grek.grek
31.10.23, 16:51
Wybory, wybory i po październiku. Teraz czas na Halloween i feerię barw złotej polskiej jesieni, obecnej w ostatnich dniach, a pewnie również w przyszłości najbliższej. Tylko podziwiać i łapać wrażenia, zanim przyjdzie zima i walcem szarości stalowej wyrówna, a może i śniegiem zasypie, chociaż mówią o aktywności prądu El Nino, który zwykle przynosi ocieplenie.
Co w telewizji na listopad zwykle bywa? Chyba wszystkiego po trochę, bo to taki miesiąc przejściowy, między wrześniem i październikiem, gdy telewizje nacierają nowościami jesiennej ramówki a już wybitnie [przed]świątecznym grudniem, w czym telewizja celuje nie tylko w warstwie dobieranych programów, kina, ale zwłaszcza reklam; już w początkach listopada zwykle można zaopatrzyć się w choinkę, bombki, kupić prezenty czy zobaczyć na własne oczy Mikołaja. Trzeba przetrwać, nie ma rady, iść w paszczę lwa z pogardą dla niebezpieczeństwa, wszak istnieją rozmaite strategie pozwalające zachować żywot nawet w tak ekstremalnych okolicznościach zagrożenia!
Zatem, Czcigodni, tyle mego niepoczytalnego marudzenia, niechaj rusza machina listopadowych zapowiedzi, dzienników, opisów, wrażeń, by tradycji stało się zadość, wszak od zarania NASZ wątek taką właśnie postać uzyskał i oby trwał tak z miesiąca na miesiąc, zasłużył sobie na to wieloletnią aktywnością wielu znakomitości.
Tak więc, do boju,w listopadowe liśćmi zasłane uwodzicielskie alejki telewizyjnych ujawnień i sensacji! Bogowie, miejcie nas w opiece;]