pelargonja
01.03.16, 13:07
Pragnę za pośrednictwem forum poruszyć problem od jakiegoś czasu jestem obserwatorką. Dotyczy obsługi restauracji CORRADO, a konkretnie kierowców. Mieszkam w wieżowcu sąsiadującym z tym lokalem i stwierdzam, że kierowcy zatrzymują się przeważnie na drodze przy lokalu, zamiast na miejscach postojowych, blokując i utrudniając komunikację innym użytkownikom, mieszkańcom. Widzę też, że kierowcy zachowują się na uliczkach dojazdowych do knajpy trochę jak na swoim podwórku: wymuszają pierwszeństwo, szybko jeżdżą, gwałtownie przyspieszają itd. W okresie wiosenno-letnim w przerwach między kursami często siedzą na schodach zaplecza knajpy, palą papierosy, głośno rozmawiają itd. Raz z mężem mieliśmy problem wyjechać z miejsca postojowego bo auta stały właśnie na jezdni mocno utrudniając. Mąż poprosił grzecznie o przestawienie, oczywiści przestawili ale z wielką łaską i się nasłuchaliśmy komentarzy, że się nie umie itd... Przecież to oburzające!
Wczoraj znów byłam świadkiem takiej sytuacji: jakiś młodzieniec w srebrnym sportowym samochodzie (2 drzwiowym, ale bez loga Corrado) chciał zatrzymać się przy restauracji, ale przyblokował go jakiś inny kierowca, bo wyjeżdżał z miejsca postojowego, czy też zawracał, w każdym razie musiał kręcić, wykonywał manewry co trwało około pół minuty. Młodzieniec zaczął się gorączkować, trąbić, pokazywać jakieś gesty. Gdy w końcu tamten odjechał i go puścił młodzieniec ruszył z piskiem, przejechał dosłownie 3 m, zatrzymał się na chodniku przed knajpą. Wszedł na zaplecze restauracji by za kilka minut wyjść i odjechać oczywiście z piskiem opon. Wcześniej zabrał jeszcze jakąś młodą damę. Także był tu przykład jak kierowcy knajpy w innych sytuacjach się często denerwują przez innych użytkowników, podczas gdy sami generują nagminnie ten problem - zmniejszenie przepustowości uliczki. Czy inni mieszkańcy też mają podobne odczucia? Może jeśli czyta to właściciel lokalu czy osoba zarządzająca, kierownik niech zwróci delikatnie uwagę by kierowcy nie byli tak nerwowi i nie zachowywali się jak na swoim podwórku. Parkować też wypadałoby na miejscach postojowych. I nie piszę tu po to żeby tych ludzi opieprzać czy robić im problemy ale by nam wszystkim w okolicy przyjemniej się użytkowało ten rewir.