Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 4 (vol. 90)

    • grek.grek 20:00 Kultura "Filadelfia" 21.04.18, 10:21
      o, Kultura wraca do dawnych filmów, a ten był kiedyś bardzo ważny.

      uczłowieczał ludzi chorych na AIDS, budził sumienie, mozna by rzec - kruszył mury.

      historia przykładnego i cenionego prawnika, który zapada na potencjalnie śmiertelną chorobę, a kiedy już ją po nim widać - kancelaria zwalnia go, aby dbać o własny wizerunek.

      prawnik nie odpuszcza i wytacza im proces, który oczywiście staje się areną walki o godność, prawo do uczciwego traktowania i manifestem solidarności z chorymi.

      kluczową postacią staje się adwokat, który broni głównego bohatera : bardzo nieufny wobec nowej choroby, o możliwościach zarażenia którą słyszał najbardziej idiotyczne plotki, a dodatkowo chyba dość sceptyczny wobec gejów.

      jego przemiana w trakcie procesu i z okazji kontaktu ze swoim klientem, jest najważniejsza w filmie, bo adwokat staje się figurą każdego z widzów, wyraża ich postawy i niepokoje, a finalnie wskazuje im drogę postępowania wobec bliźniego swego.

      bardzo ewangeliczne kino, jesli mozna użyć tej formuły ? a przy okazji, ludzkie bardzo, bez zadęcia, z przejmującą piosenką Bruce'a Springsteena i scenami niezwykle symbolicznymi.
    • grek.grek 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 21.04.18, 10:32
      o tym jak Polacy ratowali Żydów.

      mam nieodparte wrażenie, że TVP robi wszystko, by wzmóc narrację rządu, który strzelił straszną gafę z ustawą "ipeenowską", a teraz zamiast się z niej wycofać, próbuje przekonywać wszystkich o czymś, o czym nikogo nie trzeba przekonywać.

      wszyscy wiedzą, ze Polacy ratowali Żydów, poświęcali się, byli bezinteresowni. liczba drzewek w Yad Vashem jest tego dobitnym symbolem.

      chodzi o to, ze oprócz nich byli też inni, którzy robili rzeczy całkiem nie do przyjęcia. polska ustawa potencjalnie chroni takich ludzi przed wskazaniem palcem, może mieć wpływ na wolnośc opowiadania o takich przypadkach.

      nie mozna ustawowo nakazać pomijania ciemnych spraw, a zajmowania się tylko tymi jasnymi i dobrymi. rząd nic z tym nie chce zrobić, mimo że wskazuje się bardzo wyraźnie w czym tkwi problem i robią to już chyba wszyscy zainteresowani.

      filmy są cenne, warto krzewić dobre postawy, ale co z tego, jesli pod rękę z takimi wspaniałymi historiami odważnych ludzi idzie prawo, które odwołuje się do najgorszych wzorców nacjonalistycznie motywowanej cenzury ?

      myślę, że na swój osobny gatunek filmowy zasługują też Ukraińcy, którzy ratowali polskich sąsiadów na Wołyniu : o tym polska prawica zapomina, wciąz tylko potępiając "Ukraińców" bez róznicowania i zastrzeżeń.

      warto też zawsze mówić o tych, którzy nie byli źli, ale którym brakło odwagi, by podjąć się trudu. Ale i o tych, którzy na pierwszym miejscu stawiali życie swojej rodziny, nie mieli siły by przekroczyć imperatyw ochrony swoich bliskich kosztem obcych. to nie było zło, to był tragizm historii.
      • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 21.04.18, 11:52
        Też mam wrażenie, że ta emisja jest nieprzypadkowa, jakiś czas temu TVP nadawała serial "Sprawiedliwi" - pojedyncze odcinki na TVP 1, a całość na Historii - akurat w trakcie trwania tego całego zamieszania z ustawą o IPN. Dziwny zbieg okoliczności;)
        • grek.grek Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 21.04.18, 13:02
          nie mylisz się :]

          ostatniej nocy TVP miała wyświetlić jakiś amerykański film [sprawdzałem wcześniej, bo szykowałem się na nocny seans "Pianisty"], ale w ostatniej chwili nastąpiła zmiana i do ramówki wszedł właśnie "Sprawiedliwy".

          nie dałbym sobie palca uciąć, czy przypadkiem jego dzisiejszy seans też nie jest zmianą wobec pierwotnego kształtu programu ?
          • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 21.04.18, 17:52
            Myślę, że rzeczywiście dali ten film do grafiku w ostatnim momencie. Trzeba na bieżąco sprawdzać program, bo ostatnio trafiały się w nim różne zmiany:)
            • grek.grek Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 21.04.18, 18:36
              yes, Mała Ciekawostko :]

              gdyby nie te szybkie, nagłe zmiany można by pomyśleć,,że film wszedł z powodów rocznicowych, a tak... wygląda to - raczej ?, takze ? - na ocieplanie wizerunku ;]
              • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 10:19
                Też tak myślę:)
                • grek.grek Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 10:24
                  :]

                  tak mi przyszło do głowy, że to są potrzebne filmy, ważne, a wykorzystuje się je "przy okazji", która zupełnie nie przystoi, bo za dużo w niej polityki, a za mało prawdziwego, sercem motywowanego wzruszenia odwagą, poświęceniem i braterstwem tych bohaterów.


                  • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 10:55
                    Niestety, przy "upolitycznieniu" tak to się musi skończyć...
                    • grek.grek Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 11:03
                      otóż to.

                      wiesz, gdyby szukać dobrych stron w tej niezręcznej okoliczności, to można by powiedzieć, że na pewno część ludzi skorzysta, wielu dozna uświadomienia, moze też uwrażliwienia, więc jakies korzyści będą na pewno.

                      ale znów inni powiedzą : o, proszę, my ratowaliśmy, a oni dzisiaj mają do nas o coś pretensje ;] nie wszędzie da się dotrzeć w racjonalną informacją ;]


                      • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 11:41
                        O tak, trudno wszystkim dogodzić;)
                        • grek.grek Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 12:39
                          o właśnie ! :]
                          • mala_ciekawostka Re: 21:15 TVP1 "Sprawiedliwy" 22.04.18, 12:48
                            :)
    • grek.grek 23:15 Historia "Jurek" 21.04.18, 10:41
      świetny dokument !

      Jerzy Kukuczka zginął wchodząc na Lhotse, ale to nie jest film martyrologiczny. Przeciwnie : to budująca i nostalgiczna nieco, opowieść o ludziach z pasją i pozytywnie zakręconych. Nie tylko o Kukuczce, chociaż o nim głównie, ale i całej polskiej szkole alpinizmu, która tak bardzo imponowała wówczas całej zagranicy.

      czasy PRL nie sprzyjały uprawianiu tak drogiej dyscypliny sportu [himalaiści by się pewnie obrazili za ten "sport", dla nich to bardziej droga życiowa, rodzaj filozofii, wiec z góry przepraszam za niezręczność], o wysokiej jakości sprzęt było trudno, reglamentacje "na odcinkach" sięgały wyżyn niemożności, ale od czego pomysłowość, umiejętność kombinowania, determinacja i wytrwałość Polaków ! :]

      wspaniałe anegdoty, zwięzłe i inspirujące wypowiedzi bohaterów, przepiękne zdjęcia z himalajskich wypraw i "górska" muzyka : rewelacyjna rzecz !

      I w tym wszystkim, w tej pochwale ducha i pasji, która czyni życie wartościowym, wątek ludzi, którzy pozostają, gdy bohaterowie odchodzą : wdów i dzieci wspinaczy, którzy na zawsze pozostali w górach. Mądrze wpleciony w całą historię. Bo jak jest pasja, to musi być i cena jaką się za nią płaci.
    • grek.grek "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [Stopklatka] 21.04.18, 10:42
      aaa !, o 3 w nocy ! nie do wiary !

      nie jest to może tzw produkt komercyjny, ale mimo wszystko : aż tak późno ?!
      • mala_ciekawostka Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [Stopklatka 21.04.18, 11:40
        No właśnie - pora emisji nieprzyzwoita. Chyba ten film jest traktowany przez wszystkie telewizje po macoszemu, bo pamiętam, że musiałam go sobie nagrać, żeby obejrzeć - też puścili go w środku nocy (chyba w TVP).
        • grek.grek Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 21.04.18, 13:00
          masz rację !

          a na dodatek trwa, łącznie obie części, pewnie ze 3 godziny więc idealnie nadaje się do tzw watowania/zapychania ramówki nocnej.

          mam nadzieję, że kiedyś doczekamy się go o właściwej porze... albo że uda nam się nocą "zamarkować" [od "nocnego Marka", czyli "nightmarek" ;)] ;]
          • mala_ciekawostka Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 21.04.18, 17:53
            No tak, sporo trwa, więc jak najbardziej można go gdzieś "na zapchanie" umieścić...

            :))
            • grek.grek Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 21.04.18, 18:37
              o yes.

              szkoda, że tak traktowane są filmy znakomite.
              • mala_ciekawostka Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 22.04.18, 10:20
                No właśnie.
                • grek.grek Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 22.04.18, 10:33
                  wiesz, ja nigdy nie dogonię już tych tzw. wymogów komercyjnych, wedle których takie filmy jak "Sprawa..." muszą lecieć w nocy, bo żaden reklamodawca nie zechce opłacić czasu antenowego na ich wyświetlanie w prime, a jakieś kino klasy C pokazywane jest o 20:00, bo na to kasa się znajdzie :]

                  czy naprawdę ludzie chętniej oglądają takie filmy o 20:00 ?

                  a może decyzja zapada a prori, bez sprawdzania reakcji widowni ?
                  • mala_ciekawostka Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 22.04.18, 10:53
                    Decydenci chyba z góry zakładają, że istnieje tylko widownia oglądająca filmy klasy C;)
                    • grek.grek Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 22.04.18, 10:59
                      yes ;]

                      haha :]
      • zielony.promien Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [Stopklatka 21.04.18, 16:28
        Szkoda, bo to znakomity film!!!
        • grek.grek Re: "Sprawa Gorgonowej" o 3:00 w nocy [St 21.04.18, 17:06
          cześć, Siostro ! :]

          absolutna racja !
    • grek.grek trudne życie aktora 21.04.18, 17:08
      kto powiedział, ze aktorzy mają lekko... :

      kultura.onet.pl/film/wiadomosci/tully-charlize-theron-wpadla-w-depresje-po-drastycznej-metamorfozie/kwkew8s
      PS : ale możliwe też, że takie historie są, po prostu, częścią strategii promocyjnej filmu ?
    • grek.grek startuje Millenium Doc Against Gravity 21.04.18, 17:11
      ciekawy, czy ministerstwo kultury dołożyło się do budżetu ? ;]

      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw7,35771,23296170,millenium-doc-againts-gravity-swiat-w-oku-kamery.html
    • grek.grek 20:20 TVP Kultura "Czerwony pająk" 22.04.18, 09:49
      poprzednim razem termin nie był zbyt fortunny, ale w TVP - jak widać - nic nie ginie, tylko zmienia miejsce położenia ;]

      reżyseruje Marcin Koszałka, a film dotyczy historii dziwnej znajomości, a raczej przedziwnego zaintrygowania, jakie nastoletni chłopak przejawia wobec mordercy, którego zbrodni stał się przypadkowym świadkiem.

      zamiast donieśc na niego milicji - bo to czasy PRL - zaczyna go śledzić i poznawać coraz bliżej, przechodząc psychologiczną zmianę i przyspieszony proces dojrzewania.

      w głównych rolach Adam Woronowicz i Filip Pławiak [świetna rola w, wg mnie - średnim, ale mającym swój charakter, "Bilecie na Księżyc"] - wydaje mi się też, jeszcze przed obejrzeniem filmu, że jest to para aktorów bardzo zgrabnie dobrana.

      Mania, chyba jako jedyna z nas ?, oglądała i raczej nie była skłonna do przesadnych zachwytów. Zatem : zapalić trzeba, nomen omen : czerwoną, lampkę i : mam nadzieję, spróbujemy obejrzeć ? :]

      seans wieczorny - zaplanowany w moim przypadku ;]

      czy też macie zamiar obejrzeć ? [oby !]
      • grek.grek "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 23.04.18, 11:05
        moim zdaniem : bardzo dobry film !

        pozostawiający wiele rzeczy w niedopowiedzeniu, posługujący się scenami psychologicznymi, zadający raczej pytania niż wskazujący jednoznaczne odpowiedzi. Intrygujący !

        tak więc, Karol ma 18 lat, z sukcesami uprawia skoki do wody, ma zdawać na studia prawniczne, jest grzeczny i posiada dom bez patologii, ojciec jest lekarzem, nie pamiętam czym zajmuje się matka, ale to mniej istotne wobec faktu, że to po prostu są porządni ludzie, normalni ze wszech miar.

        Życie Karola zmienia się [ ? ] kiedy pewnego wieczora, na festynie, zauważa mężczyznę umykającego pospieszne z krzaków gdzieś na uboczui wsiadającego do nocnego autobusu. Kiedy tamten odchodzi, Karol znajduje w tych krzakach trupa chłopca.

        Nie idzie na milicję. Przeciwnie : śledzi mordercę. Jeździ codziennie tym autobusem, do którego tamten facet wsiadał po zabójstwie, majac nadzieję że go spotka. Zbiera wycinki z gazet, bo mord na chłopcu nie był epizodem. Ten zbrodniarz jest seryjnym mordercą.

        Wreszcie Karol ma szczęście : zauważa go w autobusie. Jest noc. Idzie za nim dyskretnie i odkrywa, że facet jest weterynarzem. Płaszczyk, beretka, teczuszka, z twarzy podobny do nikogo - jeden z wielu anonimowych przechodniów.

        Karol ma psa. Podtruwa go celowo, aby móc zbliżyć się do weterynarza. Zachłannie obserwuje go podczas wizyty w jego lecznicy.

        świetna jest to scena, ponieważ rozmowa dotyczy psa, jego choroby, weterynarz prawie nie patrzy na Karol patrzy na niego wtedy, kiedy tamten ma wzrok skierowany w dół albo w bok. A jednak coś się wtedy dzieje. Obaj to wiedza. I to pozostaje w ukryciu. Jak ta chemia między nimi się rodzi. Jak się "odnaleźli" w takiej sytuaacji ?

        następnego wieczora weterynarz odwiedza dom Karola przepraszając, że zapisał psu nie te lekarstwa co trzeba. To wybieg. W istocie, weterynarz chce popytać o chłopaka. Rodzice niczego nie rozumieją, widzą miłego, budzącego zaufanie pana doktora, zadającego zdawkowe pytania przy pisaniu recept. KArol za to wie, o co tutaj chodzi.

        Odwiedza nawet prosektorium, dzięki temu że jest synem lekarza, i przygląda się zwłokom zabitego przez weterynarza chłopca.

        Wpada w TO po uszy. Ale - wg mnie - to nie jest chwilowe, ten pociąg do śmierci i zbrodni był w Karolu zawsze, on go teraz po prostu odkrył. Ten dziwny mechanizm uruchomił się w nim samoczynnie. Od jednego spojrzenia na zwłoki w krzakach.

        Weterynarz to też człowiek, którego nie sposób posądzić o mordercze zapędy. Żona, zawód, praca dla innych, miły dla zwierzaków, ale jednocześnie kamera celebruje moment, kiedy pan doktor z pietyzmem umieszcza na swojej głowie perukę i ją mocuje spinkami. To symbol podwójnego życia jakie prowadzi. I pozostaje nieuchwytny.

        Na ścianie jego gabinetu wisi malunek modelu anatomicznego. Podpisany jest jako "kot", ale daję słowo, ze bardziej przypomina gadzi pysk węża, co świetnie oddawałoby naturę mordercy.

        Wreszcie Karol odwiedza weterynarza i mowi wprost : "Nie ma chyba sensu przedłuzać ?.." i zadaje mu serię pytań : "Jak pan to robi ?", "Dlaczego akurat oni ?", "Gdzie pan chowa młotek ?". Weterynarz zajmuje się receptami i innymi rzeczami, bo scena odbywa się w jego lecznicy, nie odpowiada, nie zaprzecza, nie denerwuje się ! Bo on wiedział już wcześniej, że Karol wie, ale skoro nie poszedł z tym na milicję, to znaczy że... są do siebie podobni, że zainteresował się, że w to wszedł, ze odkrył w tym siebie.

        Przy pytaniu o młotek, weterynarz spokojnie informuje Karola gdzie go ukrył. Kapitalne.

        Karol zaczyna bywać u weterynarza. Przypadkiem bowiem wchodzi jego żona, przerywa im, a potem tak jakoś zagaduje go i od słowa do słowa : zaprasza na ciasto.

        Kontakt Karola z weterynarzem jest urywany, żadnych rozwiniętych dialogów. Pojedyncze pytania i gesty. Karol pyta "SKąd pan wie, ze to właśnie ta osoba ?", na co on "Raz wiem, a raz nie wiem". Innym razem daje chłopakowi jedno z trofeów zabieranych ofiarom : szminkę kobiecą.

        Jednocześnie Karol poznaje Dankę, reporterkę z gazety, która ma zrobić mu zdjęcie do artykułu o pływaniu. Wychodzą na dansing, gdzie Karol wdaje się w bójkę z jakimś natrętnym amantem przystawiającym się do niej.

        Potem idą do niej, ona rozbiera się do naga, a on... patrzy na nią w taki sposób, ze nie wiadomo : pożąda jej erotycznie czy... chce ją zabić ? A mozę jedno miesza się tutaj z drugim ? świetna scena.

        Podobnie jak druga, kiedy on hipnotyzuje ją wzrokiem, chodzi dookoła niej, gładzi jej szyję, a ona jakby się chowała w sobie, jakby podejrzewała, że coś w nim, jakiś instynkt niebezpieczny. Kiedy wreszcie on chce rozładować atmosferę i pocałować ją, ona się uchyla lekko.

        We wskazanym przez weterynarza miejscu [w starych kamieniołomach, za piecem] Karol znajduje ukryty młotek. Zabiera go i wieczorem krązy po ulicach. Namierza pijaną dziewczynę wysadzoną przez koleżeństwo w ustronnym zaułku miasta. Kiedy jednak zbliża się, ona wulgarnie go wyzywa, więc zawraca i znika. Nie ma jeszcze siły, by zaatakować.

        Weterynarz czuje, że coś działo. Mówi : "Nie udało się, prawda ?".

        Nie udaje się też z Danką, mimo że Karol ma młotek za paskiem spodni. Nie ma dośc siły, by ją po prostu zabić.

        I wtedy dzieje się coś okropnego, bo wygląda na to, ze Karol wystawia Dankę weterynarzowi. Ten odwiedza ją pod pretekstem kupna aparatu fotograficznego. Usypia jej czujnośc i rzuca sie na nią. Widać tylko jego skok, ją zakrywa ściana, a za moment kamera z tyłu pokazuje jak weterynarz zadaje serię dynamicznych ciosów. I ten odgłos... A potem siada na krześle, oddycha miarowo, na twarzy na krople krwi.

        UKłada zwłoki na kanapie. Wieczorem zjawia się Karol i po prostu siedzi na krześle przyglądając się jej rozbitej głowie.

        Nie wiadomo, co nim kieruje, ale... zgłasza się na milicję i przyznaje do zbrodni. Wcześniej odwiedza weterynarza, wywraca go na podłogę, ale nie robi mu krzywdy. Wyrzuty sumienia ? Musi to przetrawić ? Nie. Nie o to tutaj chodzi.

        Porucznik Florek pierze go na początku, a potem spisuje raport. Zapewne już wtedy fakty się zgadzają, Karol najpewniej podał adres Danki, powiedział o jej zwłokach i całą resztę.

        Opisuje też zbrodnię na chłopcu, tym którego znalazł w krzakach na początku filmu. Podczas wizji lokalnej opowiada o wszystkim bardzo chętnie, prezentuje metodę, wręcz zwraca uwagę na pewne kluczowe wg niego detale. Milicjanci są zdziwieni. A jeden z nich zamyka sie z Karolem w nysce i prosi go o... podpisanie zdjeć ! O autografy na zdjęciach z wizji lokalnych ! Czy to nie groteskowe ?

        Dlaczego Karol się przyznał ? Czy dlatego, ze zawsze chciał popełnić takie zbrodnie ? Zabrakło mu odwagi, popełnił je ktoś inny, ale on w ten sposób przynajmniej - biorąc je na siebie - mógł poczuć jakby sam był sprawcą, zrealizować w ten sposob swoje fantazje ? Opowiadając o nich, przyznając się do nich, opisując je, przypisując sobie - mógł przekonać sam siebie, albo innych - co na jedno wychodzi - że on jest mordercą, bo chciał nim zostać. Nie mogąc być prawdziwym zabójcą, został nim w sposób zastępczy, jedynie dostępny, ale przecież... czy mniej realny ?

        świetna psychologia wyłania się z tego kontekstu fabularnego, wg mnie.

        Milicja w pewnym momencie ma wątpliwości, bo zgłasza się niedoszła ofiara zabójcy, dostała młotkiem w tył głowy, ale uszła z życiem. Kto to mgł być, skoro rzekomy morderca siedzi w areszcie ? No i nie zgadzają się pewne zeznania Karola odnośnie ukrytych narzędzi zbrodni. MOżliwe, że weterynarz, wiedząc co się stało - a Karola pokazują w telewizji, kiedy on z żoną jedzą kolację - postanowił zadbać o swoje bezpieczeństwo.

        Rodzice odwiedzają Karola w więzieniu, rozmawiają przez słuchawkę. Ojciec opowiada o kolekcji znaczków. JUtro kupuje ostatni, będzie całośc, przyniesie mu ją do więzienia. Matka nie jest w stanie wydukać ani słowa. Karol odklada słuchawkę po swojej stronie, z trudem znosi jej widok.

        DO aresztu przyjeżdza samochód z jakimś facetem. krótka rozmowa z naczelnikiem, m.in o planach wakacyjnych.\ cdn
        • grek.grek Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 23.04.18, 11:26
          PO chwili okazuje się, ze to... kat. To on ma wykonać wyrok śmierci na Karolu. Tak zdecydował sąd, a prośba o ukłaskawienie została odrzucona.

          Milicjant otwiera celę, wzywa Karola na spacer, ale pięciu innych czeka za drzwiami, żeby go złapać, skrępować i zakneblować. Prowadzą go na miejsce, przez katakmubistyczne korytarze, mijając przygotowaną trumnę, do brudnego pomieszczenia, na środku wisi pętla, stawiają go na zapadni. Wyrok zostaje odczytany. Karol wyraźnie jest przerażony. Pytanie o chęć zapalenia ostaniego papierosa, napisania czegoś zostają bez odpowiedzi.

          Egzekucji nie widzimy. Ciało zostaje wyniesione, włożone do trumny, a ta... zabita gwoździami. Odgłos młotka jest tutaj ogromnie symboliczny.

          Kamera wolno oddala się od milicjantów wykonujących te czynności.

          W ostatniej scenie weterynarz odwiedza wystawę, na której prezentowany jest malarski obraz z wizerunkiem Karola, wykonany na podstawie zdjęcia jakie zrobiła mu Danka. Ma na nim dośc diaboliczny wyraz twarzy.

          Weterynarz długo nie patrzy, szybko się odwraca i prędko wychodzi z budynku, a kamera towarzyszy mu przez całą drogę korytarzami.

          moim zdaniem : niezwykle ciekawy film, zaglądający w psychikę ludzi żyjących z piętnem, z czymś czego sami nie rozumieją, z jakimś instynktem nie do uchwycenia słowami. Weterynarz nie wie dlaczego morduje, a Karol nie wie, dlaczego go to intryguje i sam też tego pragnie.

          Nie ma tutaj żadnych prób tłumaczenia motywacji, szukania źródeł w społecznym otoczeniu, rodzinie, traumach, nieudanych związkach, życiu seksualnym, wydarzeniach z dzieciństwa. Nic. Wreszcie :] Za dużo już filmów misyjnych w tym gatunku.

          Pan Koszałka reżyseruje zgrabnie i robi wspaniałe zdjęcia. Mistrzowskie są sposoby jakimi kamera obejmuje bohaterów podczas rozmów, ale i podczas tego aktu zbrodni jaki ma miejsce.

          dobrze dobrane są miejscówki i barwy : film tonie w ciemnych szarościach, wieczorach, połmrokach wnętrz, a energię tę potęgują ascetyczne ulice, brudne zaułki, kostnice, więzienne korytarze z odrapanymi ścianami, podmiejskie stare katakumby, jakieś place w zakamarkach krakowskich starych dzielnic, przystanki idealnie peerelowskie, podobnie jak autobusy i moda uprawiana przez ludzi. Łatwo uwierzyć, ze to końcówka lat 60-tych w Polsce.

          aktorzy wypadają świetnie : pp. Pławiak, Woronowicz, Julia Kijowska, Kalita, Foremniak - nienagannie !

          ciekawe jest też to, w jaki sposób kamera przyglada się katowi szykująćemu się do egzekucji, zakładająćemu skazańcowi worek na głowę - czy on to robi tylko z profesjonalnym chłodem i rutyną ? Czy w tym zawodzie może funkcjonować ktoś, kto nie ma tego samego instynktu zabijania, co jego ofiary ? Frapujące pytanie, zadane obrazami, sugestią kamery.

          Bardzo, bardzo, bardzo dobre kino polskie !
          • never_never Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 27.04.18, 16:49
            świetny opis, bardzo plastyczny, wciągający... czy to film tak dobry, czy to Grek tak dobrze pisze? ;)
            muszę znaleźć dawną recenzję Mani jako kontrapunkt!

            • maniaczytania Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 27.04.18, 21:42
              moim zdaniem Grek świetnie pisze - czasem, jak się opis jego autorstwa przeczyta, to już filmu lepiej nie oglądać ;)))
              • grek.grek Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 28.04.18, 10:08
                Maniu ! ;]

                cały czas próbuję nie być movie-killerem ;]
                • maniaczytania Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 29.04.18, 17:04
                  :))))))))))))))))))))))
                  • grek.grek Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 30.04.18, 09:56
                    :]
            • grek.grek Re: "Czerwony pająk" - o filmie po filmie 28.04.18, 10:06
              dzięki , Never ! :]

              dzięki !

              :]

              myślę, że ten film jest bardzo interesującym obiektem opisu :]]
    • grek.grek 20:05 TVP2 "Poltergeist" 22.04.18, 09:57
      konkurencja ;]

      o duchach film o 20:00 ? czy to aby najlepsza koncepcja ? ;]

      no tak : dom, do którego wprowadza się rodzina, stoi na miejscu dawnego cmentarza, więc wiadomo, że mieszkańcy będą dawać im się we znaki.

      remake kultowego "Ducha" z 1982 roku, filmu rzeczywiście dobrego w swoim gatunku.

      wysokopunktowana tzw. krótka recenzja z widowni -na Filmweb : "To profanacja, to nie jest horror, ale film familijny z elementami fantasy" ;] aż tak źle ?

      to zawsze problem remake'ów : nie wypada naśladować oryginału, trzeba dodać coś od siebie, dopasować do targetu, no i finalnie wychodzi to zazwyczaj mało korzystnie.

      a jednak ktoś wydał 35 mln, by zrobić remake kina absolutnie [w gatunku swoim] spełnionego. Nie lepiej było je wydać na rzecz zupełnie nową ?




    • grek.grek 21:50 TVP2 "Złota dama" 22.04.18, 10:09
      zapowiadana przez Manię w jej kulktowym przewodniku po propozycjach TVP :]

      można zacząć od razu po zakończeniu "Pajaką" na Kulturze, czyli : wieczór filmowy ma dziś charakter rozwojowy :"]

      rzecz dotyczy starań jakie podejmuje pani Maria, pochodząca z zamożnej wiedeńskiej familiji, celem odzyskania ważnych dla niej i jej rodziny kolekcji obrazów, zagrabionych podczas wojny przez nazistów.

      malowidła są teraz własnością państwa, a ono nie kwapi się jakoś do tego, by w podskokach oddać je prawowitym właścicielom więc zdeterminowana pani Maria wynajmuje adwokata, by się w jej imieniu sprawę doprowadził do pomyślnego zakończenia.

      Helen Mirren w głównej roli.

      A także : Ryan Reynolds, Daniel Bruhl and... Katie Holmes.

      muzyka Hansa Zimmera, reżyseria Simona Curtisa [głównie zajmował się serialami, ale w 2011 zrobił "Mój tydzień z Marilyn" i zdobył sobie pozycję na rynku filmowym], scenariusz napisał debiutant A.K Campbell, co może dobrze wróżyć, bo debiutanckie rzeczy powstają zazwyczaj z głębokiego zainteresowania autora tematyką.

      brzmi nieźle, nieprawdaż ? :]
      • grek.grek Re: 21:50 TVP2 "Złota dama" 23.04.18, 11:32
        czy udało sie Wam obejrzeć ?

        jakie wrażenia ? :]

        [mnie się udało zobaczyć większość, może dziś w nocy doobejrzę resztę; generalnie : wg mnie, bardzo poprawny i zgrabny film, ale bez większych sensacji i poruszeń]
        • maniaczytania Re: 21:50 TVP2 "Złota dama" 29.04.18, 17:05
          oglądałam - świetny film! Przede wszystkim świetna historia! Bardzo filmowa :)

          Poczekam na Twój opis i go ewentualnie uzupełnię/poprawię, itp. :)
          • grek.grek Re: 21:50 TVP2 "Złota dama" 30.04.18, 09:58
            znakomicie, Maniu :]

            świetnie ! zaciąłem się trochę ze "Złotą Damą", bo niedoobejrzałem w telewizji, więc zrobię to w sieci najpewniej.

            postaram się wykorzystać jakąś dobrą okazję do tego :]
    • grek.grek Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 10:20
      o, to chyba pierwsza produkcja Netfliksa na Polskę, prawda ?

      była już "włoska", była "hiszpańska", a "Wiedźmin" to dodatkowo konfrontacja z serialem made in Poland, który był tyleż zajmujący fabularnie, wiadomo - dobry oryginał literacki, co dość niedzisiejszy jak chodzi o scenografię, aranżacje i stylistykę, taki bardziej... "ejtisowy" ;] Nie żebym nie lubił serialu czy kina lat 80-tych, ale w latach 2000-cznych, to są jednak juz archaiczne wzorce. Co innego film/serial z 85 roku, a co innego serial z 2000 roku, który wygląda jak z 85 ;]

      udało Wam się obejrzeć "Wiedźmina" made in Polska ? :]

      w ogóle, udało się z tym "Wiedźminem" : ksiązka zyskała czytelników, serial i film były swego czasu sukcesem [takie mam wrazenie, wielokrotnie serial był wznawiany w TVP i chyba zawsze swoją widownię miał ?], a niedawno stworzona na jego kanwie gra komputerowa okazała się wręcz epokowym sukcesem w swojej branży. A teraz Netflix wybrał sobie właśnie "Wiedźmina" do stworzenia pierwszego polskiego serialu. Not bad ;]

      ofk, informacja o tym nie jest nowa, projekt rozwijja się od jakiegoś czasu, no cóż : lepiej późno niż wcale ;] A te kłopoty zapewne są do przezwyciężenia, a moze jest to po prostu chwyt marketingowy, aby jeszcze bardziej zainteresować powstającym serialem ?

      kultura.gazeta.pl/kultura/7,127222,23295953,zle-wiesci-dla-fanow-netflix-ma-problemy-z-serialem-wiedzmin.html#BoxKultImg&a=74&c=53
      • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 10:23
        Kiedyś oglądałam "naszą" wersję, chyba nawet całą. Rzeczywiście wrażenia jak z lat 80-tych;)
        • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 10:28
          ja też ! :]]

          haha :] bez dwóch zdań, jakby tak postawić tego "Wiedźmina" [z 2002 roku !] obok "Znaku orła" czy "Czarnych chmur", to - w znaczeniu stylu i formy - nie byłoby widać żadnej różnicy :]

          tym bardziej zajmujące jest oczekiwane na to, jak pokaże tę historię Netflix, bądź co bądź producent, który jak już się za coś bierze, to zazwyczaj wychodzi z tego rzecz świetna i nowoczesna.
          • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 10:54
            Myślę, że to może być ciekawy i dobrze zrealizowany serial - środków finansowych na pewno nie poskąpią:)
            • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 11:01
              o, myślę podobnie !

              Netflix to jednak wzór profesjonalizmu i świadomości celowości wydawania pieniędzy :}
              • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 11:42
                Dokładnie tak. Jest szansa na naprawdę fajną rzecz:))
                • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 12:41
                  o yes :]

                  ponoć ma być 8 odcinków.
                  i pojawia się zasadnicze pytanie : kiedy, i czy ! ;], uda nam się kiedyś ten serial zobaczyć ?

                  bez wykupienia abonamentu będzie to chyba trudne zadanie ?
                  • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 12:47
                    Dobre pytanie:)

                    Na to wygląda:)
                    • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 16:42
                      bądźmy dobrej myśli, Mała Ciekawostko :]

                      może pojawi się w sieci dośc szybko, jak np. House of Cards czy inne produkcje Netlixa ?

                      np. "Odja", którą pokazał N. na zeszłorocznym festiwalu w Cannes, bardzo szybko trafiła na strony filmowe szeroko dostępne :]
                      • never_never Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 18:50
                        Ha, dzisiaj mam dzień korekt: "Okja" :)))
                        • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 23.04.18, 09:39
                          :]

                          yes, Never ! :]

                          dzięki !

                          a miałem sprawdzić, bo coś mi nie pasowało. I okazuje się, że intuicja była dobra, zabrakło konsekwencji w działaniu ;]]
      • maniaczytania Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 12:47
        oglądałam chyba nawet cały serial. Ale on w tvp to był może ze dwa razy tylko. Chętnie obejrzałabym teraz powtórkę.
        • grek.grek Re: Netflix kręci "Wiedźmina" 22.04.18, 16:40
          brawo, Maniu :]

          często "Wiedźmina" powtarzała TV Polonia.
      • never_never Re: Netflix kręci 22.04.18, 14:33
        no ładnie, to tak czytacie (pomijacie) moje posty...:(

        A przecież pisałam, że pierwszym polskim serialem Netfliksa jest "1983", którego premiera planowana jest jeszcze w tym roku. Wprawdzie autorem scenariusza jest Joshua Long, ale reżyserkami są Agnieszka Holland, Katarzyna Adamik, Olga Chajdas i Agnieszka Smoczyńska, za zdjęcia odpowiadają Tomasz Naumiuk i Arkadiusz Tomiak, za scenografię - Anna Anosowicz, a za kostiumy - Katarzyna Lewińska. Muzykę do serialu skomponował Antoni Komasa-Łazarkiewicz.
        Obsada całkowicie polska: Robert Więckiewicz, Maciej Musiał, Michalina Olszańska, Andrzej Chyra, Zofia Wichłacz, Mirosław Zbrojewicz, Ewa Błaszczyk, Wojciech Kalarus, Edyta Olszówka, Agnieszka Żulewska. Zdjęcia do serialu kręcone są w Warszawie, Wrocławiu, Lublinie oraz na Śląsku.

        BTW po prawicowej stronie zdążyły się już nawet odezwać protesty zarówno przeciw pani reżyser, jak i dotyczące samej tematyki serialu:
        www.spidersweb.pl/rozrywka/2018/03/12/netflix-do-rzeczy-1983-holland/


        Natomiast na ile "Wiedżmin" będzie "polskim" serialem trudno powiedzieć. Oparty na polskim pierwowzorze literackim to na pewno, być może Tomasz Bagiński będzie jednym z reżyserów, ale raczej będzie to międzynarodowa produkcja, niż polski serial oryginalny. No i doczekamy się go najwcześniej w 2020 roku, a może i później.

        I jeszcze na koniec: film "Wiedżmin" z 2001 roku to rzecz nie do przyjęcia przez prawdziwych fanów prozy Sapkowskiego, uważany wręcz za zbrodnię na literackim oryginale, a jego sławetny rekwizyt - gumowy smok stał się już wręcz synonimem filmowego obciachu.



        • grek.grek Re: Netflix kręci 22.04.18, 16:52
          cześć, Never ! :]

          aaa, faktycznie : pisałaś o nowych serialach ! ależ wpadka z mojej/naszej strony !

          raz jeszcze dzięki za wszystkie te interesujące informacje, zapamiętam teraz na dobre :]

          uff, czyli fani prozy też uznali że polska wersja filmowa/serialowa jest nietrafiona. tego gumowego smoka nie zaobserwowałem, przynajmniej w serialu, czy tam również miał okazję wystąpić ?

          może dlatego Netflix, i pewnie z powodu sukcesy gry fabularnej ?, zdecydował się na "Wiedźmina" ? uznano, że wciąż nie ma dobrej ekranizacji.

          chociaż, do serialu wracałem 2 albo 3 razy i pomimo wyraźnych niedociągnięć i raczej przaśnej formy - taki do końca fatalny nie był ;]

          film - jeśli dobrze pamiętam - zrobiony był z tego samego materiału, co serial [a serial, co film] ?


          • never_never Re: Netflix kręci 22.04.18, 18:57
            :)

            serialu nie widziałam, ale rzeczywiście miał już nieco lepsze opinie niż film
            chyba były kręcone jednocześnie, film wszedł na ekrany wcześniej, potem powstał serial TV (ale piszę "z głowy", więc nie wiem czy mnie nie zawodzi)

            • grek.grek Re: Netflix kręci 23.04.18, 11:28
              dzięki :]

              sprawdzę, jak to z tym serialem było :] ale mam podobne do Twoich przeczucia, zasłyszane informacje, skojarzenia :].
        • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci 22.04.18, 16:59
          Pamiętam, że pisałaś o "1983" w marcu :), ja tylko odpowiedziałam na pytanie Greka, czy oglądałam serial z 2001, już nie prostowałam kwestii pierwszego polskiego serialu w Netfliksie;)

          O tak, pamiętam reakcje recenzentów i krytyków na "Wiedźmina", mocno byli rozczarowani:) Gumowy smok też mi zapadł w pamięć, tak samo jak komputerowy smok, który w człowieczym wydaniu był Andrzejem Chyrą (Trzy Kawki czy jakoś tak) - ten też kiepsko twórcom wyszedł;)
          • never_never Re: Netflix kręci 22.04.18, 19:03
            dzięki Ciekawostko za pamięć ;)
            • mala_ciekawostka Re: Netflix kręci 23.04.18, 17:49
              ;))
    • grek.grek Barbasiu, Pepsic, Mozambique, Angazetko, Ewo... 22.04.18, 17:01
      ... Wszyscy !!!

      Czcigodni, trzymajcie się mocno, napawajcie pięknem wiosny, i piszcie, wracajcie, pamiętajcie o nas ! :]

      mam nadzieję, że ta muzyka spodoba się Wam bardzo :

      donnymccaslinatmotema.bandcamp.com/track/remain
    • never_never 21:00 "Geniusz: Picasso" National Geographic 22.04.18, 19:10
      W roli głównej Antonio Banderas, który wbrew pozorom bywa dobrym aktorem (czasem)
      Siostro, będziesz oglądać?
      Pojawiła się przedpremierowa recenzja pierwszych dwóch odcinków, ale nie zaglądajcie na razie, może Siostra nam opowie?

      naekranie.pl/recenzje/geniusz-picasso-odcinek-1-i-2-recenzja-3112906

      I nie wiem, czy słyszeliście, ale następnym "Geniuszem" będzie kobieta - Mary Shelley, uważana za prekursorkę powieści sf (choć tu sprawa jest dyskusyjna)


      • zielony.promien Re: 21:00 "Geniusz: Picasso" National Geographic 22.04.18, 19:56
        Dzięki, never_never!!

        Jakiś czas temu natknęłam się na informację o premierze, ale data wyleciała mi z głowy.

        Przyznam, że kiedy dowiedziałam się kto będzie bohaterem to byłam lekko rozczarowana. Liczyłam bardziej na jakiegoś naukowca czy wynalazcę. A życiorys Picassa znam dosyć dobrze (czytałam jego biografię napisaną przez ex-żonę) i obawiam się, że serial skupi się głównie na bogatym życiu uczuciowym bohatera :) Ale kto wie, może będzie inaczej?

        Oczywiście postaram się oglądać!

        O, Mary Shelley to bardzo ciekawa propozycja.
        • zielony.promien Re: 21:00 "Geniusz: Picasso" National Geo 22.04.18, 20:07
          A, jak doczytałam, Shelley jest już pewna. W tle Byron, Shelley i inni fascynujący artyści...Kiedyś pisałam o znakomitym filmie "Gotyk" Kena Russela. Uwielbiam takie klimaty!
          • never_never Re: 21:00 23.04.18, 17:56
            cieszę się, że zdążyłam z informacją :)

            jednak zerknęłam do recenzji, nie ma spoilerów, za to jest całkiem rzeczowa i jak na razie zachęcająca
            oczywiście, nie ma to jednak jak Twoje opisy :)

            mnie też tytuł "Geniusz" wydawał się zobowiązujący raczej do przedstawiania życiorysów wybitnych naukowców, nawet gdy słyszałam kiedyś, że planowana jest postać kobieca, jedyne skojarzenie, jakie miałam to Maria Skłodowska-Curie...
            ale muszę przyznać, że na serial o Mary Shelley czekam z dużą ciekawością

      • grek.grek Re: 21:00 "Geniusz: Picasso" National Geographic 23.04.18, 09:44
        dzięki, Never :]

        Siostra znakomicie przybliżyła nam, opowiedziała, serial o Einsteinie !, więc... trzymamy kciuki, Siostro, aby i ten serial udało Ci się obejrzeć i opisać nam ! :]

        seriale w kostiumie epoki - klasyka !

        nie mam szans większych, żeby je zobaczyć, ale już się cieszę na opisy, recenzje i inne ciekawe rzeczy z nimi związane :]
        • never_never Re: 21:00 "Geniusz: Picasso" National Geographic 23.04.18, 17:56
          ja też, ja też! :)
    • never_never „The city and the city” BBC Two 22.04.18, 19:31
      Przypadkiem natknęłam się na 1-szy odcinek nowego mini-serialu BBC „The city and the city”. Nie wiem, czy dalej będzie równie ciekawie, ale początek był bardzo intrygujący.

      Serial oparto na wielokrotnie nagradzanej powieści „Miasto i miasto”, której autor – Brytyjczyk China Mieville – zaliczany jest do nurtu urban fantasy czy cyberpunk (steampunk). Powieść (i serial) może się odlegle kojarzyć z „Blade runnerem”, a sam Mieville nie ukrywał nawiązań do Kafki, Phillipa K. Dicka, czy Raymonda Chandlera.

      Akcja pierwszego docinka toczy się w Beszel, mieście położonym gdzieś w Europie, a budynki, wyposażenie (telefony, rzutniki, stare komputery), samochody, ubrania ludzi – wszytko to jakby żywcem wyjęte z lat 80-90-tych Europy Wschodniej, jednocześnie pojawia się też domieszka elementów orientalnych. Język to odmiana angielskiego, ale pisownia przeważnie gotykiem, z licznymi znakami diakrytycznymi nad samogłoskami, no i częste pojawianie „sz” (jakby węgierskie?).

      Jednocześnie w tej samej przestrzeni znajduje się drugie miasto – Ul Qoma, której nowoczesne szklano-stalowe wysokościowce czasem udaje się nam dostrzec kątem oka. Te miasta jakby częściowo nakładają się na siebie. Dowiadujemy się, że „będąc w Beszel widzisz Beszel” – to hasło dominujące na ulicach, a mieszkańcy od dzieciństwa trenowani są, że mają nie dostrzegać Ul-Qomy.

      Istnieją wprawdzie legalne przejścia graniczne, ale zasadniczo kontakt czy w ogóle zauważenie czegoś z drugiej strony jest zabronione, a pilnuje tego wzbudzająca strach Przekroczeniówka. I tak np. pasażerowie jadący metrem na hasło z głośników „Ul Qoma! Ul Qoma!” posłusznie opuszczają głowy i zamykają oczy, ponieważ do Przekroczeniówki może donieść każdy: sąsiad, przyjaciel, rodzina…

      W mieście widoczne są ruchy nacjonalistyczne, ale działają też (nielegalnie) tzw. unifikacjoniści dążący do połączenia obu miast (dredy, tatuaże, wypisz wymaluj nasi anarchiści :)

      Wszystkie te realia odkrywamy powoli, wędrując po mieście razem z inspektorem Tyadorem Borlu (David Morrissey) z Brygady Najpoważniejszych Zbrodni. Prowadzi on śledztwo w sprawie śmierci młodej kobiety, znalezionej w tej samej okolicy, gdzie kiedyś zaginęła żona inspektora. Notabene, na początku poznajemy Katrynię Borlu i wydaje się nam, że tworzą z inspektorem szczęśliwą parę w czasie obecnym, dopiero potem dowiadujemy się, że to wyobrażenia? wspomnienia? Tyadora.

      Śledztwo posuwa się powoli (inspektorowi pomaga zadziorna posterunkowa Lizbyet Corwi), ale tożsamość zmarłej pozostaje nieznana, dopóki inspektor nie otrzyma nielegalnego połączenia z drugiej strony – to przyjaciółka ofiary dzwoni z Ul Qomy i mówi, że to amerykańska studentka, Mahalia Geary, doktorantka pracująca przy archeologicznych wykopaliskach w Ul Qomie. I że kontaktowała się z unifikacjonistami.

      Sprawa robi się niezwykle poważna, albowiem mogło dojść do tzw. Przekroczenia (mieszkanka Ul Qomy nielegalnie w Beszel?), śledztwo powinno zatem być przejęte przez Przekroczeniówkę. Borlu nie informuje jednak o tym swojego szefa, ale ten dowiaduje się i twierdząc, że nie będzie więcej nadstawiał karku (Borlu był zawieszony, chyba w związku ze śledztwem w sprawie żony, a szef ujął się za nim wtedy) przedstawia sprawę „górze”. Na szczęście nagranie z monitoringu granicy zdobyte w ostatniej chwili przez posterunkową Corwi udowadnia, że ciało Mahalii zostało przewiezione w bagażniku ukradzionego vana, a zatem do Przekroczenia nie doszło.

      Borlu nadal może prowadzić śledztwo. I może już legalnie prowadzić rozmowy telefoniczne z Ul Qoma – opiekunka naukowa Mahalii opowiada inspektorowi, że studentka była „bowdenistką” – wyznawczynią teorii dra Bowdena, który opisuje istnienie jeszcze trzeciego miasta (Orciny) w książce zakazanej w Beszel. Na te słowa inspektor zamiera, a potem sięga pod deskę podłogi, gdzie przechowuje ukryte rzeczy żony: widzimy obrączkę, ale też i książkę napisaną przez dra Bowdena… A zatem, czy Borlu szukając zabójców Mahalii zbliży się jednocześnie do rozwiązania zagadki swojej żony?

      O śmierci córki zostają powiadomieni rodzice Mahalii, którzy przylatują z Ameryki (przy okazji dowiadujemy się, że turyści muszą przechodzić dwutygodniowy kurs niedostrzegania Ul Qomy). Rodzice zostają zakwaterowani w hotelu i pilnowani przez policję. Jednak panu Geary udaje się zmylić pilnujących: ubrany w szlafrok i z butami zawiniętymi w ręcznik niby idzie na hotelowy basen, a w rzeczywistości jedzie w okolice zaginięcia córki. Prawdopodobnie istnieje tam nielegalne przejście na drugą stronę. Ojciec daje znaki jakiemuś mężczyźnie po drugiej stronie, ale w tym samym czasie zostaje złapany przez śledzących go ludzi, dostaje zastrzyk w szyję i osuwa się nieprzytomny… koniec pierwszej części.

      Trailer:
      www.youtube.com/watch?v=h9Ds23M9-RE
      i jeszcze coś fajnego – Beszel Tourist Orientation
      www.youtube.com/watch?v=CdalaDaC6ZA
      Mam skojarzenia z Berlinem Wschodnim i Zachodnim…

      • grek.grek Re: „The city and the city” BBC Two 23.04.18, 09:59
        dzięki, Never ! :]

        świetnie napisane !

        I bardzo ciekawa historia. Rzeczywiście, nawiązująca do klasyków literackich, ale i do historii demoludów.

        Beszel i Qoma są jak dowolny kraj Układu Warszawskiego oraz wyobrażenie Zachodu. Nielegalne przejścia, zabroniony kontakt i cenzura, zbrodnia Przekroczenia, donosy, wzajemna inwiligacja - wszystko pasuje.

        zapóźnienie w Beszelu i rozwój technologiczny w Qomie - znów bezbłędna wizja historycznych podziałów.

        ciekawe : czy to jest świat przyszłości czy akcja dzieje w czasie nieokreślonym ?

        wątek osobisty inspektora też interesujący : odkrywanie tajemnic związanych z przeszłością, to niezawodna formuła , działa bez zarzutu w każdych okolicznościach :]

        coś mi się wydaje, że śp. żona inspektora była zaangażowana w ruch unifikacyjny i miała ożywione kontakty z miastem Qoma.

        no i to trzecie miasto, może tylko mityczne, a może wcale nie, może państwo ukrywa przed mieszkańcami prawdę o jego istnieniu i właściwościach ?

        brzmi to niezwykle interesująco !

        mam nadzieję, że będziesz opisywać kolejne odcinki, Never ! wciągnąłem się od razu w fabułę ! :]

        PS : świetnie przygotowany wizualnie film !

        dzięki !!


        • never_never Re: „The city and the city” BBC Two 23.04.18, 18:14
          dziękuję Greku za interpretację, uzupełniłeś mój skromny opis bardzo wnikliwie, w zasadzie o wszystko, o czym myślałam, a nie dałam rady dopisać :)

          nie czytałam książki, więc wszystko jest dla mnie nowe i nie wiem, czego możemy się dalej spodziewać, ale serial ma tylko 4 odcinki, wiec jest nadzieja, że uda mi się szybko poznać całą historię

          następny odcinek nosi tytuł "Ul Qoma", a więc zanosi się na wycieczkę do drugiego miasta :)

          i jeszcze korekta (tym razem samej siebie ;)
          tytuł powinien wyglądać tak: "The City and the City"

          • grek.grek Re: „The city and the city” BBC Two 24.04.18, 09:43
            cieszę się, że mogłem się przydać, Never :]

            o, po "Sherlocku" wydaje mi się, że te mini-seriale, z małą ilością dłuższych odcinków, mają swoje niezaprzeczalne zalety :]

            czy "The City..." też ma odcinki po 1,5 godziny trwające ?

            o yes, to będzie ciekawe !

            :}
            • never_never Re: „The city and the city” BBC Two 27.04.18, 16:31
              W BBC często pojawiają się mini-seriale i zwykle odcinki mają standardową długość, a więc już po telewizyjnej emisji, np. na dvd, można taki mini-serial oglądać sobie w całości jak dłuższy film.
              Nie stanowią one jednak odrębnych historii, jak to było w przypadku "Sherlocka".

              W "The City and the City" pierwszy odcinek ("Beszel" - zapomniałam podać tytuł) miał ok. 57 minut, nie wiem jak dalej, bo czekam na następne :)
              • grek.grek Re: „The city and the city” BBC Two 28.04.18, 10:02
                dzięki !

                świetne ! bardzo mi się podoba taka formuła :]

                I ja, oraz jak sądzę my ! :] - czekamy razem z Tobą na następne odcinki "The City...", na opisy i recenzje Twojego autorstwa, Never :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Byzantium" 23.04.18, 10:16
      Neil Jordan już reżyserował wampiry, ale męskie, teraz zajmuje się historią dwóch kobiet.

      odmiennych od siebie : starsza Clara jest praktyczna i cielesna, Eleonora eteryczna i poetycka, nawet kiedy przychodzi do zdobywania pożywienia robią to całkowicie innymi sposobami.

      Clara znajduje dla nich mieszkania za pomocą uwodzenia mężczyzn, a Eleonora uczy się w szkole. Próbują zyć normalnie i ukrywać swój sekret. Zwłaszcza że ich śladami podąza dwóch mężczyzn z ewidentnie złymi intencjami.

      problem pojawia się w momencie, gdy Eleonora opisuje historię swojego życia w eseju napisanym do szkoły, ale w istocie do nowopoznanego kolegi - Franka.

      Ta opowieść pojawia się w formie retrospekcji , opisującej trudne losy Clary i to w jaki sposób została wampirem. Miało to związek z burzliwą znajomością z pewnym wyjątkowo nieprzyjemnym paniczem, należącym do tajnego męskiego zgromadzenia.

      I to właśnie członkowie tej sekty ścigają teraz obie kobiety, aby ukarać je za zrobienie czegoś, co na wieki miało pozostać przywilejem rodu męskiego.

      Jest to więc także opowieść z wątkiem emancypacji kobiet i walki z opresją patriarchatu, bo nie ulega wątpliwości, że bohaterki, zwłaszcza Clara, są ofiarami tej formy organizacji społecznego ładu.

      świetny film. Bardzo plastyczny, chwilami drapieżny, momentami liryczny, niezły aktorsko również, a także zręcznie żonglujący kliszami wampirzymi i przerabiający je w oryginalny sposób.

      zaskakujące jest np to, że panie wampirzyce nie posiadają zębów do gryzienia. Mają za to długi szpon przy małym palcu i to nim zdobywają pożywienie :]

      na podstawie sztuki Moiry Buffini.
      • never_never Re: 20:00 Stopklatka "Byzantium" 23.04.18, 18:26
        już się kiedyś dopisywałam pod rekomendacjami "Byzantium", ale nie omieszkam raz jeszcze zachęcić wszystkich, którzy dotąd nie mieli okazji, do zobaczenia tego filmu
        nie jest to film aż tak znakomity, jak "Wywiad z wampirem", ale ma w sobie pewien urok oraz dwie niezwykłe panie: Gemmę Arterton i Saoirse Ronan :)
        • grek.grek Re: 20:00 Stopklatka "Byzantium" 24.04.18, 09:45
          yes ! :]

          swoją drogą, Stopklatka jest odważna, bo o 20:00 puszcza/puściła film, w którym - przed 22:00 - jest parę scen raczej na późniejszy wieczór ;]
    • grek.grek 20:35 TVP1 "Okno na tamtą stronę" [teatr] 23.04.18, 10:19
      Warszawa lat 30 tych, okupacja, wojna, ale i piosenki, szlagiery, moda, styl życia [a w czasach wojny : zapewne także strategie przetrwania, przeżycia i wzajemnej pomocy], kabarety, codzienność, również ta dotycząca getta, a może zwłaszcza do niego się odnosząca.

      z 2018 roku, czyżby specjalnie na rocznicę przygotowana ?


      • maniaczytania Re: 20:35 TVP1 "Okno na tamtą stronę" [teatr] 29.04.18, 17:15
        Tak to był spektakl specjalnie z tej okazji - polecam artykuł:
        www.e-teatr.pl/pl/artykuly/257913.html

        A sam spektakl widziałam we fragmentach. To były na zmianę wiersze i piosenki -niektóre bardzo znane jak ""Dziś panna Andzia ma wychodne".
        Świetnie przygotowane - wokalnie, muzycznie, aktorsko - majstersztyk. Trafiłam np. na wiersz o Korczaku oraz piosenkę - dialog matki z córką (wspaniałe K. Żak jako matka i K. Dąbrowska jako córka) - obie rzeczy niezwykle przejmujące ...
        • grek.grek Re: 20:35 TVP1 "Okno na tamtą stronę" [te 30.04.18, 10:01
          dzięki, Maniu ! :]

          bardzo interesująco brzmi !
          kultura żydowska, kultura warszawska z żydowską egzotyką, kultura przedwojennej Warszawy - wspaniałe rzeczy, nawet wymieszane z koszmarem wojny, czy ten koszmar opisujące.

          liczę na powtórkę !
    • grek.grek 22:05 TVN7 "Kurt Cobain : życie bez cenzury" 23.04.18, 10:21
      w cyklu dokumentalnym "Siódemki" ;]

      o liderze Nirvany, w formie zbioru wypowiedzi, obrazków, zapewne fragmentów muzycznych, może także opisu specyfiki całej sceny grunge'owej tamtych lat ?


    • grek.grek 18:40TVP Kultura "Ikona" 24.04.18, 09:48
      Syberia, mała wieś, a w niej sfatygowany zakład psychiatryczny, w którym trzech lekarzy zajmuje się 1,5 tysiącem pacjentów.

      znów raczej nie obejrzę. Liczę na Was i Wasze recenzje ! :]


    • grek.grek 20:45 CT Sport, LM : Liverpool - AS Roma 24.04.18, 09:52
      półfinały czas zacząć ! :]

      w TVP jutro hit Real versus Bayern !

      a u Czechów "ten drugi" mecz ;] LIverpool i Roma nie wzbudzają takich ochów i achów, a w koncu jeden z tych zespołów zagra w wielkim finale, jak by nie było.

      oba zespoły pokazały świetną formę w 1/4, cóż : wynik jest sprawą otwartą. swoją drogą, ależ te ćwierćfinały były niesamowite, prawda ?
    • grek.grek 23:35 TVP1 "Labirynt" odc. 1 24.04.18, 09:59
      o, czeski serial w TVP :] kiedyś to była rutyna, dzisiaj : ewenement.

      "Labirynt" leciał w CTV, nie widziałem żadnego odcinka, ale ponoć recenzje były dobre, widzowie chwalili.

      nie należy chyba nastawiać się na coś dużo lepszego niż nasz "Prokurator" czy "Paradoks", tak mi sie wydaje, ale : kto wie... ;]

      zaczyna się od znalezienia zwłok wojewody miasta Brna, widok jest makabryczny i wyposżony w sugestie, że zabójstwo ma charakter rytualny.

      niebawem okazuje się, ze pół roku wcześniej, na Słowacji, doszło do morderstwa wykazujaćego uderzające podobieństwo. Kogoś złapali i posadzili, ale on się nigdy nie przyznał, więc skoro teraz tutaj sytuacja się powtarza, to znaczy ze faktycznie mają nie tego człowieka.

      czeski komisarz i słowacka policjantka łączą więc siły, by zagadkę rozszyfrować i złapać zabójcę.

      odcinków jest 7.
      • mala_ciekawostka Re: 23:35 TVP1 "Labirynt" odc. 1 24.04.18, 17:02
        To rzeczywiście ewenement. Niestety trochę późno puszczają...
        • grek.grek "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia ;] 25.04.18, 10:19
          Masz rację.

          aczkolwiek, niektóre obrazki z 1 odcinka są mało apetyczne, może dlatego tak późno pokazują ?

          Udało mi się wczoraj obejrzeć :] I tak jest jak w opisie : akcja zaczyna się od znalazienia w górach, niedaleko Brna, zwłok zaginionego przez 3 tygodniami wicewojewody Karasa. Cóż, są one nadziane na pal, serce ofiary przebite mieczem, a całośc obwiązana martwym wężem - kobrą. Specyficzny obrazek.

          Śledztwem zajmuje się cały wydział zabójstw miejscowej policji, a bezpośrednio : major Remes i kolega Grossman.

          Oględziny wskazują na to, że Karas został zagłodzony na śmierć, uszkodzono mu ręce i nogi, aby nie mógł się ruszać, a dopiero po śmierci zainscenizowano całą tę scenografię. Nie ma żadnych odcisków palców. Żadnych śladów.

          Zaczynają więc panowie policjanci grzebać w życiu wicewojewody. Kontaktują się najpierw z dziennikarzem, który pisał o przekrętach i korupcji w Urzędzie Miasta, którym Karas ponoć udzielał błogosławieństwa. Może porachunki ?

          Potem odwiedzają jego żonę, która opisuje ich związek jako relację od dawna wygasłą na gruncie uczuć, ale podtrzymywaną w sposób pragmatyczny i sprzyjający im obojgu. Prowadzą razem dom, on wykłada całą kasę, ma kochankę, a nawet kochanki, ona też ma kogoś. Przyzwyczaiła się do tego układu, lepsze to niż rozwód. Jemu też pasowało. Nie wygląda na to, by miała motyw by go zabijać, choć z drugiej strony : na noc zniknięcia męża nie ma alibi. MIneły jednak 3 tygodnie od tamtego czasu, sprawdzanie teraz jej alibi na tamtą jedną noc... czy to ma sens ?

          No i : kim jest kochanka Karasa ?

          Patolog policyjny stwierdza - poza tym, co powyżej - że Karasa przetrzymywano w kajdanach. Nie : kajdankach, to było coś większego.

          Miecz jakim przebito mu serce : tandentna atrapa dawnych holenderskich mieczy, możliwe że sprawca sam go wykuł. Pal odwołuje się do tradycji średniowiecza. Kobra : w kraju jest 12 hodowli, z żadnej nie uciekł żaden wąż. No i jest to jednak kosztowna inwestycja : trzeba mieć trochę pieniędzy, zeby kupić kobrę, przeszmuglować ją i to tylko po to, by użyć do inscenizacji. Ten cały teatr musiał mieć jakieś głębsze znaczenie, skoro morderca zadał sobie tyle trudu. Mozna też orzec, że jest bystry i metodyczny.

          Niespodziewanie na miejscu zbrodni, zabezpieczonym teraz, zjawia się policjantka z Bratysławy - Tamara Hrońska. Typ kobiety atrakcyjnej, ale chłodnej i rzeczowe profesjonalistki. Jak później dowie się szef policji w Brnie : ma ona opinię "trudnej".

          Hrońska wyjaśnia majorowi Remesowi - to z kolei rozwodnik, z nastoletnią zbuntowaną córką, którą próbuje jakos wychowywać, ale jego troska przybiera czasami kształt kontroli [kiedy dziewczyna wraca do domu późno wieczór, sprawdza ją pod kątem narkotyków] - i wszystkim z wydziału, że kilka miesięcy temu w Bratysławie doszło do podobnego zabójstwa.

          Ofiarą była dziewczyna - Gabina Uchodcikova. Została uduszona, a jej zwłoki przebite mieczem, a na nich lezał martwy wąż. Pasuje.

          O tamtą zbrodnię oskarzono jej wielbiciela, Mateja, został chyba skazany, ale cała sytuacja tak mocno odbiła się na jego psychice, ze wylądował w zakładzie zamkniętym, gdzie probówał popełnić samobójstwo. W następstwie tego wydarzenia jest teraz sparaliżowany od pasa w dół.

          Matej nagrywał z ukrycia Uchodcikovą, ale analiza tych filmów sugeruje tylko tyle, że dziewczyna prowadziła bujne życie towarzyskie. Są to nagrania randek w jej mieszkaniu, a i to zza szyby, nie widać nawet dobrze twarzy mężczyzn, z którymi się spotykała.

          Są jeszcze trzy dodatkowe wątki.

          W kamieniołomach pod miastem, w jakimś starej sztolni, paru mężczyn sprawa i zbija jakąś konstrukcję metalową.

          Pielęgniarka opiekuje się w szpitalu młodą kobietą, która ma mieć operację. Wszystko sie udaje, a później do pielęgniarka dostaje kopertę : bez listu, ale z monetą. Nie wiadomo od kogo i za co. Jej mąz idzie do rzeczoznawcy, który ocenia, ze to moneta okolicznościowa, warta 2 tysiące koron.

          I trzecia sprawa : w wiejskim/podmiejskim kościele ksiądz zaczyna słyszeć dziwne odgłosy. Jakby płacz dziecka. Intrygujące, że słyszy ten odgłos tylko wtedy, gdy jest sam. Podczas mszy : nic. Nie wygląda na zestresowanego czy przemęczonego. Czyżby ktoś go straszył ? A może w grę wchodzą elementy metafizyczne ? :]

          Remes pomaga Hrońskiej zakwaterować się w mieszkaniu, które jego sąsiad wystawił do wynajmu, a w ostatniej sekwencji oboje jadą do tego zakładu, w którym przebywa Matej. Chłopak wyraźnie ma problemy, przeszedł już trzecią próbę samobójczą.

          [po drodze rozmawiają, Remes się zwierza z tego, że ma kłopoty z córką - Tamara nie wie, co odpowiedzieć, bo w sumie całe jej życie to praca]

          Odpowiada na pytanie leżąc i wypatrując czegoś zachłannie na ścianie, co dodaje całej scenie niepokojącej atmosfery.

          To on znalazł jej ciało. Obserwował wtedy jej mieszkanie. Był tam jakiś mężczyzna, cały wieczór, potem wyszedł. Matej próbował wyciągnąć z jej serca miecz, dlatego zostawił odciski palców, przez co go skazano.

          Remes pyta go, czy nagrywał tylko randki Uchodcikovej, czy także jej codzienne życie, inne sytuacje ? Matej odpowiada, że owszem, ale tamte nagrania skasował.

          POlicjanci dochodzą jednak do wniosku, że - jeśli kasował je w komputerze - to będą do odzyskania. Jest jakaś szansa i pierwszy trop.

          W sumie, niezły początek, ciekawa wiodąca intryga, zgrabne rozstawienie figur na szachownicy, czołówka stylizowana na malarstwo Boscha albo... "Ziarno prawdy" ;], a poza tym : czeskie samochody, ulice, wnętrza, żadnych prób przerabiania na modłę skandynawską czy brytyjską. I świetnie dobrani aktorzy.

          w sumie : interesujące !
          • mala_ciekawostka Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia ;] 25.04.18, 16:59
            No tak, jeśli są zbyt brutalne fragmenty to rzeczywiście lepiej puścić film czy serial później.

            Dzięki za opis, serial zapowiada się chyba na niezłą rzecz:)

            Fajnie, że zachowali swoją atmosferę, a nie "zapożyczyli ją" od skandynawów czy kogoś innego:)
            • grek.grek Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 26.04.18, 09:53
              dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

              yes, racja.

              swoją drogą, te zwłoki w górach znajduje rodzina turystów : dwoje 40-latków i ich nastoletni syn. Syn zamiast zwrócić śniadanie, wpaść w szok, doznać porażenia... jakby nigdy nic natrzaskał komórką zdjęć ;] Policjanci mu je konfiskują, oczywiście, bo zaraz by rozesłała po kolegach i dowody zbrodni trafiłyby do internetu.

              A w istocie jest to niezła wzmianka na temat obnizenia stopnia wrażliwości współczesnego społeczeństwa, prawda ? tak coś mi się wydaje czasami, że jakby przywrócono instytucję publicznych egzekucji, to jak w średniowieczu część społeczeństwa chadzałaby na nie i traktowała jak świetną rozrywkę pomiędzy galerią handlową, a imieniami u wujka ;]

              o yes, święta racja ! choć, wiesz, ja we współczesnych serialach nie mam zbyt dużej praktyki, więc możliwe, że jakieś wpływy są widoczne. Aczkolwiek, bazując na wspomnieniu "Forbrydelsen" i paru opisów tzw modelowego skandynawskiego kryminału :] mam wrażenie, że jednak twórcy "Labiryntu" nie skorzystali z podpowiedzi, nie ma tutaj grozy w scenografii, świecie otaczającym, deszczu, półmroków itp. Chociaż... może jeszcze będą ? :]

              mam nadzieję, ze następne odcinki będą trochę wcześniej, może uda się wtedy Tobie, i Wam, również obejrzeć ?

              [ze swojej strony, spróbuję oglądać i opisywać, informować na bieżąco :)]


              • mala_ciekawostka Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 26.04.18, 16:56
                Oj tak, masz rację - to zdecydowanie było nawiązanie do obniżenia się poziomu wrażliwości społeczeństwa. Co do średniowiecznych publicznych egzekucji mam podobne odczucia, na pewno i dziś znalazłaby się chętna "gawiedź" do oglądania...

                Kto wie, może jeszcze skandynawskie elementy będą - obserwuj uważnie;)

                Przekonamy się co do godziny emisji - myślę, że taka późna już zostanie.

                Super, pisz koniecznie:)!
                • maniaczytania Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 26.04.18, 22:50
                  godzina emisji na pewno zostanie, bo przed leci "Krawcowa z Madrytu" :)
                  • grek.grek Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 27.04.18, 09:57
                    celna uwaga, Maniu :]

                    yes, najpewniej tak będzie.

                    btw, czytałaś ? :] :

                    kultura.onet.pl/ksiazki/gazeta-skrytykowana-za-umieszczenie-biblii-na-liscie-przereklamowanych-ksiazek/y5jvxw7
                    tutaj jest pełna lista :]

                    www.gq.com/story/21-books-you-dont-have-to-read

                    jak sądzisz ? ma ta lista ręce i nogi ? :]

                    PS : "Huckellbery'ego Finna" mogli sobie darować, to jedna z książek, na których się wychowałem ! ;]
                • grek.grek Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 27.04.18, 09:52
                  dzięki, Mała Ciekawostko :]

                  yes, myślę że taka była główna idea tej sceny, pokazać jak się zmieniają czasy, no i jakie znaczenie ma postępująca digitalizacja życia.

                  o yes, będę się przyglądał :] możliwe, że z biegiem czasu skandynawski... folklor kryminalny zacznie być wprowadzany i będzie dostrzegalny.

                  nigdy nic nie wiadomo :]

                  dzięki ! bedę raportował ! :]
              • maniaczytania Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 29.04.18, 18:28
                a, zapomniałam napisać, że oczywiście oglądałam. Jako wielbicielka seriali wszelkich, a kryminalnych w szczególności, nie mogłam sobie odmówić (tak przy okazji - oglądam teraz na bieżąco aż sześć seriali w TVP!, co moim zdaniem świadczy na ich duży plus :) ).
                I chyba nie mam nic do uzupełnienia poza tym, że wspomniano zdaje się, że zaginęła studentka, która jak pokazano zdjęcia, okazała się być bardzo podobna do zamordowanej dziewczyny.

                Ciekawe, czy Hrońska będzie miała romans z Remesem? :)))
                • grek.grek Re: "Labirynt" odc. 1 - skrót i wrażenia 30.04.18, 10:07
                  miła niespodzianka, Maniu :] cieszę się, że również oglądasz !

                  tak, celna uwaga : studentka podobna do tamtej dziewczyny - yes. a więc morderca ma jakiś ideał, którego poszukuje.

                  o, to jest interesujące pytanie : pani policjantka nie wygląda na typ romanserki, ale wszystko jest możliwe; za to pan policjant tak jakby bardziej był zainteresowany już na samym wstępie ? ;]

                  btw, mam nadzieję, że napiszesz trochę o tych 6 serialach, które oglądasz w TVP, Maniu :] chociaż po trochę o każdym ? :]
    • grek.grek "Chicago" via Ct 2 wczoraj 24.04.18, 10:47
      kapitalne !

      sześc Oscarów, ale - niech mnie kaczki zdepczą, jesli nie słusznie i absolutnie prawidłowo przyznanych :]

      Coż za tempo, styl, rozmach !

      Historia fabularna dzieje się w latach 20-tych i zaczyna się od tego, że w jednym czasie do więzienia chicagowskiego trafiają dwie kobiety : Velma [Catherine Zeta-Jones, absolutnie rewelacyjna !], ceniona szansonistka kabaretowa, oraz Roxie [Renee Zellwegger, absolutnie rewelacyjna również !], dziewczyna marząca o karierze scenicznej na miarę Velmy.

      Obie zabiły mężczyzn : Velma - faceta, który zaczął romansować z jej partnerką sceniczną, którą chyba również położyła trupem, a Roxie - cynicznego łobuza, który udając że ma kontakty z branży estradowej zaciągnął ją pod pierzynę i po wszystkich chciał się ulotnić, nie kryjąc nawet co nim motywowało i nie dbając o pozory.

      Roxie ma męża, Amosa [John C. Reilly] : w pierwszym odruchu Amos bierze winę na siebie, sugerując że zabił w obronie koniecznej, bo gośc chciał ich okraść, ale później zmienia zdanie, bo dochodzi do wniosku, że żona po prostu zdradziła go z tym draniem.

      W więzieniu poznają Mamę Morton [Queen Latifah, rewelacyjna jak zawsze !], która odsiaduje chyba dożywocie, moze wszystko i nad wszystkm sprawuje kontrolę.

      To ona poleca im - każdej z osobna, bo Velma to za duża fisza, zeby się kumplować z naiwną Roxie - adwokata Billy'ego Flynna [Richard Gere, powiedzmy, że bardzo dobry :)]. Niby idealista, w istocie z parciem na luksus i kasę, ale zręczny diabelnie. Specjalizuje się w obronie morderczyń, bo to daje splendor i forsę.

      Rodziny zawsze chętnie wykładają przysłowiowe 5 tysięcy dolarów dla takiego fachowca. Amos nie ma 5 tysięcy, wszystkiego ledwie DWA, ale Billy zgadza się przyjąć sprawę.

      Rozkręca całą machinę medialną i w try miga z więźniarki oskarżonej o morderstwo robi idolkę, którą podziwiają ludzie, a gazety opisują ją i pokazują, niczym aktorkę z Hollywoodu. Roxie zmienia image, dorabia sobie fikcyjny życiorys cnotliwej panienki z klasztoru, a Velma przygląda się jej najpierw z lekką zawiścią, a później proponuje wspólne występy sceniczne. Jej partnerki nie ma już, więc Roxie mogłaby wskoczyć na jej miejsce. Teraz jednak Roxie jest górą, wiec wyniośle odrzuca jej zawodowe propozycje.

      Zbliża się rozprawa sądowa. Billy ma nową klientkę. BOgatą panią Baxter [Lucy Liu], która zastrzeliła swojego męża zaraz po tym, jak go przyłapała w małżeńskim łożu z dwiema kochankami.

      Wszystkie obiektywy skupiają się na niej, więc Roxie idzie trochę w odstawkę, więc Roxie wymyśla... ciążę ! - znów ejst w centrum zainteresowania.

      jednocześnie zaczyna kaprysić, kłóćić się z Billym, ale mija jej ten nastrój jak ręką odjął zaraz po tym jak z okna ogląda publiczną egzekucją jednej z więźniarek, Węgierki utrzymującej do końca, ze jest niewinna. Od razu Roxie z pokorą zaczyna słuchać wskazówek Billy'ego i spełniać jego polecenia co do joty.

      Przychodzi dzień procesu. Billy jest w swoim żywiole. Za rywala ma prokuratora Harrisona [Colm Feore], który liczy na to, ze ten proces katapultuje go na stanowisko gubernatora.

      Billy sprowadza na świadka Amosa, doprowadza do pojednania małżonków, a potem dają razem z Roxie popis, kiedy Billy ją odpytuje. Ważnym elementem całego teatrum jest ofk jej ciąża. "Nie wieszajcie mojego maleństwa !', apeluje Roxie. A zabójstwo... no cóż : Roxie przecież już wtedy była w ciązy, ten drań chciał zabić ją i "jej maleństwo" ! Broniła się tylko. I "swego maleństwa".

      Niespodziewanie urażona Velma wchodzi w posiadanie pamiętnika Roxie, w którym Roxie przyznaje, że zabiła faceta z premedytacją. Billy tak jednak odwraca kota ogonem, że wychodzi z tego teza, iż to prokurator podrzucił sfałszowany pamiętnik Velmie, by wygrać sprawę dla korzyści własnej.

      Gazety mają przygotowane dwa warianty okładek : "Winna" i "Niewinna" - przydadzą się drugie :] Roxie zostaje uniewinniona, ale... nie ma szans pozować do aparatów, bo na schodach gmachu sądu jakaś kobieta zastrzeliła najpierw swojego niewiernego męża, a potem prawnika : wszyscy pędzą by ją fotografować, a Billy już się szykuje, by zostać jej adwokatem.

      Ostatecznie Roxie jest wolna, ale do czzego ma wracać... Zostaje z nia tylko bezbarwny poczciwiec Amos, którego ona wcale nie kocha, ale i ten odpada, gdy się dowiaduje, że Roxie wymyśliła sobie tę ciążę i nie będą mieli żadnego dziecka.

      Ostatecznie, Roxie znów próbuje swoich sił na castingach do rewii, ale nie chcą jej przyjąć. I wtedy... zjawia się Velma. Ona też wyszła, pewnie Billy i ją wybronił ;] Proponuje Roxie wspólne występy, a Roxie najpierw unosi się honorem, ale po chwili oczywiście się zgadza i obie dają rewelacyjny finałowy występ, który sala nagradza potęznym aplauzem :]

      I o to chodzi ! O te występy. Każda postać ma swoje wejście, introdukcję, własną piosenkę : najpierw Velma, potem Roxie, Mama Morton, Billy, następnie Sześc Morderczyń :] - każde opowiada swoją historię, a chórki i teksty piosenek opisują ich charaktery i osobowości.

      Scena dziejąca się w rzeczywistości fabularnej ma swoje równoczesne odwzorowanie na scenie chicagowskiego kabaretu przed liczną publiką, a bohaterki są ubrane w wyjściowe stroje, pióra, co daje kapitalny efekt : np. na schodach gmachu sądu Billy i Roxie mają konferencję prasową, a jednocześnie ta sama konferencja jest pokazywana w formie inscenizacji rewiowej, w której dziennikarze są marionetkami, Roxie zachowuje się jak lalka, a Billy jest mistrzem tych marionetek, sterrującym całym show.

      Albo : kiedy w więzieniu Velma proponuje Roxie wspólne występy - w rzeczywistości robi to siedząc na krześle ubrana w drelichy, w wersji scenicznego show : jej propozycja zamienia się w piosenkę i układ taneczny, a ona sama ma na sobie wyjściowy stroj kabaretowej wokalistki.

      I są to rzeczy nadzwyczajne : dekoracje, kolory, detale, no i świetnie tańczący i nieźle śpiewający aktorzy. Perfekcja. Sześc Oscarów ? Dlaczego tylko tyle ?!!! ;]

      Niektóre kawałki się przezabawne : oto po zabójstwie dokonanym przez Roxie policja prowadzi czynności w jej mieszkaniu, Amos próbuje wziąc na siebie jej winę, wierząc żonie, że naprawdę została napadnięta i musiała zabić w obronie własnej... a na scenie mamy Roxie w stroju szansonistki, śpiewającą pochwalną piosenkę dla męża... po chwili jednak nastroje się zmieniają, bo Amos odkrywa, że żona musiała go zdradzić z tym łobuzem i przestaje jej bronić, ba - opisuje ją jako kobietę upadłą... a wtedy i piosenka Roxie zmienia swój charakter i zamiast komplementów obrzuca męża delikatnymi obelgami ;]

      Piosenka Sześciu Morderczyń, w scenografii na tle więziennych krat, też jest kapitalna, bo każda opisuje popełnioną przez siebie zbrodnię na mężczyźnie, który zdradził albo nie kochał dość mocno :] To nie jest sztuka o zabójstwach, ale o namiętnościach kobiecych, które zawsze w końcu zderzają się z męskim kłamstwem, nieczułością lub cynizmem.

      "Każda zabiła faceta i każdy z tych facetów zasłuzył sobie na taki los", swobodnie powiada Mama Morton do Roxie, kiedy poznają się zaraz na początku :]

      A kiedy Roxie nie wie, jak uniknąc stryczka i woła "Co ze mną będzie... Jezusie i Mario !", Mama Morton uśmiecha się "Wzywasz na pomoc niewłaściwe osoby... Billy Flynn, oto ktoś kogo potzrebujesz" ;]

      Billy w swojej piosence śpiewa, że "Nie dbam o pieniądze, lecz tylko o miłość", ale jednocześnie widac jak drogo się ubiera, lubi samochody, przednie lokale, blichtr, no i za mniej niż 5 tysiecy nie broni nawet najbardziej chwytającej za serce zabójczyni. "Gdyby 2 tysiaće lat temu Jezus mieszkał w Chicago i miał 5 tysięcy... historia potoczyłaby się zupełnie inaczej" - reklamuje się Billy :]

      A kiedy razem z Roxie wchodzą na salę rozpraw, oczywiście towarzyszy tego sceniczny odpowiednik tej sceny, Billy śpiewa piosenkę o tyym, ze "to teatr, moja droga, to cyrk i szołbniznes", a w finale sadza Roxie w takim kółku, które zawozi ją w efektownej pozie i sadza prosto na krzesło dla świadka.

      cdn
      • grek.grek Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 24.04.18, 11:11
        Płynie się przez ten musical, muzyka unosi, uklady taneczne pełne są dynamiki, piosenki zabawne w swoch tekstach, no i sposób w jaki stają się ekspozyturą, interpretacją rzeczywistości, w oczywisty sposob sugeruje, że świat i życie są teatrem, rewią, kabaretem, wszystko da się na scenie wystawić i na sceniczny szoł przerobić, życie i scena są jednością. Ale sposób w jaki jest to przeprowadzone nosi znamiona najwyższej klasy filmowej !

        aktorzy wypadają wspaniale, wg mnie !

        Oscar dla rewelacyjnej Catheriny Zeta-Jones.

        I trzy nominacje : dla Queen Latifah [jej piosenka przedstawiająća jest fantastyczna], dla Renee Zellwegger, i dla Johna C.Reilly'ego [jego z kolei występ, w którym w stroju smutnego kllauna śpiewa o sobie "jestem Panem Przezroczystym, nikt mnie nie dostrzega, nikt mnie nie zauważa, wszyscy patrzą przeze mnie" jest wzruszający bardzo].

        nad wszystkim czuwał Rob Marshall, oscarowa scenografia : John Myhre, muzyka : Danny Elfman, Fred Ebb, John Kander, fenomenalny montaż : Martin Walsh - OScar !, oscarowe kostiumy [ o yes !] : Colleen Atwood.

        Bafty, Globy... jak widze, "Chicago" podbiło filmową widownię i krytykę ! :]

        cudowne !

        trailer :

        www.youtube.com/watch?v=b24qpxrg63k
        oscarowa Catherine na otwarcie filmu :

        www.youtube.com/watch?v=gU3k1Tpih8E
        Queen is The Queen !

        www.youtube.com/watch?v=kFp2ke920og
        Cell Block Tango ! :

        www.youtube.com/watch?v=qrrz54UtkCc
        Mr Cellophane :

        www.youtube.com/watch?v=WKHzTtr_lNk
        finał ! :

        www.youtube.com/watch?v=luef1H24hU8
        w istocie, nalezałoby chyba wszystkie sceny muzyczne zalinkować, ten taniec Velmy przed Roxie w więzieniu, piosenkę-marzenie Roxie o scenicznym blichtrze [a'la Marilyn Monroe "Diamonds..."], Billy i jego marionetki, no i oczywiście wejście Billy'ego i Roxie na salę sądową :]

        mistrzostwo !!
        • mala_ciekawostka Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 24.04.18, 17:00
          Masz rację, to naprawdę mistrzostwo:)! Wspaniały film!!

          Ja najbardziej lubię "Cell Block Tango", refren do dziś znam po angielsku na pamięć;)

          Fajne jest też to, że polskie tłumaczenia piosenek oddają ich sens, a można je śpiewać pod muzykę - ja chyba w kinie widziałam wersję z tłumaczeniami wykorzystywanymi przy wystawianiu musicalu w teatrze, ale nie jestem tego pewna. Już nie pamiętam czy to były teksty Wojciecha Młynarskiego, czy nie.
          • grek.grek Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 25.04.18, 09:38
            dzięki, Mała Ciekawostko ! :]]

            o yes !

            o rewelacyjnie ! rzeczywiście, jest to znakomita piosenka, świetny układ taneczny ! muszę poszukać polskich wersji tekstów. JUż czeskie brzmiały świetnie, więc - zgodnie z Twoją sugestią - spodziewam się najlepszego :]

            o, to zaleta jest niewątpliwa, zgodnośc tłumaczenia z rytmem muzyki - brawa dla tłumaczy ! :]

            dzięki ! :]

            • mala_ciekawostka Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 25.04.18, 16:52
              :
              )
              Myślę, że jeśli uda Ci się znaleźć te teksty, to się nie zawiedziesz:))
              • mala_ciekawostka Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 25.04.18, 16:55
                Nawet nie zauważyłam, że rozjechał mi się emotikon uśmiechnięty :))
                • grek.grek Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 26.04.18, 09:42
                  :]]

                  ale za to jaki Ci wyszedł oryginalny ! :]
                  • mala_ciekawostka Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 26.04.18, 16:47
                    Ha, ha dzięki;))
                    • grek.grek Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 27.04.18, 09:49
                      :]
              • grek.grek Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 26.04.18, 09:41
                dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

                poszukam ich ! :]
                • mala_ciekawostka Re: "Chicago" via Ct 2 wczoraj 26.04.18, 16:48
                  Fajnie:)!
    • grek.grek 20:00 Kultura "Lewiatan" 25.04.18, 10:37
      wybitny film Andrieja Zwiagnicewa.

      szkoda, że nie ma powtórki nocą ! :]

      uznano, że to opis relacji jakie panują w Rosji, gdzie władza tłamsi obywatela, ale w istocie można by powiedzieć, ze to obraz stosunku każdej władzy do jednostki w każdym społeczeństwie : ileż takich miasteczek jest na świecie, w których układy, korupcja i bezczelność niszczą jednostkę ?

      film z ducha kafkowskiej wizji świata, ale mocno trzymający się realiów.

      Szelawiat - mer miasta - chce wykupić malowniczo położoną nad morzem działkę, na której dom i warsztat samochodowy ma Kola wraz z rodziną : żoną Lilą i synem z pierwszego małzeństwa Romą.

      Kola nie chce odejść, na pomoc wzywa przyjaciela, prawnika z Moskwy, więc mer zaprzęga cały aparat administracyjny, prokuraturę, sąd i policję, by - z błogosławieństwem Kościoła, który głosi że "władza jest od Boga i dlatego zawsze ma rację i pierwszeństwo" - obrzydzić mu życie i naginając prawo wyrzucić z domu za pomocą urzędniczo-państwowej przemocy.

      oczywiście, Kola dostaje propozycję godziwej zapłaty za swoją ziemię, ale odmawia, bo po prostu chce tutaj mieszkać, nie chce się wynosić na czyjeś żądanie.

      Spada na niego cała seria nieszczęść, rykoszetem obrywa syn, ale kto wie, czy największą ofiarą całego tego szaleństwa nie staje żona, choć na pewnym etapie można sądzić o niej niepochlebnie.

      Władza jest brutalna, pijana i pozbawiona serca. Człowiek wobec jej potęgi staje niczym mrówka wobec słonia. Konkluzje nie są wesołe. Obraz jest bardzo sugestywny.

      wspaniali aktorzy !

      I przepiękne zdjęcia !

      znakomita reżyseria : znać klasę ! I w prowadzeniu aktorów, i w kompozycji całości, a przede wszystkim w zagęszczaniu atmosfery, coraz bardziej dusznej i klaustrofobicznej.


    • grek.grek 20:35 TVP1, LM : Bayern - Real Madryt 25.04.18, 10:43
      wczoraj LIverpool prowadził już 5-0 z Romą, grając intensywny niesamowicie pressing i atakując bez wytchnienia, aby w końcówce opaśc z sił i stracić 2 gole.

      5-2 - zaliczka niezła, ale Roma 3 gole już odrobiła przeciwko Barcelone, więc zyskała niezbędne minimum, by mieć nadzieję na deja vu, a my... że warto będzie ten mecz obejrzeć, jak sądzę ?

      a dzisiaj : hit ! w Monachium.

      jaki wynik typujecie ? :]

      [ja bym postawił na 2-1 dla Bayernu, coś czuję, że to może być ich dzień !]
      • grek.grek Re: 20:35 TVP1, LM : Bayern - Real Madryt 26.04.18, 10:09
        czy oglądaliście ?

        a jednak ten Real coś w sobie ma ;] zawsze wygrywa mecz wyjazdowy i na własnym boisku będzie mógł atakować z kontry.

        świetna drużyna, ale Bayern też niczego sobie, dali z siebie wszystko, mieli kilka wybornych okazji na remis, a nawet zwycięstwo. No nic, dopoki piłka w grze... w Madrycie będą potrzebowali wygranej 2-0 albo 3-1 albo 4-2, posiadając w składzie takich piłkarzy jakich mają - dlaczego mieliby tej szarży nie przeprowadzić ? :]
        • zielony.promien Re: 20:35 TVP1, LM : Bayern - Real Madryt 26.04.18, 16:05
          Szkoda Bayernu. Mieli parę sytuacji w pierwszej połowie, szkoda że ich nie wykorzystali. Niestety, Lewandowski jak na tak ważny mecz wypadł przeciętnie. Niewielka pociecha, że Ronaldo był jeszcze bardziej niewyraźny :) Najlepszy zawodnik Bayernu to zdecydowanie Ribery!
          • grek.grek Re: 20:35 TVP1, LM : Bayern - Real Madryt 27.04.18, 09:47
            racja, Siostro ! gdyby udało im się raz jeszcze wcelować, a do tego uniknąć tej gafy przy 2 golu - byloby nieco lepiej. z 1-1 jakoś można wyjśc.

            o yes, ponoć pan Robert został solidnie skrytykowany w mediach niemieckich za niewystarczająco skuteczną grę. chyba pierwszy raz ?

            wczoraj oglądałem mecz Ligi Europy Arsenal-Atletico Madryt. Też ciekawa sytuacja : w 10 minucie meczu sędzia dał czerwoną kartkę zawodnikowi Atletico, zabawne, że była to... druga żółta ;] dwie żołte w 10 minut.

            A 2 minuty później wyleciał z ławki trener Atletico, bo się strasznie zagotował.

            Arsenal miał ciągle piłkę i owszem strzelił gola, ale tak się Atletico zmyślnie broniło, że w sumie dopuściło moze do 2 strzałów w światło bramki.

            A w bodaj 80 minucie szarżę przeprowadził ulubieniec Manii, Griezmann, i wyrównał na 1-1. Dorzucił do tego przekomiczny taniec radości vis a vis trybuny z szalejącymi kibicami swojego teamu ;']

            jak to mówią : złe miłego początku ? ;] będzie ciekawie w rewanżu.
    • grek.grek 22:30 TVN "Kryjówka" 25.04.18, 10:52
      CIA łapie Tobina Frosta, swojego byłego agenta, który zdradził. Ma być przesłuchany przez agenta Kiefera, a opiekę nad całą akcja sprawuje agent Weston.

      przesłuchanie zostaje przerwane przez zamachowców, którzy włamują się i zabijają całą "komórkę operacyjną", z życiem uchodzą tylko Frost i Weston.

      oczywiście, muszą umknąc przed pościgiem, ale i dowiedzieć się, kto zdradził, o co tutaj chodzi, a na dodatek - jak sądzę - Weston nie moze pozwolić by Frost się ulotnił ?

      Ryan Reynolds/Weston, Denzel Washington/Frost, reżyseria Daniel Espinoza - nie znam jego filmów, ale skoro w 3 lata po "Kryjówce" dostał do zrobienia wart 50 mln "System", to może "Kryjówka" była sukcesem ? ;]
      • grek.grek Re: 22:30 TVN "Kryjówka" 26.04.18, 10:06
        czy obejrzeliście ?

        mnie się udało zobaczyć większośc, ale przełączyłem się na "Imagine" w Stopklatce i nie widziałem ostatnich pół godziny. dzisiaj jest powtórka, więc spróbuję do-obejrzeć i zdam raport :]

      • grek.grek "Kryjówka" - słowo po seansie 27.04.18, 10:16
        dobre tempo, ciekawe zdjęcia, ale intryga sensacyjna dość ograna.

        Początek : jak w opisie - ścigany przez nieznanych typków były agent Frost ucieka w jedyne bezpieczne miejsce w Kapsztadzie - to amerykańskiego konsulatu.

        Jak się Amerykanie orientują, że mają Frosta, to nie mogą uwierzyć w swoje szczęście. Jest to bowiem najbardziej poszukiwany człowiek przez CIA. Parę lat temu okazał się zdrajcą i od tego czasu był poszukiwany listem gończym.

        Zaraz biorą się do przesłuchiwania go, urządzają mu waterboarding, ale zanim coś wyduszą - wpada grupa nieznajomych gości i robi kipisz. Kto wypaplał adres tej tajnej miejscówki ?

        Wszyscy giną, udaje się uciec tylko agentowi Westonowi, który przy okazji ciągle eskortuje Frosta.

        Próbuje go przemycić do jakiejś placówki związanej z CIA, ale po drodze zaczyna sobie zadawać pytania, a raczej Frost mu je podsuwa : kim jest "kret", który zdradził ? jak sądzisz, co z tobą zrobią, chcąc zatuszować całą sprawę ?

        Frost gra na czas i udaje mu się odnieśc sukces : na ulicy pod stadionem, gdzie zaraz ma się odbyć mecz, robi raban że Weston to porywacz i chce go zabić. Interweniuje policja i aresztuje ich obu. Na nic tłumaczenia Westona, że jest "policjantem", a Frost "mordercą".

        oczywiście, z siedziby policji obaj uciekają - najpierw Frost, a zaraz po nim Weston, żeby gonić Frosta.

        Frost zmienia wygląd, ścina włosy i goli brodę, a potem zatrzymuje się u znajomego, który ma wyrobić mu papiery, aby mógł bezpiecznie wyjechać z kraju. Oczywiście, Weston próbuje go namierzyć. CIA próbuje namierzyć Westona. A najemnicy, który gonili Frosta - nadal go gonią oraz gonią także Westona. Ewidentnie ktoś z centrali CIA musi ich nawigować.

        Weston dopada w końcu Frosta i ma go wywieźc do "kryjówki", gdzie spotka się z agentami CIA. Ufa jednak swoim przełożonym.

        Jest to błąd, ponieważ właśnie jeden z dowódców całej operacji, to zdrajca, który wysługuje się obcym wywiadom.

        Frost jest w posiadaniu listy tajnych agentów w sercu CIA. Dlatego stał się celem najemników wynajętych przez zagrożonych zdemaskowaniem agentów.

        W "kryjówce" dochodzi do strzelaniny i walki, z której z życiem uchodzi tylko Weston. Zostaje mu w ręku pendrive z tą drogocenną listą i decyzja : ujawnić czy zniszczyć ? trudno mieć wątpliwości, co zrobi bohater w finale tak skomponowanego filmu ;]

        dużo pościgów, strzelanin, tropicielstwa, akcji; parę dialogów, w których rutyniarz Frost uświadamia młodszego Westona o trudach życia agenta, że trzeba okłamywać bliskich [Weston ma dziewczynę i w pewnym momencie decyduje się jednak wyznać jej prawdę o charakterze swojej pracy], trudno znaleźc szczęście osobiste, rodzinę mieć, a na dodatek można oberwać od własnych kolegów, jeśli tak się złoży.

        ma to wszystko rytm i dynamikę, a atutem podstawowym są interesujące mocno nasycone kolorami zdjęcia.

        aktorzy - cóż, mam wrażenie, ze pan Washington traktuje takie role jak dobre źródło zarobkowania, ale nie jako wyzwanie artystyczne :]
        • grek.grek Re: "Kryjówka" - słowo po seansie 27.04.18, 10:18
          trailer :

          www.youtube.com/watch?v=1IfQY4fNcnw
    • zielony.promien "Rent" 25.04.18, 17:39
      Przegapiłam w programie. Był wczoraj o 23.00 w Kulturze, powtórkowo po Sylwestrze. Rewelacyjny musical, o którym pisałam w samych superlatywach.

      Dlaczego nikt nie zapowiedział/nie obejrzał???!
      • grek.grek Re: "Rent" 26.04.18, 09:57
        cześć, Siostro ! :]

        dzięki !

        mam alibi ;] oglądałem pierwszy odcinek "Labiryntu" w Jedynce. Ale i tak żałuję, że nie mogłem obejrzeć obu.

        tym bardziej, ze "Rent" drugi już raz lecial. Pozostaje chyba... mieć nadzieję, że do trzech razy sztuka :]
    • grek.grek 20:00 TVP Kultura "Aviator" 26.04.18, 10:04
      rewelacyjnie sfilmowana biografia człowieka, który miał marzenia : o lataniu, o samolotach, o pokonywaniu oporu materii.

      miał miliony, pasję oraz wypadki lotnicze, ale w sumie chyba nigdy się nie załamał i zawsze podązał za głosem własnych pragnień.

      może o tym właśnie jest ten film ? oglądałem dośc dawno temu, chętnie bym sobie przypomniał, ale raczej nie dziś, bo spóźnienie 40 minutowe, to jednak za dużo jak dla mnie ;]

      mam nadzieję, że Wam się uda ! ciekaw jestem Waszych wrażeń i recenzji !

      reżyseria Martina Scorsese, świetna robota całego sztabu ludzi odpowiedzialnych za tzw kostium epoki [lata 20-te], a w głównej roli Leonardo Di Caprio.

      jak dobrze, że jest powtórka nocna ;]
      • zielony.promien Re: 20:00 TVP Kultura "Aviator" 26.04.18, 16:06
        No, chyba oglądaliśmy kiedyś zbiorowo :) Raczej się podobał, choć dla mnie oczywiście problemem był Leo w roli głównej.
        • grek.grek Re: 20:00 TVP Kultura "Aviator" 27.04.18, 09:49
          yes, Siostro :]

          o yes, pamiętam że to jeden z Twoich... faworytów ;] I najgorsze, że on gra chyba w każdym filmie masowo powtarzanym w telewizji ? ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka