Dodaj do ulubionych

CHEC NA DZIDZIUSIA

10.05.05, 13:52
witam wszystkich czy jest jakas kobitka ktora chcialaby miec dzidzie ale nie
moze sie zdecydowac?na mnie najwyzsza pora ale strach przed ciaza a przede
wszystkim porodem jest silniejszy ode mnie.mam wszystko tylko nie dziecko.Jak
ogladalam na necie porody to myslalam ze zemdleje.czy ktoras z was czuje
podobnie?
Obserwuj wątek
    • stary.prochazka hmm... 10.05.05, 15:31
      to może najpierw do psychologa albo do jakiejś szkoły rodzenia? Bo zastępcze
      matki to naprawde ostateczność, jak ktoś jest bezpłodny albo ciąża mogłaby
      zagrażać zdrowiu matki. Nie jest to raczej przyjemne, ale miliardy kobiet na
      całym świecie rodzą i nic im nie jest.
      Sam nie rodziłem więc nie mam porownania ale wydaje mi się, że organizm pdoczas
      porodu wydziela adrenalinę albo jakieś inne substancje przez które tego nie
      czuje się tak strasznie, jak to wygląda. Zresztą myślę że w necie najłatwiej
      jest znaleźć jakies ekstremalne, naprawdę ciężkie porody.
    • zerozeroseven Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 15:46
      Nie jestem kobitką, ale jestem pewien, że poród to pestka. Dopiero to, co się
      po nim zaczyna przerasta nie tylko niektóre kobiety (kobity?:), ale i
      najmocniejszych facetów.
    • checksum Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 15:52
      A ten, cesarskie cięcie?

      Bez nalotu, bez kłopotu...
      • zerozeroseven Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 15:56
        Eee. To już lepsze jest znieczulenie okołooponowe. Podobno nic nie czuć.
        A po cesarskim to blizna boli na zmianę pogody.
      • erleusortok Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 17:53
        Cesarskie cięcie to jednak operacja jest.. I pewne ryzyko się z tym wiąże.
    • kaliaa Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 16:00
      oj majorka, ale poruszyłas temat az sie usmiechnełąm jak zobaczyłam tytuł
      tematu :)
      No cóz Majorka jakby to ujac,jeszcze rok temu borykałam sie z tym samym
      dylematem co Ty, najwiekszym problemem dla mnie był własnie ów strach przed
      porodem, ale w koncu powiedziałam sobie "raz kozie smierc" tyle kobiet przede
      mbna dało rade to co ja mam byc gorsza tez dam rade. No i sie zdecydowałam-
      (lismy), obecnie połowa ciązy juz za mna pozostało mi jeszcze 18,5 tygodnia do
      rozwiazania. I co moge dopowiedziec do tej pory sama ciaze przechodze ciezko
      dwa razy juz lezałam w szpitalu, kazde pobaranie krwi a w ciazy chadza sie na
      takowe co miesiac to dla mnie stres , strach przed porodem wciaz mnie paralizuje
      (mam bardzo niska odpornosc na ból), dlatego zdedcydowałam sie rodzic w
      szpitalu w ktorym wiem, ze podadza mi znieczulenie jak tylko o nie poprosze, a
      podobno bardzo znieczulenie pomaga. No a od ogladania porodów na Twoim miesjcu
      bym sie powstrzymała, bo oni dzieki temu jestes madrzejsza, ani bardziej
      uswiadomiana a tylko bardziej przestraszona, kazdy poród to indywidualna
      sprawa, i nie wiadomo, jak akurat Twój bedzie przebiegał.
      W kazdym razie uwierz, ze miałam i w zasadzie do tej pory mam podobne odczucia
      do Twoich, ale wierze w siebie w to, ze dam rade i bedzie dobrze...
      Zycze Ci zdecydowania sie na dzidzie jak najszybciej bo ból bedzie chwilowy a
      poza tym to naprawde fajna sprawa dać zycie nowemu człowiekowi... :)
      Nasza Dzidzia !!!
      • mysza63 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 16:24
        Nie wiem ja tam się długo nad tym tematem nie zastanawiałm. Owszem bałam się
        porodu jak każda a szczególnie dlatego, że mam wadę serca i lekarze dodatkowo
        mnie straszyli. Jak słucham teraz moich młodych koleżanek, te wszystkie
        przygotowania, wątpliwości to naprawdę cieszę się, że za moich czasów
        rozrodczych było chyba więcej "raz się żyje" i ogólnie wszystko się robiło
        trochę na hura.

        Teraz jak patrzę na te swoje wyrośnięte potomstwo to cieszę się, że mam takich
        chłopów wielkich a ja jeszcze nie taka stara;-)


        Co do wypowiedzi kolegów w sprawie porodu to aż krew się we mnie gotuje. Niech
        by który spróbował raz w życiu to by gęby nie otwierał.
        Nie oszukujmy się boli jak cholera, żadne tam przeciwbólówki nic nie dają.
        Owszem nie przeczę, że potem szybciutko się ten ból zapomina bo pociecha
        zazwyczaj daje popalić w naturze. Z drugiej jednak strony gdyby to było takie
        nie do zniesienia to żadna kobitka nie zdecydowałaby się na taką "przyjemność"
        poraz drugi. A tu proszę bardzo nawet tak wrażliwa na ból osoba zdecydowała się
        na to kilka razy.
        • splart Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 21:17
          głupio się czuję dyskutując z "doświadczonymi" kobietami na forum :) ale co
          tam :) raz kozie śmierć :)))))

          Nie mam swoich doświadczeń osobistych ale byłem przy chwilach kiedy moje
          szkraby pierwszy raz zobaczyły świat - przy pierwszym "normalnym" żonka
          nie była nastawiona do mnie pozytywnie i wkurzał ja nawet mój widok ;-)
          ale przy drugim "ze znieczuleniem" było całkiem inaczej...

          mogę tylko powiedzieć, że po pierwszym porodzie była decyzja, że koniec ;-) po
          jakims czasie jednak doszliśmy do porozumienia ;-) a po drugim dzidziusiu
          wszystko sie zmieniło - i teraz czekamy na trzeciego :-)))))

          myszko, myślę, każda kobieta jest inna... niektorym znieczulenie pomaga, innym
          nie - nie ma co pisać takich pewników jak u Ciebie: "Nie oszukujmy się boli jak
          cholera, żadne tam przeciwbólówki nic nie dają."
          Ale cóż ja jako mniej liczna część homo sapiens moge o tym wiedzieć? ;-)
          • kaliaa Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 22:17
            myszo jednak nascie lat chyba minelo od ostatniego Twego porodu, i mysle ze co
            innego aplikowali kobietom rodzacym wtedy a co innego teraz podobno teraz przy
            zzo, nie ma prawa bolec i podobno NAPRAWDE nie boli. Z calych sil w to wierze :)
    • zerozeroseven Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 10.05.05, 17:04
      Podobno sporo zależy od tego z kim i w jakim otoczeniu się rodzi.
      • mysza63 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 08:02
        Rodziłam w Akademi Medycznej, pod opieką profesora. Nie mówię, że znieczulenie
        tak całkiem nic nie daje ale boli i już. Jest to jednak właśnie taki ból, który
        daje się znieść i szybko o nim zapomina. Zresztą jak pisałam kobiety rodziły,
        rodzą i rodzić będą więc nie ma co się stresować.
        Osobiście chyba gorszy dla mnie jest bół zęba. Wiem, też że tak naprawdę każdy
        odbiera to inaczej. Ja np. jak przytłukę sobie palec lub coś w tym rodzaju to
        mdleję. Ten typ tak ma, taka czuła jestem.
        • erleusortok Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:30
          mysza63 napisała:

          > Rodziłam w Akademi Medycznej, pod opieką profesora. Nie mówię, że znieczulenie
          > tak całkiem nic nie daje ale boli i już.
          Ponoć zależy. Współczesne znieczulenie rzekomo jest skuteczne, problem w tym że trudno je dobrze zrobić. I jeszcze to, że mimo wszytsko ta sama substancja chemiczna działa różnie na różnych ludzi. W skrajnie pozytywnym przypadku - _brak_ bólu z zachowaniem wyczucia co się dzieje, czyli sytuacja idealna. W skrajnie negatywnym może być różnie - utrudnienie porodu (bo to jednak znieczulenie, chemikalia jakieś), zezowaty anestezjolog nietrafiający igłą tam gdzie trzeba.. Oczywiście mnie nigdy tak nie znieczulano, zresztą w ogóle jeszcze nie rodziłem.. Moja małżonka znieczulenie mieć chciała, ale.. nie zdążyła.

          Poniżej trochę uogólniam, zawsze są wyjątki we wszystkie strony.

          Szpital Akademii Medycznej - jak pod opieką profesora to cacy, ale duuuży supernaukowy szpital niczego nie gwarantuje. Dopóki wszystko w porządku, to siedzi przy Tobie stażystka która sama nie bardzo wie o co chodzi, a dla tych "naprawdę mądrych" nie jesteś interesującym przypadkiem... W związku z tym mogą coś przeoczyć. Oczywiście jak coś się zacznie dziać, to zlecą się wszyscy i odratują (super mózgi z super sprzętem) - w powiatowym szpitaliku byłoby w takiej sytuacji gorzej, ale.. mogłoby do niej nie dojść.

          Duuuże szpitale, jeszcze do tego kliniczne, to kombinaty. Ludzie tam pracujący mają najwyższe kwalifikacje naukowe - ale niekoniecznie są lepszymi lekarzami-praktykami niż ci w mniejszych. W duużym szpitalu klinicznym na położnictwie na ścianach są setki plakatów na temat prawidłowego karmienia bobaska, ordynator się chwali że dzięki pracy położnych wszystkie bobaski wychodzą ze szpitala przyssane do mamusi, a w praktyce co druga mamusia słyszy od lekko przeterminowanego i niereformowalnego personelu szpitala że dzidzia płacze > głodna > dać butelkę...

          Duużemu szpitalowi klinicznemu zależy na dobrych wynikach leczenia. To dobrze? Nie zawsze, bo czasem miary tych wyników są zbyt proste - wyleczalność, przeżywalność.. A nie jakość życia na przykład.
        • kaliaa Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 11:10
          taaak a propo akademi medycznych i profesorów to proponuje zapoznanie sie z
          lektura nieniejszą, jest to 29 stron dpo przeczytania, ale chyba warto,
          www.tygrys.karolin.pl/porodmarzeny.doc
    • uasiczka Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:02
      ja się też wożę z tym problemem - ale najbardziej się boję że nie wrócę potem
      do figury (poród jakoś można przeżyć, problem z pracą, forsą no trudno - ale
      jakbym miała dupę jak słoń.... zgroza)
      • huncfot Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:08
        ja się też wożę z tym problemem - ale najbardziej się boję że nie wrócę potem
        > do figury (poród jakoś można przeżyć, problem z pracą, forsą no trudno - ale
        > jakbym miała dupę jak słoń.... zgroza)
        **********************************************
        no tak - to jest na pewno argument przeciwko dziecku
        załamuje mnie cos takiego
        • uasiczka Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 11:27
          dlaczego cię to załamuje??

          kazdy ma taki problem "na jaki sobie załużył" dla mnie to o czym pisałam jest
          właśnie problemem i powódem do obaw - nie chciałabym patrzeć z wściekłością na
          moje dziecko i być nieszczęśliwą mamą, na którą wchodzi tylko worek po
          kartoflach.

          kazdy ma dzieci z innego powodu i czego innego się boi - ja wiem że nie
          będę "dobrą matką" w pojęciu jakie istnieje w świadomości polaków (chyba), nie
          chcem poświęcać się "w całości" dziecku - w stylu Marty Męczennicy i wiem na
          pewno że byłabym mocno zaskoczona, zła, załamana, gdybym po dziecku - nie dość
          że to naprawdę dużo pracy i odpowiedzialności i dużo mniej czasu dla siebie -
          ważyła 100 kilo

          -
          No i co? no i pstro,
          a myślałby kto, że coś.
      • majorka313 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:16
        uasiczka nie wiem ile masz lat ale zmiana figury po porodzie to zaden problem!
        boze gdybym tylko tym sie martwila to bym miala 5 dzieci czy ty naprawde
        uwazasz ze to jest w tym wszystkim najgorsze?gratuluje!ja sie tym akurat nie
        przejmuje bo obecnie do figury modelki to mi jeszcze daleko!!!!!!!!po porodzie
        chyba gorzej nie bedzie!!!
      • bbastek13 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:41
        uasiczka napisała:

        > ja się też wożę z tym problemem - ale najbardziej się boję że nie wrócę potem
        > do figury (poród jakoś można przeżyć, problem z pracą, forsą no trudno - ale
        > jakbym miała dupę jak słoń.... zgroza)


        moja żona po urodzeniu synka wygląda jeszcze lepiej niż przed
        • zerozeroseven Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 10:48
          No właśnie. Moja też!
          A martwiącym się o linię zawsze polecam mój sposób na dietę cud:
          "Mniej jeść, lepiej jeść i nie jeść po 18.00-tej". Gwarantuję, że zadziała.
          • kakulinek Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 11:26
            Wypowiem się w temacie porodu w znieczuleniu.Nie czuć bólu,czuć jedynie "ucisk"
            na niektóre narządy ;-)
            Wypowiedzi o d..jak słoń nie będę komentowała.Szkoda mi tylko dziecka do
            którego przyszła mamusia będzie miała pretensję że zniszczyło jej figurę.Żenada.
            • mysza63 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 11:49
              A dlaczego żenada ... ostatnio słyszałam, że żenadą jest wogóle niechęć do
              posiadania potomstwa albo chęć posiadania owego przez pary homoseksualne ... są
              różne poglądy na ten temat. Niektórzy nie przejmują się zmarszczkami a inni
              robią sobie operacje plastyczne. Usiaczka nie pisała, że obwiniałaby o to
              dziecko bo niby czemu, obwiniałaby raczej siebie.

              Usiaczko ja dzieci mam bo mam ale nigdy nie były dla mnie pępkiem świata a
              wiesz ostatnio mam dowody takiej miłości z ich strony, że niejedna mamuśka może
              mi pozazdrościć. Co do figury to nie jest problem. Po obu ciążach zostało mi
              tak cirka 15 kg nadwagi i tak mniej więcej w ciągu półroku dochodziłam do
              siebie. Metoda bardzo prosta ... więcej ruchu. Dzidziuś szedł spać i zostawał z
              kolegą małżonkiem a ja zamiast rozsiadać się przed tv zakładałam dres, tramki
              robiłam godzinne marszobiegi. To naprawdę działa, nawet jak się karmi i trzeba
              dobrze jeść. Poza tym już w czasie ciąży należy uważać na kilogramy, jadać
              zdrowo a nie łakomie.
            • uasiczka Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 12:01
              to znaczy co? dzieci dzieci "iber ales"
              czy na prawdę dla was wygląd nie ma znaczenia?
              napisałam że nie boję się bólu, problemu z pracą i pieniędzmi - to mi będzie
              łatwo przezwycieżyć - w przeciwieństwie dbania o wygląd (bom łakoma)
              • mysza63 Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 13:44
                Usiaczku ja już stara baba jestem a wygląd ma dla mnie niezwykle ważne
                znaczenie ... tymbardziej, że przez połowę swego życia byłam grubaską zwaną
                wśród różnych złośliwców foką.
                Są różne typy kobitek. Jedne mażą o tym aby dobry obiad ugotować a ja o tym
                żeby sobie maseczkę na twarz położyć. Nie martw się poglądami tych pierwszych
                one też mają prawo do swojego widzimisie, rób swoje!!!!!
                • uasiczka Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 13:49
                  w sumie racja
                  trzeba twardym być a nie miętkim ;)))
            • kaliaa Re: CHEC NA DZIDZIUSIA 11.05.05, 12:01
              kakulinek napisała:

              > Wypowiem się w temacie porodu w znieczuleniu.Nie czuć bólu,czuć
              jedynie "ucisk"
              >
              > na niektóre narządy ;-)
              Kakulinek swa powyzsza wypowiedzią pocieszyłas mnie i natchnełas optymizmem,
              ten ucisk brzmi znacznie lepiej niz ból :) tak bym chciała sie wlasnie czuc po
              zzo...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka