Dodaj do ulubionych

błąkający się pies

04.05.11, 14:09
od kilku dni w okolicach osiedli parzniew błąka się spory pies, ma czerwoną skórzaną obrożę, wygląda na całkiem zadbanego, jest przyjazny. niestety nie moge psiny przygarnac nawet na chwilę (trzy koty w domu), więc jeśli znajdzie się właściciel (lub chętny przyszły właściciel) mogę jedynie pomóc w odnalezieniu psa na terenie.

poniżej linki do zdjec, może ktoś z was zna tego psa, i wie gdzie się podział właściciel, ewentualny kontakt na mail: filcoteka@o2.pl
pies 1
pies 2
pies 3
Obserwuj wątek
    • 1spike Re: błąkający się pies 06.05.11, 07:02
      Fajnie, że są na tym forum LUDZIE, dla kórych błąkające się psy czy koty (powiedzmy ogólnie udomowione zwierzęta) nie są zbędnym i uciążliwym dodatkiem dla ludzkości. One już były, gdy jeszcze nas nie było! Ja już mam swojego stwora na czterech łapach. Niemiecki owczarek z długimi kudłami też przybłęda, kochany członek naszej rodziny. Przyznam, że ryzyko przygarnięcia go było całkiem spore, bo wtedy już był dorosłym psem i do tego całkowicie nam nie znanym. Wyglądał jak drabina przykryta kocem. Skóra i kości. Poszliśmy z nim do weterynarza gdzie został przebadany (zgłoszony jako znajda) odrobaczony i zaszczepiony. Pokochał nas całym swoim psim sercem, dla ludzi jest przyjazny ale gdy widzi zagrożenie dla kogoś z rodziny zmienia się w pocisk. Wiem, że mogło to wszystko wyglądać całkiem inaczej ale opłaciło się, jednak przygarnięcie dorosłego psa wiąże się z ryzykiem. Trzeba to przemyśleć a nalepiej, żeby znalazł się właściciel.
      18[b] PLN ZAPŁACIŁEM ZA PRZYRZĄD DO SPRZĄTANIA PO PSIE. PLASTIKOWE SZCZĘKI, NA KTÓRE ZAKŁADA SIĘ TOREBKĘ I CHWYTA SIĘ NIMI SUBSTANCJĘ WYDALONĄ PRZEZ PUPILKA. ZDEJMUJĄC TOREBKA JEST WYWRACANA NA DRUGĄ STRONĘ I BEZ UPAPRANIA SIĘ MOŻNA JĄ WYRZUCIĆ DO KOSZA. DZIĘKI TEMU ANI HONOR WŁAŚCICIELA NIE UCIERPI, ANI BUTY IDĄCEGO NA SPOTKANIE BIZNESOWE.
      P
      s: Dodatkowo skończy się psioczenie na psiarzy, ktore niestety jest słuszne!

      • michart Re: błąkający się pies 06.05.11, 08:31
        1spike - w pełni cię popieram, ale...

        > dla ludzi jest przyjazny ale gdy widzi zagrożenie
        > dla kogoś z rodziny zmienia się w pocisk.

        Pamiętaj, że nie powinieneś dawać psu odczuć, że musi Cię bronić.
        • zibi-pruszkow Re: błąkający się pies 06.05.11, 09:34
          co za czasy, wszyscy wszystkiego się boją, jeden potrzebuje psa, inny broni, niedługo zaczniecie w kamizelkach kuloodpornych chodzić ... a wystarczy wiara w lepszy świat, jak naucza KK "kochaj bliźnieg, jak siebie samego".
          • 1spike Re: błąkający się pies 06.05.11, 10:25
            "kochaj bliźniego, jak siebie samego". Słusznie, że napisałeś to w cudzysłowie, bo nie masz z tym nic wspólnego! Do tego jak zwykle, twój móżdżek nie potrafi pojąć istoty czyjejś wypowiedzi. Co do kamizelki, to i owszem, tylko że nie kuloodporna a idiotoodporna jest potrzebna, którą właśnie przywdziałem. Teraz możesz już pisać na całego, nie boję się.
        • 1spike Re: błąkający się pies 06.05.11, 10:28
          On wcale nie musi mnie bronić. Po prostu reaguje na dziwne zachowania obcych i to wszystko. Nie lubi, gdy ktoś obcy podczas rozmowy za bardzo gestykuluje lub podnosi głos i to wszystko. Bronić, to jeszcze sam się potrafię:)
          • michart Re: błąkający się pies 06.05.11, 10:39
            > On wcale nie musi mnie bronić. Po prostu reaguje na dziwne zachowania obcych i
            > to wszystko. Nie lubi, gdy ktoś obcy podczas rozmowy za bardzo gestykuluje lub
            > podnosi głos i to wszystko. Bronić, to jeszcze sam się potrafię

            Widzę, że się nie rozumiemy. Twój pies widocznie nie wie, że potrafisz się bronić i, wg tego co piszesz, przejmuje inicjatywę w sytuacjach, w których nie powinien jej przejmować. Wolę to napisać, i może przekonać Cię do pracy nad psem, niż zostać później przez niego ugryzionym na ulicy, bo będę "za bardzo gestykulował."
            • 1spike Re: błąkający się pies 06.05.11, 10:55
              :) Bez obawy! Tam gdzie są ludzie zawsze ale to zawsze jest na smyczy i w kagańcu. Nie odczuwam podniecenia tylko dlatego, że idący ulicą ludzie mają odczuwać obawę. Psina też reaguje na nie rusz, nie wolno. To nie jest potwór, normalny pies. Nie jest agresywny. Nie rzuca się tylko dlatego, że ktoś jest obcy. W tłumie ludzi nie okazuje żadnej agresji, nawet pozwala się głaskać. Uwielbia dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka