Gość: toja Re: IP: *.prosoft.com.pl 16.01.03, 23:35 pisze sie pola pelennoru a nie pelenoru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zax Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.range217-44.btcentralplus.com 17.01.03, 01:50 No dobra ale skąd sie wzieły elfy w bitwie o helmowy jar? Hop siup, jakieś tam melodramatyczne uzasadnienie i są. Król też jakiś taki niegramotny a wcale tak nie było. Oj nie tak to miało byc nie tak. Nie lepiej było by przeznaczyć środki,niebagatelne zresztą, na w miarę wierne odtworzenie książki? Szlag ostateczny mnie trafił gdy z Faramira zrobili idiotę wlokącego Froda z obranej drogi nazad. Po co? Dlaczego ? I kto za to odpowiada? No i to urwanie filmu ni z gruchy ni z pietruchy. Budżet się skończył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssaczek Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.03, 16:24 Nie czytałem książki i jestem szczęśliwy bo mogę nacieszyć oczy, film jest zajebisty (przepraszam ale to jedyne słowo które może oddać wrażenie jakie na mnie wywarł). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna M Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: proxy / *.chello.pl 18.01.03, 01:00 Te elfy mi zepsuły cały film... Dużo rzeczy mi nie przeszkadzało, parę mogłam darować, ale nie elfy w Helmowym Jarze. Zwłaszcza, że w zasadzie stanowiły całą obronę, wojska Rohanu było tam co kot napłakał (nie wiadomo po co całe poszło za Eomerem). W dodatku Eowina tak się chwali sztuką władania mieczem, a cała bitwe siedzi w jakiejś jaksini... Co gorsza elfy chyba przyleciały tam na miotłach, bo jak inaczej zdołały (na piechotę!) pokonac błyskawicznie taką odelgłość? I zdązyły w ostatniej chwili... Ale to jest problem tylko dla znawców Tolkiena. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barad Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.lanet.wroc.pl 20.01.03, 10:41 Niestety muszę się przyłączyć do grupy mniej zadowolonych :P czyli tych którzy znają książkę :P. Pomimo tego że fabuła wiernie oddaje kolejne przygody bohaterów, to niestety każda ze scen oprócz epizodów z Gollumem jest przekręcona. Na samym początku już Gandalf zabija Balroga (skąd ten pomysł?????). Eomer wygnany z Rohanu (a to skąd ???????????). Czy Faramir ciągnący Froda do Gondoru (kretynizm - Faramir w rzeczywistości był roztropniejszy niż jego brat Boromir). Nie będą zdradzał wszystkich szczegółów bo musiałbym streścić cały film :P. Zastanawiam się tylko czemu to miało służyć jeśli niczego tak naprawdę nie zmieniło w fabule???? Jednak najbardziej irytowały mnie w filmie sceny nieistniejące w książce: walka z Wargami gdzie Aragorn spada z klifu i wędruje samotnie nie wiadomo po jaką cholerę, Liv jako Arwena panosząca się na ekranie (ja rozumiem że kupę kasy jej zapłacili ale ona jest tylko epizodem a nie główną postacią) i najgorsza rzecz elfie posiłki dla Helmowego Jaru (o rany jaka bzdura :P). Reżyser który tak świetnie oddał pierwszą część w drugiej poleciał po najmniejszej lini oporu - szkoda mam nadzieję że część trzecia będzie podobna do pierwszej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terumi Re: Wyluzuj sie Barad IP: *.biuro.kom / 10.101.6.* 31.01.03, 13:41 Gość portalu: Barad napisał(a): > Niestety muszę się przyłączyć do grupy mniej zadowolonych :P czyli tych którzy > znają książkę :P. wlasnie... lubie takie wypowiedzi... czy Ty masz kompleksy? wyluzuj sie, bo tworzysz z tych co czytali jakas niebosiezna elite, a reszta to chlam (nawet Ci, co przeczytali calkiem niedawno - "na fali" filmu)... najbardziej mnie smiesza takie wypowiedzi "MY CO CZYTALISMY mozemy sie wypowiadac, a reszta niech sie schowa". Ja tez czytalam Tolkiena pare razy, tez mam uwagi do filmu (choc uwazam go za calkiem ok mimo pewnych niedociagniec) ale robie z siebie polbogini z tego powodu. Nie zabieraj prawa do ogladania i oceniania tym, ktorzy ksiazki nie znaja... co innego wypowiedz na temat "czy film mi sie podobal" a co innego "jak film ma sie do ksiazki" Odpowiedz Link Zgłoś
emka_waw Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 04.02.03, 17:58 "Znawco"! Gandalf ZABIŁ Balroga! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kin brak emocji IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 11:50 Po wyjsciu z kina nie czulem nic, moze poza bolem uszu. Niestety film mnie chyba zawiodl. Nie chodzi tu o rozmach - bo film jest pieknie zrobiony, a golum jest prawdziwym majstersztykiem, ale .... Czy balliscie sie na 2 wiezach? ja tez nie. Peter Jackson nie poradzil sobie z oddaniem mroku i zwatpienia, przerazenia i rozpaczy - bo tym jest wojna o srodladzie. Brakowalo mi momentow, kiedy strach i przerazenie byloby paralizujace, takie zeby brakowalo oddechu. w zamian wyszla piekna basn, w ktorej przez chwile nie watpimy, ze wszystko skonczy sie dobrze. wyszlo po amerykansku, a ja czuje niedosyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brethil Re: brak znajomosci wszystkiego IP: 80.51.249.* 06.02.03, 00:27 primo:to 'srodladzie' to chyba jakis zart a jak nie to mi cie zal(nawet jesli tak to w złym guscie) secundo: nie wiem czy sie orientujesz ale wladca pierscieni to nie jest ksiazka grozy jesli wiec odniosles takie wrazenie to tylko pogratulowac rezyserowi, a poza tym 'mrok przerazenie zwatpienie i rozpacz'? troche sadystyczne-nie sadzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pes3dy bez emocji 04.02.03, 11:51 Po wyjsciu z kina nie czulem nic, moze poza bolem uszu. Niestety film mnie chyba zawiodl. Nie chodzi tu o rozmach - bo film jest pieknie zrobiony, a golum jest prawdziwym majstersztykiem, ale .... Czy balliscie sie na 2 wiezach? ja tez nie. Peter Jackson nie poradzil sobie z oddaniem mroku i zwatpienia, przerazenia i rozpaczy - bo tym jest wojna o srodladzie. Brakowalo mi momentow, kiedy strach i przerazenie byloby paralizujace, takie zeby brakowalo oddechu. w zamian wyszla piekna basn, w ktorej przez chwile nie watpimy, ze wszystko skonczy sie dobrze. wyszlo po amerykansku, a ja czuje niedosyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brethil fascynujaca zmiana IP: 80.51.249.* 06.02.03, 00:30 te akapity! piekne to było, zapomniales jednak w miedzyczasie przeczytac ksiazki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Annna Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.pila.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 13:02 Moim zdaniem Twoja wypowiedź jest zbyt krytyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barad Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.lanet.wroc.pl 23.01.03, 11:58 A czytałaś książkę tak że pamietasz każdy szczegół? Jeśli nie to nie wiesz o czym piszę :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc pseudofani IP: *.zgora.dialog.net.pl 23.01.03, 17:41 Gość portalu: Barad napisał(a): > A czytałaś książkę tak że pamietasz każdy szczegół? Jeśli nie to nie wiesz o > czym piszę :P. Nie ma nic bardziej irytującego od "fanów" Tolkiena, dla których kryterium miłości do Mistrza jest absolutna nienaruszalność jakiegokolwiek elemenentu w tresci jego dzieł. Takich cechuje zazwyczaj brak wyobraźni, nie potrafią sobie wyobrazić, że ktoś mógłby dodać do eposu Tolkiena coś oryginalnego, coś swojego, swój punkt widzenia... Ich zamiłowanie do Tolkiena ogranicza się do zapamiętywania szczegółów tolkienowskiego świata. I jeśli ktoś dany szczegół przedstawi nieco inaczej, to już dopuszcza się herezji. A Tolkien bardzo lubił różne warianty swych opowieści (patrz chociażby "Niedokończone opowieści" gdzie prezentowane są inne wersje np. wątków "Silmarilliona"). Zresztą jak sam Tolkien pisał - on nie stworzył świata Śródziemia, on tylko zrekonstruował jego dzieje na podstawie zachowanych kronik;) Moze Jakson dotarł do jakiś nowych źródeł?, które opisują inną postawę Faramira, niż ta którą przekazał Tolkien ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barad Re: pseudofani 25.01.03, 11:37 Gość portalu: abc napisał(a): <Co napisał przeczytajcie w poście wyżej :P Nie irytuj się człowieku, po kiego czorta masz się nabawić nerwicy :P. Mi nie chodzi o całkowitą nienaruszalność tylko o bezsens dokonanych zmian. Przy tym jeśli nastawiam się na oglądanie Władcy Pierścieni to właśnie to chcę obejrzeć :P. Wybacz ale dlaczego sugerujesz mi brak wyobraźni przecież to twórcy filmu sięgneli po gotowca :P. Tolkien lubił różne warianty lecz przedstawił jeden resztę przedstawił jego syn :P. Zresztą sam piszesz słowo "mistrz" przy nazwisku Tolkiena, przy nazwisku Jaksona go brak :P. Poza tym wyraziłem swoją opinię na temat filmu bo taki tu powstał wątek i nie rozumiem tego Twojego czepiania się mnie :P. Skoncentruj się na samym filmie a jeśli chcesz pogadać o byciu lub nie byciu "fanem" (nie znoszę tego słowa) to załóżmy nowy wątek gdzie nie będziemy odbiegali od tematu i przeszkadzali innym. Pozdrawiam Barad > Odpowiedz Link Zgłoś
aga_11 Re: pseudofani 04.02.03, 10:02 Nie mam nic przeciwko tym dodatkom czy zmianom, na których historia nie traci. Bładzenie Aragorna po bezdrożach jest do przełknięcia. Zmiana wątku Faramira byłaby może, gdyby powr.ót do historii Tolkienowskiej był mniej sztuczny. OK, uległ czarowi pierścienia, ok przywlókł Froda do Osgiliath. Ale co go natchnęło (właśnie w tym, a nie innym momencie) żeby go wypuścić? Nazgula się przestraszył? Po długim i ciężkim cierpieniu dotarły do niego słowa Sama??? Taki z niego wolnomyśliciel że całej bitwy na to potrzebował? A historia Entów? Merry i Pippin wędrując po lesie znalzzły jakąś grupkę odlecianych pacyfistów, którzy o tym, że drzewa są wycinane przez Sarumana dowiadują sie dopiero kiedy pokazuje im to hobbit który dopiero po raz pierwszy znalazł się w tym lesie? Zmiany OK, ale nie debilne!!! Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
frolix Re: pseudofani 05.02.03, 10:40 aga_11 napisała: > Zmiana wątku Faramira > byłaby może, gdyby powr.ót do historii Tolkienowskiej był mniej sztuczny. OK, > uległ czarowi pierścienia, ok przywlókł Froda do Osgiliath. Ale co go > natchnęło > (właśnie w tym, a nie innym momencie) żeby go wypuścić? Nazgula się > przestraszył? Po długim i ciężkim cierpieniu dotarły do niego słowa Sama??? Bo skojarzył sobie, że tak samo, kiedy Frodo stracił kontrolę nad sobą, mógł stracić kontrolę jego brat, który z tego powodu zginął. > A historia Entów? Merry i Pippin wędrując po lesie znalzzły jakąś grupkę > odlecianych pacyfistów, którzy o tym, że drzewa są wycinane przez Sarumana > dowiadują sie dopiero kiedy pokazuje im to hobbit który dopiero po raz > pierwszy znalazł się w tym lesie? Ten sam hobbit, który w ciągu tego czasu przeszedł przez cały las, poznał Entów i wziął udział w ich Wiecu (to nie była herbatka u cioci na imieninach). Zauważ, że Entowie są bardzo powolni. flx Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kris Rozczarowanie IP: *.osce / 10.41.6.* 24.01.03, 10:41 Taki sobie, niestety. Troche sie rozczarowalem. Poczatkowe pol godziny tylko biegna albo jada na koniach, potem cos sie dzieje, znowu biegna lub jada konno, i tak w kolko Macieju. Postaci Aragorna i Legolasa kompletnie papierowe. Srodziemie wyglada jak... Nowa Zelandia. Koncowa bitwa i przygotowania do niej, tak bardzo chwalone... no coz, widzialem lepsze (Braveheart, Gladiator, 13 wojownik, Henryk V). Ten wpieniajacy karzel sili sie na dowcipy w trakcie tej "krwawej" i "dramatycznej" bitwy, a Aragorn dokonuje wyczynow jak z innej bajki. Ani na chwile nie przejmowalem sie losem bohaterow. No i efekty specjalne sa zaskakujaco kiepskie jak na taka produkcje: wilki w potyczce w Jarze sa wyraznie nieprawdziwe (bestia we francuskim "Braterstwie wilkow" jest lepiej zrobiona), a gadajace drzewo odbija sie od tla jak w filmach lat 80-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
beciab Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 26.01.03, 02:48 Byłam dziś na przedpremierze i uważam, że film jest świetny. Nie wiem, czy lepszy od Drużyny Pierścienia czy gorszy ale bardzo mi się podobał. Sceny batalistyczne - cacko (nie wiem, jak można, tak jak to ktoś zrobił wcześniej - porównywać je do scen z Pana Wołodyjowskiego!!!), cudowna muzyka, świtni aktorzy, piękna sceneria...itd...itp. Nie można oczekiwać, że film będzie dokładną ekranizacją książki. Bo po pierwsze, nie trwał by 3 godziny, tylko z 5. Po drugie, przy filmowej scenie opowieści Drzewca pół sali by zasnęło (bo Drzewiec by tak stał i opowiadał, i opowiadał, a sala by siedziała i spała, i spała). Po trzecie, powiedzmy sobie szczerze - ten film nie powstał po to, żeby sprawić przyjemność fanom Talkiena. Powstał po to, by zarobić na nim pieniądze. A żeby zarobić, film musi być ciekawy, dynamiczny. Muszą pojawiać się piękni ludzie, dobro musi zwyciężać, stąd i taka, a nie inna końcówka. Pamiętajcie, że na ten film chodzą nie tylko fani Trylogii... Zgodzę się jednak co do jednego. Było kilka, wyjątkowo kiepskich moim zdaniem scen. Pierwsza - wypędzanie "złych mocy" z Theodena. Gandalf nagle upada. Nie wiedzieć czemu. Bo po sekundzie już stoi. Druga - Legolas zjeżdżający po schodach. Wyglądało to, jakby jechał na deskorolce. Poza tym Eowina mnie nie urzekła. Mimo ciekawej urody i niezłego władania mieczem, była dla mnie najbardziej sztuczną postacią w filmie. Rozterki Golluma - świetne. Tylko czasem miałam wrażenie, że nie było synchronizacji między ruchem ust, a tym co mówił. Ale generalnie - polecam. Bo film jest świetny. Odpowiedz Link Zgłoś
barad Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 26.01.03, 13:11 To nie Gandalf upadł tylko Saruman, którego Gandalf przepędził z jaźni Theodena (swoją drogą ta rzecz mimo niezgodności z książką nie raziła i była ciekawym rozwiązaniem panie abc :P). Ale droga panno nie martw się właśnie dlatego że dla Ciebie to nie ma znaczenia kto upada, ten film tak poprzekręcano :P. Ważni są ładni ludzie i krwawe łaźnie :P. pozdro Barad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO I Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.chello.pl / *.chello.pl 26.01.03, 16:24 Rzeczywiście, ten film jest dla ludzi którzy znaja ksiażke. Ba, nawet sprzydałby sie Silmarillion (pomoc elfów z Rivendell w Helmowym Jarze). Spuściłbym wode po entach - motywacja entów i cały watek wyglada jak G. Bush podejmujacy decyzje o ataku na Irak. Gdzie Merry i Pippin gadali takie bzdury? Mc'Entyzacja. Dalej, najwiekszy bład wg mnie - Faramir i porwanie Froda do Osgiliath - totalna bzdura!! Zmiana, która nie przyniosła wpływu na treśc, a popsuła dobre wrażenie. Ostatni mój zarzut to dłużyzny: Jak długo i często można pokazywac Gandalfa i innych pedzacych po pustkowiach Rohanu. Natomiast nie mam nic do bitwy, czasu jej trwania itp. Weźcie pod uwagę, że dopiero 3 części stanowia całośc i wtedy będzie można ocenic czego było za dużo.. I tak będe ogladał film codziennie przez dwa najbliższe tygodnie (+ I częśc) Odpowiedz Link Zgłoś
tuhanka Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 30.01.03, 18:04 Oczywiście poszłam na nocny seans "Two Towers". Wrażenia...bardzo dobre sceny batalistyczne, dużo humoru (zapadła mi w pamięć scena, gdy na murach Helmowego Jaru Gimli - znakomity John Rhys Davis - mówi do Aragorna: rzuć mnie, bo ja sam nie skoczę. Ale nie mów nic elfowi). Bardzo dobre efekty specjalne (rewelacyjna jest postać Golluma wykreowana cyfrowo, powala na kolana walka Gandalfa z Balrogiem). Natomiast nie podoba mi się to, jak bardzo film odbiega od książki. Po co Faramir ciągnie Froda i Sama do Osgilath? W książce wyglądało to inaczej, Faramir powiedział, że po skarb nawet by się nie schylił, gdyby leżał mu pod nogami, a co dopiero w tej sytuacji. Tutaj Faramir chce, podobnie jak Boromir, oddać skarb w ręce ojca. Starcie z Nazgulem w Osgilath również jest bez sensu. Czy konieczna była scena pozornej śmierci Aragorna, który spada z urwiska do rzeki? Arwena w książce również nie udawała się do Szarej Przystani, a sam Elrond wybrał się tam dopiero w jakiś czas po wojnie. No i to ściągnięcie łuczników elfowych oraz śmierć Haldira... - w oryginale z odsieczą wszak przybyli Numenorejczycy, przyjaciele Aragorna, jednakże ludzie, nie elfy, potomkowie Edainów. Natomiast faktycznie na pierwszy plan wysuwa się postać Golluma/Smeagola, miotającego się w iście szekspirowskiej konwencji - wyraźna tolkienowska odmiana hamletowskiego "to be or not to be". Gollum jest genialny, uwidocznienie w tej postaci walki dobra ze złem jest pokazane po mistrzowsku. Generalnie - film niezły, tylko że powieść została potraktowana nieco po barbarzyńsku. Mam nadzieję, że w "Powrocie Króla" będzie pod tym względem lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
beciab Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 26.01.03, 23:58 Nie napisałam, że dla mnie nie jest ważne czy książka została poprzekręcana czy nie. Napisałam tylko, że to co dla wielu jest ważne (czyt. dla fanów Trylogii), nie ma większego znaczenia dla tych, co książki nie czytali i dla producentów filmu. Dla pierwszych liczy się to, by film był ciekawy i pełen efektów, dla drugich - by przyniósł zyski. I tyle. Co do sceny z upadkiem Sarumana...Jeśli to był on, to oczywiście to ma sens ale w takim razie było fatalnie zmontowane. Odpowiedz Link Zgłoś
mmankowska Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 27.01.03, 10:44 No cóż, ja idę juz jutro w nocy i nie moge się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Barad Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.wro.vectranet.pl / 10.10.0.* 27.01.03, 12:49 Teraz Beciab rozumiem i muszę się zgodzić :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Padre TTT IP: *.acn.pl 30.01.03, 04:37 Co wam powiem, to wam powiem. Wlasnie wrocilem do domciu z kina Relaks. Prawie 3 godziny wcisniety w fotel, przysypany kukurydza itd. Moje zdanie. To ze film odbiega od ksiazki, nie znaczy ze jest zly. Sam jestem purysta w wielu sprawach, ale tutaj nie moge sie czepiac. Film jest opowiescia na podstawie ksiazki. Koniec. To wizja PJ, kilku jego wspolpracownikow i juz. Rzuca na kolana Gollum w dialogach ze Smeagolem, piekna gra dramatyczna, czego w filmach trudno ostatnio uswiadczyc. Postac jest moze zbyt ewidentnie komputerowa, ale nie przeszkadzalo mi to za bardzo. W kazdym razie mniej niz parka ktora gadala bez przerwy na siedzeniach przede mna. Slyszalem wczesniej, ze jest sporo zmian, ale ucieszylo mnie bo wykorzystane jest wiele moich ulubionych cytatow :"Liscie drzew z Lorien nie upadaja bez powodu." albo "Zabralbys starcowi jego podpore" Mowi Gandalf do Hamy, puszczajac oko do Aragorna. Wreszcie pokazuje sie Gimli, zostal potraktowany jako zrodlo humoru w TTT, w kazdym razie w watku z Aragornem. Nabijaja sie z niego nawet tuz przed atakiem Uruk-Hai na Helm Deep. I potop orkow zalewa mury Helmowego Jaru. MIODZIO! Genialnie jest zrobiona Czarna brama Mordoru, super, podoba mi sie urzadzenie napedowe. No i Olifanty, wiele mozna by mowic. Strasznie spodobala mi sie scena walki z wargami. Super. W momencie kiedy Legolas wykonuje ta pokrecona woltyzerke, kiedy to wskakuje na konia, sala kinowa zaczela spontanicznie klaskac. Podobalo sie. W sumie kto ma isc to pojdzie, a potem pewnie jeszcze raz, a kto nie, to po prostu sobie daruje. Ja polecam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic To teraz ja pokrytykuję :) IP: 212.160.72.* 28.01.03, 09:22 Widziałem film a jakże, dzięki uprzejmości polskiego dystrybutora większość z NAS mogła obejrzeć już film w divx ... tak tak proszę mi tu nie rozpalać stosów pode mną nie krzyczeć o herezjach nie rzucać kamieniami połowa z was zrobiła tak samo :) więc bez hipokryzji... Ale to zdumiewające jak dystrybutorzy olewają nasz kraj mlekiem i miodem płynący a potem krzyczą o piractwie ... osobiście mam zamiar nadal popierać piractwo jeżeli tak mają sprawy wyglądać. Odbiegłem od meritum :) (ładne słowo prawda) Włączyłem film i...?? No właśnie i obejrzałem muszę przyznać że trudno mi się zdecydować która częśc podoba mi się bardziej... Pierwsza z całym wprowadzeniem w historie z brakiem szybkiej akcji z pewną nudą i rozwlekaniem na ponad dwie godziny ale jest urzekający no i o czym zapomnieli chyba wszyscy fani tolkiena jest oparty na filmie animowanym Pana Bakshi (chyba tak się pisze) a dopiero potem oparty na trylogii. Tak wogóle z tym całym filmem to śmieszna sprawa bo odnoszę wrażenie że Jackson odkurzył scenariusz filmu animowanego i następne częsci kręci właśnie na podstawie tego a nie oryginalnej trylogii ale to takie głupie moje wrażenie. Druga częśc jest inna klimat mroczny Frodo wygląda jakby w ciemnicy biedaka trzymali co jakiś czas widzimy oznaki obłędu do jakiego doprowadza Pierścień. Do tego Sam który non stop czuwa przy Frodo tak naprawdę gdyby nie on to ta historia skończyłaby się już w pierwszej części. Reszta bohaterów może być jak powtarzałem w innych komentarzach to Fantasy i tak jak Tolkien nie ustrzegł się błędów tak i Jackson przejechał się na schematach bohaterów. Ale ogólnie jest dobrze chociaż Legolas to gdzieś pomiędzy obydwiema częściami dostał czymś ciężkim po głowie ( moim zdaniem musiał się pokłócić z Gimli) bo gada do siebie zauważyłem to chyba ze dwa razy :) rozumiem 5 lat samotnie w buszu to człowiek może gadać do siebie ale nie kiedy idzie się z przyjaciółmi cokolwiek dziwne :).Efekty specjalne świetne inscenizacja bitwy ... tutaj czytałem coś o Potopie :) śmiechu warte kiedy zobaczyłem Helmowy Jar to mi szczena opadła i mało się pifkiem nie zachłysnąłem... Kiedy czytałem Książke mając naście lat cały czas sobie wyobrażałem że helmowy jar to nie twierdza a poprostu przejście przegrodzone murem a za nim poprostu wiocha troszkę jaskiń... a tu niespodzianka :) Zdumiewająca niespodzianka osobiście lubię książki fantasy szczególnie o obleganiu twierdz :) kiedy obejrzałem sobie helmowy jar przypomniała mi się moja ulubiona książka Legenda napisana przez Pana Gemmel`a ( a co nie każdy ma hopla na punkcie Tolkiena i Sapka) Tam też jest opisana podobna twierdza :) ehhh gdyby Jackson chciał nakręcić też Legende ... Wracając do twierdzy jak by to powiedział jeden z bohaterów książek Eddingsa dajcie mi pare katapult i kilka lat a nie zostanie kamień na kamieniu ... i tu się sprawa komplikuje gdzieś czytałem że tolkienowcy mają za złe wprowadzenie do Helmowego Jaru Elfów bo tego nie było w książce jak dla mnie to jest logiczne z co najmniej dwóch powodów. Powód 1. Elfi honor i ich długowieczność - przecież większość elfów z ich władz brało udział w pierwszym starciu z Sauronem... byli w koalicji z innymi rasami i dla nich nic się nie zmieniło nie pamiętam żeby ktokolwiek wspomniał o tym że sojusz się rozpadł chyba nawet sam tolkien nic o tym nie mówi więc sprawa prosta Elfy idą z pomocą kierując się tak honorem jak i zobowiązaniami oraz rozumiejąc powód nr 2 :) Powód 2. Strategia obrony twierdz - Dawno temu kiedy byłem piękny i młody czytałem trylogie i wtedy na to nie zwróciłem uwagi więc nie wiem czym Jackson się kierował ale jeżeli i Tolkien i Jackson postanowili bronić twierdzę przy pomocy 300 ludzi przeciwko 10000 orkom. LUDZIE to niemożliwe każdy wojskowy powie wam że Orki powinny przewalić się po twierdzy w pare minut nie zatrzymując się nawet... Dlatego tak ważne było wprowadzenie elfich łuczników do twierdzy. Siła Rohanu to konnica to nie żołnierze mogący odeprzeć oblężenie. Łucznictwo było podstawą w obronie i dlatego mi osobiście nie przeszkadzały elfy w helmowym jarze a nawet pomogły... pięć dni przeciwko 10000 orkom to nawet jak dla mnie nie do przełknięcia :) ot i wszystkie powody :) Sam film nie spowodował że padłem na kolana i zacząłem się modlić - właściwie nawet ksiązka tego nie spowodowała. Ale film jest dobry jest świetny doskonale nakręcony z niezłymi efektami specjalnymi świetnym Gollumem (oskara mu :)). Jedna ważna rzecz dotycząca filmu na którą zwróciłem uwage. Jackson pokazuje że nie można kręcić filmów fantasy jeżeli nie stoi za nimi olbrzymi budżet ( to taka informacja dla reżysera Wiedźmina). Żaden pomysł nie wypali w podobnej konwencji bez milionów dolarów. Nie będę porównywał filmu do Harry`ego do Ataku Klonów bo to jest inna kategoria a nie dlatego że film jest lepszy... I na koniec film na szczęście nie rozczarowuje ale nie niesie też żadnych niespodzianek poza Helmowym Jarem... tyle się człowiek na czytał artykułów, że siedzi i odhacza w myślach co było w filmie:) Wargi?? - Są, Olifanty?? - sprawdzone, Entowie ? - check itd itd ale film robi dobre wrażenie no i nie dłuży się :) i za co dziękuje Panu Jackson`owi nie ma zbędnej kaskaderkii poza paroma bohaterskimi wygłupami :) ale to jest w każdej książce fantasy :) I to wszystko film należy obejrzeć i przemyśleć zanim napisze się że to kolejan teksańska masakra albo że lepszy od pottera gdyby ktoś chciał po polemizować to jestem pod nr gg 25258 lub pod mailem lambert@poczta.wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beta Re: To teraz ja pokrytykuję :) IP: 212.191.69.* 28.01.03, 09:47 Naczytałam się, naczytałam, i teraz nie wiem, czy warto iść do kina...:) Chyba jednak pójdę, bo na pierwszej części wgniotło mnie w fotel, mimo sceptycznego nastawienia, zarówno do książki, jak i do filmu. Skojarzenie z animacją Bakshi'ego chyba prawidłowe, też miałam wrażenie, że niektóre sceny filmu Jacksona to wręcz kalki tej starszej ekranizacji. Co nie zmienia faktu, że filmem się zachwyciłam absolutnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: To teraz ja pokrytykuję :) IP: 212.160.72.* 29.01.03, 08:21 Do kina iść warto :) chociażby dla seksownego Aragorna :) ( żartowałem) tak na poważnie każdy kto lubi filmy rozrywkowe powtarzam rozrywkowe bo takim filmem jest władca pierścieni to będzie zadowolony... Problem z kinami jest jeden w większości miast nadal są kiepskie kina i siedzenie ponad dwie godziny na seansie może być torturą dla czterech liter oraz dla uszu ( ilez można jeszcze znosić w dobrze prosperującym kinie dźwięk stereo) Odpowiedz Link Zgłoś
desjudash Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo 28.01.03, 09:59 aż krew zalewa gdy czyta się wypowiedzi niektórych osób, którym dzieło filmowe jakim jest TTT nie odpowiada z jednego powodu - odchodzi od pierwowzoru literackiego. ja sie pytam: no i co z tego? co z tgeo, że Elfowie przybyli do Helmowego Jaru, co z tego, że Faramir jest jaki jest, a Gollum miast chrypać- bulgocze. przecież to film, musi być czytelny dla wszystkich widzów, nie tylko dla fanów powieści węszących wszędzie spiski antytolkienowskie. przecież zmiany służą dokładniejszemu, bardziej wyrazistemu nakresleniu postaci, a także miejsc, zdarzeń. to ma być epickie kino fantasy, prawdziwe kinowe widowisko. niektórzy zdaje sie, że przychodza z lupą podpatrując jedynie wszelkie nieścisłości fabularne i to wyłącznie w odniesieniu do prozy Tolkiena. w ten sposób nie można docenić całej kupy wspaniałych dzieł filmowych, który znacznie odeszly od pierwowzorów literackich, dajmy na to "Blade Runnera" Scotta czy "Mechaniczną Pomarańczę" Kubricka. film to zupełnie odrębna rzecz zmysłowa! właśnie przeczytałem powieść Tolkiena po raz bodajże 7-y bądź 8-y, pamięć zawodzi, i co moge powiedzieć to to, że żadne zmiany w stosunku do książki nie mogą mnie nastraszyć. purystą tolkienowskim nie jestem i nigdy nie byłem. słowa Tolkiena są przepiękne, zbudował świat nieprawdopodobnie bogaty, nie raz jakby tuż obok, bardzo blisko... świat jest spójny, doskonale udaje rzeczywistość. ale to jest tylko w głowie, wyobraźni , tych snach na jawie towarzyszących spotkaniu z każdym dziełem literackim. czy przekładalne jest to na język filmu? moim zdaniem nie, to inny wymiar porozumienia z odbiorcą, w inny sposób jesteśmy prowadzeni za rączkę i zapoznawani z fantazyjną rzeczywistością. i zawsze nieporozumieniem wydawało mi się porównywanie książki do filmu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: 212.160.72.* 29.01.03, 08:17 No i brawo ktoś wkońcu dowalił purystom :) i należało im się... potpisuję się pot tym co napisałeś wszystkimi kończynami zdolnymi do trzymania klawiatury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kleosia Przestańcie się czepiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.03, 10:37 Przestańcie się czepiać filmu, tylko dlatego, że odbiega od książki. Lepiej zwróćcie uwagę na to, w jaki fantastyczny sposób obraz uzupełnia słowa. Rzadko który utwór literacki może się pochwalić tak udaną ekranizacją. Klony też zostawcie w spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Przestańcie się czepiać IP: webcacheP* / 62.29.222.* 30.01.03, 04:21 ale czepiac sie jest przeciez najlatwiej:) swoja droga, ciekawe czym popisaliby sie najzagorzalsi fani majac do dyspozycji taki budzet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Przestańcie się czepiać IP: 212.160.72.* 30.01.03, 07:51 Gość portalu: mika napisał(a): > ale czepiac sie jest przeciez najlatwiej:) swoja droga, ciekawe czym > popisaliby sie najzagorzalsi fani majac do dyspozycji taki budzet? Pewnie Żebrowskim w roli Aragorna :) a Elfy grali by polscy indnianie :)Orki byłyby z tektury. Enty to faceci pomalowani na zielona z gałązkami wetkniętymi w .... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzes Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.gisz.pl 29.01.03, 15:40 do kitu jest ten film wladca pierscieni dwie wieze tak jak pierwsza czesc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaaaaaaaaaaa O co tu chodzi? IP: *.kra.cdp.pl / *.crowley.pl 29.01.03, 18:56 Niech mi wreszcie ktos powie, o co tu do licha chodzi. Wszyscy oszaleli na punkcie Władcy Pierścienia i całego tego Tolkiena. Nie rozumiem, dlaczego ksiazka tak przecietna m tak wielu zacieklych zwolennikow. Przeciez to taka sobie bajeczka o lesnych stworkach. Rozumiem podniecac sie Maxem Fritzem czy Borghesem, ale Tolkienem? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gigusi Re: O co tu chodzi? IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.4.1.* 02.02.03, 14:26 Taka sobie bajeczka o leśnych stworkach to np. Gumisie lub Smerfy (pozrowionka dla fanów). Ale nie LotR. Cytuję: "Tolkien chciał dać współczesnym mowy mit, odpowiednik średniowiecznej legendy bohaterskiej, w który można by uwierzyć nie na zasadzie dziecięcej wiary w cuda-niewidy, ale wiary dorosłej, z jaką się czyta prawdziwą literaturę. Tolkien tęskni do czasów, kiedy baśń ukazywała "bój człowieka z wrogim światem i jego katastrofę, nieuniknioną w ramach Czasu", gdzie Smok nie był potworem z bajki, ale figurą z tragicznej legendy. To jest program również na czasy obecne, kiedy największe legendy ludzkości, jak np. staroindyjska "Ramajana", lądują na półkach wypożyczalni wideo w dziale dziecięcym (może dobre i to!)." (Tadeusz Sobolewski) Pełny artukuł: www2.gazeta.pl/film/1,27433,696113.html Więc "Władca..." z założenia nie jest bajką, mimo że opowiada o zmyślonych wydarzeniach, dokadnie tak samo jest z legendami i podaniami. Mimo że wątpię, by pajączek uratował Łokietka (stara legenda), to wierzę w tę legendę i nie traktuję jej jako bajkę. Tolkien chciał wypenić pustkę w angielskiej mitologii. Znowu cytat: "Chodzi o to, że John Ronald Reuel Tolkien nie zamierzał napisać powieści. Od wielu lat ubolewał nad tym, że język angielski nie ma utworu literackiego odgrywającego dlań takiej roli, jaką skandynawskie eposy odgrywają dla języków nordyckich. O napisaniu czegoś takiego Tolkien marzył jeszcze w młodości, zanim został profesorem języka staroangielskiego w Oksfordzie." (Wojciech Orliński) Całość: www2.gazeta.pl/film/1,27433,699221.html?as=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skowron nie jest dobrze IP: *.acn.pl 29.01.03, 20:34 Nie jest dobrze. Jestem nastawiona krytycznie, ale też realistycznie. Wiele byłam w stanie wybaczyć i wytłumaczyć ale 2 wieże rozkręciły się tak bardzo, że wszelkie uzasadnienia i tłumaczenia specyfiki świata filmowego straciły sens. Zmiana trści tylko po to, aby uzyskać nagromadzenie postaci i zagęszczenie akcji jest zrodnią wobec Tolkiena. Po obejrzeniu pozostało mi jedno dominujące uczucie żenady i niesmaku. Nie chce się oglądać więcej tych napuszonych scen bo są puste. Zniekształcenie jest kłamstwem i fałszem - decydując się na takie zbiegi, w którym kolwiek elemencie "dzieła" wiarygodność leży w gruzach. Na pewno nie chcę tego oglądu pamiętać - zaszkodził tylko mojej wyobraźni. Książka, w czym utwierdził mnie ten seans, jest największym skarbem człowieka, który odważył się na wysiłek otwarcia drzwi swojej wyobraźni. Tylko książkowy oryginał górą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola SAMI FRUSTRACI IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.03, 23:16 Gość portalu: skowron napisał(a): > Nie jest dobrze. > Jestem nastawiona krytycznie, ale też realistycznie. > Wiele byłam w stanie wybaczyć i wytłumaczyć ale 2 wieże > rozkręciły się tak bardzo, że wszelkie uzasadnienia i > tłumaczenia specyfiki świata filmowego straciły sens. > Zmiana trści tylko po to, aby uzyskać nagromadzenie postaci i > zagęszczenie akcji jest zrodnią wobec Tolkiena. Po obejrzeniu > pozostało mi jedno dominujące uczucie żenady i niesmaku. Nie > chce się oglądać więcej tych napuszonych scen bo są puste. > Zniekształcenie jest kłamstwem i fałszem - decydując się na > takie zbiegi, w którym kolwiek elemencie "dzieła" wiarygodność > leży w gruzach. Na pewno nie chcę tego oglądu pamiętać - > zaszkodził tylko mojej wyobraźni. > Książka, w czym utwierdził mnie ten seans, jest największym > skarbem człowieka, który odważył się na wysiłek otwarcia drzwi > swojej wyobraźni. > Tylko książkowy oryginał górą. jejku kolejny FRUSTRAT i poeta - "wysiłek otwarcia drzwi swej wyobrażni" ale napuszony styl... i jakie słowa: "zbrodnia wobec Tolkiena" - wyluzuj trochę... Ludzie ale mi się chce śmiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cartman Własnie wróciłem z "premiery"... IP: 62.233.197.* 30.01.03, 04:51 Ehhh.... Co tu dużo mówić... Zawiodłem się:(. Oczekiwałem, że film będzie jescze lepszy od części pierwszej, bo się bedzie więcej działo. No ale nie jest. Już pal sześć te zmiany treści, do wytrzymania, choć momentami nieco drażniące. Ale to, co mi najbardziej przeszkadzało, to te "śmieszne" teksty Gimliego (i Legolasa). No po prostu przegięli - próba rozbawienia publiczności w najmniej odpowiednim momencie, czyli podczas bitwy w Helmowym Jarze, gdzie walka toczyła się o przetrwanie, była delikatnie mówiąc niesmaczna i totalnie psuła klimat. Nie rozumiem, czemu nagle Jackson zdecydował się w takiej masie wprowadzić te elementy komediowe, których w "Drużynie..." przecież było ledwie kilka. Skutecznie zabiły klimat historii, której przecież daleko było do pogodności. O ile podczas oglądania pierwszej części czułem magię Środziemia i miałem niemal wrażenie, że wreszcie oglądam książkę, że wszystko jest tak, jak byc powinno, to tutaj miałem wrażenie jakbym oglądał kolejną "Zabójczą Broń". Generalnie - czar prysł:(((. Nawet ta cała bitwa była IMO zrobiona nieco słabiej (w sensie z mniejszym rozmachem) i robiła mniejsze wrażenie niż ta z początku "Drużyny...". No ale może się czepiam. Jednak scena ze ślizgiem na tarczy w wykonaniu Legolasa była żenująca - co to w ogóle miało być??? Przecież to nie film z Jackie'm Chanem!!! Straszne.... A co do Golluma - mam mieszane uczucia. Niby jest zrobiony rewelacyjnie, wygląda i zachowuje się jak powinien, ale tym razem coś mi nie pasowało. Oczywiście znowu chodzi mi o scenki "humorystyczne" - zrobiono z niego postać niemal komiczną! Generalnie humor i wesołość jakoś mi nie pasują do tej całej historii - co innego jeszcze w Shire albo Rivendell, ale potem opowieść w książce staje się raczej ponura (świat chylący sie ku upadkowi, nikła nadzieja na wygraną dobra), czasami tylko lekko rozjaśniana jakimiś krótkimi pogodnymi (podkreślam, POGODNYMI, nie komediowymi) epizodami. A w Dwóch Wieżach lecą "jaja jak berety":-/... No, dobre strony też były oczywiście - największe wrażenie na mnie zrobiła scena niszczenia Isengardu przez enty:). Także walka na początku Gandalfa z Balrogiem - nieopisane dokładnie w książce, tu wreszcie mogłem zobaczyć (Balrog jest do tej pory NAJLEPSZYM potworem w filmie). No i jeszcze Czarna Brama Mordoru - otwierające ją trolle były swietne! Jednak niestety pozostaje uczucie niedosytu i jakby żalu do autorów, że nie utrzymali poziomu części pierwszej. Szkoda. Może "Powrót Króla" będzie też powrotem magii:)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Własnie wróciłem z IP: 212.160.72.* 31.01.03, 08:49 a mnie się humor podobał ileż można trzymać napięcie .. prędzej czy później zostałoby ono rozładowane i to negatywnie bo byś powiedział że bitwa była taka sobie i czujesz po niej pewien niedosyt i masz mieszane uczucia a tak od czasu do czasu człowiek się uśmiechnął i jakby od nowa zaczynał oglądać bitwe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: SAMI FRUSTRACI IP: 212.160.72.* 31.01.03, 08:33 Wiesz co ja ich też nie rozumiem ... połowa z tych pseudo fanatyków Tolkiena stojących w awangardzie jego Armii walczącej o zachowanie nudnawego oryginału ... doskonale wiedziała o zmianach w stosunku do książki z wypiekami na twarzach wyszukiwali wszelkich nowinek tylko po to by wetknąć szpile człowiekowi który stworzył ten film dla WAS. LUDZIE uspokójta się dlaczego demonizujecie coś co wcale nie było najgorsze ... wiecie co mam 25 lat ( niestety) próbowałem przeczytać Władce Pierścieni i nie mogłem nie potrafię ... nuży mnie nudzi ... chociaż to świetna książka bo czytałem ją kiedy miałem z 18 lat i potem nigdy więcej... Uważam Tolkiena za geniusza ale czy wy odrobine nie przesadzacie gdyby Tolkien żył odciąłby się od waszych komentarzy stwierdziłby pewnie że film i książka to dwie różne dziedziny i nie powinny być porównywane... I naprawde cieszcie się że tylko takie zmiany zaszły chyba pamiętacie co stało się z Wiedźminem Sapka ... Jackson naprawdę mógł zostawić z tego tylko tytuł a reszte zrobić jak Króla Skorpiona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ariakan TTT - moja kolej ! IP: *.pkobp.pl 30.01.03, 09:23 Wreszcie i ja obejrzalem ! Kilka godzin temu skonczyl sie seans i poki jeszcze nie spie napisze co mam do napisania ! Film rewelacyjny, oczy przez trzy godziny smialy mi sie do ekranu a ja siedzialem jak zaczarowany nawet nie napilem sie lyka Frugo, ktore sobie kupilem, zeby nie spuscic oczu z ekranu ! :) Ale, zawsze musi byc jakies ale :) FOTR moim zdaniem lepszy, moze nie duzo, ale lepszy ! Jako ze zarowno o FOTR jak i TTT mozna pisac poematu bez konca, przejde do tego co chcialbym skomentowac w TTT. Od razu zaznacze ze wiem ze i zgadzam sie ze ksiazka i film rzadza sie swoimi prawami, ze nie mozna trzymac sie kurczowo powiesci strona po stronie ! Ze niektore zmiany byly wrecz konieczne. Nie jestem tez jednym z tych purystow Tolkienowskich burzacych sie o kazda najdrobniejsza zmiane odbiegajaca od ksiazkowego pierwowzoru. Ale.. Cztery rzeczy ktore mimo wszystko mi sie nie podobaly: 1. Wypedzanie ducha Sarumana z Theodena ! - hmm.. pomijajac fakt ze troszke przypominalo to Egzorcyste, nie powiedzial bym nic na cala scene budzenia Theodena do zycia gdyby nie jedno zbedne ujecie - podnoszacy sie Saruman z podlogi ! po co ? Wiemy ze Gadzi Jezyk zatrul umysl Theodena z pomoca Sarumana ale po co pokazywac tam samego Sarumana to bylo glupie i zbedne ! 2. Hama ginacy w walce z wargami a nie w obronie Helmowego Jaru - hmm.. to tez mi sie nie podobalo ale rozumiem dlaczego zostalo tak to pokazane. Tutaj musze wtracic ze nie mam nic przeciwko wprowadzeniu Elfow do obrony Helmowego Jaru, moim zdaniem uatrakcyjnilo to cala bitwe i rowniez ja urealnilo. Wiadomo ze Rohirrimowie to przedewszystkim mistrzowie koni a nie lucznicy a ci jako tacy do obrony twierdzy sa niezbedni dlatego tak bardzo pasowal mi oddzial Elfow dowodzony przez Haldir'a. Nawiazanie do dawnego sojuszu elfow i ludzi tez bardzo ciekawe. Ok. skoro jest juz Haldir i jego Elfy wiadomo ze w tej wielkiej bitwie musi zginac jakas wazna postac. I tutaj ginie Haldir jako ze w ksiazce w tym miejscy ginal Hama w filmie musial polec wczesniej podczas ataku wargow ! 3. Brak Eomera walczacego u boku Aragorna w obronie Helmowego Jaru - tego tez mi bardzo brakowalo, ale i tutaj domyslam sie dlaczego tak to pokazal P. Jackson. Eomer musial zostac wygnany przez Gadziego Jezyka zeby Gandalf mial przybyc z kim z odsiecza. Dlaczego nie sprowadza Erkenbrand'a i jezdzcow z Zachodniej Bruzdy tak jak to bylo w ksiazce ? Z tego samego powodu z ktorego w FOTR Froda ratuje przed Nazgulami Arvena a nie Glorofindel. Poprostu Jackson nie chcial, i slusznie, wprowadzac zbyt wielu nowych postaci po to tylko by pojawily sie w jednej scenie. Film to nie ksiazka ! 4. Faramir prowadzacy Froda az do Osgiliath - Nie mam za zle Jacsonowi ze zmienil nieznacznie charakter Faramira. Niechby i mial swoje rozterki, niechby i byl bardziej podobny do brata niz w ksiazce, pomimo tego ze znane sa jego slowa z ksiazki a propo pierscienia "...nie schylilbym sie po niego, nawet gdyby lezal na goscincu, nawet gdyby Minas Tirith chwiala sie w posadach i gdybym ja tylko mogl ja uratowac uzywajac oreza Czarnego Wladcy... ... Nie, nie pragne takich tryumfow..." Niechby ulegal pokusie pierscienia wiekszej niz w ksiazce ale powinno sie to wszystko rozegrac w jaskiniach nad Zakazanym Jeziorem. Wyprawa do Osgiliatch byla niepotrzebna. Oczywiscie bylo wiele innych zmian wzgledem ksiazki, duzo wiecej niz w FOTR ale zgadzam sie z wizja rezysera, nie mam im nic do zarzucenia i bylem nimi zachwycony. Wiele osob dziwi sie dlaczego Aragorn gubi sie w drodze do Helmowego Jaru - ja znalazlem sobie jedno wytlumaczenie, moze po to by pokazac rozpacz i strach Eowiny gdy nie przybywa on wraz z wujem i przyjaciolmi do twierdzy. By wreszcie gdy sie pojawi pokazac radosc na twarzy Eowiny, by Legolas mogl wreczyc mu klejnot Arweny... wystarczajace powody ? Wystarczy narazie moich przemyslen :) pojutrze ide na TTT po raz drugi na FOTR po raz nasty.. juz nie licze :) a do ROTK odliczam juz dni ! pozdrawiam Ariakan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Freak Dwie wieże IP: proxy / 217.5.191.* 30.01.03, 09:28 Dla tych co czytali trylogię Tolkiena, film może być do pewnego stopnia szokiem i to nie koniecznie pozytywnym. Film ogólnie wykonany jest poprawnie i nawet by "uszedł w tłoku", ale... 1.) nie potrzebnie Jackson brnął w wątek miłosny Arweny i Aragorna - chyba, że Steven Tylor (Aerosmith, prywatnie tato filmowej Arweny) zasponsorował wszystkie sceny z jej udziałem 2.) po żadnej bitwie nie ma na ziemi krwi, a po walce jeźdźców Rohanu z Orkami gleba jest taka nienaruszona, że Aragorn robi większe ślady na piasku niż tłum ludzi, Orków i koni. No i oczywiście płonie stos trupów, a wokół nie ma nawet kropli krwi 3.) bitwa o Helmowy Jar - całkiem, całkiem . Ale kto to widział, aby czarodziej (jakikolwiek) brał udział w bezpośredniej walce i to w pierwszej linii? 4.) Smeagol, Gollumem także zwany, owszem gadał sam do siebie, ale na pewno nie był shizofrenikiem, a tak go pokazano w filmie No i na koniec. Czy nie gotuje się krew w każdym kto lubi, kocha, szanuje fantazy i nagle słyszy nazwy: Elfowie, Krasnoludzi (lub Krasnoludowie), Hobbitowie. Przecież to szlag człowieka trafia. A takie określenia padają notorycznie z ust prezenterów radiowych i telewizyjnych, którzy całe gówno wiedzą o tym temacie, a gadają jak najęci. Przecież chodzi im o Krasnoludy - Krasnoludów, Elfy - Elfów, Hobbici - Hobbitów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Dwie wieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 10:50 Gość portalu: Freak napisał(a): > 3.) bitwa o Helmowy Jar - całkiem, całkiem . Ale kto to widział, > aby czarodziej (jakikolwiek) brał udział w bezpośredniej walce i > to w pierwszej linii? Ja widziałem, i to u niejakiego Tolkiena. Np. fragment o bitwie na Polach Pelennoru... 1. "Gandalf objął dowództwo w rozpaczliwej obronie stolicy Gondoru. Gdziekolwiek się pojawiał, ludziom serca rosły [...] niezmordowanie stary czarodziej przemierzał wciaż drogę z cytadeli do Bramy ..."2. Gandal patrzył przed siebie, w wylot otwartej Bramy. Z pola już dobiegał wzmożony zgiełk bitwy. Czarodziej zacisnął pięści [...] <Muszę iść tam gdzie toczy się bitwa - powiedział" Odpowiedz Link Zgłoś
ro.land Re: Dwie wieże 30.01.03, 12:56 Gość portalu: Freak napisał(a): > 3.) bitwa o Helmowy Jar - całkiem, całkiem . Ale kto to widział, > aby czarodziej (jakikolwiek) brał udział w bezpośredniej walce i > to w pierwszej linii? Tolkien :) Bitwa na Polach Pellennoru ... Co do samej bitwy - brak logiki jest nader karcacy: - jesli elfy zdarzyly z Lorien to i Eomer powinien, tym bardziej ze byl konno - po co orkowie szturmowali glowny mur ? Chyba tylko po to by potem rozwalic brame i pchac sie waska kladka Nie wspominajac o scenie z olifantami: co to za straszne bestie bojowe, ktore sie boja lucznikow i traca orientacje po zabiciu jednego kolesia z zalogi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: Dwie wieże IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 17:29 ro.land napisał: > Bitwa na Polach Pellennoru ... Roland nie poprawiaj mnie skoro nie masz pojęcia o Tolkienie. Skad wziałeś ten Pellenor przez dwa "l". Napisałeś własną wersję WŁadcy??? > Nie wspominajac o scenie z olifantami: co to za straszne bestie bojowe, ktore > sie boja lucznikow i traca orientacje po zabiciu jednego kolesia z zalogi ? Olifany jak pewnie sie zorientowałeś są wzorowane na słoniach ;) Słonie były wykorzystywane w bitwach okresu hellenistycznego bardzo często. I były bardzo wrażliwe na strzały i bardzo często wpadały w popłoch i wtedy tratowały wszystko nawet swoich. Słonie wykorzystywane były do łamania szyków obronnych. ale była to czasem broń obosieczna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ro.land Re: Dwie wieże 30.01.03, 18:15 Gość portalu: kola napisał(a): > ro.land napisał: > > > > Bitwa na Polach Pellennoru ... > > Roland nie poprawiaj mnie skoro nie masz pojęcia o Tolkienie. Skad wziałeś ten > Pellenor przez dwa "l". Napisałeś własną wersję WŁadcy??? Stary, nie poprawiaj mnie -> jestem ro.land :) A pojecie mam, tylko ludziom czasem zdarzaja sie literowki, o Wzorcowy Znawco ... :) (a jesli juz mowa o poprawianiu -> jestes kola, abc czy Freak ?, bo odpowiadalem Freak'owi) > > > Nie wspominajac o scenie z olifantami: co to za straszne bestie bojowe, kt > ore > > sie boja lucznikow i traca orientacje po zabiciu jednego kolesia z zalogi > ? > > Olifany Widzisz, sam robisz literowki :) > jak pewnie sie zorientowałeś są wzorowane na słoniach ;) Słonie były > wykorzystywane w bitwach okresu hellenistycznego bardzo często. I były bardzo > wrażliwe na strzały i bardzo często wpadały w popłoch i wtedy tratowały > wszystko nawet swoich. Słonie wykorzystywane były do łamania szyków obronnych. > ale była to czasem broń obosieczna ;) OK, zgoda ... Uwazam jednak, iz Jackson dla widowiskowosci za duzo przeinacza ... Chocby wlasnie elfy w Helmowym Jarze, niezdecydowanie entow (porownaj Rade Entow z ksiazki i z filmu), odejscie elfow ze Srodziemia ... Nie mowiac juz o tym ze niektore sceny sa wrecz komiczne - taki np. Gandalf (James Bond) doganiajacy w locie miecz (samolot) ... Odpowiedz Link Zgłoś
greyrat Re: Dwie wieże 10.02.03, 14:19 ro.land napisał: > Gość portalu: Freak napisał(a): > > Co do samej bitwy - brak logiki jest nader karcacy: > - jesli elfy zdarzyly z Lorien to i Eomer powinien, tym bardziej ze byl konno Galadriela zapewne wysłała "korpus ekspedycyjny" niedługo po wyruszeniu Drużyny, widząc w Zwierciadle co wyprawia Saruman. > - po co orkowie szturmowali glowny mur ? Chyba tylko po to by potem rozwalic > brame i pchac sie waska kladka bo by ich elfy z muru zmiotły z podjazdu strzałami (vide pierwszy atak "żółwia"). mur stanowił dla stołpu tzw pozycję flankującą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hkhkhk Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: *.toya.net.pl 30.01.03, 09:52 hkhkjhkhkhk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uldzie Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: proxy / 212.160.146.* 30.01.03, 11:00 Super produkcja. Tak, mam nadzieję, będą wyglądały filmy XXI wieku. BARDZO DOBRY !!! Nie kłócicie się o odbieganiu od oryginału. Życzyłabym sobie takiego odbiegania od oryginału w ekranizacji "Wiedźmina" (!!! żenada !!!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kleosia Re: Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 11:27 Co do "Wiedźmina" masz rację. Super gumowe potworki:)Nie zaliczam się do wielkich fanów "WP", ale trzeba spojrzeć obiektywnie. Jako zwolenniczka Sapkowskiego marzę o takiej ekranizacji jego prozy, jak w przypadku "TTT". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bluegirl Re: Recenzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 14:08 Ja jestem drugą częścią trylogi zachwycona. Fakt, są "odejścia" od książki, skrócenia, ale gdyby P. Jackson miałby zawrzeć wszystko, to ekranizacja każdego z 3 tomów musiałaby mieć po jakieś 5 godzin - tego bądź co bądź niektórzy by nie wytrzymali. Byłam na nocnej przedpremierze. Wogóle nie czułam ani zmęczenia ani długości (3h) filmu, ale sąsiad w rzędzie za mną zasnął. Nie wiem po co więc na taki seans idzie. I dlatego mimo wszystko trzeba było to i owo skrócić. Ale jestem naprawdę pod WIELKIM wrażeniem tak książki jak i ARCYDZIEŁA jakim jest film:)) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beturiel Re: Recenzja IP: 212.33.74.* 30.01.03, 16:06 ksiazka jest arcydzielem. film nie. zabraklo kilku istotnych szczegolow np. tego ze to Enty i Huornowie byli w Helmowym Jarze a nie elfy. kompletna bzdura jest motyw pt. Frodo w Osgiliath oko w oko z jednym z Ulairich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raznor dwie wieże orthank i minas morgul IP: 62.233.173.* 30.01.03, 16:36 Problem w tym że jackson kompletnie skrócił oryginal książkowy przez to nie bylo najważniejszych rzeczy w książce czyli wygnania sarumana z orthanku i pojmania froda w minas morgul - to były tytulowe dwie wieże a nie sojusz sarumana i saurona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brethil Re: dwie wieże orthank i minas morgul IP: 80.51.249.* 05.02.03, 23:41 to dziwne ze taki znawca, wychwytujacy kazdy szczegol z predkoscia blyskawicy nie zauwazyl dyskretnej roznicy miedzi minas morgul a cirith ungol - co to za roznica czy froda pojmali nazgule z MM czy glupawi orkowie z przełęczy CU, ale mniejsza z tym chcialam zauwazyc przede wszystkim ze trzeba! bylo przesunac czes fabuly do nastepnego filmu bo powrot krola jest duzo krotszy spodziewam sie wprawdzie ze bitwa na polach pelennoru bedzie lepsz od tej o helmowy jar ale nawet ja nie znioslabym jej przez polowe filmu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raznor Re: dwie wieże orthank i minas morgul IP: *.teleton.pl 13.02.03, 11:08 Gość portalu: brethil napisał(a): > to dziwne ze taki znawca, wychwytujacy kazdy szczegol z > predkoscia blyskawicy nie zauwazyl dyskretnej roznicy miedzi > minas morgul a cirith ungol - co to za roznica czy froda > pojmali nazgule z MM czy glupawi orkowie z przełęczy CU, ale > mniejsza z tym chcialam zauwazyc przede wszystkim ze trzeba! > bylo przesunac czes fabuly do nastepnego filmu bo powrot krola > jest duzo krotszy spodziewam sie wprawdzie ze bitwa na polach > pelennoru bedzie lepsz od tej o helmowy jar ale nawet ja nie > znioslabym jej przez polowe filmu! ależ się nie pomyliłem - frodo został pojmany w przełeczy kirith ungol ale uwięziony w wieży w Minas Morgul (to jest ta druga wieża) - osobiście uwazam że 3 częśc jest wystarczająco długa żeby zrobić z niej osobny film - praktycznie ostanie 4 albo 3 rozdziały ( dokładnie nie pamiętam :)) - są powiedzmy mniej ciekawe bo akcja się rozwiązuje ( patrz pierscien zostaje zniszczony - wszyscy wracają do domów) - ale są one godne pokazania ( choćby saruman w shire - któego niestety nie będzie w filmie ) - ale to będzie już okrojone do minimum bo jackson będzie musiał najpierw dorzucić brakujące sceny z dwóch wież ( a jest tego trochę ( mniej więcej około pół książki!!) - i to jest przykre pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: IP: *.mrkch.pl / 10.10.15.* 30.01.03, 16:36 Mam 40-tkę na karku, a tu trzeba czekać rok na część trzecią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mikah A w średnioiczy trójka uznawano za świętość.... IP: *.chello.pl 30.01.03, 21:11 Właśnie wróciłem z kina. Była to ciężka i trudna droga. Moi znajomi byli tak samo przytępieni jak ja - 3 godziny bez najmniejszego ruchu. 3 godziny bez przerwy na reklamy. 3 godziny obumierania komórek mózgowych. 3 godziny bez posiłku. 3 godziny bez zrobienia nieczego co uznałbym w swoim życiu za jakkolwiek pożyteczne... Nie czytałem książek - słyszałem tylko, że Tolkien to nudziarz. Czemu nie uwierzyłem na słowo... Na poprawienie humoru poszliśmy na ciasteczka z wróżbą... na wszelki wypadek zjadłem ciasteczo razem z proroctwem - jeszcze by się okazało że wygrałem darmowy bilet do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: A w średnioiczy trójka uznawano za świętość.. 30.01.03, 22:29 > 3 godziny bez przerwy na reklamy. za 10 lat puszcza to na polshicie albo tvn to sobie nadrobisz zaleglosci, buehehe 3 godziny > obumierania komórek mózgowych. 3 godziny bez posiłku. to w nocy tez wstajesz co pare minut na posilek? Nie czytałem książek - słyszałem tylko, że Tolkien > to nudziarz. Czemu nie uwierzyłem na słowo... jestes frajerem jesli idziesz na trzygodzinny film slyszac, ze jest nudny, nie czytajac ksiazki i majac blade pojecie czego dotyczy, masochizm?? liczyles na swietna komedie, czy jakis thriller? Na poprawienie > humoru poszliśmy na ciasteczka z wróżbą... mam nadzieje, ze ten posilek poprawil Ci humor:) ogladnij najpierw pierwsza czesc, jest ciekawsza, moze wtedy przekonasz sie do tolkiena:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allys Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 22:08 WARTO IŚĆ. Powiedzmy to wprost: jest genialnie. Tak genialnie, jak jeszcze nigdy nie było. Nie ma sensu silić się na "oryginalne" opinie w stylu: za dużo zmian, złe zmiany...Warto iść dla dla fosforyzującego Gandalfa Białego, Orlanda i Gimlego, pięknej Liv, Aragorna, Entów i przede wszystkim Golluma ( Best Virtual Actor- będzie taka kategoria....). WARTO IŚĆ. TRZEBA.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikolaj7 Re: 30.01.03, 22:35 > pięknej Liv i jeszcze dla eowiny!! mnie sie bardzo podobala, chociaz na zdjeciach i plakatach wyszla nieciekawie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Intervain Re: Recenzja IP: *.pl / *.pl-net.pl 30.01.03, 22:59 Dzisiaj raniutko byłam na pokazie przedpremierowym i jestem oszołomiona. Cudowny film, a najlepsze jest w nim to, ze w zaden sposob nie da sie go porownac z poprzednim!!! POLECAM WSZYSTKIM, NIE TYLKO FANOM TOLKIENA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: Recenzja IP: 212.160.72.* 31.01.03, 08:53 mam zamiar wybrać się do kina już na spokojnie dwa razy obejrzałem w DIVX więc teraz pójdę sobie zobaczyć to na dużym ekranie .... Nie przesadzajcie też z tymi zachwytami aż tak różowo to nie jest z tym filmem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bas Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 23:36 Co??? drobne zmiany ZARTY recenzent przylizal niezle, to nic ze Haldir pojawia sie w helmowym jarze i ze ginie LOL, to nic ze Faramir chce zabrac froda do Gondoru (btw. aktor jest tak NIEMRAWY i NIEWYRAZNY) hahaha najleprze bylo jak Szary "odczarowywal" Theodena PARODIA!!!! Powiem tylko ze w krolu siedzial.....Saruman muahahahah. Przestancie sie podniecac scenami batalistycznymi bo film jest ykhhmm "lekko" Zj%$^%$$^ Watki z Arwena rezyser wzial z Marsa (po co nie wiem) aha Aragorn ginie!!! Oczywisice wszyscy wiedza ze zyje ale coz za dramaturgia muahahahahah LOL Ten film napewno nie zacheci "zwyklych" ludzi do przeczytania Mistrza Tolkiena :-] KICZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.03, 23:50 Gość portalu: Bas napisał(a): > Co??? drobne zmiany ZARTY recenzent przylizal niezle, to nic ze > Haldir pojawia sie w helmowym jarze i ze ginie LOL, to nic ze > Faramir chce zabrac froda do Gondoru Nie chce, ale zabrał <<(btw. aktor jest tak NIEMRAWY i NIEWYRAZNY) Bardzo udany aktor <<hahaha najleprze bylo jak Szary "odczarowywal" Theodena PARODIA!!!!Powiem tylko ze w krolu siedzial.....Saruman muahahahah. Znowu nic nie zrozumiałeś. Przecież Saruman rzucił tylko czar na Theodena, nie siedział w nim w sensie fizycznym ;) <<Przestancie sie podniecac scenami batalistycznymi bo film jest ykhhmm "lekko" Zj%$^%$$^ Film jest wspaniały > Watki z Arwena rezyser wzial z Marsa (po co nie wiem) Nie z Marsa tylko m.in. z dodatku do Powrotu Króla - Poza tym ta historia Aragorna i Arwen była troche wzorowana na historii Luthien i Berena. aha Aragorn ginie!!! Oczywisice wszyscy wiedza ze zyje ale coz za > dramaturgia muahahahahah LOL Ten film napewno nie > zacheci "zwyklych" ludzi do przeczytania Mistrza Tolkiena :-] > KICZ Odezwał się pierwszy krytyk III Rzeczypospolitej, orzekł KICZ i wszyscy zrozumieli Wg mnie zmiany naprawdę nie przeszkadzają w odbiorze filmu, a niektóre są całkiem sensowne - np. obecność Elfów w Helmowym Jarze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sic Re: IP: 212.160.72.* 31.01.03, 08:57 co tu dużo będę gadał o gustach i guścikach gentelman`i nie rozmawiają :) Bas może ty nakręcisz nową wersje Władcy Pierścienia to teraz my się pośmiejemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eni Re: recenzent nie zna ksiażki! IP: *.acn.waw.pl 31.01.03, 09:45 człowieku, jak piszesz recenzje to zajzyj wpierw do ksiazki! tom bombadil jest w pierwszym tomie! i nie tobie sadzic o tym, czy jest wazny czy nie skoro nie czytales co mowi o wyprawie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kola Eni nie wie co pisze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 10:28 Gość portalu: eni napisał(a): eni: > człowieku, jak piszesz recenzje to zajzyj wpierw do ksiazki! > tom bombadil jest w pierwszym tomie! AUTOR RECENZJI PISZE: Najważniejszą zmianą "Drużyny Pierścienia" była eliminacja postaci Toma Bombadila (i tak nie pasującej do książki, bo pochodzącej z zupełnie innej bajki, wymyślonej przez Tolkiena dużo wcześniej) - co nie zmieniało znacznie fabuły. czyli pisze o drużynie = pierwszym tomie, wice nie wiem o co ci chodzi eni eni: <<i nie tobie sadzic o tym, czy jest wazny czy nie skoro nie czytales co mowi o wyprawie kola: od siebie dodam, iż usunięcie postaci Bombadila z "Drużyny" było KONIECZNE ponieważ 1) jego wątek nic nie wnosił 2) burzyłpewną logikę powieści Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brethil Re: tak trzymac IP: 80.51.249.* 06.02.03, 00:04 chciałabym, kolu ,docenic to ze tepisz ignorantow ktorzy na moje itwoje nieszczescie obejrzeli film chyle czola! (ranya@wp.pl-odezwij sie jak masz ochote) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brethil Re:a ty ciole nie znasz recenzji IP: 80.51.249.* 05.02.03, 23:51 pozwol ze zacytuje: "najwazniejsza zmiana 'druzyny pierscienia'(dla niezorientowanych - to wlasnie I czesc )byla eliminacja toma ....itd powiedz mi chopcze jak ty przeczytales ksiazke jak przeczytanie recenzji bylo dla ciebie zbyt trudne... Odpowiedz Link Zgłoś
mojazuza Warto... 31.01.03, 10:34 Niesamowicie trudno jest adaptować prozę wielowątkową, szczególnie prozę Tolkiena, który niestety nie potrafi budować tekstowo-wizualnej sensacyjności i często zaplątuje się w dygresyjakach. Eliminacja niektórych wątków przez reżysera okazuje się często wielkim błędem, gdyż może mieć on nieskończenie wielki znaczenie w finale, czy w jakiejkolwiekbądź scenie pobocznej (np. w cz.1 eliminacja niektórych, dla widza nieobeznanego z treścią książki, niektóre sceny mogły się jawić jako wyrwane z kontekstu, w efekcie całkowicie niepotrzebne, czy nudne). Rekompensowanie pewnych "wycięć" techniką komputerową w przypadku cz.2 okazało się zabiegiem odważnym, ciekawym, wywołującym odpowiednie reakcjie u widza, nie wiem tylko, czy prowadzącym do finałuzbieżnego z Tolkienowskim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frozen Re: IP: *.phils.uj.edu.pl 31.01.03, 10:43 Zgadzam się jeśli chodzi o Entów - mam nadzieję, że tak jak w przypadku I części w wersji rozszerzonej będzie wzmianka o wodzie Entów. Film rzeczywiście tylko dla dorosłych (znaczy się nie dla dzieciarni) i rzeczywiście batalistyka jakiej nikt sobie niewyobrażał. Widziałem na kompie (ale na bardzo dużym ekranie) i robi wrażenie. Gorąco polecam - sala kinowa to jest to. Napewno pójdę do kina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karaczan Re: IP: *.osiedle.net.pl 01.02.03, 19:36 DLA DOROSLYCH??????????????????????/ NIE ROZŚMIESZAJ MNIE ????? CO TAM BYŁO DLA OROSŁYCH??????????? Po prostu dowcip miesiąca. Kolega chyba powtarza za recenzją z gazety. A jaka była recenzja?? Otóż taka jak film P.J.- UPROSZCZONA. dla orosłych he he he.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beren Re: 'Władca pierścieni: Dwie wieże' - recenzja Wo IP: mechatron:* / 192.168.0.* 31.01.03, 12:55 Podobało mi się. Chodź szedłem po obejrzeniu na 15-calowym monitorze, kiedy odniosłem wrażenie że film to pare bitew poprzetykanych nudą... podabało mi się. Dla takich filmów warto chodzić do kina. I co z tego że (jak ktoś napisał) Śródziemie wygląda jak Nowa Zelandia. Nigdy nie byłem, nie mam porównania :) Będę bronił żartów pary Gimli-Legolas: świetnie rozładowują napięcie, szczególnie scena z obrońcami na murach tuż przed bitwą. Co do rzucania Gimlim przy bramie: pamiętacie jak w Morii (FotR) podczas przeprawy przez most mówi: "krasnoludem się nie rzuca"? buchacha. I ten tekst "tylko nie mów elfowi" buchacha. No i w końcu dowiadujemy się prawdy o krasnoludzkich kobietach :D Poza tym dobrze, że w końcy dali pograć trochę innym, nie tylko Mortensen'owi i Wood'owi. :P Nie zgadzam się też, że za dużo jest Arweny. Nieźle to pomyślano, bo kto w 3 części by pamiętał co to za laska, z którą żeni się Aragorn i dlaczego nie jest blondynką? Prawdziwą perełką scena w której Elrond odradza Arwenie zostanie z Aragornem. Ten motyw z Arweną samotną przy ciele/katafalku, ten wiatr, te liście... cudo. Trochę zamieszana jest sytuacje w Rohanie. Nie do końca, znając książkę można się połapać kto jest kto, szczególnie Eomera jest trochę z innej bajki. Trochę śmieszna (prawie jak z "Egzorcysty") jest scena w pałacu Theodena. Zachowali na szczęście odpowiedź Gandalfa do Hamy "chyba nie pozbawisz starca jego podpory" :) Eowina świetna! Choć na razie tylko wzdycha do Aargorna, to jeszcze im wszystkim pokaże! Jak dla mnie rola dużo lepsza niż Arwena. Elfy w Helmowym Jarze, - dlaczego na mapach w filmie był on oznaczony jako "Helm's DEEP"? - dodały wbrew pozorom trochę wiarygodności. Przecież 10.000 orków kontra 300 obrońców to eee... yyy... no sami rozumiecie. wychodzi po 33,3 orka na człowieka. A większość miała "zbyt mało lub zbyt wiele wiosen". Dodatkowo ciekawie sceny przygotowań do oblężenia, powrót Aragorna itp. Tu reżyser się spisał. Niestety opowiadanie trzech historii naraz (i do tego przerywane wspomnieniami) idzie mu już kiepsko. Tylko kto inny poradziłby sobie z czymś tak obszernym? Z jednej strony trzeba było pociąć książkę i pozmieniać fakty, żeby ułatwić odbiór dla "laików", a z drugiej jest jednak pewien niedosyt, szczególnie jeśli chodzi o enty. I niech spierdalają (tak, powtórzę, niech spierdalają) wszysci ci "prawdziwi tolkienowcy", którzy widzieli (albo i nie) film i piszą że w książce było tak a w filmie tak. No i co z tego? .fr ps. Nie rozumiem tylko jak PJ zamierza w trzeciej części upchnąć te wszystkie ważne wątki: Szeloba, Ścieżka Umarłych, król Denethor, Pelennor, Eowina+nazgul, Eowina+Faramir, koronacja... tu za bardzo nie ma co skracać. (oj chyba coś wygadałem niektórym) Odpowiedz Link Zgłoś