Gość: milusia
IP: *.gazetaolsztynska.pl
27.03.02, 11:54
Ale się wczoraj śmiałam.
Teksty Kena po wyjściu Wojtka. Leżeli z Pablem na
materacyku. Ken porównał sytuację zachowania Wojtka do
swojej sytuacji, gdy odszedł od żony.
Brzmiało to mniejwięcej tak:
"Przyjechałem z Poznania, ona już czekała. Zaczęła się
drzeć, coś o jakiejś blondynie. Blondyna? No, coś tam
było, ale nie aż tak. I wtedy, gdy ona tak krzyczała po
prostu wstałem i wyszedłem..." - chwila napawania się
odwagą - "na dole już czekał samochód, terenowy...
jeszcze się tylko wróciłem i zabrałem telewizor, wieżę i
video."
Hahahahahahahaha o ludzie, no co typek!!!!