09.12.03, 09:00
jutro do Nowego Sącza.
To dobra wiadomość i to mnie cieszy.
Ale - jak we wszystkim - jest też łyżka dziegciu... jadę służbowo, i choć
wprawdzie w towarzystwie dwóch miłych kobiet (tylko bez podtekstów proszę ;)
to nie "Seksmisja") to jednak nie będę miał czasu na żadne przechadzki.
Taki maraton: Przyjazd do klienta, około godzinne spotkanie, i siuuuup, do
domu. No ale jak to mówią service is service, nie ma dyskusji.

Mam nadzieję, że nas nie zasypie... nie mam łańcuszków na koła. Podobno ma
się ocieplić jutro, kto wie - sprawdzi się?
Obserwuj wątek
    • elp1 :( 09.12.03, 10:59
      to może choć szepnij którą ulicą i o której godzince smykniesz, może pomacham
      Ci białą chusteczką?
      P.S.
      Jeśli sie nic do jutra nie zmieni, to łańcuchy nie są Ci potrzebne, choć na
      łysych lepiej się nie wybieraj, ale Ty z pewnością nie masz łysych ;)
      • adam.67 Nie płacz, kiedy przejadę... 09.12.03, 13:28
        będę jechał od mostu na Helenie (chyba pojedziemy przez Limanową, jakoś nie
        lubię teraz tej rozdłubanej "czwóreczki"), i chyba przez centrum (mamy tam coś
        do zabrania), Jagiellońska... Węgierska.
        Klient tam ma siedzibę i tam będzie spotkanie. Godzina to będzie... kurczę,
        która? z Krakowa jedziemy koło 10.00, to NS plusminus 11.45 (zależy od stanu
        drogi), Biegonice to ok. 12.00 jak się uda?
        Możesz machać na widok ciemnozielonego Lanosa na (o zgrozo!) warszawskich
        numerach WY*****
        Będę wytężał wzrok na każdą rozwianą na wietrze białą chusteczkę, tylko żebym
        wiedział, która będzie Twoja :))))

        A propos P.S.:
        Nie mam łysych :) , firma lepiej dba o autka niż o pracowników hi hi hi
    • adam.67 A czemu by nie? 09.12.03, 14:41
      Hej, to znaczy że mieszkasz na przeciwko byłego komitetu PZPR? moja firma jest
      tam teraz lokatorem (i wiesz wszystko gdzie pracuję hi hi). Będę patrzył, choć
      wolałbym patrzeć na ulicę, żeby kogoś nie przejechać, a tam nietrudno, co
      kawałek przejście dla pieszych - te oficjalne i te dzikie.
      Postaram się zobaczyć. Ale nie obiecuję efektu :)
      • elp1 lepiej się nie zagap, bo musialbyś stanąć, a Ty 09.12.03, 15:09
        masz "przejechać" ehehehe :-)
        Już wiem.
        Nie całkiem "na przeciwko" ale blisko "jesteś" :-)
        • adam.67 Czy tylko gapy się mogą zagapić??? 09.12.03, 15:24
          będę jechał wolno, i spróbuję zauważyć. Jak to "białe" będzie wielkości
          prześcieradła, to pewnie zobaczę bez problemów. Inaczej może być problem.

          Będąc służbowo, to w kumitecie bywam, bywam... pan Prezydent NS jeszcze
          niedawno u nas pracował.

          > Nie całkiem "na przeciwko" ale blisko "jesteś" :-)
          Nawet jeśli blisko jestem, to i tak jak dla mnie to wystarczy. O szczegóły mogę
          zapytać wyłącznie na priv.
          No to chyba tyle na dziś.
          Pozdrowionka !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • elp1 Pozdrawiam :) 09.12.03, 15:52
            i do pomachania :-)

            P.S.
            nie zdziw się - schowam coś :-)
    • elp1 Re: Jadę ! 10.12.03, 11:34
      to już dzisiaj ehehehe :)))
    • ellenai Re: Jadę ! 10.12.03, 16:04
      adam po cichu zazdroszcze, nawet mimo tego ze to podroz sluzbowa:)))i tak
      powdychasz sadeckie powietrze,atmosferka troszke przesiakniesz,lepsze to niz
      nic, pewno teraz wracasz do domu jak to pisze, no to szczesliwej podrozy
      zycze:))))napisz jak bylo:)))
      • adam.67 Zapiski z podróży 11.12.03, 08:07
        jakkolwiek to był - jak to się mawia u Ciebie - usual business trip, to jednak
        te parę godzin udało się pooddychać sądeckim powietrzem.
        Pogoda... fantastyczna, słońce, trochę chmur. A po drodze mgła od Krakowa do
        Bochni, potem znowu nad Jeziorem Rożnowskim mgła, mgła, mgła... od Wielogłów
        coraz lepiej, mrużenie oczu za kierownicą strasznie męczy wzrok (nie miałem
        okularów).
        Trochę było zimno, ale to przecież niemal połowa grudnia, więc nic dziwnego.

        Podróż powrotna to koszmar... znowu mgła, przed Brzeskiem kilka kilometrów
        mżawki. Koszmarnie ślisko, ale na szczęście nie widziałem po drodze żadnych
        wypadków.

        A wczorajszy zachód słońca nad Dunajcem... aż nie chce się wracać po takich
        wrażeniach. Cudowny księżyc wschodzący nad Jeziorem Rożnowskim, zaróżowiony,
        jakby był lekko zawstydzony, że obudził się chwilę po zmierzchu. Coś pięknego.
        • elp1 ale jesteś :((( 11.12.03, 08:48
          a o machaniu nic, a nic. Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu :(
        • ellenai Re: Zapiski z podróży 11.12.03, 16:15
          ummmmmmmmm,ale mi sie twoje zapiski podobaly,eh,az by chcialo sie tam znalesc
          na chwile!!!dzieki adam:)))))
    • elp1 Re: Jadę ! 10.12.03, 18:12
      teraz to już chyba dwunożnie na kolacyjkę ehehehe :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka