Dodaj do ulubionych

nauczyciele w SP 2

24.09.04, 15:09
Dzien dobry

Pisze w imieniu znajomej, ktora nistety nie ma dostepu do internetu a ma taki
problem:

Chcialaby sie od Was dowiedziec jak oceniacie kadre nauczycielska w szkole
podstawowej nr2 na Jasnej
Pyta dlatego, ze jej dziecko uczy jedna Pani (nie chce wymieniac nazwiska,
zeby dziecka mocniej nie pograzac)ktora delikatnie mowiac nie powinna miec do
czynienia z malymi dziecmi
Problem jest w tym ze jej dziecko jest od jakiegos czasu znerwicowane, z
najwieksza niechecia wrocilo do szkoly po wakacjach, w niedzielne popoludnia
jest roztrzesione i zdenerwowane na mysl o pojsciu nastepnego dnia do szkoly.
Pytane o powod twierdzi ze Pani na nie krzyczy za byle pomylke czy
glosniejsza rozmowe itp.
Dziwi ja to, bo do tej pory jej dziecko bylo bardzo spokojne i niezle radzilo
sobie w nauce.
Probowala porozmawiac o tym z Pania ale ona nie widzi problemu i twierdzi ze
dziecko zmysla i jest nadpobudliwe (!)
Inni rodzice twierdza ze niewiele mozna zrobic w zwiazku z koligacjami
rodzinnymi tej Pani z dyrekcja szkoly.

I teraz sie zastanawia czy przeniesc dziecko do innej szkoly na kolejne lata
nauki.
Czy nauczyciele wyzszych klas prezentuja inne podejscie do dziecka no i
wyzszy poziom nauczania?

Czy ktos z Was ma jakies doswiadczenia w tym wzgledzie?
Wszystkie Wasze uwagi przekaze znajomej.

dziekuje
Obserwuj wątek
    • sqiz Re: nauczyciele w SP 2 24.09.04, 16:16
      Nie jestem ani pedagogiem ani psychologiem, ale nie widze wiekszego sensu
      pozostawiania dalej dziecka w toksycznym srodowisku. To ponziej moze miec duze
      konsekwencje w dalszym zyciu... Proponowalbym takze naglosnic sprawe zlego
      nauczyciela. Po co kolejne pokolenia dzieci maja sie uczyc w takiej atmosferze?
      Z drugiej strony nie linczowalbym tez od razu nauczycielki. Byc moze dziecko tak
      naprawe doznaje przykrosci nie ze strony nauczyciela a innych dzieci. Takze byc
      moze zmiana szkoly byla by najlepszym wyjsciem...
      --
      Sqiz
    • stary.prochazka Re: nauczyciele w SP 2 24.09.04, 18:14
      a czy w kuratorium ta pani też ma koligacje rodzinne? Dyrekcja szkoły to nie
      jest ostatnia instancja, moze tam należy się zwrócić?
      www.mazowieckie.pl/kuratoriumPozdrawiam
      • radioaktywny Re: nauczyciele w SP 2 26.09.04, 23:11
        Ostatnio jest coraz mniej wlasciwych nauczycieli i szkol dla naszych grzecznych,
        wrazliwych i znerwicowanych pociech.
        Poniewaz nie jestem juz czlowiekiem mlodym wiec moge powiedziec, ze "za moich"
        czasow wozny ciagnal za ucho lub baczki do gory, nauczyciel walil linijka po
        lapach, calymi kwadransami stalo sie w kacie, za kare sprzatalo sie klasy.
        O psychicznym znecaniu sie nie bede juz pisal - metody byly bardzo skuteczne i
        wypracowane przez pokolenia belfrow.
        Rodzic nie mogl sie nikomu poskarzyc bo wiadomo - profesor ma zawsze racje, i
        nie wynikalo to z koneksji rodzinnych tylko wina ciala pedagogicznego jako calosci.

        Po co to wszystko pisze? ano po to, ze owczesne dzieci byly rowniez wrazliwe,
        lecz pedagodzy mniej zastraszeni, umiejacy i potrafiacy bez obawy wykorzystac
        swoja wiedze i doswiadczenie pedagogiczne, a rodzice mniej przewrazliwieni, a
        bardziej ufajacy i potrafiacy sluchac, a nie tylko slyszec.

        Czego jestem doskonalym dowodem :-))))
        • stary.prochazka Re: nauczyciele w SP 2 26.09.04, 23:27
          jak się domyślam w twoim wieku w szkołach było też więcej nauczycieli-pedagogów
          a nie historyków, biologów, anglistów po szkoleniu pedagogicznym, jak pewna
          pani M., polonistka z Zana, która nie znała "Nad Niemnem", "Trylogię" opanowała
          bardzo słabo a pewnego razu wprawiła klasę w osłupienie pisząc na
          tablicy "potop szwecki" czego jestem świadkiem:)
          • radioaktywny Re: nauczyciele w SP 2 27.09.04, 10:05
            Nie potrafie obiektywnie ocenic "ciezaru gatunkowego" owczesnego i obecnego
            grona pedagogicznego z przyczyn obiektywnych.
            Z moich obserwacji wynika, ze teraz aby zostac nauczycielem trzeba byc
            desperatem na bardzo dlugim bezrobociu - to przyklad selekcji negatywnej.
            Nauczyciel z ambicjami jest bardzo szybko temperowany przez rodzicow naszych
            wrazliwych dzieci, a takze pozostaly sklad grona ktore chce miec swiety spokoj
            ze strony Kuratorium.
            Sposob wychowania polskich dzieci jest specyyficzny - nie bede wchodzil w
            szczegoly, ale czesto jestem za granica i za kazdym razem, bez pudla potrafie
            rozpoznac po zachowaniu ( w negatywnym tego slowa znaczeniu) polskie dziecko.
            Jest to tak samo widoczne jak jeszcze 15-20 lat temu sposob ubierania naszych
            turystow odbiegal od tego co bylo norma w tzw rozwinietej czesci swiata...
            Wspolczuje Ci nauczycielki byla albo ofiara selekcji negatywnej, albo
            dyslektykiem.
            Generalnie na Zana nie dam zlego slowa powiedziec - konczyl je moj ojciec,
            ktory kiedys nie raz i nie dwa opowiadal mi o szalonych latach piecdziesiatych
            ubieglego wieku i jazdach jakie mial z owczesnymi pedagogami...
            Pozdrawiam
    • wiola101 Re: nauczyciele w SP 2 28.09.04, 14:16
      ja równiez jestem ciekawa opinii na temat rady pedagogicznej w tej szkole. Co
      powiecie o pani Rucińskiej, pani Marchwińskiej? A może zagląda tu jakiś rodzić
      którego dziecko chodzi do I klasy w tej szkole? (przepraszam za wykozystanie
      Twojego postu)
      • radioaktywny Re: nauczyciele w SP 2 28.09.04, 18:57
        Ojej, a czy to ladnie tak sypac nazwiskami bez podania swojego?
        Proponuje przejsc na etap e-maili i tam sobie wymieniac poglady na temat
        konkretnych osob. Na tak szerokim forum plotkowanie z uzyciem nazwisk
        nieswiadomych tego ludzi jest niegrzeczne - przepraszam za te uwagi, ale jakbys
        sie czula Wiolu gdyby o Tobie mowiono "za plecami" ?
        • stary.prochazka Re: nauczyciele w SP 2 28.09.04, 20:07
          hmm... może to rzeczywiście nie było najzręczniejsze, trudno mi powiedzieć, ale
          z drugiej strony czy nauczyciel nie działa - powiedzmy - "publicznie" i czy nie
          jest do pewnego stopnia osobą publiczną, wobec której obowiązuja trochę inne
          reguły (szczególnie jeśli chodzi o ich pracę)?
          • wiola101 Re: nauczyciele w SP 2 29.09.04, 09:29
            Przepraszam jak kogos uraziłam ale nauczyciel z racji wykonywania swojego
            zawodu jest osobą publiczną dlatego zrobiłam to nieumyślnie. Przepraszam
            • wiola101 Re: nauczyciele w SP 2 01.10.04, 14:09
              Pani Marchwińska to super pedagog.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka