Dodaj do ulubionych

Praca a znajomości.

06.09.04, 22:01
Czy znacie kogoś, kto ostatnio dostał nową pracę nie mając "poparcia". Szlak
mnie trafia jak słyszę, że teraz po prostu idąc na jakąkolwiek rozmowę nie
mając pleców w ogóle można zapomnieć o pracy.
Przykła: U.S. w N.S. Dwa miejsca wolne, ponad setka kandydatów. Pracę dostaje
dziewczyna, która tylko przypadkiem nazywa się tak samo jak jedna z szefowych
(stanowiska naturalnie nie zdradzę), drugą posadę dostaje mój kumpel, który
również ma jakieś znajome nazwisko. Oczywiście nazwisk nie zdradzę.
Wiarę w system zatrudniania tylko na chwilę przywraca mi inny mój zmajomy,
który na 20 chętnych dostaje pracę w krakowskim Comarchu idąc na rozmowę "na
żywca". Jednak jest to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Gość po prostu był
za dobry żeby go nie przyjąć. Dlatego też szybko zwiększyli zatrudnienie o
dodatkowe, takie samo stanowisko. Przemilczę fakt kto je otrzymał.
Cholera, nawet żeby pracować w SITA jako śmieciarz trzeba mieć znajomości:(
Obserwuj wątek
    • lesteer Nowy Sącz jest okropny.... 07.09.04, 09:41
      ..pod tym względem..A Urząd Skarbowy to szczyt korupcji...Najbardziej
      wkurzający jest jednak dla mnie ostatnio Powiatowy Urząd Pracy, który ma
      wyjątkowo dużo wymagań jeżeli chodzi o papierki dla pracodawcy (w odróżnieniu
      do sąsiednich Urzędów Pracy), a oferty przekazywane są pocztą pantoflową wśród
      znajomych urzędników nim ukażą się dla szerokiej publiczności..Właśnie
      postanowiłem już olać tut. Urząd Pracy i zaczynam uderzać do Limanowej

      :))
      Pzdrw
    • elp1 odbierzcie @ 07.09.04, 12:41
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka