Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 7 (vol. 117)

    • grek.grek 16:35 Kultura "Gusta i guściki" [2000] 20.07.20, 09:22
      Zamożny przedsiębiorca, jegomość dotknięty wszelkimi stereotypowymi wadami swojego stanu społecznego ;], w zaintrygowaniu pewną panią, trafia do środowiska cyganerii artystycznej i obcując z jego przedstawicielami zupełnie się zmienia, szlachetnieje, docenia sztukę, rafinuje estetyczny gust i świat zaczyna widzieć w nowym świetle :]

      Obyczajowa komedia prosto z Francji, czyli, z dużą dozą prawdopodobieństwa : inteligentna, elegancka, ze szczyptą dyskretnej pikanterii [?] :]

      Bateria Cezarów za sezon 2000 w samej Francji oraz nominacja do Oscara. Tradycje molierowskie zawsze mile widziane i doceniane :]

      Wyborny debiut w roli reżyserki Agnes Jaoui.
    • grek.grek 20:35 Kultura "Menina" [2017] 20.07.20, 09:34
      Premiera.

      Akcja rozpoczyna się w Portugalii, jak można wydedukować z wątłego opisu : w przeddzień wybuchu Rewolucji Goździków, obalającej rządy prawicowej dyktatury.
      Bohaterami są rodzice i córka decydujący się na emigrację do Francji i przeżywający wszelakie związane z tym zawirowania. Narratorką zapewne będzie 10-latka znajdująca w nowym miejscu zarówno nadzieję na bezpieczną przyszłość, jak również charakterystyczne poczucie wyobcowania, na dodatek związane z obserwacją zmagań nieprzystosowanych do tej rzeczywistości rodziców.

      Reżyseria : Cristina Pinheiro.

      replay : z wtorku/środę, 0:55.


    • grek.grek 20:05 Polsat "Inferno" [2016] 20.07.20, 09:40
      A wcześniej nieco :]
      Trzecia odsłona adaptacji bestsellerów Dana Browna, czyli : jak można się spodziewać : symbole, bogactwo spisków, kryminalne afery gdzieś na pograniczu religii oraz Kościoła, a jedynym człowiekiem zdolnym powstrzymać fanatycznych terrorystów niezmiennie pozostaje profesor Langdon, dzielnie grany przez Toma Hanksa.
      Jego partnerkę, tym razem panią doktor, odtwarza Felicity Jones.

      reżyseruje : Ron HOward.

      na RT :
      23 % z 250 recenzji krytycznych oraz 36 % z 28,7 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 23:10 TVP2 "Żyć nie umierać" [2015] 20.07.20, 09:46
      Kino polskie.

      W głównej roli pan Kot : jego postać, to również aktor, Tadeusz Szymków, film zapowiadany jest bowiem jako biograficzny.
      Pan Szymków zmarł na chorobę nowotworową, do końca pracując w zawodzie, starając się podtrzymywać na duchu załamanych swych bliskich, czerpiąc z pozostałego mu życia jak największą chochlą, dążąc do pozostawienia po sobie porządku i ładu w relacjach z otoczeniem.
      Na tym właśnie polegać ma głównie wymowa filmu, na honorowej potyczce z losem, a któż wcieli się lepiej w autentycznego bohatera niż Tomasz Kot.

      Reżyseria : Maciej Migas, na podstawie scenariusza Cezarego Harasimowicza.

      W obsadzie również : Janusz Chabior, Jacek Braciak, Adam Woronowicz,
    • grek.grek 22:20 TVN7 "Ex-Machina" [2014] 20.07.20, 10:15
      Znakomitość !
      Sci-fi z pasjonującą fabułą, w kameralnej sceneri oraz z oscarowymi efektami specjalnymi, przy czym mają one charakter jakże dyskretny i wyrafinowany, zawierają się głównie w prezencji głównej bohaterki filmu.

      Akcja toczy się w odizolowanej od świata, naszpikowanej elektroniką posiadłości guru wynalazczości, nieprzyzwoicie bogatego dżentelmena, właściciela przodującej na rynku firmy zajmującej się kreacją i sprzedażą supernowoczesnych programów komputerowych i całego oprzyrządowania informatycznego.

      Do willi pana guru przybywa młody pracownik jego firmy : miał szczęście i w ramach konkursu wygrał tygodniowy pobyt w "zamczysku" swojego pryncypała.
      Jak się prędko okazuje, idol oraz mentor ma dla niego szczególną propozycję : otóż prowadzi on zaawansowane badania nad sztuczną inteligencją. Doszedł już do fazy prototypu, który wszelako należy przetestować pod kątem osiagniętego stopnia rozwoju samoświadomości.
      Prototyp ma postać hybrydy, i nazywa się Ava, a młody pracownik firmy ma wykonać z nią kilka sesji polegających na rozmowie i wymianie ogólnych komunikatów, aby wybadać zakres jej zdolności do odbierania wrażeń, sposobu postrzegania siebie i innych, posiadania i wyrażania emocji.
      Oczywiście, szef firmy ma kontrolować ten eksperyment.

      Rozwój relacji w tym trójkącie, a nawet czworokącie, bo w willi znajduje się jeszcze jedna - osoba ?, trzyma w szachu przez cały czas trwania seansu, nie wiadomo gdzie kończy sie naturalna gra, a zaczyna cyniczna manipulacja, jaką dokładnie rolę odgrywają w tym spektaklu poszczególni jego aktorzy, a zwłaszcza do czego ma ten przedziwnie skomponowany układ zależności i oddziaływań wzajemnych.

      Inteligentne, intrygujące kino ! Z doskonałymi dialogami, które wraz z rozwojem wypadków fabularnych, zapowiadają nową erę w dziejach, nie tyle ludzkości, co świata, mianowicie : triumf transhumanizmu, awansującego z pozycji podległych człowiekowi do władzy nad nim, nie tylko z powodu wyższej inteligencji i siły, ale również zdolności do oszustwa i wykorzystania słabości człowieka na poziomie uczuciowym.

      świetny tercet : Alicia Vikander [aplauz ! I ten image, zaiste Oscar zasłużony w pełni !], Domhnaal Gleeson & Oscar Isaac w głównych rolach.
      Scenariusz i reżyseria : Alex Garland [oklaski !]

      Kiedyś, za górami, za lasami, w a'proposie, może się przyda do czegoś ? :]

      14 od góry, dla nieustraszonych ! ;]

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,168333930,168333930,Ojej_co_tu_wybrac_2019_7_vol_105_.html?s=6#p168392732
      Absolutnie polecam !
      • grek.grek 1:15 TVN7 "Ex-Machina" [2014] 26.07.20, 11:24
        Znakomitość !
        Sci-fi z pasjonującą fabułą, w kameralnej sceneri oraz z oscarowymi efektami specjalnymi, przy czym mają one charakter jakże dyskretny i wyrafinowany, zawierają się głównie w konstrukcji i prezencji głównej bohaterki filmu.

        Akcja toczy się w odizolowanej od świata, naszpikowanej elektroniką posiadłości guru wynalazczości, nieprzyzwoicie bogatego dżentelmena, właściciela przodująeej na rynku firmy zajmującej się kreacją i sprzedażą supernowoczesnych programów komputerowych i całego oprzyrządowania informatycznego.

        Do willi pana guru przybywa młody pracownik jego firmy : miał szczęście i w ramach konkursu wygrał tygodniowy pobyt w "zamczysku" swojego pryncypała.
        Jak się prędko okazuje, idol oraz mentor ma dla niego szczególną propozycję : otóż prowadzi on zaawansowane badania nad sztuczną inteligencją. Doszedł już do fazy prototypu, który wszelako należy przetestować pod kątem osiagniętego stopnia rozwoju samoświadomości.
        Prototyp ma postać hybrydy, i nazywa się Ava, a młody pracownik firmy ma wykonać z nią kilka sesji polegających na rozmowie i wymianie ogólnych komunikatów, aby wybadać zakres jej zdolności do odbierania wrażeń, sposobu postrzegania siebie i innych, posiadania i wyrażania emocji.
        Oczywiście, szef firmy ma sprawować pełną kontrolę nad tym eksperymentem.

        Rozwój relacji w zaanonsowanym trójkącie, a nawet czworokącie, bo w willi znajduje się jeszcze jedna - osoba ?, trzyma w szachu przez cały czas trwania seansu, nie wiadomo gdzie kończy sie naturalna gra, a zaczyna cyniczna manipulacja, jaką dokładnie rolę odgrywają w tym spektaklu poszczególni jego aktorzy, a zwłaszcza do czego ma naprawdę służyć ten przedziwnie skomponowany układ zależności i oddziaływań wzajemnych.

        Inteligentne, intrygujące kino ! Z doskonałymi dialogami, które wraz z rozwojem wypadków fabularnych, zapowiadają nową erę w dziejach, nie tyle ludzkości, co świata, mianowicie : triumf transhumanizmu, awansującego z pozycji podległych człowiekowi do władzy nad nim, nie tylko z powodu wyższej inteligencji i siły, ale również zdolności do oszustwa i wykorzystania słabości człowieka na poziomie uczuciowym.

        świetny tercet : Alicia Vikander [aplauz ! I ten image, zaiste Oscar zasłużony w pełni !], Domhnaal Gleeson & Oscar Isaac w głównych rolach.
        Scenariusz i reżyseria : Alex Garland [oklaski !]

        Kiedyś, za górami, za lasami, w a'proposie, może się przyda do czegoś ? :]

        14 od góry, dla nieustraszonych ! ;]
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,14,168333930,168333930,Ojej_co_tu_wybrac_2019_7_vol_105_.html?s=6#p168392732


        Bardzo nocna powtórka, ale znów polecam jak najgoręcej ! :]
    • grek.grek 23:05 TVN "Szczęki" [1975] 20.07.20, 10:35
      Jakże cięzko doświadczają nas układacze ramówek ! ;]
      "Szczęki" akurat w trakcie "Machiny", ech !

      Jedyne co nie wyszło temu filmowi, to sequele ;], co jeden to mniej udany, niezdarnie powielający pomysły oryginału, a zazwyczaj improwizujący radośnie bez ładu i składu, stawiając całą pulę na rekina.

      A tutaj mamy niekwestionowane mistrzostwo w gatunku dreszczowców : rewelacyjnie stworzone otoczenie, perfekcyjnie budowaną dramaturgię, wedle zasad hitchcockowskich oczywiście, doskonale akcentowane suspensy i kulminacje, a wreszcie sposób wprowadzania na scenę bazyliszka, czyli niepokojącego bystrego rekina, za pomocą kolejno : skutków jego działalności, szybkich fleszów pod wodą, obserwacji ataku bez pokazania napastnika albo pokazania go w sposób nieczytelny, aż wreszcie wejścia w wielkim stylu i całej okazałości, które robi na widzu nie mniejsze wrażenie niż na obdarzonym przywilejem zobaczenia go bohaterze :]

      Kto wie, czy własnie w "Szczękach" Steven Spielberg nie dosięgnął górnego pułapu swojego reżyserskiego talentu. Wspomagany wzorcową muzyką Johna Williamsa ocenioną na Oscara [dwa kolejne film uzyskał za montaż i dźwięk].

      Skojarzenia ze "Starym człowiekiem i morzem" czy "Moby Dickiem" są dość oczywiste, a postać Quinta zawiera w sobie obu głównych bohaterów tych myśliwskich opowieści egzystencjalnych, sam film - żeby było jeszcze gęściej od skojarzeń : sporządzony na bazie powieści Petera Benchleya - urasta zresztą do rangi metafory równie dobitnej pokazujac kruchego człowieka w zapasach z niezmordowaną, niepoznaną naturą oraz swoimi, na przemian, wadami i zaletami.

      W pierwszym akcie zmieścić się udaje jeszcze poważną krytykę społeczną, kiedy to kolejne ataki śmiertelne rekina nie powstrzymują społeczności i władz nadmorskiego miasteczka przed zamknięciem plaży, w obawie o utratę zysków z wakacyjnych miesięcy turystycznej hossy. Szeryf wdraża wszelkie procedury bezpieczeństwa, dwoi się i troi, ale nec Hercules contra plures, dopiero przeładowanie tragedii przywraca decydentom trzeźwość myślenia.

      Roy Scheider, Richard Dreyffus i kapitalny Robert Shaw w głównych rolach.

      Klasyka kina - niech się dzieje ! :]
    • grek.grek 0:50/jutro 20:00 Polsat "Blade Runner 2049" [2017] 20.07.20, 10:52
      Jutro seans o 20:00.

      Niezwykłej wizualnej atrakcyjności widowisko filmowe ! Mogę sobie tylko wyobrazić jak te obrazy wyglądają/wyglądały na ekranie kinowym ! :]

      Mieliśmy okazję widzieć film : nieoceniona Never_Never w kinie, czego zazdroszczę Jej niezmiennie :], a niżej podpisany sługa, padam do nóg, w telewizji :]

      Recenzja Never [zawarta w zapowiedzi - lekturą niezbędną !

      Resztę - można pominąć ;]

      4 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,168759650,168759650,Ojej_co_tu_wybrac_2019_10_vol_108_.html?s=8#p16886434
      • grek.grek 20:00 Polsat "Blade Runner 2049" [2017] 21.07.20, 09:41
        > Niezwykłej wizualnej atrakcyjności widowisko filmowe ! Mogę sobie tylko wyobrazić jak te obrazy wyglądają/wyglądały na ekranie kinowym ! :]

        Mieliśmy okazję widzieć film : nieoceniona Never_Never w kinie, czego zazdroszczę Jej niezmiennie :], a niżej podpisany sługa, padam do nóg, w telewizji :]

        Recenzja Never [zawarta w zapowiedzi - lekturą niezbędną !

        Resztę - można pominąć ;]

        4 od dołu :
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,14,168759650,168759650,Ojej_co_tu_wybrac_2019_10_vol_108_.html?s=8#p16886434

        Voila :]
        Dzisiaj w porze dogodniejszej, z reklamami ;] i wciąż z myślą : ależ by było, zobaczyć ten film w kinie !
    • grek.grek 16:30 Kultura "Śniadanie u Tiffany'ego" [1961] 21.07.20, 09:26
      Manhattan, Audrey Hepburn, "Moon River", prywatki, bohaterowie szukający swojego miejsca pod słońcem w mieście niezmierzonych możliwości, zwyczaje środowiskowe i obyczajowość lat ówczesnych, opisana przez bywalca i wnikliwego, krytycznego obserwatora Trumana Capote'a, no i kot będący w scenie finałowej kluczem do jednak optymistycznego zakończenia :]

      Momenty komediowe przełamywane nieoczekiwaną goryczą, barwne portrety ludzkie i trudne wybory stojące przed dwójką aspirującą do pozycji społecznej i statusu, na którą spada uczucie, nieporęczne i zaskakujące, ale coraz bardziej zaznaczające swoje miejsce w ich wzajemnej relacji oraz poczynaniach osobistych :]

      Reżyseruje Blake Edwards.

      Dzięki, Mała Ciekawostko, Maniu, Siostro, że namówiłyście mnie swego czasu na seans ! :] Niezmiennie jestem wdzięczny :]
    • grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Trzy twarze" [2018] 21.07.20, 10:19
      Kolejny wyborny film Jafara Panahiego, reżyseria irańskiego objętego w swoim kraju zakazem kręcenia filmów, jak widać jednak omijającego ten zapis w sposób pełen gracji i poczucia humoru :]

      Tym razem kołem zamachowym akcji staje się film video, jaki przychodzi na komórkę ulubionej aktorki Panahiego - Behnaz Jafari [oboje, aktorka i reżyser grają samych siebie]. Przedstawia on dramatyczne wyznanie nastoletniej dziewczyny, oskarżającej swoją rodzinę o uniemożliwienie jej podjęcia wymarzonych studiów aktorskich, a w finale następuje... samobójstwo ! Dziewczyna wiesza się, telefon wypada jej z ręki, obraz ulega zerwaniu.
      Pani aktorka doznaje niezgorszego wstrząsu, zwłaszcza że ponoć dziewczyna próbowała się z nią skontaktować już wcześniej, by prosić o wstawiennictwo u swoich rodziców [a zwłaszcza nieprzejednanego brata]. Mimo iż właśnie są w trakcie kręcenia filmu [zmrużenie oka do widza ;)], pani aktorka i pan reżyser wskakują do auta i jadą na daleką prowincję, by zbadać sytuację na miejscu. Mają nazwę miejscowości od tajemniczej przyjaciółki samobójczyni, zobowiązanej wcześniej do wysłania im tego tragicznego filmu ze śmiercią koleżanki.

      Aktorka cała jest w nerwach, ma nadzieję, że mają do czynienia z prowokacją, choć pan reżyser nie widzi na filmie oznak montażu albo próby oszustwa, wygląda na prawdziwy.

      W prowincjonalnej osadzie państwo filmowcy prowadzą swoje prywatne śledztwo, równolegle zderzając się z zupełnie inną kulturą społeczną, obyczajami i przekonaniami niż panujące w zdecydowanie bardziej liberalnym Teheranie. Tutaj rządzi tradycja, konserwatyzm dochodzący do ściany/sufitu, o feminizmie nikt nie słyszał, ale Panahi nie pokazuje "ciemnogrodu", przeciwnie : z sympatią i otwartością przedstawia ludzi uprzedzająco grzecznych, życzliwych, bezinteresownie miłych, no tyle że jednak uznających za jedynie słuszne inne wartości i zasady niż preferowane w przestrzeni wielkomiejskiej, co wpisuje się w chyba najbardziej dziś wyrazisty podział w wielu krajach nie tylko arabskich, ale i byłych demoludach.

      Spotkanie aktorki i reżysera z miejscową społecznością polega na kolejnych rozmowach, z czego niektóre posiadają walor inteligentnego komizmu : oto, na ten przykład, kiedy państwo wjeżdżają w teren zabudowany i wysiadają z auta by się rozejrzeć, na widok popularnej serialowej aktorki pojawiają się tubylcy, lecz absolutnie nie po to, by uścisnąć jej dłoń, ale dlatego, bo mają nadzieję że jej wizyta [i rezysera] jest odpowiedzią na ich monity do miejscowych władz w sprawie udrożnienia wodociągu, więc kiedy dowiadują się o prawdziwym celu przyjazdu, rozchodzą się rozczarowani ;]

      Wątek samobójczyni z filmiku video zostaje rozwikłany w połowie filmu, nietrudno się domyślić w jakim kierunku ;], dzięki czemu pojawia się okazja do zaprezentowania zarówno jej rodziny, a w szczególności nerwowego brata o słusznym gabarytach oraz samotnie mieszkającej na uboczu byłej aktorki, potraktowanej przez miejscową społeczność ostracyzmem, wszelako nic gwiżdżącej sobie na odrzucenie i wypełniającej czas malarstwem pejzażowym [wybitna scena, gdy najpierw Panahi obserwuje wkurzonego brata dziewczyny, zastanawiając się czy za moment od niego nie oberwie, a za chwilę spacerkiem dochodzi do zagajnika, gdzie widzi tę malarkę przy sztalugach - dwa różne światy, dwie rózne mentalności sąsiadujące ze sobą na wyciągnięcie ręki].

      Jak skończy się ta zajmująca podróż w miejsca nieznane : pan reżyser w finałowej scenie trzyma widownię w niepewności przez dłuższą chwilę, daje mylące sygnały, ale w końcu wyjawia tajemnicę i, co tu dużo ukrywać : dobre przeczucia będą nagrodzone :]

      Skromne i mądre kino, nakręcone za niewielkie pieniądze, nie atakujące ludzi na których poglądach wspiera się reżim tłamszący ekspresję i wolność, a wprost przeciwnie : przekonujące, że mimo róznic przekonań, porozumienie i wzajemne uznanie własnych potrzeb pozostaje nadrzędną wartością i przy pewnej dozie wyrozumiałości może być realizowane :]
    • grek.grek 21:00 TVN "Operacja Argo" [2011] 21.07.20, 10:37
      "Znakomicie zrealizowane kino akcji, czy raczej polityczny thriller, ale zachwyty i Oscary mocno przesadzone", napisała w recenzji Siostra.

      "Rewelacja! Jestem pod wrażeniem, znakomite kino w starym dobrym stylu", a tak krótko podsumowała Mania we wstępie do recenzji rozwiniętej na swoim poczytnym blogu.

      Oscar dla filmu roku 2012, jak również dla scenariusza adaptowanego [na podstawie książki Tony'ego Mendeza] oraz za montaż.

      Rzecz o realizacji błyskotliwego planu ewakuacji amerykańskich urzędników z ogarniętego rewoltą [1979 rok] Iranu. Strategia ucieczki niewykonalnej polega na podszyciu się ekipy ratunkowej pod... filmowców, przybywających na Bliski Wschód pod pretekstem kręcenia zdjęć do widowiska science-fiction :]
      Rzecz jasna, detaliczne ustalanie strategii, dogrywanie drobiazgów, wyścigi z czasem i zaskakującymi zwrotami wydarzeń stanowia clue sensacyjnego thrillera, przy czym większość scen ma miejsce w pomieszczeniach i w dużej mierze opiera się na dialogach.
      Ofk, film opiera się na faktach, operacja Argo powiodła się, inteligencja i spryt zatriumfowały nad przeciwnościami ponurego losu, więc film ogląda się wiedząc jakiego zakończenia należy się spodziewać, co w żaden sposób nie ujmuje skali dramaturgii :]

      Reżyseria i główna rola : Ben Aflleck, zdjęcia : Rodrigo Prieto, muzyka Alexandre'a Desplata.

      Voila ! :]



    • grek.grek 21:00 Nowa TV "Droga" [2009] 21.07.20, 11:01
      Ekranizacja wybornej powieści Cormaca McCarthy'ego, której fabuła rozgrywa się w postapokaliptycznej scenerii Ameryki zrujnowanej : wojną atomową ? kolizją z asteroidą ? katastrofą ekologiczną ?
      Tak czy owak, niebo zasnuwają pyłowe chmury, większość rzek wyschła, miasta i miasteczka przypominają grobowce, dookoła rumowiska, zwierzęta wyginęły - obraz przejmująco ciężkiego kalibru. W takiej rzeczywistości, anarchii i bezprawia, jedynym celem istnienia pozostałych przy życiu ludzi staje się przetrwanie za wszelką cenę. Jedni łączą się w gangi i bandy trudniące się rozbojem, a w ostateczności także kanibalizmem, inni próbują znaleźć bezpieczną kryjówkę. Najgorsze zaś, że nie ma dokąd iść, żadnej oazy na tej pustyni zniszczenia i degradacji.

      Ojciec i syn podróżujący przez tę krainę śmierci zmierzają w stronę oceanu, z nadzieją, wątłą i pozbawioną podstaw, ale utrzymującą ich na nogach, że tam znajduje się coś, jakaś inna realność, resztka świata, takim jakim kiedyś był.
      SPotykają ludzi, raz lepszych, a raz gorszych, kryją się przed bandytami [ a w istocie ludźmi jak oni, po prostu postawionymi w obliczu tragedii zmuszającej do zwierzęcej walki o byt], zakradają do opuszczonych domów w poszukiwaniu uzupełnienia zapasów pożywienia i wody. Przez cały czas ojciec stara się ochronić zarówno życie i zdrowie, jak duszę chłopca, wobec zagrożeń faktycznych i potencjalnych działając w sposób adekwatny do okoliczności, ale starając się zachować zasady moralne, tłumacząc wrażliwemu dziecku, dlaczego postępuje w taki, a nie inny sposób. Ze swoje strony, chłopiec ujmuje się za ludźmi, z jakimi przychodzi im obcować, nawet wbrew ostrożnemu ojcu, który nie ufa nikomu i nawet tych nędzarzy gorszych od nich najchętniej zostawiłby na zatratę, bo zdaje sobie sprawę z tego czym stają się ludzie w warunkach ekstremalnych, jak bardzo nie należy, i nie wypada, spodziewać się po nich odpłaty dobrem za dobro, a jak bardzo trzeba być gotowym na podstęp i zdradę.

      Viggo Mortensen, Kodi Smit-McPhee w głównych rolach, również Robert Duvall.
      Reżyseria : John Hillcoat, którego najważniejszymi zadaniami są/będą odtworzenie grozy świata w jakim istnieją bohaterowie oraz głębi relacji jaka łączy ojca i syna, na podobieństwo tej opisanej w książce.
    • grek.grek 1:05 Stopklatka "Bejbi Blues" [2012] 21.07.20, 11:11
      Dole i niedole wczesnego macierzyństwa, w jakie na własne życzenie angażuje się nastoletnia bohaterka. Wydawało się jej, że ciąża i dziecko, to taka modna rzecz, w końcu popularne aktorki i piosenkarki młodzieżowe jedna po drugiej zachodzą i rodzą, więc na zasadzie naśladownictwa dziewczyna stara się o "bejbi" i jej życie zamienia się w "blues", czyli smutną pieśń o miłości do dziecka, owszem : szczerej i niepodważalnej na poziomie emocjonalnego przywiązania, ale równolegle obłożonej przykrością, zmęczeniem, frustracją codziennej walki z materią w wymiarze najzupełniej prozaicznym : kaszki, pieluszki, utulanie do snu, wstawanie w nocy, szlaban na rozrywkę, szukanie pomocy i pieniędzy u rodziny oraz obcych.
      Ojciec dziecka, w wieku równie młodym, pozornie lekkoduch na deskorolce naprawdę chce się w wychowanie pociechy zaangażowac, ale pani matka, najwyraźniej nie doceniając jego zaskakującej dojrzałości, a może i widząc w nim ciągle sprawcę swojego pecha/nieszczęścia-w-szczęściu, odpycha go konsekwentnie.

      Zasadniczo, rzec by można, iż jest to film przestroga dla młodzieży, która w posiadaniu dziecka widzi coś "trendy" albo beztrosko nie zastanawia się nad konsekwencjami pewnych aktywności.

      Reżyseria : Katarzyna Rosłaniec.
    • grek.grek 2:30 Kultura "Dureń' [2014] 21.07.20, 11:29
      Bardzo dobre współczesne kino rosyjskie.

      Tytuł nie bez kozery nawiązuje do "Idioty" Fiodora Dostojewskiego : główny bohater filmu przejawia tę samą, co ksiażę Myszkin idealistyczną postawę obowiązku wobec społeczności i gotowość do poświęcenia dla dobra bliźnich, przez co naraża się na kłopoty, upokorzenia i ciosy ze strony otoczenia, gdzie dominuje cynizm, kłamstwo i zło we wszelkiej postaci.
      Dymitr pracuje jako hydraulik w prowincjonalnym mieście. Pewnego wieczora zostaje wezwany do kontuzjowanej rury w hotelu robotniczym i po oględzinach miejsca zdarzenia stwierdza ze zgrozą, iż budynek pęka, skutkiem czego zapaśc się może w ciągu kilkunastu godzin grzebiąc pod ruinami setki lokatorów !
      O ile matka, i tak już narzekająca na ojca, który na swojej "idiotycznej" postawie uczciwego i szlachetnego obywatela nie dorobił się w życiu ani wyższej pensji ani lepszej posady, oraz żona sugerują, by Dymitr zostawił tę sprawę naturalnemu biegowi rzeczy, jegomość angażuje się bez reszty w starania o zapobieżenie tragedii.

      Rusza nocą w miasto, by interweniować w ratuszu miejskim, u pani burmistrz, w straży pożarnej, służbach ratunkowych. Kolęduje od drzwi i do drzwi, dzięki czemu rozpościera się jak na dłoni obraz patolotgicznych układów i mechanizmów władzy : na szali leży życie kilkuset ludzi, a rządzący i podejmujący decyzje urzędnicy myślą tylko o tym, jak sprawę rozwiązać nie naruszajac własnych interesów, a najchętniej ukręcić jej łeb, znajdując kozła ofiarnego. W grę wchodzą powiązania finansowe, układy z oligarchią, służby specjalne nie wahające się działać w manierze porządków rodem ze stalinizmu. Dymitr stanowi ciało obce w tej infernalnej nadrzeczywistości, możliwe iż koniec końców przyjdzie mu ryzykować życie i przyszłość rodziny, by nie dopuścić do śmierci licznych mieszkańców wieżowca.
      Tym większą goryczą uderza puenta filmu.


      reżyseria : Jurij Bykow, w głównej roli : Artiem Bystrow.

      Z racji nocnej pory emisji, pozwolę sobie zapowiedź wesprzeć, niestety : własnej roboty ;) - opisem/streszczeniem, może przyda się do czegoś ? :

      7 od dołu idąc :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167579721,167579721,Ojej_co_tu_wybrac_2019_2_vol_100_.html?s=11#p167723592
    • grek.grek 14:40 Kultura "Danton" [1983] 22.07.20, 09:49
      Mistrz Wajda o rewolucji francuskiej, na podstawie tekstu dramatu Stanisławy Przybyszewskiej. Akcja przebiega głównie w postaci spotkań, narad, rozmów, polemik, wystąpień parlamentarnych, zakulisowych intryg i pojedynków na argumenty, w których chodzi oczywiście o dalszy kierunek prowadzenia kraju po obaleniu władzy królewskiej.

      Rewolucja powoli zjada własne dzieci, stronnictwa występują przeciwko sobie, a "wrogowie ludu" już albo za moment zaczną tłumnie zmierzać na gilotynę wyrokami pilnie pracujących sądów.
      Tak wygląda ogólny mechanizm, który zresztą, w wariancie bezkrwawym i cokolwiek wydłużonym w czasie, oglądamy również u nas. Wciąż pokolenie przemian roku 1989 prowadzi niekończące się rozliczenia we własnych szeregach, nie mogąc sobie wybaczyć tego, owego i jeszcze czegoś innego, próbując utopić siebie nawzajem w przysłowiowej łyżce wody, zatruwając przy okazji społeczeństwo i w ramach ambicjonerskich rozgrywek spychając Polskę z dobrego kursu europejskiego i demokratycznego.

      Wajda stawia w centrum dwóch przeciwników, zestawiając ich na zasadzie wyrazistego kontrastu dla bardziej jaskrawego wyrażenia ich poglądów : cielesny, hedonistyczny Danton [Gerard Depardieu] utrzymuje, że aby rewolucja istotnie się dokonała, należy zezwolić nawet na rozpustę, niemoralnośc i kradzież, byle lud poczuł smak zmian i swobody, z kolei blady, beznamiętny, drobny Robespierre [Wojciech Pszoniak] chce osiągnąć idealny ład i porządek za pomocą jednomyślności, a więc prowadzących do niej niezbędnie prześladowań, sądowych procesów wytaczanych wszystkim, którzy nie podzielają jedynej, słusznej linii interpretacji tego czym ma być słuszność i racja, słowem : polityki terroru społecznego w imię osiągnięcia harmonii istniejącej wyłącznie jako model i wzór, niemożliwej do stworzenia w sposób materialny.

      Danton dowiadując się, że grozi mu sąd i kara śmierci, z przekonaniem odpowiada, że lud go obroni, staje za nim, gdy tylko usłyszy jego potężny głos. Zawodzi się srodze, lud nie tylko staje przeciwko niemu, ale obrzuca pechowca warzywami, gdy prowadzą go na szafot. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a lud zrewoltowany czemuś większy szacunek oddaje tym, co utożsamiają siłę, robią to co obalona władza, ale tym razem nie z racji urodzenia czy dziedziczenia albo cudzych ustaleń, lecz z własnej i nieprzymuszonej woli. Lud chce igrzysk, krwi i zemsty za krzywdy, prawdziwe lub urojone.

      Nie są to wesołe i optymistyczne wnioski, nawet jeśli rewolucja francuska otworzyła drzwi do wielu pozytywnych zmian i koniec końców stanowi ważny pozytywny moment w dziejach świata. Dopiero wtedy jednak zaczeła owocować, kiedy rewolucjoniści wycięli się nawzajem, a przynajmniej oddali głowy ci najważniejsi, walczący między sobą, na sprzeczne i wykluczające się wizje.

      Niezawodna aranżacja, wybitnej klasy scenografia [Allan Starski] i charakteryzacja, na drugim planie cała bateria asów polskiego aktorstwa, z pp. Lindą, Kondratem, Sewerynem, Trelą na czele.

      Swoją drogą, zrealizowany w 1983 roku film wskazujący wady i niedostatki rewolucyjnych aktywności ewidentnie wpisać można [by[ w ówczesną sytuacją polityczną na polskim podwórku, jako ostrzeżenie przed próbą burzenia obowiązującego konsensu. Poniekąd trudno odmówić racji takim zabiegom, wiedząc czym to wówczas groziło - [ "Wejdą ?, - Po co mają "wchodzić ?', już tu są"].
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Medium" [2010] 22.07.20, 10:01
      "Odniosłam wrażenie, że Clint Eastwood wraz ze scenarzystą Peterem Morganem ("Nixon/Frost", "Królowa") starają się przekonać w tym filmie, że istnieje życie po życiu, aczkolwiek ich wizja nie ma nic wspólnego z tym, co głoszą największe religie świata.

      Dowodem na istnienie zaświatów są dla twórców przede wszystkim opowieści ludzi, którzy przeżyli śmierć kliniczną"

      Tak zaczyna się świetna recenzja nieocenionej Barbasi, jej dalszy ciąg znajduje się zaś pod tym oto adresem :

      idąc od góry - wątek 16 :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,156811511,156811511,Ojej_co_tu_wybrac_2015_3_vol_53_.html?s=1#p156931281
    • grek.grek 20:00 Kultura "Nasza młodsza siostra" [2015] 22.07.20, 10:26
      Pierwszorzędny film Hirokazu Koreedy, zanurzony w japońskiej rzeczywistości, z zupełnie innymi pomysłami na opis międzyludzkich relacji niż moglibyśmy oczekiwać w kinie europejskim czy amerykańskim.

      Mamy więc trzy siostry, które po odejściu rodziców [nie ma to nic wspólnego ze śmiercią] gospodarzą samodzielnie w domu otoczonym drzewami. Najstarsza pracuje w renomowanej firmie, jest poważna i odpowiedzialna, z racji starszeństwa w domowej hierarchii poczuwa się do bycia decydentką, liderką, zaniedbując przy tym osobiste życie uczuciowe, średnia również pracuje i romansując szuka właściwego partnera, ale wpada głównie na kanciarzy i oszustów, buntując się jednocześnie przeciw nadrzędnej roli starszej siostry, która krępuje jej samodzielność, zaś najmłodsza akceptuje swoją sytuację z zadowoleniem, może sobie pozwolić na luz, niezobowiązującą posadę w sklepie sportowym oraz flirt z jego właścicielem.
      Pomimo naturalnych zgrzytów wynikających z zasad jakie ustala hierarchia wieku i właściwych jej przywilejów oraz przyporządkowań, siostry tworzą kochającą się, urzekającą rodzinę.

      Kiedy umiera ojciec, od jakiegoś czasu w nowym związku, nasza trójka poznaje czwartą siostrę : przyrodnią, najmłodszą. Po mile spędzonym dniu składają jej propozycję, by zamieszkała z nimi.
      Tak też istotnie się dzieje.

      Dziewczynka idzie do szkoły, odnosi tam sukcesy jako piłkarka, poznaje przyjaciół, układa sobie życie tak jak tego pragnęła. Przede wszystkim zaś, odkrywa w swoich trzech starszych siostrach faktyczną familię, a nawet coś więcej, pielęgnując tę więź wspólnymi wyjściami do miejscowej kawiarni, prowadzonej przez zaprzyjaźnione małżeństwo, czy przygotowując się do corocznego sporządzania wina ze śliwek rosnących w ogrodzie.

      Owszem, są momenty intensywnych róznic, gdy zjawia się matka i dochodzi do walnej rozprawy między nią, a najstarszą z sióstr albo podczas wymiany zdań między starszymi siostrami w kontekście prawa do decydowania za wszystkie, z którym nie zgadza się młodsza z nich, czyli średnia wobec najstarszej.
      W istocie jednak, reżyser Koreeda w sympatycznym, taktownym, ujmującym i pełnym ciepła stylu pokazuje miłość, jaka łączy cztery bohaterki i daje im siłę do codziennym zmagań, wyrównuje niedostatki na polu sukcesów w relacjach damsko-męskich, stanowi obietnicę na przyszłość, bo w końcu każda z nich znajdzie własny dom, ale to co je spaja dzisiaj - pozostanie żywe i obecne na zawsze.

      Kilka zdań więcej, w rozwinięciu, może przydatnym do czegoś ? :] :
      4 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167730252,167730252,Ojej_co_tu_wybrac_2019_3_vol_101_.html?s=5#p167800325
      • grek.grek 2:25 Kultura "Nasza młodsza siostra" [2015] 23.07.20, 10:41
        Nocna powtórka wczorajszego seansu.

        Zostawię do zapowiedzi tylko najsłabszą część głównego posta ;), czyli :
        > Kilka zdań więcej, w rozwinięciu, może przydatnym do czegoś ? :] :
        > 4 od dołu :
        >
        > forum.gazeta.pl/forum/w,14,167730252,167730252,Ojej_co_tu_wybrac_2019_3_vol_101_.html?s=5#p167800325
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Uśmiech Mony Lisy" [2003] 22.07.20, 10:46
      Do renomowanej szkoły dla dziewcząt przybywa nowa wykładowczyni sztuki. Prędko okazuje się, że jest to pani o zapatrywaniach postępowych, wpajająca uczennicom własne przekonanie, że kobieta może aspirować do czegoś więcej niż z góry dla niej przeznaczona pozycja gospodyni domowej, żony przy panu mężu, matki dzieciom w pierwszej ławce kościelnej, jak głosi tutejszy model podstawowy, z zapałem podtrzymywany przez konserwatywną do bólu kadrę kierowniczą uczelni.

      Jej wykłady i liberalne poglądy oddziałują na uczennice, zwłaszcza trzy wybrane, przy czym najbardziej interesująca wydaje się być ta, która z zacietrzewieniem przeciwstawia się im, w pewnym momencie zarzucając pani profesorce, że nie tyle chodzi jej o rozbudzenie w swoich podopiecznych pragnienia samorealizacji, ile pójścia w arbitralnie przez nią wybranym kierunku, co upodabnia ją do władz uczelni oczekujących od wychowanic realizacji preferowanych norm i na zajęciach przekazywanych reguł myślenia.
      Tak więc, o ile początkowo wydaje się, że film będzie wariantem "Stowarzyszenia umarłych poetów" w żeńskiej szkole, o tyle później fabuła staje się nieco bardziej skomplikowana, bo losy studentek są dość mocno pogmatwane, zwłaszcza gdy chodzi o tę najzdolniejszą i najbardziej przeciwną nowoczesnym prądom, której los przygotowuje zaiste gorzkie piguły do przełknięcia, zresztą również pani profesor zmaga się z wyzwaniami, nie tylko opresją ze strony uczelnianej "konserwy", ale również w związku ze swoim narzeczonym.

      Zdecydowanie niezłe kino. Inteligentne, mierzące różne racje i pozostawiające pole do własnych wniosków i przemyśleń.

      Reżyseruje : Mike Newell.
      Grają : Julia Roberts, Kirsten Dunst, Maggie Gyllenhaal, Marcia Gay Harden.

      Replay : piątek, 23:00.
      • grek.grek 23:15 TVP2 "Uśmiech Mony Lisy" [2003] 24.07.20, 10:59
        Powtórka seansu ledwie przedwczorajszego, więc może tylko krótki anons parafialny :]

        Ale wciąż, oczywiście, z pełną zachętą do obejrzenia :]
    • grek.grek 21:00 TVN "Na krawędzi" [1993] 22.07.20, 10:58
      Znów pan Stallone w głównej roli.
      Tym razem wciela się z właściwą sobie kanciastą gracją w mistrza wspinaczki alpiniustycznej, który po tragicznych przejściach [świetna pierwsza sekwencja] wraca w rodzinne strony i od razu wpada w łapy bezwzględnych terrorystów, zmuszających go do szukania zgubionych w śniegach górskich czterech walizek z licznymi milionami dolarów. W tej "grze", stawką jest nie tylko cięzka forsa i życie głównego bohatera, ale również zdrowie jego najbliższego przyjaciela i przyjaciółki, a zwłaszcza odkupienie zaszłych win, o jakie sam siebie posądza i w związku z tym cierpi na wyrzuty sumienia.
      Także : zestaw wątków dość znajomy, ale dzięki sprawnej reżyserii i zniewalająco fotogenicznej górskiej przyrodzie film śmiało warto łowić i do seansu zasiadać z dobrym menu pod ręką :]

      Reżyseria : Renny Harlin
      obok pana Stallone'a, m.in Janine Turner, w fazie wizerunkowej a'la "Przystanek Alaska" [bo później zmieniła się wyraziście] :]
    • grek.grek 22:35 Historia "Wielki bieg" [1981] 22.07.20, 11:19
      Dobre polskie kino.

      Akcja skupia się wokół wydarzeń na trasie, oraz za kulisami !, tytułowego biegu, wielkiego jubla z okazji święta partyjnego w roku pańskim 1952.
      Uczestnicy rekrutują się spośród młodzieży należącego do organizacji komunistycznych, a nad całością pieczę sprawują sekretarze polityczni, na czele z niejakim Wrześniem [świetny Krzysztof Pieczyński].

      Większość biegaczy, to chłopcy ze wsi, niewykształceni, bo i kiedy było do szkoły chodzić w czasie wojny, wysłani tutaj na chwałę swojego sioła poczciwcy, którzy chcą wygrać albo chociaż dobiec, aby nie zawieść rodaków.

      Impreza ma trwać kilka dni, a sam bieg odbędzie się w trzech etapach, co stwarza niezłe warunki do rozpisania kolejnych zwrotów fabularnych i rozwijania motywacji głównych bohaterów.

      Obok Września, bezwzględnego karierowicza, który gotów jest na każde kłamstwo i manipulację, aby uniknąć potencjalnego skandalu na mecie, a przy okazji wyłonienie zwycięzcy, którego nie będzie wstyd zaprezentować samemu Pierwszemu Sekretarzowi wręczającemu nargody, są to dwaj uczestnicy zawodów : idealista Stefan [Tadeusz Bradecki] biegnący po to, by wygrać i wręczyć Pierwszemu Sekretarzowi petycję z prośbą o uwolnienie aresztowanego i oskarżonego w jakimś głośnym pokazowym procesie ojca, oraz Radek [Jarosław Kopaczewski], luzak spoza układu, który sprytnie wkręcił się w tę zabawę, kiedy się dowiedział, że główną nagrodą będzie skuter - o ile Stefan ma prawdziwą misję, ale chce ją wykonać w zgodzie z zasadami fair play, o tyle Radek nie ma żadnych skrupułów, by eliminować rywali za pomocą nieczystych zagrywek.

      Sytuacja nabiera rozmachu, gdy Radek dowiaduje się z jaką intencją biegnie Stefan, a Wrześniowi coraz chętniej świta w głowie myśl, by ułatwić triumf umiejącemu czytać i zaprezentować się Radkowi.

      Puenta zakrawa na majstersztyk :]

      Reżyseruje Jerzy Domaradzki.
      Scenariusz : Feliks Falk.

      Film nakręcono w 1981 roku, ale z uwagi na wymowę zdarzeń jakie mają w nim miejsce, premiera odbyła się dopiero w 1987 roku, wtedy krytyka socjalistycznych porządków i podważanie świętej roli Partii były już możliwe, choć w tej filmowej grze potencjał cynizmu i fałszu rozłożony zostaje po równo i sprawiedliwie.
    • grek.grek 23:30 ATM Rozrywka "Z daleka" [2015] 22.07.20, 11:31
      Złoty Lew w Wenecji dla debiutanta Lorenzo Vigasa.

      Kameralna, wyciszona, z niewielką ilością dialogów opowieść o spotkaniu dwóch poturbowanych przez los ludzi : pana Armanda, mężczyzny w średnim wieku, z zawodu protetyka, w czasie wolnym przemierzającego dzielnicę biedoty i wyszukującego młodocianych chłopców, którym płaci za to, by rozbierali się dla niego, tak by mógł ich z ukrycia obserwować doznając zmysłowej satysfakcji, oraz jednego z takich młodzianów, który nie wywiązuje się z umowy, atakuje "dobrodzieja", okrada, ale zdwaja w ten sposób jego zainteresowanie swoją osobą, po czym, w wyniku pobicia i utraty przytomności w jakiejś ulicznej zadymie, trafia do jego mieszkania, gdzie jegomość pielęgnuje go, pomaga wrócić do zdrowia i nie oczekuje niczego w zamian.
      Tak powstaje między nimi relacja, opierajaca się na wspólnocie doświadczeń, pan wojerysta był molestowany i bity przez ojca, stąd jego awersja do kontaktu fizycznego, młodzian też doznał takiej opresji ze strony własnego ojca, ale w nim wyzwoliło to emocje przeciwne, którymi pragnie uratować, ocalić swojego towarzysza, próbuje przełamać jego niemoc, oferuje mu siebie, zostaje jego kochankiem, ale w głównej mierze dlatego, by poznać dżentelmena z własną matką i popchnąć ich ku sobie, co dla Armanda okazuje się wyzwaniem ponad siły.

      Chłopak dociera do przekonania, że musi w sposób jednoznaczny przeciąć toksyczną więź między swoim znajomym, a jego ojcem. Kiedy wykonuje ten radykalny gest, reakcja nań w pierwszej chwili zdumiewa i wstrząsa, ale po zastanowieniu można wyłonić stosownie racjonalne interpretacje zachowania Armanda, co może być dodatkową zachętą do obejrzenia filmu.

      Bardzo warto.
    • grek.grek 2:40 TVP1 "Powrót" [2015] 22.07.20, 11:39
      Ależ późno :]
      Ale, nie wiem jak dla Was, Czcigodni ?, dla mnie bywa to idealna pora filmowa :]

      Kino australijskie, z Geoffrey'em Rushem, Samem Neillem, Mirandą Ottą w głównych rolach.
      Wedle zapowiedzi ma to być adaptacja dramatu "Dzika kaczka" Henrika Ibsena, duszna historia rodzinna, z tajemniczą przeszłością rodu stojącą w centrum zdarzeń aktualnych, odkrywaną przez powracającego do domu na okoliczność ślubu ojca bohatera.

      Reżyseria i scenariusz : debiutujący Simon Stone.

      Oryginalny tytuł : "The Daughter".

      na RT :
      77 % z 60 recenzji krytycznych oraz 63 % z 1,5 tys. opinii widzów,
      • grek.grek Re: 2:40 TVP1 "Powrót" [2015] 23.07.20, 10:54
        Złowiony :]

        Z nadzieją, że wynurzę się niebawem dziś jeszcze, by napisać parę słów a'propos filmu - stay tuned, Czcigodni ! :]
        • grek.grek "Powrót" [2015] o filmie po filmie 1/2 23.07.20, 17:05
          A zatem :]
          "Dzikiej kaczki" Ibsena honoru przeczytania nie dostąpiłem, więc film oglądałem bez nalotów porównawczych. W moim odczuciu rzecz dotyczy znaczenia prawdy i sensu jej ujawniania w okolicznościach dyskusyjnych, kiedy ma to znaczenie etyczne, ale jednocześnie może przyczynić się do zrujnowania życia wielu ludzi.

          Kaczka pojawia się już w pierwszej scenie : postrzelona przez Henry'ego Nielsena [G.Rush], bogatego przedsiębiorcy, właściciela okazałego domu i tartaku, który wszelako właśnie zostaje zamknięty, a jego pracownicy z miesiąca na miesiąc stają pod grozą bezrobocia i konieczności zredefiniowania położenia własnego oraz rodziny, przy czym : trudno orzec, na ile chodzi o kłopoty finansowe pana właściciela, który własnie szykuje się do wystawnego ślubu z młodszą o 30 lat sekretarką, Anną [Anna Torv].
          Z jakiegoś powodu Henry kaczki nie dobija, więc przygarnia zwierzę jego przyjaciel, Walter Finch [Sam Neill] i umieszcza w swoim azylu dla znalezionej fauny, gdzie dochodzi ona do siebie po kontuzjach i chorobach albo żyje sobie na luzie.

          Henry i Walter razem zakładali biznes, razem dopuścili się krociowego oszustwa, ale Walter wziął wówczas całą winę na siebie, w wyniku czego wylądował w więzieniu, Henry zaś rozwinął interes i stał się miejscowym bonzem.

          Skandal z Walterem wpłynął na młodość jego syna - Olivera [Ewen Leslie]. Chłopak dobrze się zapowiadał, miał świetne oceny w szkole, poszedł na studia, ale gdy twarz pana Fincha zaczęła być modna w dziennikach telewizyjnych, w kontekście wątpliwej rangi - porzucił naukę i zatrudnił się w tartaku.
          Potem ożenił się z miejscową nauczycielką Charlotte [Miranda Otto], a następnie na świat przyszła ich córka, obecnie nastoletnia, Hedvig [Odessa Young]. Oliver ma poczucie rozczarowania zerwanymi nadziejami młodości, ale zaraz dodaje : "Koniec końców, miałem jednak szczęście", co widać na pierwszy rzut oka : z córką oraz żoną tworzy zacementowaną i stabilną, dobrze się dogadującą rodzinę, dziadka mając tuż przy boku. Cóż jednak podlega degradacji bardziej niż rzeczy zacementowane na amen, nieprawdaż ?

          Na okoliczność ślubu ojca przyjeżdza do miasta jego syn, Christian [Paul Schneider]. Wraca po wielu latach, ojca i dom opuścił tuż po tragicznej śmierci matki, która rozpiła się i w końcu popełniła samobójstwo. Christian właściwie do dzisiaj nie odzyskał równowagi : popadł w nałóg alkoholowy, dopiero przed dwoma miesiącami zdecydował się na odwyk, jego relacje z narzeczoną, Grace, są zaburzone i wiszą na cienkim włosku, wreszcie jegomość zna przyczynę śmierci matki i bije się z myślami : wie, że powinien ją wypowiedzieć, także dla własnego spokoju ducha [w feralny samobójczy wieczór matka dzwoniła do niego wielokrotnie, ale zlekceważył jej wołanie o pomoc], jak również po to, by zemścić się na ojcu i, czy ja wiem ?, dać wszystkim zaangażowanym szansę na oczyszczenie, jakiego być może wcale nie oczekują.

          Rodzina Finchów przeżywa trudny moment, gdyż po zamknięciu tartaku Oliver pozostaje bez pracy, a familia bez środków utrzymania. Podobnie rzecz się ma w wielu innych rodzinach zamieszkujących osadę [bliżej bowiem tej konstrukcji rozrzuconych domów do wsi albo miejscowości niż miasteczka czy miasta].
          Najmocniej dotyka to wrażliwą, bystrą i życzliwą światu Hedvig : zdolną uczennicę, opiekunkę kaczki i innych zwierząt, odkrywającą tajniki młodzieńczego romansu z kolegą z klasy Adamem; dziewczyna spodziewa się, że będą musieli stąd wyjechać, przeprowadzić się, a już zdążyła zżyć się z okolicą, dziadkiem i starym budynkiem dawnej fabryki, gdzie z Adamem urządzają sobie strzelaninę do puszek ze strzelby dziadka, wyciągniętej jakimś sposobem z szafy.

          Kiedy Adam zakłopotany, bo nakryty przez Hedvig podczas przygotowań, oznajmia jej, że wraz z rodziną wyjeżdza gdzieś daleko na północ, z powodu nowej pracy ojca, również dotkniętego zamknięciem tartaku, dla Hedvig jest to wydarzenie ogromnie bolesne. Z Adamem wiązała istotne obietnice na przyszłość.

          Kolejne kłopoty : emocjonalna rozmowa z ojcem przy kolacji, gdy zarzuca mu zdradę matki i nieczułość na jej cierpienie, nieznośną obecność jego nowej - miłej i skromnej - narzeczonej, przez skype zerwany związek z Grace wpędzają również Christiana w coraz większą frustrację.
          Skrywana przez innych, a znana i jemu prawda gniecie go tym bardziej, im chętniej sięga po alkohol. W pełni wraca do nałogu podczas wyjazdu do oddalonego o kilkaset km miasta, gdzie towarzyszy ubiegającemu się o jakąś posadę Oliverowi. Jegomość zawala rozmowę o pracę, Christian ma swoje liczne powody, więc spędzają wesoły wieczór w barze, z procentami i dwiema przygodnie poznanymi dziewczynami. Kiedy pada propozycja wspólnego spędzenia z nimi nocy, panowie trzeźwieją, zwłaszcza Oliver, wierny swojej żonie na zabój.

          W sekret z przeszłości zamieszana jest Charlotte, Christian próbuje nakłonić ją do zwierzenia się mężowi, ale ona konsekwentnie odmawia, zdaje sobie sprawę z tego, że mogłoby to doprowadzić jej szczęśliwe małzeństwo i rodzinną harmonię do fatalnych skutków.

          W dniu ślubu - na powietrzu, z licznymi goścmi, weselnym namiotem i róznorodną muzyką - Christian nie może znieść natężenia emocji. Charlotte widzi co się z nim dzieje, próbuje wywołać męża do domu, ale Olivier woli zostać, więc ona z nim, chcąc mieć kontrolę nad sytuacją. Udaje się jej odesłać do domu Hedvig, więc kiedy dojdzie do wybuchu granatu, ich córka będzie w bezpiecznej odległości, choć czas pokaże, iż takowy dystans nie istnieje w opisanej sytuacji.

          Zatroskany o przyjaciela Oliver znajduje Christiana w pustym domu Henry'ego, a Christian siedząc na podłodze w łazience opowiada mu o śmierci matki, którą znaleziono właśnie w tym miejscu.
          I nie mogąc już dłużej kryć prawdy, wyjawia mu, że matka zabiła się z powodu romansu ojca z Charlotte, wówczas sekretarką w jego biurze.

          Na dodatek : Charlotte zaszła w ciążę z Henrym - Hedvig jest jego córką.
          Oliver doznaje wstrząsu, na który reaguje w najprostszy sposób : nokautuje cięzkim ciosem tańczącego Henry'ego, wzbudzając sensację i popłoch wśród uczestników wesela. Atmosfera siada i właściwie cała uroczystość zostaje odwołana.

          Olivier zderza się z żoną na parkingu, a dowiedziawszy się, że nie romansowała z Henrym dla zabawy czy z niespełnienia, lecz z miłości, odzuca ją, stwierdzając z goryczą, że w takim układzie za niego wyszła wyłącznie dlatego, bo po śmierci żony Henry zerwał romans.

          Tę noc Olivier spędza w motelu. Rankiem Hedvig dowiaduje się, że doszło do jakichś dramatycznych zdarzeń, ale nikt nie chce jej powiedzieć, w czym rzecz. Ani zapłakana matka, ani taktownie milczący dziadek, również od zawsze znający fakty.
          Niepewność i niejasność silnych podejrzeń, dotkliwie szarpią nerwy Hedvig. Nie mogąc uzyskać informacji w inny sposób, urządza matce scenę na lekcji w szkole. Akurat Charlotte wykłada na zastępstwie w jej klasie historię. Wystosowany w obecności kolegów i koleżanek zarzut "zdrady małżeńskiej" do matki, budzi ich rozbawienie, a wzburzona dziewczyna wybiega z klasy.

          Traf chce, że spotyka Christiana, a on spełnia jej prośbę i wyjaśnia tajemnicę.

          W tym czasie Walter nakłania syna do powrotu. Wyjawia mu, że jego żona [a matka Oliviera] też miała romans małżeński, ale wróciła na łono rodziny, on zaś wybaczył jej winę i spędzili ze sobą kolejnych wiele wspaniałych lat. Zaufanie łatwo nadszarpnąć, zranić, ale można je odbudować, przy minimum dobrej woli i pracy.

          Po powrocie do domu, Walter ma wizytę pogrążonego w przykrości Henry'ego, który dowiedziawszy się o tym, że jest ojcem Hedvig planuje zapisać jej stosowne pieniądze, aby swobodnie mogła urządzić sobie przyszłość. Choć trudno wymyślić jakiś lepszy ruch w zaistniałych okolicznościach, Walter szorstkim tonem każe eks-przyjacielowi "odczepić się od rodziny Finchów", co Henry przyjmuje z całym zrozumieniem.

          Na odchodnem dodaje : "Najlepsze w tym wszystkim, że Hedvig nie ma w sobie nic z ciebie, jest córką Oliviera".
          cdn
          • grek.grek "Powrót" [2015] o filmie po filmie 2/2 23.07.20, 17:26
            Hedvig znajduje ojca na chodniku, wyznaje mu swoje uczucia, miłość, ale nadal zszokowany i wściekły Olivier w najbrutalniejszy sposób odtrąca ją, zostawia we łzach na parkingu i odjeżdza autem.
            Kiedy udaje się jej stanąć na nogi, Hedvig wypuszcza na wolność kaczkę z azylu dziadka. Ptaszysko początkowo nie może się poderwać do lotu, jak zresztą dziadek jej pesymistycznie wróżył, ale po którejś z kolejnych prób, popartych zachętami Hedvig, kaczka wzbija się w powietrze i odlatuje. A więc z ran i upadku można się podnieść, istnieje odkupienie i drugie życie.

            Hedvig kradnie dziadkowi strzelbę z szafki, kiedy Walter orientuje się że jej tam nie ma, pędzi w stronę opuszczonej fabryki. Pozostająca w stanie sproszkowania Hedvig siedzi z nią w starym samochodzie. Walter dobiegając do budynku słyszy wystrzał.

            W szpitalu spotykają się zaaferowany niesłychanie Olivier, zadręczający się wyrzutami sumienia, obwiniający siebie o dramat córki, wykrzykując z mocą "Jestem jej ojcem !", oraz padająca mu w objęcia i pocieszająća Charlotte, a także Walter. Lekarz informuje ich, że Hedvig znajduje się w stanie krytycznym.
            Tak wygląda, gdy leży pod kablami i respiratorami, ale... kaczka pofrunęła, prawda ? :]

            Prawda na siłę czyniona, wbrew interesom ludzi, nie bacząc na stan rzeczy : sieje spustoszenie, choć koniec końców przyczynia się tutaj do przetestowania więzi rodzinnych, wyjaśnienia przeszłości, egzorcyzmowania zadawnionych upiorów.

            Rodowód teatralny scenariusza widać wyraźnie w kameralnym formowaniu i ekspresji scen dialogowych, majestatycznych obrazach jeziora i lasu [raz bujnego, innym razem karczowiska po nim] oddzielających kolejne akty i zapisane w nich sceny, swoje zadanie spełnia również nastrojowa muzyka wchodząca z akcentem dokładnie wtedy, gdy pojawia się takie oczekiwanie. Warto więc wyrazić uznanie dla reżyserii debiutującego w kinie autora spektakli teatralnych Simona Stone'a.

            I absolutnie całej obsady aktorskiej ! :]

            www.youtube.com/watch?v=5X2aYYDlVSU
    • grek.grek 14:30 Kultura "Weiser" [2000] 23.07.20, 09:35
      Ekranizacja powieści Pawła Huellego.
      Z przyczyn oczywistych okrojona, pomijająca wiele cennych wątków i sekwencji [choćby meczu piłkarskiego czy wizyt w zoo] z przyczyn technicznych : mimo wszystko niekoniecznie odbijająca nastrój oryginału, skupiona na lękach eksponowanej postaci dojrzałego Pawła przemieszanych zaledwie z przeżyciami tego samego bohatera w wieku dziecięcym, w powieści będących lwią częścią opowieści, komentowanej przez dorosłe wcielenie, odbywające krótkie spotkania z byłymi towarzyszami zabaw.
      O ile w powieści rzecz polega, w mniemaniu niżej podpisanego, na niemożliwości dokładnego odtworzenia oraz zinterpretowania przeszłości, dotkliwej tęsknocie za nieistniejącym już światem oraz mityczną krainą przygód dzieciństwa, zawieszonych w czasie i przestrzeni, dla których postać Weisera jest tylko jaskrawą ekspozyturą i oznaczeniem, o tyle w filmie młodociany żydowski czarodziej, ustalenie jego dalszych losów po wybuchu w tunelu, staje się celem samym w sobie, popartym narracją niemal z kina grozy :]

      Wg mnie, można w tej historii dostrzec również wątki odnoszące się do znaczenia szeroko pojętej kultury żydowskiej, symbolicznie ujętych jej mistycyzmu i egzotyki, zanikającej z wolna w społecznych realiach Polski czasów socrealizmu, zwłaszcza w kontekście antysemityzmu patronującego zdarzeniom z roku 1968.

      Zaryzykowałbym teorię, że "Weiser" wciąż czeka na dobrą adaptację, nie tyle może filmową, co serialową :] Miniserial złożony z czterech godzinnych odcinków zapewne byłby odpowiednio pojemny, by zmieścić klimat, fabułę i dawnego Gdańska powieściowy czar ;]

      Reżyseria : Wojciech Marczewski.
    • grek.grek 20:00 Puls "Last Vegas" [2013] 23.07.20, 09:50
      Czterech panów w sile wieku wyrusza do Lasa Vegasa, by się tam rozerwać na okoliczność wieczoru kawalerskiego jednego z nich, czyli : seniorzy atakują, a życie zaczyna się po 80-tce ! :]
      Wyprawa do jaskini neonów, hazardu i niezmierzonego kiczu wyciąga bohaterów ze szponów dość jałowej, pozbawionej przyjemności egzystencji, wpuszcza świeże powietrze, a oni sami przekonują się, że to nie metryka osłabia ludzi, ale brak wrażeń :]

      Po Vegas grasować będą : Morgan Freeman, Kevin Kline, Michael Douglas i Robert De Niro, to dopiero kwartet ! ;]

      Reżyseria : John Turtletaub.

      na RT :
      46 % ze 146 recenzji krytycznych oraz 59 % z 54 tys. opinii widzów.
      Voila !
    • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Kongo" [1995] 23.07.20, 09:58
      Naprzód ! Do dżungli, do Afryki, do małp ! ;]
      POd takim hasłem przebiega ekspedycja naukowa finansowana przez bogatą korporację, której zadaniem ma być poszukiwanie drogocennych minerałów, a i szlachetnych kamieni, jeśli okazja się przytrafi.
      Kiedy w sensacyjnych, przekaz video trafia do centrum dowodzenia, wyprawa zostaje przerwana, na miejsce rusza taka sama, tylko zupełnie nowa, z misją odnalezienia jej uczestników i zbadania co też się naprawdę stało, a wygląda na to, że podróżnicy zostali zaskoczeni przez żarłoczne małpiszony !

      Adaptacja przygodowej powieści Michaela Crichtona.
      Reżyseruje Frank Marshall.

      Chyba jednak wolę takie małpki hasające w zoo niż uwolnione oraz dzikie, z pełnym przekonaniem, że w tej dzikości należałoby je pozostawić na wolności, okazjonalnie tylko, z ukrycia pomagając im w najtrudniejszych sytuacjach [choroba, kontuzja]. W takim układzie bez trudu zaakceptuję możliwość oglądania ich tylko na filmach :]
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Jackie i Ryan" [2014] 23.07.20, 10:05
      On muzykuje przemierzając Amerykę, ona chciała śpiewać zawodowo, ale z powodów życiowych komplikacji artystyczne plany musiała zawiesić chwilowo. Od pierwszego zdania widać, że państwo odnaleźli się w korcu maku : on będzie grał i komponował, ona będzie śpiewać, stworzą duet marzeń i nagrają piosenkę w stylu country albo bluegrass, która w zestawieniu Billboardu wespnie się na sam szczyt :]

      Lecz zanim odniosą amerykański aż do szpiku kości sukces, będą musieli zmierzyć się z kapryśnym losem i zasadzkami jakie na nich przygotuje oraz, nieodzownie !, odnaleźc w sobie nawzajem romantyczne uczucie.

      Grają : Ben Barnes, Katherine Heigl, Clea DuVall.
      Reżyseria : Ami Canaan Mann.

      na RT :
      64 % z 22 recenzji krytycznych oraz 41 % z 415 opinii widzów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka