jepat
04.11.02, 07:02
Pierwszy raz byłem na Mszy u Franciszkanów w Lublinie.Klimat niesamowity
w każdej sekundzie liturgii czuło się ze kapłan się modli a nie odwala
pańszczyznę.Jedna religia a jakże inne podejście od znanych mi ksieży!!
Znajomy który często rozmawia z nimi stwierdził że wysuneli kiedyś teze ze
większość księży traktuję swoje obowiązki jako intratne zajęcie a ci co
naprawde czują powołanie są wysyłani do cieżkich robót na misjach.