Dodaj do ulubionych

poradźcie, praca = brak czasu dla dzieci :(

17.02.16, 11:59
Kochani,
pracuję codziennie od 11-19 więc w domu jestem po 20, mam dwójkę chłopców z czego jeden to 6 latek w pierwszej klasie... Pomaga mi mama w odrabianiu lekcji ale wkurza mnie brak czasu dla chłopców bo gdy wrócę to sprawdzamy czy zadanie odrobione i trzeba ich układać. Kobietki też tak macie? Pocieszcie mnie jakoś bo zwariuję :( męczy mnie to ostatnio bardzo... jak sobie radzicie?
Obserwuj wątek
    • su.ri Re: poradźcie, praca = brak czasu dla dzieci :( 22.03.16, 11:22
      Cóż, ja co prawda dopiero zastanawiam się nad powrotem do pracy na 1/2 etatu i pójście na studia, ale jeśli miałabym radzić coś tobie, to jeśli jest to możliwe, to może poszukaj sobie pracy w innych godzinach? Miałabyś więcej czasu. Ja wiem, że taka decyzja jest bardzo trudna nie mówiąc już o szukaniu, na które też trzeba znaleźć czas, ale to jakieś wyjście. Współczuję ci, bo ja też uwielbiam życie rodzinne i dobrze mi w domu. Wiem, że jak wrócę, to już zasuwam do 67. No może do 60 jak PIS obniży wiek emerytalny...:)
    • ilsole123 Re: poradźcie, praca = brak czasu dla dzieci :( 04.05.16, 23:03
      Wiem co czujesz bo u mnie wyglada sytuacja tez niezbyt różowo. Mieszkam z synkiem ( 6,5) sama na dodatek, wiec nie ma opcji ze jak mnie nie ma to jest tata czy ktoś bliski ( dziadkowie daleko). Pracuje teoretycznie 9-17, ale z dojazdem nie udaje mi sie byc w domu przez 18:30-19:00, nie mowiąc o tym, że nie jestem w stanie zwykle zrobić nawet drobnych zakupow spożywczych w drodze bo pędzę zmienić opiekunkę. Jak już nie mam wyjścia to raz w tygodniu wpadam do spozywczaka i w efekcie jestem ok 19:30 w domu. Dziecko tęskni, lekcje robi pózno, ale co robić. Moje rozwiązanie na razie jest takie, że mamy troszkę dla siebie czasu wieczorem, bo kładę synka spać trochę pózniej. Na szczęście szkoła w tym roku ( ale tylko w tym) jest od 8:30, wiec mój synek chodzi spać o 21:30 a wstaje o 7:30. Tym sposobem jak wróce mamy ok 40 -60 minut na zabawe - i to jest swiety czas dla niego, potem on się kąpie ja szykuję mu kolację, przy ktorej rozmawiamy, gramy w zagadki, itp. Potem o 21 idzie spać i do 21:30 czytam mu i przytulamy sie przed zasnieciem. Jest to kosztem moich wieczorow i odpoczynku, bo dopiero jak maly spi to staje do gotowania, prasowania i innych drobnych zajęc niezbędnych w domu, ale co robić...
      Sprobuj moze przeorganizowac coś i kłasc dzieci chwile pózniej zeby miec dla nich chociaz pól godzinki na zabawe - niech to bedzie wasz czas, bez telefonow, nastawiania pralki, gotowania i zalatwiania innych spraw. Moze uda sie klasc ich troche pozniej, albo rano wstawac wczesniej i mieć czas na chwile relaksu przed wyjsciem do szkoly. Nie jest to rozwiązanie idealne, wiem, ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma:) pozdrawiam,
      • lilomilo Re: poradźcie, praca = brak czasu dla dzieci :( 18.05.17, 11:56
        A myślałaś nad zmianą pracy, albo chociaż nad zmianą godzin pracy? Jak masz wyrozumiałego szefa, to moze uda się chociaż trochę zmodyfikować twój grafik, by np. raz w tygodniu wracać wczesniej do domu (kosztem tego, że któregoś dnia zaczniesz pracę godzinę, dwie przed czasem)?
    • maj223jjk Re: poradźcie, praca = brak czasu dla dzieci :( 14.02.18, 18:03
      Wątek pewnie już nieaktualny, ale może jest ktoś, kogo wciaż interesuje. Ja miałam podobną sytuację jak autorka postu, pracowałam w trybie ppopułdniuowym od 12:00 do 20:00 i kiedy wracałam do domu to jedyne co zdążyłam zrobić to położyć córkę spać - no i weekendy w domu ale to i tak za mało. Co zrobiłam? Zmieniłam pracę :) Teraz pracuję od rana do 16:00 albo 17:00 i kiedy wracam po pracy to udaje mi się zwykle odebrać córkę ze szkoły a potem wiecorem spędzamy razem czas. uważam to za jedną z lepszych decyzji w moim życiu, mimo że praca jest gorzej płatna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka