grek.grek 16:40 Kultura "Urodzeni wczoraj" [1950] 20.02.21, 09:16 O, chyba jeszcze nie oglądaliśmy ? Oto mamy małżeństwo : tancerki rewiowej i biznesmena, znoszącego jej nader swobodny styl bycia, z racji wykorzystywania żony w charakterze przykrywki dla swoich nie zawsze legalnych interesów; aby jednak jejmość nieco podszkolić w sztuce salonowych manier i utemperować zapędy do aktywności niezgodnych z "protokołem dyplomatycznym", za które często mu się wstydzić na przyjęciach i rautach, wynajmuje dla niej mentora, zawodowo : dziennikarza, celem podniesienia kapitału towarzyskiej ogłady ;] Chyba nietrudno przewidzieć do czego można doprowadzić znajomość źle traktowanej żony i życzliwego nauczyciela : pani zostanie damą, nauczyciel jej kawalerem, a mąż... na lodzie ? ;'] Grają : Judy Holliday [Oscar !], William Holden, Broderick Crawford. Reżyseria : George Cukor. Film z lat 50-tych, więc styl i elegancja gwarantowane, a tematyka całkiem wakacyjna chyba ? ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Metro TV "Morderstwo doskonałe" [1998] 20.02.21, 09:20 Powrót na afisz :] Stylowe kino mordercze, czyli remake filmu mistrza Hitchcocka :] Na tyle dobre, by nawet znając przebieg wypadków kryminalno-sensacyjnych doznać niejednego wzruszenia formą i aktorskimi usiłowaniami. Oto mąż odkrywa, iż żona posiada kochanka, więc planuje pozbyć się jej. Ale jak ! : za godziwe pieniądze oraz wspomagając swoją ofertę szantażem, wynajmuje tegoż żony kochanka, by ją zabił ! Sam przygotowuje logistykę dla przyszłego sprawcy, a dla siebie niezawodne alibi na feralny wieczór. Początkowo można by sądzić, że chodzi w tej makabrycznej intrydze o zranione uczucia, męską dumę, ale skąd tam : lekko tylko zadraśnięty na honorze mąż chce po prostu przejąć majątek swojej żony, a skoro właśnie nadarza mu się wyśmienita okazja - dlaczego miałby nie skorzystać ?, kiedyż i gdzież znajdzie wykonawcę swoich zamiarów takiego jak zdradziecki kochanek z bogatą kryminalną przeszłością, którego można kusić i szantażować jednocześnie ? Rozgrywka jest pasjonująca, zwłaszcza gdy film ogląda się pierwszy raz, kolejne zwroty i zaskoczenia mogą przyprawić o zawrót głowy. Przy kolejnych seansach większą uwagę można już zwrócić na świetną scenografię, trudno orzec, czy bardziej mogą się podobać wytworne apartamenta państwa czy cyganeryjny loft kochanka, który para się malarstwem artystycznym, trudno też nie docenić aktorów, choć - z całym uznaniem dla Gwyneth Paltrow w roli ofiary gry męskich ambicji i mrocznych inspiracji - zdecydowanie przodują tutaj panowie : Michael Douglas i Viggo Mortensen. Reżyseria : Andrew Davis. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Metro TV "Morderstwo doskonałe" [1998] 26.02.21, 09:19 No to, na drugą nogę ;] Stylowe, a nawet - mieszczańskie ? ;], kino mordercze, czyli remake filmu mistrza Hitchcocka :] Na tyle dobre, by nawet znając przebieg wypadków kryminalno-sensacyjnych doznać niejednego wzruszenia formą i aktorskimi usiłowaniami. Oto mąż odkrywa, iż żona posiada kochanka, więc planuje pozbyć się jej. Ale jak ! : za godziwe pieniądze oraz wspomagając swoją ofertę szantażem, wynajmuje tegoż żony kochanka, by ją zabił ! Sam przygotowuje logistykę dla przyszłego sprawcy, a dla siebie niezawodne alibi na feralny wieczór. Początkowo można by sądzić, że chodzi w tej makabrycznej intrydze o zranione uczucia, męską dumę, ale skąd tam : lekko tylko zadraśnięty na honorze mąż chce po prostu przejąć majątek swojej żony, a skoro właśnie nadarza mu się wyśmienita okazja - dlaczego miałby nie skorzystać ?, kiedyż i gdzież znajdzie wykonawcę swoich zamiarów takiego jak zdradziecki kochanek z bogatą kryminalną przeszłością, którego można kusić i szantażować jednocześnie ? Rozgrywka jest pasjonująca, zwłaszcza gdy film ogląda się pierwszy raz, kolejne zwroty i zaskoczenia mogą przyprawić o zawrót głowy. Przy kolejnych seansach większą uwagę można już zwrócić na świetną scenografię, trudno orzec, czy bardziej mogą się podobać wytworne apartamenta państwa czy cyganeryjny loft kochanka, który para się malarstwem artystycznym, trudno też nie docenić aktorów, choć - z całym uznaniem dla Gwyneth Paltrow w roli ofiary gry męskich ambicji i mrocznych inspiracji - zdecydowanie przodują tutaj panowie : Michael Douglas i Viggo Mortensen. Reżyseria : Andrew Davis. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "Ultimatum Bourne'a" [2007] 20.02.21, 09:23 "Bourne" nadchodzi po raz trzeci, znów : by odkrywać kolejne elementy swojej zawieruszonej tożsamości, uciekać przed agentami specjalnymi, a może i z pomocą jakiejś sympatycznej jejmości, na pewno zaś w dekoracjach wielu miejskich przestrzeni po całej Europie rozsianych., Akcja znów w reżyserii Paula Greengrassa, ale już bez Franki Potente. Za to w budżecie ponad 110 mln zielonych prezydentów, które przełożyly się na całkiem niezły dochód i trzy Oscary : za dźwięk, montaż i montaż dźwięku :] Na RT wysokie noty : 92 % z recenzji krytycznych i 91 % od publiczności, "inteligentny, w znakomitym tempie, z dobrą rolą Matta Damona", brzmi podsumowanie. Replay : wtorek, 23:55. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:55 TVN7 "Ultimatum Bourne'a" [2007] 23.02.21, 09:26 Powtórka, zawsze mile widziana, jak sądzę :] > "Bourne" nadchodzi po raz trzeci, znów : by odkrywać kolejne elementy swojej zawieruszonej tożsamości, uciekać przed agentami specjalnymi, a może i z pomocą jakiejś sympatycznej jejmości, na pewno zaś w dekoracjach wielu miejskich przestrzeni po całej Europie rozsianych., Akcja znów w reżyserii Paula Greengrassa, ale już bez Franki Potente. Za to w budżecie ponad 110 mln zielonych prezydentów, które przełożyly się na całkiem niezły dochód i trzy Oscary : za dźwięk, montaż i montaż dźwięku :] > Na RT wysokie noty : 92 % z recenzji krytycznych i 91 % od publiczności, "inteligentny, w znakomitym tempie, z dobrą rolą Matta Damona", brzmi podsumowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 ATM Rozrywka "Krwawa niedziela" [2002] 20.02.21, 09:25 Kolejna szansa. Fabularna rekonstrukcja wydarzeń z 30 stycznia 1972 roku, kiedy na ulicach Londonberry w Irlandii Północnej, pokojowa demonstracja przeciwko ustawom umożliwiającym ekstradycję do Anglii każdego obywatela irlandzkiego uznanego za podejrzanego o wspieranie terroryzmu oraz zakaz zgromadzeń publicznych i manifestacji, została brutalnie spacyfikowana przez brytyjskie wojsko. Zginęło czternaście osób, a wydarzenia te przeszły do historii pod nazwą "Bloody Sunday". Angielscy dowódcy tłumaczyli użycie broni przez swoich żołnierzy jako sprowokowane przez demonstrantów, rzekomo atakujących wojsko ostrzałem z karabinów oraz bombami z kwasem. U nas, póki co, kończy się na złamanych rękach, zagazowanych oczach i potłuczeniach pałkami metalowymi, ale do czego posunie się pozbawiona moralnych hamulców, empatii i zwykłej przyzwoitości, zaślepiona nienawiścią do wolnych ludzi reżimowa władza, gdy widmo więziennej celi jako słusznej odpłaty za deptanie konstytucji, przepisów prawa i godności obywatelskich, stanie przed wrednymi i nienawistnymi oczkami jej beneficjentów ? Reżyseruje Paul Greengrass. Film można złowić w YouTube : www.youtube.com/watch?v=YlqjScXgPUI Z ilustracyjną piosenką U2 : www.youtube.com/watch?v=EM4vblG6BVQ Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Zoom TV "Psy" [1992] 20.02.21, 09:26 Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem. W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą. W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów. Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie. Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:40 Zoom TV "Psy" [1992] 21.02.21, 10:11 Nocna powtórka :] A może się przyda ? :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Między światami" [2010] 20.02.21, 09:28 Dziś wcześniej niż ostatnim razem :] Utrata dziecka - sytuacja tragiczna, w kinie wykorzystywana nader chętnie jako katalizator kryzysu małżeńskiego, okoliczność w której para przepracowuje zastałe, spychane dotąd na bok wzajemne urazy i pretensje, mierzy się w wyzwaniami, stawia czoło nawarstwieniu rutyny, a finalnie decyduje o czymś niezwykle istotnym : rozejść się albo zostać ze sobą na zawsze, bo nie ulega wątpliwości, że jeśli w starciu z takim smokiem uda im się ocalić swój związek, to już nic ich nie rozdzieli. Mamy w archiwum znakomity opis autorstwa Siostry ! : [na samej górze strony] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,156070175,156070175,Ojej_co_tu_wybrac_2015_1_vol_51_.html?s=2#p156299210 Na podstawie cenionej sztuki "Rabbit Hole" Davida Lindsay-Abaire'a. Reżyseria : John Cameron Mitchell. Grają : Nicole Kidman, Aaron Eckhart, Miles Teller, Dianne West Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:35 Kultura "Między światami" [2010] 21.02.21, 09:15 Powtórka z wczoraj błyskawiczna jak... błyskawica ! :] > Mamy w archiwum znakomity opis autorstwa Siostry ! : [na samej górze strony] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,156070175,156070175,Ojej_co_tu_wybrac_2015_1_vol_51_.html?s=2#p156299210 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:55 Historia "Historia w postaciach zapisana" 20.02.21, 09:36 Kolejna częśc pasjonującego i świetnie wykonanego dokumentu na temat wybranych postaci i przez pryzmat ich działań oglądanych epok, segmentów historii. W tym odcinku : ""Grimaldi. Władcy Monako", czyli opowieść o rodzinie trzęsącej może i najmniejszym państwem świata, ale za to całkiem wpływowym i cenionym z powodu swoich walorów rozrywkowych i turystycznych ;] pl.wikipedia.org/wiki/Grimaldi_(rodzina) Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Metro TV "Gra" [1997] 20.02.21, 09:38 Drugi seans w lutym, warto się pofatygować celem obejrzenia, zwłaszcza gdy po raz pierwszy :] > Pan majętny biznesmen zbliża się do 50-tki, właśnie idą urodziny numer 48, szczególne : w tym wieku jego ojciec popełnił samobójstwo. Możliwe że z powodu wypalenia zawodowego ? a możliwe że z przyczyn pokrewnych. Tak czy owak, Nicholas wygląda jakby zmierzał do podobnego punktu w swoim życiu : ma pieniądze, posiadłość, luksus, ale nie posiada nadbudowy dla tej bazy : cały czas poświęca na pracę, nonstop pochłaniają go giełdowe notowania, a późne powroty do pustej rezydencji skutkują zimną kolacją i wysłuchiwaniem komentarzy na kanale biznesowym. Jesli twoim deserem po dniu wypełnionym pracą zawodową jest... praca zawodowa, to znaczy że depresja czai się za rogiem. Wygląda na to, że podobnie myśli jego młodszy brat, Conrad, bo na prezent urodzinowy wręcza mu wizytówkę firmy organizującej tytułowe "gry". Ponoć rewelacyjna jest to rozrywka, zmienia człowieka, odświeża, wprowadza na inną ścieżkę egzystencji. Drogi gips, ale wart każdego tysiąca zielonych prezydentów. Nicholas, sztywny i chłodny sceptyk, niekoniecznie ma ochotę na zaglądanie do worka z kupionym kotem, ale ostatecznie odwiedza siedzibę tej firmy, gdzie przechodzi serię badań i testów oraz coś podpisuje w wielu egzemplarzach. Potem wraca i w zasadzie nic się nie dzieje. Kiedy ponownie zagląda pod adres firmy, sensacyjnie odkrywa, że już tam jej nie ma. Zwinęła żagle. I w jego życiu nagle dzieją się rzeczy dziwne i zaskakujące, wplątany zostaje w kolejne mniejsze lub większe intrygi, z czasem układające się w jakąś logiczną całość. Pytanie brzmi : czy to właśnie jest "gra", którą organizuje firma, pisząca scenariusz, wprowadzająca podstawionych aktorów i kontrolująca przebieg wypadków czy firma nigdy nie istniała, a była jedynie przykrywką dla bandytów czyhających na zdrowie, majątek, a koniec końców również życie Nicholasa ? Teoretycznie, z uwagi na fakt, że w każdej ekstremalnej sytuacji w jakiej się znajduje, Nicholas znajduje furtkę umożliwiającą ewakuację - można przypuszczać, iż to fabularna rozgrywka z nim w głównej roli, ale pozostaje jednak odrobiona niepewności : a jeśli jednak on ma rację i właśnie złe ludzie próbują go zniszczyć ? Na tej odrobinie wątpliwości, reżyser Davich Fincher opiera cały suspens, a kiedy już wiadomo jak jest naprawdę, pozostaje jeszcze obserwacja jak rozpędzone szaleństwo paranoi pędzi na czołowe zderzenie ze ścianą, jak działa roztrzęsiona psychika człowieka w opresji. > Klasa ! :] Dobry Michael Douglas, także Sean Penn, Deborah Kara Unger w czołowych rolach. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:10 Metro TV "Gra" [1997] 25.02.21, 09:31 Bodaj trzeci raz w lutym :"] > Pan majętny biznesmen zbliża się do 50-tki, właśnie idą urodziny numer 48, szczególne : w tym wieku jego ojciec popełnił samobójstwo. Możliwe że z powodu wypalenia zawodowego ? a możliwe że z przyczyn pokrewnych. Tak czy owak, Nicholas wygląda jakby zmierzał do podobnego punktu w swoim życiu : ma pieniądze, posiadłość, luksus, ale nie posiada nadbudowy dla tej bazy : cały czas poświęca na pracę, nonstop pochłaniają go giełdowe notowania, a późne powroty do pustej rezydencji skutkują zimną kolacją i wysłuchiwaniem komentarzy na kanale biznesowym. Jesli twoim deserem po dniu wypełnionym pracą zawodową jest... praca zawodowa, to znaczy że depresja czai się za rogiem. Wygląda na to, że podobnie myśli jego młodszy brat, Conrad, bo na prezent urodzinowy wręcza mu wizytówkę firmy organizującej tytułowe "gry". Ponoć rewelacyjna jest to rozrywka, zmienia człowieka, odświeża, wprowadza na inną ścieżkę egzystencji. Drogi gips, ale wart każdego tysiąca zielonych prezydentów. Nicholas, sztywny i chłodny sceptyk, niekoniecznie ma ochotę na zaglądanie do worka z kupionym kotem, ale ostatecznie odwiedza siedzibę tej firmy, gdzie przechodzi serię badań i testów oraz coś podpisuje w wielu egzemplarzach. Potem wraca i w zasadzie nic się nie dzieje. Kiedy ponownie zagląda pod adres firmy, sensacyjnie odkrywa, że już tam jej nie ma. Zwinęła żagle. I w jego życiu nagle dzieją się rzeczy dziwne i zaskakujące, wplątany zostaje w kolejne mniejsze lub większe intrygi, z czasem układające się w jakąś logiczną całość. Pytanie brzmi : czy to właśnie jest "gra", którą organizuje firma, pisząca scenariusz, wprowadzająca podstawionych aktorów i kontrolująca przebieg wypadków czy firma nigdy nie istniała, a była jedynie przykrywką dla bandytów czyhających na zdrowie, majątek, a koniec końców również życie Nicholasa ? Teoretycznie, z uwagi na fakt, że w każdej ekstremalnej sytuacji w jakiej się znajduje, Nicholas znajduje furtkę umożliwiającą ewakuację - można przypuszczać, iż to fabularna rozgrywka z nim w głównej roli, ale pozostaje jednak odrobiona niepewności : a jeśli jednak on ma rację i właśnie złe ludzie próbują go zniszczyć ? Na tej odrobinie wątpliwości, reżyser Davich Fincher opiera cały suspens, a kiedy już wiadomo jak jest naprawdę, pozostaje jeszcze obserwacja jak rozpędzone szaleństwo paranoi pędzi na czołowe zderzenie ze ścianą, jak działa roztrzęsiona psychika człowieka w opresji. > Klasa ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:50 Kultura "Syn Szawła" [2015] 20.02.21, 09:40 Znakomitość ! Ciężkiego kalibru relacja z codzienności obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Scenografia epatuje naturalistycznym turpizmem, jakby film kręcono w jakichś dawnych kazamatach czy hucie, upiorne gazowanie, nocne egzekucje, piece z "łyżkami" do wprowadzania zwłok, dym czarny z komina aż sugeruje mdlący zapach, popiół niczym piasek rozwożony i rozsypywany w okolicy. Zabijanie ludzi, zbieranie pozostawionych przez nich rzeczy i pozbywanie się ciał wygląda jak składająca się z dziesiątek czynności elementarnych rutyna. Postaci więźniów są niepokojąco wręcz sfatygowane, jakby zatracili już zdolność pojmowania skali groteski w jakiej siłą zmuszeni biorą udział, brak im już energii do zmierzenia rangi upadku człowieczeństwa, dokonującego się wokół nich. Kamera śledzi cały czas głównego bohatera, węgierskiego Żyda wtłoczonego do oddziału sonderkommando, czyli więźniów pracujących w wiadomych okolicznościach. Operator niemal siedzi na plecach aktorowi, zachodzi z boku, podąża za nim albo próbuje zajrzeć w twarz, co daje znakomity efekt współuczestnictwa w opisywanym pandemonium, jednocześnie zaś czyhania na każdą reakcję jego i tych, co pracują razem z nim. Szaweł znajduje wśród zwłok przeznaczonych do spalenia ciało chłopca i, trudno powiedzieć : z racji prawdziwego pokrewieństwa czy w akcie symbolicznego odruchu moralnego ?, decyduje, by wyprawić mu tradycyjny żydowski pogrzeb. Zwłoki trzeba zatem ukryć, znaleźć rabina wśród więźniów, zorganizować całą uroczystość tak, by Niemcy się nie połapali - sporo trudności, duże ryzyko, lecz jednocześnie dzieje się coś wyjątkowego, coś co przenosi spiskowców w inną rzeczywistość, pozwala zwalczyć makabryczną rutynę, skupić się na usiłowaniach mających szczytny cel, oddanie hołdu wszystkim zamordowanym, jakich zwłokami zajmują się codziennie, może nawet poprzez przeładowanie bodźców powoli tracąc wrażliwość na nieludzki wymiar Holocaustu, z jakim mają do czynienia. Równolegle pojawia się idea wzniecenia powstania, wysadzenia w powietrze pieców krematoryjnych, trwają ukradkowe narady i aktywności zmierzające do skoordynowania zamachu. Więźniowie sonderkommando znają swoje przeznaczenie, po okresie pracy dającej im przywileje w postaci lepszego jedzenia i warunków materialnych, zostaną rozstrzelani, a ich miejsce zajmie następna grupa. Nie mają nic do stracenia. W Auschwitz faktycznie doszło do opisywanych zdarzeń, film opiera się na faktach, zeznaniach świadków : dzieje.pl/aktualnosci/74-lata-temu-zbuntowali-sie-wiezniowie-sonderkommanda-w-birkenau Oscar w roku pańskim, wysokie notowania, Grand Prix oraz FIPRESCI w Cannes, wybitne zdjęcia Matyasa Erdely;ego, nienaganna reżyseria Laszlo Nemesa, przejmujący i na swój sposób zmysłowy film. Klasa ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:55 Polsat "Turysta" [2010] 20.02.21, 09:44 "Parodia thrillera. Całość razi sztucznością.Fabuła pełna absurdów i schematów typu gangsterzy, którzy nie potrafią strzelać, itd. O jakichkolwiek emocjach i suspensie, to już w ogóle nie ma mowy. Aktorstwo dostosowane do scenariusza. Jolie zagrała z ekspresją manekina. Zbyt mocno "zrobiona" i sztuczna. Za to bez makijażu Johnny Depp był niepodobny do siebie :) Generalnie sprawiał wrażenie, jakby znalazł się na planie przez pomyłkę. Romantyczne sceny między dwójką bohaterów wzbudzały niezamierzoną wesołość. Ogólnie wrażenie fatalne. Ale Wenecja piękna :)" Tak rozprawiła się z tym filmem Siostra :] reżyseruje [? ;)] : Florian Henckel von Donnersmarck, autor wybitnego przecież "Życia na podsłuchu"; najwyraźniej, dał się wplątać w coś, czego skali upiorności nie był w stanie wstępnie oszacować ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:10 TV4 "Łowca androidów" [1982] 20.02.21, 09:47 Niedawno dwukrotnie "Blade Runner 2049", dziś : "Blade Runner" oryginalny :] Adaptacja powieści Philipa Dicka "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach ?", wybitnie plastyczna dzieki pieczołowitosci zabiegów reżysera Ridleya Scotta, którego wizja świata przyszłości jest niezwykle wiarygodna : nie będzie to rzeczywistośc sterylna, higeniczna, ale pełna wyziewów, szarej mgły, zapachu kwaśnego deszczu, zaś ludzkość gnieździć się będzie w mrówkowcach chińskiego rodzaju, pełnych neonowych świateł i reklam ulicznych. Fabuła : pościg policjanta nowej ery za zbuntowanymi androidami, stawia kluczowe pytania o rozwój technologii : czy jego pokłosiem będą maszyny, hybrydy, wyposażone w samoświadomość, zdolność odczuwania, zadawania oryginalnych pytań ? Gdzie zaczyna się człowiek, a kończy instrument powołany przez niego do praktycznej użyteczności ? Akcja nie zawodzi, ale te filozoficzne, a może nawet zbliżające się do neo-teologii pytania i zagadnienia wyglądają na pierwszorzędne w swoim znaczeniu, wg mnie. Teoretycznie z półki sci-fi, w praktyce odwołują się przecież również do losu człowieka i jego nieustannych prób umiejscowienia siebie względem kosmosu i Boga, cokolwiek sądzić o istnieniu albo nieistnieniu takiej formy ducha/materii. Dochodzi do tego wątek osobisty głównego bohatera, Deckarda, którego tożsamość [człowiek czy android vel replikant ?] pozostaje do końca zagadką i przekonujące są zarówno sugestie, że jest replikantem, jak i te... przeciwne :] Znakomitość ! Pierwotnie odrzucona , po czasie uzupełniona i przemontowana przez Scotta i jego zespół, dzisiaj : szacowny klasyk kina przyszłości [akcja rozgrywa się w roku 2019 ;) : parę rzeczy zgadza się idealnie, na latające samochody jeszcze musimy chwilę poczekać:)]. Koniecznie warto ! Replay : czwartek, 23:00 w TV6 :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 TV6 "Łowca androidów" [1982] 25.02.21, 09:32 Również powtórka sprzed paru dni : > Niedawno dwukrotnie "Blade Runner 2049", teraz zaś : "Blade Runner" oryginalny :] Adaptacja powieści Philipa Dicka "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach ?", wybitnie plastyczna dzieki pieczołowitosci zabiegów reżysera Ridleya Scotta, którego wizja świata przyszłości jest niezwykle wiarygodna : nie będzie to rzeczywistośc sterylna, higeniczna, ale pełna wyziewów, szarej mgły, zapachu kwaśnego deszczu, zaś ludzkość gnieździć się będzie w mrówkowcach chińskiego rodzaju, pełnych neonowych świateł i reklam ulicznych. Fabuła : pościg policjanta nowej ery za zbuntowanymi androidami, stawia kluczowe pytania o rozwój technologii : czy jego pokłosiem będą maszyny, hybrydy, wyposażone w samoświadomość, zdolność odczuwania, zadawania oryginalnych pytań ? Gdzie zaczyna się człowiek, a kończy instrument powołany przez niego do praktycznej użyteczności ? Akcja nie zawodzi, ale te filozoficzne, a może nawet zbliżające się do neo-teologii pytania i zagadnienia wyglądają na pierwszorzędne w swoim znaczeniu, wg mnie. Teoretycznie z półki sci-fi, w praktyce odwołują się przecież również do losu człowieka i jego nieustannych prób umiejscowienia siebie względem kosmosu i Boga, cokolwiek sądzić o istnieniu albo nieistnieniu takiej formy ducha/materii. Dochodzi do tego wątek osobisty głównego bohatera, Deckarda, którego tożsamość [człowiek czy android vel replikant ?] pozostaje do końca zagadką i przekonujące są zarówno sugestie, że jest replikantem, jak i te... przeciwne :] Znakomitość ! > Pierwotnie odrzucona , po czasie uzupełniona i przemontowana przez Scotta i jego zespół, dzisiaj : szacowny klasyk kina przyszłości [akcja rozgrywa się w roku 2019 ;) : parę rzeczy zgadza się idealnie, na latające samochody jeszcze musimy chwilę poczekać:)]. Koniecznie warto ! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:55/jutro 20:00 TVP2 "Fałszerz" [2014] 20.02.21, 09:52 Jutro o 20:00 :] W moim odczuciu : bardzo przyzwoity kryminał. Tytułowy pan Fałszerz zajmuje się podrabianiem obrazów mistrzów pędzla. Fach odziedziczył po ojcu, który aktualnie pełni rolę pomocnika, doradcy i mentora. Panowie mają do wykonanie podwójne zadanie : celem spłaty długu u mafii, muszą wykonać kopię cennego malowidła Moneta, a potem podstawić je w miejsce oryginału do galerii. Jest jeszcze trzeci bohater : nastoletni syn i wnuk obu panów. Chłopiec ma raka nieoperacyjnego, umrze przedwcześnie, tata i dziadek starają się o niego dbać i opiekować, ojciec staje na uszach i gotów jest wdać się w konflikt z mafią, aby skontaktować go i lepiej poznać z radykalnie nadużywającą narkotyków matką, ale młodzian nie oczekuje od nich ckliwości, sekretów i kłamstw. Mniej więcej domyśla się, jak zarabiają na kieliszek chleba i domaga się... włączenia go do przygotowywanej akcji ! Chce pomóc w malowaniu, a potem również wziąć udział w kradzieży. Motywację posiada niezawodną : zanim umrze, pragnie dowiedzieć się, czy odziedziczył po ojcu i dziadku talent oraz... poczuć to, co oni czuli i czują przez większość życia, emocje związane z przestępstwem. Intryga prima sort, relacje w trójkącie bliskich sobie bohaterów - dobrze przekazane i z tylko niewielką domieszką niezbędnego patosu oraz lekkiego kiczu, w głównych rolach tercet : John Travolta, Christopher Plummer & Tye Sheridan. reżyseria : Philip Martin. Ostrożnie polecam :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVP2 "Fałszerz" [2014] 21.02.21, 09:21 Jako się rzekło, po przefrunięciu nocnym lotem koszącym przedskoczka, seans właściwy :] Wg mnie : najzupełniej bezbolesny w bezpośrednim kontakcie ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 18:15 Stopklatka "Poirot.Słonie mają dobrą pamięć" 21.02.21, 09:19 Odcinek : "Słonie majną dobrą pamięć" : tym razem niezawodny pan detektyw z finezyjnym wąsikiem poproszony zostaje o rozwikłanie sprawy sprzed wielu lat, od wyniku śledztwa klientka uzależnia małzeństwo swojego syna z wnuczką pewnej pisarki. Chodzi o wyjaśnienie, czy rodzice dziewczyny zmarli śmiercią naturalną czy też zostali zamordowani ? Scenariusz wg powieści Agathy Christie, reżyseruje John Strickland, w roli głównej : David Suchet. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Stopklatka "Kamerdyner" [2013] 21.02.21, 09:20 Rzecz oparta na prawdziwych zdarzeniach z biografii pana Cecila Gainesa, pełniącego funkcję major domusa w Białym Domu, przez, bagatela !, 34 lata. Pan Gaines miał do czynienia z kilku[nastoma ?] prezydentami Ameryki, co zostaje w filmie skrzętnie zaznaczone, a niejeden z użytkowników tzw. gabinetu owalnego zostaje opisany, raz w bardziej [R.Reagan], a raz mniej [R.Nixon] pozytywny sposób, przy czym rolę formującą postawy całej rodziny Gainesów zdecydowanie odegrała prezydentura i śmierć Johna F. Kennedy'ego. Kadencja pana kamerdynera przypadła oczywiście na lata burzliwe i pełne zmian społecznych, pełne znamiennych wydarzeń, przemian i nadzwyczajnych emocji społecznych. Film pokazuje jak bohater do rangi tej rzeczywistości i obywatelskiej postawy powoli dojrzewa, jak staje wobec istotnej sprzeczności : pragnienia doskonałego wykonywania swoich profesjonalnych obowiązków, a zakładają one bezszelestność i zapięcie pod szyję stuprocentowego zawodowca oraz absolutną apolityczność, w czym przypomina ogromnie pana Stevensa z "Okruchów dnia", a jednocześnie konieczności coraz intensywniejszego mierzenia się z temperaturą historycznych przemian domagających się wręcz zajęcia jednoznacznego stanowiska, zwłaszcza gdy w domu ma zaangażowaną ekstremalnie żonę oraz syna biorącego wprost udział w demonstracjach ulicznych. Portrety amerykańskich prezydentów oraz ich żon, granych przez prominentnych aktorów Hollywoodu, można uznać za gwóźdź programu, choć, osobiście bym się ku tej opinii skłaniał : właśnie osobowość głównego bohatera, jego droga do wymarzonej posady oraz w.op dylematy moralno-zawodowo-rodzinne uznać można za co najmniej równie interesujące elementy filmu :] W głównej roli : Forest Whitaker, wraz z nim : Oprah Winfrey, David Oyelowo. Reżyseria : Lee Daniels. Gdyby kilka słów więcej mogło się na coś przydać, służę dziarsko ;] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,162881335,162881335,Ojej_co_tu_wybrac_2016_12_vol_74_.html?s=2#p162966064 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN "Plan doskonały" [2006] 21.02.21, 09:24 Dobry powrót [niekoniecznie "po latach" aż ;)]. Za pierwszym razem średnio się zapaliłem do tego filmu, ale za drugim było już znacznie lepiej. Koleżanki chyba od początku doceniały intrygę oraz sprawną reżyserią samego Spike'a Lee. Autor społecznych dramatów tym razem podjął się zrobienia przewrotnego kryminału sensacyjnego i proszę - trafiony, zatopiony :] Pracować przyszło mu zresztą na wybornym materiale, scenariusz zakłada więcej niż intrygującą opowiastkę o przedziwnym napadzie na bank : zamaskowani terroryści biorą jako zakładników cały personel, następnie przebierają go w dokładnie takie same jak własne stroje, a potem trzymają i trzymają nie wykonując właściwie żadnego zdecydowanego ruchu, wkładając sporo inwencji w utrudnianie akcji ratunkowej policji, przeciągając negocjacje, by na końcu... wszystkich wypuścić, a nawet lepiej : wypuścić siebie z nimi. Szkopuł w tym, że nikt nie ma pojęcia, kto w tym tłumie jednolicie odzianych i zamaskowanych ludzi należy do gangu. Policja musi dokładnie przesłuchać każdego, nie mając najmniejszych podstaw do aresztowania kogokolwiek, nie wspominając nawet o stawianiu jakichś spójnych zarzutów. Po co była ta cała akcja ? Jak można napaść na bank niczego nie kradnąc ? I dlaczego przestępcy wybrali ten właśnie bank ? Jego właściciel ma sporo do ukrycia, dlatego wynajmuje panią z firmy zajmującej się rozbrajaniem potencjalnych bomb zdolnych wysadzić w powietrze finansowe imperium, a ona naciska na policję, celem takiego rozwiązania problemu, by jej zamożny i szanowany klient nie został zdemaskowany jako osobnik z kłopotliwą przeszłością, pod względem moralnym nie do obrony, a więc mocny kandydat do rychłego bankructwa. Rozwiązanie zagadki gangsterskiej okazuje się w końcu dość proste, ale i tak wpadłem na nie równo z objawieniem filmowym ;], można więc sądzić, iż wszyscy inni widzowie wiedzieli już w połowie o co chodzi. Na pewno jednak musieli również czekać na ostateczne wnioski i rozstrzygnięcia : czy im się uda zrealizować ten błyskotliwy plan ? Czy jednak, wedle kanonów klasyki kina kryminalnego, jednak zostaną ujęci i aresztowani ? Przynajmniej tutaj nie odstawałem od reszty, choć do teraz nie mogę zrozumieć, jakim trafem pan policjant nie ustalił od razu rysopisu herszta bandy, z którym przecież rozmawiał i choć twarzy nie widział, jednak mógł ustalić kolor włosów, wzrost i oczy oraz głos. Dość spory zasób śladów, a on jednak nie szuka takiego właśnie faceta, nie koncentruje się na tym. Może czegoś jednak nie załapałem, coś przeoczyłem, więc upierać się nie będę przy zastrzeżeniach w tym punkcie ;] Nieźle prowadzone wątki, pan reżyser wykazuje się właściwym sobie kunsztem, no i obsada : Clive Owen, Denzel Washington, Jodie Foster, Christopher Plummer, Chiwetel Ejiofor - bagatela ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 Kultura "Polowanie na króliki" [2002] 21.02.21, 09:25 Klasa ! Wyborny film : tematyka społeczna, subtelny mistycyzm, energia i zmysłowość naturalnych krajobrazów, same cymesy :] Rzecz oparta na faktach i przybliżająca ponury okres w historii Australii, kiedy w latach 30-tych rząd wprowadził haniebne ustawy o tzw. czystości rasowej, wedle których postanowień służby państwowe mogły odbierać aborygeńskim rodzinom dzieci z domieszką krwi białych współrodziców, aby w specjalnych ośrodkach szkolno-terapeutycznych wychowywać je, albo - tresować do odpowiednich norm, wedle programów mających uczynić z nich obywateli pierwszej kategorii, w przeciwieństwie do rdzennych mieszkańców kraju. Takiej właśnie reedukacji mają być poddane trzy małoletnie dziewczynki, w pierwszej, wstrząsającej emocjonalnie, sekwencji filmu odebrane swojej matce i z rodzinnej wsi przewiezione do jednego z ośrodków wychowawczych. O ile jednak inne dzieci akceptują rzeczywistość w jakiej zostały umieszczone, te trzy dzielne dziewczynki nie poddają się zabiegom szkoleniowym i wykorzystują pierwszą dobrą okazję , by uciec w świat szeroki. Idą w stronę domu, trzymając się jedynego pewnego kierunkowskazu : płotu, jaki farmerzy wspólnymi siłami przeciągnęli przez niemal cały kraj, by chronił ich przed inwazją żarłocznych, dzikich królików. Płot ów przebiega przez ich wioskę, więc logika wskazuje, iż podążając wzdłuż niego muszą dotrzeć na miejsce. Za nimi podąża policyjny pościg, na czele z aborygeńskim tropicielem. Kiedy zaś cała sprawa przecieka do mediów, w rodzinnej osadzie dziewczynek zbiera się wspólnota, na czele z ich matką, i odprawia plemienne rytuały, celem dodania im sił oraz odwagi, tak by szczęśliwie powróciły do domu, jednocześnie przygotowując kamuflaż na moment ich powrotu, tak by mogły spotkać się z matką niezauważone przez rządowych agentów patrolujących teren dzień i noc. Niezwykła droga, przez skwar, niebezpieczeństwa, nieznane terytoria, z pościgowcami na karku, czasami z pomocą dobrych ludzi, a zawsze z własną determinacją, by znów zobaczyć matkę i już nigdy jej z oczu nie stracić. Dziewczynki pokonały 1,5 tys mil, jedna z nich wpadła w ręce policji, ale pozostałe dwie zdołały umknąć razem z matką w niedostępne góry. Wydarzenie opisały media, m.in z tej przyczyny skandaliczne prawo o rozdzielaniu rodzin w imię rasowych idiosynkrazji zapowietrzonych urzędników wycofano z obiegu. Niezwykła opowieść o sile miłości, niemożliwych do złamania więzach krwi, trudnym współistnieniu człowieka i natury oraz wielkiej odwadze. Reżyseruje Philip Noyce, muzyka Petera Gabriela i piękna, a groźna Australia w obiektywie kamery. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:45 Kultura "Polowanie na króliki" [2002] 22.02.21, 10:07 Nocna powtórka wczorajszego seansu. Z niezachwianą rekomendacją i znaczkiem jakości ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:10 Historia "Matylda" [2017] 21.02.21, 09:28 W Rosji film ten wywołał skandal i zgorszenie. Powód jest taki, że przedstawia się w nim romans carewicza Mikołaja II Romanowa z urodziwą baletnicą, w sytuacji gdy pan car uznany został przez cerkiew za świętego i przypisywanie mu romansów przed/pozamałżeńskich zakrawa na bluźnierstwo. rosyjskie kina nie pokazały więc "Matyldy", a na kancelarię prawnika reprezentujacego w Rosji interesy reżysera filmy dokonano zamachu, podpalając zaparkowane przed nim samochody. słowem : "Matylda" uderzyła w uczucia religijne prawosławnych, oberwało się także polskiej aktorce, Michalinie Olszańskiej odtwarzającej tę rolę : www.newsweek.pl/swiat/matylda-film-o-matyldzie-krzesinskiej-wywolal-w-rosji-obyczajowy-skandal/w05g4l1 Cóż, u nas te subtelne niuanse zapewne nie będą miały większego wpływu na odbiór filmu, więc wypada wyrazić nadzieję, iż uwiedzie widownię swoim wdziękiem i estetyką :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 Historia "Matylda" [2017] 24.02.21, 09:35 Powtórkowo. > W Rosji film ten wywołał skandal i zgorszenie. Powód jest taki, że przedstawia się w nim romans carewicza Mikołaja II Romanowa z urodziwą baletnicą, w sytuacji gdy pan car uznany został przez cerkiew za świętego i przypisywanie mu romansów przed/pozamałżeńskich zakrawa na bluźnierstwo. rosyjskie kina nie pokazały więc "Matyldy", a na kancelarię prawnika reprezentujacego w Rosji interesy reżysera filmy dokonano zamachu, podpalając zaparkowane przed nim samochody. słowem : "Matylda" uderzyła w uczucia religijne prawosławnych, oberwało się także polskiej aktorce, Michalinie Olszańskiej odtwarzającej tę rolę : www.newsweek.pl/swiat/matylda-film-o-matyldzie-krzesinskiej-wywolal-w-rosji-obyczajowy-skandal/w05g4l1 > Cóż, u nas te subtelne niuanse zapewne nie będą miały większego wpływu na odbiór filmu, więc wypada wyrazić nadzieję, iż uwiedzie widownię swoim wdziękiem i estetyką :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:45 TVP2 "Whiskey, Tango, Foxtrot" [2016] 21.02.21, 09:37 Premiera chyba ? :] Tytuł brzmi jak wypowiedziany w żargonie wojskowym i faktycznie akcja rozgrywa się w tychże rejonach aktywności ludzkiej ;] Oto pani nowojorska dziennikarka, której karyera i ogólnie istnienie na tym łez padole, ugrzęzły w tzw. martwym punkcie, przyjmuje brawurowo propozycję wyprawy do Afganistanu i co się z tym wiążę : posady korespondentki wojennej. Oczywiście, nieprzyzwyczajona do warunków frontowych jejmość musi się z nimi w ekspresowym tempie zaprzyjaźnić i dojść do ładu, poznać miejscowe obyczaje oraz specyfikę konfliktu zbrojnego jaki zamierza coverować, w czym pomogą jej koleżanki i koledzy po fachu oraz może jakiś mniej lub bardziej sympatyczny pan żołnierz ? :] Brzmi jak zaczyn komedii dramatycznej, ewentualnie dramatu komediowego, nieprawdaż ? Scenariusz oparty został na książce "The Taliban Shuffle: Strange Days in Afghanistan and Pakistan" pani Kim Barker, będącej zapewne oryginalnym wcieleniem głównej bohaterki :] Czołowe role : Tina Fey, Martin Freeman, Margot Robbie, Alfred Molina, Billy Bob Thornton. Reżyseria : Glen Ficarra & John Requa. Na RT : 69 % z 210 recenzji krytycznych oraz 54 % z ponad 10 tys. opinii ludzkości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek TVP2 "Whiskey, Tango, Foxtrot" [2016] 22.02.21, 10:10 Czy powiodło się Wam, Czcigodni ? Czy obejrzeliście ? :] U mnie sukces, więc : spróbuję parę słów w a'proposie zamieścić wkrótce, zatem : ratuj się, kto może ! ;] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Whiskey,Tango,Foxtrot" po filmie o filmie 1/2 22.02.21, 16:26 A zatem, może kilka akapitów o filmie :] Opartym na wspomnieniach oryginalnej pani Barker, korespondentki wojennej, wyraźnie nawiązującym do kowencji niezrównanego "MASH", ale również solidnie akcentującego wątki dramatyczne, związane z wypadkami wojennymi oraz zajmujacym się tematyką całkiem osobistą, czyli losem bohaterki rzucającej z dnia na dzień swoje rutynowe życie i odnajdującej sens w całkiem nowej, trudnej, ale satysfakcjonującej rzeczywistości daleko od domu. Bardzo dobra ścieżka dźwiękowa wprowadza w dobry nastrój, wzmacnia wyrazistość poszczególnych scen, czasami zręcznie kontrapunktując charakter akcji. Tak więc : mamy panią Barker [zabawna i czerpiąca całymi garściami z postaci Bridget Jones - Tina Fey], redaktorkę z nowojorskiej gazety, na tyle zmęczoną swoją monotonną egzystencją i zawodową stagnacją, by zgłosić swój akces do wyjazdu w dalekie strony, a ściślej : do Afganistanu, gdzie wciąż trwa podjazdowy konflikt rządowych wojsk wspieranych przez Amerykanów z partyzantami talibskimi. Misja dziennikarska ma trwać trzy miesiące, ostatecznie pani Barker zakotwiczy tam na bodajże trzy lata. Pierwsze spotkanie z miejscową kulturą, na ulicy w Kabulu : Kim wysiada z samochodu, a jakaś miejscowa kobieta warczy do niej : "Zakryj włosy, ty taka owaka !". Gdy zaś dzielna jejmość próbuje poratować żebraka ulicznego, wiatr rozwiewa jej banknoty dolarowe i powstaje zamieszanie na gruncie bezładnej łapaniny fruwających papierów przez uliczną gromadę świadków tej przypadkowej działalności dobroczynnej ;]Od razu wskakujemy w wygodne kapcie dobrego humoru. Kim zostaje zakwaterowana razem z innymi dziennikarzami, zajmującymi prowizoryczną bazę, gdzie panują nader spartańskie warunki, ale nikt nie narzeka. Niektórzy są tutaj od dobrych paru lat, zdążyli się przyzwyczaić, choć najpewniej początkowo przeżywali podobny szok poznawczy, co Kim, zatrwożonym wzrokiem wodząca po surowych ścianach i powłoce materacu przykrywającego łóżko, stanowiącego jedyny mebel w przyznanym jej pokoju. Ludzie są zaś bardzo kontaktowi, nie ma nawet mowy o przełamywaniu lodów, tutaj natychmiastowe zawieranie przyjaźni leży w zwyczajach plemiennych, jak przystało na jedną wielką dziennikarską rodzinę :] Najbliżej Kim do frenetycznej Tanyi z brytyjskiej BBC [Margot Robbie], od razu informującą ją o potencjalnie wysokich notowaniach w "skali atrakcyjności damskiej obowiązującej w Kabulu" ;] ; "Będziesz miała mocne 9 i pół na 10" ;] A w drugim zdaniu dopytuje się o zezwolenie na uwiedzenie przydzielonego do ochrony Kim żołnierza ;] Wesoło tutaj, aczkolwiek można wyczuć wyraźnie stres długotrwałego oczekiwania na jakieś wydarzenia warte opisania w taki sposób, by redakcja macierzystej telewizji chciała materiał ów wyemitować, niepewność odnośnie sensu własnej obecności na tej wojnie, jak mówią niektórzy : 'zupełnie już świata nie obchodzącej", wreszcie braku czytelnej wizji własnej zawodowej przyszłości. W nocy słychać odgłosy walk toczących się gdzieś w pobliżu, Kim nie może zasnąć, a pierwszy kryzys przepracowuje rozmawiając via Skype ze swoim chłopakiem [Josh Charles], pozostawionym na pastwę losu w Ameryce ;] Kostyczny dowódca tutejszego garnizonu, pułkownik Hollanek [Billy Boib Thornton] od razu zapowiada Kim : "Kobiety raczej rozpraszają koncentrację żołnierzy, w niczym nie pomagając, więc najlepiej jak nie będziesz nam przeszkadzać" ;] Pierwszy raz Kim leci helikopterem wojskowym nad górami, widoki są rewelacyjne ! Cały czas towarzyszą jej kamerzysta Brian [Nicholas Braun] oraz tłumacz i przewodnik Fahim [Christopher Abbott]. Na pierwszy rzut idą wywiady z żołnierzami amerykańskimi, zwłaszcza jeden mówi ciekawie, określając wojnę afgańską jako "zapomnianą", co udziela im się tam bardzo, iż nawet niektórzy wojacy, w tym on sam osobiście, nie noszą broni i ostrej amunicji. Tak mało się dzieje, tak dalece wkrada się do ich umysłów poczucie bezużyteczności. Kim podziwia iście widowiskowe zachody słońca nad pustynią, a także popełnia szkolne błędy, ot : na wyjazd z patrolem wojskowym ubiera pomarańczowy plecak. Na szczęście, sierżant zaraz zwraca jej uwagę i zmusza do zaklejenia niebezpiecznie jaskrawego koloru taśmami maskującymi. Pustynia wygląda jakże malowniczo i urodziwie, podobnie miasteczko niczym ulepione z piasku. Miejscowa ludność bierze Amerykanów za... Rosjan. Na próżno sierżant tłumaczy : " My z Ameryki ! Przecież jestem czarny !", pan Afgańczyk kiwa głową i po swojemu mówi do grupy znajomych ; "Rosjanie są teraz czarni" ;] Pani Kim, może z naiwności, może z braku wiedzy o skali zagrożenia, razem z podręczną kamerką pakuje się w wymianę ognia między żołnierzami, a talibskimi partyzantami. Cudem unika śmierci, a przy okazji robi bardzo dobre ujęcia i kiedy wraca do bazy - wita ją burza oklasków ze strony kolegów po fachu ;] Nawet pułkownik wyraża półgębkiem, z dodatkiem lekkiej ironii, uznanie dla jej odwagi ;] Wieczorem Kim z Tanyą ruszają w miasto, na zdjęciach wyglądające odpowiednio chaotycznie oraz interesująco, z migającymi światełkami, ludzkością kłębiącą się wszędzie, odgłosami i własną tonacją. Odwiedzają sztywną imprezę w ambsadzie, a potem taksówką przenoszą się do klubu pod chmurką, gdzie przy świeczkach i herbacie, Kim poznaje Iana [Martin Freeman], szkockiego freelancera z sarkastycznym poczuciem humoru. On na tej wojnie już dobrych siedem czy dziesięć lat, zdązył się zadomowić i Kabul stał się dla niego drugim domem, a może nawet pierwszym ? Knajpa ma karaoke, mozna się napić do woli alkoholu, widać Talibowie nie mają rozstawili tutaj swoich szpiegów i lokal aspiruje do miana zupełnie zachodniego, przy okazji przystrojonego egzotyką wschodnią ;] Kim wypija na tyle mało, by zauważyć wyrażoną językiem migowym niedwuznaczną propozycję seksualnych usług ze strony przypadkowej towarzyszki z kanapy obok, a zarazem na tyle dużo, by wdać się z nią w pogawędkę, przy całkowitym braku zrozumienia językowych niuansów z jej strony :] Dzięki kontaktom Fahima Kim ma szansę przeprowadzić wywiad z panem Sadiqiem [Alfred Molina z fantazyjną brodą], przyszłym prokuratorem generalnym, odżegnującym się od inklinacji do zaprowadzania szariatu, ale jednocześnie nie zaprzeczającym istnieniu takowych planów w polityce swoich zwierzchników. Pierwsze spotkanie Kim i Sadiq kończą strzelając z karabinów do skały, ot tak ; aby się "lepiej poznać" ;] Mija rok. Kim rezygnuje z wyjazdu urlopowego do Ameryki i spotkania z chłopakiem, by poznać talibskiego watażkę z górnej półki. Przy czym, tłumacz przedstawia ją jako... Turczynkę, a watażka kwituje w swoim języku : "Jakby jej zakryć całkiem włosy, byłaby ładnym chłopakiem" ;], czego na szczęście Kim nie odgaduje, choć śmiech jegomościa brzmi złowieszczo rubasznie ;] Kiedy pani Barker znów widzi swojego chłopaka i próbuje go, przez Skype, przeprosić za odwołanie przyjazdu, zauważa jakąś niekompletnie ubraną jejmośc za plecami ukochanego. Tak kończy się jej związek, poniekąd na własne życzenie, cena nowego zaangażowania, nowej drogi życiowej. Mając z głowy wiarołomnego narzeczonego, Kim coraz chętniej zastanawia się nad ewentualnością romansu ze swoim ochroniarzem Nickiem [Steve Peacocke]. Póki co, w niedalekiej od Kabulu wiosce realizuje materiał o wyschniętej studni, co i rusz zasypywanej przez talibów, wywierających presję na mieszkańców. Kim sensacyjnie odkrywa, iż wcale nie talibowie, ale kobiety z wioski niszczą studnię : ile razy zostaje przywrócona do działania, tyle razy wrzucają do środka postradzieckie miny i kamienie, by sytuację odmienić. Jakiż powód takiego postępowania ? Otóż - w zasugerowanej scenie, później relacjonowanej przez Kim - kobiety zwierzają się jej ze swoich obaw : jeśli studnia będzie czynna, nie będą musiały i mogły chodzić po wodę do rzeki, co pozbawi je okazji do niepowtarzalnej, jedynej w ciągu dnia możliwości beztroskiej, swobodnej paplaniny, dającej zwyczajnie poczucie wolności i swobody kontaktów towarzyskich. cdn Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Whiskey,Tango,Foxtrot" po filmie o filmie 2/2 22.02.21, 17:20 Kim przekazuje pułkownikowi ich prośbę, by nie naprawiać studni, ale co postanowi pan wojskowy - któż to wie. Wszelako, najważniejsze jest zasygnalizowanie wątku doli kobiet, odzianych w wytwornie błękitne czarczafy, w świecie kultury radykalnie patriarchalno-wyznaniowej. Kiedy Fahim żeni się, Kim bierze udział w hucznym weselu, z całym oprzyrządowaniem miejscowych obyczajów i rytuałów, ale bez konieczności zasłaniania włosów czy odziewania się zbyt zachowawczo, co niestety dociera do niej dopiero w momencie, gdy przybywa na uroczystość, skutkiem czego za całą dozwoloną ekstrawagancję musi jej wystarczyć szałowa bransoletka na ramię ;] Materiały Kim cały czas są akceptowane przez szefostwo telewizji i wyświetlane, w koszarach impreza goni imprezę, gra muzyka u Pawlika nonstop, minister in spe Sadiq próbuje ją kulturalnie i bezskutecznie uwieść, a Kim łapie rytm takiego życia i zaczyna się jej podobać. Któregoś dnia, sama wdziewa czarczaf, by pod takim przebraniem nakręcić filmik o prawach kobiet [ciekawy moment, gdy odziana w taki strój wychodzi na świat szeroki i widzi jak mężczyźni w bazie się jej przyglądają, a towarzyszy temu muzyka niczym z pokazu mody]. Najpierw Kim zwiedza spaloną przez talibów szkołę na przedmieściach, gdzie kobiety uczyły się pisać i czytać, a potem krąży po ulicach Kandaharu, obserwując świat zza siatki na oczy : wiedziona intuicją reporterską popełnia jednak błąd, albo działa celowo, i wpada w tłum wiecujących mężczyzn. Na dodatek jeden z nich zauważa kamerę w jej dłoni. Atmosfera nagrzewa się błyskawicznie, gromada facetów napiera na nią i towarzyszących jej kamerzystę, tłumacza i ochroniarza. Udaje im się odjechać, głównie dzięki interwencji Fahima, który na stronie składa swoją rezygnację z asystowania Kim w jej eskapadach. Zarzuca pani Barker zbytnią brawurę, uzależnienie od silnych wrażeń, prowadzących do tworzenia zagrożeń o nieprzewidywalnych konsekwencjach, na co on, mąz i ojciec, nie może sobie pozwolić. Dwa lata później Kim baluje, imprezuje, już pełną gębą należąc do Kabulowej specyfiki :] Bywa gubi się w mieście nocą, biega za ciekawymi rzeczami, działa w pełnym wigorze. Poddając się wpływom procentów, rozpoczyna romans z Ianem, jak przystało na komedię : debiutujący sceną przekomicznego "seksu na bele czym" w stanie solidnego podchmielenia ;] Pojawiają się pierwsze kłopoty w warstwie zawodowej : telewizja Kim stopniowo wygasza swoje zainteresowanie samą wojną, a co za tym idzie jej korespondencjami. Aby pobudzić nową falę zaciekawienia, Kim stara się o wywiad z ważnym partyzantem talibskim. Koszt uzyskania takiego przywileju zawiera się w naturze, na co jejmość nie wyraża zgody. Natomiast Tanya najzupełniej nie widzi problemu i to ona łapie okazję. Spotkanie na pustyni okazuje się być "ustawką" wojskową : gdy tylko talibowie przyjeżdzają na miejsce, dosięga ich rakieta amerykańska. Wszyscy giną, a częśc amerykańskich towarzyszy Tanyi odnosi poważne rany. Film z tego wydarzenia daje Tanyi angaż w telewizji. Tylko ona wiedziała, co ma się wydarzyć i dla własnej kariery ryzykowała życie innych ludzi. Cynizm czy desperacja ? Kim wiruje w rozwijającym się luźnym związku z Ianem, co wieczór imprezuje, nie wylewa za kołnierz i wesoło urywa się jej raz po raz film, rankiem zawsze spotyka odzianego w szlafrok Iana i dowiaduje się o upojonym seksie, jakim znów pieczętowali miniony wieczór ;] MInister in spe Sadiq upomina się co i rusz o przyjacielskie spotkania z Kim, a gdy ona zauważa niestosowność ewentualnego bywania przyszłego prokuratora generalnego islamskiego państwa na takich balangach jakie oni odstawiają, Sadiq na parkingu obok tylnego wyjścia z kwatery dziennikarskiej, z zapałem pokazuje jak potrafi tańczyć i jaki dobry z niego kompan ;] Nie mogąc przebić się na głównym kanale swojej telewizji, Kim uzyskuje własną linię transmisyjną, ale jej relacje mają słabą oglądalność, chyba naprawdę wojna afgańska "nie chwyta" już widowni. Aby rozmówić się z szefostwem, Kim wraca na chwilę do Nowego Jorku. Wydawcą została kobieta, pani imieniem Jerry. Kim dowiaduje się od niej, jak marne są szanse na przywrócenie zainteresowania wojną w Ameryce. "Nikt tego nie chce oglądać", ot co. Czyżby zatem jej posada wisiała na włosku ? W gabinecie pani Jerry Kim dostaje wiadomość o stołku jakie w redakcji dostała Tanya. Ona tu jest ! Kim nie może uwierzyć : za taki cyniczny numer jaki wywinęła , by zabłysnąć sensacyjnym video z zamachu, Tanya wskoczyła na prestiżowy fotel, a ona, uczciwa i profesjonalna, robiąca rzeczowe, inteligentne materiały musi bać się o etat korespodentki. Kim odwiedza Tanyę w jej rozległym pokoju i wytyka obłudę, na co Tanya opowiada jej o tym żołnierzu, którego w swoim pierwszym wejściu z Afganistanu, cytowała Kim, tego mówiącego o "nie noszeniu broni i bezużyteczności" - dowództwo widziało tę wypowiedź, przeniosło chłopaka w jakiś bardziej zapalny rejon konfliktu, gdzie wybuch miny urwał mu obydwie nogi. Kim staje w osłupieniu, nie miała pojęcia o niczym. A jednak dobre intencje również mogą prowokować fatalne skutki. Pod nieobecność Kim, Ian rusza w teren, aby zbadać możliwośc nakręcenia czegoś na temat kopalni złota jaką w głębi Afganistanu otwierają przedsiębiorczy Chińczycy. W drodze - piękne ujęcia górskich szlaków ! - Ian zostaje uprowadzony przez talibskich partyzantów. Najpewniej zechcą go korzystnie sprzedać za odpowiednią kwotę okupu, ale nigdy nic nie wiadomo. Kiedy Kim przylatuje na umówione spotkanie z Ianem w Glasgow i nie zastaje go, a potem dociera do niej, co się stało : natychmiast przybywa do Kabulu i wszczyna alarm organizując akcję ratunkową. Kim bierze go pod włos obietnicą nagłośnienia ewentualnego sukcesu, co mogłoby oznaczać dla niego awans osobisty, a dla jednostki lepszy budżet. Pułkownik zgadza się zatem, ale pod jednym warunkiem : wyśle swoich ludzi w teren, jeśli Kim dostarczy mu jakiś konkretne informacje na temat miejsca przetrzymywania Iana przez porywaczy. Jedyną nadzieją Kim pozostaje minister in spe Sadiq, a on w zamian za udzielenie wiadomości, oczekuje romantycznej konsumpcji ich zażyłości towarzyskiej ;] Trafia jednak kosa na kamień, bo Kim szantażuje go ujawnieniem nagrania z monitoringu, na którym przyszły minister islamskiego państwa wykonuje przed kobietę nieprzystojne pląsy, dowodzące tanecznych umiejętności ;] Pułkownik korzysta więc z wiadomości od ministra i zespół ratunkowy wyrusza na akcję, wybuchową i strzelankową, a filmowaną w ciemnościach pustynnych i pod liryczny podkład muzyczny "Can't Live Without You" Mariah Carey, tworzące bardzo ciekawy paradoks. Ian zostaje odbity cały i zdrowy, a video z akcji trafia do telewizji. Kim decyduje się na powrót do Ameryki. Dostrzega, iż dotarła do końca pewnego etapu swojej drogi, pora na zmiany, teraz już w porę, nie tak jak wcześniej, kiedy czekała nie wiadomo na co i grzęzła w narastającej frustracji. Teraz już potrafi rozpoznać moment, gdy należy podjąć decyzję o zmianach, otwarciu nowego frontu. Ian zostaje na miejscu, dla niego Kabul i okolice są zbyt bliskie sercu, może zapadł w nie tak głęboko, jak kiedyś Kim w swoje biurko redakcyjne i w istocie potrzebuje impulsu do zerwania z obecną praktyką ? a Kim proponuje mu spotkanie w Nowym Jorku albo Londynie. "TU nie jest normalnie, choć udajemy coś zupełnie odwrotnego. Wyjeżdzam, póki mogę jeszcze to dostrzec", powiada Kim. Już w Ameryce odwiedza tego młodego żołnierza z jej wywiadu, tego co stracił obie nogi. Chłopak ma rodzinę, żonę i córkę, zajmuje się rolnictwem, chodzi na nowoczesnych protezach. Radzi sobie, a do Kim nie ma pretensji ; "Nie pani mnie tam wysłała, nie pani rozpoczęła wojne, nie pani podrzuciła mi pod nogi minę", rozsądnie mówi jegomość. Kim spędza w jego gospodarstwie cały dzień i wyjeżdza wzruszona i nastawiona optymistycznie do świata. W ostatnim akcie Kim pracuje już jako spikerka w telewizji i właśnie zapowiada wywiad z... Ianem, prosto z Londynu :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Whiskey,Tango,Foxtrot" po filmie o filmie 3/3 22.02.21, 17:27 Zanim wejdą na wizję, mają minutę na wymianę zdań i Kim najpierw prosi Iana, aby "był tak luźny i wesoły jak w Kabulu", a potem proponuje... kawę w Nowym Jorku :] Ian na tle Big Bena rozważa propozycję, a film się kończy :] Para Fey & Freeman istotnie wypada okazale jako duet, sceny dramatyczne nie są przeciągnięte czy nadmierne patetyczne, raczej krew i proza wojny występują w krótkich fleszach, podobnie jak elementy obserwacji społecznych różnic między zachodnią, a islamską kulturą, zaś wszystkie one razem są pilnie zmieszane z nawracającymi jak refren obrazkami imprezowego zaplecza dziennikarskiej roboty. www.youtube.com/watch?v=dxAcIWDi8ps Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Whiskey,Tango,Foxtrot" po filmie o filmie 3/ 22.02.21, 18:13 PS : warto rzucić okiem na trailer filmu przed chwilą obejrzanego, aby zobaczyć scenę wartą odnotowania, a pominietą pechowo ;] Chodzi o ten moment, gdy Kim relacjonuje z Kabulu "pierwsze w historii Afganistanu przyznanie prawa jazdy kobiecie", a za jej plecami świeżo upieczona pani kierowca powoduje drobny, ale nieszczęśliwy wypadek, co dziennikarka kwituje kwaśną miną i uwagą pod nosem uczynioną ;] Z jednej strony, odnotowanie faktu społecznego, z drugiej : pełnowartościowy komizm sytuacyjny chroniący film przed skrętem w stronę publicystyki :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:20 TVN7 "Tragedia Posejdona" [2006] 21.02.21, 09:38 Kosztowny remake jednego z ważnych filmów katastroficznych ["Tragedia Posejdona" z 1972 roku]. Oczywiście : bardziej wystawny, prowadzony w odpowiednim tempie,. wygrywający zagrożenia czekające na dzielnych pasażerów tonącego statku, przemierzających zrujnowane wnętrza, celem dotarcia do wyjścia i ewentualnego uzyskania pomocy. Coś jednak sprawia, iż dawne hollywoodzkie widowiska przy dzisiejszych widowiskach hollywoodzkich wyglądały i wyglądają na jakby mniej sztuczne, bardziej zatroskane o ludzkie odczucia, przenoszące sens przeżycia w sytuacjach ekstremalnych na zwykłe życiowe problemy, z jakimi widz codziennie się zmaga, wobec dzisiejszych, w których bohaterowie są tylko pionkami w grze efektów specjalnych i pędzącej akcji skrzętnie zastawionej konkretami :] Reżyseria : Wolfgang Petersen. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:20 Kultura "Nelly i pan Arnaud" [1995] 21.02.21, 09:40 Raz jeszcze w ostatnich tygodniach :] Cezary dla reżysera Claude'a Sauteta i aktora w głównej roli Michela Serraulta. Aż dziewięć nominacji : m.in dla Emmanuelle Beart za główną rolę kobiecą, scenariusz oryginalny/adaptowany [Sautet i Jacques Fieschi] oraz dla aktorów na drugim planie : Michaela Lonsdale'a, Jeana-Huguesa Angladego, Claire Nadeau, oraz dla muzyki Philippe'a Sarde'a. We Włoszech : zagraniczny film roku. W Wielkiej BRytanii : nominacja, nagrodę dostał wówczas również francuski film "Śmieszność" [omawialiśmy kiedyś :)] Fabuła traktuje o spotkaniu pana seniora, porządkującego swoje wspominki - do biografii ? - oraz młodej dziewczyny, pełniącej w tym wydarzeniu rolę sekretarki. Oboje są w trudnym momencie, jak chodzi o relacje damsko-męskie : jej małżeństwo wisi na cienkim włosku, on już się z żoną rozwiódł. Niechybnie zatem wątki romansowe, jak na inteligenckie kino francuskie, zważywszy na liczbę wyróżnień - zaplanowane, zrealizowane i zagrane z klasą temu kinu przynależną, muszą się pojawić, by stopniowo, taktownie, wybrzmiewać i nadawać ton całości ? I pochwalić nas spróbuję śmiało, gdyż, jak bezecenna prawda archiwum przekonuje, pisaliśmy o filmie już w 2014 roku ;] 5 wątek od dołu : forum.gazeta.pl/forum/w,14,150354644,150354644,Ojej_co_tu_wybrac_2014_4_vol_42_.html#p150519574 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:45 Stopklatka "Jeziorak" [2014] 21.02.21, 09:44 Niezly polski thriller policyjny ! Rzecz się dzieje na prowincji mazurskiej, gdzie znalezione zostają zwłoki młodej Ukrainki, pływające w łódce na jeziorze. Oczywiście, służby zaczynają śledztwo, a prowadzi je pani komisarz, aktualnie : w ciązy, co upodabnia ją do bohaterki "Fargo", aczkolwiek na tym kończą się analogie, bo to zupełnie inny typ charakterologiczny. I fabuła jednak inna, nie tak groteskowa i kuriozalna, zdecydowanie bliższa schematom kina kryminalnego, aczkolwiek rozwiązanie jest interesujące, a poplątanie śledztwa w sprawie zabójstwa z wątkami ściśle dotyczącymi przeszłości rodziny pani komisarz wykonane zostaje zręcznie i może sprzyjać bliższej relacji widza z bohaterką, która z coraz większym trudem panuje nad sytuację i własnym myśleniem przedmiotowym. Jowita Budnik, Mariusz BOnaszewski, Sebastian Fabijański w głównych rolach. Dobry scenariusz i reżyseria : Michał Otłowski Skandynawski ponury klimat jesienno-szarobury dodaje filmowi gatunkowej wyrazistości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:50 Stopklatka "Jeziorak" [2014] 25.02.21, 09:45 Raz ponowny :] >Niezly polski thriller policyjny ! Rzecz się dzieje na prowincji mazurskiej, gdzie znalezione zostają zwłoki młodej Ukrainki, pływające w łódce na jeziorze. Oczywiście, służby zaczynają śledztwo, a prowadzi je pani komisarz, aktualnie : w ciązy, co upodabnia ją do bohaterki "Fargo", aczkolwiek na tym kończą się analogie, bo to zupełnie inny typ charakterologiczny. I fabuła jednak inna, nie tak groteskowa i kuriozalna, zdecydowanie bliższa schematom kina kryminalnego, aczkolwiek rozwiązanie jest interesujące, a poplątanie śledztwa w sprawie zabójstwa z wątkami ściśle dotyczącymi przeszłości rodziny pani komisarz wykonane zostaje zręcznie i może sprzyjać bliższej relacji widza z bohaterką, która z coraz większym trudem panuje nad sytuację i własnym myśleniem przedmiotowym. > Jowita Budnik, Mariusz BOnaszewski, Sebastian Fabijański w głównych rolach. Dobry scenariusz i reżyseria : Michał Otłowski Skandynawski ponury klimat jesienno-szarobury dodaje filmowi gatunkowej wyrazistości :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 21.02.21, 10:04 Kino dobre, bo polskie ;] Na podstawie klasycznego utworu Gabrieli Zapolskiej, reżyseruje Filip Bajon i tę dla jego kina charakterystczną dbałość o wizual, wystrój, dekorum widać wyraźnie oraz na każdym kroku. Fabuła opisuje losy trzech pokoleń tytułowych pań, przy czym upływ czasu i tempo zmian obyczajowo-społecznych nie narusza głównej zasady przyświecającej ich działaniom : nie wychylać się, nie widzieć, nie słyszeć, nie mówić, dbać o pozory, płynąć w głównym nurcie, brudy swe w domu swym prać, skandali unikać, na plotki się nie narażać, cudze problemy i kłopoty szerokim łukiem omijać. Tak postępuje zażywna babka, takie reguły przejmuje jej córka, a potem również i wnuczka, choć już nie ma wojny, gorset pewnych towarzyskich reguł się rozluźnił, a ona sama przybywa do Polski z zachodniego świata, gdzie liberalizm pełną gębą, a sama jest reżyserką filmową, ba - uważa, że teraz w modzie jest obnażanie i demaskowanie, więc zamierza nakręcić coś o historii swojej rodziny. Wystarczy jednak mały gest, drobny detal, aby ją przyłapać na doskonałym podobieństwie do swoich poprzedniczek :] Nauka nie idzie w las, jako dziewczynka oglądała w akcji babkę i matkę, częsciowo zapewne się do ich postaw i zachowań zraziła, ale częściowo również, może wbrew sobie nawet, nieświadomie, zasadniczy rys charakteru przejęła z całym dobrodziejstwem inwentarza. Panowie są tu oczywiście w odwrocie, a próby przeciwstawienia się woli kobiet prowadzą do rezygnacji i wycofania albo wręcz do następstw fatalnych, w skutkach bardzo dotkliwych. Aby pokonać odwieczne skostniałe normy konieczna jest krwawa intryga ! ;] Tercet pań : Janda, Figura & Ostaszewska w wysokiej formie, w kontraście do nich Katarzyna Herman w roli wyzwolonej z okowów zaduchu mieszczańskiego pani z towarzystwa, gotowej pomóc młodzieży w ucieczce przed zaborczością i rygorem podwójnej moralności. Kilka scen autentycznie bawi i rozśmiesza : kolęda przy wigilijnym stole, wątek z seansem "Czapajewa" w tle, panika z powodu możliwego nalotu UB z racji kipiszu w mieszkaniu piętro niżej. Puenta nie jest jednak zbyt korzystna : jedyną formą ucieczki przed niezłomnością obłudy i cynizmu pozostaje emigracja, wewnętrzna lub całkiem materialna, a i wtedy nigdy nic nie wiadomo, bo czym skorupka za młodu... Warto obejrzeć, wg mnie :] Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Re: 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 21.02.21, 15:51 Owszem, owszem zdecydowanie. Świetne tempo z zaskakująca przewrotką wbrew pierwozworowi. Ps. Ja tam pani Dulskiej nigdy do końca nie potępialam, więc dziś w dobie celebrytów i powszechnego uzewnętrzania się w mediach społecznościowych tym bardziej ja rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 21.02.21, 16:21 seidici napisała: > Owszem, owszem zdecydowanie. Świetne tempo z zaskakująca przewrotką wbrew pierwozworowi. Ps. Ja tam pani Dulskiej nigdy do końca nie potępialam, więc dziś w dobie celebrytów i powszechnego uzewnętrzania się w mediach społecznościowych tym bardziej ja rozumiem. Znów popieram Twój punkt widzenia ! :] Im więcej tych skrajnie trywialnych wynurzeń rozmaitych dorobkiewiczów aktorskich, tym większa moja sympatia dla aktorów starej daty, gwiżdżących sobie na takie formy autopromocji, aczkolwiek : signus temporis, cóż poradzić ? ;] U Dulskiej mnie jednak nieodmiennie drażni ten rodzaj konformizmu i mimikry uprawianego przez główną bohaterkę, tak się jednak szczerze i uczciwie wobec siebie oraz innych żyć nie da ;] Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Re: 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 21.02.21, 17:23 No więc właśnie przewrotny film Panie Dulskie odczytuję, jako pewnego rodzaju zemstę na pani Dulskiej za ówże komformizm. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 22.02.21, 09:05 seidici napisała: > No więc właśnie przewrotny film Panie Dulskie odczytuję, jako pewnego rodzaju zemstę na pani Dulskiej za ówże komformizm. Jakże trafnie [według mnie] ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: 23:45 TVP2 "Panie Dulskie" [2015] 22.02.21, 09:16 seidici napisała: > No więc właśnie przewrotny film Panie Dulskie odczytuję, jako pewnego rodzaju zemstę na pani Dulskiej za ówże komformizm. PS : z drugiej strony, konformizm bywa określany mianem strategii przetrwania, dzięki której jednostki i całej segmenty grup społecznych potrafią ze sobą koegzystować, zatem : krytyka dulszczyzny może jednak dotyczy zwłaszcza zakresu, estetyki i egoistycznych pobudek jakie kierują bohaterką w uprawianiu tego samego w sobie niekoniecznie zasługującego na absolutne potępienie sposobu życia w społeczeństwie ? ;] Może raczej chodzi o chroniczną niezdolność do wyjścia poza ten paradygmat w sytuacjach uzasadniających taki manewr i terroryzowanie otoczenia własną obsesją kontroli wszystkiego i wszystkich ? Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:35 Kultura "Słodkich snów" [2016] 21.02.21, 10:08 Film Marco Bellocchio. Mamy tutaj dorosłego mężczyznę powracającego do momentu krytycznie ważnego we własnej biografii, czyli śmierci matki. Był wówczas dzieckiem, możliwe iż nie przeżył go należycie, więc teraz wciąż tamto niejasne wrażenie tragedii wciąż go nawiedza, ewokuje wspomnienia i ciąży na sumieniu, pewnie chodzi również o fakt nagłego zniknięcia najważniejszej osoby : matka zmarła w nocy, gdy syn spał smacznie, rano się obudził i już jej nie było. Tak czy inaczej : konieczna będzie psychoterapia. na RT : 52 % z 27 recenzji krytycznych oraz 27 % z 39 opinii widzów. Recenzent Filmwebu przyznał 6/10, doceniając emocjonalny przekaz, a wytykając przeładowanie psychoanalityczną terminologią przekuwaną na kolejny sceny i epizody. Tak czy owak, dobre kino europejskie zawsze w cenie :] U widowni : 5,7/10, z 570 opinii. Grają : Valerio Mastandrea, Berenice Bejo, Fabrizio Gifuni. Wygląda na rzecz autobiograficzną, ze stosowną dyskrecją i uczuciem potraktowaną przez Marco Bellocchio, przedstawiającego mężczyznę powoli żegnającego młodość, wchodzącego w nowy etap swojego życia i w tym newralgicznym momencie otrzymującego szansę na rozliczenie się z wpływem jaki wywarła na niego nagła i bardzo wczesna utrata matki, od tego momentu wciąż obecnej w jego pamięci, zarówno jako osoba, jak również w postaci mgły tajemnicy otaczającej je j gwałtowny zgon. Główną rolę nienagannie gra Valerio Mastandrea, idealnie dobrany ze swoją fizjonomią i mową ciała człowieka poruszającego się pomiędzy zagubieniem, a zamyśleniem. Jako jego przyjaciółka pojawia się Berenice Bejo, jak zawsze urzekająca swoją naturalnością i urodą, w której zawsze czai się gdzieś za rogiem piękny uśmiech. Massimo poznajemy w czterech odsłonach, sekwencjach życia, przeplatajacych się ze sobą - zapewne nieprzypadkowo, ale spróbuję o nich powiedzieć parę słów ustawiając zdarzenia chronologicznie, co może mieć swoje uzasadnienie w fakcie, iż początek i koniec bardzo logicznie są ze sobą spięte. Film o tym, że śmierć czyjąś można zaakceptować, przetrawić, zmieścić w sobie, ale osoby nie można zapomnieć, nie trzeba, a nawet nie należy. Po cóż pamięć i wyobraźnia, jeśli nie po to właśnie, by móc zawsze zobaczyć tych, którym nie wolno pozwolić odejść ? Gustowny, mądry przekaz, wypowiedziany filmowym językiem przez dojrzałego reżysera. Gdyby zaś szersza relacja mogła się do czegokolwiek przydać, służę zajadle :] : 7 od dołu : forum.gazeta.pl/forum/w,14,170568946,170568946,Ojej_co_tu_wybrac_2020_10_vol_120_.html?s=2#p170591153 Odpowiedz Link Zgłoś
seidici Osiecka_serial 21.02.21, 16:22 Jakoś nikt nie podejmuje rekawicy rzuconej przez Grek.grek., to może ja. Mnie serial urzekł. Owszem są lepsze i gorsze momenty.. Ogółem jednak fabuła na plus i to się po prostu ogląda. Jest dramatyzm, ale akcenty komiczne z dystansem. Obydwie aktorki, młoda Osiecka Eliza Rycembel, starsza Magdalena Popławska dają radę. Tak trzymać panowie reżyserzy. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: Osiecka_serial 21.02.21, 16:23 seidici napisała: > Jakoś nikt nie podejmuje rekawicy rzuconej przez Grek.grek., to może ja. Mnie serial urzekł. Owszem są lepsze i gorsze momenty.. Ogółem jednak fabuła na plus i to się po prostu ogląda. Jest dramatyzm, ale akcenty komiczne z dystansem. Obydwie aktorki, młoda Osiecka Eliza Rycembel, starsza Magdalena Popławska dają radę. Tak trzymać panowie reżyserzy. Dzięki, Pepsic :] Pełne spektrum opinii mamy teraz :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:55 Kultura "Reżyserzy. Fred Zinnemann" 22.02.21, 09:10 W popularnym cyklu : dziś sylwetka Freda Zinnemanna, reżysera "W samo południe, oczywiście, jak również "Stąd do wieczności" czy "Dnia Szakala" oraz oscarowych "That Mothers Might Live" i "Benjy". Łącznie pan reżyser prowadził cztery oscarowe filmy, a sam został w ten sposób wyróżniony dwukrotnie [1953 i 1966]. Odpowiedz Link Zgłoś