Dodaj do ulubionych

minimum ubraniowe na 6 dni w górach

15.07.10, 14:00
Jestem ciekawa Waszych opinii/doświadczeń. Chodzi mi o absolutne minimum przy
zachowaniu higieny i pewnego komfortu. Noclegi w stałym miejscu, bez chodzenia
z całym "dobytkiem" (czyli zakładam możliwość przeprania, ale wiadomo w jakim
tempie czasem schną rzecyz w górach). Wyjazd przełom lipca/sierpnia.

Moja propozycja:
długie spodnie nieprzemakalne z odpinanymi nogawkami
długie spodnie nie odpinane
krótkie spodenki
koszulka oddychająca + 7 zwykłych
polar
kurtka nieprzemakalna
bielizna + skarpety + czapka + szalik + rękawiczki
piżama
buty w góry + klapki + tenisówki
chustka na głowę

i co?:) Brakuje czegoś podstawowego? Coś by można wywalić?

Obserwuj wątek
    • kornel-1 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 15.07.10, 14:47
      duchess85 napisała:
      > i co?:) Brakuje czegoś podstawowego?
      Tak. Informacji, o jakie góry chodzi. Jeśli chodzi o wypad w Masyw Vinsona - nie obejdzie się bez futra.

      >Coś by można wywalić?

      5 zwykłych koszulek (gdy idziemy w Beskidy). Poza tym ja wolę turban od chustki.

      Kornel
      --
      "Kornel: moje podróże"
    • weekenda Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 15.07.10, 15:00
      wzięłabym:
      jedne długie spodnie odpinane
      drugie spodnie na zapas (i na wszelkij słuczaj, jakie - do wyboru)
      2 koszulki oddychające z długim
      2 koszulki oddychające z krótkim
      polar
      kurtka
      bielizna
      3 pary skarpet
      rękawiczki
      piżama
      buty + klapki

      na mnie letniej czapki jeszcze nie wyprodukowali więc mam opaski

      ja biorę jeszcze kijki, folię, pelerynę p-ciw deszczową, ręcznik,
      kosmetyki, kubek i 1 butelkę 1,5 litrową wody, którą uzupełniam. no
      i trochę reszty: aparat, okulary, kremy z filtrami, karidupkę,
      czekoladę, orzeszki, książkę, telefon i ładowarkę.

      Za dużo tych koszulek Ci wyszło... ciężkie to, schnie rzeczywiście
      długo i w góry bawełna się nie nadaje. No i od lat mma dylemat: czy
      brać zapasowe, drugie buty czy nie... jak biorę to zawsze (ale to
      ZAWSZE!!!) jest piękna pogoda i tylko się nadźwigam a jak nie wezmę
      to od razu, pierwszego dnia mnie zleje i potem już chodzę w mokrych
      butach ;)
    • hankam Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 15.07.10, 21:56
      Moja lista
      Spodnie długie
      Spodnie krótkie
      legginsy (na wypadek, gdyby mi dlugie spodnie zmokly)
      3 zmiany bielizny
      3 pary skarpetek
      koszulka z dlugim rękawem
      2 koszulki typu T-shirt - mogą być super hiper high-tech, ale ja mam zwyczajne
      bawelniane
      polar
      wiatrówka
      czapka, chustka na szyję, rękawiczki
      kapelusz i okulary sloneczne
      piżama
      malutki ręczniczek
      mydlo do prania i sznurek do wieszania
      buty w gory i klapki pod prysznic

      Moim zdaniem możesz jeszcze sporo wyrzucić. Spodni za dużo, koszulek i zapewne
      bielizny.
      Ograniczanie ekwipunku to moj ostatni konik.
      • aeromonas Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 22.07.10, 20:02
        Moja lista jest prawie taka sama. Wyrzuciłabym tylko wiatrówkę
        (zamiast niej peleryna nieprzemakalna zakrywająca plecak), zamiast
        czapki - nauszniki, kapelusz mi niepotrzebny (mam bardzo dużo
        jasnoburego futra), wywaliłabym też piżamę (można spać w T-shircie i
        majtkach lub legginsach). Dodałabym sandały turystyczne bardzo dobre
        na wieczorne spacerki bez plecaka. Ewentualnie jeszcze malutki
        składany plecaczek na krótkie wycieczki i zakupy. Zamiast mydła w
        kostce - żel/szampon 2 w 1 (nadaje się też do prania i mycia garów).
        Plus kosmetyczka, apteczka, mapy, kompas, nóż, kubek, koszula
        flanelowa.
        • kornel-1 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 22.07.10, 20:23
          Ach, flanelowa koszula ;)

          Mam kilka takich kraciastych koszul z flaneli w szafie. Coś mi się wydaje, że nie są trendy, więc już ich nie zakładam, gdy idę w góry ;-)

          Szkoda, że moda minęła, bo tę czerwoną bardzo lubiłem ;-)

          Kornel
        • hankam :) 24.07.10, 18:43
          W zasadzie mamy podobne listy. ;)

          Pisząc wiatrowka mialam na myśli cienką kurtkę. Niemniej moja cienka kurka
          podczas solidnej burzy okazala się nie do końca nieprzemakalna.
          Wlasciwie zamiast czapki zabieram wełnianą opaskę, ale to jeden diabeł - na
          nartach też w niej jeżdżę.
          Sandaly też czasem zabieram, maly plecak zawsze (ale pytanie bylo o ubranie, a
          nie inne szpeje).
          A nad koszulą flanelową się zastanawiam - kiedyś używalam, potem przerzucilam
          się na inne rzeczy, niemniej nieźle zlachmaniona koszula to fajna rzecz. Ale nie
          wiem, czy się skuszę, na razie moim priorytetem jest minimalizm.
    • wazelina2005 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 16.07.10, 15:18
      duchess85 napisała:

      > Jestem ciekawa Waszych opinii/doświadczeń. Chodzi mi o absolutne
      minimum przy
      > zachowaniu higieny i pewnego komfortu. Noclegi w stałym miejscu,
      bez chodzenia
      > z całym "dobytkiem" (czyli zakładam możliwość przeprania, ale
      wiadomo w jakim
      > tempie czasem schną rzecyz w górach). Wyjazd przełom
      lipca/sierpnia.
      >
      > Moja propozycja:
      > długie spodnie nieprzemakalne z odpinanymi nogawkami
      > długie spodnie nie odpinane
      > krótkie spodenki
      > koszulka oddychająca + 7 zwykłych

      2 koszulki oddychajace a zwykla 1

      > polar
      > kurtka nieprzemakalna
      > bielizna + skarpety + czapka + szalik + rękawiczki

      Szalik wywal, masz polar

      > piżama
      > buty w góry + klapki + tenisówki
      > chustka na głowę

      Ja nosze czapeczke z cienkiego polaru, rowniez w lecie. Wbrew pozoru
      jest lepsza niz czapeczka tzw bejsbolowka.

      > i co?:) Brakuje czegoś podstawowego? Coś by można wywalić?
      >

      Wez kijki trekkingowe, koniecznie. Kiedys chodzilem bez kijkow,
      teraz z kijkami. Roznica niesamowita. I nie daj sobie wmowic roznym
      madralom, ze kijki sa dla babci i dziadka a oni sa takie debesciaki
      ze nie potrzebuja.
      • duchess85 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 16.07.10, 15:24
        wazelina2005 napisała:

        >
        > Wez kijki trekkingowe, koniecznie. Kiedys chodzilem bez kijkow,
        > teraz z kijkami. Roznica niesamowita. I nie daj sobie wmowic roznym
        > madralom, ze kijki sa dla babci i dziadka a oni sa takie debesciaki
        > ze nie potrzebuja.

        Ale pytanie było o ubranie:) Czy Ty nosisz koszulkę oddychającą non-stop? Samą
        czy pod bawełniane? Pierzesz te dwie bawełniane czy wietrzysz?
        • wazelina2005 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 16.07.10, 18:21
          duchess85 napisała:

          > wazelina2005 napisała:
          >
          > >
          > > Wez kijki trekkingowe, koniecznie. Kiedys chodzilem bez kijkow,
          > > teraz z kijkami. Roznica niesamowita. I nie daj sobie wmowic
          roznym
          > > madralom, ze kijki sa dla babci i dziadka a oni sa takie
          debesciaki
          > > ze nie potrzebuja.
          >
          > Ale pytanie było o ubranie:) Czy Ty nosisz koszulkę oddychającą
          non-stop?

          Tak, non stop.

          Samą
          > czy pod bawełniane? Pierzesz te dwie bawełniane czy wietrzysz?

          Nigdy nie lacze odziezy nieodduchajacej z oddychajaca, a odziez
          piore.
    • cafem Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 18.07.10, 14:30
      Haha, spora lista;)

      Ja na 9 dni w Alpach (trekking 120km - video w sygnaturce) mialam:
      2x lekkie szorty
      3 lightweight podkoszulki
      3x skarpety
      3x majtki + jeden stanik:)
      2x polar (jeden do spania)
      jedne szorty do pol lydki lightweight
      kurtka przeciwdeszczowa i ortalionowe nieprzemakalne spodnie do
      narzucenia na inne
      1x buty no i chustka na glowe

      W namiocie smierdzialo, ale co tam:D
      • kornel-1 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 18.07.10, 17:22
        cafem napisała:
        > Haha, spora lista;)
        >
        > Ja na 9 dni w Alpach (trekking 120km - video w sygnaturce) mialam:
        > 2x lekkie szorty > 3 lightweight podkoszulki
        > 3x skarpety > 3x majtki + jeden stanik:)


        I cały ten tobół nosiłaś po Alpach?

        ;-)

        A propos filmu: jak wygląda sprawa rozbijania namiotów na szlaku (1:07 min; 4:38 min)?

        Kornel
        PS. Przesadziłaś z tym jednym stanikiem;-)
        • cafem Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 18.07.10, 19:11
          Nosilam ten tobol, nosilam:) A jak szybko jedzenie zjadalam, coby
          bylo lzej!

          Niby rozbijanie namiotow jest nielegalne - ale jak jestes wysoko na
          przeleczy (tylko jesli jest dobra pogoda ofkors!) to nie ma
          problemu, nikt normalny wieczorem juz tam sie nie pojawi, chyba ze
          tez z namiotem;)

          Z kolei blizej cywilizacji raz nas policja przegonila - fakt,
          rozbilismy sie wczesnie, w miare w widocznym miejscu, tylko i
          wylacznie z powodu ulewy:/ Mandatu nie wlepili, ale kazali sie
          zwinac. To sie przenieslismy w inne miejsce, za nastepna przelecza:P
        • wazelina2005 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 19.07.10, 08:07
          kornel-1 napisał:

          > cafem napisała:
          > > Haha, spora lista;)
          > >
          > > Ja na 9 dni w Alpach (trekking 120km - video w sygnaturce)
          mialam:
          > > 2x lekkie szorty > 3 lightweight podkoszulki
          > > 3x skarpety > 3x majtki + jeden stanik:)
          >

          >
          > I
          cały ten tobół nosiłaś po Alpach?
          >
          > ;-)


          Czy mozna pojechac z jedna para skarpet i bez zmiany bielizny?
          Mozna. Mam nadzieje ze nigdy nie spotkam Ciebie na szlaku, albo nie
          daj Boze w schronisku. Jestem dosc odporny na smrod, ale bez
          przesady.

          >
          > A propos filmu: jak wygląda sprawa rozbijania namiotów na szlaku
          (1:07 min; 4:3
          > 8 min)?
          >
          > Kornel
          > PS. Przesadziłaś z tym jednym stanikiem;-)
          • cafem Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 10:30
            > Czy mozna pojechac z jedna para skarpet i bez zmiany bielizny?
            > Mozna. Mam nadzieje ze nigdy nie spotkam Ciebie na szlaku, albo nie
            > daj Boze w schronisku. Jestem dosc odporny na smrod, ale bez
            > przesady.

            Nie spotkasz, spokojna glowa;)
            Po tych szlakach, po ktorych ja chodze, chodza tylko tacy z trzema kompletami bielizny na zmiane.
            Reszta zdycha pierwszego dnia od ciezaru plecaka i o dalszej przeprawie moze zapomniec;)

            Ps. A wiesz, ze czlowiek potrafi sie umyc w strumieniu i nawet przeprac tam skarpety, a potem powiesic na plecaku do wyschniecia?Czy tez brak mamy/zony do nastwienia pralki napawa Cie panika i musisz brac czysty/inny zestaw ciuchow na kazdy dzien?
                  • cafem Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 14:51
                    Sluchaj, jesli jedziesz bardziej na relaksacyjny wypoczynek w gorach polaczony z wieczornymi wyjsciami i imprezami, do tego nic nie dzwigasz - dlaczego nie wezmiesz wiecej ciuchow?

                    Wez normalne dzinsy, jakis kilka jednokolorowych topow - do latwego polaczenia z jakims fajnym welnianym swetrem/kamizela lub bluza z kapturem, ewentualnie etniczna chustka na szyje; badz baba:)

                    Jesli to nie jest ekstremalny wyjazd, to po co ograniczac sie do ciuchow jak na ekstremum?
                    • duchess85 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 15:03
                      Ale ja byłam ciekawa minimum:) Celowo nie napisałam na początku na co jadę.
                      Warto było spytać, bo wyjazd bardziej ekstremalny planuję we wrześniu w innym
                      towarzystwie i pewnie wtedy bardziej rozważę bagaż. Ale naprawdę, zafascynowało
                      mnie zabranie tak małej ilości bielizny ;-)
                      • cafem Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 15:24
                        > Ale naprawdę, zafascynowało
                        > mnie zabranie tak małej ilości bielizny ;-)

                        Uwierz, wszystko wazy, bielizna tez.
                        Ja mialam swietny ekwipunek (mieszkam wysoko w Alpach wiec mam na wyciagniecie reki sklepy z najbardziej specjalistycznym sprzetem) - spiwor ponizej 1kg, prawie wszystkie ciuchy wazace tyle co nic, specjalistyczny recznik... Ale - wode musisz dzwigac i to duzo, bo schronisko widzisz jedno na dzien, a wioske raz na trzy dni i nigdy nie wiesz, gdzie bedzie strumien!, jedzenie dzwigasz tez + namiot + mapy + uprzaz do wspinaczki + aparat + glupi krem przeciwsloneczny bez ktorego sie nie obejdziesz (ale przynajmniej sluzy jako balsam do ciala i krem do twarzy:)... I tak plecak na poczatku wazyl prawie 12kg - przy moich zaledwie 50 to spore obciazenie:/

                        Z rzeczy luksusowych udalo mi sie zabrac jedynie kredke do oczu, jednorazowke do golenia i papierosy:D

                        Skarpetki zmieniasz co dwa dni, do bielizny uzywasz wkladek - bo mozesz miec pecha i kilka dni deszczowych - wtedy nawet jak cos wypierzesz, to Ci za dwa dni nie wyschnie:/ A pierzesz, owszem, jak jest okazja:)

                        My sobie kapiel na lace w takich wielkich metalowych poidlach dla krow urzadzilismy (woda zimna jak diabli - patrz:sygnaturka) - wypralismy wszystko, obwiesilismy tym plecaki i tak sobie na sloncu schlo:D
                        • weekenda Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 17:17
                          :) wszystko to co puścisz i upadnie na ziemię - waży ;) no nie ma
                          siły. Jadąc w góry, trzeba się zastanowić przede wszystkim nad tym
                          bez czego nie dam rady być tam gdzie jadę. Gdzie brak tego czegoś
                          spowoduje niemożność bycia czy dojścia tam gdzie chcę. Potem czas,
                          ile dni chcę spędzić w górach vs na wyjeździe. No i układam kupkę...
                          Zaoszczędzić można na wadze jeśli ma się na tyle kasy, żeby ciągle
                          wymieniać stare na nowe. Na ilości również chociaż tu są już różnice
                          indywidualnie i jak mnie wystarczy x koszulek na każdy czas-okres
                          (bo piorę) tak innym możliwe że nie. Podobnie jest ze wszystkim
                          innym. A apropos wkładek higienicznych... też tak robię ale wtedy
                          trzeba pamiętać, żeby wziąć odpowiednią ilość tych utensyliów bo te
                          skubane z kolei może i za ciężkie nie są ale objętościowo sporo
                          miejsca zajmują...

                          Ale rzeczywiście, zanim się wyjdzie z domku, warto sobie po prostu
                          wyobrazić jak może wyglądać mój gdzieś tam pobyt, ile razy będę
                          mogła się wymyć, jak z koszami na śmieci, no przede szystkim co z
                          wodą. Bo bez tej się nie da a ciężka jest na każdej szerokości i
                          długości geograficznej tak samo a pić się chce straszliwe wyżej i to
                          jeszcze w upale :)
              • kfadam Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 19:35
                duchess85 napisała:

                > Ej no, bez przesady. Nie każdy ma ochotę prać codziennie skarpety i chodzić w
                > jednym staniku, ale jak ktoś tak lubi, to niech sobie chodzi. Proszę się nie
                > kłócić:)
                >
                Nie chodzi o to czy ma się ochotę czy nie tylko o to by z całą szafą nie
                wychodzić na szlak :)
            • wazelina2005 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 18:32
              cafem napisała:

              > > Czy mozna pojechac z jedna para skarpet i bez zmiany bielizny?
              > > Mozna. Mam nadzieje ze nigdy nie spotkam Ciebie na szlaku, albo
              nie
              > > daj Boze w schronisku. Jestem dosc odporny na smrod, ale bez
              > > przesady.
              >
              > Nie spotkasz, spokojna glowa;)
              > Po tych szlakach, po ktorych ja chodze, chodza tylko tacy z trzema
              kompletami b
              > ielizny na zmiane.
              > Reszta zdycha pierwszego dnia od ciezaru plecaka i o dalszej
              przeprawie moze za
              > pomniec;)
              >

              Niesamowite. Twarda jestes. Jak Nadiezda Krupska.

              > Ps. A wiesz, ze czlowiek potrafi sie umyc w strumieniu i nawet
              przeprac tam ska
              > rpety, a potem powiesic na plecaku do wyschniecia?

              A czekajac na wyschniecie jedynej pary skarpet idzie dlaej na bosaka?

              Czy tez brak mamy/zony do nas
              > twienia pralki napawa Cie panika i musisz brac czysty/inny zestaw
              ciuchow na ka
              > zdy dzien?


              Drogie dziewcze, zanim wdasz sie w polemike ze mna to przeczytaj moj
              post.
          • kfadam Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 20.07.10, 12:58
            wazelina2005 napisała:

            > Czy mozna pojechac z jedna para skarpet i bez zmiany bielizny?
            > Mozna. Mam nadzieje ze nigdy nie spotkam Ciebie na szlaku, albo nie
            > daj Boze w schronisku. Jestem dosc odporny na smrod, ale bez
            > przesady.

            Cóż pewnie uważasz ze na szlaku bez pralki na dodatek to już ani uprać ani
            wysuszyć to się nie da?????
            Mycie bez bieżącej ciepłej wody też pewnie wykluczasz a sam pewnie po kilku
            godzinach wspinaczki pachniesz świeżym górskim powietrzem i fiołkami.
            Czytaj niżej pasi jak znalazł
    • aquarius1973 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 19.07.10, 00:09
      spodnie dlugie (Paramo) 1 szt
      kurtka (Paramo) 1 szt
      krotkie spodenki 1szt
      baselayer z dl. rekawem 2szt (merino wool - nie capi)
      koszulka z krotkim - 1szt (merino wool)
      majtki - 2szt (merino wool)
      czapka na slonce
      czapka na zimno
      belay jacket (np cienki z primaloftu)
      skarpetki baselayer 2pary (merino lub coolmax)
      skarpetki normalne 2pary (merino)
      buty gorskie 1 para
      buty przed kostke lekkie lub lekkie sandalki



      ja bym wywalil te 7 koszulek.

      i dolozyl cienkie rekawiczki (baselayer)

      pozdrawiam
    • megi1973 Re: minimum ubraniowe na 6 dni w górach 21.07.10, 11:26
      zgadzam się z tym,że jak się chodzi z plecakiem po górach i nocuje w
      schroniskach to każdy kg ubrania jest ważny.Wtedy mozna zabrać 2
      zmiany bielizny i prać. Ale duchess85 napisała,że będzie nocować w
      stałym miejscu więc zostawia manele na kwaterze.W góry tylko plecak
      z prowiantem i napitkami(och jak lekko).Jak się jedzie autkiem to
      jest luksus zabrania nieograniczonej liczby kg;)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka