miejscowy1 17.07.05, 23:55 umpruszkow.bip.org.pl/pliki/umpruszkow/protokol_-sesja_rm_vi.doc Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
stary.prochazka Re: POLECAM 18.07.05, 09:02 super, szczególnie podoba mi się wymiana zdań między radnym Tomaszem Markowskim a wiceprezydentem Królikowskim: "Radny, Pan Tomasz Markowski – Wiceprzewodniczący Rady poinformował, że bardzo się cieszy z odpowiedzi, które otrzymał na interpelacje. Jedną z nich, dotyczącą składu rad nadzorczych miejskich spółek od razu przejrzał. W interpelacji prosił załączenie Statutu tych dwóch firm, a nie zostało to uczynione niestety. Załączono jedynie regulaminy rad nadzorczych. Ustawa zmieniająca ustawę o gospodarce komunalnej z 2003 r. nakłada na Prezydenta Miasta obowiązek wprowadzenia w ciągu pół roku do statutów spółek informacji o trybie powoływania i wymaganych kompetencjach osób, które mogą pełnić te funkcje, jak również dawała rok czasu, aby te osoby, które pełnią funkcje w radach nadzorczych, a nie mają zdanych egzaminów wymaganych do zasiadania w radach, zdobyły te uprawnienia. Z w/w odpowiedzi to nie wynika, gdyż nie załączono do nich statutów. Włączył pruszkowską stronę internetową – Biuletyn Informacji Publicznej, w którym są zamieszczone akty notarialne spółek podpisane już po wejściu w życie ustawy, ale nie ma tam takich zmian, które powinny się znaleźć tzn. informacji nt. trybu powoływania członków rad nadzorczych. Odpowiedź, którą uzyskał, nie dotyczy interpelacji, którą złożył. Resztę odpowiedzi przeanalizuje później na spokojnie i pewnie dalej „ będziemy do siebie pisać i odpowiadać.” Stwierdził, że jest to zaniechanie pewnych działań, które powinien podjąć Prezydent. Jest to niedopatrzenie, z którego wynika, że osoby pełniące funkcje w ramach rad nadzorczych nie mają do tego uprawnień. Pan Andrzej Królikowski – Zastępca Prezydenta poinformował, że statuty spółek gminnych są dokumentami jawnymi i „ gdybyśmy chcieli sprostać kuriozalnym zapytaniom Pana Radnego, musielibyśmy tu przywieźć karton po telewizorze dokumentów podstawowych gminy. Pan raczy sobie dworować, Szanowny Panie.” Jeżeli Radny Markowski jest niezadowolony z odpowiedzi Prezydenta i jednostek gminy na interpelacje, to prosi o prowadzenie dalszej w tej sprawie korespondencji, gdyż publiczna dyskusja na ten temat jest „ zupełnie bez sensu, gdyż ja zarzucę Panu, że w tej interpelacji użył Pan tendencyjnie słów określanych powszechnie jako obraźliwe i zarzucił Pan np. w dniu dzisiejszym Prezydentowi złamanie prawa. I tak się możemy boksować do rana. Pan jest po prostu młodym człowiekiem, który musi wreszcie poznać umiar swoich wypowiedzi.” Pan Andrzej Kurzela – Zastępca Prezydenta stwierdził, że Pan Radny „kreuje się na wytrawnego prawnika a popełnia podstawowy błąd.” Zapisy wynikające z ustawy nie muszą być powielane w statutach. Ustawa jest aktem wyższego rzędu i czy to będzie zapisane w statucie czy też nie, to zapis obowiązuje. Poprosił Pana Radnego o „ troszeczkę pokory.” Radny, Pan Tomasz Markowski – Wiceprzewodniczący Rady zacytował, czego ustawa wymaga : „ W terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, spółki z udziałem jednostek samorządu terytorialnego oraz spółki zależne od tych spółek istniejące w dniu wejścia w życie ustawy dostosują postanowienia swoich umów, aktów założycielskich lub statutów do jej przepisów.” Poinformował, że nie będzie w dniu dzisiejszym składał interpelacji, gdyż dużo pracy będzie jeszcze z tymi, na które otrzymał odpowiedź. Następnie odczytał oświadczenie, które stanowi załącznik nr 27 do protokołu. Pan Andrzej Królikowski – Zastępca Prezydenta w nawiązaniu do oświadczenia Radnego Markowskiego poprosił o dowód, iż zacytowane w oświadczeniu słowa wypowiedział. Stwierdził, że rzeczywiście po ostatniej sesji Rady Miejskiej zapytał Radnego Markowskiego „ czy wszystko w porządku z głową ” i to jest koniec cytatu. Oświadczył stanowczo, że to, co powiedział przed chwilą Radny Markowski jest „ insynuacją i bezczelnym kłamstwem.” Pan Andrzej Kurzela – Zastępca Prezydenta poinformował, że był świadkiem tej wypowiedzi Radny, Pan Tomasz Markowski – Wiceprzewodniczący Rady poinformował, że Pan Królikowski po zakończeniu swojej wypowiedzi powiedział do niego „ oj, zarobisz.” Poprosił Pana Królikowskiego, o wyjaśnienie, czy ma to traktować jak groźbę karalną czy może „ poda co to znaczy w jego słowniku, a może ma się zwrócić do prof. Miodka ?” W nawiązaniu do odczytanego wcześniej oświadczenia stwierdził, iż na sali, w której odbywa się sesja, są obecne osoby, które słyszały, jakimi słowami Pan Królikowski do niego się odniósł, nie po raz pierwszy. Pan Andrzej Królikowski – Zastępca Prezydenta wyjaśnił, co znaczy wypowiedziane przez niego „ zarobisz.” Stwierdził, że jest to znaczenie pozytywne, „ dorobi się Pan dużych kłopotów po prostu, w ten sposób insynuując, obrażając, mówiąc rzeczy niestworzone. ” Dodał, że jest w samorządzie pruszkowskim od 1998 roku i za sukces samorządu poprzedniej oraz tej kadencji uznał, że ani jedna sesja nie kończyła się tak ordynarną pyskówką i tak kuriozalnymi wystąpieniami. To był sukces radnych tych dwóch kadencji. Pan Markowski, w jakiś irracjonalny sposób stara się to zburzyć. Zapytał po co, co Panu Markowskiemu przyświeca ? Radny, Pan Tomasz Markowski – Wiceprzewodniczący Rady stwierdził, że w samorządzie również działa od 1998 r. Ponadto dodał, że to nie Pan Królikowski został obrażony lecz on i to wielokrotnie. Poinformował, że jeżeli to się powtórzy , to skorzysta ze ścieżki prawnej. „ Ostrzegam Pana.”" Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka Re: POLECAM 18.07.05, 09:04 i jeszcze ten kawałek jest fajny - okazało się że na przebudowę Znicza trzeba wydać więcej bo projekt jest wadliwy: "Radny, Pan Jarosław Olszak zapytał, czy prawdą jest, iż projektant tego zadania zasiada w Wojewódzkiej Radzie Projektantów Architektów i każdy projektant boi mu się przeciwstawić, przez co nie ma szans na weryfikacje projektu ? Pan Andrzej Kurzela – Zastępca Prezydenta poinformował, że posiada takie informacje, ale nie są one potwierdzone. Wg informacji inspektorów Wydziału Ochrony Środowiska ten pan zasiada w Komisji Dyscyplinarnej Wojewódzkiej Rady." Odpowiedz Link Zgłoś
pro.popis Re: POLECAM 18.07.05, 09:33 Kochani, czym się podniecacie? Pyskówka ma wszelkie cechy przedwyborczego mordobicia. I to jak sądzę nie w związku z wyborami samorządowymi za rok, ale najbliższymi, parlamentarnymi. Postrzegam ją bardziej w kategoriach „dotychczasowi koledzy pokłócili się” niż rzeczywistej walki o pryncypia. Trudno mi uwierzyć, że pan wiceprzewodniczący rady miejskiej Markowski (którego osobiście nie znam) został wybrany na te funkcję tylko z tytułu własnych zasług, a nie z powodu wejścia w szerszy układ wspierający prezydenta. I nominację wiceprezydenta Królikowskiego, któremu teraz zarzuca zwyzywanie go w kuluarach słowami powszechnie uznanymi za obraźliwe. Przez prawie 3 lata Markowski godził się na pełnienie obowiązków ozdobnej paprotki przy przewodniczącym rady. Bez widocznej dla wyborców aktywności, nawet w zdobywaniu informacji, które na tym szczeblu „władzy” powinny mu się mu należeć „jak psu zupa”. A teraz nagle ożywienie. Czyżby Markowski szykował się do startu w najbliższych wyborach i gorączkowo (trudno w ciągu kilku miesięcy nadrobić straty dwóch lat) usiłował „zapunktować”? Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: POLECAM 18.07.05, 13:23 A mi się bardziej podoba to: "Mieszkaniec Pruszkowa poinformował, że w zeszły poniedziałek został aresztowany Prezes Klubu „ Znicz ”. W trakcie rozmowy z jednym radnym zadał pytanie co dalej będzie z klubem ? Od radnego usłyszał „ Prezes posiedzi kilka lat i wyjdzie i bezie nadal Prezesem, bo zrobił dużo dla Pruszkowa.” Powiedział wtedy radnemu, że przecież Prezes był gangsterem, a radny na to : „ No ale wszyscy o tym wiedzieli.” :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka czego nie napisali w sprawozdaniu 24.07.05, 21:11 "Ostre słowa w Pruszkowie Na Sesji Rady Miejskiej w Pruszkowie w dniu 29.06.2005r Pan Tomasz Markowski Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Pruszkowie, złożył do protokołu posiedzenia następujące oświadczenie, cytuję: „Oświadczam, że wyrażam stanowczy sprzeciw wobec zachowań p. A. Królikowskiego pełniącego funkcję wiceprezydenta miasta Pruszkowa. Po zakończeniu ostatniej sesji Rady Miejskiej w dniu 19 maja, p. Królikowski niezadowolony z faktu złożenia przez mnie interpelacji, pozwolił sobie wobec mnie na następującą uwagę, (cytuję): „Wszystko z głową w porządku ku....e? P........j się w łeb ty głupi ch..u!” Przypominam, że p. Królikowski, wprawdzie bez poparcia społecznego, ale na wniosek Prezydenta Starzyńkiego pełni funkcję urzędnika państwowego, co obliguje go do określonych zachowań. Niniejsze oświadczenie nie wynika z mojego przewrażliwienia, lecz z troski o jakość i styl pracy Urzędu Miejskiego. Urząd tej rangi nie może sobie pozwolić na chamskie zachowanie swoich pracowników. Ponieważ nie jest to pierwsze tego typu zachowanie p. Królikowskiego, dodaję, że następnym razem skieruję sprawę na drogę prawną.” W podpisie: Tomasz Markowski Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Pruszkowie." www.pruszkow24.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
pro.popis Re: czego nie napisali ... 24.07.05, 22:17 A czego się Panowie (obrażony i podający tę informację) spodziewaliście? W kuluarach opadł po prostu blichtr władzy, zaczęło się życie. Pruszków, jak każda gmina, powiat czy województwo to przede wszystkim organizacja służąca interesom rządzących, a dopiero potem zarządzanych, czyli mieszkańców. Wszelkie wtrącanie się w rządzenie: - czy to przez zawiedzionych i niestety nie zorientowanych w układach mieszkańców, - czy też „mieszanie” przez byłych uczestników układu, a teraz z jakichś powodów niezadowolonych (do tej grupy zaliczam wiceprzewodniczącego rady miejskiej Tomasza Markowskiego) jest przyjmowane nerwowo i przeważnie kończy się takimi grubiańskimi reakcjami. Z doświadczeń własnych i tzw. wieści gminnej wiem, że tak w Pruszkowie, jak i jego okolicach takie zachowania są bardzo częste. Problemy powstają wtedy, gdy uczestnicy sporu nie poprzestają na wzajemnym wyzywaniu się czy nawet daniu sobie po mordzie (odmianą tego jest przydybanie przeciwnika w odludnej okolicy – niekoniecznie osobiście). I zaczynają dokumentować – na piśmie lub na taśmie magnetofonowej – dokonania kompromitujące przeciwnika. Widowisko jest żenujące i najlepiej, żeby trafiło do sądu. W końcu Pruszkowianie mają prawo do tego, aby nie rządzili nimi grubianin lub kłamca, chcący bezpodstawnie podkopać autorytet władzy. Jest mi trochę żal Markowskiego – jeśli kierują nim jedynie intencje dojścia do skrywanej, niewygodnej prawdy. Jak się domyślam chodzi o przekupywaniu stanowiskami osób poszerzających pruszkowski układ samorządowy. Ale śmiem wątpić w do końca altruistyczne intencje pana przewodniczącego (czemu dałem wyraz w poście powyżej). O tym, kim są członkowie rad nadzorczych jako funkcyjny w radzie miasta Pan Tomasz musiał wiedzieć. Musiał też wiedzieć dlaczego (lub za co) niektórzy stali się członkami rad nadzorczych. Czyżby przez 3 lata wierzył, że chodziło o ich kompetencje, a nie o pozycję umożliwiającą zamknięcie przed i powyborczego układu miejskiej władzy? Pan Markowski nie jest nowicjuszem w lokalnej polityce i powinien pamiętać (z obserwacji nieuczestniczącej, bo był wtedy w radzie powiatu) w jaki sposób została „przeorientowana” koalicja rządząca w mieście w czasie poprzedniej kadencji. Konkretyzując: co wystarczyło, aby radni dotąd opozycyjni stali się zwolennikami zarządu (choć do zarządu nie weszli)? A weszli do… (no właśnie). Jednym zdaniem obecny incydent można skwitować przysłowiem: widziały gały co brały. Tylko dlaczego teraz uszy mają cierpieć? Nie tylko Pana Tomasza. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja11 Wszystko z głową w porządku... 24.07.05, 23:28 > PANIE PREZYDENCIE? Miałem pana do tej pory za człowieka trochę większego formatu, ale wpadł pan. Powtarzanie w różnych wersjach nazwy tego samego organu może swiadczyć o pana płyciźnie intelektualnej. Toż barwniejsze wiązanki potrafi wymyśleć właściciel osiedlowego sklepiku, u którego kupuje pan chrupiące bułeczki. Pozostaje mi cień nadziei, że pan wiceprzewodniczący albo nie zrozumiał głębi przekazanej przez pana treści, albo o czymś zapomniał. Odpowiedz Link Zgłoś