Dodaj do ulubionych

TELENOWELE - nasze i ich

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 23:08
Duzo sie psioczy na poziom seriali w naszych telewizjach, i slusznie. Ale
bardzo jestem ciekawy, jak wygladamy w tej konkurencji na tle Europy. Czy w
innych panstwach tez nadaja takie badziewie, ze serial pokroju "Gliny" staje
sie wydarzeniem? Moze sa na tym forum "bywalcy", ktorzy cos wiedza na ten
temat i mogliby kompetentnie sie wypowiedziec?
Obserwuj wątek
    • Gość: mal Re: TELENOWELE - nasze i ich IP: *.crowley.pl 04.10.04, 23:38
      Jeśli chodzi o seriale kryminalne to oglądam sobie czasem
      na TV5 seriale kryminalne francuskie, np. "La Crim'" , "PJ-POlice
      Judiciaire" i mówiąć krótko są to filmy o lata świetlne wyprzedzające
      polską radosną twórczość. Wszystko jest tam lepsze - scenariusz,
      gra aktorów, budowa postaci, logika fabuły....no widać po prostu,że
      robią to zawodowcy i traktują swoich widzów poważnie, a nie jak
      półgłówków, którzy łykną każdy bzdet.
      Może kiedys doczekamy się seriali na takim poziomie, póki co
      trzeba uczyć się języków i oglądać na kablu.


      • Gość: ola Re: TELENOWELE - nasze i ich IP: *.chello.pl 05.10.04, 01:19
        czytałam w "Przeglądzie" tekst Bożeny Umińskiej o serialach rosyjskich. Była
        zachwycona. Nikt nie unika tematów biedy, kombinowania, zdrad, łapówek,
        gejostwa, narkomaństwa itd. Przy tym są nieźle zrobione i świetne w oglądaniu.
        Jeżeli prezentują przynajmnie połowę poziomu nowych autorów powieści
        kryminalnych, jak np. Marinina, to wygląda na to, że ma babka rację
    • Gość: Dorota Re: TELENOWELE - nasze i ich IP: *.vf.shawcable.net 05.10.04, 04:22
      Nie do konca to co piszecie jest prawda. Mieszkam od wielu lat w Kanadzie i
      mam znajomych(biali Kanadyjczycy, a takze Latynosi) uwielbiaja ogladac polskie
      seriale, te ktore maja tlumaczenia, glownie "M jak milosc" i "Klan",
      ("Zlotopolscy to w tej chwili kompletna szmira, a szkoda byl to byl kiedys
      niezly serial), "Na dobre i na zle" nie ma angielskich napisow. Uwazaja, ze w
      porownaniu z tutejszymi "soap operas" sa normalne, realne, pokazuja zycie takie
      jakie jest, i ciekawe. To nie sa wypociny z Hollywood. Moze seriale z krajow
      europejskich sa inne. Nie wypowiadam sie, bo tutaj sie ich nie oglada. Tutaj
      dominuje amerykanska produkcja filmowa. A szkoda.
      Pozdrowienia.
      Dorota
      • someone_u_like Dorota, prosze o kontakt na maila. bardzo prosze!! 07.12.04, 00:29
        mam do Ciebie pytanie, na ktore na bank znasz odpowiedz. napisz prosze.
        • Gość: (gość portalu) Re: IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.12.04, 01:57
          Wielka Brytania(byłem w Szkocji-ale to chyba w calej WB
          leci):telenowele:"Emmerdale","EastEanders" i "Coronation Street",poziom jak
          nasze Klany i td,a czasem moze jeszcze gorszy,a ktorys z nich,nie pamietam ktory
          (a moze wszystkie)leca u nich juz kilkanascie lat,zreszta jak sie zaczynaja to
          nie maja nawet numeru odcinka(pewnie stracili rachubę;),aktorzy(traktowani jako
          gwiazdy przez tabloidy w stylu naszego Faktu,albo SE) nie najlepiej
          graja,widac "taniość" realizacji,czesto wydumane problemy,albo jakies bzdurne
          problemy poza tym bardzo brytyjskie w przypadku humoru(niestety tego
          najgorszego kojarzacego mi sie negatywnie-takie niby smieszne-np.stary
          gosciu,kapitan druzyny amatorskiej w krykieta zastanawia sie czy na jakis
          konkurs nie przebrac sie za kobiete,bo mogly tam tylko żeńskie druzyny
          startować,w koncu sie przebbral i to niby mialo byc zabawne-dla mnie nie
          bylo),poza tym "ja cie kocham","juz cie nie kocham",nachalne adoratorki
          zonatych gosci,podstarzaly casanova,bogata i wredna krewna(to rozne watki ze
          wszystkich trzech),a wszystko jak juz wspomnialem w widocznej niskobudżetowości
          pod każdym względem,czyli w sumie nie lepiej niz u nas
    • Gość: trawa Re: TELENOWELE - nasze i ich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 09:58
      gute zeiten schlechte zeiten - ueber alles!!!!!

      no, unter uns tez ujdzie..
      • Gość: gość Re: TELENOWELE - nasze i ich IP: *.c153.petrotel.pl 07.12.04, 17:26
        Ta, która leci tyle lat to IMO „Coronation Street”
        Podobno miala się nazywać „Florizel Street” ale babka od robienia herbaty
        powiedziała, że to nie złapie.
    • tamara23 Re: TELENOWELE - nasze i ich 07.12.04, 18:08
      to może nie była telenowela ale serial rewelka : "Teachers"
      oglądałam go w Londynie, ale chyba nie na BBC, a któryms z komercyjnych kanałów
      jak sam tytuł wskazuje rzecz o nauczycielach (młodych), ale nie nuda!
      koledzy Anglicy mówili, że ma w sobie coś z "Seksu w wielkim mieście", coś
      z "Ally.."
      ja w każdym razie do dziś pamiętam scenkę, jak to i nauczyciel, i jego uczeń
      kryją się za murkiem, żeby wypalić papierosa (a może blanta?;)
      pewnie były i lepsze sceny, ale w tej chwili nie pamiętam, zawsze jednak przed
      filmem ostrzegano, że czeka nas " strong language"...

      swoją droga chętnie bym zobaczyła w naszej TV coś z innych krajów, a nie tylko
      seriale polskie lub amerykańskie
    • czajek76 Re: TELENOWELE - nasze i ich 07.12.04, 20:34
      Ja ogladam "Desperate housewives", chyba na ABC (USA). Serial jest nieco
      odrealniony (ilosc nieprawdopodbnych watkow jest porazajaca), ale dosc
      wciagajacy. Wystepuja w nim cztery glowne bohaterki grane przez 3 silikonowe
      lale (duza zaleta filmy ;) plus jedna normalna. Puszczaja toto co 2 tygodnie, a
      w miedzyczasie caly czas reklamuja (stosunek dlugosci reklam do filmu mniej
      wiecej 5:1). Po prostu zenada! Jakbyscie mieli czekac tyle na kolejny wystep
      chocholow, to byscie pewnie rozwalili telewizor. Generalnie - w sam raz
      dopasowane do poziomu przecitnego amerykanskiego ogladacza.

      P/S Strasznie tesknie to MjM (to juz prawie pol roku) i dzieki wsystkim za
      barwne opisy!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka