inny.obserwator
06.05.05, 16:45
Nazbierało się troche przysłek, bo rzeczy dobrze się sprzedają na allegro nom
i wczoraj wszystko poszło sprawie, a dzisiaj jakaś inna pani była w okienku.
Mniej więcej tak to wyglądało:
- Chciałem to wysłać, za pobraniem - powiedziałem
- Proszę wypełnić to i to, tylko dociskać porządnie żeby było widać, tylko tu
nie wypełniać tych pól, tu też nie!!! - krzyknęła, nie wiadomo dlaczego
- Okej, ale ja chciałem żeby to poszło od razu na konto, a nie do domu, a to
chyba nie ten druk...
- Pokaż co ci tam dałam! Aha! No to masz ten! Tylko dociskać trzeba!
(wypisałem, przykleiłem na paczce, dałem tej pani)
- Po coś mi to tu przyklejał?! Ja tu jestem od przyklejania! 15,40 zł!
(wzięła, wydała resztę, dała pokwitowanie i uśmiechnęła się na koniec)
W sumie było fajnie. Tak jak na tych polskich komediach z lat 80. Ciekawe
skąd u niej ta mania dociskania? I co ciekawe do jakiegoś 40-letniego gościa,
który stał obok też się zwracała na "ty". I jaki dekolt miała, odpiła sobie
dwa albo trzy guziki od służbowej koszuli. Mieliście z nią do czynienia? :>