leo48
06.11.08, 14:29
Wstyd mi się przyznać ale dopiero dziś miałem okazję zasmakować tego
luksusu. Miałem sprawę do załatwienia w Rembertowie więc SKM była
jak znalazł.
Jazda w tamtą stronę - chwała jej, że jechała. Ale na boga, kto to
nazwał SZYBKĄ koleją ? Za to powrót przypomniał mi stare dobre
czasy. Skład był tradycyjny rodem z dawnego PKP, telepało jak
diabli, wlokło się niemiłosiernie i gdyby nie jedyny odmienny akcent
czyli kasowniki, byłbym przekonany, że machina czasu cofnęła mnie do
roku 1964, kiedy to zacząłem w miarę często podróżować linią
średnicową. A to było ponad 40 lat temu...