alabama8 06.07.07, 08:05 Powoli trzeba się zacząć odzwyczajać od zakupów w Albercie. Carrefour dostał zgodę na przejęcie sklepów tej sieci i zaczyna wprowadzać zmiany. miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4293044.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
sylwia175 Re: Carrefour za Alberta 06.07.07, 16:27 Dla mnie Albert w Pruszkowie to porazka. Czasami chodze tam na zakupy bo mam niedaleko ale zawsze pusto w srodku ,a warzywa stare, zgnile... Odpowiedz Link Zgłoś
valczak Re: Carrefour za Alberta 06.07.07, 18:36 Tak, to fakt, tam ciezko zaplanowac sobie zakupy i dostac wszystko :/ Nie sadze jednak zeby to sie zmienilo w najblizszym czasie :( Poza tym to moze jeden z tych sklepow franczyzowych? Stad ta mizerna jakosc... Aha - najlepsze to sa chyba kasjerki - nie wiedzialem ze tak dlugo mozna ogladac produkt przed jego skanowaniem. Chyba ze za kazdym razem jak tam jestem trafiam na strajk wloski :) Odpowiedz Link Zgłoś
kajetana_kinga Re: Carrefour za Alberta 07.07.07, 18:49 valczak napisał: > Tak, to fakt, tam ciezko zaplanowac sobie zakupy i dostac wszystko :/ Nie sadze > jednak zeby to sie zmienilo w najblizszym czasie :( Poza tym to moze jeden z t > ych sklepow franczyzowych? Stad ta mizerna jakosc... Aha - najlepsze to sa chyb > a kasjerki - nie wiedzialem ze tak dlugo mozna ogladac produkt przed jego skano > waniem. Chyba ze za kazdym razem jak tam jestem trafiam na strajk wloski :) Strajk włoski to tam jest od zawsze. Byłam tam parę razy na zakupach i stałam w kolejce do kasy skandalicznie długo. Dlatego kupuję w Almie albo w Tesco (co do tego ostatniego starannie omijając te godziny kiedy może mnie czekać godzina stania). Odpowiedz Link Zgłoś
jabaal Re: Carrefour za Alberta 11.07.07, 01:56 A skąd pomysł żeby robić zakupy w drogim Albercie? Jeśli mieszkasz w Parku Anielin to musisz potraktować takie zakupy jak zakupy w sklepie 'za rogiem', droższe niż w Tesco. Ja nie rzucam się do 'mojej sklepowej' na Żbikowie, że bułka kosztuje 35gr - choć taka sama (podobna) bułka w Tesco koszztuje 19 gr. Skoro mogę pójść pieszo do sklepu i wrócić do domu przez niespełna 10 minut, to jej to 'zdzierstwo' wybaczam: mogę otworzyć bramę, wyjechać blachosmrodem, zrobić ok 8 km do Tesco, kupić taniej, wrócić, otworzyć bramę itd... Porównując koszt przejazdu wyjdzie mi taniej jechać do Tesco niż iść do slepu - ale płaci się też (i tu szczególnie) za czas i wygodę. Odpowiedz Link Zgłoś