Dodaj do ulubionych

Nietelewizyjny wątek, głównie do panów

15.01.04, 12:23
na Forum Kobieta od jakiegoś czasu przewijają się watki dot. ... sorry...
sposobu oddawania moczu przez mężczyzn. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym
problemem, a okazuje się, że takowy jest...
Może ktoś się jeszcze dopisze, tu czy tam, bo mam teraz straszny mętlik...

Wybaczcie, że włożyłam ten temat tutaj.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10181940&v=2&s=0
Obserwuj wątek
    • Gość: Butch_Coolidge Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 12:26
      Nie ma za co przepraszać, bo temat jest godny roztrząsania na każdym forum,
      zwłaszszcza pasjonujące jest to, czy się kładzie deskę po siusianiu, czy nie!
      • lahliq Deska 15.01.04, 12:29
        W sumie od deskie sie tam zaczęło, ale juz nie o deske chodzi. Ja dostaje
        brzydkiej choroby jak mi się klapy ani tym bardziej deski nie opuszcza, ale
        faceci tak mają i cóż. :)
        Na razie o ... hmm... pozycji podczas oddawania moczu. U panów rzecz jasna. ;)
    • lezka_z_posen Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 12:27
      lahliq!dałaś czadu tym tematem;))pissing rządzi:))
      • lahliq Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 12:31
        Sorry, głupio mi jest i w ogóle, wyskoczyłam jak "Filip z konopii" (ostatnio
        był w tv). Ale widocznie mam za mało problemów. ;)
        Pozdrówka
        • lezka_z_posen Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 12:33
          spoko lahliq!!!temat jak każdy inny!mnie rozbawił,a ja się bardzo lubię
          śmiać;)))!!dzięki!
          • es_el Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 12:34
            to gdzie mam pisac o tym sikaniu?
            tu czy na kobietach?
            • Gość: KIRA Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.crowley.pl 15.01.04, 12:35
              Tu tu tu
              • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 12:36
                Gość portalu: KIRA napisał(a):

                > Tu tu tu


                tak tak - koniecznie tu!!!! ;-)
            • lahliq Es_el 15.01.04, 12:38
              I tu i tam, dyskusja rozwinie się bardziej wielowątkowo. A my sobie i tak
              pewnie na koniec wrócimy do Telewizji, coś o sikaniu tez gdzieś pewnie w jakims
              filmie było. ;)
              • Gość: Butch_Coolidge Sikanko !!! IP: *.piasta.pl 15.01.04, 12:41
                No pewnie, że było. Lajtmotiv "Pułkownika Kwiatkowskiego" to sikanko!
                • sonny_z_posen Re: SZCZANIE 15.01.04, 12:47
                  Sratytaty pierdolenie a konkretnie jeszcze nikt nie zaczął w temacie szczania o
                  ktory lahliq pyta, więc ja może: otóż robię 'to' w pozycji siedzącej, co jest
                  moim zdaniem bardzo higieniczne w przeciwieństwie do sikawki w pozycji stojącej
                  (i bez trzymanki jeszcze czasami), bo i decha oszczędzona zostaje i ściana i
                  nie wiadomo co jeszcze ;)) Of korz w warunkach innych niż domowe (np las,
                  ściana) oddaję mocza na stojąco.
                  siedzące szczanie jest jak najbardziej good idea podczas gdy promile już się ma
                  we krwi :))
                  no dobra, dla mnie to nie jest ani niemęskie ani jakieś inne, podobnie jak
                  higiena pod pachami i w intymnym miejscu body (wczoraj prawie pawia puściłem
                  jak w KLATCE pokzaywali tych kiboli z fujarami pozarastanymi jak broda Rumcajsa)
                  :)
                  • lahliq Re: SZCZANIE 15.01.04, 12:56
                    Promile - ok. :)
                    Ale normalnie to mozna trafic! ;) U mnie z tym problemu nie ma. ;)
                  • Gość: vincent vega SIKANIE MĘSKIE - JAK JA TO WIDZĘ... IP: 193.19.164.* 15.01.04, 17:46
                    Hm... Sikanie w wydaniu męskim... Temat wydaje się być nie tyle nawet
                    wstydliwy i intymny - in my opinion oczywiście - co bardzo obszerny
                    i wielowątkowy. Spoglądając na rzecz od strony bazy, fundamentu - choć
                    niektórzy z racji tematyki powiedzą od strony jądra - należałoby wyróżnić :
                    1) sikanie zwykłe - jest to sikanie powszednie, naturalne, wynikające
                    z charaterystycznej dla każdego egzemplarza ludzkiego przemiany materii
                    2) sikanie tzw. pod presją - to sikanie gwałtowne, nadchodzące znienacka,
                    pojawiające się w najmniej - kurwasz - odpowiedniej chwili, np. rzut
                    karny dla Polski w meczu z Anglią o wszystko, ostatnie minuty zajebistego
                    thrillera, którego nie można zatrzymać przyciskiem "pause", bo leci w TV,
                    oświadczyny i oczekiwanie na to czy z ust lubej padnie wreszcie
                    upragnione "tak", ewentualnie funfle czekający pod domem w rozbujanym
                    samochodziku...
                    3) sikanie tzw. z podróży - to sikanie przetrzymane, umordowane, wymęczone, to
                    wreszcie sikanie wymagające jak najszybszego wysikania, to sikanie
                    wcześniej nie wysikanie z rozmaitych względów - np. bo nie było gdzie, bo
                    już do domu lada moment dojeżdżamy, bo nie lubię sikać w publicznych
                    toaletach - to już u siebie sobie komfortowo siknę, itp.
                    4) sikanie wymuszone - to sikanie perspektywiczne, obsesyjne, na zapas, to
                    sikanie na siłę, to sikanie tuż przed spaniem - "żeby się dobrze wysikać
                    i nie musieć trzynaście razy w nocy wstawać"
                    5) sikanie nocne - to sikanie półprzytomne, lunatyczne, często po omacku.
                    Sikanie to zalicza się do tzw. sikań podwyższonego ryzyka ze względu na
                    oczywiste dla pory nocnej rozregulowanie przyrządów celowniczych. Sikanie
                    to jest sikaniem kłopotliwym i wymaga porannej kontroli podłogi oraz stanu
                    kafelek w toalecie.
                    6) sikanie imprezowe - to sikanie obarczone największym ryzykiem. Jest to
                    sikanie wesołe, zamaszyste, beztroskie i pozbawione jakiejkolwiek chłodnej
                    kalkulacji. Jest to sikanie solidne, wysokociśnieniowe i sprawiające
                    wielką radość sikającemu. Skutki tego rodzaju sikania są w większości
                    przypadków fatalne dla gospodarza domu lub osoby odpowiedzialnej za
                    zabezpieczenie higieniczne toalety, w której do sikania imprezowego
                    dochodzi. W przypadku wielokrotnego sikania imprezowego osobie takiej
                    składamy zaocznie wyrazy głębokiego współczucia.
                    7) sikanie komunikacyjne - to sikanie samobójcze, sikanie na wskroś
                    ryzykanckie i bohaterskie. Szczególnie trudne - od strony technicznej -
                    wydają się manewry przy sikaniu w wagonie kolejowym. Zniszczeniu ulega tu
                    zazwyczaj spora część garderoby sikającego. Uszczerbek ponoszą buty,
                    spodnie, poły płaszczy i marynarek. Sikanie to zwane jest też w literaturze
                    tematu sikaniem traumatycznym
                    8) sikanie sytuacyjne - jest w pewnym sensie połączeniem sikania pod presją
                    z sikaniem komunikacyjnym. Występuje tu zarówno element gwałtownego
                    nacisku, jak i odwagi, którą trzeba z siebie wykrzesać, by sikanie owo
                    uskutecznić. Sikania sytacyjne zdarzają się np. podczas pobytów w obcych
                    miastach - np. " Fuck, gdzie tu jest jakiś kibel" lub przy drogowych
                    szlakach komunikacyjnych, np. " Kurwa, stary zatrzymaj się na sekundę tam
                    przy tym drzewie, bo poważnie się w majty zleję". Cechą
                    charakterystyczną sikania sytuacyjnego jest to,iż sika się byle gdzie
                    i byle jak.

                    Od strony technicznej ważne jest czy my - mężczyźni - sikamy na tzw. stojaka
                    czy też zasiadamy na urządzeniu jak czyni to płeć piękna zazwyczaj. Podmiotem
                    analizy i badań jest w tym konkretnym przypadku Vincent Vega, mężczyzna,
                    biały, zdrowy, wykształcenie wyższe, obywatelstwo polskie - czyli ja sam po
                    prostu. Technicznie - wracając do meritum - wygląda to tak, że jeśli mi się
                    nie śpieszy albo nic ciekawego w kibelku się nie dzieje, co mogłoby przyciągnąć
                    moją uwagę i zatrzymać mnie tam na dłużej, to załatwiam temacik absolutnie na
                    stojąco. Zdarza się jednak tak, że dzień leniwie biegnie albo chwila wolna od
                    trosk i człowiek nie czuje topora czasu nad nim wiszącego. Wtedy to co innego.
                    Wtedy zdarza się do sikania zasiąść wygodnie. Wiażę się to z tym, iż
                    w przybytku moim miło jest i przytulnie (płytki zieleń butelkowa, hiszpańskie,
                    do tego dekor wyjebiście dobrany) oraz iż przewidziałem tam miejsce na
                    literaturę. No po prostu na stałe tam sobie zawsze kilka pozycji, które
                    aktualnie uwagę moja skupiają leży i czeka na wiadomy moment. Więc dla
                    przykładu aktualnie w czytelni mojej leżą sobie : "Kryminologia" pana prof.
                    Brunona Hołysta, "UFO - 50 tajemniczych lat" Gildasa Bourdaisa i katalogi TUI
                    z minionego roku ( bo mnie zawsze o tej porze nachodzi, a najnowszych jeszcze
                    nie ma). Więc jak sikanie nie pod presją się przytrafia to pozycja damska
                    i cyk ze dwa rozdzialiki lecimy. Z jednej lekturki albo na zmianę. Dziś na
                    przykład z "Kryminologii" zrobiłem sobie podrozdzialik pt." Kształtowanie
                    przez środki masowej informacji postaw antyprzestępczych
                    i antywiktymizacyjnych", a potem - jebut - wszystkie propozycje all inclusive
                    na Majorkę z katalogu oblukałem, żeby się od krajobrazu zimowo-szarego
                    chociaż w tym kiblu na chwilę wyzwolić. W ostatnich miesiącach przydarzyło mi
                    się niesamowicie dramatyczne sikanie z punktu 2), a więc sikanie pod presją.
                    Jesień tego roku. Gramy z Węgrami na wyjeździe. Mecz trzeba absolutnie wygrać,
                    żeby marzyć jeszcze o awansie do finałów Mistrzostw Europy. Nie gramy
                    najlepiej. Na mojej tablicy rozdzielczej zapala się znienacka lampka. Aha,
                    siku... Oczywiście teraz, krew by zalała... Ale moment gry nieciekawy, może
                    sie uda ? Podejmuję szybką, męską decyzję i popierdzielam wiadomo gdzie. Drzwi
                    zostawiam uchylone, żeby głos Basałaja słyszeć... Zaczynam czynność ( w tym
                    wypadku z wiadomych przyczyn oczywiście na stojąco) i w tej sekundzie słyszę
                    jak Basałaj taki komunikat wysyła : " Rasiak do Niedzielana, genialne podanie,
                    Niedzieeelaaaan, idzie sam, strzelaj, strzeeelaaaaj !!! ... jeeeesst, gooool,
                    proszę państwa. I co - kurwa - myślicie, jak ja się w takim momencie - do
                    nagłej krwi poczułem - no jak, hę ? Tam Niedzielan bramę przeciwnikowi na
                    obcym boisku strzela po akcji wzorowej, perfekcyjnie z Rasiakiem drągalem
                    rozegranej, a ja stoję w kiblu własnym i już wiem, że przez to pieprzone
                    sikanie najważniejszego nie widziałem. To nie wszystko. Trzeba - ja Cię
                    pierdzielę - jeszcze na ripleje zdążyć... Więc sprint, ale ostrożnie, żeby se
                    zamkiem od dżinów klejnotów nie zmasakrować, gonitwa do saloonu i wreszcie
                    widzę w sloł mołszyn jak Rasiak do Niedzielana i jeden - zero. Ale to już nie
                    jest to... A ile nerwów zjedzonych... Ech...

                    No, to chyba tyle na razie w tej sprawie by ode mnie było. Ja ten zajebiście
                    ważny problem widzę właśnie tak. A Wy ? Sikanie z którego z punktów
                    wymienionych powyżej zdarza Wam się najczęściej ?

                    P.S. Temat "sikanie męskie" został wywołany przez jedną z forumowiczek, przy
                    ogólnej akceptacji pozostałych uczestników naszej zabawy. Myślę więc,
                    że dobre obyczaje nie zostały naruszone. Pozdrawiam jak zwykle ciepło. Vince

                • Gość: Butch_Coolidge Re: Sikanko !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 13:24
                  A i w "Desperado" było o sikaniu w publicznym miejscu.
              • tropicielka .... 15.01.04, 12:43
                Tutaj, ponieważ tutaj wypowiedzą się nasi panowie, a wiadomo najlepiej mieć
                wiadomości z pierwszej reki , i nikt cię nie oskarży, że prawdziwego faceta nie
                widziałaś;-) A tak ogólnie to wg mnie facet powinien sikac na stojąco !W końcu
                psy tez inaczej sikają ( np suczki i męskie osobniki) . Czyli coś w tym jest
                • lahliq Re: .... 15.01.04, 12:51
                  Ja też chcę tutaj, ale jeśli są panowie, którzy sikają na stojąco i tacy
                  wypowiedzą się na Forum Kobieta, to wierz mi Tropicielko, może tam byc niezła
                  jazda i wojna. Jeśli ktoś jeszcze nie poznał indywiduum o nicku Pajdeczka to ma
                  okazję nieźle się zabawić.
                  • tropicielka Re: .... 15.01.04, 12:57
                    No wiem o czym mówisz :-) juz próbowałam cos z tym zrobić , ale nerwy sobie
                    tylko ....ech!
                    pozdr
                    • lahliq P... 15.01.04, 13:11
                      Mówimy o słynnej pani na P.? ;)
                      Obserwuję ja jakieś 2-3 lata, przedtem inny nick miała. Powiem jedno: jej rady
                      nikt nie dał, ale to nie żaden wstyd. To raczej jej żal. Głupie to to nie jest,
                      ale jakieś takie bardzo nieszczęśliwe.
                      • tropicielka Re: P... 15.01.04, 13:22
                        Nie to, że nikt jej rady nie dał... ona po prostu odwraca kota ogonem , jak
                        łapiesz przewagę i urywa wątek...zresztą teraz własnie idę polemizować ,
                        narazie
                        acha sorry , że ja nie o sikaniu hi hi
                        • lahliq Re: P... 15.01.04, 13:29
                          Poobserwuję. :)
                          Babsztyl kiedyś mnie zapytał (założyłam tam wątek, nieszkodliwy, ot taki o
                          wchodzeniu do biura faceta bez górnej części odzieży bo straszny upał był...
                          duzo by gadać), czy ja innych problemów nie mam, np. matki chorej na raka...
                          Niezłe, nie? To mi wystarczyło.
                          • es_el Re: P... 15.01.04, 13:35
                            myslicie, ze to kobieta?
                            • tropicielka Re: P... 15.01.04, 13:44
                              Wejdź sobie na forum kobieta na wątek o seksowności i wspomóż :-)
                              • Gość: fux Re: P... IP: *.tkb.net.pl 15.01.04, 21:25
                                a mogę was wspomóc z ta pajdeczką?
                              • ethiop Re: P... 15.01.04, 21:48
                                nie mogłem znaleźć tej dyskusji z Pajdeczką, a szkoda bo juz baby nie lubię.
                                pzdr
                            • lahliq Re: P... 15.01.04, 13:52
                              Jeśli nawet to pewnie trudno to stwierdzić gołym okiem. ;)
                          • tropicielka Re: P... 15.01.04, 13:46
                            Wogóle jest niewierna swoim poglądom, pewnie jakias sfrustrowana kobita
                            A my tu tak obgadujemy hi hi
                            • lahliq Re: P... 15.01.04, 13:54
                              Będzie musiała się przenieść i na to Forum, bo pewnie ktoś doniesie. ;) I wtedy
                              by była jazda. Bo na Forum Kobieta, to trzeba przyznać, chyba prawdziwi faceci
                              nie zaglądają. Choć ona wyjątkowo napastliwa jest głównie do kobiet. Facetom
                              lubi się przymilać, chyba, że ktoś ja "zjedzie".
                • marcela11 Re: .... 15.01.04, 12:52
                  A ja mam propozycje, może kobiety zaczną na stojąco (hihi)
                  magic-cone.com/mc5.swf
                  • Gość: KIRA Re: .... IP: *.crowley.pl 15.01.04, 12:57
                    haha swietny żart, to przeciez masakra, a najlepiej jest na stojaco w jadacym
                    pociagu i wtegdy na całe gardło możesz sobie pospiewać Kombinuj dziewczyno....
              • es_el Re: Es_el 15.01.04, 13:18
                w porzadku
                dokonam przedruku rowniez na grzede

                sikanie w rodzinie
                jezeli chodzi o sikanie w rodzinie model standart 2+2 (rodzice+corka+syn) to na
                poczatku wszystko skupia sie na facecie, bo mlody jeszcze jest dzidzia i
                podobno nawet kupke robi pachnaca (ti-ti-ti)
                wiec facet szanse od poczatku ma mniejsze
                deska to male piwo - stanowi permanentna sytuacje z lekka konfliktowa, z rzadka
                bywajac zarzewiem grubszej afery, ale wtedy zazwyczaj pies jest gdzie indziej
                pogrzebany i znacznie wczesniej
                panie to sobie nie dosc, ze komfortowo przysiasc moga i strumyczek zmierza do
                celu nieprzerwanie, to jeszcze wonnosc damskiej uryny jest znacznie
                subtelniejsza
                a taki facet co? nie dosc, ze na stojaka musi, to jeszcze celnie
                zebyscie wiedzialy jak to ciezko, puszke piwa czlowiek wypije to sie z tego od
                razu trzy litry robia, na pecherz gniecie jak cholera, to sie natychmiast udac
                trzeba
                stajesz nad ta odchlania, co najmniej metr do pokonania, stoisz, celujesz,
                koncentrujesz sie, parcie jak prasa hydrauliczna i nic! miesnie nie wytrzymuja
                napiecia, to sie czlowiek troche gibac na boki zaczyna, troche sie podeprze, a
                to o sciane, a to o umywalke i zaczyna sie dekoncentrowac, mysli bladza wokol
                ostatniej transmisji z baku, jak naszym siatkareczkom niemry dolozyly, potem
                mysl ucieka na tereny bardziej zawodowe, ostatnia riposta w kierunku szefa
                zarzadu byla wyjatkowo udana, dam glowe, ze ta nowa niunia od ksera bankowo ja
                slyszala... i nagle leci, po sedesie, po rezerwuarze, po kafelkach, ledwo zdazy
                czlowiek sytuacje opanowac, uff...na umywalke tylko kilka kropel, nie jest
                zle...
                tylko jedzie dranstwo jak kwas siarkowy, co ja na to poradze
                a potem szmatka domestos sie przejedzie z wierzchu jak sie nie zapomni, no,
                moze byc i wreszcie mozna wyjsc - prosto do lodowki po kolejna puszke, po
                takich stresach sie nalezy przeciez
                i czeka czlowiek tylko az syn dorosnie, na wsparcie liczac, bo te dwie kwoki
                zyc nie daja, noskami kreca, ze im smierdzi
                juz my im we dwoch pokazemy, kibel bedzie nasz
                a w ogole jak to jest?
                sedesik, bidecik, umywala jak u karingtona, wanieneczka, brodziczek, tualetka a
                ja sie pytam, czy jeden nieduzy pisuar na rozsadnej wysokosci to tak wiele dla
                zywiciela badz co badz rodziny?!!!
                mimo wszystko pozdrawiam,
                wasz
                dyskryminowany s_l
    • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:37
      A w temacie toaletowym jeszcze zadam pytanko: kto z Was pochłania brukowe
      lektury podczas wizytacji kibelka na czas dłuższy niż oddanie moczu?? Ja nie
      wyobrażam sobie 'posiedzenia' bez jakiegoś 'na zywo' czy 'gali' itp gazetek.
      Zresztą chyba wszyscy moi znajomi, z którymi jakoś tak nie wiem dlaczego ten
      temat zachaczałem, przyznawali się do 'przeglądu prasy' podczas kupczenia :))
      My z moim Hani nazywamy te 'wypady' "planem Warszawy", bo kiedyś z nudów jak
      już nie miałem co czytać to zacząłem 'studiować' mapę sotlycy w kiblu i tak już
      zostało :)) Fajnie brzmi, no bo przecież o wiele ładniej brzmi: 'Idę na plan
      Warszawy', niż 'Idę się wysrać/wykasztanić' :)))
      • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:40
        stolec - stolyca... :) tak jakoś mi się teraz skojarzyło, vide: planu
        Warszawy :)
        • moniq_c Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:47
          sonny_z_posen napisał:

          > stolec - stolyca... :) tak jakoś mi się teraz skojarzyło, vide: planu
          > Warszawy :)

          był nawet kiedyś taki dowcip: narysowany stolei jako rodzaj męski - i obok to
          samo tylko z kokardką na czubku - jako rodzaj żeński, czyli stolica ;-)))))
          >
        • lezka_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:50
          sonny_z_posen napisał:

          > stolec - stolyca... :) tak jakoś mi się teraz skojarzyło, vide: planu
          > Warszawy :)

          Sonny nie przesadzaj ze skojarzeniami,OK???;)))
          pzdr ze stolYcy:)

          • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:54
            A na trasie kolejowej Poznań-Frankfurt jest taka miejscowość co nazywa się
            SZCZANIC :)) Szczałem w Szczańcu - też fajnie brzmi :)
            Matka, poczytasz se jak.. no wiesz :)
            • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:58
              ooops - SZCZANIEC - literówka się wkradła :) z 'E' jest poprawnie.
              co do es_el info o jego biblioteczce, to u mnie jest tak (stan na dzisiaj
              rano): jakiś stary numer PRZEKROJU, dodatek CJG z NAM NIE JEST WSZYSTKO JEDNO,
              Newsweek sprzed dwóch tygodni i podstawa, czyli program TV (zresztą ten jest
              wszędzie prawie :))
            • lezka_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:02
              sonny_z_posen napisał:

              > A na trasie kolejowej Poznań-Frankfurt jest taka miejscowość co nazywa się
              > SZCZANIC :)) Szczałem w Szczańcu - też fajnie brzmi :)
              > Matka, poczytasz se jak.. no wiesz :)

              ...wszystko kumam,Dżuma;))
            • Gość: batuszka Re: CZYTANIE IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 15.01.04, 21:45
              > A na trasie kolejowej Poznań-Frankfurt jest taka miejscowość co nazywa się
              > SZCZANIC :)) Szczałem w Szczańcu - też fajnie brzmi :)
              > Matka, poczytasz se jak.. no wiesz :)

              byłam, widziałam;) sami mieszkańcy się z tej nazwy nabijają;)
              pozdrowienia dla Szczańca i jego miszkańców (fajni ludzie)
              w ogóle nazwy miejscowości nadają sie na nowy wątek, tylko w jakim dziale??
        • es_el Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:54
          nasza lazienka wyglada bardzo cywilizowanie
          jest specjalna polka na lekture kibelkowa
          aktualnie lezy tam niezawodna w ciezszych przypadkach prasa kobieca, gazeta
          wyborcza, pilch, john updike, tomik poezji szwagra, pan samochodzik ze trzy
          tomy, oraz komiksy z kaczorem donaldem, thorgal i przygody kapitana majtasa
          pozdrawiam
      • tropicielka Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:48
        Mój ojciec tak własnie czytuję w kibelku... z tym , że oprócz ojca mam jeszcze
        kota, który jak sie zostawi gazetę w toalecie to zaraz ją obsika - w kuckach (
        nie na stojąco )
      • Gość: KIRA Re: CZYTANIE IP: *.crowley.pl 15.01.04, 13:54
        Ja
      • lahliq Re: CZYTANIE 15.01.04, 13:59
        Boshhh jak intymnie się zaczęło... ;)
        U mnie ten temat tabu określany jest "pójściem na kawę" od filmu z Austinem
        Powersem, gdzie napił się kiedyś czegos w kolorze kawy z dzbanka, pochwalił
        orzechowy smak a wszyscy dokładnie wiedzieli, ze robią gruntowne badania
        jakiegos przestępcy w tym równiez jego, hmm... stolca (wybaczcie wrażliwsi i
        spożywający drugie śniadania).
        A czytanko byc musi, najróżniejsze, od szmatławców po Jamesa Joyca, ale być
        musi. ;)
        • moniq_c Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:04
          oooops widzę że ja jakiś odmieniec chyba jestem bo ni cholery prasówki w
          kibelku nie urządzam...
          mówicie że fajnie jest???
          • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:09
            Rewela!! Szczególnie ostatnie strony w Gali czyli Galaktyka, foty z bankietów
            na których bawi się ta cała śmietana polskiego szoł biznesu. Możesz sobie wtedy
            popatrzeć na Ibisza, który trzyma drinasa w łapie, albo Milowicza z kielonem
            Finladii w owłosionej dłoni i bez żadnych 'ą' 'ę' pierdolnąc do nich
            tekstem: 'sram na ciebie bucu' :))) no bo co innego robisz??
            z książkami to jakoś mi nie pasi plan Warszawy, bo czytuję rzeczy, którym nie
            przystoi otoczenie toaletowe (Karamazowy, Biesy i inne takie tam). Lajtowe
            gazetki komponują się najlepiej, polecam!
            Poza tym Urbanowe NIE też jest ok, bo czasem można się posrać ze smiechu
            czytając niektóre ich teksty :)
          • lahliq Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:33
            Spróbuj a gwarantuję, że się uzależnisz. ;) Tylko to trzeba w domku a nie np. w
            toalecie Multikina. ;)
            • sonny_z_posen Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:35
              aha i czasami fajeczka podczas tego wszystkiego jest też jak najbardziej na
              miejscu :)) Podobno z fajką 'lepiej idzie' - cuś w tym jest :)
              Na koniec kilka strzałów Brise Citron i jest miodzio :)
              • moniq_c Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:40
                ok ok namówiliście mnie ;-))
                na najbliższe posiedzenie zabieram ze sobą lekturę ...
                CKM może być???? bo lubię się pośmiać z ich tekstów nieraz ;-)
                • lahliq Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:42
                  Nawet "INACZEJ" może byc. ;)
                  • Gość: pn Re: CZYTANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 11:51
                    "inaczej" juz nje ma;-D i to od dawna;-(((((
                    • lahliq Re: CZYTANIE 16.01.04, 12:02
                      Wiedziałam, że z tytułem moge juz nie trafić. Ale nie są to klimaty moich
                      zainteresowań, mimo, że jako kobieta powinnam mieć chęć popatrzeć się na męskie
                      ciała. Wolę ubranych heteryków. I to obok a nie w gazecie. ;)
                      • moniq_c Re: CZYTANIE 16.01.04, 12:06
                        lahliq napisała:

                        > Wiedziałam, że z tytułem moge juz nie trafić. Ale nie są to klimaty moich
                        > zainteresowań, mimo, że jako kobieta powinnam mieć chęć popatrzeć się na
                        męskie
                        >
                        > ciała. Wolę ubranych heteryków. I to obok a nie w gazecie. ;)

                        Brawa dla tej pani!!!!!!! popieram jak najbardziej i podpisuję się pod dwoma
                        ostatnimi zdaniami jej wypowiedzi ;-)))
                        • lahliq Re: CZYTANIE 16.01.04, 12:08
                          moniq_c napisała:

                          > lahliq napisała:
                          >
                          Wolę ubranych heteryków. I to obok a nie w gazecie. ;)
                          >
                          > Brawa dla tej pani!!!!!!! popieram jak najbardziej i podpisuję się pod dwoma
                          > ostatnimi zdaniami jej wypowiedzi ;-)))

                          Nawet jeśli to obok będzie w toalecie. ;)
                          • moniq_c Re: CZYTANIE 16.01.04, 12:52
                            lahliq napisała:

                            > Nawet jeśli to obok będzie w toalecie. ;)
                            >
                            lahliq!!! Ty mnie na złą drogę sprowadzasz ;-))))))
              • moniq_c Re: CZYTANIE 15.01.04, 14:44
                oooooo nie - na fajczenie nikt mnie nigdy w życiu nie namówi!!!!!
                • lezka_z_posen moniq_c 15.01.04, 14:51
                  nie przejmuj się miniq_c!ja z brukowcami jestem w zasadzie na bieżaco,ostatnio
                  nawet "Fakt"mnie wciągnął i śledzę Ada&Miazga history;)),ale nigdy nie czytam w
                  kiblu!wiec jesteśmy huz dwie:))
                  • moniq_c Re: łezka 15.01.04, 14:56
                    lezka_z_posen napisała:

                    > ale nigdy nie czytam w kiblu!wiec jesteśmy huz dwie:))

                    uuffff bo już myślałam że coś ze mną nie tak... mama w dzieciństwie nie
                    nauczyła i dlatego taka nieświadoma w tym kiblu zawsze siedziałam..
                    bo mój kumpel z którym mieszkam to i owszem, zawsze jakąś lekturę ze sobą
                    targa - nawet billingi z tepsy ;-)))
                    • sonny_z_posen Re: łezka 15.01.04, 14:58
                      billingi od czasu afery Rywina są bardzo trendy :)
                      Matka, jak możesz nie czytać in toilett????
                      • lezka_z_posen Re: sonny 15.01.04, 15:04
                        sonny_z_posen napisał:

                        > billingi od czasu afery Rywina są bardzo trendy :)
                        > Matka, jak możesz nie czytać in toilett????

                        billingi po przeanalizowaniu zjadam-żeby Mąż nie znalazł;)))
                        a moja wizyta w WC przebiega zawsze szybko i bez komplikacji-zdążyłabym looknąć
                        na jedno foto góra i jużhappy end:)))
      • Gość: trooper Rozterki... /czytelnicze/ IP: *.revers.nsm.pl 15.01.04, 14:29
        U mnie pod ręką leżą zawsze "życia na gorąco". To dobra lektura.

        Ale to jest nic - doszedłem do takiej paranoi, że czasem ściska mnie
        niemiłosiernie, a ja stoję i szukam wzrokiem na półkach jakiejś książki i nie
        mogę się zdecydować (eee, to niee, tamto też nieeee...). Ale jak dotąd
        wytrzymuję dzielnie i "donaszam" :DDD

        Z najlepszych dzieł, które zabierałem ze sobą, można wymienić "Jane's Fighting
        Ships" - taki album kilkusetstronicowy formatu A3 o okrętach, a także 3-tomową
        encyklopedię techniki wojskowej :)))
        • Gość: micho Re: Rozterki... /czytelnicze/ IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.01.04, 15:18
          qrczę, ja też to mam! wybrzydzanie w doborze lektur do ostatniej chwili, a
          potem biegiem jak w pajtonowskich zawodach dla nie trzymających moczu.
          I jeszcze to: siadam wygodnie, rozkładam lekturę i oczyma wyobraźni widzę
          Travoltę czytającego Pulp Fiction.
          A czy odwiedzając kolejowy kibel w czasie jazdy też macie lek, że jak będzie
          katastrofa to was znajdą bez gaci albo i z gołą d...?
          • es_el Re: Rozterki... /czytelnicze/ 15.01.04, 15:27
            z koleja to chyba nie mam, ale rozpaczliwe poszukiwania lektury jak
            najbardziej :)
            poniewaz unikam jezyka dosadnego w domu pieleszach, zdarzylo mi sie wprowadzic
            konsternacje w domu, kiedy w potrzebie wrocilem z roboty, pedem po schodach do
            lazienki, w lazience rozgladam sie, ksiazki nie ma, a ja juz ledwo zipie, po
            kilkuminutowych poszukiwaniach wydarlem sie zaciskajac kolanka, gdzie, do chuja
            pana, jest harry potter i czara ognia!!!!! na to niesmialy glosik z dolu: nie
            ma tu zadnego pana, tylko ja jestem... - okazalo sie ze wpadla tesciowa na
            herbatke
            • moniq_c Re: Rozterki... /czytelnicze/ 15.01.04, 15:36
              es_el napisał:

              > okazalo sie ze wpadla tesciowa na
              > herbatke


              ;-))))))))))
              i nie dość że Ci herbatę w domu wypija to jeszcze podpieprzyła Ci harrego
              pottera????????????
              • lahliq Re: Rozterki... /czytelnicze/ 15.01.04, 15:39
                moniq_c napisała:

                > es_el napisał:
                >
                > > okazalo sie ze wpadla tesciowa na
                > > herbatke
                >
                >
                > ;-))))))))))
                > i nie dość że Ci herbatę w domu wypija to jeszcze podpieprzyła Ci harrego
                > pottera????????????


                :o)))))))))))))))))))))
        • Gość: pn Re: Rozterki... /czytelnicze/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 11:55
          ...matko..robje dokladnie identycznje, przewaznje lykam jaka kolorowanke typu wprost lub njuslik (tyle ze starsze modele) wjec czytam nudy ktore odrzucilem w pjerwszym czytanju;-D
        • Gość: pn Re: Rozterki... /czytelnicze/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:02
          po pjewrsze pszyslowje: nic nam nje sprawja tyle pszyjemnosci jak czynnosci wizjlogiczne, po drugie niech siem kobjety cieszom ze: sikamy podosimy i nje opuszczamy; a nje sikamy nje podonsimy i zostawjamy klape na dole lub co gorsza przykrywke kibelka rowniez. To dopieroz bylaby MASAKRA hehe marudzilyby??;-D
    • Gość: trooper Chwila szczerości IP: *.revers.nsm.pl 15.01.04, 14:19
      Ja tam jestem kawał chłopa, ale z kultury i zamiłowania do /względnej/
      czystości u siebie w domu i w paru zaprzyjaźnionych domach robię to na
      siedząco, bo nie znoszę widoku "rosy" pojawiającej się na muszli i kafelkach
      podczas "oddawania na stojąco". Gdzie indziej na stojąco, choćby dla wygody i z
      obrzydzenia (niestety brakuje u nas jednorazowych przykrywek na deskę), ale w
      kilku domach, jak już powiedziałem, sikam na siedząco - i już. Robienie syfu
      dookoła nie jest wyrazem męskości IMHO.

      -----------------------------------------------------
      W toalecie, dwóch facetów, przy pisuarach:
      - Pryskasz pan...
      - Nie, zostaję w kraju
    • lahliq OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 14:30
      No to jak juz tak odchodzimy od forum tv, to coś jeszcze na dokładkę. Jak
      połączyć bycie seksowną z kulturalną.
      Watek z pozdrowieniami dedykuję Tropicielce, dzieki której usmiałam się dziś
      bardzo.
      Najbardziej mnie bawi, że jak wciąż pisaliśmy o Barze czy Kawalerze, to psy na
      nas wieszano. a tuz obok są takie cyrki, że...
      No tylko spójrzcie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=10181987&v=2&s=0
      Tropicielka - pozdrówka.
      • tropicielka Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 14:50
        Wiesz co na serio mnie rozwścieczyła - sama wiesz czemu .Normalnie aż zawaliłam
        wszystko dzisiaj w pracy :-) . nie moge uwierzyc w taka głupotę!Zreszta jak
        miała s z nią do czynienia to sama wiesz ...
        • lahliq Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 15:04
          Jak pisałam - ze dwza trzy lata ją czytam. Kiedys była pamela_anderson (czy
          andreson) i wtedy było nawet smiesznie bo potrafiła nieźle sobie pokpić. Ale
          potem w babę wstąpił jad i chamstwo. Co napiszesz to się doczepi i zrówna z
          ziemią. I sama wulgarna jest jak cholera, ale jak jej odpowiesz tym samym
          językiem to nijak nie trafia.
          Od czasu jaki myleciała z ta matka chorą na raka to nie mam watpliwości co do
          jej kretynizmu.
      • Gość: KIRA Re: OT - Seksowność i kultura IP: *.crowley.pl 15.01.04, 14:56
        Pajdeczka jest w kosmos!, czytałam i tak się wruszyłam nad jej losem że łoj!;)
        • lahliq Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 15:06
          Znałaś ją z innych wyskoków? A jak robotę stracic miała to tak płakała i
          błagała o wspólczucie... Ale wyskocz na tamtym forum ze swoim problemem, to się
          dowiesz, że dobrze Ci tak. ;)
          • Gość: KIRA Re: OT - Seksowność i kultura IP: *.crowley.pl 15.01.04, 15:14
            srednio średnio czytywałam jej bardzo inteligentne wypowiedzi.
            Nie trzeba sie przejmować niektórzy tak maja że jak nie dowlą to dzień nie
            zaliczony a to tylko znaczy że sa słabiutcy jak nie wiem co!!!
            • lahliq Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 15:16
              I wszystko to prawda. Dlatego najlepiej olewać ją i już. :)
            • es_el Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 15:17
              dziewczyny, nie wierze!!!! kwiat inteligencji z forum telewizja daje sie
              podpierdalac przez jakas pajdeczke?!!! i nerw jeszcze macie z tego powodu?
              przeciez to facet ewidentnie!!!! teraz wy go podpierdolcie i za przeproszeniem
              lejcie na niego na siedzaco!!!
              • lahliq Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 15:23
                Ele ma na to cóś lejemy na siedząco, stojąco, z dołu, góry i boku. :) ja się
                tam dziś tylko wpisałam ale od lat nie dyskutowałam tam. Ot, wyniknęło to jakoś
                dziś na tym nietelewizyjnym temacie. :) W ramach "podtrimania razgawora". ;)
                Nikt się nie denerwuje. :) Moze tropcielka ciutkę, ale zapewmne juz jej
                przeszło.
              • kira_koslin Re: OT - Seksowność i kultura 15.01.04, 18:18
                eee tam my sobie tylko tak gadamy jak kobietki ot wsio

                Pozdrowienia KIRA
    • Gość: Gigabyte Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: 195.245.217.* 15.01.04, 14:52
      To chyba najlepszy wątek jaki w życiu widziałem!!!
      Wypowiem się szybko a potem cos opowiem (też szybko)...
      Sikanie tylko na stojąco!
      Prasa nieodzownie! Bardzo dobry jest też Alfabet Urbana, bo mozna go katować
      miesiącami...
      A kiedyś byłem ze znajomkami na wyjeżdzie sylwestrowym i była z nami taka
      właśnie wielka "higienistka". Pech chciał, że jej codzienna toaleta zajmowała
      tak ze 3 godz. a łazienka w całym domu była tylko jedna... Chłopcy walili więc
      bez żenady do zlewu (który na szczęscie był w pokoju). I potem mieliśmy kupę
      śmiechu jak "chodząca higiena" myła se tam rączki i żabki...
    • Gość: dezerter Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.04, 15:09
      możliwośc szczania na stojąco to jedna z niewielu przewag męskości nad
      kobiecością. Można sobie na przykład wyszczać swoje imię na śniegu, albo
      dogasić ognisko, albo odlać się do umywalki. Pod tym względem jesteśmy lepsi.
      • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 15.01.04, 15:16
        Gość portalu: dezerter napisał(a):

        > jedna z niewielu przewag męskości nad kobiecością.


        wooooow cóż za śmiałe stwierdzenie....
        zdziwiłam się że coś takiego padło spod męskich palców ;-)))
        • Gość: vincent vega SIKANIE MĘSKIE - CZYLI JAK JA TO WIDZĘ... IP: 193.19.164.* 15.01.04, 18:27
          Hm... Sikanie w wydaniu męskim... Temat wydaje się być nie tyle nawet
          wstydliwy i intymny - in my opinion oczywiście - co bardzo obszerny
          i wielowątkowy. Spoglądając na rzecz od strony bazy, fundamentu - choć
          niektórzy z racji tematyki powiedzą od strony jądra - należałoby wyróżnić :
          1) sikanie zwykłe - jest to sikanie powszednie, naturalne, wynikające
          z charaterystycznej dla każdego egzemplarza ludzkiego przemiany materii
          2) sikanie tzw. pod presją - to sikanie gwałtowne, nadchodzące znienacka,
          pojawiające się w najmniej - kurwasz - odpowiedniej chwili, np. rzut
          karny dla Polski w meczu z Anglią o wszystko, ostatnie minuty zajebistego
          thrillera, którego nie można zatrzymać przyciskiem "pause", bo leci w TV,
          oświadczyny i oczekiwanie na to czy z ust lubej padnie wreszcie
          upragnione "tak", ewentualnie funfle czekający pod domem w rozbujanym
          samochodziku...
          3) sikanie tzw. z podróży - to sikanie przetrzymane, umordowane, wymęczone, to
          wreszcie sikanie wymagające jak najszybszego wysikania, to sikanie
          wcześniej nie wysikanie z rozmaitych względów - np. bo nie było gdzie, bo
          już do domu lada moment dojeżdżamy, bo nie lubię sikać w publicznych
          toaletach - to już u siebie sobie komfortowo siknę, itp.
          4) sikanie wymuszone - to sikanie perspektywiczne, obsesyjne, na zapas, to
          sikanie na siłę, to sikanie tuż przed spaniem - "żeby się dobrze wysikać
          i nie musieć trzynaście razy w nocy wstawać"
          5) sikanie nocne - to sikanie półprzytomne, lunatyczne, często po omacku.
          Sikanie to zalicza się do tzw. sikań podwyższonego ryzyka ze względu na
          oczywiste dla pory nocnej rozregulowanie przyrządów celowniczych. Sikanie
          to jest sikaniem kłopotliwym i wymaga porannej kontroli podłogi oraz stanu
          kafelek w toalecie.
          6) sikanie imprezowe - to sikanie obarczone największym ryzykiem. Jest to
          sikanie wesołe, zamaszyste, beztroskie i pozbawione jakiejkolwiek chłodnej
          kalkulacji. Jest to sikanie solidne, wysokociśnieniowe i sprawiające
          wielką radość sikającemu. Skutki tego rodzaju sikania są w większości
          przypadków fatalne dla gospodarza domu lub osoby odpowiedzialnej za
          zabezpieczenie higieniczne toalety, w której do sikania imprezowego
          dochodzi. W przypadku wielokrotnego sikania imprezowego osobie takiej
          składamy zaocznie wyrazy głębokiego współczucia.
          7) sikanie komunikacyjne - to sikanie samobójcze, sikanie na wskroś
          ryzykanckie i bohaterskie. Szczególnie trudne - od strony technicznej -
          wydają się manewry przy sikaniu w wagonie kolejowym. Zniszczeniu ulega tu
          zazwyczaj spora część garderoby sikającego. Uszczerbek ponoszą buty,
          spodnie, poły płaszczy i marynarek. Sikanie to zwane jest też w literaturze
          tematu sikaniem traumatycznym
          8) sikanie sytuacyjne - jest w pewnym sensie połączeniem sikania pod presją
          z sikaniem komunikacyjnym. Występuje tu zarówno element gwałtownego
          nacisku, jak i odwagi, którą trzeba z siebie wykrzesać, by sikanie owo
          uskutecznić. Sikania sytacyjne zdarzają się np. podczas pobytów w obcych
          miastach - np. " Fuck, gdzie tu jest jakiś kibel" lub przy drogowych
          szlakach komunikacyjnych, np. " Kurwa, stary zatrzymaj się na sekundę tam
          przy tym drzewie, bo poważnie się w majty zleję". Cechą
          charakterystyczną sikania sytuacyjnego jest to,iż sika się byle gdzie
          i byle jak.

          Od strony technicznej ważne jest czy my - mężczyźni - sikamy na tzw. stojaka
          czy też zasiadamy na urządzeniu jak czyni to płeć piękna zazwyczaj. Podmiotem
          analizy i badań jest w tym konkretnym przypadku Vincent Vega, mężczyzna,
          biały, zdrowy, wykształcenie wyższe, obywatelstwo polskie - czyli ja sam po
          prostu. Technicznie - wracając do meritum - wygląda to tak, że jeśli mi się
          nie śpieszy albo nic ciekawego w kibelku się nie dzieje, co mogłoby przyciągnąć
          moją uwagę i zatrzymać mnie tam na dłużej, to załatwiam temacik absolutnie na
          stojąco. Zdarza się jednak tak, że dzień leniwie biegnie albo chwila wolna od
          trosk i człowiek nie czuje topora czasu nad nim wiszącego. Wtedy to co innego.
          Wtedy zdarza się do sikania zasiąść wygodnie. Wiażę się to z tym, iż
          w przybytku moim miło jest i przytulnie (płytki zieleń butelkowa, hiszpańskie,
          do tego dekor wyjebiście dobrany) oraz iż przewidziałem tam miejsce na
          literaturę. No po prostu na stałe tam sobie zawsze kilka pozycji, które
          aktualnie uwagę moja skupiają leży i czeka na wiadomy moment. Więc dla
          przykładu aktualnie w czytelni mojej leżą sobie : "Kryminologia" pana prof.
          Brunona Hołysta, "UFO - 50 tajemniczych lat" Gildasa Bourdaisa i katalogi TUI
          z minionego roku ( bo mnie zawsze o tej porze nachodzi, a najnowszych jeszcze
          nie ma). Więc jak sikanie nie pod presją się przytrafia to pozycja damska
          i cyk ze dwa rozdzialiki lecimy. Z jednej lekturki albo na zmianę. Dziś na
          przykład z "Kryminologii" zrobiłem sobie podrozdzialik pt." Kształtowanie
          przez środki masowej informacji postaw antyprzestępczych
          i antywiktymizacyjnych", a potem - jebut - wszystkie propozycje all inclusive
          na Majorkę z katalogu oblukałem, żeby się od krajobrazu zimowo-szarego
          chociaż w tym kiblu na chwilę wyzwolić. W ostatnich miesiącach przydarzyło mi
          się niesamowicie dramatyczne sikanie z punktu 2), a więc sikanie pod presją.
          Jesień tego roku. Gramy z Węgrami na wyjeździe. Mecz trzeba absolutnie wygrać,
          żeby marzyć jeszcze o awansie do finałów Mistrzostw Europy. Nie gramy
          najlepiej. Na mojej tablicy rozdzielczej zapala się znienacka lampka. Aha,
          siku... Oczywiście teraz, krew by zalała... Ale moment gry nieciekawy, może
          sie uda ? Podejmuję szybką, męską decyzję i popierdzielam wiadomo gdzie. Drzwi
          zostawiam uchylone, żeby głos Basałaja słyszeć... Zaczynam czynność ( w tym
          wypadku z wiadomych przyczyn oczywiście na stojąco) i w tej sekundzie słyszę
          jak Basałaj taki komunikat wysyła : " Rasiak do Niedzielana, genialne podanie,
          Niedzieeelaaaan, idzie sam, strzelaj, strzeeelaaaaj !!! ... jeeeesst, gooool,
          proszę państwa. I co - kurwa - myślicie, jak ja się w takim momencie - do
          nagłej krwi poczułem - no jak, hę ? Tam Niedzielan bramę przeciwnikowi na
          obcym boisku strzela po akcji wzorowej, perfekcyjnie z Rasiakiem drągalem
          rozegranej, a ja stoję w kiblu własnym i już wiem, że przez to pieprzone
          sikanie najważniejszego nie widziałem. To nie wszystko. Trzeba - ja Cię
          pierdzielę - jeszcze na ripleje zdążyć... Więc sprint, ale ostrożnie, żeby se
          zamkiem od dżinów klejnotów nie zmasakrować, gonitwa do saloonu i wreszcie
          widzę w sloł mołszyn jak Rasiak do Niedzielana i jeden - zero. Ale to już nie
          jest to... A ile nerwów zjedzonych... Ech...

          No, to chyba tyle na razie w tej sprawie by ode mnie było. Ja ten zajebiście
          ważny problem widzę właśnie tak. A Wy ? Sikanie z którego z punktów
          wymienionych powyżej zdarza Wam się najczęściej ?

          P.S. Temat "sikanie męskie" został wywołany przez jedną z forumowiczek, przy
          ogólnej akceptacji pozostałych uczestników naszej zabawy. Myślę więc,
          że dobre obyczaje nie zostały naruszone. Pozdrawiam jak zwykle ciepło. Vince

          • Gość: Butch_Coolidge Re: SIKANIE MĘSKIE - CZYLI JAK JA TO WIDZĘ... IP: 80.55.171.* 15.01.04, 18:37
            Jest jeszcze sikanie perwersyjne, chorobliwe, nerwowe, mimowolne, sikanie
            po "Wisience", gdzie dochodzi efekt kolorystyczny spowodowany antocyjanami.
          • lahliq Vince 16.01.04, 08:41
            Ciebie o coś zapytać i nie ma "tak" lub "nie", "stojąco", "siedząco" tylko cały
            elaboracik leci. ;)
            I chwała Ci za to bo juz cały dzień na uśmiechu pojade. :)
            Tylko błagam, jak kiedys coś o lahliq, to niech się nikomu nie kojarzy, że to
            ta od sikania... ;)
            • moniq_c Re: Vince 16.01.04, 09:56
              lahliq napisała:

              > Ciebie o coś zapytać i nie ma "tak" lub "nie", "stojąco", "siedząco" tylko
              cały
              >
              > elaboracik leci. ;)
              > I chwała Ci za to bo juz cały dzień na uśmiechu pojade. :)
              >
              niesamowity jest nie???????? wpadłabyś na to, żeby na taki temacik ot tak sobie
              od niechcenia wyjechać z referatem na dwie strony podaniowe ??? ;-)))
              a ile nowego się o panach nauczyć można .....
              ech, fajowo tu na tym forum z Wami jest!!!
              wielka buźka :-*
        • Gość: dezerter Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 23:46
          no co się będziemy oszukiwać, kobiety są fajniejsze i nie ma co dużo
          polemizować, ale szczać po ludzku to wy, kurwa, nie umiecie, co prawda to fakt
          • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 10:01
            Gość portalu: dezerter napisał(a):

            > no co się będziemy oszukiwać, kobiety są fajniejsze i nie ma co dużo
            > polemizować, ale szczać po ludzku to wy, kurwa, nie umiecie, co prawda to fakt

            pozwolę sobie jednak się z Tobą drogi dezerterze nie do końca zgodzić ;-)))
            i nie to, żebym jakoś nienormalnie chciała być miła czy jak - wg mnie to faceci
            jednak są "ci fajniejsi" i normalniejsi do życia i pogadania, przynajmniej mnie
            zdecydowanie lepiej idzie dogadywanie się z facetami i jest to zdecydowana
            przewaga mojego kumpelstwa i towarzystwa
            co do sikania potulnie przyznaję Ci rację ...
            M.
            • lahliq Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 11:39
              A babochłopy to sa fajne, czy nie? ;)
              • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 11:42
                lahliq napisała:

                > A babochłopy to sa fajne, czy nie? ;)

                oj, niebałdzo, niebałdzo..... ;-)
                M.
                • lahliq Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:05
                  Ja też całe życie z facetami pracuję. I wiem, ze niewiele róznią się od kobiet
                  (jak widać, nawet sposobem sikania). ;) Wszystko zależy od tematu, okoliczności
                  itp. ;) O nowej kolorówce Shiseido nie pogadasz. ;)
                  • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:13
                    lahliq napisała:

                    > O nowej kolorówce Shiseido nie pogadasz. ;)

                    wiesz, miałam kolegę który potrafił zauważyć zmianę odcienia cienia do powiek ,
                    szminki czy innej tego typu pierdułki ;-)) i oczywiście wyrażać opinię na
                    temat, w której gamie kolorystycznej jest mi akurat do twarzy ;-)))
                    ale to był wyjątek ... tak poza tym o wiele częściej zdarzają się przypadki
                    całkowitej niewiedzy w tym temacie - prosty przykład: lata temu przefarbowałam
                    się z naturalnej ciemnej blondynki na rude - mój ówczesny chłopak zauważył po
                    tygodniu i to tylko dlatego, że stanęłam pod słońce..... ;-)))
                    • lahliq Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:22
                      I takich lubię! :) Tzn. nie takich co się znają na cieniach, tylko ten ostatni
                      typ. :)
                      • es_el DO ZLEJ LAHLIQ 16.01.04, 12:52
                        witaj, ale zarzadzilas z tym watkiem, zabawa przednia!
                        natomiast wczoraj, jak obiecalem, zamiescilem swoj post na forum kobieta
                        jak juz zbladzilem na te grzede, to sobie troche poczytalem, potem przerzucilem
                        sie na cosmo - no i jestem zalamany, szczegolnie tym drugim, 70% postow - jak
                        nie wiecej - to totalny debilizm, nie mam pojecia jak to sie ma do inteligencji
                        calej populacji kobiet w polsce, ale to co przeczytalem, no dno po prostu,
                        szczegolnie mlode dziewuchy, magiel przy tym to wersal
                        za pare dni, jak ochlone, uderzam na forum mezczyzni - musze porownac
                        pzdr
                        s_l
                        • lezka_z_posen Re: es_el 16.01.04, 12:57
                          es_el napisał:

                          > za pare dni, jak ochlone, uderzam na forum mezczyzni - musze porownac
                          > pzdr
                          > s_l

                          kiedyś królującym na tym forum problemmem była kwestia "po której stronie
                          układacie sobie ptaka???":))
                          • es_el Re: es_el 16.01.04, 12:59
                            w takim razie zajrze tam za jakies dwa tygodnie, musze sie przygotowac
                            psychicznie
                            ;)
                            pzdr, lezka!
                          • moniq_c Re: es_el 16.01.04, 13:02
                            lezka_z_posen napisała:

                            > es_el napisał:
                            >
                            > > za pare dni, jak ochlone, uderzam na forum mezczyzni - musze porownac
                            > > pzdr
                            > > s_l

                            aaaaaaaa!!!! ale hit!!!!
                            i jak zakończyła się dyskusja????
                            >
                            > kiedyś królującym na tym forum problemmem była kwestia "po której stronie
                            > układacie sobie ptaka???":))
                            • lahliq Moniq_c 16.01.04, 13:20
                              moniq_c napisała:

                              > > kiedyś królującym na tym forum problemmem była kwestia "po której stronie
                              > > układacie sobie ptaka???":))

                              Nie ważne po której, ważne, by chusteczka była odpowiednio duża. ;)
                              • moniq_c Re: Moniq_c 16.01.04, 13:22
                                lahliq napisała:

                                > > Nie ważne po której, ważne, by chusteczka była odpowiednio duża. ;)

                                Królowo!!!!!!!!
                                teraz to dołożyłaś do pieca ;-)))))))
                                • lahliq Re: Moniq_c 16.01.04, 13:57
                                  moniq_c napisała:

                                  > Królowo!!!!!!!!
                                  > teraz to dołożyłaś do pieca ;-)))))))

                                  Jak się z niejednego chleba piec jadło... ;)
                          • lahliq Lezka 16.01.04, 13:16
                            A "sex" analny i połyki były równo co tydzień... :( Sorry. Ale naprawdę to był
                            taki bumerang, że nie mogłam nie wspomnieć. Raz na dwa tygodnie ktos pytał "Czy
                            chodzicie w stringach" (facetów).
                            Tamte fora to nawet do WC sie nie nadawały - w temacie czytania w wiadomym
                            miejscu w wiadomym celu. ;)
                            • lezka_z_posen Re: lahliq 16.01.04, 13:21
                              a na forum Erotica zaglądałaś???tam też były czadowe jazdy!i guru olivvka:))
                              chwalila,ze ponad stówke facetów zaliczyła;))
                              • lahliq Lezka 16.01.04, 14:03
                                jakieś oliwki kojarzę, kilka nicków było z tym słowem, pamiętam coś z
                                Mężczyzny. Ilu miała to nie wiem, ale wszystkie konfiguracje, sposoby, miejsca
                                i każda wersja alternatywna była jej znana (chyba nie tylko ponad setka
                                meżczyzn, ale chyba cały ogród warzywno-owocowy...). Znała się absolutnie na
                                wszystkim.
                                Kurcze, zaczyna byc gorzej niż tam. ;) Dobrze, że juz niedługo kończymy pracę,
                                przez weekend ochłoniemy i wrócimy do wątków tv. ;)
                        • lahliq Inne wątki 16.01.04, 13:11
                          Nie wiem ile czasu śledzisz forum GW, ja jakieś lat 4. Więcej czytania, mniej
                          udzielania, w sumie ostatnio to na TV w 90%. Ja juz zdążyłam ochłonąć tym co
                          sie tam dzieje, niby trochę jeszcze jestem w stanie zrozumiec co czujesz, bo
                          jednak ten szok juz mi dawno minął. Wierz mi, kiedyś było całkiem, całkiem, ale
                          teraz... To troche tak jakby internet dotarł do Starego raduszca, czy cos w tym
                          stylu. Bez obrazy dla jego mieszkańców.
                          Gdy się patrzy na tamte watki, myślisz dno! Totalne dno! A nagle nowy watek i
                          okazuje się, że z pod tego "totalnego dna" jeszcze ktoś puka...
                          I najlepsze w tym wszystkim jest, jak to nas wyzywano od tłuków, nieuków,
                          kretynów i głąbów gdy cały dzień tu spedzaliśmy dyskutując o powiększonych
                          cyckach Magdy Modrej czy fiucie Aldka.

                          PS.
                          Na Kobiecie i Cosmo się nie kończy. Mężczyzna też nie lepszy. A wchodzac na
                          forum Psychologia to po kilku dniach można trafic do takiego w realu.
                          • es_el Re: Inne wątki 16.01.04, 13:27
                            forum gazetowe odwiedzam od dawna, ale koncentrowalem sie najpierw na
                            film/ksiazki, potem sie wycofalem, bo akurat na te tematy mam swietnych
                            interlokutorow w realu, potem zdrowie, ogrod, naprawy/remonty, czasem kuchnia -
                            tam wszystko toczy sie raczej 'normalnie'
                            teraz tez koncentruje sie na tv, bo to fajna zabawa i ma doskonale dzialanie
                            terapeutyczne ;)
                            z ukladania ptaka tez pewnie moznaby pociagnac zabawny watek, wszystko zalezy
                            od ludzi
                            w kazdym razie zostaje przy telewizorze i pozdrawiam zaloge tivi
                            s_l
                      • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:55
                        lahliq napisała:

                        > I takich lubię! :) Tzn. nie takich co się znają na cieniach, tylko ten
                        ostatni
                        > typ. :)

                        ja też!!! po co ma mnie taki znawca rozszyfrowywać czy ja mam akurat puszapa i
                        jakiego rodzaju ;-))) ma mu sie podobac efekt końcowy i tyle!!!
                        • Gość: vincent vega Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: 193.19.164.* 16.01.04, 13:08
                          moniq !!! Na cieniach się nie znam, ale zawsze dostrzegłbym, że ukochana ma
                          jakiś nowy wariant mejkapowy na twarzy czy coś nowego z ciuchów. I nie jest
                          to - tak sądzę - nic innego jak tylko kwestia spostrzegawczości oraz mocnego
                          zainteresowania tym, aby moja luba pienkniejszom jeszcze była...
                          By the way - coś mi się wydaje, że puszap to żadna tajemnica. Ja zawsze wiem,
                          tylko wstępnie oblukam i wiem i cześć... Oczywiście puszap to nic złego, tylko
                          tak nawijam - skoro o puszapie mowa... Serdeczności
                          • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 13:20
                            i o to właśnie vinsiu chodzi ;-)))) masz zauważyć, pochwalić i pękać z dumy że
                            twa luba taka pikna jest!!!
                            co do puszapów - to tak sobie lekko go użyłam tylko jako przykładu - pewnie że
                            to nic złego - wprost przeciwnie - myślę że to największy przyjaciel
                            kobiety ;-))))))
                            przecież nie chodzi o żadne oszustwo, tylko o uwidocznienie i podkreślenie
                            tego, co w nas takie piękne.....
                            ściskam i zdrówka życzę !!!
                            M.
                            • lahliq Do moniq_c i vince'a 16.01.04, 13:29
                              O to nam chodziło. Macie widzieć, ze wciąż tylko piękniejsze i piękniejsze
                              jesteśmy, ale nie roztrząsać, że to dlatego, ze zmieniłyśmy odcień z nr 386 na
                              387. ;)
                              A z puszapami to owszem wiadomo, ale najlepsze są takie z silikonem w środku -
                              jak facet nie ma pojecie to zdziwić się może przy zdejmowaniu. Chyba, ze 3 kg
                              to ma! ;)
                              Osobiscie nie posiadam i nie zamierzam, bo ogólnie sztuczności nie lubię, nawet
                              w staniku a co dopiero pod nim. ;)

                              Ło matko... sikanie, czytanie w wc, układanie w spodniach, puszapy... Zaraz nas
                              admin wywali. Tylko gdzie? Savoir vivre? Kultura? Zdrowie? Psychologia? Czy
                              Anomalie?
                              ;)
                              • Gość: vincent vega Re: Do moniq_c i vince'a IP: 193.19.164.* 16.01.04, 13:57
                                Słuchajcie - faktycznie jaja się dziwne zrobiły od paru dni z tym pisaniem na
                                forum. Dla mnie - no problem - bo ja z koksem mogę jechać na każdy temat (ze
                                szczególnym uwzględnieniem moich ulubionych tematów oczywiście). Ale wiecie,
                                co... Tak sobie teraz myślę - dlaczego od paru dni zjechaliśmy odrobinę na bok
                                w naszych forumowych rozważaniach ? Podejrzewam - po chwili zastanowienia -
                                że główną przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, iż w telewizorze jest
                                ostatnio po prostu jeden wielki shit. Powiem Wam co aktualnie wyprawiam, jeśli
                                chodzi o odbiornik telewizyjny... Od kilku dni używam go namiętnie jako
                                projektora, do wyświetlania filmów z Beverly Hills Video. Natomiast z TV
                                oczywiście oglądam dużo sportu, newsy, Chrisa Rutkowskiego, Antka Sopraniaka
                                i mafię jego, lukam kontrolnie na "M jak Milość" i "Na Wspólnej", ale - in my
                                opinion - obydwa te seriale są w fatalnym dołku aktualnie. Rozwlekły
                                scenariusz i absolutna przewidywalność tego co się wydarzy sprawia, że te dwa
                                lecące w prajm tajmie tasiemce są ostatnio - przynajmniej dla mnie - do
                                wyhaftowania nudne. Więc - tak dalej kombinuję - skoro trochę cienko w tiwi,
                                to się aranżuje taką czy inną sytuację, żęby forum nie zdechło... Bo przecież
                                tak lubimy tu być i uczestniczyć w tej jeździe... Am I right ?

                                • es_el Re: Do moniq_c i vince'a 16.01.04, 14:06
                                  siur jua brotha
                                • lahliq Re: Do moniq_c i vince'a i o Soprano 16.01.04, 14:12
                                  Jesteś zupełnie rajt.
                                  U mnie jest tak. w tv g... a jesli cos leci to w porze dla mnie nieosiągalnej.
                                  Dlatego nagrywam, nagrywam, nagrywam. Do tego HBO a kumpela podrzuca Canal+.
                                  Ale wszystko ogladam z dużym opóźnieniem. Dlatego nie jestem w stanie nadążyć
                                  za tym o czym wiekszość tu pisze. :) Przecież nie wyskoczę, że "Poniedziałek"
                                  to taki ekstra film, skoro wszyscy już go chyba dawno widzieli w kinie (a ja z
                                  reguy na filmy polskie do kina nie chodzę, ale to już inny temat). Albo, że
                                  zamiast "Striptizu" po raz milionowy obejrzałam sobie "Czy jest tu panna na
                                  wydaniu" bo lubię i już. Albo cały weekend z "Trzecia planetą..." - mam kilka
                                  VHS.
                                  Z tymi "MjM" i "Na wspólnej" gorzej, bo mi się mylą bohaterowie i nie za bardzo
                                  wiem who is who a Napiórkowskiego jeszcze na oczy nie widziałam. :( Słynnych
                                  balonów Kingi też. ;(
                                  A Tony Soprano to już mi znany z HBO, ale jak dotrwam do emisji na TVN to i
                                  powtórke chętnie obejrzę.
                                  A wy ogladajcie, bo nie wiem, czy wiecie, ale w nastepnych odcinkach:
                                  - Carmela umrze w wypadku samochodowym,
                                  - Furio okaże się, że ma raka
                                  - Adrina pójdzie do zakonu.
                                  Więc warto. ;)
                                • moniq_c Re: Do moniq_c i vince'a 16.01.04, 14:23
                                  Gość portalu: vincent vega napisał(a):

                                  > Słuchajcie - faktycznie jaja się dziwne zrobiły od paru dni z tym pisaniem na
                                  > forum. Dla mnie - no problem - bo ja z koksem mogę jechać na każdy temat (ze
                                  > szczególnym uwzględnieniem moich ulubionych tematów oczywiście). Ale wiecie,
                                  > co... Tak sobie teraz myślę - dlaczego od paru dni zjechaliśmy odrobinę na
                                  bok
                                  > w naszych forumowych rozważaniach ? Podejrzewam - po chwili zastanowienia -
                                  > że główną przyczyną tego stanu rzeczy jest fakt, iż w telewizorze jest
                                  > ostatnio po prostu jeden wielki shit. Powiem Wam co aktualnie wyprawiam,
                                  jeśli
                                  > chodzi o odbiornik telewizyjny... Od kilku dni używam go namiętnie jako
                                  > projektora, do wyświetlania filmów z Beverly Hills Video. Natomiast z TV
                                  > oczywiście oglądam dużo sportu, newsy, Chrisa Rutkowskiego, Antka Sopraniaka
                                  > i mafię jego, lukam kontrolnie na "M jak Milość" i "Na Wspólnej", ale - in my
                                  > opinion - obydwa te seriale są w fatalnym dołku aktualnie. Rozwlekły
                                  > scenariusz i absolutna przewidywalność tego co się wydarzy sprawia, że te dwa
                                  > lecące w prajm tajmie tasiemce są ostatnio - przynajmniej dla mnie - do
                                  > wyhaftowania nudne. Więc - tak dalej kombinuję - skoro trochę cienko w tiwi,
                                  > to się aranżuje taką czy inną sytuację, żęby forum nie zdechło... Bo przecież
                                  > tak lubimy tu być i uczestniczyć w tej jeździe... Am I right ?
                                  >
    • Gość: Cornolio Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.provider.pl / *.provider.pl 15.01.04, 18:55
      Sikanie piękna rzecz, ale co później? Poczytałem sobie parę wypowiedzi ( w tym
      kilku osławionych "forumowiczów") i brakuje mi jednej ważnej kwesii odnośnie
      czynności związanych z oddawaniem moczu. Mianowicie co robicie zaraz po? Bo
      wiadomo wszem i wobec, że rozchodzi się o tę parę kropel, które zawsze kurna
      spadają nie tam gdzie trza? Pomijam już przypadki tzw. "lania panoramicznego",
      kiedy to kilka kropel zaledwie trafia tam gdzie powinno. Załóżmy, że jesteśmy
      grzeczni, kulturalni, trzeźwi, etc. i idziemy się odpryskać, no właśnie: nie
      lejemy na deskę, tylko straight in the hole - pozycja stojąca oczywiście
      wymaga ogromnego napięcia, podczas gdy na siedząco wiadomo zbyt często nie
      jesteśmy wystarczająco czujni. No i git poleciało bez kłopotów (chyba że
      prostata rządzi) i właśnie tu jest ten moment newralgiczny kurwać! Bo teraz co
      się powinno zrobić, czy naciągnąć gacie i sobie pójść, czy też... No właśnie,
      jak już wywołano ten temat, to może opiszecie co robicie dalej? Ja na ten
      przykład pierwsze co robię, to zrywam kawał bumażki i dielikatniuśko odciskam
      resztki, na papierku. Tak se to kurde wryłem w czachę, że mogę zapomnieć
      spuścić wodę (na usprawiedliwienie dodam, że rzadziutko), ale odcisnąć
      nigdy!!! Kiedyś cholera, jak byłem młodszy, tylko wytrząsałem ale jak
      wiadomo: "Choć byś trzepał dwa tygodnie i tak ci kropla pójdzie w spodnie".
      Potem to już oczywiście standardowo: woda, klapa, światełko, i w długą. A wy?
      • Gość: szteter Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.uci.uni.torun.pl 16.01.04, 11:56
        kurna....
        ja do tej dechy
        co was tak ta deska ... jest sporo kibli gdy sie spusci wode jak jest deska na
        kiblu to woda zalewa deske wiec milo wam tak siadac na tym ..a na pewno kobity
        spuszaczaja wode jak deska lezy na kiblu bo im sie nichce podniesc czy jak...
        milego siadania na wodzie...wiem woda nie mocz ale
        ze tez ja sie do tego watku dolaczylem fuj!
        strasznie mnie fizycznosc drzazni jak tego od guliwera jonatana swifta hheh na
        discowery dzis migawgi widzialem i tu laczy sie z tematem televizion
        papa wile teraz osób zapewne szcza zeby tak na koniec rymowo sarmacko...ble
        • kicia_80 Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:37
          ja tam wole jak panowie siadaja - nic mnie tak nie fkurza jak widok deski do
          gory!! fuj - cale dobre "chi" przez kibel ucieka:))) moj mezczyzna w domu
          wychowany zostal przeze mnie poprawnie, szczegolnie po tym jak raz w nocy
          (sikanie nocne-prawie lunatyczne:)) usiadlam na zimnym ceramicznym kibelku -
          krzyk z zimna i bolu byl potworny!!
          a w pracy mam samych chlopow - kurde, jeden nie dosc ze nigdy deski nie
          polozy, to jeszcze wody od czasu do czasu nie spuszcza...:((

          i jeszcze jedno - panowie - tez sie chcialam zapytac (jak przedmowca), jak to
          jest z tym wycieraniem siusiaka? wycieracie papierem?:)))
          och, co za temat..:)))

      • Gość: pn Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 21:32
        tez odcisaka, odciskacze wszystkich kibli laczcie sie!!;-D
    • Gość: Albert Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.01.04, 12:36
      "(Autor: Albert - odpowiada kobiecie, która przypadkowo weszła do męskiego
      kibelka)

      Nie, niech pani nie ma wyrzutów sumienia. To wcale nie przez pani wejście
      ten facet tam oszczał tego drugiego obok niego. My faceci ciągle to robimy.
      Rzadko kiedy trafiamy w to, w co celowaliśmy. Czasem, jak pójdę do kibla,
      zaczynam lać i nagle zaczyna mi się rozbryzgiwać naokoło, wiec musze w coś
      celować. Widzi pani, kobiety powinny zrozumieć, że penisy maja swój własny
      rozum. Facet może wejść do kibla, ponieważ wszystkie pisuary są zajęte,
      wycelować idealnie w kibelek, a jego penis i tak da rade oblać rolkę
      papieru toaletowego, nogawkę i buty. Mowie pani, nie można ufać tym małym
      ptaszkom! Ja jestem żonaty już od 28 lat i moja żona mnie wytrenowała. Nie
      pozwala mi odcedzić kartofelków jak facetowi - na stojąco. Musze odlewać się na
      siedząco.
      Przekonała mnie, ze to niewielka cena, jaka musze zapłacić. Bo gdyby jeszcze
      raz poszła do toalety w nocy i albo siadła na pokrytej moczem desce, albo
      wpadła do kibla bo nie położyłem deski, to by mnie zabiła zanim bym się
      obudził. Jeszcze jedna rzecz, o której faceci nie lubią rozmawiać. Ale skoro
      jesteśmy już tak dobrymi kumplami i uważa mnie pani za gościa z klasa, pozwolę
      sobie być z panią szczery. To jest nie lada problem i panie powinny go
      zrozumieć. Chodzi mi o "porannego drąga". My faceci zwykle budzimy się z
      dwoma rzeczami: nieodpartym pragnieniem odlania się oraz penisem tak
      twardym, ze mógłbyś nim ciąć diamenty! Nieważne jak się wytężasz, nie uda ci
      się zgiąć cholerstwa. A jak się
      go nie zegnie to za cholerę nie można tym celować. A jak nie możesz celować
      to nie masz wyboru, tylko oszczać całą ścianę i to włochate przykrycie na
      deskę klozetowa, które wy kobiety tak strasznie chcecie mieć na desce. A przy
      okazji, jak używacie tego cholernego przykrycia to deska nie może sama
      stać. Wiec musimy jedna ręka podtrzymywać deskę klozetowa, a drugą ręka
      starać się kontrolować nasze bardziej niż nieprecyzyjne narządy celownicze.
      Czasem tym nowo pożenionym wydaje się (myślę, ze chłopaki tu obecni to
      potwierdza), ze można zmusić deskę klozetowa z tym czartowskim puchatym
      przykryciem aby stała. Wiec ciskają z całej siły deskę w tył, upychają i
      sprężają to przykrycie.
      Ale po chwili puchaty materiał przykrycia się rozpręża i deska niespodziewanie
      i bez ostrzeżenia spada z ogromna siła tuz przy przyrodzeniu, omal nie
      obcinając twojego frankfurterka! Potem już nie podnoszą desek klozetowych z
      przykryciem, bo to po prostu niebezpiecznie dla zdrowia. Starałem się jakoś
      delikatnie wyjaśnić te skomplikowana poranna sytuacje mojej żonie. Powiedziałem
      jej: Słuchaj, on się nie zegnie. Ona na to: Wiec będziesz do końca życia
      siadał, tak jak ja. Ok. Spróbowałem wiec siadać z "porannym
      drągiem". No cóż, wsadzić go pod deskę tez nie jest łatwo. I zanim mi się to
      udało zdążyłem oblać wszystkie ręczniki wiszące na przeciwnej ścianie. Nawet
      jeśli siedzisz i zmusisz twoje drewienko do wejścia pod deskę klozetowa, to
      kiedy zaczniesz sikać mocz i tak wystrzeli przez szczelinę pomiędzy deska a
      górną krawędzią kibla. Zalejesz sobie wtedy nogi i mocz pocieknie po nogach
      w dół, prosto na ten śmieszny chodniczek, który kobiety nie wiadomo po co
      kładą na podłodze pod kiblem! Udało mi się jednak opracować specjalny manewr,
      dzięki któremu radzę sobie z owym porannym problemem. Jedynym rozwiązaniem jest
      przyjąć pozycję "lecącego Supermana" kładąc się w powietrzu nad deskę
      klozetową. Wymaga to niemałej praktyki, doskonałego balansu ciałem, a także
      synchronizacji w czasie, lecz jest to jedyny pewny sposób, aby podczas
      porannego odpryskiwania się zgromadzić cały mocz w kiblu. Wiec panie powinny
      zrozumieć, ze nie można nas całkowicie winić za taka, a nie inna sytuacje. My
      tez podzielamy wasze zainteresowanie higiena i czystością w łazience. Ale są
      momenty, kiedy rzeczy po prostu wymykają się nam spod kontroli. Nie nasza
      to wina, lecz Matki Natury."


      • es_el Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 12:43
        albercik, mam lzy w oczach
        • moniq_c Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 13:01
          es_el napisał:

          > albercik, mam lzy w oczach


          ja też!!!!!!!
          M.
          • kicia_80 Re: Nietelewizyjny wątek, głównie do panów 16.01.04, 13:10
            OCH TAK - W POZYCJI NA SUPERMANA :))))hiiiihii
    • Gość: szteter a wszystko na świecie to gówno IP: *.malpa.komp.pl 17.01.04, 16:47
      za wyjątkiem moczu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka