waldemar.w
04.07.05, 18:30
z wielkim zalem i niezadowoleniem przyjeli dzisiaj mieszkancy siemianowic
wiadomosc iz znany angielski bioenergoterapelta clive harris nie bedzie
wiecej swa energia pomagal chorym mieszkancom siemianowic.popularny w naszym
miescie od paru dziesiatek lat clive harris ,ostatnio raz w miesiacu w
miejskim osrodku kultury przy ul.alei sportowcow pomagal w cierpieniach i
bolu osobom tego potrzebujacym.czesto kolejka rozpoczynala sie na schodach
przed wejsciem do budynku,poprzez krotki korytarz na parterze,dwoje
schodow,korytarz na I pietrze i sale gdzie udzielal pomocy clive harris.jak z
powyzszego wynika w wiara ludzi iz doznaja pomocy byla duza.widok dzieci
bardzo chorych na wozkach nikogo nie zadziwial,byla to normalka.czekajac w
kolejce wiele osob opowiadalo iz w swych dolegliwosciach doznali ulgi poprzez
rece pana harrisa.dlatego dzisiaj na wiadomosc iz jest to ostatnia jego
wizyta w siemianowicach u wszystkich wzbudzila pewne zdziwienie.powod
zadziwiajacy.clive harris powiedzial lamana polszczyzna iz koszt wynajecie
sali za jedna godzine to 200zl.nasze spoleczenstwo do zamoznych nie nalezy.za
pomoc harris bral tzw. ofiare,czesto byla to nawet symboliczna zlotowka.tak
ze wzgledy ekonomiczne zmuszaja go do pozegnania sie z mieszkancami
siemianowic.
dlatego osmielam sie w imieniu wielu majacych chociez watek nadziei o poprawe
stanu swego zdrowia lub swych najblizszych zwrocic sie do rzadzacych w naszym
miescie o rozwazenie bezplatnego lub za symboliczna zlotowke wynajem moze na
dwie godziny w miesiacu panu clive harris pomieszczenia w naszym "mok"i
poproszenia clive harrisa o ponowne odwiedzanie naszego miasta.