Dodaj do ulubionych

apel do kierowców

22.01.08, 09:02
Witam!
O kilkunastu godzin pada deszcz. Nie dość, że poda góry, to również
często woda pojawia się z dołu. Niestety stan naszych dróg jaki jest
każdy widzi. No prawie każdy. Wyjątkami są osoby odpowiedzialne za
ich stan oraz niektórzy kierowcy. No za dużo powiedziane. Nie
kierowcy tyko idioci, którzy nie zważają na panujące watuj ki
drogowe oraz na to co na drodze się znajduje, a widzą tylko czubek
własnego nosa. Na pewno nie widzą pieszych na chodnikach.
Co dziennie chodzę ul. Brzozową z os. Prusa na WKD Komorów. W takie
dni jak dzisiejszy droga ta przypomina loterię. Dojdę suchy czy też
nie. Kierowcy będą łaskawi i mnie nie ochlapią, czy też będę mokry
od czubka głowy do samych stup. Myślę, że łatwiej wygrać w totka niż
dojść suchym do WKD Komorów. Zatem mam apel do kierowców. Więcej
rozwagi! Uważajcie na pieszych! A jakby to była wasza matka? A jakby
to była wasza żona, dziecko?
Na drodze nie jesteście sami! I mam nadzieję, że idiotów na drodze
będzie coraz mniej.
Ale żeby nie było tak tragicznie, to dwa słowa o wzorowych
kierowcach. Na szczęście zdarzają się tacy, którzy dostrzegają
pieszych i zwalniają przed wielką kałużą. I chwała i za to.
Mam również apel do wszystkich forumowiczów. Przekażcie mój apel do
swoich ojców, braci, sióstr, matek, żon. Oby żyło nam się lepiej.

Karol
Obserwuj wątek
    • wfe416n Re: apel do pieszych 22.01.08, 09:37
      To ja przy okazji Twojego apelu zwracam się do pieszych - kochani przy takiej pogodzie, zwłaszcza kiedy robi się ciemno - jesteście niewidoczni. Ciemne ubrania, kaptury na głowach, słuchawki od mp3 w uszach - kochani piesi, auto nie jest wstanie zatrzymać się w miejscu tylko dlatego że wchodzicie na jezdnię tuż przed samochodem.
      • sqz Re: apel do pieszych 22.01.08, 09:52
        zgadzam sie z apelami obu przedmowcow. I dodam od siebie odsetek
        uposledzonych kierowcow wcale nie jest wiekszy niz odsetek
        spieszonych uposledzonych . Myslmy a wszystkim bedzie nam lepiej :)
    • z.bednarek Re: apel do kierowców 22.01.08, 10:39
      co do ulicy brzozowej, to poronionym pomyslem jest usytuowanie
      chodnika przy tej ulicy. zobacz w jakiej odleglosci jest chodnik
      przy wojska polskiego, a obie drogi sa przelotowe i wybacz ale na
      takiej drodze nie smiga sie 20 na godzinke.
      oczywiscie nikomu nie zycze byc zmoczonym, ale troche wyobrazni nie
      zaszkodzi.
      osobiscie namniej lubie rowerzystow po 50-ce w stanie wskazujacym na
      spozycie :)
      • fush Re: apel do kierowców 22.01.08, 11:36
        Na całej długości brzozowej obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, nawet
        przy tych opadach samochody poruszające się z taką prędkością nie powinny być
        groźne dla pieszych na chodnikach. Ja staram się trzymać tej prędkości, kiedy
        mam możliwość zjeżdżam w ogóle na środek żeby jak najmniej chlapać. Jeszcze nie
        tak dawno sam tamtędy chodziłem pieszo, zresztą czasem jeszcze mi się to zdarza.
        • ad-agio Re: apel do kierowców 22.01.08, 11:53
          też się przyłączam do apelu do kierowców mimo, że zawsze jak wchodzę na pasy się
          rozglądam na prawo i lewo i to samo po wysepce, w sobote rano zostałam potrącona
          przez samochód na pasach i na zielonym, ale pani skręcała naprawdę szybko i
          kompletnie nie patrzyła na pasy, zaczęła hamować na mnie a byłam już w połowie
          pasów. Kilka sekund wczesniej, samochód skręcający przed nią zajechał mi drogę
          na pasach, w tym momemcie drugi już potraktował mnie jak pomidora.
          policji pani się tłumaczyła "że miała zielone"

          Mam nadzieję, że za jakąs dekadę lub dwie, kierowcy będą bardziej wiedzieć komu
          należy ustąpić pierwszeństwa w terenie zabudowanym. Pogoda pogodą i słaba
          widoczność, ale moi drodzy skoro na kursach PJ podaje się taką wykładnię, że
          jeśli pieszy wkracza pewnym krokiem na wysepkę, to oznacza, że prawdopodobnie
          zaraz wkroczy na drugą połowe jezdni i trzeba mu ustąpić pierszeństwa. A jeśli
          wkracza mniej pewnym krokiem na wysepkę, tzn że prawdopodobnie się zatrzyma i
          przepuści samochód. jesli taki gallimatias jest w głowach... ech kulturo jazdy w
          PL..

          Pamiętam, że jak 10 lat temu pojechałam na dłuzej do Niemiec, strasznie się
          dziwiłam, że jak zbliżam się do krawężnika samochody zwalniają, a gdy stoję już
          prostopadle do jezdni całkowicie sie zatrzymują i ustępują. Wydawało mi sie, że
          w Niemczech jest inne prawo drogowe ;)

          Wiem, napiszecie zaraz o pieszych co wbiegają na jezdnie. Wiem, wiem. Piszę
          jednak o takich ewidentnych przypadkach jaki mnie spotkał.
          Przestałam wierzyć, że polscy kierowcy nauczą się myśleć o kimś innym, niż sobie
          samym. Pośpiech, chamstwo i tylko po co?
          Ale to się rozumie chyba dopiero jak się przydzwoni albo komuś skróci życie. A
          najczęsciej wtedy jest za późno.

          • kwika Re: apel do kierowców 22.01.08, 14:22
            Dołączam się do apelu w sprawie pieszych i rowerzystów poruszających
            się po zmroku w ciemnym ubraniu i nie posiadających odblaskowych
            elementów. Dotyczy to zwłaszcza pieszych poruszających się wzdłuż
            ulic nie posiadających chodnika. Często widać ich w ostatniej
            chwili.
            Mam pytanie do z.bednarek. O czyją wyobraźnię chodzi? Bo ja już nie
            wiem jak można ustrzec się ochlapania przez samochód. Od listopada
            do dnia dzisiejszego wraz z żoną mieliśmy już 4 takie przypadki.
            Średnia większa niż raz na miesiąc. Nasza znajoma w drodze do nas z
            WKD została tylko 2 razy ochlapana przez samochody. Nigdy nie wiem
            czy dojdę suchy na WDK i będę mógł jechać do pracy, czy też będę
            musiał się wracać do domu i przebierać.

            Karol
            • wfe416n Re: apel do kierowców 22.01.08, 14:49
              generalnie jest to trudny problem do rązwiązania - kto jest winien?
              - pieszy bo ma czelność iść chodnikiem?
              - kierowca bo ma czelność jechać ulicą?
              - wykonaca drogi, wykonując kiepsko swoją robotę ( dziurawa nawierzchnia, brak odpływów )
              - miasto jako inwestor żle odbierający wykonaną robotę i nie egzekwujący swoich praw ( naprawy gwarancyjne nawierzchi )
              O ile dwóch pierwszych winnych może sobie pomóc tzn pieszy będzie szedł prawą stroną chodnika a kierowca celowo nie będzie wieżdżał w kałuże na pełnym gazie to dwóch pozostałych trzeba piętnować.
              Może rozwiązaniem jest składanie skarg i roszczeń do właściciela drogi mając rachunek z pralni w ręku.
              P.s
              Sam jeżdżę samochodem i nigdy celowo nie ochlapałem pieszego ale zdaję sobie sprawę że czasami mogło się tak przytrafić. Czasami ciężko jest ominąć kałużę a ostre hamowanie może przynieść więcej szkód niż ochlapanie przechodnia - chciałbym aby piesi też to zrozumieli.
            • z.bednarek Re: apel do kierowców 22.01.08, 22:35
              sa drogi lokalne, po ktorych jezdzi sie lokalnie, sa drogi
              osiedlowe, po ktorych sie nalezy wlec bo dzieciak moze wyskoczyc i
              sa tzw. wylotowki (przelotowki) na ktorych - no wybaczcie szczerosc -
              ale grzeje sie ile fabryka dala bo jestem w trasie.

              taka droga przelotowa jest wojska polskiego, ktora niemal na calej
              dlugosci jest odgrodzona od chodnika szerokim pasem zieleni. taka
              sama droga jest ulica brzozowa i kazdy logicznie myslacy projektant
              i osoba wyrazajaca zgode na wybudowanie tam chodnika powienna byla o
              tym pamietac.

              i przestancie marudzic ze kierowcy celowo ochlapuja przechodniow bo
              mi to sie w glowie nie miesci. poprostu czasami zdarzy sie ze trzeba
              spojrzec w lusterko, w celu wykonania manewru, chwila nieuwagi i
              gotowe, ale to naprawde nie jest wina kierowcow.

              sam czesto poruszam sie pieszo po miescie i w taka pogode jak dzis
              zachowuje szczegolna ostroznosc i jak na razie to wystarczy :)
              • kwika Re: apel do kierowców 23.01.08, 12:48
                Tak! Oczywiście kierowcy są nie winni jadąc (tak na oko) ok. 60 km/h
                tam gdzie ograniczenie jest 40 km/h oraz widząc kałużę i trzymając
                się prawej strony zamiast zjechać bardziej na środek.
                Każdemu trochę wyobraźni by się przydało.

                Karol
                • z.bednarek Re: apel do kierowców 23.01.08, 23:53
                  przeciez nawet jadac 20 km/h spowoduje plus wody w kaluzy i
                  ochlapie, oczywiscie wszystko jeszcze zalezy od glebokosci kaluzy

                  jazda srodkiem ulicy w przypadku gdy znajduje sie na niej linia
                  ciagla jest zlamaniem przepisow ruchu drogowego, zaplacisz mandat za
                  mnie??
                  • kwika Re: apel do kierowców 24.01.08, 11:10
                    Z.bednarek! Czepiasz się. Chodzi mi tylko o troche wyobraźni. A
                    zjechanie bardziej na środek moim zdaniem nie jest złamaniem
                    przepisów.
                    I jeszcze pytanie do Ciebie. Czy jak kogoś ochlapiesz, oczywiście
                    nie celowo, to czy raczysz się zatrzymać i zainteresować się
                    szkodami, które wyrządziłeś?
                    • ilekobietamalat Re: apel do kierowców 24.01.08, 11:18
                      > I jeszcze pytanie do Ciebie. Czy jak kogoś ochlapiesz, oczywiście
                      > nie celowo, to czy raczysz się zatrzymać i zainteresować się
                      > szkodami, które wyrządziłeś?

                      no prosze cie;>
                      z tym zjezdzaniem to roznie bywa, sa tacy co omijaja wode szerokim
                      lukiem,nie patrzac co jedzie z drugiej strony:/ z dwojga zlego wole
                      bezpiecznie dojechac do domu,niz oszczedzic czyjs plaszcz;>
                      pozatym, pieszy tez ma oczy, jak widzi ze ktos jedzie prosto w
                      kaluze to mozna sie odsunac. jakos chodze po ulicach i nigdy jeszcze
                      nie zostalam zmoczona:)
                      • zwierz.alpuhary Re: apel do kierowców 24.01.08, 13:26
                        jakos chodze po ulicach i nigdy jeszcze
                        > nie zostalam zmoczona:)

                        nie bardzo w to wierzę, to byłoby wbrew rachunkowi prawdopodobieństwa
                        • ilekobietamalat Re: apel do kierowców 24.01.08, 13:37
                          widocznie jestem inna niz wszyscy;>
                        • sqz Re: apel do kierowców 24.01.08, 14:38
                          Wg mnie wystarczy troche wyobrazni z obu stron i bedzie nam lzej .
                          No i fakt ubrany na ciemno pieszy na ciemnawej ulic niech nie liczy
                          ze ktos go dostrzeze odpowiednio wczesnie aby uniknac kaluzy i go
                          nie ochlapac . Ja osobiscie nie mam zamiaru deptac w hamulec tylko
                          dlatego ze ktos postanowil byc niewidoczny dla wszystkich naokolo.
                          Akcja niewidzialnosc jest fajna ale nie na ulicy . Jesli ktos chce
                          popelnic samobojstwo to naprawde znam lepsze sposoby niz wlazenie
                          pod kola niewinnemu kierowcy .
                    • z.bednarek Re: apel do kierowców 24.01.08, 11:30
                      czepiasz sie kwika, moja przedmowczyni ma racje, a nadmiar kultury
                      szkodzi, taki zmoczony pieszy moze byc bardzo niebezpieczny :)

                      resumie, pieszy ma galy :)
                      • kwika Re: apel do kierowców 24.01.08, 20:56
                        Czytając wypowiedzi z.bednarek już wiem dlaczego o kierowcach
                        warszawskich jest taka kiepska opinia. Na szczęście większość
                        wypowiadajacych się myśli inaczej niż z.bednarek. Ale to co lepsze
                        zawsze ginie. I masz rację. Mokry pieszy jest niebezpieczny.
                        Przynajmniej ja.
                        Najważniejsze, że kilka osób zwróciło uwag na problem. I o to
                        chodziło. A ci co nie zważają na pieszych może zmienią zdanie. Oby
                        nie dopiero po tym jak będą szli na wytworną kolację i zostaną
                        ochlapani przez samochód np. na ulicy Brzozowej. Przecież to droga
                        przejazdowa, wylotowa itp. Tam nie trzeba uważać.
                        Wszystkim, którzy uważają na pieszych dziękuję.
                        I jeszcze jedno.

                        Karol
                        • z.bednarek Re: apel do kierowców 24.01.08, 23:16
                          od kiedy na wytworna kolacje chodzi sie pieszo???

                          i nie zycze sobie nazywania mnie warszawskim kierowca ... warszawscy
                          to sa taksowkarze, albo kataryniarze :)
    • zwierz.alpuhary Re: apel do kierowców 24.01.08, 09:59
      a czy to nie jest tak, że przyczyną tego jest beznadziejna kanalizacja? Bo przecież ta woda powinna być odprowadzana z jezdni możliwie jak najszybciej, szczególnie na dużych ulicach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka