czmielek 09.12.05, 22:01 Czy ktos cos wie podobno w Piastowie na ul.Bohaterow Wolności powstaje restałracja ???????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cinosan Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 15:06 Nie wiem skąd to się wzięło, ale od wielu ludzi zamiast poprawnego słowa :"RESTAURACJA" ciagle słyszę tylko :"resteuracja", a już nie mogę ścierpieć jak ktoś w dodatku nie dość, że źle mówi to jeszcze i źle napisze! Przecież jak nie wiesz jak poprawnie napisać masz do wyboru wiele innych słów: lokal gastronomiczny, bar, kawiarnia, bufet (no tu akurat można się podłożyć o "o" z kreską!),jadłodajnia.....Forumowiczowie sami z siebie podpowiedzą Ci odpowidnie,brakujące słowo!.Polski język jest przebogaty w różne określenia ,nie wyłącząjąc nawet tych wulgarnych ,ale myślę że my ich nie potrzebujemy i nie będziemy ich tutaj używać! Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:10 Eno... Ale się czepiarz;-) Nie takie jusz literjówki mnie wyskakóją, jak się na foróm logóję! I co stego, mam pisać, że "mie literuwki wyskakują", jak one na prawdę same tak wyskakóją? A nie pszesadzaj z takimi rygorami! ;-) Nie każden jeden mósi być od razó magister, anawet jak jusz - to morze być magister od ścisłego, czyli naten pszykład - inrzynier ewentualnie, o! Pozdruwka łikenowe! k_ats Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:14 Pszepraszam, czyli psorki - miało byc: Pozdrufka łikenDowe, ale mie się źle wcisło, bo klawirzki niezawielkie, o! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa.c3 Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:25 Czepiać się nie ma co , ale poprawnie pisać - można się postarać. W końcu to nasz język ojczysty...... Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:59 zgadzam się, nie cierpię byków. W zasadzie nie czepiam się jak ktoś robi błędy ale taka osoba bardzo traci w moich oczach. Ortografię jednak wypada znać. Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 17:26 Ech, Prochazko... W zasadzie odczuwam pokusę wielką, aby przy tym miłym sobotnim popołudniu w wir jakiejś stymulującej polemiki się rzucić... Ale się cykam, że w ferworze dyskusji jakaś literówka mi się trafi i bardzo stracę w Twoich oczach. A tego wolę uniknąć, bo tem samym mógłbym stracić zarówno w Twoich oczach, jak i interesującego rozmówcę w przyszłości...:-( Ech, ciężki wybór - bo i pokusa przeogromna. Toteż pozwól, że zadowolę się tymczasowo rozwiązaniem wystarczającym a nie optymalnym - i oszczędnie powiem tyle: owszem, ortografię jednak wypada znać, tak jak i do pociągów sanitarnych we wojnę strzelać nie wolno... a dalej - wiadomo;-) Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 18:12 cat_s'ie literówki to co innego a ewidentne "ortografy" to co innego, ja sie literówków nie czepiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
zerozeroseven Re: Restałracja w Piastowie 12.12.05, 10:50 Wiecie co? A ja mam wrażenie, że mimo wszystko panuje u nas zbyt duży puryzm językowy. Do niedawna sam byłem zwolennikiem starannego wypowiadania się w mowie i piśmie, ale zaczynam mieć coraz większe wątpliwości. Ostatnio przeczytałem książkę napisaną i wydaną w latach chyba 40 ubiegłego wieku. Składnia, ortografia, odmiana nie różnią się prawie od współczesnych. Zaraz potem sięgnąłem po książkę napisaną i wydaną w latach 20 - no i nie mogłem przez nią przebrnąć, taka była archaiczna. Czyli wystarczyło 20 lat, aby język zmienił się do nam współczesnego, po czym na prawie 60 lat został zamrożony. No i ja się pytam w imię czego? ___________________________________ "Mój mózg, to mój drugi ulubiony organ" - Woody Allen Odpowiedz Link Zgłoś
zwierz.alpuhary Re: Restałracja w Piastowie 12.12.05, 12:09 puryzm puryzmem, nikt się chyba nie będzie czepiał Mickiewicza czy Reja; ja np. od dłuższego czasu czytam "Transakcję wojny chocimskiej" i przyznam, że nie mogę na raz przeczytać więcej niż kilka-kilkanaście stron. Ortografię po prostu trzeba znać, taką jaka aktualnie obowiązuje, jeśli chce się szanować swój język, ot choćby ze względu na tych, którzy kiedyś nie dopuścili, żebyśmy teraz mówili po rosyjsku albo po niemiecku. Odpowiedz Link Zgłoś
zerozeroseven Re: Restałracja w Piastowie 12.12.05, 14:15 Masz rację, ale język musi jednak choć trochę ewoluować, bo jest to narzędzie opisujące nasze postrzeganie świata i znaczeń jakie niesie - a te się zmieniają. Co do ortografii to tutaj byłbym chyba jeszcze bardziej liberalny, bo jest to tylko technika zapisywania dźwięków, która przez długie używanie nabrała cech nietykalności, niczym stara maszynka do mięsa, której pani domu nie chce wymienić na elektryczną, no bo przecież jeszcze mieli. Weźmy pierwsze lepsze słowo z brzegu, choćby: „restauracja”. Jeszcze przed wojną istniała wyraźna różnica w wymowie głosek „ł” i „u” („ł” było bardziej zbliżone do „l”). Obecnie dostrzec ją można co najwyżej u starego pokolenia, lub u nielicznych mieszkańców wschodniej Polski, cała reszta (ja osobiście również) „ł” wymawia mniej więcej jak „u”. Dlatego też słowo „restałracja” mnie nie razi. Co więcej podoba mi się jako zwierciadło zmiany jaka dokonała się w naszym języku mówionym polegającej na ujednoliceniu wymowy wspomnianych głosek. :-) ___________________________________ "Mój mózg, to mój drugi ulubiony organ" - Woody Allen Odpowiedz Link Zgłoś
cinosan Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 17:27 Dzięki Ci ewo.c3! Nie po to chodziło się przed laty do szkoły i obrywało za ortografię od nauczycieli i rodziców by teraz robic byki! Rozumiem literówki, ale ortografii nie przepuszczę!A i "pogadać" wtedy w necie można,"podbić" ilośc głosów na forum bo zawsze się znajdą głosy za i przeciw! Jak to w życiu! Odpowiedz Link Zgłoś
slsz Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:27 Panie Kowalski, dlaczego Pan przed nazwiskiem stawia "insz" przecież "inżynier" pisze się przez "ż" Odpowiedz Link Zgłoś
cat_s Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 16:54 ewa.c3 napisała: > Czepiać się nie ma co , ale poprawnie pisać - można się postarać. > W końcu to nasz język ojczysty...... Ależ jestem jak najbardziej za tym, żeby się starać - słowo! Ale to nie zawsze działa...;-) Ileż to znam osobiście przypadków, że im bardziej mąż stara się nie chlać i żony nie łomotać - tym bardziej mu to jakoś 'przypadkiem' nie wychodzi? No... ze dwa przynajmniej...;-) Jako purysta językowy w każdym tego słowa znaczeniu jestem oczywiście za starannością formy... ale jako cat_s znacznie bardziej jestem za tym, by przede wszystkiem poglądy swoje artykuować możliwie starannie i precyzyjnie, nawet kosztem nieuniknionych literówek; ot, wciśniesz człowieku nazbyt może impulsywnie 'enter' - i przepadło... i jeszcze się, bezwzględni ludzie, wyśmiewają! :-( :-( > insztalator :) :-) Pozdrawiam cat_s Odpowiedz Link Zgłoś
erleusortok Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 19:11 Ale skąd wiecie? Może tam faktycznie nie restauracja, a restałracja powstaje? Ha? Odpowiedz Link Zgłoś
szczupak72 Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 17:18 No to wiemy już jak powinniśmy pisać ;-) a teraz może ktoś by coś na temat tej knajpy, bo sam jestem bardzo ciekaw, bywam w Piastowie praktycznie codziennie i wiem ze pod tym względem jest to pustynia .... nie licząc barku w Tesco, baru (jadłodajni??) przy wiadukcie i pizzerii Corrado. W tym mieście nie ma faktycznie gdzie iść na kawę czy małe piwko i spędzić przyjemnie czas w miłym towarzystwie. W porównaniu z Piastowem to w pruszkowie jest olbrzymi wybór ... to dla tych malkontentów co wiecznie narzekają że nasze miasto to dziura i nie ma gdzie się iść rozerwać ;-) .... i co z tego ze Piastów ma kino jak nie ma gdzie po seansie iść by wymienić wrażenia z filmu Odpowiedz Link Zgłoś
ala_ma_kota1 Re: Restauracja w Piastowie 10.12.05, 22:53 jednak mnie to drażniło więc poprawiłam :-))) a'propos knajpek w pruszkowie to właśnie dzisiaj odwiedziłam pub w parku sokoła, który od biedy by uszedł (fajne kapele grają np. szanty) gdyby nie siekiera totalna (palę ale tam nawet palący ledwie wytrzymują). Jeśli ktoś zna właściciela może by podpowiedział, że istnieje coś takiego jak klimatyzacja? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 23:08 szczupak72 napisał: W tym mieście nie ma faktycznie gdzie iść na kawę czy małe > piwko i spędzić przyjemnie czas w miłym towarzystwie. Dużo wody upłyneło, mozna by się spotkać. Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 23:31 No właśnie, może by tak jakieś forumowe spotkanie świąteczno-noworoczne...? Odpowiedz Link Zgłoś
wfe416n Re: Restałracja w Piastowie 10.12.05, 23:50 sqh napisał: > No właśnie, może by tak jakieś forumowe spotkanie świąteczno-noworoczne...? > Może zapodać w nowym wątku, możesz? Odpowiedz Link Zgłoś