Dodaj do ulubionych

Ku przestrodze

23.02.05, 09:37
tutaj jest mowa o forum na stronie miasta ale podobne rzeczy działy się (i
dzieją) na gazetowym Forum Sulejówek i nie chciałbym, źeby podobne zwyczaje
zapanowały u nas.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050223/warszawa_a_3.html
Radna walczy o odszkodowanie za obraźliwy wpis na stronie internetowej
Ostrożnie z komentarzami w sieci

Kto ponosi odpowiedzialność za wypowiedź internauty zamieszczoną na
internetowej stronie Urzędu Miasta w Sulejówku? Radna Krystyna Myślińska,
która poczuła się zniesławiona komentarzami wytoczyła proces władzom miasta.

Paszkwil ukazał się w czerwcu 2004 roku w księdze gości na internetowej
stronie Sulejówka. Pod tekstem podpisał się niejaki Krzysztof Plebs. Napisał,
że Krystyna Myślińska, radna i ławniczka Sądu Okręgowego w Siedlcach, a także
pielęgniarka środowiskowa, wyłudziła od umierającej staruszki nieruchomość.
Następnego dnia na stronie pojawiły się komentarze: "madame last minute" i
"modliszka" to najłagodniejsze z nich. Radna zażądała usunięcia wpisów. - To
były oszczerstwa rzucające cień na moje dobre imię - komentuje dziś Myślińska.
Żąda 550 tys. zł odszkodowania.

Początkowo urzędnicy odmówili wyrzucenia komentarzy, tłumacząc decyzję obroną
wolności słowa. Obraźliwe wpisy zniknęły dopiero we wrześniu, kiedy radna
zdecydowała się wytoczyć w tej sprawie proces burmistrzowi Sulejówka,
przewodniczącej Rady Miasta i dziennikarzowi, którego podejrzewa o napisanie
donosu.

- To próba powrotu do czasów ostrej cenzury - twierdzi oskarżony burmistrz
Waldemar Chachulski. -Nie odpowiadam za to, co na stronie wypisują mieszkańcy
- tłumaczy.

Z burmistrzem zgadza się Marek Robak, szef internetowego serwisu e.kai.pl. -
Nie powinno się utożsamiać treści zamieszczonych na stronie internetowej z jej
właścicielem. Należy jednak zaznaczyć, że forum, a nawet księga gości powinny
być w jakiś sposób kontrolowane, np. przez moderatora.

Według niego kontrola publikowanej treści nie powinna przerodzić się w cenzurę
poglądów. W tym jednak przypadku dwumiesięczną zwłokę w usunięciu obraźliwych
wpisów nazywa "tragiczną opieszałością".

Wczoraj rozprawa w Sądzie Rejonowym w Siedlcach została odroczona.
Maciej Szczepaniuk

To może być precedensowa sprawa - mówi Arwid Mednis, radca prawny z kancelarii
Wierzbowski i Wspólnicy:

W pierwszej kolejności należy ustalić, czy informacja zamieszczona na stronie
miasta jest prawdziwa. Jeśli jest, internauta działał w interesie społecznym i
nie można go za to ukarać. Jeśli nie, pamiętać trzeba o tym, jak trudno jest
ustalić, kto jest autorem obraźliwego wpisu. Możliwy do sprawdzenia adres IP
pomaga jedynie ustalić, na jakim komputerze został on napisany. Nietrudno
sobie jednak wyobrazić sytuację, w której obraźliwą wypowiedź wysyłam z
kafejki internetowej. Jest jeszcze ustawa o świadczeniach usług drogą
elektroniczną, która za umieszczane na stronie treści odpowiedzialnym czyni
właściciela serwera, na którym zapisana jest strona. Ale i tutaj trudno o
jednoznaczną interpretację. To może być precedensowa sprawa.
Obserwuj wątek
    • orixa Re: Ku przestrodze 03.03.05, 22:39
      Witam.
      Przypadkowo przeczytałam twojego posta. Tak się składa, że od dłuższego czasu
      obserwuję działania niejakiego Pana Krzysztofa Magciąga (pseudonim PLEBS). To co
      ten człowiek napisał na stronie Sulejówka o Krystynie Myślińskiej i na forum (GW
      Sulejówek i Mińsk Mazowiecki) o wielu innych osobach, to nic w porównianiu z
      jego twórczością publikowaną na łamach lokalnych gazet. Facet nałogowo pisze
      paszkwile na Bogu Ducha winnych ludzi i śle gdzie popadnie. Niestety znam to z
      autopsji.
      Pozdrawiam ;-)
      Życzę aby Plebs i inne podobne mu osoby nigdy nie pojawiły się na waszym forum.
      • stary.prochazka Re: Ku przestrodze 04.03.05, 09:12
        > Życzę aby Plebs i inne podobne mu osoby nigdy nie pojawiły się na waszym forum.

        Nie czytam lokalnej prasy z Sulejówka ale kiedyś często zaglądałem na Forum
        Sulejówek na gazecie i byłem przerażony tym, co tam widziałem. Nie chciałbym
        żeby takie zwyczaje pojawiły się u nas, będę stanowczo reagował.
        Pozdrawiam:-)
        • glenkora1 Więc jak to właściwie jest...? 21.04.05, 18:46
          Przepraszam, że wyciągam jakiś stary wątek, ale to ciekawy temat.
          Czy można, czy nie można pisać wszystkiego, co się chce?
          Jeśli np. Gazeta Wyborcza tworzy Forum, to czy jest odpowiedzialna za treść
          postów???
          Wydawałoby się, że nie, ale ostatnio na forum Otwock był taki przypadek, że na
          prośbę pomówionego dyrektora liceum odgórnie usunięto wątek na forum.
          Więc.... Jak to właściwie jest?
          Czy ktoś ma o tym pojęcie i potrafi mi to wyjaśnić?


          -------zapraszam do Falenicy i serdecznie pozdrawiam Pruszków------------------
          • mysza63 Re: Więc jak to właściwie jest...? 21.04.05, 19:01
            Siedzę w necie już od lat i uważam, że tu też jakaś netykieta powinna
            obowiązywać.
            Kiedyś takie nieopoważne osoby rozwaliło bardzo fajne forum. Na szczęście my
            poznaliśmy się też w realu i do dziś te znajomości trwają jednak szkoda tego co
            jakiś półgłówek rozwalił.
            • sqh Re: Więc jak to właściwie jest...? 21.04.05, 22:18
              mysza63 napisała:

              > Kiedyś takie nieopoważne osoby rozwaliło bardzo fajne forum.

              I to niejedno... :-(
          • stary.prochazka Re: Więc jak to właściwie jest...? 22.04.05, 09:51
            w sumie internet tak jak inne środki masowego przekazu podlega prawu cywilnemu
            (art 23 k.c.). Prawo dotyczące internetu jest w powijakach, ale też mamy
            np.ustawę z 2002 r. o świadczeniu usług elektronicznych, która też może mieć tu
            jakieś zastosowanie. Zasadnicze znaczenie ma art, 216 k.k.

            "Art. 216 [Zniewaga] § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby
            pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej
            dotarła,

            podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.

            § 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,

            podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
            § 3. Jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo
            jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub
            zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary.

            § 4. W razie skazania za przestępstwo określone w § 2 sąd może orzec nawiązkę na
            rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny
            wskazany przez pokrzywdzonego.

            § 5. Ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. "

            a ogólnie mowiąc to wolność jednego człowieka kończy się tam gdzie zaczyna się
            wolność i dobro osobiste drugiego
            gdzieś na forum są jakieś disklajmery i inne klauzule prawne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka