Gość: judyta rolke IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.04, 18:36 przesympatyczny ten Pascalek, gotuje dobre rzeczy, fajnie zaciąga po francusku, jest przemiły - śmieje się cała gębusia no i w ogóle jest niczego sobie mimo tych zakol:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lezka_z_posen Re: PASCAL i po prostu gotuj... 08.05.04, 19:32 e tam,mnie się nie podoba.wkurza mnie to jego "potrzebuję" i ewidentna nadpobudliwość.odpuszczam sobie to show.jedyny program kulinarny,który jeszcze toleruję to Makłowicz.tych wojaży mu zadrAszczam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trooper Pascal a Makłowicz IP: *.nsm.pl 11.05.04, 01:22 Prawda jest taka, że Makłowicz przy Pascalu to szarlatan przy profesorze medycyny. A w dodatku nadęty szarlatan. Pascal:Makłowicz 1:0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: El Padre Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 22:26 Ponieaważ temat jest stary, to po prostu wkleiłem swój stry post, bo nie chce mi się w zupełności powtarzać. A co! Czasem trza iść na łatwiznę. Wzruszyłem się okrutnie tym waszym entuzjazmem. Jak miły Bóg próbowałem. Słowo honoru, że próbowałem oglądać tego żabojada. Sobota, 18.oo, piątkowe szaleństwa odchodzą powoli w niepamięć, a więc piffko, luz i spokój nadciągający przed gorączką sobotniej nocy. A tu francuz jeden, cały w nerwowej galarecie, trzęsie się przed kamerą jak auszpik i patelniami, garnkami, widelcami i innym ostrym narzędziem wywija. Zestresowałem się okrutnie, bo gościu jak nic jeszcze krzywdę sobie jakąś zrobi, krew pójdzie po ekranie i ćwikła z chrzanem jak nic. Kamerzysta chyba też to chyba wyczuł, bo ciągłe uniki robił (balansował na jednej nodze czy może tyż troszku wczorajszy był i trzęsienia gabli nie mógł biedaczek opanować.) W każdem razie adrenalina i cukier od razu mi się podniósł. Więc szybko do lodówki po drugie pifko żeby nic z tej żonglerki chłoptasia nie uronić. Może to lajf, więc warto przy tym być, pomyślałem. Emocje rosły z minuty na minutę. Utnie sobie tę rękę czy nie? Trafi w operetora? Czy też pieska do piekarnika przez pomyłkę wrzuci? Bo w dodatku nijak jego wzroku nie mogłem złapać. Wydawało mi się, że on nie do mnie tylko gdzieś za kamerę spoziera. Może to ukryta kamera i gościu biedny nie wie, że go filmują? Za chwilę wyskoczy Urbański czy inna Anita W zawachluje długimi uszami i a ku,ku, wykrzyknie! Kip smajling! Jesteś w ukrytej kamerze!!!! W końcu gdyby wiedział że go podwładni Waltera filmują, to by chłopak te brudne paznokcie może obciął, wyczyścił lub chociaż zabandażował. Albo Miszczak z peruwiańskiego pierdla w nagrodę za dobre sprawowanie go wyciągnął? Ale on nic. Jedzie dalej, brudnymi paluchami przebiera i cały czas w bok luka. No mówię wam. Nie w kamerkę ale gdzieś obok! A ja denerwuję się coraz bardziej. I w końcu olśnienie! Facet leci na prompterze! Tam mu tekst zapodają, a on se czyta i niby wszystko z głowy, panie, czyli z niczego, a tak naprawdę popierdala jakby nigdy nic prosto z kartki. No, nie, myślę! Kurdę i w mordę! Ktoś ze mnie wała syberyjskiego robi! Nie po to TVN licencję za ciężkie euretes kupował (bo w Tefałenie nawet kulinarnego programu sami wymyśleć nie umieją) żeby facet na pamkę dwóch przepisów nie mógł się nauczyć. To już mnie zatrzęsło ze złości. Trzeci browar z lodówki wessałem i mnie nerwy do końca puściły. O żesz ty żabojadzie jeden przebrzydły! Ty będziesz mnie gołąbki ryżem faszerowane uczyć robił? Albo żur na płuckach zabielać uczył. Wracaj nad Sekwanę, nakryj się liściem salaty i nie męcz ojca, chłopie. To ja już jednak wolę Makłowicza naszego przaśnego nawet jak po pampach argentyńskich na osiołku pomyka, lub po kolanach w karaibskiej zatoczce, jak "włoskie ludzie żaby" uczy jak krewetki po jamajsku doprawiać. Ludzie! Entuzjaści! Walnijcie się w łeb! Dynamicznie to możecie sobie hamburgera w burger kingu opierdzielić. Kuchnia to jest misterium! Homilia i pełna msza przedsoborowa. To trwa mać do curvy nędzy i oto w tej zabawie chodzi. Inaczej naprawdę nie warto. Zresztą, do kogo ta mowa! Szkoda słów! Ech życie! Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 09:38 Maklowicz jest okropny - oblizuje paluchy i lyzki, a nastepnie wklada je z powrotem do gara, je łapami, sliny toczy na widok czegokolwiek co sie nadaje do pozarcia. Kiedys pichcil cos na tuystycznym gazaczku na łodce. Rozsiadł sie na pokladzie tej lodki, kroczem do kamery, miedzy stopami z czarnymi pazurami na paluchach porozkladal jakies ryby, mąki, sery, masła, przyprawy i tak na tle tego swojego rozporka, rozkraczony na maksa, z brudnymi nogami tuz przed obiektywem kamery - gotowal oblizujac wszystko i mlaskajac. Dziekuje bardzo. <rzyg> A Pascal sympatyczny, raz widzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
sonny_z_posen Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 09:42 Sęk w tym, że jak się pichci to się próbuje i najlepiej żarło zlizywane z paluchów smakuje :) Nie bądź taka sterylna Reńka, bo cały bajer programu Makieły jest w tym, że takie klimaty ma właśnie. Mi ślina z pyska często leci jak go widzę przy tych garach, a jak do tego jeszcze na Mazurach na łódce, albo w podlaskich lasach, nad jeziorem coś robi to dodatkowy smaczek tylko. I patrzę na żarcie a nie na rozporek!!! Pascal lekko ciotką zalatuje, ale ujdzie w tłoku. Okrasa mnie podkurwia strasznie - nie trawię gościa! Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 09:54 sonny_z_posen napisał: > Sęk w tym, że jak się pichci to się próbuje i najlepiej żarło zlizywane z > paluchów smakuje :) Kiedys w tv ktos pokazywal jak probuje chef w kilkugwiazdkowej restauracji: Chochlą z gara, nastepnie łyżką z chochli się probuje, czy jakoś tak. Maklowicz bardzo familliarny jest, to wiem, ale czasem naprawde niedobrze sie robi. > Mi ślina z pyska często leci > jak go widzę przy tych garach, Ja niestety jak go widze oblizujacego wsyzstko z potami kapiacymi wprost to patelni to niestety mam odruch wymiotny. Niemnij lubie jego opowiesci i czasem nawet dosc apetycznie gotuje, nie pocac si, nie toczac slin i nie wkladajac palucow do gara, a nastepnie do ust :)) > > na żarcie a nie na rozporek!!! To z rozporkiem pamietam - wzroku derwac nie moglam, nie wiedzialam czy patrzec na krocze czy na brudne nogi, myslalam,z e oczoplasu dostane, na gotowaniu sie skoncentrowac nie moglam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Makłowicza Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.icpnet.pl 10.05.04, 11:09 dokładnie tak! ja uwielbiam Makłowicza za NATURALNOŚĆ, poczucie humoru i gawędziarstwo, w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu ( np jego porównania że coś tam ma bć kruche jak pokój na Bałkanach...). Przepisów parę wypróbowałam (np barszcz ukraiński - zawsze zjadamy do ostatniej łychy, choć nie jesteśmy żarłokami). Jego przepisy są normalne,nie wydumane, ale zawsze mają w sobie to "coś" co sprawia, że smakują rewelacyjnie. a jeżeli ktoś twierdzi, że gotując nie próbuje i zachowuje się jak w obecności królowej angielskiej to sorry ale jest dla mnie hipokrytą. Ja z kolei na tego francuzika patrzeć nie mogę, jeszcze nigdy nie udało mi się go obejrzeć w całości, nawet nie próbowałam. dla mnie jest sztuczny i mdły. niech żyje Roberto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.pl 10.05.04, 12:22 A mi te jego gawędziarstwo juz bardziej przypomina paplaninę i zwykłe gadulstwo. Jak facet może tak "nawijać"?? Odpowiedz Link Zgłoś
johnny_tomala Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 13:00 lubie makłowicza - kto z nas jak gotuje nie próbuje tak jak on. a poza tym w końcu to on to będzie jadł a nie wy. jednka z tymi jego rozbierankami to przegina. pamiętam program ze sląska jak gotował w deszczu w basenie oraz w hiszpani tyż półnagi. nie dobrze panie makłowicz. jesteś pan miły facet ale uważaj jak się pokazujesz na wizji. a do okrasy też się jakoś przekonac nie mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.chello.pl 10.05.04, 14:54 Ja bardzo lubię Pascala. Gotuje fajne rzeczy i dodatkowo można podpatrzeć jak pofesjonalista wykonuje pewne czynności kuchenne (szczególnie mi się podoba jak rozdrabnia czosnek), poza tym rozbraja mnie swoją gestykulacją i wymową (grziby i ine). Zanim pojawił się Pascal oglądałam Makłowicza, którego też lubię. Okrasa jest sztuczny i nieciekawy, tak samo ten sztywniak z kawiarenki na Polsacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lulu Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.pl 10.05.04, 17:04 Taaaaaak ;) Pascal zawsze coś "palnie" mnie rozbroił tłumacząc ze należy powąchać "dupka" melona zeby sprawdzić czy jest dojarzały , albo "koledrrra dodajemy na końcu żeby nie zgubiła chlorofila " , awokado jest głupi dlatego trzeba do dipu dodać pestkę, to on wtedy myśli ze jest cały i nie czarnieje ;) - - bardzo pzrydatne rady - wypróbowałam !! Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 17:12 Gość portalu: lulu napisał(a): > awokado jest głupi dlatego > trzeba do dipu dodać pestkę, to on wtedy myśli ze jest cały i nie czarnieje ;) :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
chinachick Re: PASCAL i po prostu gotuj... 10.05.04, 22:37 Nie cierpie Okrasy a zreszta najczesciej zaprasza taz "spady" a juz nie mowiac o jego przepisach .Maklowicz jest ok jak dla mnie ale wole Pascala nie tylko za jego piekan polska mowe ale ze to ze pokazuje mi "sztuczki" w kuchni o ktorych nie mialam pojecia a napewno ulatwiaja gotowanie .On wprowadza cos nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Richelieu* Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: 217.98.107.* 11.05.04, 03:14 a co z Kuroniem. Ten to dopiero łapy do garów wkładał i jeszcze chwalił się tym, że jedzie mu z ust bo do wszystkiego dodaje czosnek. Solidarne żarcie Odpowiedz Link Zgłoś
maniusza Re: PASCAL i po prostu gotuj... 11.05.04, 09:15 a fuj, Kuroń nie dość że był czerstwy (jechał na nazwisku) to jeszcze jak sobie przypomnę zbliżenie na jego grubaśne parówkowate paluchy.... fuj, jeść się odechciewało... Odpowiedz Link Zgłoś
kaye Re: PASCAL i po prostu gotuj... 11.05.04, 14:32 Muszę przyznać, że dopiero w sobotę rano obejrzałam pierwszy program Pascala w całości i muszę przyznać, że podobało mi się! Zarówno przepisy (gazpacho z melona, spaghetti alla putanesca i zabaglione), jak i pokazywanie różnych sztuczek przydatnych w gotowaniu. Denerwowała mnie tylko ta niewidoczna interlokutorka, ale w sumie chyba będę częściej go oglądać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re: PASCAL i po prostu gotuj... IP: *.chello.pl 12.05.04, 01:12 Mam pytanie: dlaczego tak niewiele mozna zrozumiec z tego belkotu wydobywajacego sie z ust prowadzacego? Czy nie mozna by go przeszkolic by zgubil ten ciezki, rozpraszajacy francuski akcent? Odpowiedz Link Zgłoś