Dodaj do ulubionych

Operacja na Koziej..

30.08.10, 13:26
Witam wszystkich
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda operacja na Koziej, jak to wszystko
przebiega. Czy mama może być z dzieckiem po operacji na noc.
Czy dziecko oddaje się pielęgniarce na ręce przed operacją czy można być przy
podawaniu narkozy i dopiero potem wyjść, Jak dziecko wygląda po operacji nie
wiem na co mam się przygotować, czy bardzo cierpi...:(Przez ile dni dziecko po
takim zabiegu (u nas zszycie wargi i korekta nosa)dochodzi do siebie proszę o
odpowiedz będę bardzo wdzięczna - operacje mamy na 7 września
Obserwuj wątek
    • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 30.08.10, 17:59
      Hej! Moja malutka jest prawie 2 lata po 1 operacji na Koziej, więc
      prawie nie pamiętam... Na pewno Cię zapewnię - wybrałaś najlepiej
      jak mogłaś dla swojego dziecka! Duet Profesor-dr Surowiec jest
      wspaniały, i będę zawsze w samych superlatywach mówić, pisać o tych
      ludziach, bo jesteśmy już po 2 operacji na Koziej ;)

      Z dzieckiem można być na noc, spać z nim, ale ja przy 1 operacji
      dałam spokój, mała miała 5 mies., została na całą noc z
      pielęgniarką, super-babką, która mi sama odradzała bycie razem, bo 1
      operacja to dziecko głównie śpi, więc lepiej wyspać się, chociaż i
      tak nie bardzo idzie zmróżyć oko... nerwy, stres, wiadomo, do tego
      odciągałam mleko. Na pewno przydadzą się usztywniacze, moja nosiła
      2.5 tyg. Nie wiem, w jakim wieku masz dziecko... ale piszę na zaś...
      Dziecko bierze pani anestezjolog, ja przy 1 operacji nie byłam przy
      usypianiu, bo mi nie proponowano, poza tym dziecko mało świadome, a
      przy drugiej byłam i chyba lepiej być, bo dziecko mamę czuje... aż
      zaśnie... widok miły nie jest i przeżycie, ale jak jesteś odważna,
      idź... Dziecko po operacji wygląda różnie, może być opuchlizna, są
      szwy, jak po operacji - czarne zdejmowalne, i biało-niebieskie
      rozpuszczalne, przede wszystkim ja to prawie płakałam, bo jest
      zszyta warga, jakbyś dostała nowe dziecko, śliczne ;) O ból się nie
      martw, moja mała na drugi dzień na Koziej pierś załapała ;) Napiszę
      jeszcze, bo mnie mała wzywa ;)
      • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 30.08.10, 21:48
        Teraz mam chwilę, to chętnie coś dopiszę, bo mi kiedyś też ktoś
        pomógł, dodał otuchy, więc może ja też Tobie pomogę. Skoro macie 7
        września operację, to pewnie dziś były badania, mam nadzieję, że
        wyniki ok? Oczywiście pytaj, o co chcesz, a ja w miarę możliwości
        odpowiem...

        Oto, co pamiętam, piszę co mi na myśl przyjdzie...

        - Zakaz leżenia na brzuszku 5-7 tygodni, my kupiliśmy kolorową matę
        edukacyjną, mała rączki wyciągała i zapomniała o przewrotach na
        brzuszek, skupiała się na wiszących zabawkach ;)

        - Noszenie do odbicia - trzymasz dziecko jakbyś na krzesłku na
        rękach nosiła, plecami do siebie tak samo 5 tyg. około, by bużki nie
        urazić

        - rumianek do płukania buzi na pewno nie Hipp czy coś tak w
        granulkach, bo to lipa, tylko zwykły Herbapolu - najlepiej po każdym
        posiłku strzykawką 5 lub 10 ml

        - po 7 dniach jest zdjęcie szwów - nic miłego, ale lepiej daj czopek
        na uspokojenie 30 min. przed, to oszczędzisz dziecku tego co moja
        mała przeszła - płacz przez godzinę, czopek radzę Viburcol - dr
        Surowiec pozwala

        - przed operacją kup Octenisept 250ml w sprayu do odkażania ran i
        jak będziesz psikała, to niech oczka będą zakryte tetrą, bo do oczu
        nie może się dostać. Kup też żel kelo-cote w aptece internetowej -
        po ok. 2mies. na bliznę pod noskiem, by nie była czerwona, a cielista

        - oprócz tego zaopatrz sie w alantan do nawilżania przez chyba krem
        2 mies. (błekitno-biały) - powiedzą na Koziej wszystko

        - po 2 mies. zapisz się na kontrolę do dr Radkowskiej logopedki - na
        KOZIEJ w soboty od 10 - czekają Cię masaże wargi od spodu, by miała
        ładny kształt, poza tym dr obejrzy bliznę

        - nosek czyść z krwi i katarku patyczkami do uszu nasączonymi
        octeniseptem lub alantanem - delikatnie, bo szwy będą

        - dostaniesz na tydzień necomycynę - żel antybiotyk, więc kup gaziki
        jałowe 5x5 cm, by nakładać pod noskiem

        - buźkę można myć delikatnie wodą przegotowaną wacikami

        - szwy wychodzą nawet do 6-8 tyg. więc po tym czasie czeka Was
        kontrola na Koziej u Pani Profesor - lepiej zapisz się w dniu
        operacji lub na zdj. szwów

        - rumianek i octenisept używasz 2 mies. do kontroli, pote kelo-cote,
        czyli dawny dermatix

        - weź na Kozią ulubioną podusię dziecka, kocyk czy przytulankę, by
        czuło się jak w domciu, ubranka na zmianę, bo mogą być wymioty, ale
        nie muszą, tetry, ubranka na napy lub guziki, sobie dresy jeśli na
        noc, wodę, kanapkę...

        - nie wiem, ile Twoje dziecko ma, ale jeśli rozszerzałaś już dietę -
        zaopatrz sie w łyżeczki silikonowe i strzykawki 20 ml

        - na Koziej powiedzą Ci czy masz czopki używać czy syrop co 6 godz.
        przez 2 dni przeciwbólowo

        - nie wiem, czy teraz dają luminal - to silny lek, po nim dziecko
        jest jak nieprzytomne, ale bardzo uspokojająco działa

        - pewnie powiedzą tez o czopkach glicerynowych w razie braku kupki i
        o lakcidzie w razie potrzeby

        Kochana, tyle przychodzi mi na myśl, jeśli tylko mogę, to pomogę,
        pytaj, pisz, bo już niewiele czasu zostało Wam - 7 dni. Na pewno
        będzie wszystko dobrze, bo trafiliście w złote ręce!!!

        Buziaki, Aga.
    • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 30.08.10, 21:56
      Znalazłam Was - Mikołaj ma prawie 6 mies., więc chyba dalej ssie
      cusia. Ja miałam laktator elektryczny Medeli, i co 3 godz. po 1
      operacji ściągałam systemem 7-5-3 min. na zmianę.

      Wiesz, to miłe pomóc komuś...

      Pytaj, odpowiem...
      • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 06:00
        Dzięki naprawdę jesteś kochana, już wiem na co mam się przygotować. A tak na
        marginesie dopiero dzisiaj rano idę robić badania małemu krew mocz i tą całą
        resztę oprócz echa serca i ekg- (to mam zrobione). Operacje mieliśmy planowaną
        na 14 września ale wczoraj miałam telefon z Koziej (późnym popołudniem) że
        zwolniło się miejsce także my wskakujemy na tego 7 września - dzieci bardzo
        chorują mówiła pielęgniarka.Trochę się wczoraj zestresowałam że to już w ten
        wtorek,ale lepiej wcześniej- boże jak ten czas mi zleciał od urodzin małego a
        niedawno mówiliśmy sobie wszyscy w domu kiedy ta operacja będzie a to już za
        tydzień...A tak z innej beczki Mikołaj ssie cycusia i poza nim świata nie widzi
        a martwiliśmy się że nie da rady a tu taka niespodzianka. Jest dużym
        chłopczykiem ma już 9 kilo-dobrze sobie wygląda.Powiedz mi czy dziecko po
        operacji dużo chudnie czy nie moja mama mówi że Mikołaj na wszelki wypadek ma
        zapas? Najgorsza będzie chyba ta cała nasza podróż bo mamy ok 400km do warszawy
        mieszkamy w Jankowicach koło Pszczyny woj Sląskie, a dziecko wiadomo musi być na
        czczo.Dobrze, że jest to forum zawsze można się dowiedzieć od kogoś kto to
        przeszedł i wie jak to wszystko wygląda od tej drugiej strony.Pozdrawiam cie
        ciepło i serdecznie dziękuje że opisałaś mi wszystko tak bardzo dokładnie
        • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 06:02
          Sorki za błędy Warszawy z dużej litery ...:)
          • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 07:09
            W-wa z dużej, bo to w końcu stolica ;) Napisz jak po badaniach i
            jeszcze jedna rada - ja kupiłam i wyrzuciłam ręczny laktator, jesli
            nie masz, kup elektryczny, przyda się nie raz jeszcze... Powodzenia!
        • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 07:08
          Nie ma za co, aż mi się serce raduje, że mogę choć troszkę pomóc ;)
          To dorze, że mace 7 dni wcześniej, my 1 operację mieliśmy
          przeniesioną z nienacka miesiąc wcześniej i tylko 2 dni na badania,
          zakupy, mniej stresu, uwierz mi, to lepiej. Oby tylko badania były
          ok. Pogoda nienormalna, teraz za oknem +9'C i pewnie infekcje (tfu,
          tfu, tfu) się zaczynają... Moja była tylko na piersi przed 1
          operacją, bo miała 5 mies., po operacji spadła 200g zaledwie, a i
          tka dietę zaczęłam rozszerzać ok. 7 mies., aż szwy z wargi wyszły,
          także się nie martw, skoro mały ma 6 mies. 11 września, to spokojnie
          na cusiu miesiąc może jechać, to bardzo dobrze, że karmisz, mi też
          nie dawali szans p porodzie, ale mała walczyła razem ze mną, a jak
          jest już waga zszyta, nie łapie dziecko powietrza, to dopiero miły
          widok ;) Musisz tylko małego przystawić nieoperowaną stroną wargi
          rano czyli u Was lewą, najlepiej spod pachy, na pewno załapie, tylko
          może zwymiotować, a więc daj mało mleczka na 1-szy raz. Mały ma
          zapas, moja ważyła chyba 8kg jak dobrze pamiętam, poza tym zacznie
          koło roczku biegać, chodzić, to dopiero waga spadnie, ładnie teraz
          waży. Do operacji zapisz sobie wagę i wzrost, by podać do narkozy.
          Pozdróż nam zleciała, bo mała spała, nawet na Koziej było opóźnienie
          1.5 godz i przespała, bo była druga w kolejce. 6h przed nadczo -
          dałam cusia, a potem babcia zabawiała, super jak pisałam jest ta
          mata edukacyjna - kupcie, jeśli nie macie, a 3h przed podaj do 50ml
          wody przegotowanej, to żołądek się zapełni troszkę i oszuka głód...
          I głowa do góry, powtórzę - jesteście w świetnych rękach. Mleko
          możesz co 3h odciągać w kuchni na Koziej, jeśli zdecydujesz się
          zostać na noc, ale ja radzę do hotelu czy gdzieś, bo jak jeszcz
          karmisz, Profesor mi tłumaczyła, będzie mały Cię czuł obok i się
          wybudzał, a Ty go będziesz drażniła, bo przecież nie dasz mleka po
          pół godziny od zniesienia z sali operacyjnej... Przemyśl to...
    • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 07:15
      www.ekopharm.pl/Media.html
    • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 07:16
      Jeszcze wklejam link do kelo-cote - żel na blizny, można kupić w
      aptece internetowej, są tu adresy. No i efekty super, bo blizna
      jest "cielista" - używasz 2 x dziennie, po kpntroli u logopedy.

      www.ekopharm.pl/Media.html
      • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 10:36
        Byłam na pobraniu krwi powiem krótko tragedia aż mi się serce kroi że
        zafundowałam małemu taki koszmar.Było tak pojechaliśmy do ośrodka do którego
        Mikołaj chodzi wczoraj umawiałam wizytę z pielęgniarkami i z lekarką. Pytałam
        się czy dają rade pobrać mu krew w odpowiedzi usłyszałam bez problemu...No i
        wyobraź sobie jadę dzisiaj rano są dwie pielęgniarki kują małemu rączkę nic
        nóżkę nic ja cała w szoku mały płacze i piszczy i ona mi mów no to jeszcze 3
        raz spróbujemy ale nie dałam powiedziałam że jadę do szpitala.W szpitalu babki
        które na co dzień pobierają krew jak zobaczyły takie małe dziecko to zaraz
        dzwoniły po babkę z noworodków bo powiedziały że one mają wprawę-przynajmniej
        były konkretne.No i pobraną miał Mikołaj krew z główki za 1 razem się babka
        wkuła płakał jak to dziecko ale krew kapała do pojemnika.No i tak to wyglądało
        już pierwsza batalia za nami pozdrawiam cie ciepło dzięki za wszystko...:)
        • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 10:41
          Miałam tę samą szopkę w przychodni, biegiem do szputala i z główki
          pobrali, mogłam o tym napisać, ale w szpitalu podobno mówią, że do 6
          mies. tylko z główki się pobiera, ale takie teraz
          mamy "wykształcone" i wszystkowiedzące panie pediatry... Szkoda
          małego. A mocz bez problemu?
          • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 11:12
            Mocz muszę mu jakoś pobrać... mam taki woreczek i na noc mu założę żeby rano
            było i zawiozę do szpitala a wynik będzie po południu a u Ciebie jak było z
            moczem? Prawdę mówiąc myślałam że w tej przychodni mi pokażą jak założyć ten
            woreczek na siuśki no ale z tego całego zamieszania zapomniałam, a szkoda gadać.
            Najpóźniej wyniki mogę przesłać do piątku bo dzwoniłam na Kozią.
            • ania_torun_83 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 11:17
              hej nie wiem czy czytałaś moją odpowiedź dotyczącą ogólnie koziej,my
              pobieraliśmy mocz dziewczynce, i średnio nam to szło, na całą noc bym się nie
              odważyła założyć jej woreczka, bałam bym się, że się odparzy, u nas się
              sprawdziła zakładanie przed porannym karmieniem jak ssała woreczek się
              momentalnie napełnił :-)
              • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 11:32
                Spróbuje jak piszesz mam nadzieje że jakoś to pójdzie. Dam znać jutro jak
                wyszło.Dzwoniłam do ciebie na telefon ale niestety nie można się dodzwonić chyba
                jesteś poza zasięgiem...Chciałam pogadać
                • ania_torun_83 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 11:37
                  o matko!!!!!!!!!!! przepraszam zła końcówka!!!!!! 660077297 w pośpiechu źle
                  wstukałam, teraz spróbuj
            • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 11:45
              Ja bym na noc nie zakładała, mała miała 5 mies. wybudziałm rano,
              przykleiłam woreczek, dałam cusia i poszło, tylko te woreczki to
              taka lipa, mi sie rozlało prawie wszystko, parę kropli od maluszka
              takiego na szczęście starczyło i było ok. Ja bym na noc nie
              przyklejała, bo ten klej od woreczków bardzo odparza. Aha, mocz
              prywatnie zanosiłam.
              • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 20:37
                Jestem trochę zestresowana bo małemu złe wyniki wyszły z morfologi i
                krzepliwości krwi i operacji nie zrobią dzwonili mi z Koziej.Musze powtórzyć
                badania.Smutno mi na samą myśl że znowu będzie kuty ach szkoda gadać.Martwię się
                mam nadzieje że jutro się wszystko wyjaśni dam jeszcze znać.
                • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 20:51
                  Bądź dobrej myśli, przecież na samym cysiu Mikołaj, to powinny być
                  idealne wyniki, ja dawałam małej cebion multi na wzmocnienie przed 1
                  operacją, tak mi mamy z tego forum radziły, było ok. Dawaj znać,
                  trzymam kciuki.
    • ania_torun_83 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 10:29
      hej, ja jestem ogromną "fanką" Koziej i pani Profesor :-)))) my mamy dokładnie
      ten zabieg za sobą nasza Malutka miała rozszczep samej wargi no i minimalna
      korekta noska. Operację mieliśmy 25 lutego, z dzieckiem jest się aż do uśpienia
      tzn.do podania narkozy w sali operacyjnej. Ja miałam za słabe nerwy naszą
      Malutką odprowadził mój mąż. Po operacji pierwszy widok jest ciężki, ale na
      pewno dacie radę i od wyjścia z saki operacyjnej po wybudzeniu jesteście przy
      dziecku, dla mnie był to niesamowity komfort, operacja naszej Malutkiej
      skończyła się o 17stej a już ok. północy ssała cyca, przez co czuła się
      bezpiecznie i spokojnie dobrneliśmy do rana, ok. 7.30 była p. Prof. na momencik,
      a już ok. 9tej ruszalismy do domku :-)))) jeśli chcesz prześlę co fotki przed,
      bezpośrednio po i teraz naszej Anieli, jak masz ochotę na rozmowę zadzwoń mój
      numer to 660077291 Pozdrawiam!!!!
      • ania_torun_83 Re: Operacja na Koziej.. 31.08.10, 10:32
        i jeszcze moje gg: 10892918
    • anyya84 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 14:02
      Witam
      Dołączę się do Twojego wątku bo również mam pytanie odnośnie koziej;
      mam na imię Anka i jestem w 33 tyg. ciąży, u mojej coreczki
      zdiagnozowano prawostronny rozszczep wargi i szczelinę w
      podniebieniu; chcialam sie zapytać jak to jest z pierwszą
      konsultacją tam na koziej? kiedy trzeba sie zapisać i jak dlugo sie
      na nią czeka? termin porodu mam na 23 pazdziernika i nie wiem czy
      juz na przyklad można zająć sobie jakis termin czy może za bardzo
      panikuje i poczekac aż dzidzia się urodzi? proszę o jakąś radę i
      życze powodzenia podczas operacji, pozdrawiam
      • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 16:10
        Hej! Przede wszystkim się nie załamuj! Na pierwszą konsultację
        pojechałam z 3-tyg. dzieckiem do IMiDz i z całego serca Ci to
        odradzam i ten "instytut" - tylko wymęczyłam w upał dziecko,
        kontrola 2 minuty, dalej nie będę pisała, bo bym musiała użyć
        brzydkich słów...

        Pojechałam na Kozią oczywiście na kontrolę, Pani Profesor ogląda
        dziecko, mówi co będzie podczas operacji robione, wyznacza wstępny
        termin operacji - najwczesniej gdy dziecko ma 5 mies. i osiągnie
        należną wagę. Na pewno nie panikujesz, zadzwoń na Kozią, bo jest tak
        popularną kliniką, że teraz są długie terminy nawet konsultacji,
        poza tym możliwe, że od nowego roku siedziba będzie już w Babicach,
        tym bardziej warto o tel. - 022 827 48 22.
        • anyya84 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 08:28
          hej dzięki serdeczne za informacje; pozdrawiam
          • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 11:41
            Nie ma za co... Dbaj o siebie i brzuszek ;) Daj znać, jak tam po rozwiązaniu.
            • anyya84 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 12:23
              sluchaj jeszcze jedna sprawa nie daje mi spokoju, to bedzie moje pierwsze dziecko i to juz ogolnie troche mnie
              przeraża ( ale mysle ze tyle dziewczyn przez to przechodzi wiec i ja dam rade zaopiekowac sie takim
              maleństwem:) ) ale chodzi mi szczegolnie o opieke nad dzidzia po operacji bo jak rozumiem na koziej opuszczam
              szpital z dzieckiem juz na drugi dzien po operacji a orientujesz się jak to jest w Imidzie? gdzies na forum czytalam ze
              tam zostaje sie z dzieckiem w szpitalu jakis tydzien, do zdjecia szwow; przeraza mnie fakt ze juz na drugi dzien
              wychodze z dzieckiem do domu a mieszkam troche daleko od w-wy
              • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 12:54
                Miałam takie same obawy jak Ty, ale jeśli z serca mogę coś doradzić, ja wyleczyłam się z pseudo-IMiDz jak pisałam
                gdy pojechałam z 3-tyg. córeczką, maleńką i po 2 godz. czekania, 2 miniutowej, błędnej konsultacji wyszłam
                stamtąd i się popłakałam ze złości, nie ma co "państwówka" na całego.

                Jeśli Ci pozwala sytucja, wybierz Kozią, nie pożałujesz, a taka operacja jest raz w życiu, potem ewentualne
                korekty. Znam mamy, które z Katowic, Gdyni jechały do W-wy i dzieci przeżyły, bo przespały większość drogi. Tak,
                z Koziej wychodzi sie nazajutrz w godz. 9-12 najpóźniej, jak Pani Profesor obejrzy dziecko i to jest traf w 10, bo
                dziecko szybciej do siebie dochodzi w swoim otoczeniu zabawek, domku, przy babci, a nie 7 dni wśród białych
                ścian, obcych osób.. Na Koziej są pielęgniarki 2 do 2 dzieci, a w IMiDz 2 nawet na 12 dzieci... Polecam Kozią!
                • jowitka345 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 13:06
                  abcde-25 napisała:

                  > Miałam takie same obawy jak Ty, ale jeśli z serca mogę coś doradzić, ja wyleczy
                  > łam się z pseudo-IMiDz jak pisałam
                  > gdy pojechałam z 3-tyg. córeczką, maleńką i po 2 godz. czekania, 2 miniutowej,
                  > błędnej konsultacji wyszłam
                  > stamtąd i się popłakałam ze złości, nie ma co "państwówka" na całego.
                  >
                  >Co to znaczy, ze diagnowa była błędna? Nie podoba mi się, ze tak piszesz o Imidzie..nie ma tam miejsca na
                  dłuugie konsultacje bo ludzie zjeżdzaja z całej Polski i dla każdego lekarz musi miec czas. Na koziej operuja i
                  konsultuja Ci sami lekarza co w Imidzie. Sama byłam z córeczka jak miała 3 tyg. i nie czekałam długo bo z
                  maluchami wchodzi sie wczesniej i konsultacja trwała 3 min jak piszesz i tez nie dowiedziałam sie wszystkiego co
                  chciałam ale...potem 3 m-ce przed operacja pojechalam prywatnie do lekarza który chcialam aby zoperował moja
                  mała. warunki tam sa jakie są ale chyb a chodzi o to, zeby dobrze mała zoperować i żeby wyglądała jak najlepiej
                  nie?
                  • jowitka345 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 13:07
                    Rozumiem, ze jezeli kogogs stać to niech operuje prywatnie o to jest ok..ale nie wyrazaj sie tak nt Imidu bo jakbyś
                    nie miała kasy na prywatna operacje to bylabys zmuszona operowac w Imidzie to jestem przekonana, ze inaczej
                    bys wtedy "śpiewała" !
                    • abcde-25 do jowitki 02.09.10, 15:18
                      Nie zrozum mnie źle. Zraziłam się do IMiDz podejściem ludzi, na konsultacji lekarz-chirurg zerknął do
                      buzi małej i mówi - rozszczep wargi, wyrostka i podniebienia, a ja mu na to, że co? Jak może być
                      podniebienia, skoro karmię piersią, a on - no tak, rzeczywiście - i mówi pisać termin na wiek 7 mies.
                      operacja będzie, ja - a nie da się troszkę wcześniej, on - nie da i krzyczy - następny pacjent!

                      Wybacz, ale pamiętam to jakby było wczoraj, już o tym pisałam kiedyś i do IMiDz odnoszę się
                      pogardliwie tylko i wyłącznie jeśli chodzi o tę sytuację. A na Kozią kochana musiałam wziąć kredyt,
                      warto było!

                      Pozdrawiam i nie wdaję się w dalszą polemikę!
                      • cye Re: do jowitki 02.09.10, 17:30
                        To musiałaś mieć pecha i bardzo źle trafić! Bo ja miałam zupełnie inne odczucia.
                        • abcde-25 Drogie Panie... 02.09.10, 17:46
                          ... zerknijcie na wątek, który brzmi "Operacja na Koziej", a nie "IMiDz" ;)
                          • jowitka345 Re: Drogie Panie... 02.09.10, 17:49
                            sama zaczełaś ;)
                      • rzepka11111 Re: do jowitki 02.09.10, 20:37
                        Naszego synka w Imid przyjmowała sama pani profesor Dutkiewicz-wszystko nam
                        ładnie wyjasniła. Też zastanawialiśmy się nad operacja na Koziej i nie chodzi tu
                        o pieniądze ale o czas pobytu. Gdy urodziłam synka to robiłam wszystko żeby
                        wyjść szybko do domu (na karcie karmień wpisywałam większe ilości) a zaś w domu
                        był tylko płacz. Więc teraz wole zostać dłużej w szpitalu a wrócić do domu z
                        dzieckiem spokojniejsza. Ale każdy ma swoje zdanie.
            • anyya84 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 12:25
              z gory dzieki za infomacje; to forum i wiedza w nim przekazywana jest bezcenna :)
              • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 02.09.10, 12:55
                nie ma sprawy, pisz kiedy chcesz, aha ja dowiedziałam się po porodzie, był szok, a potem ciśnienie, by wszystko
                było ok i buzia śliczna, Kozia nas zbawiła... dosłownie ;) Mam śliczną córeczkę ;)
    • anyya84 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 14:16
      mam jeszcze jedno male pytanko moze niezbyt odpowiednie na to forum;
      jaki jest orienacyjny koszt takiej operacji? jesli nie tu to prosze
      o odpowiedz na moje gg 9804059
      • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 01.09.10, 16:12
        Różnie cena się klaruje, nie chce walnąć głupoty, ale 2 lata temu
        było to 5.000zł - teraz może być 6-7 tys.zł... Telefon rozwieje
        Twoje wątliwości... Od godz. 11 do 18 pon-pt. dzwoń.
        • abcde-25 link do str. Pani Profesor 01.09.10, 16:13
          www.zofiadudkiewicz.com.pl/
          • kati830 Re: link do str. Pani Profesor 01.09.10, 20:31
            Ja też wiedziałam w ciąży że mój syn urodzi się z prawostronnym rozszczepem
            wargi i szczelina w podniebieniu, ale nie masz się co martwić - może być też tak
            jak u nas było że podniebienie miało być a jest całe wszystko wyjaśni się po
            porodzie.Także głowa do góry i nie ma się co martwić na zapas bo to nic nie
            da.Napisze ci z mojego doświadczenia, ja zapisałam małego jak jeszcze się nie
            urodził było to w styczniu a mały urodził się w marcu a na kozią mieliśmy termin
            na kwiecień także radziłabym ci zapisać się już teraz.Na pierwszej konsultacji
            wszystko pani Prof. Dudkiewicz ci wyjaśni, na każde pytanie odpowie i doradzi
            koszt konsultacji to kwota 200zł chyba, że coś się zmieniło.Operacja jak dziecko
            będzie miało ok 6 miesięcy bo podobno wtedy są najlepsze wyniki w leczeniu.Aha
            jak rodzisz w szpitalu to walcz o to aby spróbować karmić piersią oczywiście jak
            nie będzie podniebienia tylko sama warga ja walczyłam i się udało.Zaopatrz się
            na wszelki wypadek w smoczki Nuka na rozszczep wargi i podniebienia, żeby się
            nie stresować.Na pewno zastanawiasz się jak będzie wyglądać twoje dziecko wierz
            mi jak je zobaczysz pokochasz całym sercem że to twoje małe i takie
            kochane.Powiem ci szczerze lepiej wiedzieć wcześniej- wiesz na co masz się
            przygotować.A tak na pocieszenie ja miałam kolegę na studiach który urodził się
            z rozszczepem, także ta wada to jest nic.
            Pozdrawiam i życzę udanego porodu.
            • mamazosi09 do kati 830 02.09.10, 22:24
              czytałam wątek od początku, woreczka na mocz nie zakładaj na całą noc, nie
              powinno się trzymać dłużej jak godzinę, najlepiej przed karmieniem , po mleczku
              powinno pójść... dobrze by było też gdybyś przynajmniej przez te ostatnie dni
              podała Lakcid, nie zaszkodzi
    • kati830 Re: Operacja na Koziej.. 03.09.10, 16:28
      Powtórzyłam wyniki badań mojego małego i dzisiaj przesłałam do Warszawy-operacja
      się odbędzie.W szpitalu w którym robiłam badania musieli je porostu
      pomylić,kamień spadł mi z serca.Z tymi badaniami które robiłam za pierwszym
      razem mój syn musiałby być cały czas chory i normalnie nie funkcjonować tak
      powiedziano mi na Koziej.Ot co masówka szpitalna...pozdrawiam wszystkie mamy:)
      • gosiam25 Re: Operacja na Koziej.. 03.09.10, 17:01
        witam wszystkich widzę że dużo osób uwzięło się na IMiDz. Powiem tylko to że nie
        dziwi mnie to że idąc państwowo do chirurga trzeba troszeczkę poczekać, w końcu
        tam idzie o wiele więcej osób niż prywatnie. Gdyby było więcej osób bogatych
        byłoby to samo w gabinetach prywatnych, bo prof chciałaby wtedy zarobić więcej i
        też by umawiała na jeden dzień wiele osób, ale widać że tych pacjentów nie ma za
        wiele więc jest miła i poświęca czas tylko dlatego żeby rodzic po wizycie u niej
        nie uciekł bo w końcu to tyle kasy przeszło by jej koło nosa. My mieliśmy
        operacje ponad miesiąc czasu i na prawdę mogę napisać że nie było źle ....
        Wcześniej czytałam ze nie ma tam dobrych warunków, ale z tym się nie zgodzę są
        warunki, chyba że większość z was wymaga leczenia swoich dzieci w
        "pięciogwiazdkowych" szpitala. Mi chodziło tylko o to żeby zrobili buziaczka
        mojego synka i zrobili i jestem bardzo zadowolona z efektów, nosek trochę
        opadnięty, ale tak zawsze jest po pierwszej operacji i blizna po ponad miesiącu
        mało widoczna. Pielęgniarki też były miłe i w porządku, więc już sama nie wiem
        skąd to wszystko. A pierwsza wizyta ok, dr Piwowar odpowiedział mi na każde
        pytanie, jakie zadałam i nie byłam tam 2 minut tylko więcej. A dziwi mnie to że
        wymagałyście od lekarza że co wam powie na pierwszej wizycie, nam wystarczyło to
        że zapisał nas na operacje i już mogliśmy się powoli do tego przygotowywać.
        • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 03.09.10, 19:28
          Fajnie oceniłaś Panią Profesor, na pewno się ucieszy jak to przeczyta, dla mnie jest miła i wynika to
          z Jej natury, a nie z czyichś pieniędzy. Jak ktoś napisał, każdy ma wybór, my wybraliśmhy Kozią i już!
          A wątek dotyczy "Operacji na Koziej", może załóż wątek "obrona IMiDz" ;) Dobranoc.
      • abcde-25 Re: Operacja na Koziej.. 03.09.10, 19:25
        Nasza służba zdrowia jest "cudowna" - mi w szpitalu miesiąc temu pomylili rentgen kręgosłupa i dali
        innej kobitki!!! Życzę powodzenia i trzymam kciuki za Was!
        • mamazosi09 wystarczy... 03.09.10, 19:48
          dziewczyny dajcie spokój, każdy sam decyduje gdzie operować dziecko, i patrzy
          przez pryzmat własnych doświadczeń a niedociągnięcia i pomyłki mogą zdarzyć się
          wszędzie, wiem coś o tym...na Koziej z pewnością jest super ale nie każdego stać
          a w Instytucie są przecież Ci sami chirurdzy, i nie ma co narzekać ,są szpitale
          gdzie są o wiele gorsze warunki, cieszmy się że nasze dzieciaczki są leczone :)
          pozdrawiam
          • gosiam25 Re: wystarczy... 03.09.10, 20:17
            ale przepraszam ja pisząc to nie atakuję nikogo a na pewno nie abcde 25 i prof
            bo wiem jaką jest wspaniałą dr ile robi dla naszych dzieciaczków, ja tylko
            wyraziłam swoje zdanie i po to jest te forum. A napisałam jak jest w IMiDz -
            bo wiem że wiele przyszłych mam będzie zaglądało tutaj po to aby wybrać Kozią
            czy IMiDz a ja pisząc chcę powiedzieć że

            PRZYSZLI RODZICE DZIECI Z ROZSZCZEPAMI CZY INNYMI WADAMI NIE MUSICIE SIĘ
            ZAPOŻYCZAĆ TYLKO PO TO ŻEBY WASZ DZIDZIUŚ ŁADNIE WYGLĄDAŁ. Naprawdę Instytut też
            jest dobrym miejscem w którym pracują specjaliści (którzy też operują na Koziej)
            wysokiej klasy którzy przywrócą wam szczęście i zdrowie.
            Piszę też w swoim imieniu, bo gdy urodził się mój synek też weszłam na to forum
            i też dużo czytałam o Koziej i bardzo chciałam żeby właśnie tam był operowany, i
            miałam wyrzuty sumienia że nie stać mnie na operacje synka, bo bardzo chciałam
            żeby ładnie wyglądał, bo tak dużo się naczytałam dobrego o Koziej ale niestety
            tak to jest.

            A teraz wiem że i Instytut też można śmiało wybierać.

            I sory za to ze ktoś bardzo bierze do siebie to że pisze się coś o Koziej, nie
            przejmuj się tym tak bardzo abcde 25.

            • agneesi do abcde-25 03.09.10, 20:45
              Witaj,

              wiem, że operowałaś corcię 2 razy na Koziej. Czy możesz mi przeslać zdjęcie po drugiej operacji na maila agneesi@wp.pl.
              My jestesmy po pierwszej operacji (dr Piwowar Imidz), blizna wygląda super tylko ten nosek pozostawia wiele do życzenia. Przeszczep kości chcemy robic na Koziej u pani Profesor z nadzieją że doprowadzi nosek do pięknego wyglądu.

              Jesli chodzi o główny temat tego watku, to pozwole sobie tylko napisać, że ogolnie z efektów operacji jestem zadowolona, jednak sam pobyt w IMIDZ wspominam fatalnie. Moje dziecko nie jadło kupe czasu i idąc do pielęgniarki po pomoc w karmieniu usłyszałam "Kto jest matka ja czy Pani". dopiero jak poszłam do lekarza na skarge, że nie mam żadnej pomocy ze strony pielegniarek to przyszły 2 matrony z pomocą. Żenada. Ogólnie sam pobyt wspominam źle, krzycząca oddziałowa, że łózeczko nie zaścielone w sytuacji, kiedy jestem sama z płaczącym dzieckiem, ona wymaga ode mnie, żebym łóżeczko zaścieliła. Dlatego też druga operację przeprowadze na Koziej, juz odkladam co miesiąc każdy grosz. Reasumujac, efekt operacji ok, pielęgniarki beznadziejne, albo ja po prostu źle trafiłam. Ale najważniejsze da sie przeżyc i później można sie cieszyc pieknymi bużkami. Pozdrawiam
              • abcde-25 Re: do abcde-25 04.09.10, 06:44
                Pozdrawiam wszystkie mamy!!! Aga, odezwę się na maila...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka