Dodaj do ulubionych

Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturyst.

21.07.06, 07:36
Nasi gospodarze kwater agroturystycznych starają się uatrakcyjnić wyzywienie
swoich gości. U Państwa Wiktorii i Jana Kowalczuków których tak chwaliła
(w maju na naszym forum) turystka z Warszawy w jadłospisie jest kotlet z cukinii
i napój sałatowy. Gospodarze obdarzyli mnie ową cukinią bym sam usmażył sobie
kotlety. Jestem po śniadaniu . Nieźle to wyszło. Nawet to smakowało.
Natarłem )obraną i pokrojoną w plastry) cukinię ziołami: bazylią,majerankiem,
tymiankiem , aragonem oraz sola i pieprzem. Nastepnie wykonałem panierkę
(jajka,bułka tarta). Smażyłem na oliwie.

U Państwa Kowalczuków zostałem też poczestowany dobrą kiełbasą, własnego ich
wyrobu. A także tym dziwnym ale smacznym (chłodzonym) napojem o nazwie -
napój sałatowy. To wymysł gospodarzy. Gotuje się duzo wody, wrzuca tam
pokrojoną sałatę, następnie ustarty szczypior z cebuli, dodaje kwas cytrynow
i cos tam jeszcze. W każdym razie smak tego napoju jest bardzo oryginalny i
zachęcający do picia w duzych ilosciach, a tym bardziej w upale.

Kiedy do tego jedzonka dodamy ciszę, piękne krajobrazy, bliskość lasu.
otoczenie całe w kwiatach , owocach i warzywach a przedewszystkim kiedy
rozmawiamy ciekawie z gościnnymi gospodarzami - nie chce się z tamtąd odjeżdżać.

m
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 21.07.06, 10:16
      namów ich Czuku, by i własne gospodarstwo i oryginalne jedzenie także w
      internecie promowali - może i jesienią turyści do nich zawitają. Wielu szuka
      miejsc na grzybobrania smile
      • niklosss Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 21.07.06, 10:33
        koziorozka napisała:

        > namów ich Czuku, by i własne gospodarstwo i oryginalne jedzenie także w
        > internecie promowali

        A to jest pole do popisu dla osób, które chcą coś na polu turystycznym
        podziałać, czy to komercyjnie, czy charytatywnie wink. Nie raz i nie dwa,
        rozmawiając z gospodarzami, szczególnie osobami starszymi, uderzała mnie
        nieznajomość możliwości internetu jako takiego, ale również lokalnych
        stowarzyszeń. Np. nocując ostatnio w Zwierzyńcu dowiedziałem się, że jedyny
        portal jaki się do nich zgłaszał z ofertą zamieszczenia ogłoszenia w sieci, to
        jakiś z Wrocławia z ceną 500,- zł rocznie. Wynajmując trzy skromne pokoiki to
        raczej nieopłacalne, a innych możliwości kobieta nie znała.

        pozdrawiam
        • czuk1 Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 21.07.06, 13:20
          Może az tak źle nie jest. Ale faktycznie większość kwaterodawców jest poza
          stowarzyszeniami i są oni skazani na siebie. Na promocję ich nie stać.
          Promujący w internecie poczuli interes i , jak Roztocze.net.pl, podejmują sie
          płatnej promocji i rezerwacji kwater.
          Zwierzynieckie Stowarzyszenie pod względem promocji jest to górna półka.
          Ma swoich promujacych w wielu portalach. Promuja sie na wszelkich targach.
          Pan Marek Marcola jest Wiceprezesem Lokalnej Organizacji Turystycznej.Efektem
          jest stosunkowo dobre wykorzystanie kwater w sezonie. Absolutnie nie mozna tego
          powiedzieć o Krasnobrodzie.
          Ale to temat rzeka.
          czuk
      • czuk1 Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 21.07.06, 13:12
        Do 20 sierpnia mają dorywczo wolne pokoje. Telefon do nich 0.846186205
    • niklosss Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 21.07.06, 10:26
      Ano właśnie... Co prawda rzadko kiedy zamawiam posiłki u gospodarzy, u których
      mieszkam, ale kręcąc się po Roztoczu często mam ochotę zjeść coś oryginalnego w
      jakiejś knajpce. I tu jest problem, bo jedyne na co udaje mi się czasem trafić
      to wariacje z kaszą gryczaną, przeważnie pierogi, a np. w zwierzynieckim Młynie
      kotlet. Bardzo smaczne, ale rzadkie. A np. takiego piroga jeszcze w życiu na
      oczy nie widziałem... sad

      pozdrawiam
      • koziorozka Re: Regionalna kuchnia 21.07.06, 12:38
        od dawien dawna powtarzam, że kuchnia na Roztoczu jest niedoceniana przez
        właścicieli knajpek i gospodarzy kwater. Nie wiedzą, że regionalne smakołyki
        przyciągają turystów?
        • niklosss Re: Regionalna kuchnia 25.07.06, 10:40
          koziorozka napisała:

          > Nie wiedzą, że regionalne smakołyki
          > przyciągają turystów?

          Raczej nie chcą wiedzieć i idą na łatwiznę, a potem biadolą, a to, że sezon
          krótki, a to, że ludzi za mało, a to, że zarobić się nie da... Tymczasem dwa
          tygodnie temu byłem w nowo otwartej karczmie w Górecku Kościelnym z nastawieniem
          na dobry obiad i niestety się rozczarowałem. Dostępnych było pięć (!) dań typu
          schabowy plus pizza. Nic oryginalnego czy regionalnego. Ludzi jeszcze było dużo,
          ale jak pójdzie fama, że w Górecku zachęcająca jest tylko nazwa, to powodzenia
          właścicielowi nie wróżę.
          Ta sama sytuacja jest z piwem - jest na miejscu Zwierzyniec, całkiem niedaleko
          Janów z pysznym niepasteryzowanym Janowskim, a knajpach tylko fabryczne sikacze...

          pozdrawiam
          • gobelin10 Re: Regionalna kuchnia 25.07.06, 11:12
            > Ta sama sytuacja jest z piwem - jest na miejscu Zwierzyniec, całkiem niedaleko
            > Janów z pysznym niepasteryzowanym Janowskim, a knajpach tylko fabryczne
            sikacze


            właśnie !!!!!!!!!!!!1
      • zdjeciarozne Re: Regionalne żywienie w gospodarstwie agroturys 25.07.06, 10:10
        nikloss chyba mowisz o golaskach tj. cos w stylu mieszanki kaszy itd...
        nawet nie wiem co w tym jest, spotkalem sie z tym w zwierzyncu w jednej z
        kwater. mniam mniam smile
    • amalfi Do czuka 25.07.06, 11:51
      Gospodarze kwater zapewne niezbyt orientują się w możliwościach internetu. Jako
      moderator forum tego i foto-roztocze mógłbyś sfotografować te kwatery które
      znasz i z czystym sumieniem możesz polecić i opublikować zdjęcia pod
      np.tematem "czuk poleca" za free. Taka darmowa reklama mogłaby pomóc promocji
      Roztocza.
      • czuk1 Re: Do czuka 06.08.06, 03:46
        Masz rację. Tylko nie mogę zabrać sie do obróbki zdjęć. Instrukcji do mojego
        Samsunga Digimax S500 - taniego ale skomplikowanego ,jak na moją wiedzę
        techniczną, aparatu cyfrowego,nawet nie przeczytałem. Pierogi regionalne zjadam,
        napój sałatowy piję, kiełbasę wiejska próbuję i zdjęcia tych pyszności mogę
        robić... ale zostają w pamięci. Wiem,że to wstyd. Ale wszystko po kolei.
        Najpierw przegrywanie zdjęć z aparatu do komputera opanowałem. Cdn. Mam nadzieję.
        • czuk1 Re: Do czuka 06.08.06, 03:48
          Tak to robię - przecież za free. Ale bez zdjęć.
          --
          Polecam też kilka kwater, w tworzącym się portaliku
          www.hholiday.net

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka