Gość: elew
IP: 213.195.132.*
20.03.02, 23:00
Ojojoj!! Moja faworyta Ania troszeczkę sie pogubiła! Najpierw się przystawia do
komandosa twierdząc, że to żarty - potem bardzo źle jej z tym, że do komandosa
przystawiają się czerwonki - potem "wyjasniają" sobie z komandosem, że to
rzeczywiście żarty - potem Ania musi się wypłakać, bo jej źle - potem próbuje
się usprawiedliwić przed Zouzą, że przecież "co sobie ludzie pomyślą", skoro
ich nie znają, i szuka u Zouzy i nie tylko zrozumienia i potwierdzenia, że
wszystko ok. i może sie dalej przystawiać do komandosa itd.. bidulka. Ale za to
jak wdzięcznie to robi - przyjemnie :))) posłuchać i popatrzeć, zwłaszcza na
tle wynurzeń (o podobnej tematyce) fryty i kaśki chudej. W dalszym ciągu będę
jej kibicował...bo baaaaaaaaardzo mi się podoba.:)))