Dodaj do ulubionych

Roztoczańska moneta - Gryfin

18.03.08, 16:46
Poniższy artykuł pochodzi z portalu Roztocze - od Kraśnika do Lwowa
--
Lokalna Organizacja Turystyczna „Roztocze" planuje w maju emisję monety zastępczej o nazwie „Gryfin”. Będzie to znakomita okazja do promocji Roztocza w całej Polsce.

LOT „Roztocze” we współpracy z Mennicą Polską S.A. przygotowuje na najbliższy sezon turystyczny emisję roztoczańskiego dukata pod nazwą „Gryfin”. Biłgorajskie „Przetaki”, „Merki” z Jastarni czy kazimierskie „Kazimierze” to przykłady dukatów lokalnych, które z sukcesem zostały wyemitowane przez samorządy lokalne. Dukat lokalny będzie stanowił bon towarowy dla turystów w sezonie letnim i będzie miał równowartość 5 złotych. Emisja rozpocznie się najprawdopodobniej na początku maja. W wybranych, specjalnie oznakowanych punktach (sklepy, restauracje, puby, ośrodki wypoczynkowe) będzie możliwość zakupienia monety 5 „Gryfinów” jak również płacenia nią za towary i usługi. W oficjalnym obiegu dukat będzie funkcjonował do 31 sierpnia br. po czym będzie można wymienić go na złotówki bądź zostawić na pamiątkę. Po zakończeniu akcji dukaty będą miały tylko wartość kolekcjonerską.

Nazwa dukata oraz herb z Gryfem na awersie nawiązuje do herbów powiatu tomaszowskiego i lubaczowskiego - gminy z tych powiatów są członkami LOT-u -mówi Andrzej Kudlicki wiceprezes organizacji. Gryf w herbach tych dwóch powiatów pochodzi od herbu (nadanego przez króla Władysława Jagiełłę) miastu Bełz - niegdyś stolicy udzielnego księstwa w skład, którego wchodziły tereny Roztocza - obszaru objętego akcją promocyjną. Na rewersie znajdzie się natomiast wizerunek najpiękniejszego tomaszowskiego zabytku, barokowego kościoła pw. Zwiastowania NMP. Aktualny dukat jest pomyślany jako początek wieloletniej akcji promocyjnej. Na kolejnych planujemy umieszczać najcenniejsze zabytki kultury materialnej Roztocza i pogranicza - oczywiście z terenu działań Lokalnej Organizacji Turystycznej "Roztocze" - gmin, które tworzą tą organizację. Umieszczenie tomaszowskiego kościoła jako pierwszego zabytku wydało nam się oczywistym - dodaje Andrzej Kudlicki. Rewers dukata został opracowany przez znakomitego i uznanego artystę-plastyka Tadeusza Tchórzewskiego z Warszawy i będzie zrealizowany w technice 3D natomiast awers zaprojektowali artyści plastycy Mennicy Polskiej S.A.

Roztoczański dukat zostanie wyemitowany w trzech nominałach, zrobiony z trzech różnych kruszców. Do codziennego obiegu wejdzie nominał 5 „Gryfinów” wykonany z miedzioniklu. - Musimy się pochwalić, że będzie to unikatowy nominał w historii współczesnych dukatów lokalnych. Po raz pierwszy mennica otrzymała zgodę od Narodowego Banku Polskiego na emisję nominału równego nominałowi monety obiegowej czyli 5. Będzie to zatem nie lada gratka dla kolekcjonerów - podkreśla Kudlicki. Piątka będzie miała średnicę 22 mm i wyprodukowana zostanie w ilości 40 tys. sztuk. Wyemitowane zostanie także 1000 sztuk monety srebrnej o nominale 50 „Gryfinów” i 100 sztuk złotej o nominale 500 „Gryfinów”. Dukaty wykonane ze szlachetnych kruszców będą sprzedawane kolekcjonerom w specjalnych, zabezpieczających opakowaniach. - Ich sprzedaż będzie prowadzona na zasadach ustalonych przez zarząd LOT-u, będą najprawdopodobniej prowadzone na nie zapisy - mówi wiceprezes LOT. - Część srebrnych i złotych dukatów nie zostanie sprzedana i służyć będzie do honorowania szczególnie zasłużonych dla regionu osób lub instytucji -dodaje.

Dukaty obiegowe będzie można nabyć w biurze LOT-u. Funkcjonować będą na terenie gmin - członków LOT-u. Honorowane będą w wybranych placówkach handlowych i usługowych - przede wszystkim u wszystkich przedsiębiorców - członków LOT-u „Roztocze" oraz u tych, którzy zechcą wspomóc naszą akcję promocyjną, która mam nadzieje będzie również formą atrakcji turystycznej i zyska pozytywne opinię turystów.
Emisja „Gryfinów” zostanie poprzedzona akcją promocyjną. Wydrukowane zostaną specjalne plakaty informujące o dukacie i zasadach na jakich zostanie wprowadzony. - Liczymy przede wszystkim na efekt promocyjny. Osoby odwiedzające nasz region z chęcią zatrzymają sobie nasz dukat na pamiątkę - mówi Kudlicki.

Tygodnik Tomaszowski objął nad całym przedsięwzięciem patronat medialny i na bieżąco informował będzie o „roztoczańskim” dukacie.
Obserwuj wątek
    • leszeks Re: Roztoczańska moneta - Gryfin 18.03.08, 23:40
      Fajna inicjatywa. Tylko ta tolkienowska nazwa "Gryfin" to w żaden sposób nie
      pasuje do Roztocza. Nawet po tak rzetelnym tłumaczeniu herbów gmin.
      Mógł być po prostu 1 'Roztok'/'Roztoka' albo 1 'Roztocze'. Jakieś inne lepsze
      pomysły na nazwę monety, której już nie da się zmienić? A szkoda.

      Pozdrawiam, Leszek.
      • bartos4 Re: Roztoczańska moneta - Gryfin 19.03.08, 01:34
        Z tekstu wynika, że ma to być pierwsza edycja monet. Pewnie będą i kolejne. Pomysły na nazwę jeszcze mogą być wykorzystane.
    • bartos4 Dlaczego "Gryfin"? 18.03.08, 23:57
      Poniższy artykuł pochodzi z portalu Roztocze - od
      Kraśnika do Lwowa. Dlaczego GRYFIN?

      --
      Kiedy tydzień temu na naszych łamach podaliśmy informację, że z końcem maja ukażą się na naszym rynku zastępcze lokalne monety, czy jak kto woli, dukaty o nazwie „Gryfin", wywołaliśmy duże zainteresowanie, ale też dyskusję. Dały się słyszeć głosy, że nazwa niezbyt trafiona i mało adekwatna do naszego miasta i regionu, który „Gryfin" ma promować. Cóż, widać z tego, że mamy w naszym społeczeństwie grupę malkontentów, którym trudno dogodzić.

      Są też i tacy, czego doświadczyłem osobiście, którym się wydaje, że więcej i lepiej wiedzą. Lubią pouczać, a nade wszystko doszukiwać się w słowie pisanym tego, co autor miał przez to powiedzieć, lub czego też nie powiedział, chociaż jedno i drugie, jak byk, stoi w tekście. „Gryfin" to brzmi, i to brzmi dumnie, a mimo to znaleźli się krytykanci.

      Pomyśleć, że pierwsza wybita w naszym kraju moneta zastępcza pojawiła się w roku 2006. Ukazała się z okazji 75-lecia Juraty i nazywała się „Merka". Konia z rzędem temu, kto od razu wie, co to znaczy, a oznacza mianowicie kod stosowany przez Kaszubów do oznakowania ustawionego na wodzie sprzętu do łowienia ryb, dokładniej kodowy kod kreskowy właściciela tegoż sprzętu. I co adekwatne do Juraty? Przecież to kurort wczasowy, a nie rybacka osada, a jednak moneta zrobiła i robi swoje w promowaniu regionu, a krytyki nazwy jakoś nie słychać. Rok temu nasi sąsiedzi z Biłgoraja wybili swoje monety o nazwie „Przetaki", nawiązując tym samym do tradycji wyrabiania sit w tym mieście. Niemniej sita nie tyko wyrabiali biłgorajanie, co w niczym nie przeszkadza, by lokalny pieniądz z tego miasta nosił nazwę „Przetak". Nie przeszkadza też i fakt, że w senniku stoi: „o przetaku śnić, to oznacza rozrzutność", co w określaniu władzy lokalnej do pozytywów raczej nie należy. Moneta jednak jest i swoją rolę spełnia

      Spełni też i nasz „Gryfin" dumnie brzmiący. Nawiązuje wszak do Gryfa, w wierzeniach mitologicznych zwierzęcia o kształcie lwa z głową, łapami i skrzydłami orła, którego pierwsze wizerunki pojawiły się około 6 tysięcy lat temu. Gryf to strażnik bursztynu, a w mitologii rzymskiej opiekun boga mórz, Neptuna. Gdzie bursztyn, gdzie morze? Fakt, daleko, ale przez nasze tereny w średniowieczu wiódł prastary szlak bursztynowy. Geograficznie leżymy na terenach dawnego Księstwa Bełzkiego, późniejszej Ziemi Bełzkiej i województwa bełzkiego, a ta ziemia, kiedy jeszcze była lennem Rzeczypospolitej, otrzymała od naszego króla Władysława Jagiełły w roku 1388 herb w postaci białego gryfa na czerwonym polu. Herb, który po dzień dzisiejszy zdobi bramę wejściową prowadzącą do znanego z obrazu Czarnej Madonny kościółka w Bełzie. Cudownej Czarnej Madonny, która od wieków wprawdzie znajduje się w Częstochowie, ale był czas, że była właśnie w Bełzie, obok Gryfa. Jest to po trosze powód do dumy, którą winniśmy odczuwać. Lata, kiedy czczono namiętnie dni klęsk Rzeczypospolitej minęły. Trzeba nawiązywać do tych znaczonych wielkością i gryf do nich nawiązuje. W przepięknym herbie Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w sąsiedztwie Orła Korony i Pogoni z Litwy, wśród herbów innych ziem, mamy też i wspaniałego białego gryfa na czerwonym polu, symbol ziemi bełzkiej, ziemi naszych przodków, również tomaszowskich.

      Dumny herb dumnego narodu, potęgi tej części Europy, kraju ciągnącego się niegdyś od morza do morza. Takoż i „Gryfin" nawiązuje do tej potęgi, która dla naszego regionu jest jeszcze snem, ale może okazać się snem proroczym. Kto wie, czy to nie „Gryfin" wyrwie nasz region z tego snu i poprowadzi ku lepszej wspaniałej przyszłości.


      HISTORIA HERBU POWIATU TOMASZOWSKIEGO

      Zarząd Powiatu Tomaszowskiego na swym posiedzeniu w dniu 8 marca 2000 roku przyjął projekt herbu i flagi. Rada Powiatu mocą swej uchwały z dnia 19 września 2000 roku zatwierdziła projekt w wersji opracowanej przez artystę - plastyka mgr Romana Muchę. Heraldycy z Punktu Konsultacyjnego Fundacji Tradycji Rzeczypospolitej w Warszawie potwierdzili trafność wyboru herbu, którym jest herb byłego województwa bełskiego, czyli biały gryf zwrócony w lewo, ze złotą koroną, trzymający w szponach trzy skrzyżowane włócznie, na tarczy koloru czerwonego.

      Herb jest symbolem tej ziemi, nawiązuje do miejscowych tradycji, bowiem większość terenów leżących w granicach obecnego powiatu tomaszowskiego od XV wieku należała do Ziemi Bełskiej.
      • koziorozka Re: Dlaczego "Gryfin"? 19.03.08, 14:51
        Bartos - nie każdy kto krytykuje, to krytykant. Może czasem mieć rację.
        Nazwa Gryfin mi też wydaje się nie najlepsza, bo
        a) wywodzi się tylko od herbu Tomaszowa, a nie symbolu całego Roztocza
        b) miasto Gryfino brzmi podobnie i odmienia się tak samo - czyli np. kogo, czego
        Gryfina. Miasta czy monety?
        • bartos4 Re: Dlaczego "Gryfin"? 20.03.08, 10:54
          Droga koziorożko.
          Ja też uważam, że dla lokalnego roztoczańskiego pieniądza jest wiele innych lepszych nazw od Gryfina.
          Tekst, który zamieściłem na forum nie jest mojego autorstwa. Zamieściłem go tutaj, aby zapoznać innych forumowiczów z tematem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka