Dodaj do ulubionych

Dziecko na kolonii

14.06.05, 13:14
Witam wszystkie Mamy! Mam 8-letniego syna, który chodzi do I klasy. W związku
z tym, że pracuję, zamierzam wysłać go na 3 tygodniowe kolonie. Zastanawiam
się jednak czy nie jest to zbyt długi okres pobytu poza domem dla takiego
dziecka? Czy któraś z Was miała podobne doświadczenia? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Dziecko na kolonii 14.06.05, 14:58
      Mój syn po pierwszej klasie (a poszedł rok wczesniej, więć miał 7,5 roku)
      pojechał na obóz zuchowy, trzytygodniowy, i bawił się świetnie.
      Ja po czwartej klasie pojechałam na dwutygodniowe kolonie i okropnie tęsknilam
      za domem, nie mówiąc o tym, ze o mało nie padłam z nudów.
      Wszystko zalezy od dziecka - proponuję zapytać samego zainteresowanego. Jesli
      chce jechać - niech jedzie. Jesli nie chce - przemysleć decyzję.
      Trzeba też - bardzo ważne - dowiedzieć się, jaka jest mozliwość kontaktu z
      dzieckiem. I nie chodzi mi tu, jak wiekszośći rodziców - o możeliwość telefonu
      DO dziecka, tylko o mozliwośc kontaktu dziecka z domem. Powinien być telefon,
      albo dzieci powinny moc zabrać komórki. Ważne jest też, ąby mozna było
      porozmawiać z rodzicami bez kontroli wychowawcy. Tak więc tłumaczenie "Pani
      Kasia ma komórkę, jak dzieci chcą zadzwonić to mogą - to za mało".
      Nie jestem osobą przesadanie ostrożną, a już na pewno nie nadopiekuńczą. Ale dla
      mnie nie ma komunikacji z rodzicami - nie ma wyjazdu. Dlatego mój syn w tym roku
      nie jedzie na obóz harcerski.
    • micz73 Re: Dziecko na kolonii 14.06.05, 15:29
      A myślałaś może o tym, żeby mu zorganizować kolegę? Pogadać z rodzicami kolegów
      syna - może ktoś też by się zdecydował. We dwóch zawsze raźniej :)
      I jeszcze kwestia czasu: 3 tygodnie na początek to może być trochę długo...
      może wyślij go na 2?
      Moja córka jeździ na kolonie. Zaczęła jak skończyła drugą klasę. Bywało różnie.
      Jednego roku - była wtedy po 3. kl. - wysłałam ją na dwie kolonie: jedną dobrze
      znaną, z zespołem, w którym tańczyła, a drugą w ciemno, od nas z parafii.
      Okazało się, że kolonia w dobrze znanym towarzystwie była niewypałem (Anka
      nawet się z zespołu wkrótce potem wyniosła), a kolonia parafialna była strzałem
      w dziesiątkę. W tym roku Anka jedzie już chyba piąty raz i nie wyobraża sobie
      wakacji bez tego wyjazdu.
      Pozdrawiam
      Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka