Dodaj do ulubionych

Palenie marihuany podczs terapi hcv

25.02.09, 19:35
LINK:

hyperreal.info/zastosowanie_marihuany_podczas_terapii_hepatitis_c



czy palił ktoś w czasie terapi marihuane i jaki to miło wpływ na wyniki, samopoczucie ,itp....

Obserwuj wątek
    • mordeczek Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 25.02.09, 20:11
      Uzywana jest w niektorych zach. krajach jako antydepresywa przy HIV, chronicznym
      HCV i przy raku.
      W Californi mozesz dostac z automatu, a mianowicie na recepte.
      W Kanadzie, jest rowniez dopuszczona w celach lecznicz-terapeutycznych.
      przed kilkoma laty rzad Kanady, w ramach programu, zasadzil w jaskiniach
      pilnowanych przez armie 6 mnl. roslin.

      Ale, interferon jej chyba nie lubi.
      Istnieja podejzenia, byly juz jakies publikacje na ten temat w zach. zrodlach,
      ze dzialanie thc blokuje dzialanie interferonu.

      Tak wiec, sam musisz sobie odpowiedziec, czy chcesz aby twoja meczarnia podczas
      terapii cos dala, czy nie.
      • mordeczek Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 26.02.09, 01:13
        Widze ze juz sobie przetlumaczyles. :)
        Te strony to smietnik pokopiowanych informacji o niepewnym autorze i zdrodle.
        Wejdz na Google wyskoczy ci wiecej niz 40 stron "ochow i achow" roznych
        Coffe-Shopow. Cool meeeeen.
        Kolesie wiedza, ze dzwoni ale nie widza w jakim kosciele. A twoje zdrowie w
        sumie im wisi.
        OK, jako sam srodek antydepresyjny (medycznie widzac) uwazam cannabis moze nawet
        "lepszy" niz walenie chorego pigolami i napychanie tylko kasy przemyslowi
        famaceutycznemu.
        Ale nie chodzi o takie rzeczy. Wiem, ze pasowaloby ci potwierdzenie, jeden lubi
        sie napic dla kurazu, inny cos zapalic a szczegolnie podczas terapii jak jest
        kiepsko. Tu gdzie zyje palenie trawy u niektorych nalezy do deliktu
        kawalersko-towarzystkiego. Normalka.
        Napisalem ci specjalnie abys zauwazyl, ze ja ci ani wrogiem ani nie wiem co. :)
        Czytalem wiele relacji na zach. forach o watpliwosciach ludzi ktorzy palili,
        czytalem wypowiedzi fachowcow twierdzacych (bylo to juz kilka lat temu i
        nomenklatur nie pamietam), ze HCV prawdopodonie blokuje jakies tam partie w
        proteinach (czy cos podobnego)....glebokie sprawy na nasze glowki...i na glowki
        tych zrodel na ktore sie powolujesz.
        Jedno jest pewne, ceniacy sie lekarz powie ze raczej dalby sobie spokoj z
        paleniem podczas terapii.
            • zawszepiotrek Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 26.02.09, 17:58
              Wydaje Ci się że nie chcę żyć jak by tak było to podczas terapi pił bym duże ilości wódki wciągał spida itp..(wogóle bym nie starał sie o leczenie)zresztą co ty możesz wiedzieć

              Wiem że nie poradze sobie z psychiką podczs terapii juz jest ciężko dlatego od czsu do czasu pale zioło i jest OK
              nie pale codziennie pale jak moje samopoczucie jest naprawdę kiepskie

              a tak na marginesie lekarz wie o tym!!!

              Także nie pisz mi że szkoda na mnie kasy na interferon i rybkę

              nie wiem jak negatywnie palenie marihuany może wpłynąć na przebieg leczenia niż na przykład palenie tytoniu

              Wytłumacz mi bo niewiem
                • jan-w Marichuana zwiększa objawy depresji! 26.02.09, 18:21
                  Nieprawda. Jeżeli wiadomo że palenie trawy zmniejsza skuteczność leczenia interferonem która i tak nie jest zbyt duża, to rzeczywiście szkoda tych stu kilkudziesięciu tysięcy które można by wydać na ratowanie czyjegoś życia zamiast na czyjeś wygłupy. Nie można stwierdzać odgórnie że wszystkie tabletki "mają mnóstwo skutków ubocznych i źle wpływają na wątrobę" Jest to oczywista bzdura. Leki przeciw depresji występującej w czasie chemioterapii dobiera lekarz, właśnie dlatego aby były to środki nie szkodzące wątrobie ani innym organom.
                  BTW: Trawa jak wiadomo znacznie zwiększa szanse wystąpienia depresji.
                  np.: psychodnia.pl/pl/swietlica/kto-by-pomyslal/marihuana-a-depresja.html
                  Tak więc można się wpędzić w jeszcze gorsze kłopoty i doprowadzić do przerwania kuracji.
              • joahal Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 26.02.09, 18:31
                Depresja i choroby psychiczne są przeciwskazaniem do leczenia
                interferonem. Jeżeli w codziennym zyciu potrzebujesz dopalaczy typu
                alkohol i narkotyki, to znaczy, że najpierw musisz wyleczyc
                psychikę, bo leczenie interferonem jest samo w sobie depresjogenne.
                Piszesz, że:"juz jest ciężko dlatego od czsu do czasu pale zioło i
                jest OK". Rozumiem, że to zioło na jakiś czas, pewnie krótki
                poprawia ci samopoczucie,ale nie rozwiązuje twoich problemów
                życiowych. Piotrek! Gołym okiem widać, że albo jesteś uzależniony,
                albo jesteś na najlepszej drodze do uzaleznienia, bo palisz
                marihuanę, żeby poradzić sobie z codziennym zyciem: "nie pale
                codziennie pale jak moje samopoczucie jest naprawdę kiepskie".
                nie wiem co to za lekarz aprobuje twój pomysł wejścia w terapię z
                narkotykiem... chociaż moim zdaniem problemem tutaj nie jest sam
                narkotyk, tylko twoja psychika...
                I przepraszam cię za to zdanie, że szkoda na ciebie pieniędzy na
                interek i rybkę...
                rozumiem osoby uzależnione od narkotyków i bardzo im współczuję, ale
                na tych, którzy głoszą takie zdania, że marihuana prawie jest
                lekarstwem jestem naprawdę zła. Zaprosiłabym ich do szpitali na
                oddziały odwykowe...

                • greenrachela Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 26.02.09, 19:40
                  Mam wrażenie, że tyle samo wagi przywiązujesz do maryśki co do leczenia. Zupełnie jakbyś stawiał te dwie sprawy na równorzędnym stanowisku. Nie skupiasz się na efektach jakie przyniesie palenie, tylko koniecznie chcesz się utwierdzić w przekonaniu, że nie zaszkodzi.

                  Nie wiem co chcesz osiągnąć; może usłyszeć od nas aprobatę, abyś mógł jarać tak jak do tej pory? Jarać i nie obarczać sumienia gdyby się nie udało zwalczyć gada?

                  To, że lekarz wie to nie żaden argument. Mało konowałów? Nikt nie udowodnił, że Ci zaszkodzi ale też nie potwierdził, że pomoże.

                  Mam pytanie: skąd wiesz, że nie poradzisz sobie z psychiką? Masz jakieś problemy psychiczne, że sobie nie radzisz?

                  Czekam na odpowiedź.

                  Jeszcze jedno. Mówię, kategorycznie nie takiemu pomysłowi. Gdyby rzeczywiście miało pomóc, wiedzielibyśmy o tym.
                  Choć zaznaczę, że jestem elastyczna i gdybyś leczył się trzeci czy czwarty raz zrozumiałabym taką decyzję i może nawet poparła - jako ostateczną deską ratunku, po nieudanych terapiach.
                  • pawdud Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 13.03.09, 08:26
                    palenie podczas terapii - jeżeli są watpliwości co do wpływu na
                    skuteczność terapii to ja bym se odpuścił palenie.

                    Ale czy ktoś ma informacje, czy palenie marihuany wpływa na rozwój
                    choroby w ogólności(jeszcze nie przechodziłem terapii). Alko se
                    odpuściłem zupełnie ale przyznaję, że czasami zdarza mi się zapalić.
                    Prosze o info, jeżeli maria przyspiesza rozwój choroby to zarzucę i
                    to.
          • 0karoln Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 19.06.09, 16:27
            Witaj Zawszepiotrek,
            mam ten sam dylemat. Od Twojego ostatniego postu minęło trochę czasu
            i zapewne już wiesz czy THC zablokowało działanie interferonu. Mam
            nadzieje, że przez palenie nie okazałeś się non respondentem. Będe
            wdzięczny za info. Pozdrawiam
            • izzi83 Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 20.06.09, 22:15
              ja sobie popalam trawe miesiac po rozpoczeciu terapii.po 12 tyg byl juz minus.w
              sumie to jak palilam mialam apetyt,bylam w koncu wyluzowana,zapominalam o
              leczeniu i skutkach ubocznych....do czasu.pewnego razu po paleniu zabraklo mi
              oddechu.mialam wrazenie ze sie dusze.do tego mdlosci.tak bylo pare razy.od
              tamtego czasu-kwiecien nie mialam skreta w ustach i nie zapale do konca
              terapii.moze pozniej znowu bede sobie popala od czasu do czasu....
              ale zaznaczam-nie pale i nie palilam nigdy trawy regularnie."od czasu do czasu"
              czyt. 3-4/miesiac.
              ani nie jestem za ani przeciw paleniu podczas terapii.wiem,ze mi przez te pare
              chwil bylo przyjemniej,luzniej na umysle:P.no ale to kazdy(kto chce palic) na
              wlasnej skorze musi sie przekonac.a czy trawka szkodzi czy pomaga...coz.mi nie
              zaszkodzila a moze ciut pomogla..
    • straus07 Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 02.04.09, 18:59
      Cześć Zawszepiotrku!

      Dzięki za odwagę założenia tego wątku. Ja 1 kwietnia założyłem troszke, troszke podobny: leczenie wirusa C a opiaty.
      Ależ mi sie tam obrywa od słabo poinformowanych o zasadach życia na naszej planecie i oszukanych w sprawach opiatów!!

      Całkowicie sie z Tobą solidaryzuję i rozumiem Twoje problemy z zachowaniem pogody ducha w tym niełatwym dla nas świecie.
      Myślałem że dowiem sie nieco na zadane przez Ciebie pytanie ale na razie nie widzę nic pewnego. Nie tracę jednak nadziei.
      Kiedyś chętnie opowiem Ci co mi w życiu pomogło i przyniosło szczęście.

      Mam jednak do Ciebie prośbę:
      nie moge się zarejestrować na talkhyperreal a zależy mi na tym bo tam jest wątek o leczeniu się z wirusa C. Urządzenie każe mi wpisać kod z obrazka ale żadnego obrazka tam nie ma?
      Nie ma też sposobu skontaktowania sie z adminami. Co jest grane? Czy znasz wyjście z tego problemu?
      Jeśli tak to daj znać.

      A teraz chciał bym sie ustosunkować do paru poruszonych tu spraw:

      "przed kilkoma laty rzad Kanady, w ramach programu, zasadzil w jaskiniach
      pilnowanych przez armie 6 mnl. roslin."
      Mój kolega dziennikaz to obśmiał jako żart.
      Osobiście wierzę że nie wszystkie rządy są głupie i taka decyzja mogła powstać. Ale akurat w jaskini?! Strzeżone przez armię?!

      "Istnieja podejzenia, byly juz jakies publikacje na ten temat w zach. zrodlach,
      ze dzialanie thc blokuje dzialanie interferonu."
      Czy dotarłeś do jakichs źródeł? Za lub przeciw lub i za i przeciw?

      "Istnieja podejzenia, byly juz jakies publikacje na ten temat w zach. zrodlach,
      ze dzialanie thc blokuje dzialanie interferonu."
      Poproszę żonę żeby to przetłumaczyła ale podobno jest to niezbyt polecane źródło. W każdej sprawie trzeba mnieć kilka potwierdzeń, prawda?

      "Trawa jak wiadomo znacznie zwiększa szanse wystąpienia depresji.
      np.: psychodnia.pl/pl/swietlica/kto-by-pomyslal/marihuana-a-depresja.html"
      Autor tego wpisu mnie sporo wymęczył jak i inni napadajacy Cie tutaj ale w sumie jest to prawdopodobne. Wielu moich kumpli sporo paliło i nie bardzo ozdrowieli od tego. Inna sprawa, ze może dzięki temu właśnie przeżyli.
      Zapraszam Cię do mojego bloga do notki: List Otwarty do Premiera RP w sprawie zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
      chrzescijanskiblogjerzegostrausa.blox.pl/2008/07/List-Otwarty-do-Premiera-RP.html
      Jest to juz długa lektura ale myślę że Ci sie spodoba.

      Trochę sie przestraszyłem posądzeń że trawa może osłabić działanie antywirusa. Mi przepisali Viraferon przez pół roku. W Anglii.
      Miałem zamiar podpierać się w wyjątkowych momentach opiatami. U mnie nie ma żartów! Jeśli nie będę na chodzie i nie będę mógł pracowac to moja rodzina prawdopodobnie straci mieszkanie. Są juz długi.
      Dlatego chciał bym wiedzieć czy opiaty nie przeszkadzaja antywirusom.
      A może Ty co wiesz.?
      Pozdrawiam
      • remick89 Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 21.06.09, 16:16
        Dobry pomysł. Jak ktoś się czegoś dowie to piszcie!

        Co do tematu, same ogólniki, same domysły - po co się wypowiadacie jak nie macie
        pewności?

        Mniej więcej raz w miesiącu palę, MJ / dopalacze - nie czuję się po paleniu
        inaczej niż przed leczeniem. Bardzo interesuje mnie poruszony tutaj wątek o
        blokowaniu interferonu, dlatego czekam na jakąś konkretną odpowiedź.

        .remik
        • jan-w Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 21.06.09, 17:55
          > Co do tematu, same ogólniki, same domysły - po co się wypowiadacie jak nie macie
          > pewności?
          Tym się różni forum dyskusyjne od kącika porad wujka dobra rada, że tutaj każdy może prezentować swoje opinie. Gdyby na forach dyskusyjnych miały być zamieszczane jedynie zweryfikowane opinie ekspertów, były by puste.

          > Mniej więcej raz w miesiącu palę, MJ / dopalacze - nie czuję się po paleniu
          > inaczej niż przed leczeniem.
          Warto wiedzieć że nie wszystkie zażywane specyfiki dają efekt natychmiastowy lub szybki. Może się okazać że za pół roku twoja ciężka kuracja skończy się fiaskiem. Może też się zdarzyć że dzięki twoim chwilom słabości urodzi ci się dziecko z wadą genetyczną.
          Lepiej myśleć przed zrobieniem czegoś głupiego, niż potem żałować swojej głupoty gdy już jest za późno.
          • mordeczek Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 22.06.09, 11:17
            Nie demonizuj.
            Znam takich, ktorzy pala to zielsko, palili podczas terapii i sa zdrowi.
            Znam tez takich, ktorzy palili podczas terapii i nie wyleczyli sie.

            Podobne przypadki znam wsrod nie-palaczy marihuany.

            Kolega chce odpowiedzi na przypadek troche extremalny. Ktory przy takim
            skomplikowany procesie jak wyleczenie hcv jest bardzo ciezki do zbadania. Takie
            badania trwalyby wiele miesiecy moze lat, kosztowalyby wiele pracy olbrzymich
            sztabow fachowcow.
            Niestety od czasow konferencji w latach 20-tych ubieglego stulecia uznano uzywke
            "canabis" za narkotyk i od tego czasu sie ja demonizuje. Nawet w kregach
            klasycznej medycyny. Uwazam to za glupote.
            Odpowiednie za decyzje osoby wola sobie walnac kielicha wina lub wodki zamiast
            zastanawiac sie nad dzialaniem trawy przy HCV i zbadania sprawy.
            W swiecie podnosi sie wiele glosow ze jest inaczej niz panowie z kieliszkiem
            rece uwazaja. Tacy panowie palaczy trawy zamkneliby najchetniej w wiezieniu.
            Betonowe glowy konreswatystow ciezko sie daja przekonac, ze ich swiatopoglad
            pozostal gdzies daleko na drodze.
            Ja osobiscie nie mam zdania, ale nie wykluczam ze marihuana moze miec jakies
            lagodzace dzialanie, ale w pewnych przypadkach, moze tez blokowac dzialanie
            interferonu i tym sposobem zanizac mozliwosc wyleczenia. Mysle ze tutaj tez nie
            ma reguly.
            Nie tylko na polskich forach dyskutuje sie na ten temat.

            www.google.de/search?q=kiffen+und+interferon+therapie&hl=de&client=firefox-a&rls=org.mozilla:de:official&hs=MIL&start=0&sa=N






            • jan-w Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 22.06.09, 13:36
              To że marihuana jest narkotykiem, nie podlega dyskusji. Osobna sprawa że
              znacznie groźniejszym narkotykiem jest alkohol, który jednak jest legalny w
              naszym kręgu kulturalnym ze względu na tradycję.
              Niebezpieczeństwo zaburzeń genetycznych w przypadku marihuany to również fakt
              niepodważalny. Dotyczy to zresztą także alkoholu.
              Wyjaśniałem tylko przedmówcy, że opisywane przez niego dobre samopoczucie po
              paleniu w trakcie leczenia, wcale nie jest podstawą do twierdzenia że nie ma to
              wpłyywu na jego skuteczność.
              • remick89 Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 25.06.09, 15:51
                Napisałem, że po paleniu w czasie leczenia nie czuję się inaczej, nigdzie
                natomiast nie napisałem, co to oznacza, to było proste stwierdzenie nic nie
                sugerujące.

                Zresztą, zaraz po tym stwierdzeniu poprosiłem o kontynuowanie tematu, co jest
                równoznaczne z tym, że NIE WIEM jaki jest wpływ palenia na skuteczność leczenia.
                  • foxy90 Re: Palenie marihuany podczs terapi hcv 28.10.09, 07:09
                    Nie wiem, jak z marihuaną, ale jesli chodzi o papierosy, to ja pytałam przed
                    rozpoczęciem terapii czy mogę palić. Lekarka powiedziała, że 'oni nie polecają'
                    (wiadomo, lekarze), ale, że na pewno nie jest to takie bardzo szkodliwe, jak
                    alkohol.
                    Z tego, co zauważyłam, to sporo ludzi przy terapii pali, przynajmniej na początku.
    • Gość: gosc 212 zapalenie watroby IP: *.focha.trustnet.pl 12.04.15, 23:57
      na zdrowy rozum co zreszta jest juz udokumentowane , czysta natura raz na jakis czas nie zaszkodzi a wrecz pomoze jako antydepresant i dlatego normalne kraje to legalizuja , co innego jak u nas w polsce kupisz nie wiadomo co od nie wiadomo kogo w nie wiadomo czym moczone a ciezko jest dostac naturalna , zwykle przecieranie lisci spirytusem podnosi " moc" indyjskiego ziola a takie jest bardziej oplacalne sprzedac ale wtedy to szkodzi , no ale jaki kraj takie narkotyki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka