Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 12 (vol. 122)

    • grek.grek 0:00 Stopklatka "Na granicy" [2016] 10.12.20, 10:23
      Wg Manii :

      "Nie podobał mi się, stracony czas ;)

      Jedyny plus dla mnie to ci młodzi chłopcy w rolach braci, M. Dorociński wszędzie i zawsze na jedno kopyto - już mi się znudziło ..."


      No to ja spróbuję obronić choć częściowo prezentowany film :]


      Wg mnie, mamy tu całkiem udany thriller, rozegrany w scenografii zimowego odludzia w Bieszczadach.

      Zaczyna się jak "Powrót" Andrieja Zwiagincewa : ojciec zabiera dwóch dorastających synów na wyprawę. Ale o ile tam chodziło o głębokie sensy metafizyczne i egzystencjalne, o tyle tutaj rzecz dotyczy stworzonej wkrótce sytuacji niebezpieczeństwa, w której chłopcy będą musieli wykazać się dojrzałością i zimną krwią pieczętujacymi ich przejście z dzieciństwa w stan niemalże męski.

      Najpierw jednak mamy portret środowiska pograniczników [scena kolacji w bazie] i szkic osobowości bohaterów [starszy Janek ma pod skórą bunt wobec surowego dosyć ojca, młodszy Tomek - przeciwnie].

      Potem wędrówkę tego tercetu zatrzymuje zła pogoda, skutkiem czego kwaterują się w opustoszałym schronisku. I tam własnie pojawia się tajemniczy Konrad, były pracownik służb państwowych : wyczerpany, zakrwawiony, z bronią. COś się stało. Ojciec przykuwa go kajdankami do łózka, zostawia pod kontrolą synów, a sam rusza po jego śladach, by sprawdzić co zastanie po drodze.

      KOnrad się budzi, widzi że jest skuty, a że ojciec równolegle dociera do sedna sprawy, wiadomo, że będzie mu zależało na wydostaniu się z chaty i ucieczce, a może także na zlikwidowaniu świadków. Chłopcy nie mają pojęcia o co chodzi, ojciec walczy o życie z najgorszą pogodą świata, jaka właśnie się rozkręca, a Konrad coraz lepiej ich poznaje, szybko łapie wątki animozji i charaktery chłopaków, zwłaszcza Janka, co daje mu wkrótce sporą przewagę w tej rozgrywce.

      Odludzie, śnieg, zima, klaustrofobia bazy pogranicznej, ukryte intencje i motywacje, całkiem niegłupi wątek symbolicznego dojrzewania w sytuacji ekstremalnej, który ma uczynić z młodziaków mężczyzn i to bez obowiązkowego, wg niektórych psychologów, aktu ojcobójstwa ;]

      Soczyste dialogi, surowe aktorstwo, Marcin Dorociński, Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, dobre role obu młodzianów, w sumie : nieźle.

      reżyseria i scenariusz Wojciech Kasperski.,

      Im więcej takich filmów, tym bliżej powstania polskich thrillerów na miarę "Fargo" czy "Siedem", albowiem trening czyni mistrza ! :]
      • grek.grek 22:00 Stopklatka "Na granicy" [2016] 14.12.20, 09:50
        Replay w lepszym czasie antenowym :]

        Mocna akcja, soczyste dialogi, wcześniej raczej nigdy nie "pójdzie" ;]


        > Wg Manii :

        "Nie podobał mi się, stracony czas ;)

        Jedyny plus dla mnie to ci młodzi chłopcy w rolach braci, M. Dorociński wszędzie i zawsze na jedno kopyto - już mi się znudziło ..."


        No to ja spróbuję obronić choć częściowo prezentowany film :]


        Wg mnie, mamy tu całkiem udany thriller, rozegrany w scenografii zimowego odludzia w Bieszczadach.

        Zaczyna się jak "Powrót" Andrieja Zwiagincewa : ojciec zabiera dwóch dorastających synów na wyprawę. Ale o ile tam chodziło o głębokie sensy metafizyczne i egzystencjalne, o tyle tutaj rzecz dotyczy stworzonej wkrótce sytuacji niebezpieczeństwa, w której chłopcy będą musieli wykazać się dojrzałością i zimną krwią pieczętujacymi ich przejście z dzieciństwa w stan niemalże męski.

        Najpierw jednak mamy portret środowiska pograniczników [scena kolacji w bazie] i szkic osobowości bohaterów [starszy Janek ma pod skórą bunt wobec surowego dosyć ojca, młodszy Tomek - przeciwnie].

        Potem wędrówkę tego tercetu zatrzymuje zła pogoda, skutkiem czego kwaterują się w opustoszałym schronisku. I tam własnie pojawia się tajemniczy Konrad, były pracownik służb państwowych : wyczerpany, zakrwawiony, z bronią. COś się stało. Ojciec przykuwa go kajdankami do łózka, zostawia pod kontrolą synów, a sam rusza po jego śladach, by sprawdzić co zastanie po drodze.

        KOnrad się budzi, widzi że jest skuty, a że ojciec równolegle dociera do sedna sprawy, wiadomo, że będzie mu zależało na wydostaniu się z chaty i ucieczce, a może także na zlikwidowaniu świadków. Chłopcy nie mają pojęcia o co chodzi, ojciec walczy o życie z najgorszą pogodą świata, jaka właśnie się rozkręca, a Konrad coraz lepiej ich poznaje, szybko łapie wątki animozji i charaktery chłopaków, zwłaszcza Janka, co daje mu wkrótce sporą przewagę w tej rozgrywce.

        Odludzie, śnieg, zima, klaustrofobia bazy pogranicznej, ukryte intencje i motywacje, całkiem niegłupi wątek symbolicznego dojrzewania w sytuacji ekstremalnej, który ma uczynić z młodziaków mężczyzn i to bez obowiązkowego, wg niektórych psychologów, aktu ojcobójstwa ;]

        Soczyste dialogi, surowe aktorstwo, Marcin Dorociński, Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, dobre role obu młodzianów, w sumie : nieźle.

        reżyseria i scenariusz Wojciech Kasperski.,

        > Im więcej takich filmów, tym bliżej powstania polskich thrillerów na miarę "Fargo" czy "Siedem", albowiem trening czyni mistrza ! :]
    • grek.grek 1:25 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 10.12.20, 10:26
      Nadal w playliście ATM, a więc : z rekomendacją :]

      Co interesujące, kiedyś "Berlin" był pokazywany w nieodżałowanym "Kocham Kino" ! :] Zatem, zapowiedzi może towarzyszyć pewien akcent sentymentalny :]

      ytuł nawiązuje do albumu The Clash "London Calling" z 1979 roku, ale beznadzieję i apatię punkowej realności ówczesnego Londynu zastępuje frenetyczna, hedonistyczna współczesność multikulturowego Berlina.

      Z niej wywodzi się główny bohater, wzięty didżej muzyki elektro, wydający płyty, koncertujący, ceniony w branży oraz... uwikłany w narkotykowy nałóg. Kokaina służy mu zarówno jako dopalacz dla lepszej zabawy, jak również, a może zwłaszcza, doping twórczy. Pod jej wpływem, jak sam uważa, komponuje najlepsze kawałki.

      Kiedy jednak przekracza cienką, czerwoną linię alarmową i traci gdzieś przytomność, urywa mu się film, narzeczona domaga się, by poszedł na odwyk i zmienił swoje postępowanie, inaczej ona odejdzie i zostawi go na pastwę losu.
      Pan didżej postawiony wobec ultimatum, zgadza się, i owszem, ale jako iż znajduje się w ośrodku półotwartym symuluje terapię i chętnie wymyka się na miasto, aby tam zdobyć towar u zakolegowanego dilera.

      Jego aktywność w końcu przebiera miarkę : dziewczyna odchodzi do koleżanki o wyglądzie olimpijskiej skoczkini w dal, menadżerka i wydawca płyt pana muzyka zakładają mu szlaban, do momentu aż będzie czysty, a szefowa ośrodka, tylko pozornie kopia siostry Ratched z "Lotu" ;], konfiksuje jego bezcenny laptop ze skomponowaną muzyką. Teraz już nie ma wyjścia, albo się zaangażuje albo wyląduje na bardzo głębokim aucie.

      Trochę się jeszcze stawia, organizuje w ośrodku nielegalną imprezę, niczym Mac w "Locie" ;], lecz koniec końców nie pozostaje mu nic innego, jak zakasać rękawy i wziąć się za siebie.

      POmaga mu nie tylko pasja do muzyki i nieuleczalna potrzeba wymiany energii w widownią na koncertach, ale również luterskie wychowanie ku pracowitości i "ćwiczeniom będącym drogą żywota" ;], jak również niezmiennie dobry kontakt z ojcem, pastorem, i bratem, również w kręgach tamtejszych sie obracającym.

      Dzięki tej całej drużynie, jaką ma po swojej stronie, nieuchronnie wyjść musi na prostą, a w decydującym momencie grzecznie podziękować swojemu dilerowi w odpowiedzi na propozycję zakupu kolejnej działki białego proszku :]

      Bardzo sympatyczne, choć mówiące o niełatwych zagadnieniach, na szczęście reżyser Hannes Stohr dba o kontrapunktowanie ich cięzaru gatunkowego odpowiednio luźniejszą formą, a w roli pierwszoplanowej ujmuje przemiły Paul Kalkbrenner, zdradzający zamiłowanie do odziewania się w koszulki piłkarskich reprezentacji narodowych z całego świata, co oczywiście podkreśla tylko otwartość kulturową środowiska z jakiego się wywodzi i berlińskiej bohemy tak chętnie dziś przyciągającej młodzież na własne imprezy, wydarzenia muzyczne i wszelakie inne, promując akceptację i zabawę, w nawiązaniu, a może nawet w przekroczeniu już, do tego, co działo się w Berlinie przed wojną.

      Zdecydowanie warto obejrzeć ! :]
      • grek.grek 1:25 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 21.12.20, 10:17
        Gramy nonstop ;]

        Nadal w playliście ATM, a więc : z rekomendacją :]

        Co interesujące, kiedyś "Berlin" był pokazywany w nieodżałowanym "Kocham Kino" ! :] Zatem, zapowiedzi może towarzyszyć pewien akcent sentymentalny :]

        ytuł nawiązuje do albumu The Clash "London Calling" z 1979 roku, ale beznadzieję i apatię punkowej realności ówczesnego Londynu zastępuje frenetyczna, hedonistyczna współczesność multikulturowego Berlina.

        Z niej wywodzi się główny bohater, wzięty didżej muzyki elektro, wydający płyty, koncertujący, ceniony w branży oraz... uwikłany w narkotykowy nałóg. Kokaina służy mu zarówno jako dopalacz dla lepszej zabawy, jak również, a może zwłaszcza, doping twórczy. Pod jej wpływem, jak sam uważa, komponuje najlepsze kawałki.

        Kiedy jednak przekracza cienką, czerwoną linię alarmową i traci gdzieś przytomność, urywa mu się film, narzeczona domaga się, by poszedł na odwyk i zmienił swoje postępowanie, inaczej ona odejdzie i zostawi go na pastwę losu.
        Pan didżej postawiony wobec ultimatum, zgadza się, i owszem, ale jako iż znajduje się w ośrodku półotwartym symuluje terapię i chętnie wymyka się na miasto, aby tam zdobyć towar u zakolegowanego dilera.

        Jego aktywność w końcu przebiera miarkę : dziewczyna odchodzi do koleżanki o wyglądzie olimpijskiej skoczkini w dal, menadżerka i wydawca płyt pana muzyka zakładają mu szlaban, do momentu aż będzie czysty, a szefowa ośrodka, tylko pozornie kopia siostry Ratched z "Lotu" ;], konfiksuje jego bezcenny laptop ze skomponowaną muzyką. Teraz już nie ma wyjścia, albo się zaangażuje albo wyląduje na bardzo głębokim aucie.

        Trochę się jeszcze stawia, organizuje w ośrodku nielegalną imprezę, niczym Mac w "Locie" ;], lecz koniec końców nie pozostaje mu nic innego, jak zakasać rękawy i wziąć się za siebie.

        POmaga mu nie tylko pasja do muzyki i nieuleczalna potrzeba wymiany energii w widownią na koncertach, ale również luterskie wychowanie ku pracowitości i "ćwiczeniom będącym drogą żywota" ;], jak również niezmiennie dobry kontakt z ojcem, pastorem, i bratem, również w kręgach tamtejszych sie obracającym.

        Dzięki tej całej drużynie, jaką ma po swojej stronie, nieuchronnie wyjść musi na prostą, a w decydującym momencie grzecznie podziękować swojemu dilerowi w odpowiedzi na propozycję zakupu kolejnej działki białego proszku :]

        Bardzo sympatyczne, choć mówiące o niełatwych zagadnieniach, na szczęście reżyser Hannes Stohr dba o kontrapunktowanie ich cięzaru gatunkowego odpowiednio luźniejszą formą, a w roli pierwszoplanowej ujmuje przemiły Paul Kalkbrenner, zdradzający zamiłowanie do odziewania się w koszulki piłkarskich reprezentacji narodowych z całego świata, co oczywiście podkreśla tylko otwartość kulturową środowiska z jakiego się wywodzi i berlińskiej bohemy tak chętnie dziś przyciągającej młodzież na własne imprezy, wydarzenia muzyczne i wszelakie inne, promując akceptację i zabawę, w nawiązaniu, a może nawet w przekroczeniu już, do tego, co działo się w Berlinie przed wojną.

        Zdecydowanie warto obejrzeć ! :]
    • grek.grek 9:50 Stopklatka "Komedia małżeńska" [1993] 11.12.20, 09:14
      Dziś całkiem wcześnie :]


      Jakże sympatyczna i na swój sposób śmiała opowiastka :]
      Oto zapracowana pani domu, zupełnie przez męza nie doceniana i przez trójkę dzieci traktowana jak robot wielofunkcyjny, któregoś dnia buntuje się, zrzuca fartuch i gumowe rękawice i rusza w Polskę, jako urodziwa, elegancka jejmość w kapeluszu. Poznaje ludzi, zwłaszcza doktora filozofii w przebraniu elokwentnego kloszarda, a nawet znajduje pracę w zgodzie z zawodem - tłumaczki z włoskiego dla bogatej firmy. O jej względy ubiega się biznesmen.
      Tymczasem rodzina, bez swego anioła stróża, idzie w całkowitą rozsypkę, pan mąż oraz dzieciaki nie radzą sobie z najprostszymi obowiązkami, a na domiar złego w domu zjawia się przyjaciółka zbiegłej pani matki/żony, gotowa zająć jej miejsce, zwłaszcza w łóżku obok słomianego wdowca.
      I to właśnie niepokój o knowania przyjaciółki wobec męża, odgrywa kluczową rolę przy decyzji pani żony, by jednak powrócić na łono macierzy, wyrzekając się awansu społecznego i zawodowej samorealizacji.
      Dowiodła, że potrafi, więc ma teraz haka na swoją rodzinę : uważajcie, doceniajcie mnie, pomagajcie mi, bo inaczej - sami wiecie CO ! ;]

      Niezłe, zwłaszcza jak na lata 90-te, rzucające rękawicę opartym na stereotypach wyobrażeniom o roli kobiety w społecznym systemie, zatem : choć ostatecznie zbuntowana wraca do stanu wyjściowego, to jednak wskazując po drodze inne możliwości koleżankom :]

      Reżyseria : Roman Załuski.
      Grają : Ewa Kasprzyk, Jan Englert, Krzysztof Kolberger, Zdzisław Wardejn.
      • grek.grek 3:55 Stopklatka "Komedia małżeńska" [1993] 19.12.20, 10:48
        grek.grek napisał:

        Znów nocą ;]


        >Jakże sympatyczna i na swój sposób śmiała opowiastka :]
        Oto zapracowana pani domu, zupełnie przez męza nie doceniana i przez trójkę dzieci traktowana jak robot wielofunkcyjny, któregoś dnia buntuje się, zrzuca fartuch i gumowe rękawice, by ruszyć w Polskę, jako urodziwa, elegancka jejmość w kapeluszu. Poznaje ludzi, zwłaszcza doktora filozofii w przebraniu elokwentnego kloszarda, a nawet znajduje pracę w zgodzie z zawodem - tłumaczki z włoskiego dla bogatej firmy. O jej względy ubiega się biznesmen.
        Tymczasem rodzina, bez swego anioła stróża, idzie w całkowitą rozsypkę, pan mąż oraz dzieciaki nie radzą sobie z najprostszymi obowiązkami, a na domiar złego w domu zjawia się przyjaciółka zbiegłej pani matki/żony, gotowa zająć jej miejsce, zwłaszcza w łóżku obok słomianego wdowca.
        I to właśnie niepokój o knowania przyjaciółki wobec męża, odgrywa kluczową rolę przy decyzji pani żony, by jednak powrócić na łono macierzy, wyrzekając się awansu społecznego i zawodowej samorealizacji.
        Dowiodła, że potrafi, więc ma teraz haka na swoją rodzinę : uważajcie, doceniajcie mnie, pomagajcie mi, bo inaczej - sami wiecie CO ! ;]

        Niezłe, zwłaszcza jak na lata 90-te, rzucające rękawicę opartym na stereotypach wyobrażeniom o roli kobiety w społecznym systemie, zatem : choć ostatecznie zbuntowana wraca do stanu wyjściowego, to jednak wskazując po drodze inne możliwości koleżankom :]

        > Reżyseria : Roman Załuski.
        Grają : Ewa Kasprzyk, Jan Englert, Krzysztof Kolberger, Zdzisław Wardejn.
      • grek.grek 0:15 Stopklatka "Komedia małżeńska" [1993] 23.12.20, 09:52
        Trzeci seans w grudniu, a ogólnie... ho ho, o ho ho ! ;]

        Zatem, może tym razem tylko krótki anons parafialny i szczera zachęta do obejrzenia, jeśli nie mieliście okazji, Czcigodni :]

        Zapowiada się jeszcze jedna emisja, na koniec miesiąca [ i roku], wtedy odważę się raz jeszcze zapowiedzieć w pełnym brzmieniu :]
      • grek.grek 2:20 Stopklatka "Komedia małżeńska" [1993] 30.12.20, 09:57
        Tym razem znów późną nocą, ale za to czwarty raz w grudniu. Ostatnio było krótko, no to może teraz minimalnie większa zapowiedź :]


        >Jakże sympatyczna i na swój sposób śmiała opowiastka :]

        Oto zapracowana pani domu, zupełnie przez męza nie doceniana i przez trójkę dzieci traktowana jak robot wielofunkcyjny, któregoś dnia buntuje się, zrzuca fartuch i gumowe rękawice i rusza w Polskę, jako urodziwa, elegancka jejmość w kapeluszu. Poznaje ludzi, zwłaszcza doktora filozofii w przebraniu elokwentnego kloszarda, a nawet znajduje pracę w zgodzie z zawodem - tłumaczki z włoskiego dla bogatej firmy. O jej względy ubiega się biznesmen.

        Tymczasem rodzina, bez swego anioła stróża, idzie w całkowitą rozsypkę, pan mąż oraz dzieciaki nie radzą sobie z najprostszymi obowiązkami, a na domiar złego w domu zjawia się przyjaciółka zbiegłej pani matki/żony, gotowa zająć jej miejsce, zwłaszcza w łóżku obok słomianego wdowca.

        I to właśnie niepokój o knowania przyjaciółki wobec męża, odgrywa kluczową rolę przy decyzji pani żony, by jednak powrócić na łono macierzy, wyrzekając się awansu społecznego i zawodowej samorealizacji.
        Dowiodła, że potrafi, więc ma teraz haka na swoją rodzinę : uważajcie, doceniajcie mnie, pomagajcie mi, bo inaczej - sami wiecie CO ! ;]

        Niezłe, zwłaszcza jak na lata 90-te, rzucające rękawicę opartym na stereotypach wyobrażeniom o roli kobiety w społecznym systemie, zatem : choć ostatecznie zbuntowana wraca do stanu wyjściowego, to jednak wskazując po drodze inne możliwości koleżankom :]

        > Reżyseria : Roman Załuski.
        Grają : Ewa Kasprzyk, Jan Englert, Krzysztof Kolberger, Zdzisław Wardejn.
    • grek.grek 15:25 Kultura "Nasza młodsza siostra" [2015] 11.12.20, 09:27
      O, zdecydowanie polecam ! :]


      Pełne wdzięku i ciepła, nie uciekające jednak od poważniejszych tonacji, kino japońskie. Reżyseruje świetny Hirokazu Koreeda.

      Oto trzy siostry prowadzą wspólnie dom w nadmorskim miasteczku. Mieszkają same od kiedy matka i ojciec rozstali się, wyprowadzili i zaczęli nowe rozdziały w swoim życiu. Zaskakująca okoliczność, zwykle dzieci odchodzą z domu.

      Młode kobiety organizują sobie wewnętrzną rzeczywistość, ustanawia się samoczynnie hierarchia obowiązków i związane z nią osobiste wolność i ograniczenia : najstarsza pełni rolę liderki, bierze na siebie odpowiedzialność za siostry, czuje się władna do podejmowania najważniejszych decyzji, wszelako płaci za swoją sumienność i poczucie obowiązku nieustabilizowanym życiem uczuciowym, a w renomowanj firmie, gdzie pracuje, kręci się wokół niej życzliwy pan; średnia siostra również ma dobrą posadę, swobodnie angażuje się w damsko-męskie relacje, lecz mężczyźni okazuje się być niewarci jej zaufania, co skutkuje okolicznościowymi frustracjami i zarzutami wobec starszej siostry na tle rzekomo niezasłużenie sprawowanej władzy w domu, uzurpowania sobie prawa do pouczania i zwracania uwagi oraz decydowania za wszystkie; najmłodszej pasuje istniejący układ : może w świętym spokoju pracować na niezobowiązującym etacie w sklepie sportowym i flirtować z jego właścicielem.

      Przy czym, warto podkreślić tę informację na czerwono : siostry tworzą zgrany tercet, są sobie bardzo bliskie, kochają się w sposób niepodważalny i tak oczywisty, iż zdaje się, jakby pan Koreeda wplatał w ich stosunki jakiś ferment wyłącznie po to, by film nie wyglądał nazbyt jednoznacznie :]

      Kiedy umiera ojciec dziewczyn w komplecie jadą na jego pogrzeb i poznają tę najmłodszą : siostrę swą przyrodnią, metrykalnie w przedziale szkoły podstawowej.
      Od razu zawiązuje się między nimi sympatia, zapraszają dziewczynkę do siebie, proszą by z nimi zamieszkała.

      Tak też się dzieje i wynikają z tego same dobre rzeczy : otoczona nieskończoną serdecznością, atmosferą domowego ciepła, wzmacnianego przyjemnymi rytuałami [sporządzanie wina z owoców wielkiej śliwki stojącej w ogrodzie], wieczornym wyglądaniem oknem, rozmowami, wspólnymi wyjściami do przytulnej kawiarni prowadzonej przez zaprzyjaźnionych państwo, czwarta siostra wzrasta wyśmienicie : świetnie aklimatyzuje się w szkole, z powodzeniem kopie piłkę w drużynie, a także poznaje miłego kolegę.

      Aby nieco ten sielski obrazek zniuansować, reżyser uzupełnia go wydarzeniami przykrymi : chorobą i śmiercią [warto zaobserować zupełnie inne podejście do śmierci w kulturze japońskiej, jakby znacznie bardziej racjonalne niż u nas] właścicielki kawiarni czy nieoczekiwanym przyjazdem matki, z którą mocną dyskusję o jej życiowych wyborach podejmuje najstarsza siostra w imieniu wszystkich młodszych.

      Siostry wiedzą o tym, co nadejdzie, w końcu jedna po drugiej znajdą odpowiednich mężczyzn i odejdą z domu, by założyć własne rodziny, póki co jednak : są tutaj razem i tylko to się teraz liczy. Chwilo, trwaj ! :]

      Zdecydowanie warto obejrzeć ! :]

      A gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszyście :]
      4 od dołu :


      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167730252,167730252,Ojej_co_tu_wybrac_2019_3_vol_101_.html?s=5#p167800325
      • grek.grek 3:25 Kultura "Nasza młodsza siostra" [2015] 26.12.20, 10:17
        Drugi seans w grudniu.

        Tym razem późno, ale naprawdę warto spróbować obejrzeć :] Albo nagrać, by obejrzeć w bardziej korzystnym dla siebie terminie.


        Pełne wdzięku i ciepła, nie uciekające jednak od poważniejszych tonacji, kino japońskie. Reżyseruje świetny Hirokazu Koreeda.

        Oto trzy siostry prowadzą wspólnie dom w nadmorskim miasteczku. Mieszkają same od kiedy matka i ojciec rozstali się, wyprowadzili i zaczęli nowe rozdziały w swoim życiu. Zaskakująca okoliczność, zwykle dzieci odchodzą z domu.

        Młode kobiety organizują sobie wewnętrzną rzeczywistość, ustanawia się samoczynnie hierarchia obowiązków i związane z nią osobiste wolność i ograniczenia : najstarsza pełni rolę liderki, bierze na siebie odpowiedzialność za siostry, czuje się władna do podejmowania najważniejszych decyzji, wszelako płaci za swoją sumienność i poczucie obowiązku nieustabilizowanym życiem uczuciowym, a w renomowanj firmie, gdzie pracuje, kręci się wokół niej życzliwy pan; średnia siostra również ma dobrą posadę, swobodnie angażuje się w damsko-męskie relacje, lecz mężczyźni okazuje się być niewarci jej zaufania, co skutkuje okolicznościowymi frustracjami i zarzutami wobec starszej siostry na tle rzekomo niezasłużenie sprawowanej władzy w domu, uzurpowania sobie prawa do pouczania i zwracania uwagi oraz decydowania za wszystkie; najmłodszej pasuje istniejący układ : może w świętym spokoju pracować na niezobowiązującym etacie w sklepie sportowym i flirtować z jego właścicielem.

        Przy czym, warto podkreślić tę informację na czerwono : siostry tworzą zgrany tercet, są sobie bardzo bliskie, kochają się w sposób niepodważalny i tak oczywisty, iż zdaje się, jakby pan Koreeda wplatał w ich stosunki jakiś ferment wyłącznie po to, by film nie wyglądał nazbyt jednoznacznie :]

        Kiedy umiera ojciec dziewczyn w komplecie jadą na jego pogrzeb i poznają tę najmłodszą : siostrę swą przyrodnią, metrykalnie w przedziale szkoły podstawowej.
        Od razu zawiązuje się między nimi sympatia, zapraszają dziewczynkę do siebie, proszą by z nimi zamieszkała.

        Tak też się dzieje i wynikają z tego same dobre rzeczy : otoczona nieskończoną serdecznością, atmosferą domowego ciepła, wzmacnianego przyjemnymi rytuałami [sporządzanie wina z owoców wielkiej śliwki stojącej w ogrodzie], wieczornym wyglądaniem oknem, rozmowami, wspólnymi wyjściami do przytulnej kawiarni prowadzonej przez zaprzyjaźnionych państwo, czwarta siostra wzrasta wyśmienicie : świetnie aklimatyzuje się w szkole, z powodzeniem kopie piłkę w drużynie, a także poznaje miłego kolegę.

        Aby nieco ten sielski obrazek zniuansować, reżyser uzupełnia go wydarzeniami przykrymi : chorobą i śmiercią [warto zaobserować zupełnie inne podejście do śmierci w kulturze japońskiej, jakby znacznie bardziej racjonalne niż u nas] właścicielki kawiarni czy nieoczekiwanym przyjazdem matki, z którą mocną dyskusję o jej życiowych wyborach podejmuje najstarsza siostra w imieniu wszystkich młodszych.

        Siostry wiedzą o tym, co nadejdzie, w końcu jedna po drugiej znajdą odpowiednich mężczyzn i odejdą z domu, by założyć własne rodziny, póki co jednak : są tutaj razem i tylko to się teraz liczy. Chwilo, trwaj ! :]

        Zdecydowanie warto obejrzeć ! :]

        A gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszyście :]
        4 od dołu :

        od dołu :


        forum.gazeta.pl/forum/w,14,167730252,167730252,Ojej_co_tu_wybrac_2019_3_vol_101_.html?s=5#p167800325
    • grek.grek 20:50 Historia "Generał" [2018] 11.12.20, 09:41
      Bohaterem spektaklu ma być, w ukryciu, nie pod swoim nazwiskiem, choć szczegóły mylić nie mogą, a wręcz przeciwnie : na ślad niechybny naprowadzają zdecydowanie - generał Wojciech Jaruzelski.

      Tenże dżentelmen oczekuje na proces sądowy i aby skrócić sobie czas dokonuje rozrachunku z własnymi decyzjami osobistymi i politycznymi, z czego wyłaniają się retrospekcje, komentarz historyczny oraz zapewne rys charakterologiczny samego autora tych przemyśleń.

      Ciekawe, na czym te autorzy oparli tekst ? Na jakichś autobiografiach samego generała, czy dopisali mu własny punkt widzenia np. na motywacje jakie stały za wprowadzeniem stanu wojennego ?

      Swoją drogą, jeśli wtedy mieliśmy stan wojenny pod presją reżimu obcego, który zdławił już rewolty demokratyzujące w Czechosłowacji i Węgrzech, o tyle całkiem niedawno, w tzw. wolnej Polsce, wpływowy polityk w randze wicepremiera odpowiedzialnego za resorty siłowe, wypowiedział wojnę jednym obywatelom za pomocą namawiania innych, by "za KAŻDĄ cenę" ich spacyfikowali. On też swojego procesu mam nadzieję doczeka, nie czmychnie przed odpowiedzialnością, choć akurat w tym przypadku na przemyślenia nadające się do teatru bym nie liczył, żółć słabym jest paliwem dla intelektu.

      Reżyserują : Aleksandra Popławska i grający główną rolę Marek Kalita.


    • grek.grek 21:00 TVP1 "Niezgodna" [2014] 11.12.20, 09:43
      Kiedyś via TVN.


      Wedle opisu, fabuła na tym polega, że mamy świat przyszłości, w którym społeczeństwo jest podzielone i zaszufladkowane w kilku osobnych segmentach grupujących jednostki podobne do siebie na poziomie uzdolnień, temperamentu i charakteru społecznego : Erudyci, Nieustraszeni, Serdeczni itd.

      Ci, którzy nigdzie jednoznacznie nie pasują, są tzw. niezgodnymi i nie ma dla nich miejsca w tej nowoczesnej, a jakże..., organizacji społeczenstwa.

      I bohaterka taka właśnie jest, co sugeruje niedwuznacznie tytuł, ale na szafot iśc nie zamierza, przeciwnie, zapewne wznieci rewolucję pod hasłami : Równośc, Wolnośc, Braterstwo. Czy mnie sie wydaje, czy inspiracje "Igrzyskami Śmierci" zataczają coraz szersze kręgi ? "]

      reżyseria : Neil Burger.
    • grek.grek 21:50 Stopklatka "Półmrok" [2006] 11.12.20, 09:46
      Pani z Ameryki pisze kryminały na zdrowie, aż nagle dotyka ją tragedia rodzinna : topi się jej 7-letni syn, a poddane ciężkiej próbie rozpada się małżeństwo.

      Bohaterka wyjeżdza do Szkocji - mieszka na niewymownie klimatycznej wyspie, wrastając w miejscową małą społeczność. Nawiązuje znajomość z obecnym tutaj latarnikiem. wyraźnie wektorem zbliżoną w stronę romansu.

      Nie dają jej jednak spokoju wizje, sny ?, w których widuje zmarłego syna.

      Jeśli jest to horror, bohaterka będzie musiała sięgnąc w głąb swojej duchowości, ale odegnać koszmary; jeśli thriller - ktoś ją próbuje wkręcić w szaleństwo dla własnych celów.

      Nic nie pamiętam, choć widziałem kiedyś ten film, więc w sumie : tak jakbym go nie obejrzał nigdy ;] A jak u Was, Czcigodni ?

      Demi Moore w głównej roli. produkcja niemiecko-brytyjska, co daje nadzieję, że te szkockie krajobrazy są prawdziwe, a nie pochodzą z... Iowy czy innego Arkansasa ;]
    • grek.grek 22:00 TVN "W samym sercu morza" [2015] 11.12.20, 09:49
      Historia z XIX wieku, nie bez kozery przypominajaca "Moby Dicka" : to na niej rzekomo wzorował się Hermann Melville pisząc swój marynistyczny dramat.

      Kuter rybacki wraz z załogą dybiącą na wieloryby, staje się obiektem napaści jednej ze swoich niedoszłych ofiar, nadzwyczaj inteligentnej i zachowującej się zaskakująco świadomie sztuki.

      Inscenizacja za 100 mln dolarów, zatem efektownych scen morskich nie zabraknie !

      Czołowe role : Chris Hemsworth, Cilliam Murphy, Ben Wishaw, Brendan Gleeson,
      Rezyseruje sprawdzony w licznych bojach Ron Howard.

      Na RT :
      43 % z 237 recenzji krytycznych oraz 53 % z 40,5 tys. opinii ludzkości.
    • grek.grek 21:20 Kultura "American Honey" [2016] 11.12.20, 10:06
      Ale wcześniej ! Wcześniej ! :]

      Pamiętam premierę "American Honey", letni nocny seans, bardzo przyjemnie zapisał się w mojej pamięci, może nawet przez ten fakt film wydał mi się nieco lepszy niż w istocie ? chociaż - czy można mówić o "istocie" w takich sprawach ? :]


      Mamy więc rasowe kino drogi, a przy okazji bardzo malowniczy portret amerykańskiej młodzieży, współczesnych hipisów, uciekających od zorganizowanego społeczeństwa i starania o stabilizację życiową, może również od kłopotów i nieporozumień z otoczeniem, w jakiś rodzaj wspólnoty rówieśniczej, spajanej podobną mentalnością i pragnieniem przygody.

      Rzecz o tym, jak dziewczyna z małego amerykańskiego miasteczka, w poszukiwaniu odskoczni od apatycznej codzienności i kłopotów w kontaktach z najbliższymi, przyłącza się do grupy młodzieży podróżującej po Ameryce, utrzymującej się z dorywczych zajęć, sprzedaży tandety albo niekoniecznie zgodnych z prawem zachowań, pomieszkując w motelach albo na łon

      W sposób widoczny bez satysfakcjonującego budżetu, z aktorami amatorami [poza jedna czy dwiema osobistościami z zawodowym CV, jak pan Shia LaBeouf], fabułą bez znaczących faktów, z kamerą trzymaną w ręku, jakby operator przyjmował perspektywę niewidzialnego bohatera filmu, co niekiedy owocuje [zbyt ?] długimi sekwencjami filmowania z najbliższej odległości, bez szerszych planów, ale w zasadzie szukając w nim wyraźnych wad czy niedoskonałości - trudno takowe dostrzec, wszelkie elementy składające się na całokształt działają bez zarzutu :]
      Najpewniej zasługą nienagannej reżyserii pani Andrei Arnold, a nawet bez najmniejszych wątpliwości takową właśnie zasługą.

      Wyborny soundtrack ! W filmie wykorzystywany w jakże zręczny sposób ! :]


      Dobra recepcja w Cannes, z Nagrodą Jury włącznie, na RT : 79 % z 210 medialnych recenzji zebranych z całego świata.

      KOniecznie warto ! Zdecydowanie chciałbym ten film zarekomendować z racji jego specyficznego uroku, częściowo związanego z umiejscowieniem akcji w przestrzeniach Ameryki romantycznej, dalekich od wieżowców Manhattanu i plaż Kalifornii, złożonej z tanich moteli, małych osad i miasteczek, zielonych pustkowi gdzie wschód i zachód słońca smakują podwójnie, domów wolno stojących, starych zagród z hulającym wiatrem, ale i przedmieści rojących się od nowoczesnych willi bogatych mieszczan uciekających na prowincję od zgiełku miast, słowem : amerykańskiej rzeczywistości i estetyki dalekiej od świata reklam i pocztówek zachwalających american dream całej reszcie świata :]

      Gdyby szersza reelacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszyście :] :

      15 od góry wątek :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170434868,170434868,Ojej_co_tu_wybrac_2020_9_vol_119_.html?s=3#p170470725
    • grek.grek 22:15 Polsat "Desperado" [1995] 11.12.20, 10:08
      Ogniste latynoskie rytmy oraz temperamenty, strzelające futerały na gitary oraz same one, gangsterzy i mafiosi, romans w kadencji flamenco oraz na wieki wieków amant Antonio Banderas i jego odpowiednica [może być taka forma ? ;)] w żeńskim świecie filmowym : Salma Hayek :]

      Chciał, nie chciał : kino kultowe, odkrywające dla filmu pogranicze meksykańsko-amerykańskie, specyficzną, egzotyczną kulturę.

      Reżyseria : Robert Rodriguez.
    • grek.grek 22:10 Metro TV "Po zachodzie słońca" [2004] 11.12.20, 10:09
      A pięć minut wcześniej :} :


      Pan i pani, duet wybitnej renomy rabusiów, przemierza miasta, miasteczka, góry i knieje w poszukiwaniu kolejnych łupów i frajerów do oskubania ;]

      A ich śladem, z okiem nieruchomym i czołem bruzdą przeciętym, podąża wytrwale agent FBI, od siedmiu sezonów w drodze.

      Kiedy okazuje się, iż państwo Złodziejowie trafili odpowiednio sporą forsę i zamierzają przejść na zasłużoną emeryturę, by od tej pory rozkoszować się nieróbstwem w luksusach, pan agent ma jedyną szansę , by jeszcze ich złapać, w przeprowadzeniu chytrej prowokacji, celem wyciągnięcia wilków do lasu i tam założenia im obrączek na każdą parę łap.
      Oby sam nie uległ beztroskiej atmosferze w jakiej pławią się zadowolone z siebie wilki i nie wstąpił w szeregi watahy :]

      Typowa glamurowa komedia sensacyjna się zapowiada ?

      W obsadzie : Salma Hayek, Woody Harrelson, Pierce Brosnan.
      Reżyseria : Brett Ratner.

      Na RT :
      18 % z 140 recenzji krytycznych - "zgrabny, ale mdły" - oraz 52 % z 42, 5 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 22:40 TVN7 "Ta podstępna miłość" [2007] 11.12.20, 10:18
      Pani wychodzi za mąż i aby zadośćuczynić oczekiwaniom konserwatywnej rodziny męża zaprasza swoich rodziców, rozwiedzionych już jakiś czas temu i to wcale niebagatelnie rozwiedzionych : doszło do tego wydarzenia wiekopomnego w iśćie motorycznym stylu, a państwo - wzięta aktorka i poczytny literat - pozostają ze sobą w napiętych relacjach nawet na odległość ;]

      Przyjeżdzają więc na ślub córki i pomimo współobecności swoich aktualnych partnerów, dokonują tam demolki, wszczynają popularną zadymę ;], by następnie, uwaga : oddalić się w nieznanym kierunku, celem... namiętnego konsumowania swojego odzyskanego związku. Najwyraźniej model działania niektórych par polega na wzajemnych scysjach i awanturach, które wcale nie świadczą o kryzysie małzeństwa, ale przeciwnie : dowodzą rozkwitu :] Wszak aby się stosownie zajadle pogodzić, trzeba najpierw równie solidnie pokłócić się, nieprawdaż ? :]

      Grają : Bette Midler, Dennis Farina, Paula Marshall.

      Reżyseria : Carl Reiner.
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Butterfly Kisses" [2017] 11.12.20, 10:20
      Nadal w ramówce, więc koniecznie zachęcam do obejrzenia :]


      Trudny i delikatny temat : pedofilia.
      Potraktowany przez reżysera, pana Rafaela Kapelinskiego z prawdziwie godną uwagą rozumnością : nie ma tutaj ani cienia obsceny, ćwierpornografii, niezdrowej sensacji i okazji do zakrywania oczu dłońmi [by patrzeć przez palce].

      Przeciwnie : dostajemy historię bardzo przyjemnego, miłego, kompletnie nie pasującego do otoczenia chłopaka z robotniczej dzielnicy Londynu, zafascynowanego swoją małoletnią sąsiadką, podpatrującego ją przez okno na korytarzu bloku sąsiadującego z mieszkaniem jej rodziców, lecz niemal do końca nie dążącego do żadnych niestosownych zachowań. Ogranicza się do obserwacji - choć ma okazję stykać się z dziewczynką, gdyż dorabia jako opiekun do dzieci - czerpie z niej satysfakcję - nie : erotyczną, ale estetyczną, ta dziewczynka ma w sobie coś, co kontrastuje z nieprzyjaznym i pozbawionym subtelności światem, jaki otacza chłopaka : z lojalnymi, ale mało wytwornymi kolegami wiecznie nadającymi o seksie, z przemocą jako metodą rozwiązywania konfliktów, brakiem perspektyw, apatią i marazem panoszącymi się wokół, pustym domem pozbawionym wiecznie zapracowanej matki, nieobecnością ojca, podczas jednego jedynego spotkania okazującego się być człowiekiem szorstkim i rzeczowym, niezadowolonym z syna.
      Kiedy stoi na korytarzu i patrzy na bawiącą się beztrosko kilkulatkę, traci kontakt z tą przykrą rzeczywistością, jeśli chodzi tu o miłość, pożądanie, maję one czysto eskapistyczny charakter.

      Wdaje się w romans z jej starszą siostrą, może w celu przerzucenia swoich zainteresować na rówieśniczkę ? A moze po to, by, niczym Humbert z "Lolity", uwodząc bliską jej osobę, móc na stałe być w pobliżu prawdziwej swojej miłości ?

      Dlaczego dochodzi do zdemaskowania ? Dlaczego chłopak wykonuje ten szalony wyczyn, który pan reżyser błyskotliwie pozostawia w domyśle, zwłaszcza wartościowym z punktu widzenia dość szerokiego spektrum zachowań do wyboru, od bardzo drastycznych do niedopuszczalnych, ale jednak mniej "inwazyjnych" ?

      Mnie ten gest skojarzył się z "Obcym", kiedy Mersualt tłumaczy się z zabójstwa : "Wysoki Sądzie, słońce, chodzi o słońce". Tutaj "słońcem" staje się erotyczne napięcie sobotniej nocy, multum seksualnych aluzji i symboli, poza wszelką kontrolą intelektu, społecznych hamulców, popychających chłopaka do zerwania kurtyny i narażenia się na wszelkie uległości wobec nieznośnej pokusy.

      Bardzo dobry fim, bardzo inteligentny.

      Proszę zwrócić uwagę na czarno-białe zdjęcia, wg mnie, uniwersalizujące tę opowieść, a w swojej poetyce nawiązujące do brytyjskiego kina społecznego z lat 70-tych.

      I muzyka, wspaniałe organowe kompozycje Nathana Kleina.
      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Butterfly Kisses" [2017] 31.12.20, 09:39
        Na drugą nogę w grudniu, absolutnie polecam ! :]


        Trudny i delikatny temat : pedofilia.
        Potraktowany przez reżysera, pana Rafaela Kapelinskiego z prawdziwie godną uwagą rozumnością : nie ma tutaj ani cienia obsceny, ćwierpornografii, niezdrowej sensacji i okazji do zakrywania oczu dłońmi [by patrzeć przez palce].

        Przeciwnie : dostajemy historię bardzo przyjemnego, miłego, kompletnie nie pasującego do otoczenia chłopaka z robotniczej dzielnicy Londynu, zafascynowanego swoją małoletnią sąsiadką, podpatrującego ją przez okno na korytarzu bloku sąsiadującego z mieszkaniem jej rodziców, lecz niemal do końca nie dążącego do żadnych niestosownych zachowań. Ogranicza się do obserwacji - choć ma okazję stykać się z dziewczynką, gdyż dorabia jako opiekun do dzieci - czerpie z niej satysfakcję - nie : erotyczną, ale estetyczną, ta dziewczynka ma w sobie coś, co kontrastuje z nieprzyjaznym i pozbawionym subtelności światem, jaki otacza chłopaka : z lojalnymi, ale mało wytwornymi kolegami wiecznie nadającymi o seksie, z przemocą jako metodą rozwiązywania konfliktów, brakiem perspektyw, apatią i marazem panoszącymi się wokół, pustym domem pozbawionym wiecznie zapracowanej matki, nieobecnością ojca, podczas jednego jedynego spotkania okazującego się być człowiekiem szorstkim i rzeczowym, niezadowolonym z syna.
        Kiedy stoi na korytarzu i patrzy na bawiącą się beztrosko kilkulatkę, traci kontakt z tą przykrą rzeczywistością, jeśli chodzi tu o miłość, pożądanie, maję one czysto eskapistyczny charakter.

        Wdaje się w romans z jej starszą siostrą, może w celu przerzucenia swoich zainteresować na rówieśniczkę ? A moze po to, by, niczym Humbert z "Lolity", uwodząc bliską jej osobę, móc na stałe być w pobliżu prawdziwej swojej miłości ?

        Dlaczego dochodzi do zdemaskowania ? Dlaczego chłopak wykonuje ten szalony wyczyn, który pan reżyser błyskotliwie pozostawia w domyśle, zwłaszcza wartościowym z punktu widzenia dość szerokiego spektrum zachowań do wyboru, od bardzo drastycznych do niedopuszczalnych, ale jednak mniej "inwazyjnych" ?

        Mnie ten gest skojarzył się z "Obcym", kiedy Mersualt tłumaczy się z zabójstwa : "Wysoki Sądzie, słońce, chodzi o słońce". Tutaj "słońcem" staje się erotyczne napięcie sobotniej nocy, multum seksualnych aluzji i symboli, poza wszelką kontrolą intelektu, społecznych hamulców, popychających chłopaka do zerwania kurtyny i narażenia się na wszelkie uległości wobec nieznośnej pokusy.

        Bardzo dobry fim, bardzo inteligentny.

        Proszę zwrócić uwagę na czarno-białe zdjęcia, wg mnie, uniwersalizujące tę opowieść, a w swojej poetyce nawiązujące do brytyjskiego kina społecznego z lat 70-tych.

        I muzyka, wspaniałe organowe kompozycje Nathana Kleina.
    • grek.grek 0:00 Stopklatka "Dzieci kukurydzy" [1984] 11.12.20, 10:30
      Horror klasyczny, może nie na poziomie "Egzorcysty", "Dziecka Rosemary", "Lśnienia", nie tak wykwintny, wyrafinowany, ale z dobrą atmosferą, przesądzającą o wręcz kultowej otoczce w niektórych środowiskach kinomańskich :]

      Akcja rozgrywa się w małym mieście amerykańskim : przejeżdzające tędy małżeństwo zauważa, iż populację stanowią tutaj wyłącznie dzieci; co stało się z wszystkimi dorosłymi ? Co, albo kto, stoi za upiorną dyktaturą nieletnich ?

      Film ekranizuje opowiadanie Stephena Kinga, skutkiem czego należy doszukiwać się w zaproponowanej tematyce jakiejś myśli przewodniej : w opowiadaniach tego autora groza wynika z kultury codzienności, społecznych kodów, determinujących swoimi znaczeniami oraz niewątpliwą opresją sposób rozumowania i życia jednostek istniejących w obrębie wspólnoty, jak również z ich podświadomych lęków, obaw i kompleksów.

      Czy zatem pajdokracja może być w rzeczywistości modelem ustroju demonicznym ? Bo dzieci są zbyt łatwowierne i naiwne, a więc łatwo nimi manipulować z tzw. tylnego siedzenia różnym szarym eminencjom ? A może chodzi o mentalność dziecka, posiadaną przez częśc dorosłego społeczeństwa, wykorzystywanego przez politycznych szarlatanów ?

      Reżyseruje Fritz Kiersch.
    • grek.grek 1:25 ATM Rozrywka "Tancerz" [2002] 11.12.20, 10:33
      Może tym razem się uda złowić ? ;]


      A nieco wcześniej : kino hiszpańsko-amerykańskie, umieszczone w rzeczywistości przypominającej Perupoczątku lat 80-tych, gdzie zanosi się na przejście od rządów junty do liberalizacji, co zresztą przyniesie szereg niekorzystnych zmian ekonomicznych w państwie i niezadowolenie społeczne.

      Główny bohater, policjant, prowadzi śledztwo w sprawie kuriozalnych zabójstw psów, wieszanych na latarniach z dodatkiem wymalowanych na kartkach haseł wywrotowych i rewolucyjnych.

      Reżyseruje nie kto inny, jak sam pan John Malkovich, a zaproszenie do wspołpracy przyjęli : Javier Bardem, grający główną rolę, Alberto Iglesias, autor muzyki, oraz wybitny operator, regularny współpracownik Pedra Almodovara - Jose Luis Alcine.
    • grek.grek 9:35 Kultura "Pan Kleks w kosmosie" [1988] 1/2 12.12.20, 09:16
      Z Panem Kleksem podróży ciąg dalszy, teraz droga wieść może już tylko w górę, czyli w kosmiczne przestworza :]

      A przy okazji mamy opowieść z wątkami futurystycznymi : przyszłość nie wygląda wcale okazale, Akademia prezentuje się nikczemnie, a świat natury i zdrowia zastępuje sterylna, dusząca atmosfera wszechobecnego postępu technologicznego.

      Intryga główna dotyczy porwania przez groźnego manipulatora Wielkiego Elektronika i uwolnienia koleżanki dzięki akcji ratunkowej byłych uczniów pana Kleksa oraz jego samego we własnej osobie.

      Reżyseria : Krzysztof Gradowski.

      Część pierwsza nosi tytuł "Porwanie Agnieszki", za tydzień druga : "Misja Voltana II" :]
      • grek.grek 9:30 Kultura "Pan Kleks w kosmosie" [1988] 2/2 19.12.20, 09:11
        Część druga : "Misja Voltana II" :]
    • grek.grek 13:45 Kultura "Mieszczanin szlachcicem" [1969] 12.12.20, 09:28
      Zawsze dostarczająca świetnej zabawy i materiału do cennych spostrzeżeń dot. natury ludzkiej i społecznej sztuka Moliera, bezlitośnie demaskująca pozory, hipokryzję i prostactwo stanu mieszczańskiego, nie bez odrobiny współczucia dla jego naiwności, skutkiem czego staje się on łatwym celem dla rozmaitej maści cwaniaków i kanciarzy.

      Reżyseruje Jerzy Gruza.

      W głównej roli : Bogumił Kobiela, obok niego : Barbara Krafftówna, Andrzej Zaorski, Jolanta Wołłejko-Czengery, Magdalena Zawadzka, Jerzy Dziewoński.


    • grek.grek 15:50 Stopklatka "Twister" [1996] 12.12.20, 09:38
      Kiedyś zaiste hicior :]

      Z wątkiem trójkąta uczuciowego, ale jednak zdecydowanie na plan pierwszy wysuwają się igraszki nieustraszonych "łowców tornad", badających huragany za pomocą naukowych metod pomiarowych, nierzadko ocierając się o żywioł, a więc balansując na granicy tego i tamtego świata.
      Po odejściu męza, porzucającego tak kapitalną przygodę na rzecz jakiegoś zapowiadania pogody w telewizorze, liderką zespołu zostaje jego lepsza połowa.

      Ich drogi rozchodzą się dostatecznie znacząco, by pan zawiązał relację z inną panią.
      Kiedy zjawia się ponownie, na celu ma wyłącznie uzsykanie od żony podpisu pod dokumentami rozwodowymi. Pani jednak zwleka, przyjaciele witają byłego kapitana z werwą, i tak jakoś stopniowo zaczyna wilka ciągnąć znów do lasu.

      Kluczem do powodzenia całości są rzecz jasna widowiskowe sceny szalejących huraganów, porywających do lotu rogaciznę, przesuwających samochody, dewastujących domy i generalnie demolujących otoczenie. Któż podczas premiery nie chciał znaleźc się w oku cyklonu ! Oczywiście, na sali kinowej, solidnie przypięty pasami do fotela :]

      Grają : Helen Hunt, Bill Paxton, Cary Elwes, w małej roli również Philip Seymour Hoffman.
      Rezyseria : Jan De Bont, autor "Speed. Niebezpieczna prędkość", o ile mnie marna pamięć znów nie zawodzi ?
    • grek.grek 16:00 Kultura "Hrabina z Hongkongu" [1967] 12.12.20, 09:39
      Ostatni film mistrza Chaplina. Ponoć niekoniecznie wybitny, nawet pomimo zaangażowania do głównych ról Sophii Loren , Gregory'ego Pecka i Tippi Hedren.

      Państwo aktorzy grają skomplikowany układ związków i pragnień.

      Oto pan amerykański polityk podróżuje okrętem pasażerskim z Hongkongu na Hawaje, w trakcie rejsu dżentelmen poznaje rosyjską arystokratkę, uciekającą gdzie oczy poniosą przed wichrami rewolucji wiejącymi w jej ojczyźnie.

      Początki są trudne i momentami burzliwe, ale z czasem dwoje obcych sobie ludzi, co tam ludzi ! : kobieta i mężczyzna ! ;) - przypadają sobie do gustu i powstaje między nimi relacja.

      Może nawet na pograniczu poważnego uczucia, cóż jednak z tego, skoro pan polityk ma osobistą żonę, a już niebawem czekają go wybory i nie może sobie pozwolić na skandal obyczajowy.

      Któż jednak znajdzie wyjście z tego pata, jeśli nie sam Charlie Chaplin :]

      ... nawet jeśli ostatecznie "Hrabiny" krytycy nie zaliczają w poczet jego największych reżyserskich majstersztyków.
    • grek.grek 20:00 Puls "Sabotaż" [2014] 12.12.20, 09:53
      Sensacja w starym stylu, jak zapowiadają opisy wstępne :]

      Agenci DEA kradną ze skarbca rozbitego kartelu narkotykowego kilkanaście milionów zielonych prezydentów. Ktoś jednak z kolei im te pieniądze podprowadza, a jednocześnie zaczyna się śledztwo w temacie kradzieży samej w sobie. Zatem : niezły mętlik, do czego dochodzi jeszcze seria zabójstw : giną kolejni agenci [co ma uwiarygodnić rzekomą inspirację opowiadaniami Agathy Christie].

      Sprawę do wyjaśnienia dostaje pani policjantka, a z pomocą ofiaruje się jej szef całego zespołu agenturalnego.

      W obsadzie : Arnold Schwarzenegger, Olivia Williams, Terrence Howard, Sam Worthington.
      Reżyseria : David Ayer.

      na RT :
      22 % z 114 recenzji krytycznych - "za dużo bezmyślnej, niedostatecznie uzasadnionej scenariuszem przemocy" - oraz 36 % z 22 tys.opinii ludzkości.

      Replay : poniedziałek, 22:05.
      • grek.grek 22:05 Puls "Sabotaż" [2014] 14.12.20, 09:54
        I jeszcze jedna powtórka z piątku albo nawet soboty :]


        Sensacja w starym stylu, jak zapowiadają opisy wstępne :]

        > Agenci DEA kradną ze skarbca rozbitego kartelu narkotykowego kilkanaście milionów zielonych prezydentów. Ktoś jednak z kolei im te pieniądze podprowadza, a jednocześnie zaczyna się śledztwo w temacie kradzieży samej w sobie. Zatem : niezły mętlik, do czego dochodzi jeszcze seria zabójstw : giną kolejni agenci [co ma uwiarygodnić rzekomą inspirację opowiadaniami Agathy Christie].

        Sprawę do wyjaśnienia dostaje pani policjantka, a z pomocą ofiaruje się jej szef całego zespołu agenturalnego.

        W obsadzie : Arnold Schwarzenegger, Olivia Williams, Terrence Howard, Sam Worthington.
        Reżyseria : David Ayer.

        > Na RT :
        22 % z 114 recenzji krytycznych - "za dużo bezmyślnej, niedostatecznie uzasadnionej scenariuszem przemocy" - oraz 36 % z 22 tys.opinii ludzkości.
    • grek.grek 20:25 Kultura "Mustang" [2015] 12.12.20, 09:58
      Jeden z filmów obdarzonych przez nas podwójnymi opisami, głównie z powodu mojego gapiostwa :]

      Wybitny film turecki krytykujący w czambuł patriarchalno-mizoginistyczny tradycyjny model wychowania i obchodzenia się z kobietami w tymże kraju.
      O ile w miastach takich jak Stambuł panują relacje społeczne na wzór zachodni, o tyle na prowincji wciąż panoszą się zachowania mające wszelkie znamiona terroru, ubezwłasnowolnienia, a nawet więzienia.

      W filmie aplikowane są po kolei pięciu młodocianym siostrom, które w dniu zakończenia roku szkolnego idą z kolegami nad morze, by się ochlapać trochę wodą i pożartować.
      Gdy wracają do domu, babcia już wszystko wie i wygląda jak bomba, co zaraz eksploduje. Gdy wraca z pracy wujek, para zastępująca dziewczynom rodziców podejmuje decyzję : cała piątka zhańbiła honor rodziny, złamała zasady religijne, w związku z czym zostaje zamknięta na cztery spusty w domu, a wyjść z niego będzie mogła dopiero wtedy, gdy po kolei wyjdzie za mąż.


      Przejmujący film, wzmocniony stylem narracji wychodzącym od inteligentnej 12-letniej bohaterki zajmującej pozycję obserwatorki dramatu, rozwijającej swoją własną wrażliwość i powoli dostrzegającej zagrożenie dla samej siebie.

      Reżyseruje wychowana we Francji tureckiego pochodzenia Deniz Gamze Erguven i wykonuje kawał świetnej roboty, nie przesadza z patosem, nie "uhisterycznia", ale chłodno relacjonuje wydarzenia, które zachodniej widowni mogą nie mieścić się w głowie, wszelako na terenie Turcji pozostają wciąż elementem normalności w konserwatywnych rejonach kraju.

      Sporo wyróznień, nominacji, ale najważniejsze było echo komentarzy i zdumienie widzów na wieść, że to co oglądają wcale nie jest fikcją, wymysłem, ale rzeczywistością w XXI wieku, i to nie w miejscu jakoś szczególnie zapyziałym kulturowo, tysiąc km od metropolii żyjącej na modłę zachodnich swobodnych obyczajów przyznających ludziom wolną wolę w decydowaniu o swoim losie.


      Opis należy do Siostry - precyzyjny, plastyczny, znakomity, sama satysfakcja dla czytelnika ! :]

      4 wątek od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,165343518,165343518,Ojej_co_tu_wybrac_2018_1_vol_87_.html?s=3#p165451421
      • grek.grek 1:30 Kultura "Mustang" [2015] 13.12.20, 10:29
        Nocny replay.

        Pozostawię zatem świetny opis Siostry, po obejrzeniu albo w przypadku pecha - znakomicie będzie go przeczytać !

        4 wątek od dołu :

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,165343518,165343518,Ojej_co_tu_wybrac_2018_1_vol_87_.html?s=3#p165451421
    • grek.grek 21:30 TVN "Ukryte piękno" [2016] 12.12.20, 10:14
      Premiera chyba ?

      Biznesmen wybitnej renomy z branży reklamowej popada w studzienną depresję po śmierci córki, co przejawia się m.in kompulsywnym pisaniem listów - nie do osób, ale zjawisk typu : Czas, Miłość, Śmierć.

      Martwiąc się niewymownie, aby pomóc mu przepracować ten ciężki okres życia, przyjaciele skrzykują się i opracowują specjalną psychoterapię : za pomocą wynajętych aktorów wcielają w ludzkie postaci adresatów listów i dokonują nawiedzeń [wariacja nt. "Opowieści wigilijnej" ?], by w takiej formule przekonać nadawcę, iż zamartwianie się, pogrążanie w smutku i paraliżowanie woli działania nie pomogą mu poradzić sobie ze stratą, lecz powrót do formy, skierowanie swojej energii do świata i właściwy sposób kultywowania dobrych wspomnień, jak można sądzić.

      Obsada iście oscarowa : Will Smith, Kate Winslet, Edward Norton, Naomie Harris & Helen Mirren.
      Reżyseria : David Frankel.

      Na RT spory rozdźwięk między krytykami i widownią :
      14 % z 184 recenzji - "fundamentalnie przestrzelony, niezamierzenie komiczny, choć sprawnie zrealizowany" - oraz 64 % z 22 tys. opinii ludzkości.

      Na Filmwebie podobnie :
      pan recenzent przyznał 3/10 , a widzowie 7.2/10 :]
    • grek.grek 21:30 TVP1 "Dla niej wszystko" [2010] 12.12.20, 10:16
      Remake o 2 lata starszego francuskiego oryginału.

      Tutaj reżyserem jest Paul Haggis, a duet aktorski Lyndon-Kruger zastępuje para Crowe-Banks.

      Żona zostaje oskarżona o morderstwo i aresztowana, a coraz bardziej bezsilny w walce o oczyszczenie jej z zarzutów mąż, postanawia zorganizować jej ucieczkę.

      W wersji francuskiej : niezły thriller z dobrze rozpisanymi postaciami krańcowo zdeterminowanego męża i coraz głębiej zapadającej się w siebie żony, oraz z ciekawym zapisem przygotowań i realizacji planu.

      Amerykanie lubią poprawiać francuskie sukcesy filmowe, zauważyliście ? ;'] Teraz ponoć ma powstać amerykańska wersja "Nietykalnych" - aaa ! ;]
      • grek.grek 0:00 TVP1 "Dla niej wszystko" [2010] 13.12.20, 10:19
        Nocny replay wczorajszego nieledwie seansu :]
    • grek.grek 21:55 Stopklatka "Po własnych śladach" [2018] 12.12.20, 10:24
      Fabularny koncept prezentuje się następująco : panowie rabusiowie dokonują z sukcesem napadu na bank, pech chce : nie mogą skorzystać z gotówki, bo zostają zgarnięci przez policję albo, przypadek lidera bandy, doznają utraty pamięci i lądują w więziennym zakładzie psychiatrycznym.

      Wszelako, amnezja nie przeszkadza panu złodziejaszkowi pamiętać uczestnictwa w napadzie ;] Większy opór stawia przy próbie odcyfrowania : gdzie też ukrył forsę, zanim wpadł w ręce wymiaru sprawiedliwości ?

      Może jakoś dotrze do tej bezcennej wiedzy po ucieczce z mamra, o ile nie dopadnie go wcześniej pan detektyw policyjny, zapewne również zaciekawiony miejscem ukrycia pieniędzy.

      Grają : Matthew Modine, Sylvester Stallone, Ryan Guzman.
      Reżyseria : Brian A.Miller.

      Replay : poniedziałek, 20:00.

      Na RT :
      11 % z 9 recenzji oraz 24 % z 99 opinii widzów.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Po własnych śladach" [2018] 14.12.20, 09:34
        Replay z piątku chyba ? :}

        > Fabularny koncept prezentuje się następująco : panowie rabusiowie dokonują z sukcesem napadu na bank, pech chce : nie mogą skorzystać z gotówki, bo zostają zgarnięci przez policję albo, przypadek lidera bandy, doznają utraty pamięci i lądują w więziennym zakładzie psychiatrycznym.

        Wszelako, amnezja nie przeszkadza panu złodziejaszkowi pamiętać uczestnictwa w napadzie ;] Większy opór stawia przy próbie odcyfrowania : gdzie też ukrył forsę, zanim wpadł w ręce wymiaru sprawiedliwości ?

        Może jakoś dotrze do tej bezcennej wiedzy po ucieczce z mamra, o ile nie dopadnie go wcześniej pan detektyw policyjny, zapewne również zaciekawiony miejscem ukrycia pieniędzy.

        Grają : Matthew Modine, Sylvester Stallone, Ryan Guzman.
        Reżyseria : Brian A.Miller.

        Replay : poniedziałek, 20:00.

        > Na RT :
        11 % z 9 recenzji oraz 24 % z 99 opinii widzów
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "To nie ja, to kto inny" [2004] 12.12.20, 10:30
      Kryminalna komedia francusko-kanadyjska, z akcją na terenie Montrealu.

      Niezła intryga : pan złodziejaszek w potrzebie robi włam do przypadkowej willi, porywa obraz ze ściany i sprzedaje równie przypadkowemu nabywcy za równowartość paczki herbatników.

      Po czasie doznaje zmrożenia krwioobiegu, gdyż wychodzi na jaw parę faktów : obraz był wart fortunę, a co gorsza, właścicielka ma na usługach mafijnych cyngli.

      Zatem, przed naszym maestro dwa zadania : odzyskać malunek i zwrócić go nie nerwowo tam, skąd zabrał, modląc się o jak najniższy wymiar kary za swój niecny postępek ;]

      Jak można wydedukować z zajawek : jegomośc nie cofnie się przed niczym, nawet mundur policyjny gotów założyć i stróża prawa udawać ! ;]

      Reżyseria : Alain Zaloum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka