01.06.06, 16:31
      Moze znacie jeszcze jakies inne sposoby? chodz mi oto zebym na jazde szla bez
      stresu ze bede miala biegunke
      • mala_adako Re: prawo jazdy 06.06.06, 22:47
        hej:))
        ja skończyłam kurs z ibsem i jakoś nie miałam problemów biegunkowych bo dla mnie
        jazda samochodem była jedną wielką przyjemnością chwilą kiedy mogę sobie
        poszaleć nawet się wyżyć a jak mnie ktoś zdenerwuje to nawrzeszczeć na niego i
        zajechać mu droge:D hahaha miałam super instruktora wyprawiałam różne dziwne
        cyrki w samochodzie:))) heheh i nigdy nie miałam problemów z jelitem. co do
        egzaminu to fakt stresowałam się i to bardzo i przed egzaminem zaliczyłam ładną
        wizytę w toalecie z gigantycznym rozmiarem hehe ale jak już wsiadłam do
        samochodu to stres minął i było cudnie:) hehe ale niestety zdałam dopiero za
        drugim razem bo lekko ślepy pan instruktor nie zauważył że jak mam 50km/h to nie
        zdążę wychamować jak mi się zmienia światło z zielonego na pomarańczowe i mnie
        oblał za jazdę na czerwonym hehe daltonizm:)) ale za drugim razem się udało i od
        ponad miesiaca śmigam sobie samochodzikiem z nowym dokumentem w portwelu..:))
        życzę wszytskim powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka