Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 1 (vol. 111)

    • grek.grek 12:40 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 1/24 02.01.20, 09:36
      Dwóch przyjaciół, ich życiowe drogi i zakręty, w tle Polska z jej burzliwą historią, zwłaszcza okresem bezpośrednio związanym z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku.

      czołowe role : Cezary Pazura, Olaf Lubaszenko, Joanna Jankowska, Jerzy Bukowski
      reżyseria : Andrzej Konic [współscenarzysta, wraz z Juliuszem Janczurem]

      Serial powstawał w dwóch rzutach : dziesięć odcinków w 1988, kolejnych czternaście : w 1991, chyba bardziej z racji przerabiania i poszerzania zakresu scenariusza niż powodów politycznych :]
      • grek.grek 12:15 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 2/24 03.01.20, 09:44
        grek.grek napisał:

        > Dwóch przyjaciół, ich życiowe drogi i zakręty, w tle Polska z jej burzliwą historią, zwłaszcza okresem bezpośrednio związanym z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku.

        czołowe role : Cezary Pazura, Olaf Lubaszenko, Joanna Jankowska, Jerzy Bukowski , reżyseria : Andrzej Konic [współscenarzysta, wraz z Juliuszem Janczurem]

        > Serial powstawał w dwóch rzutach : dziesięć odcinków w 1988, kolejnych czternaście : w 1991, chyba bardziej z racji przerabiania i poszerzania zakresu scenariusza niż powodów politycznych :]


        Odcinek drugi, a zatem serial ledwie raczkuje, może uda się coś uszczknąć na długiej trasie :]
      • grek.grek 11:55 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 3/24 06.01.20, 09:26
        Odcinek trzeci dziś leci :]
        • grek.grek 12:35 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 4/24 07.01.20, 09:24
          Skończyły się żarty, dziś odcinek czwarty :]
          • grek.grek 12:15 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 5/24 08.01.20, 09:47
            Podpalone płoną lonty, zbliża się odcinek piąty !
            • grek.grek 12:05 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 6/24 09.01.20, 09:22
              dostojnie, znad pola kapusty, nadciąga odcinek szósty :]
              • grek.grek 12:20 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 7/24 10.01.20, 09:29
                z mgieł piątkowego zarania, odcinek siódmy się wyłania :]
                • grek.grek 12:15 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 8/24 13.01.20, 09:28
                  kroków szybkich tupot się rozchodzi, to ósmy odcinek nadchodzi ! :]
                  • grek.grek 12:20 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91] 14.01.20, 09:28
                    wszystko tańczy i wiruje, odcinek dziewiąty nadlatuje ! :]
                    • grek.grek 12:05 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]10/24 15.01.20, 09:25
                      czym prędzej przed ekrany, bo odcinek dziesiąty będzie grany ! :]
                      • grek.grek 12:20 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]11/24 16.01.20, 09:36
                        Bedą pląsy i toasty, dziś odcinek jedenasty ! :]
                        • grek.grek 12:05 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]12/24 17.01.20, 09:29
                          Z elegancją szopa-pracza, odcinek dwunasty na scenę wkracza ;]
                          • grek.grek 12:05 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]13/24 20.01.20, 09:18
                            Skąd, dokąd, nie wiem !, ale to jedno, odcinek trzynasty dzisiaj na pewno ! ;]
                            • grek.grek 11:45 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]14/24 21.01.20, 09:25
                              czy jawa to, czy to mi się śni ? nie, to nie śni się ci, to odcinek czternasty puka do drzwi :]
                              • grek.grek 11:55 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]15/24 22.01.20, 09:37
                                Przez bujny las iglasty, na czas zdąża odcinek piętnasty :]
                                • grek.grek 12:15 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]16/24 23.01.20, 09:29
                                  Pilotka na głowę, noga na gaz, odcinek szesnasty zdąży na czas ! :]
                                  • grek.grek 12:10 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]17/24 24.01.20, 09:17
                                    Tanecznym krokiem, to chyba cza-cza, odcinek siedemnasty na scenę wkracza ! :]
                                    • grek.grek 12:10 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]18/24 27.01.20, 09:18
                                      Galopem, kłusem, noga na gaz !, odcinek osiemnasty zdąży na czas ! :]
                                      • grek.grek 12:40 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]19/24 28.01.20, 09:27
                                        Głośno trąbi spoza gór, dziewiętnasty !, mon amour ! ;]
                                        • grek.grek 12:10 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]20/24 29.01.20, 09:18
                                          Kręcąc frywolny młynek, nadlatuje dwudziesty odcinek :]
                                          • grek.grek 12:20 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]21/24 30.01.20, 09:22
                                            Spomiędzy ramówki wierszy, wychynął odcinek dwudziesty pierwszy :]
                                            • grek.grek 12:20 Historia "Pogranicze w ogniu" [1988-91]22/24 31.01.20, 09:19
                                              Uwaga na progu, pod nogi, byś się pan nie wyłożył jak długi, panie Dwudziesty Drugi ":]
    • grek.grek 17:15 & 23:20 ATM Rozrywk. "Gorączka złota" [1925] 02.01.20, 10:14
      A to ci niespodzianka ! :]

      I to w dwóch terminach, na wszelki wypadek.

      Jeden z najważniejszych filmów Charliego Chaplina i zapewne jeden z najważniejszych filmów we wczesnej epoce kina, niewykluczone wcale, że również jeden z najważniejszych filmów w całej historii kina, jeśli wziąć pod uwagę sprawność realizacji [wedle aktualnych możliwości dostępnych twórcom], kunszt reżyserski, a przede wszystkim : tematykę.

      Oto bowiem charakterystyczny bohater chaplinowski, Tramp, wędruje przez Alaskę, razem z wieloma innymi poszukiwaczami złota, a wraz z nim bogactwa, szczęścia i lepszego życia.

      Znosząc ciężkie warunki egzystencji, wdając się w rozmaite awantury, poznaje przyjaciela na dobre i złe oraz dziewczynę, którą obdarza uczuciem, którego ona nie odwzajemnia, a jedynie zwodzi naszego poczciwca.

      Usiłowania Trampa i jego przyjaciela owocują sukcesem, stają się ludźmi zamożnymi. Na statku płynącym do domu, znów spotykają dziewczynę, która pozostaje biedna i z trudem sobie radzi, ale Tramp nigdy o niej nie zapomniał i nie przestał darzyć jej sympatią. Ich losy muszą się ze sobą połączyć, ona odkupi swoją winę, a on nigdy nie będzie jej pamiętał tego, co złe.

      To oczywiście truizm, kino Chaplina to wszak kanoniczny rozdział, ale jest w nim tak niezłomna i bezpretensjonalna wiara w zaraźliwą siłę dobra jakiego źródłem może być człowiek, że nie sposób oprzeć się pokusie, by raz jeszcze tego nie powiedzieć :]

      Są w nim wszystkie akordy kodu kulturowego i etycznego, do którego aspirują religie i systemy aksjologiczne, ale nie są w stanie ich realizować, bo przeszkadza im pogoń za władzą i majątkiem, który jednocześnie uprawiają.

      Tramp nie aspiruje do sprawowania rządu dusz, do wpływu na politykę, do gromadzenia rzeczy i zaszczytów, w jego gestach nie ma odrobiny pozy i nadziei na odzyskanie zainwestowanych kapitałów, jest czysty i piękny, nic go nie wiąże z instytucjami, co jest jasnym przekazem dla każdego.

      A jednocześnie ani na moment te filmy i sama postać głównego bohatera nie popadają w kicz czy patos, są szczere, skromne, uczciwe pod każdym względem.

      Zadają też kłam powiedzeniu krążącemu tu i ówdzie, że bieda "upadla", odbiera człowiekowi godność, spycha na dno. Nie ma w historii kina bohatera o większym sercu i godności niż Tramp. Bieda mu doskwiera, atakuje go na każdym kroku, ale on nie pozwala by zabrała mu to, co ma najcenniejszego : człowieczeństwo najwyższej próby i nadzieję na lepsze jutro, a zarazem gotowość do poświęcenia swoich marzeń dla szczęścia kogoś innego.

      Kontrapunktując ten wzorzec całą baterią świetnych gagów i humorem sytuacyjnym, Chaplin trafił w punkt oczekiwań znacznej części publiczności. Myśląc, że gdzieś tam, w chaosie wirówki świata, jest Tramp - można doznać otuchy :]



      • grek.grek 19:25 ATM Rozrywk. "Gorączka złota" [1925] 06.01.20, 10:17
        grek.grek napisał:

        Jeden z najważniejszych filmów Charliego Chaplina i zapewne jeden z najważniejszych filmów we wczesnej epoce kina, niewykluczone wcale, że również jeden z najważniejszych filmów w całej historii kina, jeśli wziąć pod uwagę sprawność realizacji [wedle aktualnych możliwości dostępnych twórcom], kunszt reżyserski, a przede wszystkim : tematykę.

        Oto bowiem charakterystyczny bohater chaplinowski, Tramp, wędruje przez Alaskę, razem z wieloma innymi poszukiwaczami złota, a wraz z nim bogactwa, szczęścia i lepszego życia.

        Znosząc ciężkie warunki egzystencji, wdając się w rozmaite awantury, poznaje przyjaciela na dobre i złe oraz dziewczynę, którą obdarza uczuciem, którego ona nie odwzajemnia, a jedynie zwodzi naszego poczciwca.

        kino Chaplina to kanoniczny rozdział, ale jest w ni m tak niezłomna i bezpretensjonalna wiara w zaraźliwą siłę dobra jakiego źródłem może być człowiek, że nie sposób oprzeć się pokusie, by raz jeszcze tego nie powiedzieć : zawiera ono wszystkie akordy kodu kulturowego i etycznego, do którego aspirują religie i systemy aksjologiczne, ale nie są w stanie ich realizować, bo przeszkadza im pogoń za władzą i majątkiem, który jednocześnie uprawiają.

        Tramp nie aspiruje do sprawowania rządu dusz, do wpływu na politykę, do gromadzenia rzeczy i zaszczytów, w jego gestach nie ma odrobiny pozy i nadziei na odzyskanie zainwestowanych kapitałów, jest czysty i piękny, nic go nie wiąże z instytucjami, co jest jasnym przekazem dla każdego.

        A jednocześnie ani na moment te filmy i sama postać głównego bohatera nie popadają w kicz czy patos, są pogodne, szczere, skromne, uczciwe pod każdym względem.

        Zadają też kłam powiedzeniu krążącemu tu i ówdzie, że bieda "upadla", odbiera człowiekowi godność, spycha na dno. Nie ma w historii kina bohatera o większym sercu i godności niż Tramp. Bieda mu doskwiera, atakuje go na każdym kroku, ale on nie pozwala by zabrała mu to, co ma najcenniejszego : człowieczeństwo najwyższej próby i nadzieję na lepsze jutro, a zarazem gotowość do poświęcenia swoich marzeń dla szczęścia kogoś innego.

        > Kontrapunktując ten wzorzec całą baterią świetnych gagów i humorem sytuacyjnym, Chaplin trafił w punkt oczekiwań znacznej części publiczności. Myśląc, że gdzieś tam, w chaosie wirówki świata, jest Tramp - można doznać otuchy :]


        Replay ! :]
      • grek.grek 19:25 ATM Rozrywk. "Gorączka złota" [1925] 20.01.20, 10:01
        Jeden z najważniejszych filmów Charliego Chaplina i zapewne jeden z najważniejszych filmów we wczesnej epoce kina, niewykluczone wcale, że również jeden z najważniejszych filmów w całej historii kina, jeśli wziąć pod uwagę sprawność realizacji [wedle aktualnych możliwości dostępnych twórcom], kunszt reżyserski, a przede wszystkim : tematykę.

        Oto bowiem charakterystyczny bohater chaplinowski, Tramp, wędruje przez Alaskę, razem z wieloma innymi poszukiwaczami złota, a wraz z nim bogactwa, szczęścia i lepszego życia.

        Znosząc ciężkie warunki egzystencji, wdając się w rozmaite awantury, poznaje przyjaciela na dobre i złe oraz dziewczynę, którą obdarza uczuciem, którego ona nie odwzajemnia, a jedynie zwodzi naszego poczciwca.

        Usiłowania Trampa i jego przyjaciela owocują sukcesem, stają się ludźmi zamożnymi. Na statku płynącym do domu, znów spotykają dziewczynę, która pozostaje biedna i z trudem sobie radzi, ale Tramp nigdy o niej nie zapomniał i nie przestał darzyć jej sympatią. Ich losy muszą się ze sobą połączyć, ona odkupi swoją winę, a on nigdy nie będzie jej pamiętał tego, co złe.

        To oczywiście truizm, kino Chaplina to wszak kanoniczny rozdział, ale jest w nim tak niezłomna i bezpretensjonalna wiara w zaraźliwą siłę dobra jakiego źródłem może być człowiek, że nie sposób oprzeć się pokusie, by raz jeszcze tego nie powiedzieć :]

        Są w nim wszystkie akordy kodu kulturowego i etycznego, do którego aspirują religie i systemy aksjologiczne, ale nie są w stanie ich realizować, bo przeszkadza im pogoń za władzą i majątkiem, który jednocześnie uprawiają.

        Tramp nie aspiruje do sprawowania rządu dusz, do wpływu na politykę, do gromadzenia rzeczy i zaszczytów, w jego gestach nie ma odrobiny pozy i nadziei na odzyskanie zainwestowanych kapitałów, jest czysty i piękny, nic go nie wiąże z instytucjami, co jest jasnym przekazem dla każdego.

        A jednocześnie ani na moment te filmy i sama postać głównego bohatera nie popadają w kicz czy patos, są szczere, skromne, uczciwe pod każdym względem.

        Zadają też kłam powiedzeniu krążącemu tu i ówdzie, że bieda "upadla", odbiera człowiekowi godność, spycha na dno. Nie ma w historii kina bohatera o większym sercu i godności niż Tramp. Bieda mu doskwiera, atakuje go na każdym kroku, ale on nie pozwala by zabrała mu to, co ma najcenniejszego : człowieczeństwo najwyższej próby i nadzieję na lepsze jutro, a zarazem gotowość do poświęcenia swoich marzeń dla szczęścia kogoś innego.

        Kontrapunktując ten wzorzec całą baterią świetnych gagów i humorem sytuacyjnym, Chaplin trafił w punkt oczekiwań znacznej części publiczności. Myśląc, że gdzieś tam, w chaosie wirówki świata, jest Tramp - można doznać otuchy :]


        Raz jeszcze :] Wspaniałe kino !
        • grek.grek 23:00 ! ATM Rozrywk. "Gorączka złota" [1925] 20.01.20, 10:03
          Pardon, "Gorączka" dopiero o 23:00 ;]

          wcześniej też Chaplinada, ale jednak pod innym tytułem ;]
        • grek.grek 19:25 ATM Rozrywk. "Gorączka złota" [1925] 21.01.20, 09:35
          Jeszcze jedna powtórka, zawsze cenna i wartościowa :]

          Dziś naprawdę o 19:25 ;]
    • grek.grek 18:15 TV6 "Miodowe lata" [2 odcinki] 02.01.20, 10:15
      Nadal latają i poszum wydają ;]

      ciągle z oryginalną Aliną rozstawiającą towarzystwo po kątach ;]
      • grek.grek 18:15 TV6 "Miodowe lata" [2 odcinki] 07.01.20, 09:35
        grek.grek napisał:

        > Nadal latają i poszum wydają ;]
        ciągle z oryginalną Aliną rozstawiającą towarzystwo po kątach ;]
    • grek.grek 18:30 Historia "Wojna i ja" [2018] 1/8 02.01.20, 10:24
      8-odcinkowy serial dokumentalny, który pokazuje w jaki sposób II wojną światową widziały i przeżywały dzieci z róznych państw zaangażowanych w tamte tragiczne wydarzenia.

      scenariusz opiera się na zapisach pamiętnikarskich złożonych przez najmłodszych ofiary i świadków wojny. Są w filmie sceny fabularyzowane, są archiwalia, zdjęcia wykonane na makietach, wizualizacje w trójwymiarowej miniaturze, słowem : wykorzystany jest bardzo szeroki zakres środków i sposobów filmowej ekspresji.

      Serial powstał w koprodukcji czesko-francusko-niemiecko-polskiej [ zaangażowane było Centrum Technologii Audowizualnych oraz "TOTO Studio", "EC1 - Łódź, Miasto Kultury].

      reżyseria : Mathias Zirzow

      Brzmi ciekawie, nieprawdaż ?

      Odcinek 1 : "Anton".
      • grek.grek 18:15 Historia "Wojna i ja" [2018] 3/8 16.01.20, 09:58
        Odcinek 3 : "Sandrine".

        bohaterką jest 10-letnia Francuzka, która w czasie okupacji bierze czynny udział w ukrywaniu Żydów, także w swoim własnym domu, ale z czasem zaczyna mieć wątpliwości, jak to dziecko : zwłaszcza gdy zmuszona jest oddać na użytek celów wyższych własny pokój.

        Dylematy pierzchają zapewne, gdy aresztowany zostaje jej tata.
      • grek.grek 18:10 Historia "Wojna i ja" [2018] 5/8 30.01.20, 09:36
        Czwarty odcinek gdzieś się zawieruszył, ale oto jest już piąty pt. "Romek".

        Akcja dzieje się w 1942 r., a bohaterem jest 10-letni chłopiec z warszawskiego getta, który na wieść o jego planowanej likwidacji, chce uratować rodziców i siebie.

        reżyseruje Matthias Zirzow.
    • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 02.01.20, 10:27
      Nowy Rok bez menażerii z "Allo Allo", bez tego akordeonu, bez "Dziń dybry" ? Niemożliwe ! ;]

      dzisiaj : "Świąteczne puddingi" oraz "Uwaga, miny !".
      • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 03.01.20, 09:58
        "Wszyscy na pokład" oraz "Express genewski" [tego drugiego odcinka jakby nie kojarzę].
        • grek.grek 14:20 Stopklatka "Allo Allo" 04.01.20, 09:35
          Dla weekendowego podtrzymania tętna : "Fałszywe franki i sprzedawcy ryb" :]
          • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 07.01.20, 09:38
            Odcinek 49, czyli zapewne "Ekspress genewski" [albo "Enigma"] oraz "Odnowienie przysięgi małżeńskiej".
            • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 08.01.20, 09:55
              "Duże rumieńce" i "Enigmy".
              • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 09.01.20, 09:50
                dziś : "Duch Rene" i "Deszcz Włochów".
                • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 10.01.20, 09:37
                  dziś : "Gęś i łódź podwodna" oraz "Powtórne pogrywanie ze śmiercią".
                  • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 13.01.20, 09:50
                    "Powtórne pogrywanie ze śmiercią" oraz "Fałszywy wywiad" :]
                    • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 14.01.20, 09:36
                      Dziś : "Obraz na murze" oraz "Ślub Ernesta i Fanny Leclerq".
                      • grek.grek 18:55 Stopklatka "Allo Allo" 15.01.20, 09:39
                        "Załamanie się von Klinkerhoffena", "Von Flockenstuffen w dowództwie" dziś :]
                        • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 15.01.20, 09:40
                          grek.grek napisał:

                          > "Załamanie się von Klinkerhoffena", "Von Flockenstuffen w dowództwie" dziś :]


                          Pardon, dziś o 18:50 początek :]
                        • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 16.01.20, 09:41
                          Dzisiaj wcześniej niż zazwyczaj : Wreszcie wolny" i "Ucieczka do Anglii".
      • grek.grek 13:55 Stopklatka "Allo Allo" 18.01.20, 09:22
        Dziś : "Powtórne pogrywanie ze śmiercią" i "Fałszywy wywiad".
        • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 20.01.20, 09:56
          "Cześć, Hans" oraz "Linie komunikacyjne".
          • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 21.01.20, 09:34
            "Duch Nouvion" oraz "Beczka pełna lotników".
            • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 22.01.20, 10:13
              Dziś : "Zatrzymany" i "Lodziarka".
              • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 23.01.20, 09:29
                Dziś "Karnawał Cyganów" oraz "Niezależne Radio Flamenco" :]

                • grek.grek 14:05 Stopklatka "Allo Allo" 25.01.20, 09:40
                  "Linie komunikacyjne", "Duch Nouvion" i "Beczka pełna lotników" - cała bateria dziś :]
                  • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 27.01.20, 09:39
                    "Dobrze płatny napad" oraz "Wysadzanie Hitlera" :]
                    • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 28.01.20, 09:38
                      "BRak ołowiu" oraz "Ucieczka Hitlera" dziś :]
                      • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 29.01.20, 09:51
                        dziś : "Ryba pełna franków" oraz "Emigracja".
                        • grek.grek 18:45 Stopklatka "Allo Allo" 30.01.20, 09:37
                          "Walka z wiatrakami" oraz "Zaginiony - przypuszczalnie martwy".
    • grek.grek 13:40 Kultura "Argentyńska lekcja" [2010] 02.01.20, 10:42
      Nieco wcześniej...

      Bardzo cenny dokument Wojciecha Staronia, który przez kilka miesięcy obserwuje z kamerą swojego 7-letniego syna.

      Państwo przyjechali do Argentyny z powodów zawodowych, będą tutaj przez jakiś czas mieszkać, a mały Janek musi zaadaptować się w nowym środowisku.

      Jest to niewielkie miasteczko, dużo zieleni, przyrody, przestrzeni do łapania zabawy i powietrza. Janek musi poznać język, ludzi, zwyczaje, odnaleźc się w codzienności, także tej szkolnej.

      Kluczowym jednak wątkiem jest jego przyjaźń z miejscową dziewczynką - Marcią. Jest od niego chyba starsza, o rok albo dwa. I bardzo dorosła.

      Relacja z nią jest prawdziwą lekcją dla Janka. Marcia musi pomagać ojcu, zarabiać pieniądze dla rodziny [z tego co pamiętam nawet wyrabia cegły, a jej marzeniem jest otwarcie sklepu z towarami], znajduje oczywiście czas na zabawę i dziecięce psoty, ale są to raczej krótkie chwile wytchnienia od licznych obowiązków i trosk.

      Mały Janek jest więc pretekstem do nakręcenia tego dokumentu, ale postacią która nadaje mu rangę jest właśnie Marcia.

      I kiedy już osiąga się gotowośc do uznania ją za niezwykłą, można złapać się na myśli, że takich niezwykłych dzieci, które zamiast beztrosko bawić się i swawolić, są zmuszone do pracy zupełnie nie na ich siłę przeznaczoną, trapione zmartwieniami zupełnie nie na ich głowę projektowanymi, jest bardzo wiele na całym świecie. Dorośleją wcześniej, wiedzą więcej, ale czy to powinna być funkcja dziecka ? Czy człowiek moze się obyć bez dzieciństwa ?

      Poruszające.

      Oczywiście, wybornie nakręcone i zmontowane. Pan Staroń, to renomowany operator filmowy i dokumentalista, tutaj dodatkowo wzbogaca swój film o pierwiastek osobisty, co przysparza mu dodatkowego sensu, rangę podnosi.
    • grek.grek 16:45 Kultura "Awatar, czyli zamiana dusz" [1964] 02.01.20, 10:49
      Nieco wcześniej również... :]

      Adaptacja opowiadania Teofila Gautiera.

      Opowiastka o wygibsach z ludzką świadomością, jakich dokonuje pewien uczony szarlatan.
      A zaczyna się od nieszczęśliwej miłości do hrabiny, jakiej ulega pewien młodzian, który następnie oddaje ducha, ale doktor, za pomocą sztuczek naukowych, jego osobowość "wlewa" w męża hrabiny i na odwrót.

      Tych manipulacji wkrótce postępują, zwłaszcza od momentu, gdy osobowości niezbyt komfortowo czują się w miejscach w innych niż własne środowisko naturalne ;]

      Grają : Gustaw Holoubek, Wanda Koczeska, Jan Machulski, Kazimierz Rudzki, Henryk Boukołowski
      reżyseria : Janusz Majewski
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Ogłaszam was Chuckiem i Larrym" [2007] 02.01.20, 10:56
      Samotny wdowiec z troski o syna chce mu zapisać polisę ubezpieczeniową, ale nie jest to możliwe na gruncie ichniejszego prawa.

      Może to zrobić tylko wobec partnerki życiowej.

      Albo... partnera.

      Jako że pan ojciec wciąż kocha zmarłą żonę i niespecjalnie wychodzi mu podryw, zwłaszcza w celu zupełnie konkretnym , całkiem sprzecznym z duchem romantycznej relacji - wpada na ideę jedynie słuszną : proponuje związek swojemu dobremu koledze z pracy, heteroseksualiście przodowemu, o wręcz donżuańskich aspiracjach.

      Lecz czego się nie robi dla przyjaciela z dzieckiem ! :]

      Zwłaszcza jesli ma się wobec niego dług honorowy do spłacenia :] Byle tylko nikt się nie zorientował, że udają !

      Komedia... na czasie, rzec by można, zwłaszcza u nas, inni już dawno te sprawy przerobili.

      Czołowe role : Adam Sandler, Kevin James, Jessica Biel,
      reżyseria : Dennis Dugan
    • grek.grek 20:35 Kultura "Wałkonie" [1953] 02.01.20, 11:16
      właściwie debiut Federico Felliniego.

      trochę zabawna, trochę gorzka, a już na pewno nostalgiczna opowiastka o kilku przyjaciołach z Rimini, 20-latkach ku trzydziestce zmierzającym, którzy nie mogą się ustatkować i znaleźć pomysłu na samorealizację.

      mieszkają z rodzinami, nie mają stałej pracy, nie mają również sprecyzowanych planów na przyszłość, przeskakują z dnia na dzień, oddając się harcom, zabawom, kawiarnianym romansom, wypadom za miasto.

      Z gruntu są sympatyczni, z dzisiejszej perspektywy można by nawet powiedzieć, że są to wręcz... dandysi ;] A jednak reżyser patrzy na nich jako na środowisko, które głównemu bohaterowi, jego własnemu alter ego, mogłoby jedynie zmarnować szansę na karierę, oplątując wesołą apatią i sowizdrzalskim marazmem.

      W ostatnim akcie bowiem, chłopak wyjeżdza rankiem z miasteczka, udaje się do Rzymu, w domyśle : aby spełnić się w swojej pasji kina.

      Oni zaś przewracają się z boku na bok, chrapią smacznie, w domyśle : czeka ich kolejny dzień bez historii, w którym znów nie wydarzy się nic, bo by stanowiło przełom, co by ich przybliżało od odnalezienia jakiejś drogi życiowej.

      Znakomitość !

      Pisaliśmy a'propos, przy okazji przeglądu kina Felliniego w Kulturze [czyżby w styczniu czekał nas replay tego przeglądu ? Ależ by było fenomenalnie !]

      Nasze obserwacje z "Wałkoni" , w 7 wątku od góry :] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,154961223,154961223,Ojej_co_tu_wybrac_2014_10_vol_48_.html?s=2#p155392032


      • grek.grek 0:30 Kultura "Wałkonie" [1953] 03.01.20, 12:47
        grek.grek napisał:

        > właściwie debiut Federico Felliniego.

        trochę zabawna, trochę gorzka, a już na pewno nostalgiczna opowiastka o kilku przyjaciołach z Rimini, 20-latkach ku trzydziestce zmierzającym, którzy nie mogą się ustatkować i znaleźć pomysłu na samorealizację.

        mieszkają z rodzinami, nie mają stałej pracy, nie mają również sprecyzowanych planów na przyszłość, przeskakują z dnia na dzień, oddając się harcom, zabawom, kawiarnianym romansom, wypadom za miasto.

        Znakomitość !

        Pisaliśmy a'propos, przy okazji przeglądu kina Felliniego w Kulturze [czyżby w styczniu czekał nas replay tego przeglądu ? Ależ by było fenomenalnie !]

        Nasze obserwacje z "Wałkoni" , w 7 wątku od góry :] :
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,14,154961223,154961223,Ojej_co_tu_wybrac_2014_10_vol_48_.html?s=2#p155392032


        Nocny replay :]

        0:30, Kultura.

        wspaniały film, piękne na czarno-białych zdjęciach, prawie uwodzicielskie Rimini, nostalgiczne morze, pusta plaża w towarzystwie nieodległych domków i penthouse'ów, w filmach Felliniego ten obraz zawsze ma nieodparty wdzięk !, dużo dobrego humoru, a pod nim delikatnie kryjące się jednostkowe dramaty i dramaciki, choć z dzisiejszej perspektywy postawy głównych bohaterów można postrzegać raczej jako przejaw wojenki kulturowej, niechęci do przyjęcia zasad, które obce są ich naturalnym instynktom, przeciwstawienia się presji rodziny i otoczenia, konfromizmowi społecznemu, aczkolwiek jesli postawy nonkomformistyczne uprawia zbyt wielu uczestników społeczeństwa, to stają się ona raczej modelowymi niż zbuntowanymi ;] W każdym razie piękna jest ta scena, kiedy cała piątka stoi na molo, odziana w jesienne płaszcze i spogląda w milczeniu na morze, wspaniała również sekwencja spaceru Leopoldo i wybitnego aktora podczas wichury, jak również ostatni akord i poranny wyjazd Moraldo.

        Fellini kocha to miasto, ludzi, świat, jakkolwiek krytycy by nie pisali o wymowie "Wałkoni" , to wg mnie : mylą się zasadniczo sugerując, iż Fellini cokolwiek piętnuje w tym filmie :] wg mnie, wszystkie jego filmy są ufundowane na miłości bezgranicznej : do swoich bohaterów, miejsc, tematów o jakie zahacza, emocji jakie w nich się piętrzą, to kino absolutnej afirmacji ! :]
    • grek.grek 20:45 TVP1 "Wielkie oczy" [2014] 02.01.20, 11:40
      Dobry film, w dodatku opartty na faktach.

      Głowna bohaterka pewnego dnia porzuca "american dream" na typowym przedmieściu, zabiera córkę i wyprowadza sie do San Francisco.

      Tutaj zarabia na deptaku malując specyficzne obrazy : przedstawiają one dzieci z wyróżnionymi aż do przesady, intrygująco dużymi oczami, w których zawierają się rózne odcienie nastrojów i emocji.

      Na panią zwraca uwagę przemiły pan, który maluje tuż obok. Od słowa do słowa, od spotkania do spotkania, zostają parą.

      Pan spędził rok w Paryżu, kolegował się z tamtejszą cyganerią artystyczną, a jego prace tam wykonane, wiszą w znajomej kawiarni.

      Któregoś dnia przypadkiem pan prezentuje gdzieś obraz żony i nagle okazuje się, że na te dzieci z oczami może być popyt.

      Sprytny dżentelmen rysuje plan działania, wedle którego żona będzie tłuc te obrazy, a on będzie je sprzedawał... jako własne. Są lata 50-te, kochanie, nikt nie kupi malarstwa, którego autorką jest kobieta, zdajesz sobie z tego sprawę ? Potrzebujemy pieniędzy, wiesz o tym, ale nie zarobimy ich jeśli uprzesz się sprzedawać te obrazy jako twoje własne - tak klaruje i tłumaczy, a pani w końcu przyznaje mu rację.

      I rusza machina : obrazy zyskują renomę, dzieci z oczami stają się nawet marką rynkową, ikoną reklamy, pan mąz, jako rzekomy autor i twórca, zapraszany jest do mediów, trafia na okładki pism branżowych, obskakują go wielbicielki, a pani żona znosi tę sytuację z coraz większą trudnością, bo może nie tyle by chciała, aby i ją obskakiwały wielbicielki, ale po prostu chciałaby aby doceniono ją za wykonaną pracę i wizję artystyczną.

      zamiast tego pan mąz urządza jej niemal obóz pracy, a przy okazji skrzętnie ukrywa całą mistyfikację przed jej córką, która ma święcie wierzyć w wersję oficjalną.

      Zmierza to wszystko ku jakiemuś absolutnie niewybaczalnemu wyzyskowi, a wkrótce nawet ma znamiona przemocy domowej, bo pan mąz tak się rozsmakowuje w swoim splendorze "wybitnego twórcy", że gotów jest wszelkimi środkami zmusić żonę do dalszego współudziału w oszustwie.

      Film opisuje zdarzenia z biografii prawdziwej malarki, Margaret Keane, która zresztą występuje również w filmie, w całkowicie własnej postaci :] Kiedy główna bohaterka i jej mąż malują na skwerze, pani Keane siedzi na sąsiedniej ławce.

      Reżyseruje Tim Burton , który w paru miejscach puszcza w ruch swoją fantazję nadrealistyczną [scena w sklepie, gdzie pani malarka doznaje halucynacji], ale z zasady posługuje się w tym filmie całkiem konwencjonalnymi środkami wyrazu, nie spychając jednocześnie filmu w stronę ciężkiego dramatu, kontrapunktując przykre wydarzenia ekranowe pastelową kolorystyką i wizualnymi przyjemnostkami, zresztą : cała historia zmierza raźnym krokiem do spodziewanego happy endu, w którym triumfuje talent nad uzurpacją, a źródło kłamstwa otrzymuje naukę, z której być może skorzysta i się poprawi w przyszłości.

      O wybitnie feministycznej wymowie całego filmu nie trzeba nawet przekonywać , jest to oczywistość :]

      Amy Adams, Christoph Waltz w głównych rolach, oraz ofk malowane dzieci z wielkimi oczami :]

      Replay, jutro : 23:55.





      • grek.grek 20:45 TVP2 "Wielkie oczy" [2014] 02.01.20, 11:40
        W TVP2 :]
      • grek.grek 23:55 TVP2 "Wielkie oczy" [2014] 03.01.20, 12:36
        grek.grek napisał:

        > Dobry film, w dodatku opartty na faktach.
        Głowna bohaterka pewnego dnia porzuca "american dream" na typowym przedmieściu [już to ma swoją wymowę], zabiera córkę i wyprowadza sie do San Francisco.

        Tutaj zarabia na deptaku malując specyficzne obrazy : przedstawiają one dzieci z wyróżnionymi aż do przesady, intrygująco dużymi oczami, w których zawierają się rózne odcienie nastrojów i emocji.

        Na panią zwraca uwagę przemiły pan, który maluje tuż obok. Od słowa do słowa, od spotkania do spotkania, zostają parą.

        Pan spędził rok w Paryżu, kolegował się z tamtejszą cyganerią artystyczną, a jego prace tam wykonane, wiszą w znajomej kawiarni.

        Któregoś dnia przypadkiem pan prezentuje gdzieś obraz żony i nagle okazuje się, że na te dzieci z oczami może być popyt.

        Sprytny dżentelmen rysuje plan działania, wedle którego żona będzie tłuc te obrazy, a on będzie je sprzedawał... jako własne. Są lata 50-te, kochanie, nikt nie kupi malarstwa, którego autorką jest kobieta, zdajesz sobie z tego sprawę ? Potrzebujemy pieniędzy, wiesz o tym, ale nie zarobimy ich jeśli uprzesz się sprzedawać te obrazy jako twoje własne - tak klaruje i tłumaczy, a pani w końcu przyznaje mu rację.

        I rusza machina : obrazy zyskują renomę, dzieci z oczami stają się nawet marką rynkową, ikoną reklamy, pan mąz, jako rzekomy autor i twórca, zapraszany jest do mediów, trafia na okładki pism branżowych, obskakują go wielbicielki, a pani żona znosi tę sytuację z coraz większą trudnością, bo może nie tyle by chciała, aby i ją obskakiwały wielbicielki, ale po prostu chciałaby aby doceniono ją za wykonaną pracę i wizję artystyczną.

        zamiast tego pan mąz urządza jej niemal obóz pracy, a przy okazji skrzętnie ukrywa całą mistyfikację przed jej córką, która ma święcie wierzyć w wersję oficjalną.

        Zmierza to wszystko ku jakiemuś absolutnie niewybaczalnemu wyzyskowi, a wkrótce nawet ma znamiona przemocy domowej, bo pan mąz tak się rozsmakowuje w swoim splendorze "wybitnego twórcy", że gotów jest wszelkimi środkami zmusić żonę do dalszego współudziału w oszustwie.

        Film opisuje zdarzenia z biografii prawdziwej malarki, Margaret Keane, która zresztą występuje również w filmie, w całkowicie własnej postaci :] Kiedy główna bohaterka i jej mąż malują na skwerze, pani Keane siedzi na sąsiedniej ławce.

        Reżyseruje Tim Burton , który w paru miejscach puszcza w ruch swoją fantazję nadrealistyczną [scena w sklepie, gdzie pani malarka doznaje halucynacji], ale z zasady posługuje się w tym filmie całkiem konwencjonalnymi środkami wyrazu, nie spychając jednocześnie filmu w stronę ciężkiego dramatu, kontrapunktując przykre wydarzenia ekranowe pastelową kolorystyką i wizualnymi przyjemnostkami, zresztą : cała historia zmierza raźnym krokiem do spodziewanego happy endu, w którym triumfuje talent nad uzurpacją, a źródło kłamstwa otrzymuje naukę, z której być może skorzysta i się poprawi w przyszłości.

        O wybitnie feministycznej wymowie całego filmu nie trzeba nawet przekonywać , jest to oczywistość :]

        > Amy Adams, Christoph Waltz w głównych rolach, oraz ofk malowane dzieci z wielkimi oczami :]


        Cenny replay ! Na Dwójce, rzecz jasna ;]
    • grek.grek 21:05 Polsat "Miłość na zamówienie" [2006] 02.01.20, 11:53
      Był kiedyś w TVN :]

      Cóż za intryga : rodzice chcą syna z domu wyprowadzić ;]

      Chłopak zbliża się do 40-tki i nie w głowie mu ani żeniaczka, ani własne mieszkanie. Ma dobrą pracę, liczne znajomości z płcią piękną, kolegów, swoje pasje sportowe, i dobrze mu służy górne piętro domu rodziców jako lokum.

      Rodzicom to jednak nie pasuje, w sugestii : dlatego, bo czują się skrępowani i nie mogą poszaleć, co oczywiście służy zawiązaniu filmowej akcji, ale wg mnie brzmi dość ryzykownie w sensie poważniejszym ;]

      tak czy siak, rodzice wpadają na koncept, by wynająć panią zawodowo zajmującą się uwodzeniem mężczyzn w celach określonym w umowie kontraktowej ze zleceniodawcą ;], aby rozkochała w sobie ich syna, skłoniła go do wyprowadzki, a kiedy już zagrzeje miejsce w nowym mieszkaniu, taktycznie wycofała się ze związku.

      W ten sposób chłopak może i zostanie na lodzie jako narzeczony i kochanek, ale raczej nie zechce wracać do domu, a zresztą : zawsze można mu powiedzieć, że to niewykonalne, bo jego dawne mieszkanie zostało zagospodarowane. Zresztą, to didaskalia, najwazniejsze by w ogóle się wyprowadził ;]

      Oczywiście, pani realizuje plan z zawodową precyzją, ale wkrótce odnajduje w sobie pierwsze znamiona zakochania w sympatycznym celu swoich zabiegów, a i on traktuje ją uroczyściej i bardziej serio niż inne poznawane kobiety.

      Rzecz jasna, w końcu sprawa musi się wysypać, on się musi dowiedzieć, że jest wrabiany, rodzicom jest głupio, profesjonalistce musi być wstyd, ale czy ostatecznie moga się rozejść i o sobie zapomnieć ? No jakzeby ! ;] Przyda się tutaj udział niezawodnych przyjaciół, z czego koledzy głównego bohatera, uprawiający podobny do niego styl, także zostaną złapani w sieć wzniosłych romantycznych porywów ;]

      Czyli, komedia romantyczna wedle sprawdzonych reguł.

      reżyseria : Tom Dey
      grają : Matthew McConaughey, Sarah-Jessica Parker, Zoey Deschanel, Bradley Cooper

      Niezłe :]
    • grek.grek 22:05 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 1,2 / 10 02.01.20, 11:58
      Pierwszy sezon - rewelacja !

      Spodziewam się samych znakomitych rzeczy w drugim, choć z lekką rezerwą do rzeczy podchodzę, gdyż wiadomo, że im dalej w las, tym każdy serial jednak traci nośność. Taka kolej rzeczy.

      Ale niedawno, u Czechów, oglądałem trzeci już sezon wybornej "Gomorry" i oznak wyczerpania materiału nie dostrzegłem, no może drobne bardzo i ledwie dostrzegalne ;] Zresztą, są one widoczne, wg mnie, w warstwie fabularnej, natomiast uroda serialowego świata, uwodzicielska melancholia obrazów, miejsc, muzyki pozostają na niezmiennie wysokim poziomie, łatwo się w tym serialu dotyczącym gangów zakochać z powodu zupełnie nie-gangsterskich przyczyn :]
      • grek.grek Re: 22:05 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 1,2 / 10 03.01.20, 12:52
        Znakomity początek 2 sezonu !

        Czy śledzicie serial, Czcigodni ?

        Klasa najwyższa, zręcznie i z szybkością błyskawicy wprowadzone nowe postaci, rozrysowane nowe wątki, figury na szachownicy pzegrupowane - akcja w ruch !

        Latynoskie lokacje, muzyka, twarze aktorskie, tempo, wstawki archiwalne, faktografia, wiarygodne zwroty, narracja wyjaśniająco-naprowadzająco-komentujaco-podrzucająca-anegdoty z offu.

        Jak dobrze, że Stopklatka pokazuje od razy 2 odcinki, jeden to byłoby skandalicznie za mało ;]
        • grek.grek 22:05 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 3,4 / 10 04.01.20, 10:51
          grek.grek napisał:

          > Znakomity początek 2 sezonu !

          Czy śledzicie serial, Czcigodni ?

          Klasa najwyższa, zręcznie i z szybkością błyskawicy wprowadzone nowe postaci, rozrysowane nowe wątki, figury na szachownicy pzegrupowane - akcja w ruch !

          Latynoskie lokacje, muzyka, twarze aktorskie, tempo, wstawki archiwalne, faktografia, wiarygodne zwroty, narracja wyjaśniająco-naprowadzająco-komentujaco-podrzucająca-anegdoty z offu.

          > Jak dobrze, że Stopklatka pokazuje od razy 2 odcinki, jeden to byłoby skandalicznie za mało ;]



          No to u mnie raczej dzisiaj, bo czwartkowe powtórki przynajmniej na następne 2 tygodnie seanse w Kulturze unieważniają ;]
          • grek.grek Re: 22:05 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 3,4 / 10 05.01.20, 12:38
            Kolejne dobre 2 odcinki, poziom pierwszego sezonu utrzymany, choć oczywiście nie da się w żaden sposób powrócić do początków, poznawania bohaterów, odkrywania ich charakterów, budowania od zera charakterystyki świata, w którym cała historia się rozgrywa.

            Natomiast tempo, zaskoczenia i bardzo interesująca faktografia i komentarz z offu [autorstwa jednego z agentów służb d/s walki z narkotykami] bezcenne są w dalszym ciągu.

            W 3 odcinku absolutnie wybornie poprowadzony wątek pułkownika Carillo, który po zamachu mafiosów na posterunek policji, w ktorym ginie kilkunastu funkcjonariuszy, zostaje z powrotem ściągnięty do Medelin i skierowany do działań zbrojnych, z licencją na zabijanie.

            I realizuje te możliwości w sposób, który budzi wątpliwości nawet agentów : aby zastraszyć młodocianych pomocników gangu, zabija dzieciaka. Potem wyrzuca z lecącego helikoptera dwóch pojmanych gangsterów, którzy odmawiają współpracy.

            Sukcesy, w postaci likwidacji kolejnych laboratoriów i rozdzielni narkotyków, pomniejszych bojówek, obiegu informacji i komunikacji, które odnosi pułkownik na czele swojej brygady, zdecydowanie chmura cięzkiego kalibru przemocy przysłania.

            jak jednak walczyć z bezwzględną mafią, jesli nie w sposób równie brutalny ? Kiedy już szok mija, pozostaje takie właśnie pytanie i nie ma na nie dobrej odpowiedzi.

            Co jeszcze bardziej zastanawiające : Escobar , z pomocą kochanki-dziennikarki, próbuje ten fakt wykorzystać do wojny propagandowej : nagrywają video z zeznaniami małoletniego świadka, sam Palbo pisze list do mediów, w którym piętnuje okrucieństwo policji, ale nikt tego listu nie drukuje, nikt tematu nie podejmuje, głucha cisza.

            Wtedy chyba naprawdę czuje, że grunt usuwa mu się spod nóg, mimo że gdziekolwiek się pojawi lud na ulicach po rękach go całuje, zwłaszcza gdy rozdaje im dolary, aczkolwiek społecznikowskiego zacięcia tego mafiosa nie sposób nie zauwazyć, i tylko częściowo mozna go tłumaczyć myśleniem strategicznym, celem stworzenia dobrego otoczenia dla swoich biznesów.

            Nawet jeśli inne odłamy mafii zaczynają knuć przeciwko niemu, to wierni współpracownicy, a nawet zwykli "zołnierze" do ostatniego tchu zachowują lojalnośc wobec bossa, i takze ten fakt trudno wytłumaczyć inaczej jak szczerym oddaniem.

            W 4 odcinku niesamowity jest zwrot w głównym wątku !

            Oto mamy gościa, który pracuje dla gangu jako kierowca Escobara. Ciekawe i chytre, że ten facet po prostu jeździ sobie starym gratem po Medelin, a Escobar ... kryje się w bagażniku. Kierowca nie jest notowany, ma czystą kartotekę, więc policja i służby za chiny ludowe nie kapną się, co jest grane.

            W charakterze przykrywki na tylnym siedzeniu jeździ koleżanka tego dżentelmena.

            Kiedy dochodzi do awantury i ktoś wydaje miejscowy punkt kontaktowy mafii, gang podejrzewa że zrobiła to któraś z prostytutek pracujących na tej samej ulicy. Mają rację, ale przy okazji zaginają parol na tę koleżankę kierowcy, która musi uciekać i ukrywać się przed siepaczami.

            pan kierowca, aby ocalić dziewczynę, proponuje jej wydanie policji Escobara. W końcu on go wozi, więc zna rozkład dnia

            Przez damę lekkich obyczajów, ale bardzo porządną, dziewczyna informuje o tym, gdzie Escobar będzie następnego dnia. POlicja i służby podejmują trop, a nawet go potwierdzają.

            Kierowca zaś wiezie Pablo, ale tym razem na tylnym siedzniu, i spogląda ciągle w lusterko na swojego szefa, w domyśle : podejrzewa, że ja go właśnie zdradzam czy nic mu do głowy nie przychodzi ?

            I nagle - sensacja. Konwój aut policyjnych jadących by zgarnąć Escobara, wpada w zasadzkę i niemal wszyscy zostają wystrzelani jak kaczki, na czele z płk Carillo.

            Policja jest zdumiona, bo zwyczajnie wystawieni zostali do wiatru, a dziewczyna w zupełnym jest oszołomieniu, kiedy [w kościele] odwiedza ją sam Escobar, w towarzystwie kolegi szofera i przywódcy siepaczy którzy na nią polowali, aby wręczyć jej torbę pełną kasy i podziękować za pomoc oraz mianować sie jej dozgonnym przyjacielem.

            Ona cała w otumanieniu, a jej kolega szofer : jesteś wolna, nie o to chodziło ? Wykorzystał ją w grze, wtajemniczył w fałszywy plan, wysłał z fałszywą informacją, którą dodatkowo chytrze mafiosi potwierdzili, by policję wciągnąć w pułapkę.

            Escobarowi szofer powiedział, ze to był pomysł także dziewczyny, wykonała ona kluczową misję, a ob wybaczył jej rzekome grzechy i nawet forsą obdarował ;] Jak się okazuje, nie tylko szef gangu ma na czym czapkę nosić, ale i szeregowi pomagierzy.

            A jest to w fabularnym ciągu sekwencji o tyle zaskakujący moment, bo przez niemal pełne 2 odcinki oglądamy Escobara w głębokiej defensywie, chowającego się, wystraszonego zmianą paradygmatu działania policji, świadomego że nikt z nim już nie będzie dyskutował i umawiał się, że byli koledzy spiskują przeciw niemu, że prezydent skończył negocjacje i teraz albo ucieknie z kraju albo zostanie i pętla będzie się zaciskała wokół niego coraz ciaśniej. I w takim momencie nagle przystępuje do kontrataku i odzyskuje wigor, a nawet przeprowadza operację szczególnie przebiegłą w swoich założeniach taktycznych.

            Oto tajemnica dobrego serialu ;]
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 3,4/ 10 09.01.20, 10:55
        Powtórka odcinków 3 i 4, zdecydowanie warto [włączyć się do oglądania] ! :]
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 5, 6/ 10 11.01.20, 11:24
        Koniecznie ! :]

        w czwartek może nie być dobrej okazji do złapania powtórki ;]
      • grek.grek 22:15 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 5,6/ 10 16.01.20, 10:53
        Cenna powtórka odcinków z ostatniej soboty.

        Rewelacyjny serial ! Tempo, faktografia, zaskakujące zwroty, anegdoty, smaczki, komentarz z offu, wpasowywane w fabułę archiwalia, choć w ostatnich odcinkach włączyły się tryby schematologii stosowanej, a więc bohaterowie zgrupowani są w kilku klanach [agenci, policja, Escobar ze swoimi, wrogowie Escobara wewnątrz kartelu, prezydent], które przemiennie się naradzają, zazwyczaj w tej samej manierze, na szczęście te mechanizmy są skutecznie rozpraszane nagłymi zdarzeniami i wybornie wprowadzanymi wątkami pobocznymi.
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 7,8 / 10 18.01.20, 10:42
        W czwartek będzie "Giulietta", więc chyba ryzykownie skuszę się na seans powtórkowy "Narcos", bo dzisiejsze "Szczęki", to jednak absolutny must-see ;]

        A jaki plan u Was, Czcigodni ? :]


        • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos" [seria 2] 7,8 / 10 23.01.20, 10:48
          Powtórka odcinków z soboty.

          Imperium Escobara zwija się w trąbkę i rozpada jak domek z kart, co pokazane jest w sposób bardzo wiarygodny, a kluczem do klęski są nie tylko intrygi wrogich klanów, działania policji i agentów specjalnych, czy twarda polityka pałacu prezydenckiego, ale również błędy samego bossa, na czele z zamachem bombowym [mającym być zemstą za przejęcie przez rząd opieki nad żoną, matką i dziećmi Escobara, którym odmówiono wjazdu do Niemiec], w którym ginie setka przypadkowych ludzi, przez co traci sympatię tzw. prostych ludzi, którzy dotąd uważali go za nowe wcielenie "Robin Hooda", nawet jeśli dziwnie sie ten Robin prezentował dysponując majątkiem rzędu 40 mld dolarów, z którego datki na cele społeczne stanowiły pewnie sumę pozbawioną jakiejkolwiek rangi.
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Narcos 2" [seria 2] 9, 10 / 10 25.01.20, 11:15
        Ostatnie dwa odcinki drugiego sezonu.

        W ostatniej scenie 8 odcinka Escobar unika pułapki na niego zastawionej, ale jednocześnie wie, że przepadła ostatnia nadzieja na powrót do gry, przepadły oszczędności, przepadli najwierniejsi współpracownicy, nie ma nawet szans na ucieczkę zagranicę.

        Ostateczna klapa nastąpi w tej jeszcze serii czy może w trzeciej, która wszak powstała :]

        Pytanie, na ile jeszcze można przeciągnąć tę historię od momentu, w którym jesteśmy już teraz ?, jakimi wątkam i ją wypełnić, by utrzymać wciąż wysoki poziom ?
        • grek.grek "Narcos 2" wrażenia po finale drugiego sezonu 26.01.20, 12:23
          A więc jednak w 3 serii nie pojawi się już Pablo Escobar.

          Ginie w finałowej scenie 2 sezonu, w bardzo zbliżonej do zapisów faktograficznych inscenizacji : uciekając po dachu domu swojego szofera, w którym się ukrywał i został namierzony przez techników policyjnych, podczas licznych rozmów telefonicznych z żoną, wraz z dziećmi ukrytą w hotelu przed zemstą narkotykowej konkurencji, pod czasową osłoną państwową, ale tylko do momentu, w którym upływa termin ultimatum postawionego przez prokuraturę , czyli ewentualnego poddania się Escobara.

          Żona go do tego namawia, ale Pablo jest niezłomny, wie że Amerykanie zamknęliby go w ciężkim więzieniu do końca życia. Jedynym wyjściem może być próba ucieczki zagranicę, ale najpierw muszą się spotkać, co okazuje się niewykonalne.

          W zasadzie te 2 ostatnie odcinki drugiej serii są jednymi z najciekawszych spośród wszystkich dotychczasowych dwudziestu.

          Escobar jest tutaj facetem , który już dawno przegrał. Z jego luksusów nic nie zostało : hacjendy, własne parki, posiadłości zastąpiła sfatygowana klitka, homary i inne przysmaki zastępuje prosta jajecznica, 35 mld dolarów rozeszło się albo zostało przejęte, ostatnie pół miliona schowane w szczerym polu zbutwiało i zgniło, a cały zestaw rozrywek bogacza zastępuje gra w monopol z najwierniejszym z wiernych : kierowcą, który aby zdobyć dla "szefa" jakąś kasę gotów zabić swoją przyjaciółkę, matkę dziecku, której kiedyś uratował życie.

          Ukrywa się czasowo na prowincji, u ojca, który nim gardzi i się go wstydzi. Żona chce ratować dzieci, więc naciska męża, by się zgłosił dobrowolnie do odsiadki. Byłemu baronowi narkotykowemu numer jeden pozostają już tylko urodzinowe sny o potędze, przeżywane na dziurawej kanapie, w których zostaje prezydentem Kolumbii i pali przyjacielskiego skręta z odchodzącym poprzednikiem, swoim zaciekłym wrogiem.

          Ale w pewnym momencie, wzmocniony w jakiś sposób, wybiera się w miasto. Nosi teraz brodę, przyciemnione okulary, ludzie nie rozpoznają go, nabiera w ten sposób pewności siebie. Chodzi ulicami zajadają lody, w parku odbywa rozmowę z imaginacją nieżyjącego najbliższego przyjaciela. Wraca pełna otuchy myśl, że może jeszcze sprawy się ułożą. Imperium obracającego dziesiątkami miliardów dolarów i setkami tysięcy ton kokainy nie odbuduje, ale szczęście rodzinne, gdzieś daleko stąd, może uda się zbudować, a w ostatnim momencie, to właśnie okazuje się wartością nadrzedną i marzeniem największym.

          Ginie w walce, mimo beznadziejnego położenia do końca ostrzeliwując się przeciwko otaczającym go policjantom, wojskowym i agentom.

          Narrator, agent, który ścigał go niezmordowanie i teraz po raz pierwszy widzi z bliska, powiada : "MYślałem, że zobaczę diabła, a zobaczyłem bosego grubasa z wielką brodą. Jak się tak przyjrzeć dobrze złu, to..." - no właśnie.

          Ten właśnie pozbawiony fajerwerków, intymny nawet, kameralny obraz ostatnich miesięcy życia ukrywającego się, przeżuwającego powoli swój ciężki upadek faceta, naprawdę jest kawałkiem dobrej roboty scenariuszowo-aktorsko-reżyserskiej. Sugestywnym niezmiernie.

          Znakomita jest sekwencja, w której na zdjęciach archiwalnych prawdziwa matka Pablo widząc jego zwłoki lamentuje i krzyczy, że syn był społecznikiem, dobrym człowiekiem, prześladowanym przez bezlitosny świat, że złe państwo go zamordowało - a równolegle do tej matczynej rozpaczy pojawiają się kolejne sekwencje przypominajace inspirowane przez Escobara zamachy bombowe, w których ginęły setki ludzi. Kontekst oczywisty, komentarz zbędny.

          Serial się nie kończy, gdyż na gruzach imperium kartelu z Medellin powstał kartel z Cali, którym teraz będą się zajmować agenci, państwowe służby i wojsko. Jest więc materiał na trzeci sezon, chociaż brak głównej postaci z pewnością początkowo będzie odczuwalny.

          Start już za tydzień :]
        • grek.grek 21:50 Stopklatka "Narcos 2" odc. 9, 10 30.01.20, 10:26
          Powtórka [znakomitych] ostatnich dwóch odcinków - wg mnie, bardzo dobrego 2. sezonu.

          A trzeci, już bez Pablo Escobara, ale za to z całą menażerią potencjalnie "rozwojowych" postaci z narkotykowej branży ;] - w sobotni wieczór startuje dynamicznie :] Stopklatka reklamuje to wejście z niezachwianą dzielnością !
    • grek.grek 0:35 TVP1 "Labirynt" [2 seria] 1/7 02.01.20, 12:02
      Voila :]

      Spodziewany drugi sezon czeskiego kryminalnego serialu. Pierwszy nam się podobał, z tego co pamiętam :], więc : może i drugi uda sie upolować, choć ponownie godziny emisji będą dość kłopotliwe, raz dlatego, że późne, przez co część widzów nie obejrzy z powodów oczywistych, a dwa : jednak konkurencja nie śpi, a nie ma w planach powtórek kolejnych odcinków, więc może być różnie, z nadzieją ofk, że jednak się uda zobaczyć wszystkie siedem i całą crime story złożyć w całość ;]

      reżyseria : Jiri Strach.
      • grek.grek Re: 0:35 TVP1 "Labirynt" [2 seria] 1/7 03.01.20, 12:53
        Niestety, nie upolowałem wczoraj 1 odcinka :]

        Może uda się przez VOD. nadrobić ?
        Powinien tam być przez jakiś czas. Przynajmniej do czasu emisji odcinka drugiego.

      • grek.grek 1:35 TVP1 "Labirynt" [2 seria] 2/7 09.01.20, 11:16
        Odcinek 2.

        Niestety, pierwszy mnie ominął, nadrobić nie zdążyłem, i już mam handicap ;]

        A jak u Was, Czcigodni ?
    • grek.grek 17:05 & 23:15 ATM Rozr. "Dzisiejsze czasy" [1936] 03.01.20, 09:57
      ATM wykonuje przegląd filmów Charliego Chaplina ?

      No proszę bardzo ! :]

      Tym razem bohater chaplinowski wikła się w kolejne historie, których przebieg służyć ma obnażeniu mechanizmów działania kapitalistycznego systemu wyzysku pracownika, sprowadzonego do rangi instrumentu albo asystenta maszyny, nie wiadomo co gorsze, ewentualnie popychadła, z premedytacją traktowanego ujemnie.

      Jak zawsze Chaplin dramat kontrapunktuje rewelacyjnym humorem, gagami, ironią, no i wplata niezawodnie wątek, gdyż Tramp jest nie tylko depozytariuszem wrażliwości na ludzką biedę, symbolem człowieka zwyczajnego doświadczanego przez zły los i świat, ale także wielkim romantykiem i nie tyle uwodzicielem, co uwodzonym :]

      Klasyka !


      • grek.grek 23:00 ATM Rozr. "Dzisiejsze czasy" [1936] 15.01.20, 10:38
        grek.grek napisał:
        > Tym razem bohater chaplinowski wikła się w kolejne historie, których przebieg służyć ma obnażeniu mechanizmów działania kapitalistycznego systemu wyzysku pracownika, sprowadzonego do rangi instrumentu albo asystenta maszyny, nie wiadomo co gorsze, ewentualnie popychadła, z premedytacją traktowanego ujemnie.

        Jak zawsze Chaplin dramat kontrapunktuje rewelacyjnym humorem, gagami, ironią,no i wplata niezawodnie wątek, gdyż Tramp jest nie tylko depozytariuszem wrażliwości na ludzką biedę, symbolem człowieka zwyczajnego doświadczanego przez zły los i świat, ale także wielkim romantykiem i nie tyle uwodzicielem, co uwodzonym :]

        > Klasyka !


        Koniecznie warto ! Nieodparty komizm, gag za gagiem, ale ostrzeżenie przed wszechwładzą polityki zysku kosztem wyzysku poprzez uprzedmiotowienie pracowników - zawsze na czasie i wybornie przedstawione !
        • grek.grek 19:25 ATM Rozrywka "Dzisiejsze czasy" [1936] 16.01.20, 09:43
          grek.grek napisał:

          > Tym razem bohater chaplinowski wikła się w kolejne historie, których przebieg służyć ma obnażeniu mechanizmów działania kapitalistycznego systemu wyzysku pracownika, sprowadzonego do rangi instrumentu albo asystenta maszyny, nie wiadomo co gorsze, ewentualnie popychadła, z premedytacją traktowanego ujemnie.

          Jak zawsze Chaplin dramat kontrapunktuje rewelacyjnym humorem, gagami, ironią,no i wplata niezawodnie wątek, gdyż Tramp jest nie tylko depozytariuszem wrażliwości na ludzką biedę, symbolem człowieka zwyczajnego doświadczanego przez zły los i świat, ale także wielkim romantykiem i nie tyle uwodzicielem, co uwodzonym :]

          > Klasyka !


          Kolejne dwa seanse zapowiadane są na przyszły tydzień :]
      • grek.grek 23:00 ATM Rozr. "Dzisiejsze czasy" [1936] 21.01.20, 10:32
        Tym razem bohater chaplinowski wikła się w kolejne historie, których przebieg służyć ma obnażeniu mechanizmów działania kapitalistycznego systemu wyzysku pracownika, sprowadzonego do rangi instrumentu albo asystenta maszyny, nie wiadomo co gorsze, ewentualnie popychadła, z premedytacją traktowanego ujemnie.

        Jak zawsze Chaplin dramat kontrapunktuje rewelacyjnym humorem, gagami, ironią, no i wplata niezawodnie wątek, gdyż Tramp jest nie tylko depozytariuszem wrażliwości na ludzką biedę, symbolem człowieka zwyczajnego doświadczanego przez zły los i świat, ale także wielkim romantykiem i nie tyle uwodzicielem, co uwodzonym przez płeć piękniejszą :]


        KOniecznie warto obejrzeć ! :]
        • grek.grek 19:20 ATM Rozr. "Dzisiejsze czasy" [1936] 22.01.20, 10:13
          Raz jeszcze dziś :]

          To chyba piąty albo szósty seans w samym styczniu ? :]

          A niech tam, bardzo dobrze ! ;]
    • grek.grek 20:00 Polsat "Iron Man 2" [2010] 03.01.20, 10:07
      Noga jestem w temacie kina superbohaterskiego, więc nawet na poziomie wstępnego opisu mógłbym bezwładnie się osunąć na ziemię w poczuciu bezsilności, stąd zachowam dyplomatyczną powściągliwość :]

      wygląda na to, że Iron Man jest wynalazcą i pacyfistą, ale wiadomo : chcesz pokoju , szykuj się do wojny, zatem najpewniej czeka go konfrontacja z licznymi przeciwnikami, którzy chcą mu zabrać coś, co on ma, a oni mieć by chcieli, albo po prostu są to ludzie źli i podstępni, a on stoi im na drodze ;]

      obsada zaiste hollywoodzka !

      Reżyseria : John Favreau

      Na RT niemal idealna synchronizacja poglądów : 73 % z recenzji krytycznych i 71 % od widowni, z docenieniem zalet kina akcji oraz zastrzeżeniem, że nic specjalnie nowego wobec wymowy oryginału film nie wnosi.

      W niedzielę powtórka, 15:05.
    • grek.grek 20:00 TVN "Superman. Powrót" [2006] 03.01.20, 10:19
      O, tutaj wiem już więcej : bohater umie latać, pochodzi z planety Krypton, w cywilu nazywa się Clark Kent ;] I na tym moja wiedza się kończy.

      wszelako, mam wrażenie, że prawdziwy kult "Supermana" uprawiany był w "złotych latach komiksu" oraz przy okazji pierwszych ekranizacji tych opowiastek, czyli odpowiednio : lata 30-, 40-, 50-te, a później druga połowa lat 70-tych z przejściem do lat 80-tych.

      wyobrażam sobie z zazdrością, co czuli fani komiksu, kiedy pierwszy raz zobaczyli swojego idola na ekranie kinowym, a razem z nim całą akcję wprawioną w ruch, to dopiero musiała być frajda !

      Czy w 2006 roku można jeszcze czymś zaskoczyć ? Chyba tylko technologią realizacji, prezentacją nowych możliwości ekspresji filmowej, ewentualnie wikłając bohatera w jakieś wątki odnoszące się do aktualnych wydarzeń w świecie.

      Ale chyba jednak nawet widzowie najbardziej otwarci na rozmaite, terminem muzycznym się posługując : wariacje na temat, "Supermana" kojarzą przede wszystkim z tzw. układem wyjściowym, czyli wątkami założycielskimi, historią oryginalną i pierwotną, to jej ekranizacja miała fundamentalne znaczenie i rangę.

      Jako laik zaczynam chyba do seansu zniechęcać ;], więc basta .

      reżyseruje : Bryan Singer

      w roli Supermana - Brandon Roush, Lois Lane gra Kate Bosworth, a głównego przeciwnika, czyli Lexa Luthora - sam Kevin Spacey.

      Na RT : mocne 75 % z recenzji krytycznych [61 % z ocen publiczności].
      • grek.grek 20:00 TVN "Superman. Człowiek ze stali" [2013] 10.01.20, 09:46
        Ponownie Superman wzbije się do lotu w charakterystycznej pozie :]

        Z opisu wynika, że może to być wersja podstawowa komiksu, czyli od czasów dzieciństwa Supermana vel Clarka Kenta.

        Jego przeciwnikiem będzie generał Zod, prosto z Kryptona, który, oczywiście !, ma zamiar zniszczyć świat [ależ ci złoczyńcy są przewidywalni ;)].

        grają : Henry Cavill, Amy Adams, Michael Shannon, Diane Lane, Kevin Costner, Russell Crowe
        reżyserria : Zack Snyder.

        na RT : 56 % z recenzji krytycznych i 75 % od widowni.

        225 mln budżet, prawie 700 mln zysku, więc można by rzec : inwestycja się powiodła.

    • grek.grek 20:00 TVN7 "Czas apokalipsy" [1979] 03.01.20, 10:51
      Rewelacyjna informacja !

      Mistrzostwo !

      Najpierw wydawało mi się,. że to dość luźna adaptacja "Jądra ciemności", ale teraz bym zaryzykował, że pan reżyser i scenarzysta bardzo uważnie przeczytał książkę, przenosząc do filmu i na grunt wojny wietnamskiej, nie tylko niektóre oryginalne postaci, ale przede wszystkim zachowania i poglądy, opisane przez Josepha Conrada. Nie udało się wprawdzie oddać za pomocą kapitana Willarda lęku i fascynacji dżunglą Marlowe'a, ale biorąc pod uwagę ilość atrakcji filmowych, żądanie rozwijania takich jeszcze wątków byłoby podżeganiem do pławienia się w rozpuście.

      Jest to w końcu film absolutnie hipnotyczny, bogactwem inscenizacji kłujący po oczach - jak to ktoś określił - niczym widowisko operowe, perfekcyjnie dopracowany, bez irytującego przeciągania kolejnych scen oraz bez jeszcze bardziej irytującego ich pospiesznego skracania.

      Ile tutaj momentów kultowych : nalot amerykańskich helikopterów bojowych przy dźwiękach "Cwału Walkirii" Wagnera, surfing, "The End" Doorsów bodaj na tle płonącej dżungli, choć nie jestem pewien, odlotowa zupełnie scena wizyty dziewczyn z Playboya i jej finał, załoga kutra na moment zapominająca o wojnie przy "Satisfaction" Stonesów, absolutnie zjawiskowa i surrealistyczna wizualnie oprawa sekwencji przy moście Do-long, pierwsze wrażenia Willarda na widok siedziby Kurtza, potem jego wejście i stopniowe wyłanianie się tej postaci z półciemności, coś nadzwyczajnego, wreszcie ekstatyczny, opętańczy pogański rytuał ofiarny złączony z egzekucją jaką Willard na Kurtzu wykonuje. To są zupełnie niepodrabialne sceny i sytuacje w kinie, razem wspólnie tworzą wyjątkowy spektakl.

      A do tego świetnie napisane dialogi, niekiedy nawet całe bloki rozmów, jak w sytuacji gdy Willard z towarzyszami spotykają w głębi dżungli posiadłość francuskich kolonistów i dają się zaprosić na kolację.

      Dobry Martin Sheen w głównej roli, ale to Marlon Brando zdobywa cały film, kiedy zjawia się w ostatnim akcie jako Kurtz.

      Ponoć reżyser Coppola był na niego zdenerwowany, gdyż pan aktor nawet nie zajrzał do książki, a na plan przybył ze znaczną nadwagą, podczas gdy w powieści Kurtz opisany jest jako "skóra i kości, szkielet", i takim właśnie miał być w filmie przedstawiony. Cud chyba, że dał się namówić na zgolenie włosów ;]

      Tak czy inaczej, znów okazało się, że trudności potęgują kreatywność ludzi zdolnych, gdyż aby ukryć nieco posturę Brando, Coppola z operatorem Vittorio Storaro musieli wymyślić specjalny sposób filmowania Kurtza, który nie tylko sprawdził się bezbłędnie, ale stanowi jedną z największych zalet filmu :]

      Seans nie do przegapienia ! :]
    • grek.grek 16:20 Kultura "Kapitan z Oriona" [1977] 03.01.20, 10:55
      Nieco wcześniej... :]

      Historia młodego kapitana, który obejmuje dowodzenie na swoim pierwszym statku , na dodatek : rybackim. Musi zmierzyć się z własną tremą, presją okoliczności oraz nieufnością doświadczonej załogi, testującej swojego nowego dowódcę na każdym kroku, na której szacunek i lojalność trzeba sobie stanowczo oraz gruntownie zasłużyć.

      Grają : Wiesław Zanowicz, Wojciech Kostecki, Stanisław Michalski.

      reżyseria : Zbigniew Kuźmiński.
    • grek.grek 20:30 Kultura "Lobster" [2015] 03.01.20, 11:28
      Giorgios Lanthimos w 2019 nakręcił wybitną "Faworytę" - nie widziałem jeszcze, ale recenzje są nader zgodne i ranga nagród przyznanych filmowi sprawia, że opinia ogólna została już sformowana, więc pozostaje najwyżej ewentualność złożenia votum separatum ;).

      wcześniej były m.in "Kieł", "Alpy" czy "Lobster" właśnie, o których pisaliśmy, co równocześnie oznacza, że polska telewizja w tyle za filmami Lanthimosa nie pozostawała :]

      rzeczywistość w "Lobstrze" jest nadrealistyczna, ale jeśli potraktować ją jako metaforę społecznych prądów i poglądów, to widać całkiem serio wystosowane ostrzeżenie przed radykalizmem, który przeradza się w szowinizm, obawę przed zamiłowaniem do porządkowania organizacji życia społecznego, które osiąga stężenie faszystowskiej opresji, czy wreszcie stępioną wiarę w możliwość odnalezienia prawdziwego uczucia w świecie wyposażonym w mechanizmy formatowania ludzkich charakterów i osobowości.

      Bohater główny rozwodzi się z żoną i natychmiast trafia do luksusowego ośrodka, gdzie w ciągu 45 dni musi znaleźć sobie partnerkę albo partnera spośród takich samych jak on singli.

      Nie istnieje bowiem prawo do życia w pojedynkę. Ludzie mają społeczną legitymację tylko jako uczestnicy związków.

      Jesli w ciagu 45 dni singiel nie znajdzie pary, zostanie zamieniony w dowolnie wybrane zwierzę i wypuszczony do lasu. Taki los spotkał jego brata.

      Na te zwierzęta polują poźniej single z ośrodka, a za zabicie któregoś przysługują im dodatkowe dni na poszukiwanie partnera. W ten sposób co lepsi myśliwi mogą przedłużać swoje poszukiwania partnera do całych lat.

      OBowiązuje tutaj zakaz uprawiania seksu, za autoerotyzm grożą drastyczne kary. Te zakazy i nakazy mają wzmagać pragnienie znalezienia pary, choć motywacja zachowania przy życiu powinna być chyba optymalna ;]

      Strategia podstawowa w manewrach towarzyskich, to poszukiwanie osób podobnych do siebie, posiadających jakąś cechę zbieżną, zakres możliwości jest nieograniczony : od krwawienia z nosa do psychopatycznego braku empatii.

      Nad przebiegiem całej procedury czuwa kierownictwo ośrodka, a celem bliższej integracji "kuracjusze" codziennie spotykają się na wieczorkach tanecznych i mają basen do dyspozycji. Nie mówiąc o wspólnych polowaniach na singli zamienionych w zwierzęta.

      Jak widać nikomu tutaj nie zależy na tym, by ludzie łączyli się w pary z miłości. Chodzi o bezpieczeństwo publiczne i lkontrolę oraz zapewne o potwierdzenie prymatu rodziny jako podstawowej komórki społecznej z funkcją rodzenia i wychowywania dzieci.

      W lesie gnieżdzą się buntownicy, do których w końcu trafia główny bohater, po brawurowej ucieczce z ośrodka, dzięki pomocy tajnej agentki.

      Tam jest wszystko na odwrót : panuje bezwzględny zakaz jakichkolwiek kontaktów intymnych z drugim człowiekiem.

      Tańczy się solo, seks owszem, ale też solo, żadnych pocałunków i czegokolwiek, co ma posmak rodzącej się relacji romantycznej.

      Liderka buntowników jest równie surowa i ascetyczna, jak szefowa ośrodka. Ot, druga strona tego samego medalu.

      I tutaj pan bohater znajduje uczucie, znajduje podobieństwo do jednej z pań, ale - o ironio ! - tutaj nie mogą spełnić się w miłości, zrealizować obustronnie, w taki sposób w jaki byłoby to możliwe w sterylnych warunkach ośrodka.

      Przewrotny film, opowiadający się za wolnością jednostki, swobodą wyborów i decyzji, bo tylko wtedy mogą one być uczciwe i szczere. A tzw. świat , jako system norm, zasad i reguł, zawsze będzie człowiekowi wolność tę ograniczał i utrudniał, dążąc do pełnego podporządkowania pojedynczego losu sprawności funkcjonowania zbiorowych organizmów złożonych z kserokopii jednego wzorca.

      Klasa !
    • grek.grek 20:55 Historia "Rozmowy z katem" [2007] / teatr 03.01.20, 11:43
      Wyborny spektakl !

      z rewelacyjną rolą główną Piotra Fronczewskiego, który Juergena Stroppa gra z tak idealnym połączeniem sprofesjonalizowanej naiwności, powierzchownością zalatującej ogłady towarzyskiej oraz faszystowskiej buty, że te monologi, w których beznamiętnym, rzeczowym tonem opisuje zbrodnie i wyjaśnia fundamenty kulturowo zorganizowanej pogardy, sprawiają że naprawdę wstrzymuje się oddech słuchając. Język jakim mówi pan aktor, akcent, dykcja, to sama esencja wybitnej klasy rzemiosła scenicznego.

      Andrzej Zieliński w roli kapitana Moczarskiego, a takze Sławomir Orzechowski grający niższego stopniem niemieckiego kolegę Stroppa, są głównie po to, by słuchać jego wywodów, dziwić się, konsternować [Moczarski] i odpowiednimi pytaniami podrzucać kolejne preteksty do zabrania przez niego głosu albo zademonstrowania kolejnego elementu składającego się na szeroką pojętą postawę wobec świata i ludzi. Ciekawe jest to np., że nawet w warunkach celi więziennej, Stropp uznaje za obowiązujące stopnie i hierarchie wojskowe, więc naturalnym jest dla niego, że kolega Scheilke powinien podporządkowywać się jego woli, natomiast kapitan Moczarski zasługuje na szacunek, a nawet jakieś formy solidarności, ot choćby rezygnację ze spania na pryczach, by w geście wspólnotowym umieścić się obok niego na podłodze, aczkolwiek : kiedy Stropp dostaje paczkę od rodziny i nie zamierza się dzielić bogactwem jej zawartości, a Schielke mu to wypomina - unosi się honorem : "To paczka od mojej córki ! Dla mnie !".

      Akcja od deski do deski dzieje się w małej celi więziennej, ale niechby to było nawet pudełko po zapałkach, dla takich aktorów i takiego tekstu - warto obejrzeć i wysłuchać.

      reżyseria : Maciej Englert
    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Candyman" [1992] 03.01.20, 11:55
      Ależ to klasyka horroru ! :]

      Candyman to legenda miejska, upiór z żelaznym hakiem zamiast dłoni, który pojawia się ponoć wtedy, kiedy stanąwszy przed lustrem pięć razy wypowie się jego imię.

      nigdy nie próbowałem, bo licho nie śpi ;], więc nie wiem czy działa.

      bohaterka, studentka, pisze pracę o takich właśnie mitycznych , grozą zalatujących wierzeniach i przekazach społecznych, więc w końcu nieuchronnie musi wpaść na historię Candymana, a on się jej objawić musi w swej koszmarnej postaci, aczkolwiek jest to postawny czarnoskóry mężczyzna w futrze, więc aż tak straszliwie nie wygląda, no może poza tym hakiem ociekającym krwią kolejnych ofiar, które niebawem zaczynają obciążać konto studentki.

      Candyman ma swoją biografię, nawiązujacą do wstydliwych czasów niewolnictwa, jak również tragicznie romantyczną, i tam właśnie należy szukać jego skłonności do tej właśnie pani studentki oraz motywacji do zabijania.

      W istocie, wygląda to jak koszmar senny głównej bohaterki, czyli pozostaje w bezpiecznej poetyce gatunkowej :]

      reżyseria : Bernard Rose

      w niektórych kręgach film kultowy, i trzeba zaznaczyć, wg mnie, że ma swoją własną nadrzeczywistość i potrafi w nią całkowicie wciągnąć :] A to właśnie cecha pierwsza i naczelna odrózniająca horrory wybitne od średnich, które tylko straszą, natomiast nie posiadają energii uwodzącej :]


    • grek.grek 22:15 TVP2 "Incydent" [1997] 03.01.20, 12:06
      Dobra konfekcja gatunkowa :]

      Państwo małzeństwo jadą autem przez amerykańskie rubieże, kiedy znienacka auto im się psuje. UZnając, że sami nie dadzą rady naprawić usterki, a zatrzymany ku pomocy kierowca ciężarówki też rozkłada bezradnie ręce, pani proponuje, że uda się z tym panem do motelu nieopodal, aby telefonicznie wezwać pomoc drogową, a mąż zostanie przy samochodzie.

      Pani zatem znika, a pan mąz podczas jej nieobecności odnosi sukces mechanizacyjny i przywraca samochód do stanu używalności.

      Podjeżdza nim w miejsce, z którego żona miała telefonować, ale ani w barze ani na recepcji motelu nikt jej nie widział. Rośnie nerwowość męża, ale im bardziej poszukuje pani żony, tym bardziej nie może znaleźć jej śladu.

      Została porwana czy może... o rety !

      Wzywa więc policję, wyjasnia sytuację, a jako oskarżonego wskazuje kierowcę ciężarówki.

      Taki trochę "Frantic" w pejzażach amerykańskiej prowincji, ale wylącznie na poziomie fabularnej perypetii, gdyż nie posiada odpowiedników aury , licznych naddatków i artyzmu francuskiego oryginału.

      Niemniej : wciąż warto spróbować :]

      czołowe role : Kurt Russell i Kathleen Quinlan
      reżyseria : Jonathan Mostow
      • grek.grek 1:05 TVP2 "Incydent" [1997] 05.01.20, 12:06
        grek.grek napisał:

        > Dobra konfekcja gatunkowa :]

        Państwo małzeństwo jadą autem przez amerykańskie rubieże, kiedy znienacka auto im się psuje. UZnając, że sami nie dadzą rady naprawić usterki, a zatrzymany ku pomocy kierowca ciężarówki też rozkłada bezradnie ręce, pani proponuje, że uda się z tym panem do motelu nieopodal, aby telefonicznie wezwać pomoc drogową, a mąż zostanie przy samochodzie.

        Pani zatem odjeżdza w celach ustalonych, a pan mąz podczas jej nieobecności odnosi sukces mechanizacyjny i przywraca samochód do stanu używalności.

        Podjeżdza nim w miejsce, z którego żona miała telefonować, ale ani w barze ani na recepcji motelu nikt jej nie widział. Rośnie nerwowość męża, ale im bardziej poszukuje pani żony, tym bardziej nie może znaleźć jej śladu.

        Została porwana czy może... o rety !

        Wzywa więc pan policję, wyjasnia sytuację, a jako oskarżonego wskazuje kierowcę ciężarówki.

        Taki trochę "Frantic" w pejzażach amerykańskiej prowincji, ale wylącznie na poziomie fabularnej perypetii, gdyż nie posiada odpowiedników aury , licznych naddatków i artyzmu francuskiego oryginału.

        Niemniej : wciąż warto spróbować :]

        czołowe role : Kurt Russell i Kathleen Quinlan
        > reżyseria : Jonathan Mostow


        Nocna powtórka.
    • grek.grek 23:00 TV6 "Enigma" [2001] 03.01.20, 12:11
      Temat oczywiście wiadomy :]

      Ponoć twórcy scenariusza pominęli rolę polskich kryptologów i przyznali całą zasługę w złamaniu kodu Enigmy Brytyjczykom.

      Prowadzi do to jednoznacznego wniosku : powinniśmy nakręcić własny film na założony temat, odtrąbić własne zasługi i też pominąć milczeniem tamtych ;]

      Zgodnie ze starą zasadą, jak nie chcą cię chwalić, to chwal się sam ;]

      grają : Kate Winlset, Dougray Scott, Saffron Burrows
      reżyseria : Michael Apted
    • grek.grek 23:00 TVN "Matrix. Rewolucje" [2003] 03.01.20, 12:16
      Zamknięcie trylogii : walna bitwa, ostatnie rozstrzygnięcia, decydujące pojedynki.

      Wybitne widowisko filmowe, pokaz możliwości współczesnej techniki "robienia" kina, ale prawdziwym odkryciem, źródłem kulturowych odniesień i litanią zagrożeń jakimi dla wspołczesnego świata staje się pędzące w szalonym tempie uzależnienie świata ludzkiego od maszyn i elektroniki - był jednak przede wszystkim oryginał.

      Reżyseria : pp. Wachowscy.

      Co dalej z "Matrixem" ? Może jakieś prequele są zaplanowane ?
    • grek.grek 23:45 TVP1 "Mróz" [2016] 03.01.20, 12:22
      Nastolatka wyrusza w podróż , by spotkać się z posadzonym do więzienia ojcem, którego skazano za zabójstwo jej własnej matki.

      Na miejscu odkrywa, że w rodzinnym miasteczku i okolicach zabójstw było więcej, i bynajmniej nie ustały w momencie, gdy jej ojciec poszedł do więzienia.

      Mozliwe zatem, ze zabija seryjny kiler, a ojciec dziewczyny może być całkiem niewinny. Stawka gry jest zatem wysoka.

      Dobra robota gatunkowa ? :]

      wygląda na to, że jest to albo film telewizyjny albo kino offowe, nic nie ma ani w Filmwebie, ani na RT, zatem : zagadkowa sytuacja, nie mniej niż w filmie ;]

      reżyseria : Emily Diana Ruth

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka