Dodaj do ulubionych

SKM - mój dziewiczy rejs

06.11.08, 14:29
Wstyd mi się przyznać ale dopiero dziś miałem okazję zasmakować tego
luksusu. Miałem sprawę do załatwienia w Rembertowie więc SKM była
jak znalazł.

Jazda w tamtą stronę - chwała jej, że jechała. Ale na boga, kto to
nazwał SZYBKĄ koleją ? Za to powrót przypomniał mi stare dobre
czasy. Skład był tradycyjny rodem z dawnego PKP, telepało jak
diabli, wlokło się niemiłosiernie i gdyby nie jedyny odmienny akcent
czyli kasowniki, byłbym przekonany, że machina czasu cofnęła mnie do
roku 1964, kiedy to zacząłem w miarę często podróżować linią
średnicową. A to było ponad 40 lat temu...
Obserwuj wątek
    • anna-w Re: SKM - mój dziewiczy rejs 06.11.08, 16:20
      Cudowne przeżycia zazdrość mnie zżera takie przeżycia a ja jeżdzę tylko starym
      WKD muszę spróbować i ja zaplanować wyprawę SKM.
      • leo48 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 06.11.08, 17:20
        Trochę mi żal, że wrażenia nie były aż tak piorunujące, żeby mnie
        powaliło na kolana. Ale jest nadzieja, że epokę prześcigniemy, tylko
        najpierw musimy ją dogonić.

        Jesteśmy na dobrej drodze. Pociąg z Warszawy do Łodzi przejeżdża ten
        dystant już PRAWIE tak szybko jak w 1938 roku, głupie 70 lat temu.

        A ja tak zasmakowałem w doznaniach ekstremalnych, że już nieśmiało,
        a może to i zbyt śmiałe, ale chyba zaryzykuję wyprawę metrem.
        • anna-w Re: SKM - mój dziewiczy rejs 06.11.08, 18:19
          jadę do Polańczyka 570 km nasz pociag jedzie do Zagórza ponad 12 godzin to jest
          dopiero szybkośc
          • zibi-pruszkow Re: SKM - mój dziewiczy rejs 06.11.08, 20:35
            i pomyslec tylko ile miasto doplaca do tego zabytku ... co do metra,
            to ... tez zadna rewelacja :)
        • soloviev Re: SKM - mój dziewiczy rejs 06.11.08, 21:51
          Po tych torach to i TGV nie pojechałoby szybciej.
        • baba-jagna Re: SKM - mój dziewiczy rejs 13.11.08, 21:38
          Witam wszystkich forumowiczów. Napływa nowa krew ;) A krew ta
          codziennie pozwala sobie na niewątpliwą przyjemność/przygodę
          podróżowania SKM-ką. I jeśli ktokolwiek jest żądny wrażeń to
          serdecznie polecam. No może nie jednorazowo, ale tak przez tydzień.
          Rano najlepiej tą o 8.07 do Warszawy a wracać 17.27 ze śródmieścia.
          Przygody niezapomniane. Przy odrobinie szczęścia można nawet zdobyć
          kilka siniaków na pamiątkę. A ile się człowiek nasłucha, wyedukuje..
          Ach.. Nigdzie indziej ;) Polecam serdecznie ;)
          • monika3411 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 14.11.08, 10:09
            Eeeee nie doceniasz wukadki 7.05 z Pruszkowa ;-))) Wrażenia równie niezapomniane.
    • metron1 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 07.11.08, 00:08
      I myślisz że po wprowadzeniu super mega wypaśionego pociągu pojedziesz nim z
      oszałamiającą prędkoscią????
      Stary wypożyczony tabor to rozwiązanie tymczasowe do czasu wyprodukowania nowego
      taboru,zakup pociągu to niestety nie zakupy w markecie
      • humptyangel Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 00:04
        dla mnie wszystkie SKM mogą być tymi złomami, byle w szczycie były co 10 min
        podwójne EZTy
        • leo48 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 06:12
          Oznacza to,że musimy cofnąć się w rozwoju o 35-40 lat bo wtedy w
          szeroko pojętych godzinach szczytu miałem pocciągi w kierunku W-wy
          właśnie co 10 minut, w tym co drugi do Otwocka. Dowód można znaleźć
          w archiwalnych rozkładach jazdy.

          A składy dwujednostkowe to była wpadka, normą były 3 jednostki.
          Dobrze też byłoby przypomnieć sobie jakie wtedy bywały zimy a mimo
          to generalnie ten transport funkcjonował a do pracy dojeżdżało wtedy
          wielokrotnie więcej ludzi niż dziś.

          Niektórzy uważają, że ze względów humanitarnych powinno się poddać
          eutanazji tych, którzy zbyt wiele pamiętają. Psujemy bowiem dobra
          samopoczucie obecnych włodarzy na tle ich "osiągnięć".
          • metron1 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 10:57
            Nie musimy się cofać o 40 lat wstecz bo doskonale pamiętam że
            jeszcze kilka lat temu miałem pociągi co 10/20 minut. Przyszło nowe
            a pociąg jechał równo co 60 minut do tego bardzo często skrócony do
            jednej jednostki
            • leo48 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 13:50
              Cofnięcie się w rozwoju o tych kilka lat nie stanowiłoby problemu i
              można byłoby je uznać za chwilowe wahnięcie koniunktury. Gorzej, że
              moje porównanie do stanu sprzd lat 40 wskazuje na nasze chroniczne
              zacofanie. Hańbą oraz dowodem niewydolności obecnego systemu jest
              fakt, że dziś dla nas nieosiągalnym celem jest to co niemal pół
              wieku temu "za tej wstrętnej komuny" było rzeczą oczywistą.
              • etzel Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 14:07
                Komunizm upadł, a raczej się przepoczwarzył, bo był niewydolny.
    • etzel Re: SKM - mój dziewiczy rejs 08.11.08, 00:57
      Strata dziewictwa jest zawsze bolesna :-)
    • premo15 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 09.11.08, 00:10
      Fakt, SKM jest szybka tylko z nazwy. Nowy(te które obecnie jeżdżą w SKM) wcale
      nie pojechałby szybciej. Całość wyglądająca nowocześnie z zewnątrz jeździ na
      podwoziu wraków z przed 30 lat.
      • leo48 Re: SKM - mój dziewiczy rejs 09.11.08, 08:38
        No i dobrze, pogodziliśmy się z faktem, że kolejka szybką nie jest
        ale po co było ją tak nazywać ?

        Jeśli chodzi o tymczasowość, o której nieco wyżej wspomina metron1,
        to też znając nasze realia możemy spodziewać się bardzo długiej
        tymczasowości. Na dodatek, oby się tylko nie okazało, że fachowcy od
        wyprodukowania nowych składów nie będą równie inteligentni jak spece
        od zakupów, którzy nabyli jednostki nie mieszczące się pod trakcją
        elektryczną w tunelu.
        • przewoz_pw Re: SKM - mój dziewiczy rejs 09.11.08, 10:08
          leo48 napisał:

          > No i dobrze, pogodziliśmy się z faktem, że kolejka szybką nie jest
          > ale po co było ją tak nazywać ?
          Odniosło to akurat jeden pewien sukces - przekonało się wielu ludzi, że pociąg jest oglnie szybszy od paru innych środków transportu w mieście...

          > tymczasowości. Na dodatek, oby się tylko nie okazało, że fachowcy od
          > wyprodukowania nowych składów nie będą równie inteligentni jak
          Nowe składy to nie tylko piętrowe wagony, które na dodatek mieszczą się w naszej skrajni.
          Następne jednostki (nowe) dla SKM będą zwykłymi jednostkami, podobnymi do tych, które zakupiły Koleje Mazowieckie.
          Mając na myśli podobieństwo piszę o charakterystyce trakcyjnej (prędkosć maksymalna, przyspieszenie).
        • soloviev Re: SKM - mój dziewiczy rejs 09.11.08, 10:46
          leo48 napisał:

          > No i dobrze, pogodziliśmy się z faktem, że kolejka szybką nie jest
          > ale po co było ją tak nazywać ?

          Pewnie chodzi o wysoką jak na środek komunikacji miejskiej prędkość handlową.
          Metro Warszawskie ma ją na poziomie 36 km/h, szybki tramwaj w niektórych
          miastach - 25-27 km/h, SKM-ka - 40,14 km/h.
        • etzel Re: SKM - mój dziewiczy rejs 13.11.08, 11:19

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka