22.04.05, 20:27
Czy w Pruszkowie jest jakiś sklep Biedronki?...Chciałbym świeczkę zapalić
gdzieś w pobliżu... :-(

Ps. Dobrze, że takie rzeczy wychodzą na jaw, bo to jednak świadczy o tym, że
żyjemy w normalnym kraju.
Obserwuj wątek
    • bbastek13 Re: Biedronka 22.04.05, 20:58
      chyba w Milanówku
      • magister11 Re: Biedronka 22.04.05, 22:26
        W więc Pruszków miastem wolnym od biedronek! :-))) Jakie to pozytywne. No to
        mamy, jako miasto, powód do dumy :-)
        • pawel_forum Re: Biedronka 23.04.05, 08:49
          Za to mamy Lidla...
        • altu Re: Biedronka 23.04.05, 11:53
          ale zaraz obok, w Piastowie biedronka jest ;)
    • wfe416n Re: Biedronka 23.04.05, 17:07
      > Czy w Pruszkowie jest jakiś sklep Biedronki?...Chciałbym świeczkę zapalić
      > gdzieś w pobliżu... :-(

      Dlaczego?
      • stary.prochazka Re: Biedronka 23.04.05, 18:16
        dziewczyna, która pracowała w Biedronce (Aneta Glińska) zmarła na tętniaka
        mózgu. Lekarze mówią, że to przez pracę w Biedronce. Codziennie rozładowywała
        nawet trzy tiry a potem skarżyła się na ból głowy. Miała operację ale to
        niewiele pomogło.
        • altu Re: Biedronka 23.04.05, 19:08
          Biedronka jest taka 'rozdmuchana' przez telewizje i inne media.
          a nikt jakos nie mowi o tym, co sie dzieje w innych marketach. tam tez nie
          przestrzegaja prawa pracy, przepisow bhp i wielu, wielu innych. ale tamte sieci
          potrafia chyba wykupic sobie milczenie tych, ktorzy ewentualnie mogliby im
          zaszkodzic..

          inna spraw (tutaj znowu moge sie wielu osobom narazic), ze te osoby, ktora w
          marketach pracuja moga prace zmienic. na nie-markety, na inne prace.. ale to
          juz od nich zalezy.
          przynajmniej moge tak mowic o sobie: nie podoba mi sie w tej pracy, to szukam a
          potem ide do innej. nawet mniej platnej. byleby lepiej psychicznie a czasem tez
          fizycznie bylo..
          • bbastek13 Re: Biedronka 24.04.05, 08:11
            > potem ide do innej. nawet mniej platnej.

            do gdzies płacą gorzej niż w tych marketach ?
        • wfe416n Re: Biedronka 23.04.05, 19:14
          Z tego co pytałem się lekarzy, czytałem i ogladałem w telewizji ciężka praca mogła być przyczyną śmierci ( tętniak mózgu ) lecz nie musiała. My za to, przyjmujemy za pewnik że praca była przyczyną śmierci. Może na fali walki z Biedronką rodzina chce uzyskać odszkodowanie? Wiem, że mój post będzie teraz "wodą na młyn" na moją skromną osobę.
          • bbastek13 Re: Biedronka 24.04.05, 08:17

            wfe416n napisał:

            > Z tego co pytałem się lekarzy, czytałem i ogladałem w telewizji ciężka praca
            mo
            > gła być przyczyną śmierci ( tętniak mózgu ) lecz nie musiała. My za to,
            przyjmu
            > jemy za pewnik że praca była przyczyną śmierci. Może na fali walki z
            Biedronką
            > rodzina chce uzyskać odszkodowanie? Wiem, że mój post będzie teraz "wodą na
            mły
            > n" na moją skromną osobę.

            pęknięcie tętniaka nastęuje na skutek dużego wysiłku fizycznego, ta Pani TIRy
            rozładowywała w biedronce, nie w domu. I to ręcznie, bo firma oszczędza na
            elektrycznych podnośnikach i wózkach. W domu zajmowała się swoim 3 letnim
            dzieckiem, które teraz będzie utrzymywane przez babcię - dziwisz się, że chcą
            odszkodowania ? Wniski jak dla mnie są oczywiste. W wywiadzie z rzecznikiem
            biedronki padło pytanie, dlaczego dziewczyna na stanowisku kasjerki w nocy
            rozładowuje TIRy z towarem. Odpowiedzi nie było. W tym samym artykule czytałem
            też, że biedronka szybko przekazała 5000 pln tej rodzinie jako "zapomogę", z
            tym że zalegle pensje i niewypłacone nadgodziny wobec tej pracownicy oscylowały
            około tej kwoty....
        • erleusortok Re: Biedronka 23.04.05, 19:22
          Dołączam się do altu i wfe416n (przynajmniej w pewnych aspektach) - zapewne w Pierdonce rzeczywiście wyzysk panuje i do czyjejś śmierci mógł się nawet przyczynić, zapewne w Koństarze wędlinki kolory wszelakie od czerwieni przez fiolet aż po zieleń przyjmowały, ale niestety nie wierzę żeby akurat te firmy były wyjątkami, straszliwymi zakałami swych krystalicznie czystych i uczciwych branż. Że dziennikarskie śledztwa wydobywają takie rzeczy na wierzch, że inspekcje sanepidu czy za przeproszeniem pipy w takie miejsca podążają - dobrze, bardzo dobrze, chwała im za to, trzeba sprawy rowikłać, winnych posadzić, na przyszłość zapobiec. Jednocześnie jednak - nie wykluczone, że takie niespodziewane i szokujące odkrycia są pieczołowicie planowane przez konkurencję...
          • altu Re: Biedronka 23.04.05, 19:47
            > trzeba sprawy rowikłać, winnych posadzić, na przyszłość zapob
            > iec. Jednocześnie jednak - nie wykluczone, że takie niespodziewane i
            szokujące
            > odkrycia są pieczołowicie planowane przez konkurencję...

            ja bym sie tutaj posunela krok dalej: wiadomo jest, ze taka biedronka szkodzi i
            duzym marketom, i malym sklepikom (jakby to ujac: jest miedzy mlotem a
            kowadlem), i jak nie jedni, to drudzy cos z tym musza miec wspolnego..

            inna sprawa, ze pracownicy sie troche osmielili po akcjach uwagi z tefałenu i
            teraz nagle pojawia sie i wychodzi na swiatlo dzienne cale mnostwo spraw
            zwiazanych z wyzyskiem pracownikow.
            ale to nie oznacza, ze to sie ukroci. wprost przeciwnie. przeciez jezeli taki
            sklep zaplaci kare czy odszkodowanie, to potem musi to odrobic. a nie bedzie
            oszczedzal na towarze czy na czyms, co mu przynosi zysk. oszczedzi na tym, co
            jest dla niego kosztem - czyli na pracownikach. i kolko sie zamknie.

            nie spodziewam sie, ze nagle biedronka i jej podobni przestana wykorzystywac
            pracownikow. jak nie pracownikow, to mlodocianych, w ramach przyuczenia do
            zawodu, albo rencistow (wiadomo - zero ZUS) albo cos wymysla..
            • stary.prochazka Re: Biedronka 23.04.05, 23:08
              ja jestem ogólnie negatywnie nastawiony do supermarketów, więc po doniesieniach
              o tym co się dzieje w Biedronce (czy jak to przepięknie nazwał erleusortok
              Pierdonce) nie mój stosunek do niej jest dwa razy bardziej negatywny niż do
              innych sklepów; jeśli mój stosunek do oszołoma albo innego kerfura wyraża się
              liczbą "-2" to stosunek do biedronki wyraża się liczbą "-4" co w zasadzie
              niewiele zmienia. Aha, mój stosunek do championa (sieć kerfura) wynosi "-5" i
              jest to wynik częstych zakupow w jednym ze sklepów tej sieci
              Konkurencja na pewno ma w tym jakiś interes ale nie wydaje mi się że nie gra
              roli zasadniczej a tylko wzmacniającą, może np. przyczynili się do powstania
              tego stowarzyszenia, które robi kuku firmie Dżeronimo (tak jak dział PR koncernu
              NovoNordisk niedawno przyczynił się do powstania innego stowarzyszenia, które za
              ciężkie pieniądze od koncernu rozsiewało plotki że polska insulina jest gorsza
              od wspaniałej insuliny "zagranicznej", oczywiście produkowanej przez Nordisk)
              jakieś straty dla JMD na pewno będą bo taka nagonka w mediach nie może pozostać
              bez skutków w postrzeganiu firmy przez klientów
            • erleusortok Re: Biedronka 25.04.05, 11:39
              Że tak odświeżę nieświeży temat:
              kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1225934&KAT=244
              Coś tu śmierdzi - Afera z Constarem, Tygodnik Solidarność

              Nie jesteśmy w stanie porównać jakości polskich produktów z tymi dostępnymi na rynku UE - jeśli chodzi o skalę zanieczyszczeń - ponieważ Unia swoje wyniki utajnia. Ale dysponujemy badaniami próbek importowanej żywności. W niedawnych badaniach laboratoryjnych importowanego mięsa i przetworów mięsnych - na cztery pobrane próbki - we wszystkich stwierdzono zanieczyszczenia mikrobiologiczne, chemiczne, organoleptyczne, biologiczne, obecność szkodników i ciał obcych. Tylko trochę lepiej wypadły badania próbek pobranych z konserw rybnych, ciastek z kremem i wyrobów garmażeryjnych, średnio w 80 proc. z nich wykryto większą ilość wspomnianych zanieczyszczeń.
              Analizowaliśmy klatka po klatce [materiał TVN], i komentarze niezidentyfikowanych osób nijak mają się do pokazywanych ujęć. "Wypowiedź wskazująca, iż towary pokryte pleśnią smaruje się olejem, jest mylna i świadczy o braku wiedzy z zakresu procesu technologicznego. Dopuszczane jest używanie oleju jadalnego do nabłyszczania osłonek kiełbas suchych i podsuszanych. Czyni się tak w przypadku powstawania kryształków soli na powierzchni tzw. batonów, co laik łatwo może pomylić z pleśnią". Możliwość stosowania olejów spożywczych do natłuszczania potwierdzają także inspektorzy z wojewódzkiej stacji sanitarnej.
              - Komentarz niezidentyfikowanego pracownika dotyczący nieświeżej szynki z kością, tzw. wrzodów, nie jest poparty materiałem filmowym ani rzeczywistością produkcyjną - twierdzi jeden z technologów Constaru. - Wózek ze zwrotami przeznaczony był do utylizacji, a nie do ponownej produkcji. A obrazek opatrzono komentarzem, jakby nieświeża żywność miała trafić ponownie na taśmę.
              Prof. Andrzej Pisula, przewodniczący Komitetu Technicznego ds. Mięsa i Przetworów Mięsnych Polskiego Komitetu Normalizacyjnego podkreśla, że wszystkie materiały mówiące o uchybieniach w polskim przemyśle mięsnym przyczyniają się do podwyższenia jakości żywności obecnej na rynku. "Jednak moim obowiązkiem jako specjalisty w tej branży - czytamy - jest zwrócenie uwagi na przykłady jaskrawej nadinterpretacji niektórych obserwacji dokonanych przez szeregowych pracowników zakładu oraz dziennikarzy".
              Constar należy do amerykańskiej grupy Smithfield, która nie jest dobrze postrzegana na unijnym rynku.
              - Europejscy producenci od dawna są zainteresowani wyeliminowaniem z rynku dużych producentów, tym bardziej "obcych". Chcą zająć ich miejsce - mówią ludzie z branży.
              - Konkurencja jest bardzo ostra - dodaje Krzysztof Suchecki, przewodniczący sekcji mięsnej i zastępca szefa ZR Warmińsko-Mazurskiego NSZZ "S". - Nasze produkty podbiły unijny rynek nie tylko smakowo, ale i cenowo.
              Eksperci zapowiedzieli w Polsce obniżkę cen żywca, co nastąpi na przełomie lata i jesieni, a w ślad za nią spadną też ceny wędlin. - Świetnie wiedzą o tym zachodni producenci i wszelkimi sposobami próbują znaleźć dziurę w całym - konstatuje Suchecki. - W tym biznesie trwa wojna o klienta, a w tej nie ma miejsca na sentymenty.
              Czy program pokazujący skandal ze spleśniałymi wędlinami z Constaru był w jakikolwiek sposób sterowany przez zachodnich producentów żywności? Moi rozmówcy nie wykluczają takiego scenariusza. Pewni są natomiast, że komuś musiało zależeć na uderzeniu w producentów żywności obecnych na polskim rynku. Bo ci są bardziej konkurencyjni i cenowo biją na głowę producentów zachodnich.
              I kwestia druga, szum medialny wokół Constaru dał supermarketom kolejny argument do tego, żeby mogły dyktować warunki dostawcom bez praktycznie żadnych ograniczeń. Nagonka na producentów postawiła ich do kąta, i to oni będą się tłumaczyć. Na pewno pozytywnym efektem zamieszania wokół żywności będzie większa ostrożność właścicieli sklepów i supermarketów przed wykładaniem na półki nieświeżego mięsa, wędlin czy ryb. To sukces ewidentny.
              • stary.prochazka Re: Biedronka 25.04.05, 12:17
                o czymś mi to przypomniało:
                www.themeatrix.com/polish/
                Za firma Smithfield nie przepadam i ucieszyłbym się, gdyby wyniosła się z
                polskiego rynku. Skoro Constar jest częścią Smithfielda to też go specjalnie nie
                żałuję

                Na pewno pozytywnym efektem zamieszania wokół żywności będzie większa ostrożn
                > ość właścicieli sklepów i supermarketów przed wykładaniem na półki nieświeżego
                > mięsa, wędlin czy ryb. To sukces ewidentny.

                rany, może nawet w Championie o tym pomyślą?Ale chyba nie, na nich nic nie
                działa; nawet nasyłanie Inspekcji Handlowej nie pomaga.Jak pani oddawałem
                spleśniały chleb kupiony dzień wcześniej to ją to nawet bardzo bawiło bo mówiła
                że mieli już sery pleśniowe ale chleba pleśniowego to jeszcze nie.
                • stary.prochazka Re: Biedronka 25.04.05, 12:20
                  aha, jeszcze dodam, że absolutnym mistrzostwem świata w championie była papryka
                  spleśniała od środka. Do takich rzeczy to trzeba już mieć talent.
                  • erleusortok Re: Biedronka 25.04.05, 12:21
                    Pewnie z wierzchu opłukali i odmalowali ;-)
                    • erleusortok Re: Biedronka 25.04.05, 12:29
                      Ale co my się dziwimy, przecież to nie jest żaden zachodni wynalazek - już dawno temu Smoleń z Laskowikiem s tyłu sklepu ziemniaki obierali i na pomidory przemalowywali (o ile dobrze pamiętam) - toż to kubek w kubek to samo co współczesne sprzedawania kurczaków, mytych kurczaków, podśmierdłych kurczaków, kurczaków z grilla....
    • derekpl Re: Biedronka 24.04.05, 14:28
      Z tego co mi wiadomo - to byly dzialania skierowane do budowy biedronki w
      pruszkowie - miejscem mialo byc skrzyowanie kolo znicza - jadac z warszawy po
      prawej stronie przed swiatlami - te haszcza - ale z powodu mieszkancow (domow z
      boh. wa-wy z naprzeciwka stacji orlen) - ktozy usilnie chcieli zalatwic swoje
      interesy nie wypalilo (chodzilo o: podciagniecie wody miejskiej, wymiane okien i
      jakies inne pierdoly - inwestor zpasowal)
      • mysza63 Re: Biedronka 24.04.05, 14:31
        Trzeba dodać, że tam jest mocno podmokły teren i to zdaje się także
        zniechęciło budowniczych
        • derekpl Re: Biedronka 24.04.05, 21:29
          Z tego Co wiem - to poszlo o wymagania, jakie stawiali lokatozy sasiedniego budynku - ktozy musieli wyrazic zgode - sprowadzalo sie to praktycznie do kapitalnego remonty ich kamienicy - bo sklep ten bedzie tak przeszkadzal ze przy obecnym stanie jest to nie do pomyslenia.

          A po polsku - przegieli i tyle - nic teraz z tego nie maja ani oni ani inni - taki pies ogrodnika
          • magister11 Albert 25.04.05, 12:40
            Za to - podobno - w nowym centrum handlowym w Pruszkowie będzie Albert.
            Ciekawe, czy są trochę bardziej ludzcy od bieda-ronki?...
            • derekpl Re: Albert 25.04.05, 14:15
              Agdzie ma byc to nowe centrom chandlowe ?
              • magister11 Re: Albert 25.04.05, 14:40
                Anieli' Park
                • derekpl Re: Albert 25.04.05, 14:55
                  A tak dokladniej - jakies ulice?
                  Bo nie bardzo kojaze
                  • stary.prochazka Re: Albert 25.04.05, 15:52
                    ul. Prusa i Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej, niedaleko dużego stawu w parku
                    jak się ta firma troche ucywilizuje i nabierze ogłady to może przyjdzie im do
                    głowy zamienić kolejność na Park Anielin i nawet będzie brzmiało po ludzku
                    zresztą i tak dobrze że nie obdarzyli nas jakimś Anielin Tower, Anielin Estate
                    albo Anielin Residence
                    • derekpl Re: Albert 25.04.05, 17:16
                      he he - to kolomnie
                      Tych anielinow to w warszwie jest sporo i chyba nazwy pozajmowane :)
                      • erleusortok Re: Albert 25.04.05, 17:51
                        W pruszkowskim Anielinie miało być kino, ale inwestorowi nie udało się dogadać z żadną kinosiecią - bo ci co mają Janki nie chcieli sobie sami robić konkurencji, z innymi nie dogadali się finansowo i z planów nici...
                        • stary.prochazka Re: Albert 25.04.05, 17:58
                          > W pruszkowskim Anielinie miało być kino, ale inwestorowi nie udało się dogadać
                          > z żadną kinosiecią - bo ci co mają Janki nie chcieli sobie sami robić konkurenc
                          > ji, z innymi nie dogadali się finansowo i z planów nici...

                          i w ten sposób Pruszków cofnął się pod względem dostępu do kultury filmowej do
                          czasów przedwojennych. Albo inaczej - Janki przeskoczyły Pruszków:-)
                          może by tak reaktywować jakis objazdowy kinematograf jak w "Historii kina w
                          Popielawach" Kolskiego?:)
                          • erleusortok Re: Albert 25.04.05, 18:05
                            No wiesz, kilka lat temu objazdowy kinematograf na Mazurach widziałem, na obóz harcerski zajechał i w lesie nad jeziorem film harcerzątka oglądały - czyli istnieją i teoretycznie można.
                            • magister11 Re: Albert 25.04.05, 21:37
                              A dla mnie to jest porażka. Baseny, stadiony, tory kolarskie, sale
                              gimnastyczne, sztuczne boiska..to wszystko fajnie, ale dlaczego to miasto tak
                              bardzo skupia się na potrzebach "ludzi w dresach" (czytaj sportowców)? Tak w
                              ogóle: miasto 50 000 ludzi: liczba krytych torów kolarskich - 1; liczba kin -
                              0.
                              • stary.prochazka Re: Albert 25.04.05, 21:55
                                dlaczego to miasto tak
                                > bardzo skupia się na potrzebach "ludzi w dresach" (czytaj sportowców)? Tak w
                                > ogóle: miasto 50 000 ludzi: liczba krytych torów kolarskich - 1; liczba kin -
                                > 0.

                                bo mamy w Pruszkowie silne "lobby" sportowe czyli duże grono tzw. "działaczy" w
                                najlepszym tego słowa znaczeniu, dla których inwestycje w sport są sposobem na
                                wyciaganie pieniędzy z kasy miasta do swojej kieszeni i na tworzenie posad dla
                                siebie i rodziny. Właśnie z tego powodu Pruszków "stawia na sport". Ot taki
                                biedny, niewinny Zan. Dlaczego miał być przeniesiony na Gomulińskiego? Bo
                                starosta Smolińska potrzebowała, go żeby pozyskać pieniądze z Unii Europejskiej
                                na rozbudowę kompleksu na Gomulińskiego i stworzenie tam dużej szkoły sportowej
                                z pełną infrastrukturą typu boiska, korty, basen etcetera.Pytanie za milion
                                złotych: kto miał to zbudować i kto miał zarobić te unijne pieniądze? Pytanie
                                pomocnicze:w jakiej branzy wykazali się szczegolnymi osiągnięciami "koledzy"
                                starosty Smolińskiej z warszawskiej PO?
                                Niniejszej historii nie wymysliłem sobie ale otrzymałem ją z wiarygodnego ale
                                anonimowego źródła, przez co nie mogę jej w pełni potwierdzić.Prawdopodobieństwo
                                takie scenariusza nie jest stuprocentowe ale wiem, że to była realna możliwość.
                                • magister11 Re: Albert 25.04.05, 23:40
                                  Ja wiem , że to jest normalny kraj i normalne miasto, ale gdzie się bliżej nie
                                  przyjżeć, tam coś śmierdzi~(przepraszam: podśmierduje ;-)....

                                  Nie no, sport to fajna w sumie sprawa, a dzięki dobrej infrastrukturze można
                                  wiele dla miasta zrobić, ale jakoś choroba do mnie nie przemawia, że tor można,
                                  a kina - nie... :-(((
                                  • derekpl Re: Albert 26.04.05, 00:52
                                    To sie lepiej zacznij przyzwyczajac - bo z gazetki ktora dostalem wlasnie do
                                    skrzynki pocztowej - wynika - ze bedziemy mieli stadion "z prawdziwego"
                                    zdarzenia.
                                    • stary.prochazka Re: Albert 26.04.05, 02:02
                                      z gazetki ktora dostalem wlasnie do
                                      > skrzynki pocztowej - wynika - ze bedziemy mieli stadion "z prawdziwego"
                                      > zdarzenia.

                                      nasi włodarze myślą perspektywicznie. Ostatnio wiele się mówi o tym że Polska
                                      wsplnie z Ukrainą chce organizować piłkarskie ME 2012. Wszyscy wiemy, że w
                                      Polsce brakuje porządnych 50-tysięczników...;-)
                                      PS: że nie wspomnę o Stadionie Narodowym, który ma problemy z lokalizacją, przez
                                      co szanse Pruszkowa jako alternatywnej lokalizacji znacząco rosną
                                      PS2: proponuję ogłosić konkurs na nazwę dla nowego stadionu. Camp Zniczou,
                                      Santiago Zniczeu a może Znicze 04 Arena?:)
    • stary.prochazka Nie tylko Biedronka 28.04.05, 06:57
      tak jak się spodziewałem, Biedronka nie jest jedyną czarną owcą w branży - w
      dzisiejszej gazecie piszą o podobnej aferze w "Żabce".
      Niestety jak na razie nie ma tego w necie, więc odsyłam do papierowego wydania
      • wfe416n Re: Nie tylko Biedronka 28.04.05, 15:48
        a w Pruszkowie Żabki są, więc wiemy jak jest.
        • stary.prochazka Re: Nie tylko Biedronka 28.04.05, 18:18
          przez cały czas czułem, że to będzie następna firma w której coś takiego wyskoczy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka