Dodaj do ulubionych

Kupiłem sobie skarbonkę

30.10.04, 14:47
bez dna jaka jest auto :-)
Pomijając wycieczki po urzedach , kolejki, znaczki itp. to niebawem tez bede
musial pojedzic po warsztatach.
I tak musze odwiedzić
- zakład montujacy instalacje gazową
- warsztat od spraw mechanicznych
- elektyrk
- blacharz/lakiernik :-)

Znacie gdzies w okolicy sprawdzone jakościowo i cenowo owe warsztaty?




Pees Pralka zrobiona, we własnym zakresie. zostało trochę czesci po zlozeniu,
ale chodzi ;0
Obserwuj wątek
    • radioaktywny Dwa powody do radości.... 30.10.04, 15:10
      No cóż, jest takie stare powiedzenie szoferów: "Kierowca ma dwa razy powody do
      radości- pierwszy raz gdy auto kupuje, i drugi raz gdy już je zdoła sprzedać".
      Mimo wszystko gratuluję Ci zakupu i mam nadzieje, że będzie się dobrze
      sprawowało.
      A tak na marginesie to w zależności od pojemności i średniego spalania
      przeanalizuj czy Ci się opłaca zakładać instalację gazową, która jest dość
      kosztowna. Jeśli pokonujesz w ciągu roku przeciętną ilość kilometrów, mając na
      uwadze wzrosty cen gazu, a także podniesienie od stycznia akcyzy na ten rodzaj
      paliwa-może jednak instalowanie gazu nie będzie aż tak opłacalne ?

      Czy bedę bardzo wścibski jeśli zapytam o markę ?
      • paranojaa Tak, to prawda z tymi powodami :) 30.10.04, 15:39
        Ford Escort CLX , 1.4i
        Fakt, spalnie w granicach 7-9l/100km ( trasa/miasto )
        Ale wraz ze wzrostem cen gazu, to na pewno i paliwo wzrosnie. wiec wydaje mi
        sie ze i tak bedzie zawsze gaz bardziej atrakcyjny cenowo.
        Autem mam zamiar dojezdzac do pracy, wiec mysle ze spokojnie bedzie to okolo 15-
        20 tysiecy rocznie
    • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 30.10.04, 22:13
      kilka wątków na tematy samochodowo-naprawcze już było, może coś się znajdzie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=10199385
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=10833754
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=9388191
      co za szczęście że nie mam samochodu, o jeden problem mniej z głowy a i tak
      wszędzie "zdążam":-)
      • radioaktywny Re: Kupiłem sobie skarbonkę 31.10.04, 14:28
        Jestes szczesliwym czlowiekiem jesli mozesz funkcjonowac bez samochodu. Ja
        niestety juz tak nie potrafie. Od kilkunastu lat jezdze nimi i jesli zdarzy sie
        kilka dni gdy jestem pozbawiony auta - gubie sie jak dziecko we mgle, nigdzie
        nie moge dojechac autobusami bo nie znam tras, nie moge nic w zwiazku z tym
        zalatwic...sa to dni "wyciete" z mojego zyciorysu.
        • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 31.10.04, 21:09
          może dla samochodziarzy ZTM to nie jest najbardziej luksusowy środek
          komunikacji ale ja już się nauczyłem dość sprawnie nim poruszać, przeskakuję z
          autobusu na tramwaj, z tramwaju na metro; poza tym lubię jeżdzić autobusami bo
          lubię obserwować ludzi, czasem to jest bardzo pouczające;-) Wymaga to
          rzeczywiście znajomości tras, trzeba wiedzieć którędy co jeździ ale szczerze
          mówiąc nie odczuwam jakiegoś dotkliwego braku samochodu:)
          • erleusortok Re: Kupiłem sobie skarbonkę 31.10.04, 21:50
            stary.prochazka napisał:

            > mówiąc nie odczuwam jakiegoś dotkliwego braku samochodu:)
            Wiesz, ja też nie odczuwałem. A potem się rozmnożyłem...
            Fakt, że po samej Warszawie komunikacją miejską można się poruszać całkiem efektywnie, i z okien tramwaju przemierzającego w porannych godzinach szczytu Most Poniatowskiego patrzeć z wyższością na kierowców samochodów tkwiących w korku. Albo załatwić coś w centrum - weź tu człowieku i znajdź miejsce do zaparkowania. I to jeszcze takie, żeby nie było milego pana który 'popilnuje'... Reasumując - póki byłem warszawiakiem, a potem jeszcze - póki po Warszawie poruszałem się sam, potrzeby posiadania samochodu nie odczuwałem. Ale jako pruszkowski ojciec rodziny (poważnie zabrzmiało, nie ?) to już tak. A potem człowiek się uzależnia. Chociaż teraz jestem na trzymiesięcznym odwyku :)
            • smallec Re: Kupiłem sobie skarbonkę 31.10.04, 22:43
              Wtrace sie na sekunde ...
              Braku wlasnego auta sie nie odczuwa, jesli sie nie mialo okazji posmakowac jego
              zalet. A do najwiekszych nalezy ... absolutna swoboda poruszania sie w
              czasoprzestrzeni.

              Na dodatek, posiadanie auta oczywiscie nie zamyka mozliwosci korzystania takze
              z pozostalych srodkow lokomocji i komunikacji ;)
              • mr.jedi Re: Kupiłem sobie skarbonkę 31.10.04, 22:56
                heh.. ja to ujme to w ten sposob - samochod posiadam (juz :D)), ale w zasadzie
                uzywam go tylko wtedy, gdy wiem, ze bede skądś póóóźno wracal (np. z koncertu z
                wa-wy jakiegos), kiedy to juz nic nie jeździ.. (no chyba ze pkp spoznione 2h,
                co ostatnio nikogo nie dziwi..).. mam go od pol roku, Opla Astre, a jest
                zrobione niecale 650 kilometrow.. ;) czy to swiadczy o tym, ze nie odczuwam
                potrzeby podrozowania samochodem? :)
              • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 10:37
                > Braku wlasnego auta sie nie odczuwa, jesli sie nie mialo okazji posmakowac
                jego
                >
                > zalet. A do najwiekszych nalezy ... absolutna swoboda poruszania sie w
                > czasoprzestrzeni.

                Na pewno, z tym że taka swoboda niezbyt się kalkuluje jeśli samochód przez 30
                dni w miesiącu stoi bezużytecznie na parkingu. To już lepiej wynajmować
                samochód, kiedy jest potrzebny:-)
                • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 10:38
                  a poza tym są jeszcze przecież taksówki:)
            • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 10:34
              chyba że tak, chociaż u nas dziecko na razie przyzwyczaja się do komunikacji
              miejskiej bo jakoś mi się nie śpieszy ze zrobieniem prawa jazdy jako że ogólnie
              z motoryzacją jestem na bakier. Pewnie rzeczywiście tak jest że jedni
              przyzwyczajają się do samochodu a inni do autobusu.Środki komunikacji miejskiej
              też mogą dostarczać niezapomnianych wrażeń jak np. podróż o północy autobusem
              nocnym z Targowej na Białołękę albo wycieczka Warszawską Linią Turystyczną 100
              (b) czyli autobusem 108, po której można zwątpić w to że Warszawa to miasto:)

              Ale jako pruszkowski ojciec
              > rodziny (poważnie zabrzmiało, nie ?)

              Bardzo poważnie, Don Erleusortone:)Ale, ale na jednym z warszawskich forów
              toczę bójh o to żeby nie używać nazwy Pruszków jako synonimu mafii;-)
              • erleusortok Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 11:03
                stary.prochazka napisał:

                > chyba że tak, chociaż u nas dziecko na razie przyzwyczaja się do komunikacji
                O, to jest tez Mlody Prochazka ? No, no..
                Wiesz, nmy tez podrozowalismy w lutym z Pruszkowa na Saska Kepe pociagiem i autobusem i zle nie bylo, a juz na pewno nie malemu - przynajmniej sie hartowal :) To dla nas wygodniej tylko, on postrzega np. pociag wrecz jako atrakcje. Tylko widzisz, samochodem ta sama podroz zabiera nam trzykrotnie mniej czasu..

                I Smallec dobrze rzecze o swobodzie poruszania sie - moze nie odczuwa sie tego w Warszawie, gdzie jest naprawde dobra komunikacja, ale jak sie odjedzie ze 200km od duzego miasta to naprawde ma to znaczenie.
                • smallec Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 21:22
                  hehehe ... dyskusja zaczela przypominac nieco ta "o wyzszosci Swiat Bozego
                  Narodzenia nad Swietami Wielkiej Nocy"

                  A argument z "nieuzywanym samochodem" i "taksowka" juz mnie rozbroil ;)))
                  Powiedzmy tak:
                  - nie masz, bo nie potrzebujesz
                  - mam, bo potrzebuje
                  • stary.prochazka Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 23:04
                    > Powiedzmy tak:
                    > - nie masz, bo nie potrzebujesz
                    > - mam, bo potrzebuje

                    i tu tkwi chyba clou całej sprawy; rzadko jeżdzę dalej niż po Warszawie a jeśli
                    już to korzystam z pociągów i taksówek (ew. PKSu) i dlatego nie potrzebuję
                    samochodu.Ma to jednak swoje minusy bo np. wyprawa do jakiejś podwarszawskiej
                    miejscowości moze się dla mnie okazać całodzienną podróżą podczas gdy
                    samochodem zajmuje tylko godzinę.
                  • erleusortok Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 23:42
                    smallec napisał:

                    > hehehe ... dyskusja zaczela przypominac nieco ta "o wyzszosci Swiat Bozego
                    > Narodzenia nad Swietami Wielkiej Nocy"
                    A ja mam rozwiązanie, które pogodzi wszystkich. Pamiętacie jeszcze samochód Georga Jetsona ? No i co, kto by takiego nie chciał ? Tylko żeby się miescił do kieszeni, bo tamten to chyba miał rozmiar teczki po złożeniu..
    • smallec Re: Kupiłem sobie skarbonkę 01.11.04, 00:05
      paranojaa napisał:

      > I tak musze odwiedzić
      > - zakład montujacy instalacje gazową
      > - warsztat od spraw mechanicznych
      > - elektyrk
      > - blacharz/lakiernik :-)

      Hmmmmm ... najpierw pralka, teraz auto ...
      Uprzedzajac Twoje kolejne posty informuje, ze naprawa sprzetu RTV jest przy
      B.Prusa naprzeciwko Palacu Slubow, a na Chopina przy parku jest spec od
      telewizorow ;))

      A jezeli chodzi o samochod, to podsumujmy:

      - mechanik - (ktory jest ogolnie polecany)
      Marek Kurzela, P-kow, ul Mlynarska

      - elektryka i elektronika - warto zadzwonic:
      Andrzej Kusio; Milanowek, ul. Krolewska; tel. 724 96 86

      - blacharz lakiernik - tu typow jest juz kilka:
      Kanie, ul.Chopina 3. tel. 602 325 561
      Nadarzyn, Jacek Golian, tel. 729 85 70
      Pruszkow, Brzozowa 26, tel. 728 09 04

      - szyby - ladnie kleja, albo wymieniaja
      Reguly, ul. Krolewska 2, tel. 798 00 00

      - instalacje gazowe .... hm ... no mo ze sam cos dopiszesz.

      Powodzeenia
      • bravo80 Re: Kupiłem sobie skarbonkę 02.11.04, 09:24
        co do lakiernika zgadzam się z typem Nadarzyna - Jacek Golian - robił mi kilka
        autek i jestem bardzo zadowolony.
        Tanie instalacje gazowe - własnie sie teraz też mam to na tapecie, nie mieszkam
        w Pruszkowie choć cały czas mam tam meldunek :-). Znam ceny bliżej Żyrardowa -
        do silnika 1,6 z jednopunktowym wtryskiem 1700zł. Znajomy ma mi znaleźć numer w
        Białobrzegach, zakładał tam kilka instalacji i był zadowolony z obsługi i z
        ceny.
        ps.Mógłby mi ktoś powiedzieć jak wygląda teraz sytuacja w wydziale
        komunikacyjnym w Pruszkowie ????? na dniach muszę się tam wybrać ale nie wiem
        czy obowiązują jakieś numerki jak w innych miastach ???? czy dalej wydział jest
        przy tylnym wejściu na Kraszewskiego gdzie większość poczekalni to schody ????
        jaka jest ogólna sytuacja przy rejestracji (kolejki itp.) o której godzinie się
        tam mam wybrać ???????? Z góry dzięki za odp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka