Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2019 - 11 (vol. 109)

    • grek.grek 17:55 Stopklatka "Dwóch gniewnych ludzi"[2003] 23.11.19, 09:42
      zupełnie ustabilizowany emocjonalnie pan, na pokładzie samolotu podnosi na sekundę głos i to wystarczy , żeby uznano go za rozchwianego psychicznie histeryka, którego należy skierować na terapię zapobiegania napadom gniewu ;]

      Jego opiekunem zostaje doktor, który wciąga poczciwego pacjenta w kołowrót kolejnych własnych odlotów i wygibasów, bo jeśli w tym duecie ktoś - o ile ktokolwiek - powinien się poddać leczeniu, jest właśnie ekscentryczny "doktorre" ;] Nie poprawia tym sytuacji prawnej swojego partnera, ale w bezcenny sposób ożywia go i pozwala lepiej poznać siebie, więc w sumie spełnia rolę wybitnie pozytywną.

      dobry tandem Adam Sandler & Jack Nicholson, obsadzony po warunkach, amerykańskie scenografie miejskie, wg mnie : porządna komediowa konfekcja :]

      reżyseria : Peter Segal.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Kickbokser" [1989] 23.11.19, 09:51
      można spróbować , dla tajskich kolorowych obrazków i klimatów oraz niezłej muzyki :]

      scenariusz nie mógłby być bardziej szablonowany ;] : bohater przybywa do obcego kraju, gdzie jego starszy brat karateka walczy na ringu z miejscowym mistrzem, który nokautuje go tak cięzko, że sparaliżowany ląduje na wózku. Młodszy brat musi więc zostać, by podjąć morderczy trening u starego mistrza i w finałowej sekwencji pokonać wroga w efektownym pojedynku. Przy okazji spełnia sie też uczuciowo w relacji z córką mistrza.

      bywa zabawnie, bywa mistycznie [nie można opowiadać w kinie o sztukach walki bez tego segmentu], bywa krwawo, może dlatego był to kiedyś spory hit VHS ;]

      pan Van Damme w głównej roli, reżyseria : M.Di Salle i D. Worth.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Rok niebezpiecznego życia" [1982] 23.11.19, 10:08
      australijski dziennikarz aka korespondent wojenny, Guy, przybywa do Dżakarty, gdzie rozkręca się konflikt między obozem prezydenckim z prawicy, a organizacjami komunistycznymi.

      jego przewodnikiem po mieście i sytuacji politycznej w kraju jest fotoreporter Billy, wdzięczny obiekt żartów innych zachodnich dziennikarzy, ale jednocześnie absolutny profesjonalista i znawca tematu, osobowość intrygująca.

      to on wprowadza głównego bohatera w realia życia indonzyjskiego społeczeństwa, zwłaszcza biedoty, licząc na to, że jegomość jest tym jednym jedynym szlachetnym, który przyjechał tutaj nie po sensacyjny materiał, a po to, by opisać fakty, czyli prawdę namacalną w całej jej wieloznaczności.

      dzięki Billy'emu Guy poznaje pracownicę ambasady brytyjskiej - Jill, nawiązuje się między nimi relacja nieuchronnie wiodąca do romansu.

      I to właśnie od źródeł związanych z ambasadą Guy dowiaduje się, że komunistyczni rebelianci czekają na dużą dostawę broni, dzieki czemu będą w stanie obalić rząd i prezydenta, by przejąć władzę.

      Wtedy w Guyu dochodzi do głosu instynkt sensata, spychając w cień - ku ubolewaniu Billy'ego - społecznika, wrażliwego na krzywdę ludzką i biedę mieszkańców Dżakarty. Zajęty romansem i tropieniem tematów kryminalno-tabloidowych zapomina o swoim początkowym zobowiązaniu, czego skutkiem jest tragedia Billy;ego.

      Jednocześnie zmienia się sytuacja polityczna, kontrolę nad krajem przejmuje junta wojskowa, marginalizując prezydenta i zabierając się do prześladowania komunistów.

      Guy chce wyjechać z Dżakarty, ale okazuje sie, że ewakuacja nie jest możliwa, nawet dla ludzi z zachodnim paszportem.

      Dobry kryminał polityczny, w najlepszym fasonie kina lat 80-tych, nienaganna reżyseria Petera Weira, doborowy tercet w głównych rolach : Mel Gibson, Sigourney Weaver oraz oscarowa Linda Hunt, grająca Billy'ego, postać ujmującą, intrygującą, z pewnością w znacznej mierze z powodu aktorskiej ekspresji aktorki. Ciekawe, że kiedy kobiety grają mężczyzn, to zazwyczaj wychodzi kreacja wybitna, a gdy dzieje się na odwrót : przerysowana komedia , w której od początku wiadomo, że facet się przebrał ;]

      Tak czy inaczej : bardzo polecam !
    • grek.grek 21:05 Historia "Dekalog 5" [1988] 23.11.19, 10:14
      czyli, "Krótki film o zabijaniu".

      wciąz robi wrażenie : surową inscenizacją, niepokojącymi zdjęciami w sepii, autorstwa Sławomira Idziaka, osłupiającą sceną morderstwa taksówkarza, wreszcie finałową sekwencją egzekucji na skazanym młodym chłopaku, w trakcie i po której trudno nie pomyśleć, że "kara śmierci", to nie kara, ale zwykła zbrodnia w majestacie państwa , które nie karze, lecz mści się na kimś, kto być może miałby szansę na poprawę, zrozumienie swojego czynu, a następnie zadośćuczynienie, może to on kiedyś komuś uratowałby życie, spłacając swój dług ? Odbiera mu się tę szansę, postępując z zimną krwią tak, jak on kiedyś.

      wybitna rola Mirosława Baki.
      reżyseria : Krzysztof Kieślowski, scenariusz : wraz z Krzysztofem Piesiewiczem, muzyka : Zbigniew Preisner.

      calośc jest w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=3ZkD_tyBAY
      • grek.grek Re: 21:05 Historia "Dekalog 5" [1988] 24.11.19, 11:07
        grek.grek napisał:

        > czyli, w zasadzie : "Krótki film o zabijaniu", ewentualnie lekko zmodyfikowany.

        wciąz robi wrażenie : surową inscenizacją, niepokojącymi zdjęciami w sepii, autorstwa Sławomira Idziaka, osłupiającą sceną morderstwa taksówkarza, wreszcie finałową sekwencją egzekucji na skazanym młodym chłopaku, w trakcie i po której trudno nie pomyśleć, że "kara śmierci", to nie kara, ale zwykła zbrodnia w majestacie państwa , które nie karze, lecz mści się na kimś, kto być może miałby szansę na poprawę, zrozumienie swojego czynu, a następnie zadośćuczynienie, może to on kiedyś komuś uratowałby życie, spłacając swój dług ? Odbiera mu się tę szansę, postępując z zimną krwią tak, jak on kiedyś.

        wybitna rola Mirosława Baki.
        reżyseria : Krzysztof Kieślowski, scenariusz : wraz z Krzysztofem Piesiewiczem, muzyka : Zbigniew Preisner.

        calośc jest w YouTube :

        > www.youtube.com/watch?v=3ZkD_tyBAY


        TRZY seanse "Krótkiego filmu..." zapowiadane sa w Stopklatce :

        dzisiaj : 2:20
        czwartek : 1:25
        sobota : 3:35

        czyli, w godzinach szczytu ;]
    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [2015] 1,2 /10 23.11.19, 10:23
      czyli, serial o tym jak powstało narkotykowe imperium kolumbijskiego barona Pablo Escobara, dla jednych : zbrodniarza, dla innych : dobrodzieja.

      teoretycznie, zbrodnie popełniał w branży, w której są one naturalną formą relacji międzyludzkich i panuje leninowska zasada : kto kogo, a społecznikiem był z serca wrażliwego, choć ja bym zaryzykował, że raczej po to, by kupić sobie lojalność ludzi, gotowych donosić, ostrzegać, kapować i w ten sposób wspomagać jego biznes.

      A za 30 mld zielonych rocznie można się dorobić całkiem gęstej siatki informatorów wśród swoich oddanych fanów ;]

      reżyseria : Jose Padilha

      pierwsze 2 odcinki : "Upadek" i "Szabla Simona Bolivara".

      Pamiętam, że serial ów opinii doczekał się pozytywnych bardzo, a nawet miejscami zyskał rangę kultowego ? ;']
      • grek.grek 23:40 Stopklatka "Narcos" [2015] 1,2 /10 29.11.19, 11:32
        grek.grek napisał:

        > czyli, serial o tym jak powstało narkotykowe imperium kolumbijskiego barona Pablo Escobara, dla jednych : zbrodniarza, dla innych : dobrodzieja.

        teoretycznie, zbrodnie popełniał w branży, w której są one naturalną formą relacji międzyludzkich i panuje leninowska zasada : kto kogo, a społecznikiem był z serca wrażliwego, choć ja bym zaryzykował, że raczej po to, by kupić sobie lojalność ludzi, gotowych donosić, ostrzegać, kapować i w ten sposób wspomagać jego biznes.

        A za 30 mld zielonych rocznie można się dorobić całkiem gęstej siatki informato rów wśród swoich oddanych fanów ;]

        reżyseria : Jose Padilha

        pierwsze 2 odcinki : "Upadek" i "Szabla Simona Bolivara".

        Pamiętam, że serial ów opinii doczekał się pozytywnych bardzo, a nawet miejscam
        > i zyskał rangę kultowego ? ;']


        Powtórka pierwszych dwóch odcinków :]

        czy udało Wam się obejrzeć, Czcigodni ? Jakie wrażenia ?

        mnie się udało upolować ;]
        uważam, że scenariusz jest bardzo atrakcyjny, mnóstwo anegdot z backgroundu biznesu mafijnego, rewelacyjnie poprowadzona sekwencja opisująca w jaki sposób w ciągu pół roku kolumbijscy przemytnicy przeszli od zera do pozycji główncyh dostawców na teren Ameryki, parę ciekawych akcji z policyjnej kuchni, tekst podawany z offu przez bystrego narratora, interesujaca postać samego głównego bossa, który wygląda na jegomościa łebskiego, opanowanego, myślącego, po przemoc sięgającego w ostateczności [scena w których składa "propozycję nie do odrzucenia" wojskowym strażnikom na moście - kolejna runda mistrzowska] , rozwijające się wątki rywalizacji gangów, a przy okazji sporo zupełnie historycznych faktów, na czele z opisem wojny narkotykowych karteli jaka opanowała wówczas Kolumbię, a niebawem przeniosła się również tu i tam do Ameryki, wszędzie zresztą, gdzie sięgały macki handlarzy kokainą, której pozyskiwanie i przerabianie w ukrytych po dżungli manufakturach również jest tutaj opisane z detalami niemalże.

        Generalnie : bardzo dynamiczny, dobrze napisany serial, przynajmniej jak na razie ;]
        • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [2015] 3,4 /10 30.11.19, 10:54
          po pierwszych dwóch odcinkach, świadom że i tak gros widzów już widziało dawno temu ;'], sugerowałby, że oglądać warto :]
    • grek.grek 23:55 TVP2 "Na granicy" [2016] 23.11.19, 10:43
      najpierw wygląda to jak opowieść formacyjna : ojciec, pogranicznik, zabiera dwóch synów na weekendową wyprawę w górskie lasy. Starszy jest zbuntowany, nie podoba mu się ani dominująca postawa ojca, ani zachowanie i słownictwo jego kolegów z pracy; młodszy zachowuje neutralnośc, toleruje przewodnią rolę ojca, słucha go bez zastrzeżeń.

      A potem zmienia się sytuacja : z powodu złej pogody cała trojka zatrzymuje się w opuszczonym schronisku, gdzie niebawem dociera wyczerpany, zakrwawiony mężczyzna, w dodatku z pistoletem na wyposażeniu. Ojciec skuwa go kajdankami i zostawia pod opieką chłopców, a sam rusza po jego śladach, by dowiedzieć się, skąd przyszedł i co się wydarzyło, skąd ta krew.

      Kiedy ojciec dociera w miejsce strategiczne, okazuje się, że sytuacja jest podbramkowa. I kiedy on staje przed koniecznością stoczenia walki o życie własne i cudze, synowie mają do czynienia z nieznajomym, który budzi się i zaczyna z nimi grę. Ma swoje na sumieniu, więc szczególnie zależy mu na tym, by się stąd jak najszybciej oddalić i nie ponieśc konsekwencji zdarzeń, które rekonstruuje w tym czasie ojciec chłopaków.

      Gość jest typem samotnego wilka, wyczuwa łatwo, że starszy z braci niekoniecznie chce trzymac się ojcowskich zaleceń, by pod żadnym pozorem nie uwalniać skutego dżentelmena, więc gra na niego, odwołując się do jego kompleksów związanych z wpływem ojca, a więc do pragnienia samodzielności i niezależności, pojmowanych jako podejmowanie decyzji i działań wbrew jego nakazom.

      Co oczywiście doprowadzić musi do konfrontacji dorastających chłopaków z groźnym typem, który w walce o własne interesy nie cofnie się przed niczym.

      Mania nie była całkiem przekonana :]
      ze swojej strony, zaryzykowałbym opinię, że jest to niezłe kino gatunkowe, interesujaca atmosfera odludzia leśnego w górach, soczyste teksty, i przyzwoite aktorstwo, zwłaszcza Marcin Dorociński w roli "bad guy" [aczkolwiek, z niuansami i niejednoznacznościami] radzi sobie nieźle, dobrzy młodzi aktorzy w rolach braci, brawurowe wejścia Andrzeja Grabowskiego i tym razem stonowany Andrzej Chyra, który z czasem odkrywa głębsze znaczenie i złożoność postaci ojca [z jednej strony, chce wychować synów, widzi że starszy nie reaguje na te próby odpowiednio entuzjastycznie, że jest inny niż on, a z drugiej : w działaniu okazuje się człowiekiem zdolnym do poświęcenia, by ratować nieznaną dziewczynę].

      reżyseria i scenariusz Wojciech Kasperski.
    • grek.grek 0:15 Polsat "Zabić, jak to łatwo powiedzieć" [2015 23.11.19, 10:59
      Film Andrew Dominika, autora przewrotnego, intrygującego "Zabójstwa Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" [zabójstwo mającego na koncie wiele morderstw gangstera, które sprawcy nie przynosi chluby, a wprost przeciwnie, staje się powodem hańby i wyrzutów sumienia].

      Tutaj również Brad Pitt w głównej roli, obok niego : Ben Mendelsohn, Scoot Mc Nairy, Richard Jenkins, James Gandolfini.

      dwóch drobnych złodziejaszków okrada uczestników nielegalnych gier w pokera. Liczą na to, że ich numer pójdzie na konto miejscowej mafii, która tam rządzi i partycypuje w zyskach z tego procederu.

      Tyle, że mafia szybko ustala ich tożsamość, a potem wysyła kilera, aby ich ukarał w sposób zgodny ze swoją profesją.

      Kiler zaprasza do akcji swojego przyjaciela, aktualnie staczającego się miłośnika nadmiernych ilości procentów.

      Rzecz na podstawie powieści George'a V.Higginsa.

      na RT : 73 % z recenzji krytycznych i 44% od widowni; w podsumowaniu zauważa się "mroczny komizm" oraz odwołania do wspołczesnych relacji ekonomicznych w Ameryce.

      Pani recezentka Filmwebu dodaje plus za osadzenie akcji w przestrzeniach amerykańskiej prowincji, ale odejmuje za przegadanie i finalnie większą ilość krwi niż oryginalnych refleksji na temat sytuacji społecznej kraju.

      NO cóż, ale można chyba odważyć się obejrzeć, zwłaszcza że to premiera :]
      • grek.grek "Zabić, jak to łatwo powiedzieć"- po filmie o film 24.11.19, 12:49
        Film , w którym chodziło chyba o nakreslenie ironiczno-smutnego portretu Ameryki w czasach kryzysu, ale czy refleksja społeczno-polityczno-egzystencjalna wybrzmiewa odpowiednio głośno oraz posiada artystyczną jakość - w tej materii jeszcze zdania wyrobionego nie mam ;]

        Fabuła jest następująca : dwóch drobnych przestępców, bez powodzenie probujących sił w zarobkowaniu [np. wyprowadzanie psów]Frank i Russell, noszących się nad wyraz zgrzebnie i cuchnąco [taka opinia pojawia się w trakcie filmu], postanawia napaśc na nielegalny dom hazardowy.

        Zleca im tę robotę niejaki "Wiewióra". Plan jest chytry : na tę jaskinię pokera i ruletki napadł już kiedyś... facet, któremu gangsterzy zlecili ochronę lokalu, Trattman. Umówił się z kolegami, oni wpadli zamaskowani, on był wśród wziętych na muszkę bywalców... idealne alibi ! Mafia jednak wyczuła, że to jego robota i odpowiednio go "pouczyła".

        Jesli dojdzie do drugiego napadu, to mafia uzna, że to znów Trattman. Dlaczego miałby robić to drugi raz ? Bo to jeszcze bardziej idealne alibi ! ;] Kto uwierzy w taki scenariusz ?

        Panowie zatem wykonują skok, rabują forsę, i zmykają.

        Mafia bierze na spytki Trattmana, ale mimo solidnego manta, jakie dostaje, nie ma zamiaru przyznać się do czegoś, czego naprawdę nie zrobił.

        W międzyczasie, upojony sukcesem Russell puszcza farbę jakiemuś znajomemu, który okazuje się być kolegą mafiosów. Frank wpada w panikę, teraz tylko czekać aż gangsterzy ich dopadną.

        I faktycznie : mafia ściąga płatnego zabójcę, nazwiskiem Cogan. Kontaktuje się z nim przez Drivera, który wygląda albo na skorumpowanego gliniarza albo na gościa, który gliniarzy korumpuje. W jego aucie dopinane są szczegóły, ustalane stawki za robotę oraz przekazywane niezbędne informacje na temat trzech typków, których wysłać należy do krainy wiecznych łowów.

        Dowiedziawszy się o tym, że w całą aferę zamieszany jest "Wiewiórka", którego zna osobiście, Cogan ściąga z Nowego Jorku kolegę po fachu - Mickey'a. On musi wziąć na siebie ten fragment roboty.

        Mickey to alkoholik, który procentami, marudzeniem i seksem leczy załamanie nerwowe i depresję spotęgowane odejściem żony.

        Cogan rozmawia z nim parę razy i stwierdza, że w takim stanie nie tylko gośc nie nadaje się do wykonania zadania, ale może ściągnąć mu na głowę problemy. Załatwia więc z Driverem, że sprowokuje np. awanturę z prostytutką, a policja zgarnie Mickey'a na czas jakiś i będzie po kłopocie.

        Tak też chyba się dzieje.

        Następnie wpada w rece glin Russell, który akurat odwiedza bank, a ktoś zawiadamia policję, bo jegomośc poszukiwany jest, jak się okazuje, nie tylko przez mafię, ale i poczciwą policję.

        Cogan realizuje swój plan skrupulatnie : najpierw zabija Tratmana, bo mimo wszystko mafia mu nie ufa; następnie przysiada sie w jakimś barze do Franka, i spokojnie, w elokwentny sposób, całkiem nie wprost, ale dostatecznie sugestywnie wyjaśnia : kim jest i po co przyszedł, a następnie namawia go, by pomógł mu namierzyć "Wiewiórkę", za co może dane mu będzie odpuszczenie grzechów i następna szansa od zagniewanej na niego mafii.

        Przestraszony niekiepsko Frank zawozi go pod dom, w którym mieszka dziewczyna "Wiewiórki", z która jegomość cyklicznie są spotyka wieczoram, w tym własnie dniu tygodnia; Cogan w ukryciu wyczekuje aż facet się pojawi, odprowadzi swoją panią do drzwi, pożegna się, a potem wysyła go na łono Abrahama dwoma strzałami ze strzelby.

        Odjeżdza z Frankiem. Zatrzymują się na jakimś parkingu, a tam Cogan instruuje go, jak ma pozbyć się trefnego samochodu, i kiedy Frank gorliwie powtarza te nauki - znienacka strzela mu w głowę i poprawia kilka razy. Wyciera odpowiednie fragmenty samochodu z własnych odcisków palców i ulatnia się. Prawdziwy zawodowiec, opanowany i bezlitosny.

        I zabija w taki sposób, by ofiara nie widziała momentu strzału i nie czuła strachu w chwili śmierci : celuje albo w plecy albo z zaskoczenia gdy tamten patrzy w bok.

        Może dlatego oryginalny tytuł brzmi "Killing them softly ?"

        Po robocie Cogan i Driver spotykają się w barze. Chodzi o wypłatę [co trochę naciągane jest, gdyż ponoć płatni zabójcy biorą kasę z góry]. Driver w imieniu mafii targuje się, ma inne wyliczenia niż Cogan, który najpierw komentuje lecące z telewizora na ścianie przemówienie prezydenta Obamy, który zagrzewa Amerykanów do "wspólnoty i idealizmu w obliczu kryzysu", wspominając historię prezydenta Jeffersona, złotoustego obłudnika i cynika [wg Cogana, ja tam nie wiem ;)], a następnie rzuca : "Nie ma w Ameryce wspólnoty, musimy radzić sobie z tych parszywych czasach sami, to nie kraj, lecz biznes, więc... dawaj kasę !" - i tak film się kończy, jak ucięty nożem.

        W zasadzie przemówienia prezydentów, Busha i Obamy, są referenem, towarzyszą kolejnym scenom, bo zawsze gdzieś wisi albo stoi jakiś telewizor; pomiędzy rozmowy bohaterów wplecione zostają nie wnoszące nic do fabuły sceny ilustrowane muzyką, a moment zabójstwa Trattmana nakręcony zostaje w niemiłosiernie zwolnionym tempie, kiedy to kula wystrzelona zza szybu jednego samochodu frunie w kierunku jegomościa za szybą drugiego auta, rozpryskując szkło i trafiając do celu.

        Bohaterowie poruszają się w przestrzeni perfekcyjnie ilustrującej kryzys amerykańskiej gospodarki i morale społecznego : jakieś stare chodniki, zarośnięte placyki, podmiejskie budy, mało wykwitne bary i kawiarenki, niekoniecznie wielogwiazdkowe wnętrza hotelowe.

        Sporo tutaj rozmów, ale można odnieść wrażenie, że niekiedy owijają się w bawełnę to, co już trzy razy zostało powiedziane, ale przy okazji udaje się w nich oddać poziom frustracji niemal wszystkich aktorów tego dramaciku. Może poza Coganem, on jest jakby z innego świata, cała reszta to ludzie zepchnięci na margines i społeczne dno, któż rozsądzi, czy załośniej brzmi tyrada Mickeya na temat fatalnej jakości usług wspołczesnych prostytutek czy opowieści, prezentującego się jak, przepraszam za dosadność - wzorcowy menel, Russella o rzekomym romansie z jakąś namiętną pięknością. To są ludzie wyrzuceni poza nawias, wzięci w cudzysłów.

        Tak więc, intryga kryminalna wyląda na pretekst do opowiedzenia czegoś na temat cięzkich czasów, za które odpowiedzialni są banksterzy, politycy i lobbyści, a w tyłek dostają prości ludzi, którzy w desperacji sięgają po najgorsze sposoby odbicia się od dna. I to ich spotyka kara, a nie tamtych na górze. Nawet jesli nie są oni stylowi i nie mają wyrazu twarzy cierpiętników, to i tak mozna widzieć w nich ofiary mechanizmów dołujacych całe grupy społeczne.

        aktorstwo jest zaletą tego filmu : pp. Mendelsohn/Russel, McNairy/Frank, Gandolfini/Mickey, Liotta/Trattman, wreszcie Jenkins/Driver i Pitt/Cogan wypadają na tyle dobrze, że scenariusz zyskuje minimum wiarygodności na poziomie prezentacji postaci i ich charakterów [w istocie , mam wrażenie, nieco papierowych].

        Na ścieżce dźwiękowej można wyłapać : Johnny'ego Casha, The Velvet Underground czy Dusty Springfield.

        Reżyser Andrew Dominik trochę traktuje swój film "jazzowo", frazuje ;] powtarza w stałej kolejności motywy, trochę zmieniając ich wizual oraz dynamikę, dzięki temu można doszukać sie interesującej rytmiki.

        www.youtube.com/watch?v=tDyaNnrgdp4
    • grek.grek 23:35 Kultura "Dotyk zła" [1958] 23.11.19, 11:08
      dobry kryminał w reżyserii Orsona Wellesa, z akcją dziejącą się w małym mieście na pograniczu z Meksykiem, gdzie prokurator latynoskiego pochodzenia ["przyciemniony" Charlton Heston] zostaje wciagnięty w intrygę związaną z zabójstwem biznesmena, co trafia rykoszetem w jego żonę [Janet Leigh, jak zawsze urzekająca], a nad wszystkim unosi się zwalista postać miejscowego szefa policji Quinlana, który prowadzi swoje własne rozgrywki, zazwyczaj ocierające się o przestępstwo, a nawet zbrodnię, ale koniec końców jest postacią wieloznaczną i złożoną, może dlatego gra tę rolę sam reżyser :]

      pisaliśmy a'propos :} : [7 wątek od dołu idąc] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,149897557,149897557,Ojej_co_tu_wybrac_2014_3_vol_41_.html#p150051950
    • grek.grek 14:35 Historia "Kariera Nikodema Dyzmy" 1, 2 / 7 24.11.19, 09:31
      Nie da się już nakręcić nowej wersji "Kariery..." :] Nie da się, bo ta optymalna oraz idealna już została nakręcona, i to właśnie ona dziś :]

      wyborny Roman Wilhelmi w głównej roli, ale przede wszystkim : jak wiarygodnie został odtworzony świat dwudziestolecia międzywojennego, realia epoki, stroje, samochody, wnętrza czynszówek i pałaców, kawiarnie, nawet cyrk i tory wyścigowe, jakim językiem , z jaką dykcją i akcentem mówią aktorzy, jakże są w tej manierze swej swobodni i naturalni ! Wszyscy ! :] ; Wilhelmi oczywiście bryluje, jako niepowtarzalne wcielenie bohatera literackiego, ale serial jest wybitny z powodu gry całego zespołu aktorskiego, jaki pojawia się na ekranie.

      A przede wszystkim : cóż za atmosfera ! Jakby się wsiadło do wehikułu czasu, wiara w co również znamionuje klasę serialowej inscenizacji :]

      reżyseria : Jan Rybkowski i Marek Nowicki, scenariusz : ww. wraz z Witoldem Orzechowskim

      plus ten niezawodny motyw muzyczny z otwarcia :

      www.youtube.com/watch?v=ka4bpzXh3V8

      2 odcinki za jednym zamachem :]
    • grek.grek 20:00 Puls "Gladiator" [2000] 24.11.19, 09:46
      Pięć Oscarów, status kina kultowego, liczne wznowienia w telewizji ;]

      film właściwie bez słabych punktów i chyba nawet ta odrobina patosu nie wystarczy, by się porządnie przyczepić ? ;]

      Rozmowa pp. Kałużyńskiego i Raczka a'propos :

      www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html
      • grek.grek 21:45 Puls "Gladiator" [2000] 26.11.19, 10:11
        grek.grek napisał:

        > Pięć Oscarów, status kina kultowego, liczne wznowienia w telewizji ;]

        film właściwie bez słabych punktów i chyba nawet ta odrobina patosu nie wystarczy, by się porządnie przyczepić ? ;]

        Rozmowa pp. Kałużyńskiego i Raczka a'propos :

        > www.wprost.pl/tygodnik/2267/gladiator-i-rozszalale-kamery.html


        Jakże cenny replay :]
    • grek.grek 20:00 TV4 "Babylon A.D" [2008] 24.11.19, 10:03
      może nie jest to kino wybitne, ale coś w sobie ma.

      Najpierw mamy okoliczność skądinąd znajomą : w świecie przyszłości, najemnik [Vin Diesel] otrzymuje zadanie eskortowania pewnej młodej kobiety [Melanie Thierry] z ukrytego w rosyjskich górach klasztoru do Nowego Jorku. Kawał drogą, która wiedzie przez targowiska gdzie wybuchają bomby, scenografie postindustrialne zamienione na centra rozrywkowo-handlowe, pokłady łodzi podwodnych, którymi skorumpowani wojskowi szmuglują ludzi, czy wreszcie śnieżne klimaty górskie, do przebycia tylko z pomocą odpowiedniego sprzętu.

      Robotę zlecił najemnikowi rosyjski gangster, ["zrobiony" aż do przesady Gerard Depardieu] mieszkający w luksusowej limuzynie, ale w grę zaangażowanych jest znacznie więcej osób : dziewczyna ma obstawę w postaci zakonnicy {Michelle Yeoh] , która okazuje się być mistrzynią kung-fu, w drodze dochodzi do próby odbicia jej, przy czym nie wiadomo : kto za tym stoi ? : tajemnicza organizacja z wpływową liderką [Charlotte Rampling] czy może ludzie związani z ojcem dziewczyny, zajmującym się wyspecjalizowanymi gałęziami naukowo-medycznymi [Christopher Lambert].

      Sama dziewczyna jest zagadką największą, wykazuje się bowiem nadzwyczajnymi cechami : przekraczającymi normy wrażliwością, intuicją oraz umiejętnością wpływania na emocje innych ludzi. Kto i po co tak bardzo jej potrzebuje - to sie okaże. A pan najemnik odegra w tej historii znacznie większą rolę niż początkowo sądził.

      Kino futurystyczne, ale dyskretnie :]

      rezyseruje : Matthieu Kassovitz, który zaczynał od wybitnych dramatów społecznych ["Nienawiść", "Zabójca"], by teraz, chyba na dobre, poświęcić się kręceniu science-fiction albo zawikłanych psychothrillerów ["Gothika"].

      Na RT : 6 % z recenzji krytycznych ;]
      wg mnie, ciut za mało ;]
    • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Dziennik zakrapiany rumem" 24.11.19, 10:12
      Film na podstawie prozy Huntera S.Thompsona, reżyseruje Bruce Robinson.

      "Misz-masz czarnej komedii i wątków społecznych, z dobrymi momentami, ale całość nie robi właściwie większego wrażenia. Po obejrzeniu szybko się o nim zapomina.

      Na plus : piękne widoki (zdjęcia Dariusza Wolskiego), ładna muzyka. No i niektórym panom Amber Heard może przyspieszyć tętno :)"

      Tak recenzowała Siostra.

      W głównej roli : Johnny Depp, i wg Siostry "To kolejna jego słabsza rola. Jest po prostu nijaki, kompletnie bez wyrazu. Aktorzy drugiego planu, zwłaszcza Giovanni Ribisi, przyćmiewają go bez wysiłku. I na dodatek nie ma Depp kompletnie talentu komediowego. W zabawnych scenach jest drewniany, niestety".

      wg mnie : warto obejrzeć, choćby dla sceny przekomicznego rajdu samochodem jaki główni bohaterowie urządzają sobie uliczkami San Jose, również dla sekwencji ich wizyty w nocnej knajpie na odludziu i późniejszej ucieczki, którą muszą się salwować, czy kilku niezłych tekstów, zwłaszcza a'propos kondycji mediów [lata 60, ale do dzisisiejszych też pasują] czy teorii spiskowych [ "liberałowie myślą jak czarni, a 75 % czarnych sterowanych jest z Moskwy" ;)].

      W pełni jednak zgadzam się z Siostrą, że "mogło być lepiej", zwłaszcza,że np. Terry Gilliam z thompsonowskiego "Las Vegas Parano" zrobił film zupełnie odlotowy :]
    • grek.grek 18:10 Kultura "Błękitna nuta" [1991] 24.11.19, 10:19
      Trochę wcześniej : Andrzeja Żuławskiego historia ostatniego okresu wspólnego życia Fryderyka Chopina i Georges Sand.

      rezydencja z Nohant, postępująca choroba kompozytora, więdnący romans, córka Sand aspirująca do zajęcia miejsca matki u boku Fryderyka, otoczenie złożone z renomowanych gości ze świata sztuki, na czele z malarzem Eugenem Delacroixem, pisarzem Iwanem Turgieniewem , divą operową Pauline Viradot.

      grają : Janusz Olejniczak, Sophie Marceau, Marie-France Pisier, Feodor Atkine, Noemi Nadelmann.

      Ciekawe, jak wypada ten film wobec "Chopina. Pragnienia miłości", bo pamiętam, że Siostra oceniała ten drugi całkiem przychylnie.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Afera Thomasa Crowna" [1968] 24.11.19, 10:28
      Przestępca dżentelmen w klasy posiadaczy, właściwie kraśc nie musi, ale robi to dla odpowiedniej kategorii wrażeń, jakie uzyskuje np. włamując się do banków.

      Po jednym z takich skoków, nietrafionych, firma ubezpieczniowa wypuszcza w teren swoją agentkę, aby zbadała okoliczności całego zajścia, a ona wpada na trop Crowna , przy czym on wie, że ona wie, choć nie wiadomo, czy ona wie, że on wie, że ona wie ;]

      Steve McQueen i Faye Dunaway w czołowych rolach, reżyseria : Norman Jewison.
    • grek.grek 0:05 TVN7 "Podejrzani" [1995] 24.11.19, 10:39
      rewelacyjny scenariusz Christophera McQuarrie'ego, wcielony w czyn przez Bryana Singera oraz wybitnego Kevina Spacey'a, który zaslużenie odebrał Oscara za najcenniejszą rolę drugoplanową.

      akcja rozgrywa się w dwóch planach czasowych : aktualnie - po eksplozji w kalifornijskim porcie, gdzie w powietrze wybucha kuter, na którym rzekomo znajdowała się ogromna partia kokainy, a wraz z nim ginie 27 osób. Jedynym z dwóch ocalałych, ale jednym, który może złożyć zeznania, jest niejaki Kint, poczciwy drobny złodziejaszek. To jego opowieść o gangstersko-kryminalnych wydarzeniach poprzedzających wybuch w porcie staje się drugą linią narracji, która wiedzie do puenty zaskakującej, żeby nie powiedzieć : osłupiającej. Jest to tak zręczna opowiastka, że ręce same składają się do oklasków.

      wyborne kino.
    • grek.grek 0:10 TVP2 "Junction 48" [2016] 24.11.19, 10:46
      Film [koprodukcja izraelsko-niemiecko-amerykańska] oparty na biografii palestyńskiego rapera, który wychował się w arabskiej dzielnicy izraelskiego miasta Lod. Trudna okolica, ciężkie warunki, no i wszechobecne wątki niesnasek przebiegających wzdłuż linii podziałów etnicznych, religijnych i politycznych. A jednak udało mu się nie zakotwiczyć w tej mamałydze, wyszedł na prostą i zrealizował swoje marzenia, nadzieje urzeczywistnił.

      reżyseria : Udi Aloni

      Grają : Tamer Nafar, Samar Qupty, Salwa Nakkara

      Replay z poniedziałku/wtorek... 1:55 ;] aaa ! ;]
      • grek.grek Re: 0:10 TVP2 "Junction 48" [2016] 26.11.19, 11:12
        grek.grek napisał:

        > Film [koprodukcja izraelsko-niemiecko-amerykańska] oparty na biografii palestyńskiego rapera, który wychował się w arabskiej dzielnicy izraelskiego miasta Lod. Trudna okolica, ciężkie warunki, no i wszechobecne wątki niesnasek przebiegających wzdłuż linii podziałów etnicznych, religijnych i politycznych. A jednak udało mu się nie zakotwiczyć w tej mamałydze, wyszedł na prostą i zrealizował swoje marzenia, nadzieje urzeczywistnił.

        > reżyseria : Udi Aloni
        >
        > Grają : Tamer Nafar, Samar Qupty, Salwa Nakkara


        Melduję obejrzenie filmu,spróbuję napisać jutro w a'proposie, gdyż dzisiaj czas depcze mi po piętach, wyjątkowo zresztą ;]

        Miłego dnia, Czcigodni ! :]
      • grek.grek "Junction 48" - o filmie po filmie 27.11.19, 11:51
        A zatem - kilka zdań po seansie spróbuję zamieścić ;]

        Interesujące, bo nie wiadomo : czy to efekt dylematu reżysera, nie mogącego zdecydować się na formułę w jakiej chce opowiadać, czy zupełnie zamierzona strategia komedioramatyczna ?, że bardzo poważne sprawy i dylematy przedstawiane są tu w formie stosunkowo lekkostrawnej, przetykanej skocznymi kawałkami hip hopowymi, w których kleceniu specjalizuje się główny bohater i jego przyjaciele, mozna odnieśc ogólne wrażenie, że waga cięzka i lekka nie są tutaj oddzielone od siebie odpowiednio szerokim pasem stanów pośrednich, więc zachodzą na siebie czasami zbyt ryzykownie. Ale to tylko subiektywna opinia po jednym seansie.

        Tak więc, główny bohater - Kareem - jest raperem, jego najlepsi koledzy występują razem z nim na scenie, tworzą więc nie tylko skład muzyczny, ale i grupę przyjaciół.

        Dziewczyna Kareema - Manar - ma z kolei piękny, aksamitny głos i jej nastrojowe, pełne melancholii i tęsknoty piosenki momentalnie zmieniają nastrój nie tylko na sali, ale i całego filmu.

        Wszyscy ci państwo są narodowości arabskiej, ale mieszkają w obrębie izraelskiego miasta Lod.

        Wiążą się z tym faktem oczywiste problemy : ich domy stoją w wydzielonej dzielnicy, raczej zaniedbanej, choć reżyser tę biedę ujął z odpowiednią dozą barwności i klimatu; policja nieustannie gania ich oraz legitymuje, bo podejrzewa, że mają przy sobie marihuanę; a w klubach muzycznych, gdzie są zapraszani ze swoją muzyką, konfrontować muszą się z obecnością gangsta raperów izraelskich, którzy wygłaszają ze sceny teksty skrajnie nacjonalistyczne : mimo początkowo dość koleżeńskich relacji, finalnie dochodzi do bijatyki pomiędzy obiema grupami.

        Dziadek jednego z chłopaków walczy o swój rodzinny dom, który państwo chce mu zabrać i zburzyć, by na jego miejscu postawić "centrum współistnienia narodów [arabskiego i żydowskiego]", co samo w sobie brzmi kuriozalnie. Mimo zaangażowania prawniczki, mimo apelu jaki Kareem wygłasza w lokalnej telewizji [zapraszony zostaje jako obiecujący muzyk arabski] - dom zostaje zrujnowany cięzkim sprzętem, a cała scena, estetycznie i symbolicznie, przypomina podobną sekwencję z "Lewiatana".

        wnuk tego starszego pana angażuje się w handel narkotykami, popada w konflikt z bossem mafijnym co kończy się egzekucją i pogrzebem chłopaka, w którym uczestniczą przyjaciele i pół dzielnicy.

        Matka Kareema , pani jakże rezolutna i sympatyczna, acz pryncypialna, wspomina śmierć męża [w wojnie wiadomej ?], wykazuje również zdolności uzdrowicielskie, potrafi zahamować u ludzi paroksyzmy histerii. Sama porusza się na wózku, a kiedy syn musi porozmawiać z dziewczyną i prosi, by zostawiła ich samych, ona na to : "Nie będę się wtrącać, ale posłucham, jesteś moim synem", tylko po to, by po pierwszych dwóch zdaniach wtrącić się, na co syn "Obiecałaś", a ona "Skłamałam" ;]

        Wreszcie Manar, za którą ciągle chodzą kuzyni, bo uważają, iż kobiecie nie przystoi występować na deskach muzycznych klubów, ma siedzieć w domu, asystować męzowi i dzieci rodzić. Kareemowi grożą konsekwencjami, jeśli nie zmusi jej do pozostania w domu na czas koncertu, jaki jego zespół zamierza dać w finałowej sekwencji filmu. Kareem prosi ją, by słuchała rodziny, nie boi się bowiem o siebie, ale o to, że jej się coś może stać. Matka Kareema trzyma stronę dziewczyny, a ostatecznie Kareem wysyła do niej informację "Klub jest pełny, a na mikrofonie napisano twoje imię" - czyli, musisz tutaj być z nami i niech się nawet świat zawali ;] I ona szykuje się w domu, ubiera olśniewającą czerwoną sukienkę.

        O takich rzeczach są piosenki rapowane brawurowo przez Kareema i jego przyjaciół, szalenie sympatycznych młodziaków, którzy nie demonstrują nadętej frustracji, ale starają się rozweselić otoczenie, a swoje kłopoty i trudności życia w arabskiem gettcie przedstawiają z ironicznym humorem.

        Kiedy robi się poważniej, na scenie zjawia się Manar i śpiewa stare, nostalgiczne arabskie piosenki o wykorzenieniu, utracie, pragnieniu odnalezienia domu. Piękne momenty !

        Wszyscy razem starają się wyrazić uczucia : nie tylko swoje, ale całej społeczności, choć nie cała społecznośc jest tego świadoma.

        Wypełnienie tej opowieści samymi ciężarami, które muszą dźwigać młodzi ludzie uwięzieni niejako w swojej codzienności , bez wprowadzenia sekwencji humorystycznych i skocznych, zapewne byłoby wbrew samej intencji z jaką powstał film, aczkolwiek najciekawiej wypadają te momenty, w których obie strony tego samego medalu udaje się połączyć w sposób idealnie harmonijny, np. zaraz po przykrej scenie wyburzenia starego domu, która obserwującym ją wyciska łzy wzruszenia, Kareem i wnuk właściciela domu, siedzą w fotelach na tym pobojowisku i palą papieroski, a chłopak zapewnia, że "zarobi pieniądze i odbuduje rodzinny dom".

        scenariusz inspirowany jest losami grajacego główną rolę Tamera Nafara, który naprawdę rapuje z sukcesami.
        Być może jego kolegów z zespołu, grają... koledzy z zespołu ? ;]

        Obdarzona przepięknym głosem i wyjątkową urodą Samar Qupty gra Manar, ciekawe czy to ona śpiewa piosenki w filmie ?

        Salwa Nakkara w roli matki Kareema, również pani przyciągająca uwagę, atrakcyjna bardzo, w swojej roli jakże przekonująca.

        I dużo naprawdę dobrej muzyki hip hopowej, z przytupem i talentem, oraz tekstami tłumaczonymi na polski u dołu ekranu ;]

        Dobry seans.

        www.youtube.com/watch?v=tDIQcJGdDXs
    • grek.grek 0:10 Polsat "Elizjum" [2013] 24.11.19, 11:01
      Powtórka, z tego co pamiętam ? ;]

      świat przyszłości jest podzielony na dwie strefy : na zdewastowanej ziemi spauperyzowane masy zaharowują się na śmierć, żeby przeżyć kolejny dzień, zaś bogate elity pławią się w luksusie na kosmicznej kolonii o nazwie Elizjum, nad której bezpieczeństwem czuwają służby specjalne, by żaden nieuprawniony jegomośc nie dostał się do tej rajskiej krainy.

      I aby zmienić ten porządek rzeczy, potrzebny jest jeden człowiek, który rzuci wyzwanie nienaruszalnemu, zdawałoby się, status quo.

      Jest nim robotnik, który ulega skażeniu promieniotwórczemu i czeka go śmierć w ciągu 5 dni, chyba że... dostanie się do laboratorium w Elizjum i skorzysta z dostępnych tam lekarstw.

      Wielu machnęłoby ręką i głową pokręciło w geście rezygnacji, ale ten jegomość wprost przeciwnie, postanawia przedostać się do miodem i mlekiem płynącej Arkadii, aby uzyskać potrzebną pomoc. Zwraca się, oczywiście, do szmuglera, co zna kanały przerzutowe, a jegomość zleca mu pewne zadanie, które ma być formą zapłaty za usługę. I konsekwencje tej wymiany uprzejmości wiele zmieniają w sytuacji głównego bohatera.

      wystawne widowisko, z tego co pamiętam :]

      Matt Damon, Jodie Foster, Sharlto Copley, Alice Braga w czołowych rolach.

      Reżyseria i scenariusz : Neill Blomkamp [autor intrygującego "Dysktryktu 9", w którym kosmici lądują na Ziemi i zamiast zepchnąć ludzi na margines, oślepić nieprawdopodobnymi techonologiami oraz superbronią, okazują się być zupełnie bezbronni wobec ludzkości i sami lądują w gettach, jako grupa najniżej stojąca w społecznej hierarchii].

      Jutro seans właściwy : 20:05 ;]
      • grek.grek 20:05 Polsat "Elizjum" [2013] 25.11.19, 09:49
        grek.grek napisał:

        > Powtórka, z tego co pamiętam ? ;]

        świat przyszłości jest podzielony na dwie strefy : na zdewastowanej ziemi spauperyzowane masy zaharowują się na śmierć, żeby przeżyć kolejny dzień, zaś bogate elity pławią się w luksusie na kosmicznej kolonii o nazwie Elizjum, nad której bezpieczeństwem czuwają służby specjalne, by żaden nieuprawniony jegomośc nie dostał się do tej rajskiej krainy.

        I aby zmienić ten porządek rzeczy, potrzebny jest jeden człowiek, który rzuci wyzwanie nienaruszalnemu, zdawałoby się, status quo.

        Jest nim robotnik, który ulega skażeniu promieniotwórczemu i czeka go śmierć w ciągu 5 dni, chyba że... dostanie się do laboratorium w Elizjum i skorzysta z dostępnych tam lekarstw.

        Wielu machnęłoby ręką i głową pokręciło w geście rezygnacji, ale ten jegomość wprost przeciwnie, postanawia przedostać się do miodem i mlekiem płynącej Arkadii, aby uzyskać potrzebną pomoc. Zwraca się, oczywiście, do szmuglera, co zna kanały przerzutowe, a jegomość zleca mu pewne zadanie, które ma być formą zapłaty za usługę. I konsekwencje tej wymiany uprzejmości wiele zmieniają w sytuacji głównego bohatera.

        wystawne widowisko, z tego co pamiętam :]

        Matt Damon, Jodie Foster, Sharlto Copley, Alice Braga w czołowych rolach.

        > Reżyseria i scenariusz : Neill Blomkamp [autor intrygującego "Dysktryktu 9", w którym kosmici lądują na Ziemi i zamiast zepchnąć ludzi na margines, oślepić nieprawdopodobnymi techonologiami oraz superbronią, okazują się być zupełnie bezbronni wobec ludzkości i sami lądują w gettach, jako grupa najniżej stojąca w społecznej hierarchii].


        Seans właściwy, po rozbiegówce nocnej :]
    • grek.grek Pozdrowienia wirujące i lewitujące ! :] 24.11.19, 16:54
      Tradycyjnie dla Wszystkich Nieobecnych : Chwilowo lub Nieco Dłużej, z nadzieją, że wszyscy powrócicie wkrótce :]

      Póki co, miejcie się jak najlepiej i ciepło, bo jesień jednak się rozpędza :]

      Barbasiu, Siostro, Pepsic, Never, Ewo, Angazetko, Mozambique, Zoey, Bakali, Bene Gesserit, Wszyscy !

      Maniu, mam, mamy, nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze ?

      Muzyka, specjalnie dla Was, z przepastnych jazzowych archiwów ;] :

      www.youtube.com/watch?v=sEeuaYoZ4L8
    • grek.grek 16:10 Kultura "Ziemia i cień" [2015] 25.11.19, 09:39
      kino brazylijsko-chilijsko-francusko-kolumbijsko-holenderskie.

      główny bohater, rolnik z zawodu i powołania, po 17 latach wraca w rodzinne strony, by zaopiekować się chorym synem; mieszka z eks-żoną oraz synową i wnukiem.

      pod jego nieobecnośc bardzo zmieniło się otoczenie : niegdyś dorodna ziemia i zielone otoczenie zamieniły się w pustkowie, a wokół szaleje biznes korporacyjny, który hoduje na przemysłową skalę trzcinę cukrową, zapewne z użyciem niemożliwych ilości chemii, za pomocą maszynerii i nie licząc się z dobrem okolicznych mieszkańców.

      bohater kontra bezduszny system ?

      reżyseria : Cesar Augusto Acevedo.

    • grek.grek 18:50 Historia "Miasto z morza" [2009] 1/4 25.11.19, 09:46
      serial nowy, zupełnie przebojowy ;]

      ekranizacja powieści Gabrieli Fleszarowej-Muskat pt. "Tak trzymać".
      Rzecz się rozgrywa w latach 20--tych, w Gdyni, prężnie się rozwijającej i oferującej pracę [chyba]. W takim właśnie celu przybywa tutaj główny bohater, na miejscu poznaje dwoje innych, wspólnie więc tworzą mocną drużynę i niebawem być może znajdą zatrudnienie przy budowie portu.

      reżyseria : Andrzej Kotkowski.

      grają : Jakub Strzelecki, Julia Pietrucha, Paweł Domagała.
      • grek.grek 18:50 Historia "Miasto z morza" [2009] 2/4 26.11.19, 09:35
        grek.grek napisał:

        > serial nowy, zupełnie przebojowy ;]
        >
        > ekranizacja powieści Gabrieli Fleszarowej-Muskat pt. "Tak trzymać".
        > Rzecz się rozgrywa w latach 20--tych, w Gdyni, prężnie się rozwijającej i ofer
        > ującej pracę [chyba]. W takim właśnie celu przybywa tutaj główny bohater, na mi
        > ejscu poznaje dwoje innych, wspólnie więc tworzą mocną drużynę i niebawem być m
        > oże znajdą zatrudnienie przy budowie portu.
        >
        > reżyseria : Andrzej Kotkowski.
        >
        > grają : Jakub Strzelecki, Julia Pietrucha, Paweł Domagała.

        Odcinek drugi - voila :]
        • grek.grek 18:50 Historia "Miasto z morza" [2009] 3/4 27.11.19, 09:44
          odcinek 3, w którym trwa budowa portu :]
          • grek.grek 19:00 Historia "Miasto z morza" [2009] 4/4 28.11.19, 09:49
            odcinek finałowy, a zatem : od jutra nowy serial ":]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Obietnica" [2014] 25.11.19, 10:07
      całkiem niezłe polskie kino.

      w centrum akcji mamy prawdziwą lady Makbet w wieku nieletnim, pannicę inteligentną, a jednocześnie złem skażoną, która w pewnym momencie składa zadurzonemu w niej koledze propozycję nie do odrzucenia : zabij dla mnie albo o mnie zapomnij.

      Ofiarą ma być nielubiana koleżanka.

      Chłopak waha się , miota, przestępuje w nogi na nogę, bo z jednej strony miłość [albo "miłość"] odbiera mu siłę, by się sprzeciwić, a z drugiej gdzieś tam, poprzez mgłę emocji i ambicji, dociera do niego, że jednak chodzi o morderstwo.

      zło lady Makbet nie wyrasta oczywiście z powietrza, więc dokładnie prześwietlone zostają jej relacje rodzinne : rodzice są rozwiedzeni, matka ma nowego partnera, młodszego od siebie, jest to bardzo miły mężczyzna, nie chce swojej pasierbicy zastąpić ojca, raczej wolałby być starszym bratem, trochę dobrym kumplem, w sumie - o ile z matką drze koty, o tyle na niego może zawsze liczyć.

      Ojciec mieszka w Szwecji, ma tam rodzinę nową, dzwoni często, troszczy się o córkę, tak jak tylko można się troszczyć z takiej odległości.

      I problem na tym chyba polega, że dziewczyna wolałaby być z ojcem, kocha go na tyle mocno, że z jednej strony chłonie te ich rozmowy, każdą chwilę wzajemności, ale jednocześnie, tak jakby czuła żal, że on ma tam kogoś innego, nową rodzinę, że może ich kocha równie mocno albo jeszcze bardziej niż ją.

      Możliwe zatem, że narastająca frustracja, nieuporządkowane relacje z bliskimi, jakaś potrzeba wzięcia odwetu na świecie, którym ją rozczarował, może z domieszką pragnienia władzy ?, skłaniają ją do tego, by swojego chłopaka wystawić na ciężką próbę.

      Interesujaca sytuacja, wcale nie taka wydumana , w dzisiejszych czasach...

      Eliza Rycembel, która występuje w głównej roli - robi wrażenie, zwłaszcza tonacją głosu, umiejętnością wiarygodnego wymieszania wielu emocji w swojej postaci.

      Mocna jest obsada dorosła, grająca dorosłych : Magdalena Popławska, Dawid Ogrodnik, Andrzej Chyra, Jowita Budnik, Bartłomiej Topa.

      w pewnym momencie ta cała drużyna spotyka się wieczorem na chodniku i dochodzi do konstruktywnej wymiany zdań pomiędzy nimi na temat własnych dzieci - to jest scena ! Ekrany świata ! :]

      TAk czy owak, dobre , solidne, niepokojące kino.

      reżyseria : Anna Kazejak, scenariusz : wraz z Magnusem van Hornem.
    • grek.grek 21:00 TVP1 "Dzień gniewu" [2019] / teatr 25.11.19, 10:12
      II wojna światowa.
      Przeor zakonu udziela schronienia Żydowi, a jednocześnie utrzymuje bliską - od lat - znajomość z niemieckim oficerem.

      Na podstawie sztuki Romana Brandstaettera.

      reżyseria : Jacek Raginis-Królikiewicz
      grają : Radosław Pazura, Jan Marczewski, Rafał Gąsowski.

      trzeba Jedynce oddać, że dzielnie podtrzymuje tradycję teatru telewizji. W poniedziałki.
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Tylko mnie kochaj" [2006] 25.11.19, 10:22
      komedia romantyczna, a jakże by inaczej ? :]

      pan otwiera drzwi, a za nimi stoi dziewczynka i mówi, ze jest jego córką. Zmienia się sytuacja : dotąd pan pracował sobie na luzie [i dochodowo, oczywiście, bo tzw. golce nie występują w roli amantów w polskich komediach, cóż poradzić, widać nie posiadają odpowiednio cennych uczuć ;)], mieszkał z przytupem, romansował co nieco, a teraz musi się zająć dzieckiem, które mu się "wtarabaniło na chatę" ;]

      Okolicznośc skądinąd znana w kinie, jak to lekkoduch zmuszony jest do wzięcia odpowiedzialności za innego, jak z chłopca ma zostać pasowany na mężczyznę, i tak dalej ;]

      No i do tego powstaje pytanie : która ze znajomych pań jest matką dziewczynki ? Poszukać trzeba będzie. Albo ona sama znajdzie.

      grają : Maciej Zakościelny, Agnieszka Grochowska, Agnieszka Dygant, Grażyna Szapołowska, Jan Frycz
      reżyseeria :Ryszard Zatorski
      • seidici Re: 21:00 TVN7 "Tylko mnie kochaj" [2006] 25.11.19, 11:45
        Straszna kicha z wkurzającym ... dzieckiem. Ostrzegam!
        • grek.grek Re: 21:00 TVN7 "Tylko mnie kochaj" [2006] 26.11.19, 09:16
          seidici napisała:

          > Straszna kicha z wkurzającym ... dzieckiem. Ostrzegam!


          ;]

          Na szczęście, nie miałem okazji obejrzeć ;]
    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Mścicielka" [2016] 25.11.19, 10:27
      jegomośc budzi się i dociera do niego, że już jest jejmością ! Ktoś go porwał i przemocą zmienił płeć.

      Kiedy opanuje szok, zaczyna rekonstruować ostatnie dni, aby dowiedzieć się : jak, kiedy, gdzie i, co najważniejsze - KTO ? go tak urządził, z całym szacunkiem dla płci przeciwnej ;]

      nietypowy thriller ?

      na RT : 34 % z recenzji krytycznych i 21 % od widowni; thriller wyżej oceniany, choć nie za wysoko, przez krytyków niż publicznośc ? zawsze interesująca sytuacja :]

      "Dobry początek, intrygujące wejście, a potem... duże rozczarowanie i "pudło" solidnego reżysera Waltera Hilla", brzmi podsumowanie.

      W głównej roli : Michelle Rodriguez, także : Sigourney Weaver i Tony Shalhoub.
    • grek.grek 22:55 TVP2 "W dobrej wierze" [2014] 25.11.19, 10:40
      Trzech małoletnich uchodźców z Sudanu emigruje do Ameryki, gdzie opiekuje się nimi pracownica socjalna, z nadzieją, że uda się ich tutaj zaaklimatyzować i rozpoczną nowe, lepsze życie.

      tyle filmów optymistycznych o uchodźcach w polskiej państwowej telewizji, że - wobec nieprzejednanego veta polskiego państwa, kiedy chodzi o przyjmowanie prawdziwych potrzebujących - wygląda to albo na uspokajanie własnego sumienia, albo na dziecinną próbę przekonania obserwatorów, że ich nie chcemy, ale kochamy na zabój, albo na coś o czym lepiej nie myśleć przed południem i na trzeźwo. Łatwiej jest kochać i wzruszać się losem postaci w filmie niż ich oddychających, z krwi i kości odpowiedników w prawdziwym świecie. Bo tekstów o "pomaganiu na miejscu" nie warto traktować poważnie i wie to nie tylko ten , kto widział wojnę "na miejscu", ale i każdy, kto dysponuje wyobraźnią i empatią i potrafi je sobie wyświetlić z relacji innych ludzi, zdjęc, filmów i umiejętnośći postawienia siebie samego w takiej sytaucji. Autorzy pow. tekstów nie mają jednego i drugiego, a ich polityczna kariera jest wydarzeniem, które powinny komentować wyłącznie kabarety. I to te gorsze.
      Ale to tylko dygresja.

      w głównej roli mamy Reese Witherspoon, reżyseruje : Philippe Falardeau.

      na RT : 87 % z recenzji krytycznych i 82 % od widowni, nieźle !; "Poruszające, hollywoodzkie chwyty i prawdziwe życie w odpowiednich proporcjach".




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka