Gość: Rumeli
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
17.06.04, 16:38
Powszechnie znana jest niechęć Dicka wobec Lema. Traktował go jako szpiega
KGB. Wszyscy śmieją się z Dicka, że to kolejny przejaw natręctw i fobii,
jakie zagnieździły się w szalonym umyśle. Nikt nie próbuje spojrzeć na tę
sprawę inaczej. A może... Dick miał rację? (Jak w wielu innych przypadkach).
Lemowi coś gładko przychodziło zdobywanie wiz w komunie. Podróżował to tu, to
tam, a krytykować komunę zaczął dopiero, gdy upadła.