Dodaj do ulubionych

Mick Jagger dokument

08.01.04, 11:24
sluchajcie robaczki, nie wie ktos czy bedzie powtorka tego dokumentu? na
regionalnej np.?
bylem dzis zmuszony wstac ciemna noca przed piata i wsiasc za kolko na
dluzej, wiec liznalem ten film, bo czym od ust odjalem, bo wypadalo sie
wyspac zwlaszcza zwazywszy warunki na drodze
zeby bylo fajniej magnetowid mi dzieciarnia podczas swiatecznej przerwy
intensywnie eksploatujac rozkraczyla
to co widzialem bardzo mnie wzruszylo, wycleaf jean powiedzial dokladnie co
mysle, poza tym, ze jest fajnym facetem, to jest jednym z niewielu
prawdziwych rockmanow - gatunek jest niestety wymierajacy, wczoraj to sobie
uswiadomilem i sie zalamalem
jak na tym tle wypada nasza 'ikona rocka' krzysztof krawczyk? kreowany nagle
na rockenrollowca jak margaryna qrwa rama, bo co? bo gra na stolku anplagt?
bo smolik mu pomogl zrobic cos innego niz parostatek, rewia z rai uno,
doklejane pejsy i blue suede shoes? bo sie da tego sluchac to od razu wielki
rockman??!!!! zobaczycie, niedlugo nastapi nieoczekiwana wolta w 'tfojej
troce to kwiast', wodecki zlepi piora i wlozy waskie skorzane spodnie i
zaczna nas przekonywac ze to polski keith richards z trabka
jestem przybity
we wtorek w gdyni w uchu gra uk subs, jak przed dwudziestu laty w olivii,
poszedlbym, ale chyba lepiej sobie powspominac i posluchac niz isc i sie
rozczarowac atmosfera...
Obserwuj wątek
    • sonny_z_posen Re: Mick Jagger dokument 08.01.04, 12:53
      witam!
      jakbyś miał dane na temat powtórki tego dokumentu to plis o info!
      zawsze jagger'a bardzo lubiłem a dzięki Stones'om udało mi się chociaż raz cuś
      w radiu wygrać (singiel takiej cioty Dżoszua Kedison - kicha max, ale
      Satisfaction była :))
      p.s. moja ulubienica z płytek RS to zdecydowanie TATOO YOU (szczególnie
      pościelowa jej częśc i 'Waiting on a frjend')
      kurde, zarobiony jestem :]]]
    • Gość: koza Re: Mick Jagger dokument IP: *.pwst.krakow.pl 08.01.04, 15:16
      fantastyczna sprawa. z przyjemnością obejrzę po raz drugi. pomimo wczesnego
      wstawania dobrnęłam do końca. no i się nie zawiodłam. i jeśli można ak
      powiedzieć to się "pozytywnie rozczarowałam" postacią i całą otoczką wokół
      lidera stonesów.
      więc jeśli będziecie miec szansę na powtórkę to polecam.
      k.
      • Gość: g Re: Mick Jagger dokument IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 08.01.04, 19:46
        czy to byl brytyjski film zrealizowany przez Channel 4?
        • Gość: a to ja Re: Mick Jagger dokument IP: *.iig.pl / *.iig.pl 08.01.04, 22:43
          W filmie najwięcej było urywków z nagrań utworów na solowe płyty M.J.
          Mówił, jak tworzy kawałki: jak trzeba to pisze nocą a rano rozwija temat ( nie
          siląc się na rymy).
          Były migawki z przyjęcia weneckiego u Eltona.
          Migawki z innych "przyjęć" (z członkami grupy i osobami towarzyszącymi)
          Migawki rodzinne z Jerry i dziećmi.
          Itp,itd.
          Rozbawiło mnie jedno - jak podczas nagrania w studiu spytano go o ruchy, które
          wykonuje podczas śpiewu. Czy mu w czymś pomagają...
          Acha, kiedy był na głosowaniu - wypowiedziano jego pełne imię:Michael
          Jagger...Jakoś dziwnie to zabrzmiało...Jak Mick-to Mick;-))
        • Gość: finka Re: Mick Jagger dokument IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 11:16
          ...byc moze. To starszy (troche) dokument bo pamietam ze widzialam go juz jakis
          czas temu w polskiej telewizji.
    • Gość: Jarek Re: Mick Jagger dokument IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:34
      na miejscu Jaggera zaszczyty z rąk królowej
      odebrałbym , ale tylko z zespołem ;
      tak postąpił jak nie przymierzając CIUL

      przeboje RS zwykle firmowała spółka Jagger-Richards
      a nie tylko pan (panisko)Jagger sam ,zresztą kiedyś rock'n'rollowcy
      królową i władzę mieli w d... i wyszydzali imperium na całego ,
      a teraz na starość do żłoba po medale ??


    • Gość: Andrzej Re: Mick Jagger dokument IP: 83.30.20.* 08.01.04, 23:12
      Ja też jako interesujący się od wielu lat muzyką rozrywkową z zainteresowaniem
      obejrzałem dokument o Jaggerze.I muszę przyznać,iż z filmu tego wyłoniła się
      postać tego słynnego rockmana in plus tzn.zupełnie inna niż można sobie było
      wyobrażać przez te dziesięciolecia istnienia Rolling-Stonesów.
      Okazuje się,że mimo olbrzymiej sławy,bogactwa Jagger jest zupełnie
      normalnym,skromnym w zachowaniu facetem,nie ma w sobie jakiejś manii
      wielkości,troskliwy mąż i ojciec dbający o rodzinę,a zawodowo profesjonalista
      dbający zawsze o perfekcję nagrań i występów.Wybrał przed ponad 40 laty jeden
      typ muzyki-rock i jest mu wierny -bez żadnych eksperymentów,udziwnień,muzyka
      jego i Rolling-Stonesów jest przez 40 lat ciągle w tym samym stylu,brzmieniu-
      może dlatego nikomu się nie znudziła i jest to zawsze dobra rockowa robota.
      Warto też zwrócić uwagę na fakt,że Jagger mimo skończonej 60-ki zachował
      niezmienną od 40 lat sylwetkę szczupłego,wysokiego i wysportowanego faceta.
      Jedynie z bliska można zauważyć,że twarz ma już nieco pooraną bruzdami.
      Jeżeli Rolling Stonesi w takiej formie wytrwają jeszcze 8 lat to będzie
      niesamowity ewenement- 50 lat nieprzerwanego istnienia w tym samym,żelaznym
      składzie zespołu rockowego.Można powiedzieć-tak trzymaj Mick!
    • es_el Re: Mick Jagger dokument 09.01.04, 00:25
      nie widzialem, ze w koncu dostal tytul, widzialem natomiast jak wymyslal
      oswiadczenie kate winslet, jak serio potraktowal dziewieciolatke pytajaca o
      britni
      a o ile uwielbiam angoli tak krolowa i jej tytulasy powiewaja mi dokladnie
      jak hellen miren nie przyjmuje orderu imperium bo imperium juz nie ma - to
      fajnie
      jak jagger bierze tytul bo polewal sobie z tego wiele lat a teraz zachcialo mu
      sie miec sir przed mickiem to tez jest fajowo, nie wiem ile ma kasy, to tez mi
      wisi, moze moglby kupic cala krolowa z jej kapeluszami i pieskami, tyle, ze za
      kase zarobiona a nie wydarta z podatkow
      a jakby to bylo z zespolem? the sir rolling stone czy jak?
      podpisuje sie pod andrzejem
      aha - na wyjebiaszczy fortepian tez sam zarobil, napewno nie kosztem
      kieszonkowego karolka i nowej sukienki kamili (z jeszcze wiekszym dekoltem,
      zeby dobrze bylo widac pomarszczony piegowaty dekolt)
      czekam na powtorke
      pozdrawiam
      s_l
      • Gość: koza do S_L IP: *.pwst.krakow.pl 09.01.04, 10:09
        a który fortepian masz na myśli?
        • jotesz Re: do S_L 09.01.04, 10:18
          nagrałem sobie film o micku zaraz za filmem o ozzym! Swietnie się ogląda oba,
          jeden po drugim... Obaj są skrajnie różni i obu lubię - r'n'r też jest
          biegunowo różny - i o to chodzi. A czy jest ser czy twaróg - to nie jest ważne -
          ważne jest czy się słucha tego co robi, czy nie!
          • es_el Re: do S_L 09.01.04, 11:49
            ozziego tez uwielbiam i ogladam, jak nie zapomne, na mtv
        • es_el Re: do S_L 09.01.04, 11:47
          czerwony, w ksztalcie slynnych ust (taka obudowa dmuchana, siedzi sie na stolku
          z bialym atlasowym obiciem, ktore wyglada jak zeby)
          odjazd
          • Gość: koza Re: do S_L IP: *.pwst.krakow.pl 09.01.04, 12:10
            hmm... mnie się wydawało, że to pianinko do lennego k. należało i u niego w
            domku stało...
            :-(
            • es_el Re: do S_L 09.01.04, 12:47
              no widzisz - pisalem, ze tylko liznalem
              akurat pianinko widzialem i pasowalo mi do jaggera (usta oczywiscie)
              lenny tez ok
              musze zobaczyc powtorke, w kazdym razie dzieki za sprostowanie :D
              pozdrawiam
              s_l
              • Gość: koza Re: do S_L IP: *.pwst.krakow.pl 09.01.04, 12:50
                na tym linku poniżej widac to pianinko... póki co dam sobie rękę uciąc, że to
                lennego... ale czekam na sprostowania...
                pzdr, k.
    • Gość: koza link IP: *.pwst.krakow.pl 09.01.04, 12:18
      dla wszystkich zainteresowanych:

      www.culturecourt.com/M/LR/BeingMick.htm
      • Gość: dezerter Re: link IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.04, 13:11
        właścicielem tego fortepianu zapakowanego w tandtną plastikową czerwoną obudowę
        jest niewątpliwie Lenny Kravitz. Piano stało w jego supertandetnym czerwonym
        domu na Florydzie. Sam Lenny nie jest ani trochę tandetny i podobało mi się jak
        przeżywał, że robi herbatę samemu Jaggerowi. Wycleff Jean też odniósł się do
        Micka z wielkim szacunkiem, choć on i jego świta pochodzą z zupełnie innej
        bajki.
        • es_el Re: link 09.01.04, 13:45
          dzieki za wyjasnienie :)
          tez juz doczytalem w linku od kozy, ktory pokrotce streszcza caly film
          tym niemniej oczekuje na powtorke, choc zapewne juz krazy w internecie

          tandeta stosowana z premedytacja staje sie sztuka i choc ta pcv-stylistyka jest
          mi odlegla to doskonale wpasowuje sie w szczegolne klimaty
          no i swietnie sie komponuje z tytulem sir przed nazwiskiem
          pozdrawiam,
          s_l
          • Gość: koza Re: link IP: *.pwst.krakow.pl 09.01.04, 13:52
            "tandeta stosowana z premedytacja staje sie sztuka i choc ta pcv-stylistyka jest
            mi odlegla to doskonale wpasowuje sie w szczegolne klimaty no i swietnie sie
            komponuje z tytulem sir przed nazwiskiem"

            no niby tak, ale to całe pcv, aliminium, plusz i inne to gadżety lenniego
            (który nie ma "sir" przed nazwiskiem), a mick to całkiem klasycznie urzadził
            swój domek...

            a tu lik dla ciekawskich:

            news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/3312639.stm
            • es_el Re: link 09.01.04, 14:01
              to, ze krawitza juz ustalilismy ;)
              tym niemniej w pewnym momencie jagger sie komponowal ;)
              a krawitz z zamyslem otaczajac sie kiczem tandetny nie jest, co slusznie
              zauwazyl dezerter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka