grek.grek 22:45 Stopklatka "Mroki lasu" [2006] 11.09.20, 10:42 Nastoletnia bohaterka, uznana za piromankę, zostaje umieszczona w zakładzie poprawczym, sąsiadującym z lasem. Z tegoż lasu dziewczyna odbiera dziwną energię i dźwięki, a jednocześnie znika bez śladu kilkoro pensjonariuszy ośrodka. Brzmi nieźle, jakże rasowo gatunkowo ;] Na RT dobre notowanie z 14 recenzji krytycznych : 71 %, u widowni [25 tys. opinii] nieco gorzej : 37 %. Horror z wysokimi ocenami krytyków i niskimi widzów - zawsze zapowiada się intrygująco ;] Reżyseria : Lucky McKee. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:25 TVN "Oldboy. Zemsta jest cierpliwa" [2013] 11.09.20, 10:53 W koreańskim oryginale, autorstwa Park Chan-Wooka, mieliśmy popadającego w paranoję bohatera zamkniętego w jednym pokoju z działającym telewizorem, stale dokarmianego i przetrzymywanego we względnie ludzkich warunkach, o ile można tak oceniać sytuację nieludzką. Pytania nasuwały się automatycznie : za co i dlaczego został uwięziony ? oraz : przez kogo ?, i w jakim celu - odprawienia pokuty ? Bohater sam próbuje znaleźć odpowiedzi, kiedy po 20 latach zostaje znienacka wypuszczony na wolność. Tutaj mamy amerykański remake, w reżyserii samego Spike'a Lee, więc - mimo znaczonej licznymi porażkami historii przeróbek filmów zagranicznych przez Hollywood - warto zwrócić na niego uwagę, tak mi się wydaje. Grają : Josh Brolin, Elizabeth Olson, Sharlto Copley, Samuel L.Jackson. na RT : 40 % ze 149 recenzyj krytycznych oraz 37 % z 26 tys. opinii widzów [wobec 82 % / 94 % notowań oryginalnego "Oldboya"], zatem : nie pamiętając nazbyt dobrze koreańskiego mistrzostwa - można odnaleźć ten film w zupełnie jednostkowym wymiarze :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 11.09.20, 11:06 Ponownie ;] Kolejne seanse : 19/9 - sobota, 23:05 oraz 23/9 - środa, 23:40. Tytuł nawiązuje do wybitnego albumu punkowego The Clash, w filmie wszelako wątki społeczne i polityczne są na marginesie, gdyż tematem wiodącym staje się walka głównego bohatera z nałogiem kokainowym, czyli z własnym instynktem samodestrukcyjnym. Jegomość ma uznaną pozycję didżeja od muzyki elektro, komponuje i wydaje płyty, z powodzeniem koncertuje, a w ramach niedozwolonego dopingu chętnie sięga po biały proszek. W taki sposób wspomaga swoje moce twórcze, ale równocześnie rujnuje zdrowie i kondycję, nie mówiąc o zdarzających się coraz częściej sekwencjach urwanego filmu. Po jednej z nich, narzeczona stawia ultimatum : albo pójdziesz na detoks albo ja pójdę - w siną sal. Didżej podejmuje leczenie, ale na pół gwizdka, zakład ma charakter półotwarty, więc wesoły pacjent co i rusz wymyka się "na miasto" po kolejną porcję dobrego towaru. Dziewczyna zatem odchodzi, a kiedy w trosce o przyszłość pana muzyka buntuje się również jego menadżerka i wydawca płyt, oznajmiając iż do chwili wyjścia z nałogu nie wyda ani jednej jego płyty i nie zorganizuje żadnego koncertu, zaś pani dyrektorka ośrodka przykręca mu śrubę i zabiera laptop odcinając od możliwości komponowania - didżej nie ma wyboru. Liczyć może tylko na siebie, na swoją pasję muzyczną, pragnienie obcowania z publicznością podczas koncertów i na luterskie wychowanie [ojciec pastor i brat chyba też zaangażowany w środowisku], stawiające na czele systemu wartości pracę. W ten sposób może się pozbierać i wrócić do aktywności. O ile uwierzy i przekona samego siebie, że bez kokainowego wspomagania da się tworzyć równie zajmującą muzykę :] Dobre ! W głównej roli paraduje odziany w koszulki reprezentacji piłkarskich z całego świata, autentyczny muzyk - Paul Kalkbrenner, bardzo sympatyczny skądinąd, a w tle i dookoła mamy współczesny Berlin, miasto otwarte, multikurowe, stolicę rozrywki i dekadencji, niemal w takiej samej randze, co jego międzywojenna wersja. Reżyseruje Hannes Stohr. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:05 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 19.09.20, 11:02 Ponownie ;] Tytuł nawiązuje do wybitnego albumu punkowego The Clash, w filmie wszelako wątki społeczne i polityczne są na marginesie, gdyż tematem wiodącym staje się walka głównego bohatera z nałogiem kokainowym, czyli z własnym instynktem samodestrukcyjnym. Jegomość ma uznaną pozycję didżeja od muzyki elektro, komponuje i wydaje płyty, z powodzeniem koncertuje, a w ramach niedozwolonego dopingu chętnie sięga po biały proszek. W taki sposób wspomaga swoje moce twórcze, ale równocześnie rujnuje zdrowie i kondycję, nie mówiąc o zdarzających się coraz częściej sekwencjach urwanego filmu, kiedy grozi mu nawet utrata życia. Po jednej z nich, narzeczona stawia ultimatum : albo pójdziesz na detoks albo ja pójdę - w siną sal. Didżej podejmuje leczenie, ale na pół gwizdka, zakład ma charakter półotwarty, więc wesoły pacjent co i rusz wymyka się "na miasto" po kolejną porcję dobrego towaru. Dziewczyna zatem odchodzi, do wyglądającej jak olimpijska skoczkini w dal koleżanki, a kiedy w trosce o przyszłość pana muzyka buntuje się również jego menadżerka i wydawca płyt, oznajmiając iż do chwili wyjścia z nałogu nie wyda ani jednej jego płyty i nie zorganizuje żadnego koncertu, zaś pani dyrektorka ośrodka przykręca mu śrubę i zabiera laptop odcinając od możliwości komponowania - didżej nie ma wyboru. Liczyć może tylko na siebie, na swoją pasję muzyczną, pragnienie obcowania z publicznością podczas koncertów i na luterskie wychowanie [ojciec pastor i brat chyba też zaangażowany w środowisku], stawiające na czele systemu wartości pracę. W ten sposób może się pozbierać i wrócić do aktywności. O ile uwierzy i przekona samego siebie, że bez kokainowego wspomagania da się tworzyć równie zajmującą muzykę :] Zaprawdę powiadam Wam, Czcigodni : dobre ! :] W głównej roli paraduje odziany w koszulki reprezentacji piłkarskich z całego świata, autentyczny muzyk - Paul Kalkbrenner, bardzo sympatyczny skądinąd, a w tle i dookoła mamy współczesny Berlin, miasto otwarte, multikurowe, stolicę rozrywki i dekadencji, niemal w takiej samej randze, co jego międzywojenna wersja. Reżyseruje Hannes Stohr. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:40 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 23.09.20, 11:06 No to raz jeszcze :] > Tytuł nawiązuje do wybitnego albumu punkowego The Clash, w filmie wszelako wątki społeczne i polityczne są na marginesie, gdyż tematem wiodącym staje się walka głównego bohatera z nałogiem kokainowym, czyli z własnym instynktem samodestrukcyjnym. Jegomość ma uznaną pozycję didżeja od muzyki elektro, komponuje i wydaje płyty, z powodzeniem koncertuje, a w ramach niedozwolonego dopingu chętnie sięga po biały proszek. W taki sposób wspomaga swoje moce twórcze, ale równocześnie rujnuje zdrowie i kondycję, nie mówiąc o zdarzających się coraz częściej sekwencjach urwanego filmu i utraty przytomności. Po jednej z nich, narzeczona stawia ultimatum : albo pójdziesz na detoks albo ja pójdę - w siną sal. Didżej podejmuje leczenie, ale na pół gwizdka, zakład ma charakter półotwarty, więc wesoły pacjent co i rusz wymyka się "na miasto" po kolejną porcję dobrego towaru. Dziewczyna zatem odchodzi, a kiedy w trosce o przyszłość pana muzyka buntuje się również jego menadżerka i wydawca płyt, oznajmiając iż do chwili wyjścia z nłogu nie wyda ani jednej jego płyty i nie zorganizuje żadnego koncertu, zaś pani dyrektorka ośrodka przykręca mu śrubę i zabiera laptop odcinając od możliwości komponowania - didżej nie ma wyboru. Liczyć może tylko na siebie, na swoją pasję muzyczną, niezwyciężone pragnienie obcowania z publicznością podczas koncertów i na luterskie wychowanie [ojciec pastor i brat chyba też zaangażowany w środowisku], stawiające na czele systemu wartości pracę. W ten sposób może się pozbierać i wrócić do aktywności. O ile uwierzy i przekona samego siebie, że bez kokainowego wspomagania da się tworzyć równie zajmującą muzykę :] Stanowczo pragnę powiedzieć : dobre ! :] W głównej roli paraduje odziany w koszulki reprezentacji piłkarskich z całego świata, autentyczny muzyk - Paul Kalkbrenner, bardzo sympatyczny skądinąd, a w tle i dookoła mamy współczesny Berlin, miasto otwarte, multikurowe, stolicę rozrywki i dekadencji, niemal w takiej samej randze, co jego międzywojenna wersja. > Reżyseruje Hannes Stohr. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:15 TVP1 "Geniusz" [2017] 4/10 11.09.20, 11:13 Kontynuujemy, uzbrojeni w świetne recenzje-opisy autorstwa Siostry :] Odcinek 4 : na samej górze strony : forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html?s=2#p163922867 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:25 TVP1 "Geniusz" [2017] 5/10 18.09.20, 10:58 Jesteśmy w grze, dzięki świetnym recenzjom i opisom niezawodnej Siostry ! :] 4 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_97_.html?s=3#p163964070 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:45 TVP1 "Geniusz" [2017] 6/10 25.09.20, 10:54 Odcinek szósty, późno, ale nie straszno nam, gdyż posiadamy znakomite streszczenia-opisy autorstwa Siostry ! :] Równie dobre jak sam serial ! Odcinek 6 : wątek 6 od góry : http//forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html?s=4#p164035533 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 2:45 TVP1 "Geniusz" [2017] 6/10 25.09.20, 11:02 Może teraz zadziała :] forum.gazeta.pl/forum/w,14,163839874,163839874,Ojej_co_tu_wybrac_2017_5_vol_79_.html?s=4#p164035533 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 2:10 TVP1 "Geniusz" [2017] 7/10 02.10.20, 10:33 Późna pora nam nie straszna, gdyż mamy rewelacyjne opisy autorstwa niezastąpionej Siostry ! :] Odcinek 7 - 5 wątek od dołu : forum.gazeta.pl/forum/w,14,164053920,164053920,Ojej_co_tu_wybrac_2017_6_vol_80_.html#p164124490 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:25 Kultura "Borsalino" [1970] 12.09.20, 09:14 O, jeden ze sztandarowych filmów sensacyjno-gangsterskich lat 70-tych, sama istota poetyki takiego właśnie kina. Akcja dzieje się w latach 30-tych, miejscem jest malownicza Marsylia, a główni bohaterowie zawierają układ, by przejąć mafijne włości tutejszego bossa. Oczywiście, nie brakuje również dziewczyny : rywalizacja o jej przychylność staje się zaczątkiem relacji między gangsterami. Wydarzenie stanowi wspólny występ Jeana-Paula Belmondo i Alaina Delona, reżyseruje Jacques Deray. Zdecydowanie warto wracać do lat 70-tych, jakże bardziej romantycznie zajmujących się filmem tego rodzaju :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:00 ATM Rozrywka "Lapońska odyseja" [2010] 12.09.20, 09:18 Wciąż do złowienia :] Kino fińskie, z dodatkiem wpływów islandzkich i szwedzkich : główny bohater żyje sobie jak u Pana Boga za piecem, w swojej osadzie na prowincji, aż tu nagle dziewczyna terroryzuje go : jeśli nie chcesz mojej zguby, dekoder telewizyjny kup mi luby. I nie ma rady, nieszczęśnik wdziać musi kalosze, renifery zaprząc do powozu musi - i w drogę, do miasta, pełnego pułapek i zasadzek, w towarzystwie zatroskanych o niego przyjaciół :] Reżyseruje Dome Karukoski. Replay : czwartek, 20:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:50 Kultura "Garniec miodu" [1967] 12.09.20, 09:26 Jak w sobotę bywa, amerykański film ze złotej epoki kina :] Rezyseruje Joseph L.Mankiewicz. Oto wybitnej renomy donżuan i playboy, a przy okazji milioner, wpada na przewrotny pomysł : puści informację o rychłym własnym zgonie, by śledzić reakcje swoich kochanek. POmaga mu w tym dziele wynajęty aktor. Panie [aktorka, dziedziczka fortuny oraz księżna] przybywają do posiadłości dobrodzieja, by odebrać tam fatalną wiadomość. Jedna z nich zostaje zamordowana. Rzecz na podstawie powieści Thomasa Sterlina i sztuki teatralnej Fredericka Knotta. Grają : Rex Harrison, Maggie Smith, Cliff Robertson, Edie Adams. Raczej nie obejrzę dziś, mam nadzieję iż Wam się uda, Czcigodni ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:55 Stopklatka "Miś" [1980] 12.09.20, 09:31 Cóż tutaj dodać ;] "To jest miś na skalę naszych możliwości, on odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa, tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom" ;] Duet : Bareja & Tym w formie życiowej ! Galeria cytatów [na wszelki wypadek ;)] : pl.wikiquote.org/wiki/Miś I cały film, dostępny w YouTube, jak się okazuje : www.youtube.com/watch?v=fVERhThxypY Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 Stopklatka "Miś" [1980] 16.09.20, 10:42 A nieco wcześniej :] "To jest miś na skalę naszych możliwości, on odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa, tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom" ;] Duet : Bareja & Tym w formie życiowej ! Galeria cytatów [na wszelki wypadek ;)] : pl.wikiquote.org/wiki/Miś I cały film, dostępny w YouTube, jak się okazuje : www.youtube.com/watch?v=fVERhThxypY Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:55 Stopklatka "Miś" [1980] 21.09.20, 10:41 Cóż tutaj dodać ;] "To jest miś na skalę naszych możliwości, on odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa, tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom" ;] Duet : Bareja & Tym w formie życiowej ! Galeria cytatów [na wszelki wypadek ;)] : pl.wikiquote.org/wiki/Miś I cały film, dostępny w YouTube, jak się okazuje : www.youtube.com/watch?v=fVERhThxypY Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Polsat "Nie ma mocnych" [1974] 12.09.20, 09:36 Kolejna komedia wszech dziejów ;] Kultowych cytatów niezła bateria : pl.wikiquote.org/wiki/Nie_ma_mocnych choć oczywiście, w pełnym blasku prezentują się dopiero wplecione w naturalny rytm akcji filmowej, aczkolwiek : nawet tak soute brzmią nieodmiennie zabawnie, zwłaszcza gdy przypomnieć sobie sposób w jaki wypowiadają je aktorzy, na czele z niezawodnymi pp. Kowalskim i Hańczą, choć tradycyjnie ten mniejszy większą zapalczywością się odznacza i nadaje dynamikę dialogom :] Reżyseria : Sylwester Chęciński. Scenariusz : Andrzej Mularczyk. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "McImperium" [2016] 12.09.20, 10:06 Biznes po amerykańsku, czyli jak z małej budki z jedzeniem w przytulnym miasteczku wyrósł moloch obracający miliardami na całym świecie, ba - więcej ! : symbol ekspansji zachodniej kultury. Pan Kroc jeździ po Ameryce jako sprzedawca sprzętu gospodarstwa domowego. Nie o takiej robocie marzył, sprzedaje niewiele, zarabia grosze. Codziennie pogłębiająca się frustracja nie zatopiła w nim jednak zdolności do myślenia, aspiracje zaś tylko podbiła. Oto natrafia pan Kroc na istną perełkę : budkę z jedzeniem prowadzoną przez braci McDonaldów. Bracia sprzedają tam bułki z kotletami i frytkami, wykonywanymi na poczekaniu i świeżo serwowanymi. Uwagę sprytnego komiwojażera zwraca nie tylko jakość usług, ale zwłaszcza mechanizm systemu, jaki bracia opracowali w najdrobniejszych detalach i konsekwentnie zaktywizowali [świetna scena, gdy opowiadają jak do tego doszło, wraz z całą niezbędną pantomimą]. Kroc nie może zapomnieć o tym, co zobaczył, a zobaczył : przyszłość ! Proponuje braciom rozszerzenie ich biznesu na cały kraj. Po co ograniczać się do jednej budki, skoro takich budek można otworzyć tysiące. Wystarczy tylko wdrożyć ten sam, niezawodny system. McDonaldowie są jednak sceptyczni, twierdzą iż próbowali już wariantu z kilkoma budkami, ale wyniki eksperymentu wskazały na niemożność zachowania w takich warunkach wysokich standardów jakości. Kroc nie poddaje się jednak, męczy ich tak długo, az zgadzają się spróbować ponownie; rzuca swoją robotę przy sprzedaży mikserów, by całkowicie zaangażować się w nowy projekt. POczątki są oczywiście fatalne, ale wiadomo jakim triumfem zakończyła się ostatecznie cała operacja, po kolejnych przeróbkach i poprawkach. Nie to jednak w filmie najciekawsze, lecz sposób w jaki obrotny i myślący globalnie Kroc powoli i z najwyższym cwaniactwem, co interesujące : w pełnej zgodzie z obowiązującymi przepisami prawnymi, wypycha, odsuwa, a wreszcie eliminuje braci McDonaldów z całego interesu. Nie dlatego, bo taki z nieco chciwy łotr, ale dlatego, że - jak by to powiedzieć - według niego mają oni horyzonty ograniczone i nie wykorzystują możliwości jakie stwarza formuła przez nich samych wymyślona. Odbiera im więc tę formułę, staje się jej właścicielem i rozwija ją na skalę ogólnokrajową, a wkrótce zasięg bułki z kotletem i frytkami osiąga wymiar międzynarodowy, a wręcz, jako się rzekło, kulturowy. Co najlepsze, nawet znak i nazwę Kroc odebrał braciom, nie wymyślił własnej, po prostu ich z niej, ktoś powie : ograbił, zmusił do oddania. Czy tak się godzi ? To już ćwiczenie z zakresu etyki : można, z pomocą manipulacji i prawnych kruczków, zabrać innym ludziom coś cennego, czego sami nie potrafią wykorzystać i prędzej by zmarnowali, niż udostępnili światu ? Czy nie na tym polega postęp ? ;] Czy pan Kroc zasługuje na miano postaci o naturze prometejskiej, rzutkiego biznesmena, nawet wizjonera, czy raczej przebrzydłego cwaniaka ? Przy okazji stał się bogaczem, spełnił swoje marzenie o sukcesie na miarę american dream, kluczem do niego nazywając nie swoją pomysłowość, ale wytrwałość. Reżyseria : John Lee Hancok. Główne role : Michael Keaton, John Carroll LYnch, Nick Offerman. Zdecydowanie warto obejrzeć :] Replay : jutro, 13:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:55 Kultura "McImperium" [2016] 13.09.20, 09:09 Błyskawiczny replay wczorajszego seansu :] I to w porze obiadowej, co współgra częściowo z tematyką filmu ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP1 "Kochając Pabla,nienawidząc Escobara" 12.09.20, 10:16 Premiera ? W oryginale : tylko "Kochając Pabla [Loving Pablo]" ;] Pan narkobaron śp. Escobar i w ogóle kartel z Medellin ostatnimi czasy stali się modnym tematem dla filmowców : znakomity serial "Narcos", dobre dokumentalia, teraz zaś : film pełnometrażowy, ale - jeśli wierzyć opisom - nie tyle o wyczynach sensacyjno-mafijnych kolumbijskich sprzedawców kokainy, co o kulisach prywatności pana bossa ; chodzi o jego romans z dziennikarką telewizyjną, rzekomo w nim dopiero ujawnia się osobowość narkotycznego króla podziemia, o ile to ma znaczenie dla jego przestępczej działalności ;] W głównych rolach : Javier Bardem, Penelope Cruz, Peter Sarsgaard. Reżyseria : Fernando Leon De Aranoa. na RT : 31 % z 48 recenzji krytycznych oraz 34 % z 516 opinii widzów. Premiera zawsze cenna i warta uwagi, ale myślę sobie, że to jednak spore ryzyko stawać w szranki z już doskonale opowiedzianą na gruncie fabularnym historią [serial !], a przynajmniej : chyba jednak za wcześnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:05 TVP1 "Kochając Pabla,nienawidząc Escobara" 13.09.20, 10:39 Replay. Czy oglądaliście wczoraj, Czcigodni ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Metro TV "Brudny Harry" [1971] 12.09.20, 10:24 Przełomowy film w kinie policyjnym :] Oto pojawia sie bowiem glina nowego gatunku : uznaje, iż z najgorszymi przestępcami nie można wygrać stosując się do zasad kodeksowych i przepisów, trzeba je porzucić i zacząć grać bez reguł, bo inaczej zawsze oni będą mieli przewagę. Do tej pory zasługą szeryfów czy policjantów było przestrzeganie norm i honorowych ideałów, a wygrywanie z bandytami pomimo takiego handicapu. Harry Calahan zmienia reguły gry i stawia na skuteczność przede wszystkim. Koniec ery ustępowania łobuzom, wkraczamy w erę dotrzymywania im kroku, a nawet wyprzedzania. Kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo i życie obywateli - nie można inaczej, a przepisy trzeba zawiesić na kołku. Rzecz jasna, przełożeni mają inne zdanie, dyscyplinują swojego czołowego zawodnika, ciągle go dręczą postępowaniami o naruszenie etyki, lecz kiedy w mieście zaczyna buszować seryjny kiler i zabija kogo popadnie - któż inny może go unieszkodliwić, jeśli nie jedyny policjant bez wyrzutów sumienia z powodu faulowania ? :] Clint Eastwood, San Francisco lat 70-tych i Magnum 44 ;] Klasyka ! Reżyseruje : Don Siegel. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:40 Metro TV "Brudny Harry" [1971] 18.09.20, 10:47 Replay :] > Przełomowy film w kinie policyjnym :] Oto pojawia sie bowiem glina nowego gatunku : uznaje, iż z najgorszymi przestępcami nie można wygrać stosując się do zasad kodeksowych i przepisów, trzeba je porzucić i zacząć grać bez reguł, bo inaczej zawsze oni będą mieli przewagę. Należy odpiąć ograniczającą ruchy kulę przywiązaną do nogi. Do tej pory zasługą szeryfów czy policjantów było przestrzeganie norm i honorowych ideałów, a wygrywanie z bandytami pomimo takiego handicapu. Harry Calahan zmienia reguły gry i stawia na skuteczność przede wszystkim. Koniec ery ustępowania łobuzom, wkraczamy w erę dotrzymywania im kroku, a nawet wyprzedzania, także w bezwzględności. Kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo i życie obywateli - nie można inaczej, a przepisy trzeba zawiesić na kołku. Rzecz jasna, przełożeni mają inne zdanie, dyscyplinują swojego czołowego zawodnika, ciągle go dręczą postępowaniami o naruszenie etyki, lecz kiedy w mieście zaczyna buszować seryjny kiler i zabija kogo popadnie - któż inny może go unieszkodliwić, jeśli nie jedyny policjant bez wyrzutów sumienia z powodu faulowania ? :] Clint Eastwood, San Francisco lat 70-tych i Magnum 44 ;] Klasyka ! > Reżyseruje : Don Siegel. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:20 Kultura "Kruk" [1963] 12.09.20, 10:33 Horror z elementami komediowymi. Albo na odwrót ? ;] Czarnoksiężnik nawiedzany przez kruka, podającego się za ptasie wcielenie pechowca zaklętego przez złego maga, bieży z pomocą nieszczęśnikowi, a przy okazji ma nadzieję odnaleźć zaginioną ukochaną, ponoć w ponurym zamczysku czarodzieja uwięzionej. Grają : Vincent Price, Peter Lorre, Boris Karloff, Jack Nicholson. reżyseria : Roger Corman. Na Filmwebie : 7/10 ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 SuperPolsat "Kalwaria" [2014] 12.09.20, 10:57 Bardzo dobry film. Rzecz dzieje się w nadmorskim miasteczku irlandzkim : podczas spowiedzi, miejscowy proboszcz zostaje postawiony przed ekstremalnym wyzwaniem : enigmatyczny penitent wyznaje iż swego czasu został skrzywdzony przez innego księdza, był molestowany seksualnie, za co właśnie Bogu ducha winny proboszcz ma ponieść karę najwyższą. Jegomość daje mu tydzień na załatwienie doczesnych spraw i wyznacza termin spotkania w następną niedzielę, na plaży. Nie wiadomo, co sądzić o tej sytuacji : prowokacja ? dowcip ? Realna groźba ? Ksiądz powinien złamać śluby dotyczące tajemnicy spowiedzi i pójśc z tym na policję ? Tak się nie dzieje i oglądamy odmierzane kolejnymi dniami tygodnia mimowolne przygotowania proboszcza do odejścia z tego świata. Obraz jego relacji z parafianami można uznać za jeszcze ciekawszy od puenty, odpowiadającej dobitnie na pytanie o sens i cel groźby jaką usłyszał w konfesjonale. Nie tylko bowiem mamy do czynienia z opisem trudów na jakie napotyka dobry i uczciwy ksiądz ze strony złośliwego otoczenia, ale również : z ilustracją głębokich zmian w relacjach międzyludzkich w irlandzkim społeczeństwie, po ujawnieniu licznych skandali pedofilskich i właściwie z upadkiem moralnym tamtejszego Kościoła katolickiego; reżyser sugeruje iż w efekcie doszło nie tylko do liberalizacji obyczajów, ale również rozluźnienia gorsetu etycznego obywateli, trzymającego ich dotąd za kołnierz, skutkiem tego są nie tylko kolejne polityczne zwycięstwa zwolenników odejścia do zasad wyznaczanych autorytetem Kościoła [przepisy aborcyjne], ale również codzienna praktyka jednostek i ich drwiący, zaczepny, drażniący stosunek do księży, również usiłujących jakoś pozbierać się po utracie dotychczasowej pozycji społecznej oraz instrumentów wpływu na ludzi. Sama główna idea : śmierci dobrego i niewinnego za zło i grzechy organizacji ma rzecz jasna wymiar ofiary chrystusowej, ale również stawia pytanie : czy będzie to tylko akt pustej zemsty, czy może jednak akt oczyszczenia dla całej zbiorowości, gdyż nadmorskie miasteczko najpewniej stanowi ujęty w mikroskali obraz całego przekroju irlandzkiego społeczeństwa ? Na RT : 89 % z 167 recenzji krytycznych, zaiste ocena bardzo trafna. Grają : Brendan Gleeson [oklaski !], Kelly Riley, Aidan Gillen. Rezyseria : John Michael McDonagh. Kolejne seanse : 21 września, 22:30 oraz 22 września o 20:00. Kilka słów więcej, moze się przyda ? 10 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=4#p169544852 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 SuperPolsat "Kalwaria" [2014] 21.09.20, 10:35 Powtórka, a jutro seans o 20:00. Bardzo dobry film. Rzecz dzieje się w nadmorskim miasteczku irlandzkim : podczas spowiedzi, miejscowy proboszcz zostaje postawiony przed ekstremalnym wyzwaniem : enigmatyczny penitent wyznaje iż swego czasu został skrzywdzony przez innego księdza, był molestowany seksualnie, za co właśnie Bogu ducha winny proboszcz ma ponieść karę najwyższą. Jegomość daje mu tydzień na załatwienie doczesnych spraw i wyznacza termin spotkania w następną niedzielę, na plaży. Nie wiadomo, co sądzić o tej sytuacji : prowokacja ? dowcip ? Realna groźba ? Ksiądz powinien złamać śluby dotyczące tajemnicy spowiedzi i pójśc z tym na policję ? Tak się nie dzieje i oglądamy odmierzane kolejnymi dniami tygodnia mimowolne przygotowania proboszcza do odejścia z tego świata. Obraz jego relacji z parafianami można uznać za jeszcze ciekawszy od puenty, odpowiadającej dobitnie na pytanie o sens i cel groźby jaką usłyszał w konfesjonale. Nie tylko bowiem mamy do czynienia z opisem trudów na jakie napotyka dobry i uczciwy ksiądz ze strony złośliwego otoczenia, ale również : z ilustracją głębokich zmian w relacjach międzyludzkich w irlandzkim społeczeństwie, po ujawnieniu licznych skandali pedofilskich i właściwie z upadkiem moralnym tamtejszego Kościoła katolickiego; reżyser sugeruje iż w efekcie doszło nie tylko do liberalizacji obyczajów, ale również rozluźnienia gorsetu etycznego obywateli, trzymającego ich dotąd za kołnierz, skutkiem tego są nie tylko kolejne polityczne zwycięstwa zwolenników odejścia do zasad wyznaczanych autorytetem Kościoła [w warstwie prawnej, urastającej do rangi symbolu : zmienione przepisy aborcyjne], ale również codzienna praktyka jednostek i ich drwiący, zaczepny, drażniący stosunek do księży, również usiłujących jakoś pozbierać się po utracie dotychczasowej pozycji społecznej oraz instrumentów wpływu na ludzi. Sama główna idea : śmierci dobrego i niewinnego za zło i grzechy organizacji ma rzecz jasna wymiar przebłagalnej ofiary chrystusowej, ale również stawia pytanie : czy będzie to tylko akt pustej zemsty, czy może jednak akt oczyszczenia dla całej zbiorowości, gdyż nadmorskie miasteczko najpewniej stanowi ujęty w mikroskali obraz całego przekroju irlandzkiego społeczeństwa ? Na RT : 89 % z 167 recenzji krytycznych, zaiste ocena bardzo trafna. Grają : Brendan Gleeson [oklaski !], Kelly Riley, Aidan Gillen. Rezyseria : John Michael McDonagh. Kilka słów więcej, moze się przyda ? 10 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=4#p169544852 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Kalwaria" [2014] 22.09.20, 09:17 Seans główny wczoraj zapowiadanego :] Ze swej strony : bardzo polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:45 SuperPolsat "Kalwaria" [2014] 27.09.20, 11:09 Raz jeszcze we wrześniu. > Bardzo dobry film. Rzecz dzieje się w nadmorskim miasteczku irlandzkim : podczas spowiedzi, miejscowy pastor zostaje postawiony przed ekstremalnym wyzwaniem : enigmatyczny penitent wyznaje iż swego czasu został skrzywdzony przez innego księdza, był molestowany seksualnie, za co właśnie Bogu ducha winny proboszcz ma ponieść karę najwyższą. Jegomość daje mu tydzień na załatwienie doczesnych spraw i wyznacza termin spotkania w następną niedzielę, na plaży. Nie wiadomo, co sądzić o tej sytuacji : prowokacja ? dowcip ? Realna groźba ? Ksiądz powinien złamać śluby dotyczące tajemnicy spowiedzi i pójśc z tym na policję ? Tak się nie dzieje i oglądamy odmierzane kolejnymi dniami tygodnia mimowolne przygotowania proboszcza do odejścia z tego świata. Obraz jego trudnych, złożonych relacji z parafianami oraz własną córką, można uznać za jeszcze ciekawszy od puenty, odpowiadającej dobitnie na pytanie o sens i cel groźby jaką usłyszał w konfesjonale. Nie tylko bowiem mamy do czynienia z opisem trudów na jakie napotyka dobry i uczciwy ksiądz ze strony złośliwego otoczenia, ale również : z ilustracją głębokich zmian w relacjach międzyludzkich w irlandzkim społeczeństwie, po ujawnieniu licznych skandali pedofilskich i właściwie z upadkiem moralnym tamtejszego Kościoła katolickiego; reżyser sugeruje iż w efekcie doszło nie tylko do liberalizacji obyczajów, ale również rozluźnienia gorsetu etycznego obywateli, trzymającego ich dotąd za kołnierz, skutkiem tego są nie tylko kolejne polityczne zwycięstwa zwolenników odejścia do zasad wyznaczanych autorytetem Kościoła [w warstwie prawnej, urastającej do rangi symbolu : zmienione przepisy aborcyjne], ale również codzienna praktyka jednostek i ich drwiący, zaczepny, drażniący stosunek do księży, również usiłujących jakoś pozbierać się po utracie dotychczasowej pozycji społecznej oraz instrumentów wpływu na ludzi. Sama główna idea : śmierci dobrego i niewinnego za zło i grzechy organizacji ma rzecz jasna wymiar przebłagalnej ofiary chrystusowej, ale również stawia pytanie : czy będzie to tylko akt pustej zemsty, czy może jednak akt oczyszczenia dla całej zbiorowości, gdyż nadmorskie miasteczko najpewniej stanowi ujęty w mikroskali obraz całego przekroju irlandzkiego społeczeństwa ? Na RT : 89 % z 167 recenzji krytycznych, zaiste ocena bardzo trafna. Grają : Brendan Gleeson [oklaski !], Kelly Riley, Aidan Gillen. Rezyseria : John Michael McDonagh. Kilka słów więcej może się przydać, niekoniecznie, ale nigdy nic nie wiadomo, a nuż ? :] 10 od góry : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=4#p169544852" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=4#p169544852</a> Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:55 Zoom TV "Skrzydlate świnie" [2010] 12.09.20, 11:08 O kibicach piłkarskich, ściślej : przyjacielskiej grupce tzw.ultrasów z miasteczka na prowincji, na codzień dorabiających gdzie się da, z nieuporządkowaną sferą prywatną, a w soboty czy niedziele oddających się zajadłemu kibicowaniu swojej drużynie, błąkającej się po jakichś okręgowych ligach szóstych czy ósmych. Lider formacji ma kłopoty rodzinne, gdyż jego narzeczona zachodzi w ciążę, więc wypadałoby się ustatkować, wziąć do solidnej pracy, zarobić na utrzymanie rodziny. Wiedziony koniecznościami życiowymi, wykonuje akt zdrady wobec swoich przyjaciół i za odpowiednim wynagrodzeniem zostaje szefem grupy ultrasów z konkurencyjnego klubu, ba ! - klubu zasilanego pieniędzmi kapryśnego biznesmena, a więc dla zatwardziałych piłkarskich kibiców, zjawiska wynaturzonego i niemoralnego ;] W ślad za liderem idzie jedna z koleżanek, zakochana w nim, a również chyba lekko zmęczona tymczasowością swojej egzystencji, szukająca stabilizacji. Rzecz prosta, oboje stają się znienawidzeni dla swoich byłych "braci po szaliku", co prowadzi do sytuacji zarówno nieprzyjemnych [zemsta za pomocą wrzucania przemocą wykonanych nagich fotek do sieci], jak również jawnie komediowych [goła defilada przez miasto czy wulgarne kibicowskie przyśpiewki na meczu]. Generalnie, oddani swojej pasji kibice będą kręcić nosem, bo wiadomo, iż tylko oni mogliby nakręcić coś, co pokazuje "jak jest", ale dla niezaangazowanych - całkiem przystępny i z morałem film, mozna się nawet dowiedzieć na czym polega róznica między ultrasami, a piknikami i chuliganami, cenna wiedza ;] Grają : Paweł Małaszyński, Olga Bołądź, Piotr Rogucki, Eryk Lubos. Reżyseria : Anna Kazejak, scenariusz : Doman Nowakowski. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:45 TVN "Coś" [1982] 12.09.20, 11:20 Kanon kina grozy. Rzecz ma miejsce na Antarktydzie : uczestnicy amerykańskiej stacji badawczej ze zdumieniem obserwują pewnego dnia swoich norwerskich kolegów, goniących za... psem. Dochodzi do wypadku, pies uchodzi cało, pościgowcy giną. Amerykanie psa przygarniają i chcą oczywiście dowiedzieć się o powodach ekscentrycznego zachowania Norwegów, przeszkują więc ich bazę. Kiedy dociera do nich przerażająca prawda : że w psa wcieliła się obca forma życia z kosmosu, już za późno. Kosmiczny napastnik zdązył zabić psa i wszedł w organizm jednego z nich. Muszą więc ustalić : w którego, a potem odizolować go od pozostałych, by kolega z kosmosu w końcu został zmuszony do ujawnienia się, porzucając ciało żywiciela, dzięki czemu będą mogli go zlikwidować. Na zewnątrz rozpętuje się śnieżyca, ratunku znikąd, a nosicielem może być każdy z nich ! Sytuacja niczym z powieści Agathy Christie ! :] Kino kameralne, z niepodrabialną atmosferą, dzięki reżyserii Johna Carpentera i bezbłędnie sporządzonej scenografii. W scenach testów mających zdemaskować zakażonego - emocje sięgą zenitu ! Ten śledczo-dochodzeniowy charakter filmu stanowi o jego niezmiennym sukcesie, efekty specjalne użyte podczas obrzydliwych metamorfoz już próby czasu nie przetrwały tak dobrze, na szczęście występują w znakomitej mniejszości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Król komedii" [1983] po filmie o filmie 1/2 12.09.20, 17:40 Słów kilka o filmie, dni kilkanaście po seansie w Kulturze :] Koncert Roberta De Niro, uruchamiającego się w roli groteskowej ! Tym bardziej zaskakujący, skoro następuje zaraz po kilku rolach zupełnie innej proweniencji, w "Taksówkarzu", "Łowcy jeleni" czy "Wściekłym byku"; równolegle, świetny pokaz dyskretnej i bezbłędnej technicznie reżyserii Martina Scorsesego, wybornie radzącego sobie w długich sekwencjach, właściwie z kilku takowych film się składa. Zasługą ww. duetu pozostaje zawieszone w powietrzu pytanie : na ile oglądamy prawdziwe zdarzenia, a na ile mamy do czynienia z imaginacją głównego bohatera ? Gdzie kończy się realizm sytuacyjny, a gdzie zaczyna paranoja, albo na odwrót ? A może chodzi o medialną prowokację ? Natura mediów staje się bowiem jednym z kluczowych tematów całej historii, zwłaszcza w sensacyjnym wprost epilogu. Wreszcie : jak ocenić bohatera - jako ambitnego, bezczelnego cwaniaka czy naiwnego, łatwowiernego rewolucjonistę ? Skąd bierze się jego motywacja i konsekwencja działania : z wiary w siebie i własne możliwości czy z przebiegłej kalkulacji ? Pan Pupkin zbliża się do 40-tki i uważa siebie za człowieka skazanego na sukces w branży rozrywkowej. Żyje tym przekonaniem. W swoim mieszkaniu, suterenie w domu matki - czasami przekrzykują się, ale nigdy jejmości nie widać na ekranie - posiada naturalnej wielkości tekturowe podobizny czołowych postaci Hollywoodu, zaimprowizowane własne studio prowadzącego talkshow, goszczącym wybitnych przedstawicieli szołbiznesu, wreszcie : jedna ze ścian wyklejona jest plakatem tłumu publiczności, przed którą ćwiczy swój sceniczny luz i teksty. Pupkin nie ma zamiaru iść do celu utartym szlakiem, przebijajac się przez kolejne szczeble zawodowego wtajemniczenia. Zamierza przedostać się na sam szczyt okrężną drogą, czyli z ulicy wskoczyć do najpopularniejszego w kraju programu telewizyjnego, prowadzonego przez Jerry'ego Langforda [świetny Jerry Lewis]. Któregoś wieczora, pod budynkiem telewizji, koleżanka Pupkina - Masha [urocza na swój sposób Sandra Bernhard], zagorzała fanka, ba - psychofanka ! ;'], Langforda, atakuje zajadle swojego idola, tłum odcina mu drogę ucieczki, a wtedy wyskakuje Pupkin, pomaga mu wyswobodzić się i skryć w taksówce. Przy okazji zabiera się z nim i reklamuje własne umiejętności standuperskie, domagajac się grzecznie zaproszenia do programu. Langford, skonfundowany całym zajściem, uwięziony z Pupkinem na tylnym siedzeniu auta, machinalnie obiecuje mu kontakt i potencjalnie występ w swoim show. BYle jakoś przetrwać. Pan Pupkin bierze jednak tę obietnicę zupełnie serio. Od ranka dnia następnego bombarduje redakcję telefonami, a gdy nie pomagają : z miłym uśmiechem okupuje poczekalnię w budynku stacji telewizyjnej, powtarzając : "Jerry mnie zna, mam wystąpić w programie, byliśmy umówieni". Nie zważając na ciągłe przekręcanie jego nazwiska ["Pompkin", "Popkin", "Pipkin", "Pampkin" etc. brzmi zabawnie i tak wygląda na ekranie, ale w końcu zaczyna budzić współczucie dla bohatera, traktowanego bez minimalnego choćby respektu] przez sekretarki i recepcjonistki, żadną miarą nie daje się zbyć albo wyprosić. Wreszcie przychodzi menadżerka i grzecznie tłumaczy : proszę przynieść swoje demo, przesłuchamy i damy odpowiedź. Działa, ale tylko na jeden dzień, bo następnego ranka Pupkin już czeka z nagraną kasetą w garści. Pani menadżerka obiecuje odpowiedź w ciągu tygodnia, lecz Pupkin nie chce czekać, wciąż powtarza : Jerry obiecał, mam wystąpić i już. Pani menadżerka tlumaczy : nie on podejmuje decyzje, lecz my. Aby wreszcie zdetonować Pupkina, zjawia się po kilku godzinach, oznajmia : pański program nie ma odpowiedniej jakości, ale ma pan potencjał, proszę zaczepić się w jakimś klubie, sprawdzić się w takim wariancie, a my ewentualnie przyjdziemy pana obejrzeć i wtedy zakontraktujemy pański występ u nas. LOgiczna strategia, ale nie dla w gorącej wodzie kąpanego i przeświadczonego o własnej gotowości Pupkina. Wreszcie wyprasza go ochrona, bo sprawy zaszły za daleko. Pan Pupkin nie traci rezonu i zasiada na murku przed budynkiem telewizji, by tam złapać przybywającego Langforda. Kiedy jednak dowiaduje się od Mashy, śledzącej na bieżąco swojego idola ;], że Langford wszedł do budynku tylnymi drzwiami, wparowuje do środka i wpada "na pokoje", buszuje tam dzielnie i szuka Jerry'ego, aż kres jego usiłowaniom kładzie interwencja policji. Wyrzucony drzwiami, pan Pupkin wraca oknem : przekonuje swoją przyjaciółke, barmankę z ulubionej knajpy - Ritę [Diahnne Abbott], jakoby Langford zaprosił go do swojej willi i razem jadą na rzekomy weekend z "przyjacielem". Nie zastają Langroda, akurat gra w golfa, a służba przeciera oczy ze zdumienia, bo nieznani im zupełnie ludzie panoszą się i szarogęszą po całym domu, wszelkie pytania zbywając, Pupkin króluje w tym względzie, wyuczonym : "Jerry nas zaprosił, Jerry wie o wszystkim, bez obaw". Kiedy Langford wraca, ledwie może ukryć zdenerwowanie. Nie ma wątpliwości, iż Pupkina traktuje jak natrętną muchę, faceta nie rozumiejącego rzeczywistości, oderwanego od niej w stopniu najwyższym. Grozi obojgu wezwaniem policji, siląc się na spokój wyprasza, Rita jeszcze się wstydzi, natomiast pan Pupkin, początkowo biorący reakcję Langforda jako żart sytuacyjny, ostatecznie oburza się i wyraża głębokie rozczarowanie nielojalnością swojego "przyjaciela", jego zepsuciem. Trzecie podejście pana Pupkina, jakby nie było : chcącego "tylko", aby Langford wywiązał się ze złożonej obietnicy, polega na porwaniu prezentera z ulicy [Langford lubi chodzić między ludźmi, wtedy czuje się bezpiecznie, jak sam mówi]. W komicznym przebraniu, z plastikowym pistoletem w garści, oraz z wydatną pomocą Mashy - pan Pupkin zgarnia Langforda do auta, przywiązuje do fotela w salonie okazałego domu przyjaciółki, a następnie wykonuje telefon do stacji telewizyjnej i rozkazuje Langfordowi przekazać żądania porywacza ;] Jerry musi czytać z nieudolnie napisanych kartek : Pupkin domaga się występu w wieczornym show Langforda [poprowadzi je ktoś w jego zastępstwie], wtedy wypuści zakładnika. Stacja nie ma wyjścia i zgadza się na taki deal. Pan Pupkin przytwierdza więc Langforda do krzesła obowiązujać taśmą niczym mumię i w podskokach pędzzi na występ. Kod brzmi : "Król komedii", a o wszystkim wiedzą, tylko : on i szefostwo oraz menadżerka. Stacja liczy na to, że nagrają wcześniej Pupkina, on wypuści Langforda, a oni nagranie wyrzucą do kosza zanim zacznie się program. Nic bardziej mylnego : Pupkin nie ma nic przeciwko oddaniu się w ręce policji, już na niego czekającej, ale zanim wypuści prezentera i grzecznie da się aresztować - najpierw chce zobaczyć siebie w telewizji. Kierownictwo nie ma wyjścia. Musi puścić jego monolog. Początkowo więc widzimy jak Pupkin zostaje zapowiedziany, a zaraz potem jak opuszcza scenę. W finale zaś słyszymy i widzimy cały monolog, własnie wtedy, gdy leci w telewizji. Pupkin słucha i ogląda w telewizorze stojącym w knajpie, triumfalnym wzrokiem - "N o i co ty na to ? Nie wierzyłaś we mnie, prawda ?! :)" - patrząc na zaskoczoną Ritę. Równolegle Masha, w salonie obstawionym setkami zapalonych świec, uwodzi dziwacznie związanego Langforda, a koniec końców, z miłości oczywiście ! ;), zgadza się uwolnić go. Langford natychmiast pędem ucieka, choć nie zdąża storpedować planów Pupkina, a ona za nim : na ulicę, w skąpej bieliźnie i na szpilkach ;] cdn Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Król komedii" [1983] po filmie o filmie 2/2 12.09.20, 17:56 Warto dodać, iż monolog pana Pupkina calkiem nieźle brzmi, on sam potrafi go elokwentnie podać, a traktuje o wydarzeniach z jego życiorysu, zazwyczaj przykrych, na wesoło opisujących los człowieka pozbawionego z nieszczęśliwym dzieciństwem, prześladowanego w szkole, odrzuconego przez społeczeństwo - pytanie : na ile pan Pupkin naprawdę opowiada o sobie, a na ile bierze publikę pod włos ? W końcu on cały czas zagrywa się na amen. Pewnym tropem interpretacyjnym może być jego wspomnienie o matce : w monologu - zmarła, lecz przecież słyszeliśmy jej głos w scenach domowych, więc ? A może tak ona, jak cała reszta są wyłącznie częścią niespełnionego snu Pupkina ? I teraz epilog : pan Pupkin, w pozie zwycięzcy "Lepiej być królem przez jeden idzie do więzienia na sześć lat, wychodzi po dwóch, a w międzyczasie ląduje w samym centrum medialnego zainteresowania : jego szalony wyczyn prowadzi do powstania filmu o nim oraz biografii książkowej, dzięki dwuminutowemu występowi w teleshow, plus okolicznościom jego zaistnienia - pan Pupkin spełnia swoje marzenie : zaraz po opuszczeniu więzienia, staje w światłach kamer swojego własnego programu telewizyjnego. To dopiero ! :] Kuriozalne ? A może ilustrujące najlepszą strategię sukcesu, sprawdzającą się zwłaszcza w Ameryce : nie ma to jak porządna afera ! Ona własnie nakręca ciekawość widowni i bohaterów kreuje. Na chwilę, ale owa tymczasowość zupełnie im nie przeszkadza ;] Klasowy film ! www.youtube.com/watch?v=0wVhCCo02P4 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:50 Kultura "15:10 do Yumy" [1957] 13.09.20, 09:16 Nieco wcześniej : kanon westernu ! I to w wersji oryginalnej, zamiast chętnie powtarzanego remake'u. Stojący na progu bankructwa farmer zgadza się eskortować groźnego przestępcę do miejsca, z którego zabierze go tytułowy pociąg. Bandyta, niczym Mefistofeles, próbuje go moralnie skorumpować w zamian za odstąpienie od zobowiązania, czego zresztą nikt by mu nie poczytywał za złe, w końcu sytuacja ma pozory ekstremalnego wyzwania, gdyż kumple herszta gangu depczą im po piętach i zapewne zechcą swojego szefa odbić. Farmer może wziąć brudną kasę i ocalić życie, ale oczywiście, jak to w klasyce westernu, ponad racjonalną kalkulację i bezpieczeństwo własne postawi obowiązek wobec społeczeństwa oraz sumienia. Obsada : Van Heflin, Glenn Ford, Henry James, Felicia Farr. Reżyseria : Delmer Daves. Ach, ten charm kina lat 50-tych ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 SuperPolsat "Wycieczka na studia" [2008] 13.09.20, 09:33 Ukończenie liceum i wyfrunięcie z domowego gniazda na studia w college'u, to jeden z najważniejszych momentów w biografii człowieka społecznego, wedle amerykańskich wzorców kulturowych. I czołowy element ich filmowej ikonografii :] Tutaj rodzina przyszłej abiturientki podchodzi do sprawy z pełną powagą zaistniałych okoliczności : sam ojciec wybiera się z córką na tournee po studiach wyższych, celem wyboru najlepszego miejsca jej dalszej edukacji :] Nieuchronna zapowiedź kłopotów, licznych kiksów, sporów i tzw. wywinięć orła na wszelkich poziomach zaawansowania :] Grają : Raven-Symone, Martin Lawrence, Brenda Song. Reżyseria : Roger Kumble. Replay : wtorek, 22:30. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 SuperPolsat "Wycieczka na studia" [2008 15.09.20, 10:37 Powtórka :] > Ukończenie liceum i wyfrunięcie z domowego gniazda na studia w college'u, to jeden z najważniejszych momentów w biografii człowieka społecznego, wedle amerykańskich wzorców kulturowych. I czołowy element ich filmowej ikonografii :] Tutaj rodzina przyszłej abiturientki podchodzi do sprawy z pełną powagą zaistniałych okoliczności : sam ojciec wybiera się z córką w tournee po studiach wyższych, celem wyboru najlepszego miejsca jej dalszej edukacji :] Nieuchronna zapowiedź kłopotów, licznych kiksów, sporów i tzw. wywinięć orła na wszelkich poziomach zaawansowania :] Grają : Raven-Symone, Martin Lawrence, Brenda Song. > Reżyseria : Roger Kumble. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Kołysanka" [2014] 13.09.20, 09:39 Muzykant z Los Angeles wraca do Nowego Jorku, by spotkać się z poważnie chorującym, być może znajdującym się na ostatniej proste przed metą, ojcem. Panowie przed laty pokłócili się karczemnie i nieodwołalnie rozstali, lecz cóż znaczą dawne animozje wobec okoliczności tak dalece ostatecznych. Zresztą, powracający na "stare śmieci" bohater ma się spotkać także z matką, siostrą i dawną miłością, więc spraw do załatwienia oraz przepracowania w rozmowach będzie więcej. Czołowe role : Garret Hedlund, Richard Jenkins, Anne Archer, Jessica Brown-Findlay oraz Amy Adams. Reżyseria i scenariusz : Andrew Levitas. na RT : 30 % z 30 krytycznych recenzji oraz 55 % z 761 opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP2 "Mała matura 1947" [2010] 13.09.20, 09:51 Chyba premiera, choć film sprzed dekady :] Rzecz się toczy w tytułowym roku, więc zaraz po wojnie, w kraju rozbitym wojną, pochłoniętym odbudową i przywracaniem do funkcjonowania na poziomie codziennego doświadczenia, a przy okazji, wyrokami sojuszników, pod okiem radzieckiego "wielkiego brata". Główny bohater, nastoletni chłopak przybywający do Polski z Lwowa i rozpoczynający naukę w szkole, co i rusz natrafia na budzące sprzeciw przejawy komunistycznej ideologii oraz drylu zaprowadzanego z nadania władzy umiejscowionych sekretarzy. Politycznemu uświadomieniu i buntowi obywatelskiemu bohatera towarzyszyć mają również pierwsze zaintrygowania płcią przeciwną oraz starszym kolegą, tutaj na poziomie wzorca postępowania, zaangażowania w opozycję wobec twardogłowej władzy i odwagi cywilnej. Grają : Adam Wróblewski, Artur Żmijewski, Marian Opania, Sonia Bohosiewicz & Wojciech Pszoniak. Scenariusz i reżyseria : Janusz Majewski. Pani recenzentka Filmwebu uznała film za porządnie wykonany, ale "nijaki" oraz "bezpiecznie okrągły" [to nie cytat, tylko moja koślawa próba interpretacji recenzji]. Społeczność Filmwebu przyznała, póki co : 6,6/10 :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Kultura "Ogień pod pokładem" [1957] 13.09.20, 09:57 Dwaj przyjaciele wyruszają w rejs po Karaibach, przy okazji szmuglując pod pokładem poleconą ich protekcji atrakcyjną panią tancerkę o niesprecyzowanej bliżej przeszłości, może jakąś agentkę albo emisariuszkę ?, o której względy zaczynają ze sobą rywalizować - i to wszelkimi dostępnymi metodami, włącznie ze zdradą, czego skutkiem niezawodnym będzie ruinacja z marnacją ich przyjaźni, aczkolwiek koniecznie wydarzyć się musi okoliczność niosąca ze sobą szansę na odzyskanie, odkupienie i wybaczenie :] Grają : Robert Mitchum, Jack Lemmon & Rita Hayworth. Reżyseria : Robert Parrish. Scenariusz : Irwin Shaw. Voila ! choćby z racji aktorskiego tercetu seans wart uwagi ! :"] Powtórka : we wtorek, w TVP Historia, 22:45. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:50 Historia "Ogień pod pokładem" [1957] 15.09.20, 10:38 Po seansie w Kulturze :] > Dwaj przyjaciele wyruszają w rejs po Karaibach, przy okazji szmuglując pod pokładem poleconą ich protekcji atrakcyjną panią tancerkę o niesprecyzowanej bliżej przeszłości, może jakąś agentkę albo emisariuszkę ?, o której względy zaczynają ze sobą rywalizować - i to wszelkimi dostępnymi metodami, włącznie ze zdradą, czego skutkiem niezawodnym będzie ruinacja z marnacją ich przyjaźni, aczkolwiek koniecznie wydarzyć się musi okoliczność niosąca ze sobą szansę na odzyskanie, odkupienie i wybaczenie :] Grają : Robert Mitchum, Jack Lemmon & Rita Hayworth. Reżyseria : Robert Parrish. Scenariusz : Irwin Shaw. > Voila ! choćby z racji aktorskiego tercetu seans wart uwagi ! :"] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:30 TVN "Tożsamość" [2011] 13.09.20, 10:16 Pan doktor z Ameryki zjawia się na sympozjum w Berlinie, wraz z żoną. Przydarza mu się wypadek samochodowy, a gdy w szpitalu odzyskuje przytomność, stwierdza iż żona go nie rozpoznaje, dokumenty dowodzące jego danych osobowych zaginęły, a jakiś nieznajomy mężczyzna podaje się za niego. Szwankuje mu psychika, przebywa we śnie czy może został wrobiony w jakąś większą aferę ? Policja oczywiście nie ma powodu, by wysłuchać jego wersji, skoro dżentelmen nie potrafi niczego udowodnić za pomocą stosownych papierów z pieczątkami. Trochę brzmi jak wariacja na temat "Frantic", nieprawdaż ? Tylko czy pan reżyser Jaume Collet-Serra posiada zdolności i warsztat, by zbudować taki nastrój i oprawę, jak udało się to autorowi tamtego majstersztyku ? W obsadzie : Liam Neeson, Diane Kruger, January Jones, Bruno Ganz, Frank Langella. na RT pełna zgodność krytyków i widowni : 54 % z 202 recenzji ["obiecująco rozpoczynający się, ale później zbyt wtórny i naszpikowany nieprawdopodobieństwami"] i 55 % z 76 tys. opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 Kultura "Toni Erdmann" [2016] 13.09.20, 10:32 Mamy więc kolejną cenną premierę wrześniową, znów dzięki Kulturze :] "Toni Erdmann" wziął szereg ważnych wyróznień w swoim sezonie : uznany został za film roku na gali Europejskich Nagród Filmowych, FIPRESCI w Cannes, nominacja do Oscara [tutaj nagrodzono irańskiego "Klienta"], Bafty, Globu, Cezara, sam ciężki kaliber ;] Rzecz o przepracowanej pani z korporacji, spalającej się w rwestesie codziennego zamieszania na odcinku spełnienia zawodowego, do której wpada z odwiedzinami szalony ojciec i rozmaitymi sposobami, dowcipami, kawałami i prowokacjami próbuje wytrącić ją z rytmu tej gonitwy, popsuć jej szyki, aby dowieść, iż treścią życia powinny być radość i zabawa. Ciekawe brzmi już na poziomie opisu : oto bowiem bunt wobec norm i zasad codzienności wychodzi od pokolenia seniorów [1968 ?], młodsze zaś tkwi w nich po uszy i pędzi za rzeczami oraz karierami, starzejąc się w przyspieszonym tempie. Reżyseruje i scenariuszuje debiutantka Maren Ade. Grają : Peter Simonischek, Sandra Huller, Michael Wittenborn. na RT : 93 % z 233 recenzji krytycznych oraz 73 % z 6 tys. opinii widzów. Premiera nie do przegapienia ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Toni Erdmann" [2016] 14.09.20, 11:22 Złowiony ;] Recenzja na dniach [ratuj się, kto może ! :)]. Czy udało się Wam obejrzeć, Czcigodni ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Toni Erdmann" [2016] po filmie o filmie 1/2 17.09.20, 16:53 Zatem, może słów kilka w a'proposie :] Europejski film roku, ale opinie widzów i części recenzentów w Polsce - umiarkowane, wg mnie : mimo wszystko, spore znaczenie ma tutaj punkt widzenia zachodniego widza, lepiej rozumiejące co się dzieje pomiędzy głównymi bohaterami. Zderzają się bowiem dwa pokolenia i modele życia określające kulturę społeczną Zachodu od lat 60-tych do współczesności. Może uda mi się opowiedzieć o tym w trakcie opisu fabuły. Pewien zawód polscy widzowie mogli odczuć także z racji zaliczenia "Erdmanna" do gatunku komedii, podczas gdy zdecydowanie należy on do kategorii inteligentnego filmu obyczajowego, a jeśli nawet akcentowane są elementy zabawowe, nie mają charakteru rozrywkowego, miejscami nawet można odnieść wrażenie celowego potęgowanie nastroju egzystencjalnego namysłu poprzez unikanie przez samych aktorów jakiejkolwiek sugestii rozbawienie w zachowaniu i reakcjach ich postaci. Trudno znaleźć również oczywiste odpowiedzi na pytanie stawiane w pierwszej fazie filmu i spodziewane rozstrzygnięcia dylematów wielokrotnie w kinie już rozstrzyganych w sposób stereotypowy. Zatem, mamy troje bohaterów : ojca, córkę i tego trzeciego. Ojciec, Winfried, wdowiec i nauczyciel gry na pianinie - właśnie odchodzi na emeryturę, ze swoją klasą wykonując pożegnalny utwór na scenie, w pełnym makijażu, niczym grupa świętująca Halloween :] Z niedookreślonych względów rezygnuje z prywatnych lekcji ostatni z jego uczniów. Na dodatek niebawem umiera pies, ślepy staruszek, którym Winfried opiekował się z poświęceniem do samego końca. Podobnie jak swoją chorą matką. Córka, Ines, pracuje w renomowanej korporacji, jej firmaz zajmuje się działaniami związanymi z outsorcingiem, a ona sama "konsultacjami". Profesjonalna, obowiązkowa, w pancerzu z idealnie skrojonego kostiumu, zapięta pod szyję i nieustannie w biegu, na telefonie, obsesyjnie dążąca do pełnej kontroli nad własnymi poczynaniami oraz otoczeniem. Ten trzeci nazywa się Toni Erdmann, jest alter ego Winfrieda, pojawia się gdy tylko dobroduszny pan emeryt wdziewa sztuczne zęby i perukę. Przechodzi wtedy w inny stan skupienia, zachowuje się z absolutnie niepodrabialną swobodą, gotów odegrać każdą rolę. Już w pierwszych minutach Winfried przekształca się w Toniego na potrzebę kontaktu z pukającym do drzwi kurierem. Winfried i Ines spotykają się ponownie w Bukareszcie, gdzie ona bierze udział w działaniach swojej firmy, pomagającej przy "outsourcingu" pewnej rumuńskiej kompanii naftowej. Ojciec przyjeżdza tylko po to, by się z nią zobaczyć. Inne warianty nie wchodzą w rachubę, bo Ines przez cały czas pochłaniają zawodowe obowiązki w różnych rejonach Europy i świata, a Bukareszt akurat znajduje się możliwie blisko. Ojciec czeka na nią w hallu hotelowym, ona go nie zauważa, zajęta rzeczami związanymi z pracą. Spotykają się w taksówce, a potem wizytują jubel w amerykańskiej ambasadzie, pewnie w związku z udziałem amerykańskiej firmy własnie w tym całym outsourcingu. Ines doznaje rozczarowania, jej szef wyznacza własnie ją do pomocy żonie ambasadora w zakupach na mieście. Winfried czyni jej tutaj pierwszą nieprzyjemną aluzję, oświadcza, tytułem dwuznacznego żartu, iż "zatrudnił zastępczą córkę", bo tak rzadko widuje prawdziwą. Towarzystwo popada w lekką konfuzję. Podczas dalszego ciągu wieczoru, w gustownej restauracji, pracownicy korporacji rozmawiają o swoich rumuńskich odpowiednikach : niemieccy korporacjoniści chwalą ich wykształcenie, obycie, ale oni sami powiadają : "Rumunia ma się zgoła inaczej", co zresztą widać na kilku obrazkach : dzieci wyglądające na biedne, żebracy na ulicach, a wreszcie mało wykwintne podwórko przy baraku zamieszkiwanym przez cygańską rodzinę pokazane z okna luksusowego hotelu dla zamożnych biznesmenów. Winfried z troską patrzy na stres i spięcie w jakim funkcjonuje Ines. Wreszcie, na osobności pyta : "KOrzystasz z życia ? Co sprawia ci przyjemność ? Jesteś szczęśliwa ? Jesteś człowiekiem ? ", na co ona ucieka pytaniem : "A ty ?". Kiedy Winfried z upodobaniem sporządza spaghetii, smakuje wino, mógłby długo dyskutować o tarciu sera do makaronu, Ines ciągle patrzy na zegarek, czynności jakim oddaje się ojciec uznaje za stratę czasu, ciężko im znaleźć kontakt ze sobą. MOżna odnieść wrażenie, iż córka tylko czeka aż ojciec wreszcie spasuje i pojedzie z powrotem do domu. Po wykręceniu numeru z niezbudzeniem Ines na poranną odprawę u szefa, z troski - żeby moga się wreszcie wyspać - i w odpowiedzi na jej wkurzoną reakcję, Winfried w końcu decyduje się na taki ruch, a kiedy opuszcza hotel i stoją tak razem przy windzie, nie mają sobie zupełnie nic do powiedzenia. Przykry obrazek. Z tarasu hotelowego Ines macha mu ręką, gdy ojciec wsiada do taksówki, a potem pozwala sobie na kilka łez, szybko sie jednak zbiera w całość i już pędzi do korporacyjnego drylu. W południe ma prezentację i musi świetnie wypaść. Problem stwarza jej schodzący z palca paznokiec, strzela z niego krew, plami koszulę, Ines korzysta więc z bluzki swojej asystentki, traktowanej zresztą obcesowo, podobnie jak specjalistka/specjalista [luka w pamięci] od masażu w hotelowej sali odnowy biologicznej. Wieczorem Ines widzi się w klubie z koleżankami, rozmowy dotyczą pieniędzy, zakupów, spraw materialnych, nawet w czasie wolnym nie mogą się przerzucić na tematy nieco mniej rzeczowe. Znienacka za plecami Ines wyrasta... Toni Erdmann, czyli ojciec nie-ojciec, w peruce i z zębami :] Dołącza do rozmowy, przedstawia się jako "coach personalny", biznesmen i czort jeden wie, kto tam jeszcze, parodiując ich żargon wyciąga temat swojego "renomowanego dentysty", w sposób dla jejmości zupełnie niewidoczny, kpi z nich bez litości. Ines wygląda na całkiem zdetonowaną. Jeszcze bardziej wtedy, gdy Toni odjeżdza zaparkowaną pod klubem limuzyną w białym kolorze. Następnego ranka, Ines ma rozmowę z szefem, na tarasie hotelu, i znów traci rezon, gdy w tle widzi swojego ojca w postaci Toniego. Co gorsza, okazuje się, iż jako "coach oraz biznesmen" wszedł w środowisko i zaczyna nawiązywać kontakty, oczywiście wyłącznie po to, by wybijać córkę z rytmu, uderzyć w jej potrzebę perfekcyjnej kontroli wydarzeń. Ona łapie go na osobności : "Co ty wyrabiasz ?", a on, jako Toni, traktuje ją jako osobę obcą, mówi per "pani", trzyma fason gracza w naturalnym stylu, jej samej zarzucając nienaturalność. Nawet podczas umówionej w pokoju hotelowym randki, dla celów zawodowych przyjętej, z ważnym uczestnikiem strony rumuńskiej, Ines nie może się zdobyć na fantazję, choć pozory namiętności, zwłaszcza wtedy, gdy oferuje mu pewne perwersje i nawet realizuje. Chwieje się na szpilkach, nagminnie poprawia sukienkę [na codzień preferuje spodnie], a wreszcie pada na kanapę i z obojętnością przygląda się jak niedoszłemu kochankowi uruchamia się libido. Wieczorem, w klubie, hula muzyka, światła migają, tancerki się wyginają, jej koledzy i koleżanki śmieją się, a ona zalega na kanapie zupełnie bez życia, apatyczna i jakby rozbita. Siedzi tam również Winfried w postaci Toniego, zagajając rozmowę nt. tarcia sera do makaronu. Gdy drużyna wymyka się na parking, by zapalić w ciemności jointa, Winfried odmawia, zamiast tego zaczyna trzeć ten ser na swoje własne włosy, pozorując taniec. Patrzą na niego i nie łapią, a on przecież pokazuje im róznicę międzypokoleniową : nasz hedonizm służył zmysłom, pobudzał je w najprostszych przyjemnościach, pomagał nam weselej żyć, wasz zaś pozorami stoi, nie daje wam radości, nawet uciec nie pozwala, wasze drogie i specjalne używki nie mają startu do naszych zwyczajnych, gdyż WY nie macie startu do NAS w waszym wieku :] W którymś momencie Ines po prostu wychodzi z przybytku zabawy, nie mogąc już znieść lekcji, jakich udziela jej ojciec, zakłopotana jego wykładami. Następnego dnia rano Ines nie odbiera telefonu, więc Winfried wchodzi po cichu do jej hotelowego pokoju, a gdy córka się zjawia wychodzi na nią prosto z szafy. cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Toni Erdmann" [2016] po filmie o filmie 2/2 17.09.20, 17:40 Kiedy zaś wychodzą, Winfried vel Toni przypina się do Ines kajdankami, gubi klucz i trzeba szukać ślusarza wśród miejscowych, aby ich rozkuł. Ines ma spotkanie z dyrektorem firmy, którą jej korporacja pomaga restrukturyzować. Towarzyszącego jej Toniego przedstawia jako "konsultanta", co zabawnie wygląda, gdyż Toni wyłącznie popiera jej stanowisko, z tej prostej przyczyny, że nie ma pojęcia o czym ona mówi ;] Potem idą na teren fabryki, gdzie Toni w odruchu zaczyna się bratać z robotnikami, a gdy Ines naświetla mu warunki owej restrukturyzacji, związane z masowymi zwolnieniami, bo tylko tak firma nie upadnie, Winfried chce koniecznie ratować tych ludzi przed stratą pracy, co Ines kwituje, nie bez złośliwości, a może chcąc mu pokazać w jakim biznesie działa "Jako konsultant przyczyniłeś się do ich zwolnienia". Dla niego biznes musi mieć ludzką twarz, ona zaś, w swojej zimnej logice, wie jak kluczowe dla ocalenia rentowności całej firmy będzie zmniejszenie jej zasobów kadrowych. Winfried znienacka musi udać się w krzaki, gdzie wchodzi na niego jakiś dżentelmen miejscowy. Na migi zaprasza do skromnego domu, wręcza rolkę papieru i wskazuje toaletę. Winfried może skorzystać z dobrodziejstw cywilizacji, a na odchodnem dostaje także siatkę jabłek. Płaci w euro, choć pan dobroczyńca zapiera się rękami i nogami. Pieniądze bierze więc jego syn ;] Po powrocie do miasta, Toni odwiedza panią poznaną w ambasadzie. Nieduże mieszkanie, pełne ludzi, ciepłe i przytulne. Z zapałem Toni oddaje się tam nauce technik malowania jajek na twardo. Na jego prośbę Ines również zasiada przy stoliku, a potem Toni zaprasza ją do wspólnego występu artystycznego : on gra na elektrycznym pianinie, ona śpiewa - "Greatest Love of All" Whitney Houston, hymn ku niezależności, samodzielności i dzielności jednostki. Ines z zamkniętymi oczami głęboko wczuwa się w tekst piosenki, zaśpiewując kontraltem. Śpiewa o sobie, o swojej drodze życia, o podjętych wyborach. Dostaje aplauz, a potem ucieka ze swoimi emocjami jakby goniło ją sto diabłów. Kluczowa scena, gdyż Winfried vel Toni zaczyna przyjmować do wiadomości dorosłość swojej córki, odpowiedzialność jaką wzięła za swój los. Ona chce iść tą drogą, nie można tego zmienić, gdyż tylko ona wie, co dla niej dobre i właściwe. Winfried widzi ją ciągle jako dziewczynkę reagującą na podszepty wesołego taty, gotowej czerpać pełnymi garściami z jego poradnictwa. Musi zaakceptować jej dojrzałość. Odpowiadając na zachętę swojego szefa, Ines urządza "brunch" dla współpracowników : wynajmuje większy apartament, zamawia catering i czeka. I pech : chcąc zmienić zbyt ciasną sukienkę, zacina jej suwak, walczy z nim w uwięzieniu, gdy właśnie do drzwi natarczywie dobija się dzwonkiem pierwszy gość. Nie mogąc już nic zrobić, a chcąc zapanować nad sytuacją, Ines zdziera z siebie wredne odzienie i otwiera drzwi... nago. Koleżanka nie wie co sądzić o jej stroju Ewy, a Ines kontynuuje raz rozpoczęty "projekt" : nie przyznaje się do problemów, do wpadki, do zaistnienia czegoś, co zburzyło jej zamiary. Nigdy ! Woli paradować na golasa, wmawiając koleżance, iż taki finezyjny pomysł na "integrację" znalazła. Przychodzą następni : szef, rumuński kochanek niedoszły, dwaj koledzy - wycofują się z jakimiś wymówkami, podejrzewając prowokację. Szef powraca po jakimś czasie, we wstydliwym dezabilu, i przyjmuje zaproponowaną konwencję. Potem zjawia się asystentka Ines, już nago, upewniając się : "Chodzi o jakiś rodzaj challenge'u, tak ?" ;] A wreszcie do drzwi dzwoni gośc niebywały : 3-metrowego wzrostu kudłacz a'la Wielka Stopa ;] Oczywiście, przypuszczamy od razu kto kryje się pod tym kostiumem. Sasqatch paraduje przez chwilę po mieszkaniu, skonsternowane towarzystwo ukradkiem zakłada majtki ;], a po chwili przybysz defiladowym krokiem wychodzi. Ines pędzi za nim, w szlafroku na szczęście ;]. Wielka Stopa paraduje deptakiem, ludzi reagują z sympatycznym zaskoczeniem na widok tak wyjątkowego spacerowicza. Wreszcie Kudłacz vel Winfried vel Toni oraz Ines stają oko w oko na skwerze. Obchodzą siebie, gonią się nawzajem, aż Ines pada w ramiona sasqacha z okrzykiem "Tato !". Długo tkwią w uścisku. Wzruszająca scena : ona mówi : wiem, co chciałeś mi powiedzieć, masz rację, we wszystkim masz rację, ale pozwól mi być sobą, zaufaj mi, wiem co robię ze swoim życiem ! A on : rozumiem i ufam ci :] Ale zaraz potem Ines wycofuje się i wraca do mieszkania, nie tylko z powodu swojego stroju, ale również w akcie symbolicznym : wraca do swojej rzeczywistości, pracy, ludzi, kultury. Toni albo Winfried w stroju kudłacza wyraźnie ma problemy z oddychaniem, kładzie się na trawie i... czyżby umarł [ w pierwszej części filmu wspomina się o jego kłopotach z sercem, co skutkuje podniesieniem rangi niepewności w tej właśnie scenie końcowej] ? Nie ! :] Zmęczył się tylko. Zachodzi do recepcji jakiegoś hotelu czy gdzieś tam, prosi dziewczynę, by pomogła mu zdjąć kudłatą głowę z głowy własnej. Jaka ulga, wreszcie nieograniczony niczym dopływ powietrza. W epilogu, Toni oraz Ines, pardon : Winfried oraz Ines, bo to ważne rozróżnienie, widzą się na pogrzebie matki Winfrieda. Rozmawiają na patio, przy ogródku, Ines nagle zakłada na głowę perukę i sztuczne zęby, jakby chcąc pokazać : spróbuję wcielić w czyn twoje nauki, tato. Będzie miała okazję, bo właśnie na 2 lata wyjeżdza do Singapuru, gdzie będzie pracowała dla nowej firmy. Tam ojciec już jej nie dopadnie ;] Winfried wraca do jej pytania : "Czy jesteś szczęśliwy ?" i odpowiada, może coś niezbyt odkrywczego, ale po tym co widzieliśmy dotąd, brzmi to bardzo świeżo i wiarygodnie : "Życie nam ucieka, przepływa między palcami, marnujemy zbyt wiele czasu na "załatwianie spraw", a przecież chodzi o to, by zatrzymać chwilę, pamiętać siebie, widzieć to co wcześniej z dzisiejszej perspektywy". Ładne :] Ojciec wymyka się więc po aparat fotograficzny, by zrobić jej fotografię, mieć dowód przeciwko niej ;], Ines zostaje sama, w lekkim zamyśleniu. Voila :] Żadnych oczywistości, żadnej "jazdy bez trzymanki" przez serie gagów i kawałów, przeciwnie wręcz, lekko zaprawione komedią, ale w istocie rasowe kino obyczajowe. Wybornie reżyserowane przez panią Maren Ade [jej trzeci film, co prostuję ze skruchą, gdyż zdążyłem już posądzić ją o debiut :)]. Znakomici są również : Peter Simonischek, umiejętnie przechodzący między rejestrami dwóch róznych tożsamości, jakimi się z posługuje jego bohater, oraz odważna [dziesięć minut na golasa przed kamerą, to nie hyhy, nawet dla zawodowego aktora] i zręcznie oddająca narastające wewnętrzne rozedrganie Ines, od skrywanej starannie konfuzji do odkrycia intencji i racji swojego "przeciwnika". Oboje zaś w duecie są bezbłędni w ramach założonej konwencji. Klasa :] www.youtube.com/watch?v=1ZNHZ4-cvZ4 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Toni Erdmann" [2016] po filmie o filmie 2/2 17.09.20, 17:42 * pani aktorka nazywa się Sandra Huller :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 TV4 "Fanatyk" [2019] 13.09.20, 10:39 Nawiązanie do "Fana" ? Tutaj mamy łowcę autografów prześladującego swojego idola z ekranu filmowego. Wszelako, gdy już spełnia swoje marzenie, bynajmniej nie odpuszcza aktorowi, lecz zaczyna go tym bardziej prześladować i panoszyć się w okolicach jego prywatności. "Fan" owszem, pokazywał stalking, ale jednocześnie główny bohater był postacią złożoną, człowiekiem nieszczęśliwym, przegranym, zanurzonym w jednym wartościowym wspomnieniu szczęścia i potwierdzenia własnej wartości, jakie miało miejsce w dzieciństwie. Może i tutaj udaje się przedstawić rzecz w podobny sposób, nawet jeśli byłoby w tym coś z naśladownictwa. Grają : John Travolta, Dewon Sava, Ana Golja. Rezyseria : Fred Durst. Na RT : 17 % z 66 recenzji krytycznych oraz 30 % z 289 opinii widzów. Odpowiedz Link Zgłoś