Dodaj do ulubionych

Hałaśliwe, prymitywy w dresikach

07.04.07, 00:48
Zbliża się lato, czas nocnych stojaków - dresiarzy, zakapturzonych łysolków,
brechtających do rozpuku, plujących pod nogi, pozbywających się butelek po
piwie najdalej kilka metrów od siebie. Bezrobotni albo zasuwający w fabrykach
lub innych miejscach dla nich. Sól tej ziemi, nie tylko tej. Ciepło się robi i
będzie dłużej w noc słychać te wycia. Taki element miejskiego krajobrazu.
Więc ciekaw jestem gdzie trzeba mieszkać w Pruszkowie, czy Warszawie, żeby nie
kontaktować się taką hołotą?
Obserwuj wątek
    • valczak Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 07.04.07, 00:53
      Na strzezonym osiedlu :)
      • sqz Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 07.04.07, 14:33
        No niekoniecznie na strzezonym osiedlu masz poprostu mniejsza mozliwosc
        ucieczki od tego typu folkloru bo mlodziez ograniczona ogrodzeniem daleko
        chodzic nie bedzie . To juz nie pokolenie ktore wyrywalo "murom zeby krat" A
        nawet jesli wyjda poza mury to mam nadzieje ze dresiki spoza murow zapedza ich
        na ich miejsce czyli za ogrodzenie :) Kazdy niech krzyczy na swoim terenie :)
        • valczak Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 07.04.07, 15:05
          Mylisz sie. Zdecydowana wiekszosc 'dresow' wywodzi sie raczej z grup mniej zarabiajacych. A takich na osiedlach strzezonych jest niewiele :)
    • hattrickrules Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 08.04.07, 00:10
      Ja serdecznie zapraszam w moje okolice. Mieszkam na Daszyńskiego bliżej Reja,
      ale niestety w okolicy Stalowej, Ołówkowej, Obrońców Pokoju (bez urazy dla
      innych mieszkańców).
      Nie ma to jak oglądać na ulicy tych samych dresiarzy, którzy 3 lata temu
      splądrowali mi mieszkanie, zresztą w tamtym czasie zawitali do kilku innych
      domów w okolicy.
      Naprawdę fantastyczne uczucie, chłopaki spędzili trochę czasu w poprawczakach,
      ale co jakimś czasie znowu "bujają" się po okolicy.

      Ale i tak wszystko przebija dresiarz w maluchu z cykającą tubą i paskudnym
      lachonem...:)
      Wesołych Świąt !
      • magister11 Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 08.04.07, 00:30
        szczerze Współczuję takiego sąsiedztwa. Wypada więc chyba mieć tylko nadzieję,
        że akcja wisła nie byłą ostatnią "akcją"... :-((
      • magister11 Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 08.04.07, 00:35
        a i mam dla Ciebie dobrą wiadomość: na Ołówkowej niedługo zaczną budować duże
        nowe osiedle (300-400 mieszkań). Na pewno więc przybędzie tam sporo normalnych
        ludzi (którzy normalnie pracują, więc ich stać na coś więcej niż norę w
        ruderze) i się okolica ucywilizuje i odsyfi. :-)
        • kubek czy jeśli się chodzi w domu w dresie ze stadionu 08.04.07, 20:11
          to też się jest się dresem,
          mało tego też lubię piwo.
          Od maleńkiego nie lubiłem końca powieści kryminalnych,
          bo mój bohater lądował zawsze w więzieniu.
          Nie lubiłem zakutych pał organów ścigania,
          prawdziwi bohaterowie to byli naturszczyki prawdziwi ludzie.
          Czy ja jestem przestępcom który pije piwo w dodatku w dresie?

          PS.
          Dajcie ludziom pracę lub zbudujcie domy kultury
          mogą być fizycznej.
          Nie wszyscy koło Was mogli mieć podobny start w życiu,
          jeśli jesteście tacy mądrzy stwórzcie warunki takie by to się zmieniło.
          Opisywanie patologi w taki uwłaczający sposób jest potwornością.
          Ludzie są różni ktoś musi po Was chociaż śmieci wywozić,
          żałujesz wydatku na takie służby, bo licho wie co to za jedni,
          to ci jedni urządzą ci jatkę w domu, mogliby na boisku, ale przepadło
          bo zapisałeś się do zamkniętego osiedla. Polecam kupić pancerny
          samochód!

          Jeśli ktoś nie zrozumiał to nie wyjaśnię :(
          • humptyangel Znudzeni życiem ludzi z osiedli 08.04.07, 20:52
            Nie woem za kogo sie uważacie, że nazywacie ludzi(których pewno nawet
            nieznacie) prymitywami. Przepraszam, ale to chyba osoby tak nazywające innych
            są prymitywne. Ja zyje 18 lat, mieszkam na Os. Staszica i jakoś nie boje się
            ludzi w dresach. Jak sie tworzy wokól nich taką atmosfere strachu to oni to
            wykorzystują. to są normalni ludzi, tylko rożnią sie od Was, niby to ludzi
            cywilizowanych tym, że im sie nie powiodło w życiu, a to rodzi frustracje. Z
            daleka, z zewnątrz wszystko wyglada inaczej, łatwo jest rzucic taki sąd i
            nazwać kogoś prymitywem. Przez to tworzycie stereotypy.
            Co więcej, prezentujecie postawę "ponizyc, zdeptać, zgnoić" a to jeszcze
            bardzej wkurza. Myslicie, że blokowiska to slumsy, gdzie należy wyslyłać hordy
            policji bo się siedzi na ławce i pije piwo wieczorem (o ile gdzes jest ławka)
            bo narwani mieszkancy skladali podania o likwidacje ławek do rady osiedla co ta
            uczyniła). TU NIE MA NIC DO ROBOTY WIECZORAMI, NOCAMI I NIE KAZDEGO STAC NA
            WYPAD DO WARSZAWY.
            Nie piszcie prymitywy bo ich nie znacie!
            • magister11 Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 08.04.07, 21:24
              Ja przepraszam. Nie powinienem rzeczywiście tak napisać. Wczoraj ewidentnie
              mnie poniosło - po prostu jak przeczytałem, że okradają mieszkania a potem
              chodzą jakby nigdy nic i patrzą jak tu znowu coś zrobić to była pierwsza
              reakcja - oburzenie.

              Jestem pewien, że gdybym napisał 5 minut później to już by inny tekst był.


              Muszę jednak przyznać, że sam miałem nieprzyjemne doświadczenia z "dresiarzami"
              i również reaguję w pierwszej chwili na zasadzie skrótu myślowego.

              2 sprawy:

              1/ Fakt, że brak ciekawych perspektyw spędzenia wolnego czasu powoduje, że
              ludzie stają się "dresami" i to nie do końca ich wina. Należy takie perspektywy
              stwarzać i na pewno się poprawi (wszystkim). Jakie macie zatem pomysły na
              możliwości spędzania wolnego czasu w Pruszkowie?

              2/
              Jak sie tworzy wokól nich taką atmosfere strachu to oni to
              > wykorzystują.

              To jednak dużo mówi o człowieku. Bo to że można coś wykorzystać nie znaczy , że
              ktoś to zrobi. No ale to już kwestie wychowania i wzorców, czyli dom....
              • mcgoo Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 09.04.07, 12:27
                magister - nie do konca ich wina ? co ty gadasz
                kazdy sam odpowiada za swoje zycie, bolesnie i do samego konca kazdy sam
                odpowiada za siebie

                nie wlodarz miejski
                nie kolega spod bloku
                nie mama i tata
                nie ksiadz
                nie nauczyciel
                nie brak lokali

                kazdy sam odpowiada za swoje zycie
                powiam wam w sekrecie za wasze zycie nie odpowiada nawet "TeDe" ani "52Centy"
            • wfe416n Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 08.04.07, 22:18
              ale co innego wypić piwo, pogadać spedzić czas a co innego po tym piwie zniszczyć samochód i obić mordę komuś dla zabawy.
              • jaculka08 Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 08.04.07, 23:41
                Nic dodać,nic ująć..Pozdro.
                • snake242 Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 09.04.07, 02:40
                  Kultury miastu potrzeba a nie zasieków...
                  Kino KawiarNIE PuBY ImpreZY-wentyli dla Testosteronu...
                  • szwagier68 Re: Znudzeni życiem ludzi z osiedli 09.04.07, 11:23
                    zawsze można sie wyprowadzić w jakieś odludne miejsce , pokazywali parę dni
                    temu wioskę w której mieszka tylko jedna babcia co ma 90 lat i napewno nie ma
                    tam dresiaży , babcia mówiła że tylko piekaż tam czasem zagląda- bo wszyscy
                    inni już z tamtąd uciekli
                    a tak to trza się pogodzić że są
                    -dresiarze, co biją się między sobą i niszczą samochody
                    - i normalni ludzie co w zaciszu domowym piorą swoje żony , niszczą swoje domy
                    żucając garkami po ścianach, i zabijają niewinnych ludzi jeżdząc z nadmierną
                    prędkością swoimi samochodami dla odstresowania...
    • mcgoo Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 09.04.07, 12:22
      Panowie i panie obroncy dresiarzy co pitolicie o nierownym starcie.
      Wszyscy maja identyczny dostep do edukacji - przynajmniej na poziomie
      podstawowym. Kazdy moze nauczyc sie pisac i czytac. Stad juz prosta droga zeby
      wlasna praca przec do przodu. Jezeli kogos, po takim wspanialym darze darmowej
      edukacji jest gotowy tylko do przesiadywania na lawce i popijania oraz
      popalania - jezeli ktos ma na tyle nasrane w glowie, ze pitoli o jakiejs
      krzywdzie, nierownosci,naturszyczykach i uwaza sie z jakas zasrana sol ziemi,
      to jak to mawia Maciej Malenczuk "niech idzie do piachu i wuj mu na grob".
      • metron1 Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 10.04.07, 07:22
        Trudno sie nie zgodzić z tym twierdzeniem. Jeżeli potencjalny dres przez cały
        okres nauki sporadyczne pobyty w szkole traktował jako rozrywkę to niech teraz
        rzeczywiscie nie pitoli o nierównym starcie Wszystko to zawdzięcza jedynie
        sobie. Naprawdę śmieszą mnie te gadki obrońców wszelkiego menelstwa


    • f3f Re: valczak 11.04.07, 09:59
      > Mylisz sie. Zdecydowana wiekszosc 'dresow' wywodzi sie raczej z grup mniej
      zara
      > biajacych. A takich na osiedlach strzezonych jest niewiele :)

      Oj Valczak to Ty się mylisz. "Dres" to imho nie sposób ubierania, czy kwestia
      zasobności portfela tylko kwestia podejścia do życia i mentalności.
      Przez rok miałam okazję mieszkać na pieknym-nowym-strzeżonym osiedlu i „dresów”
      jest tam równie dużo co gdzie indziej… Nie widzę bowiem większej różnicy czy
      ten dresik siedzi na ławeczce pod blokiem i tam pije i rzuca mięsem, czy też
      całymi dniami katuje mnie basami ze swojego super sprzętu a w weekend dodatkowo
      rozpali w 7 piętrowym bloku na balkonie (lub w 4 metrowym ogródku) grilla
      skutecznie zadymiając mi całe mieszkanie. Dodatkowo na czas grilla razem ze
      swoimi znajomymi wytaszczy swoją grająca maszynerie na balkon gdzie dodatkowo
      towarzyszyć jej będą wrzaski, krzyki i śpiewy podchmielonych gości…
      • dota110 Re: valczak 12.04.07, 16:16
        a czy jezeli sie tak dzieje ze ktos pali grila na balkonie zachowuje sie
        nieprzyzwoicie lub noca halasuje pod blokiem na lawce to przeciez mozna wzwac
        straz miejska lub policje napewno przyjada sama sprawdzalam ze to dziala
        • mr.jedi Re: dota110 12.04.07, 17:31
          ta, przyjechac, przyjadą, i co? Poproszą o przyciszenie. Zostanie przyciszone,
          pojadą, i zaczyna sie od nowa, tylko ze teraz jeszcze głosniej, w ramach zemsty
          "to dla ciebie ch*u, co wezwalech tych dekli"..
          nie tędy droga..

          i też jestem przeciwko obronie tej częsci społeczeństwa, bo już nie raz musiałem
          idąc przez pruszków sprawdzać, czy jestem jeszcze w stanie osiągnąć dobry czas
          na 60-500 metrów..
          a ubieram się normalnie; czarne jeansy, buty trekkingowe, koszulki nie rzucajace
          sie w oczy, najczesciej ciemnozielone, ciemnoniebieskie, czarne.. i bez tresci,
          ktorych mozna sie przyczepic..

          wiec dlaczego nagle slysze "ty, chodz tu k*a, wyskakuj z kasy i telefonu albo
          wp**ol".. nie ma mowy - nie po to pracuje, i płacę za swój telefon, i zarabiam
          pieniądze, żebym miał się stać sposorem grupki łysych bałwanów.. nie ma takiej
          możliwosci..
          • dota110 Re: dota110 12.04.07, 23:40
            ale przeciez nic nie robic to chyba zle ja nie mam innej obrony jak policja
            przeciez nie wyjde sie znimi bic a pozatym to chyba nie tylko proszkow jest
            taki zly pod tym wzgledem
            • g_v_v Re: dota110 14.04.07, 10:59
              Piątek wczoraj i jak na dresiarską mentalność przystoi była zabawa... na
              parkingu, przy rytmicznym dudnieniu samochodowego radia, szczekaniu psów i
              wyśpiewywaniu wulgarnych piosenek... w środku nocy. Pozdrawiam wszystkich
              wyrozumiałych obrońców troli.
    • mr.jedi Re: Hałaśliwe, prymitywy w dresikach 14.04.07, 23:28
      Kolejna próba bicia rekordu na 100 metrów zakonczyla sie na 12/15 metrze..

      lecąca butelka po piwie była szybsza - 7 szwów..
      wybity bark - kraweznik sie okazał mocniejszy..
      kupa siniaków - od paru piąch i kopów..

      niech jeszcze raz ktos powie, ze oni są tacy jak inni, tylko maja gorszy start..
      nie bede mowil brzydko, ale ta banda sk**nów powinna wisiec na kazdym rogu na
      latarniach i gałęziach..

      NIE, nie jestem tolerancyjny dla takiego bydła..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka