Dodaj do ulubionych

Drugie oblicze Joanny

IP: *.acn.waw.pl 13.05.02, 22:10
Podczas dzisiejszego programu na żywo zachowanie Joanny wprowadziło mnie w
konsternację, przecież to nie jest ta sama dziewczyna która weszła do BB. Tamta
była roześmiana, milutka dziewczyna, a ta z jakimś takim grymasem, z
przyklejonym petem i ta krytyka Magdy której praktycznie nie znała, no cóż u
mnie po dzisiejszym występie ma minusa.
Obserwuj wątek
    • siano01 Re: Drugie oblicze Joanny 13.05.02, 22:14
      Ja na razie się nie wypowiadałem na temat Joanny, a to dlatego, że... Hm, nie
      chciałbym nietrafnie kogoś ocenić, ale coś mi w niej nie gra. Na razie nie będę
      pisał co. ;)

      siano
    • Gość: Alla Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.a2000.nl 13.05.02, 22:24
      Oj, teraz ludzie dziela sie na takich co lubia Magde (maja plus) i nie lubia
      Magdy(maja minus).
      Zeby lubic Magde trzeba dopatrywac sie drugiego dna, glebokiej inteligenji i
      urody w calkiem przecietnej posepnej brzyduli-marudzie. Trzeba przy tym okazac
      wiele wyobrazni, zeby zobaczyc cos czego nie ma, wiec nic dziwnego, ze wszyscy
      sympatycy Magdy czuja sie "lepsi", tacy "inni" od szarej masy, ktora sie nie
      zna i nic nie rozumie. Trzeba byc wizjonerem i fantasta, oraz zalozyc
      taaaaaaaakie wielkie rozowe okulary.
      Zeby nie lubic Magdy trzeba po prostu brac rzeczy takie jakie sa, a nie
      dopatrywac sie nie wiadomo czego. Oczywiscie, jest to pospolite i kazdy kto
      odwazy sie nie zauwazyc w Magdzie jej niezwyklych przymiotow ciala i ducha
      zasluguje na pogarde. Teraz dostalo sie Joasi.
      • Gość: Inga Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.acn.waw.pl 13.05.02, 22:52
        Do Ally - Ja nie dzielę ludzi na takich co lubią Magdę, czy takich co jej nie
        lubią, to twoje słowa z którymi nie mam nic wspólnego. Magda mi nie
        przeszkadzała, ale i dużą sympatią też jej nie dażyłam. W tym przypadku nie
        chodzi mi o Magdę, a o Joannę którą po dzisiejszym programie odebrałam inaczej
        niż na początku jej pobytu w BB.
      • pan_laga Re: Drugie oblicze Joanny 13.05.02, 23:47
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        Teraz dostalo sie Joasi.

        przykro mi, ale ocierasz się o sranie w banie.
        dostało się jej głównie za to, ze wydaje kategoryczne sądy n/t kobitki, której
        osobiście w zasadzie nie poznała.
        mogla choc zaznaczyć, ze moze coś powiedzieć tylko na podstawie oglądanych
        programów.
        amen
        pan laga
      • milusia_ Re: Drugie oblicze Joanny 14.05.02, 13:29
        Gość portalu: Alla napisał(a):

        > Oj, teraz ludzie dziela sie na takich co lubia Magde (maja plus) i nie lubia
        > Magdy(maja minus).
        > Zeby lubic Magde trzeba dopatrywac sie drugiego dna, glebokiej inteligenji i
        > urody w calkiem przecietnej posepnej brzyduli-marudzie. Trzeba przy tym okazac
        > wiele wyobrazni, zeby zobaczyc cos czego nie ma, wiec nic dziwnego, ze wszyscy
        > sympatycy Magdy czuja sie "lepsi", tacy "inni" od szarej masy, ktora sie nie
        > zna i nic nie rozumie. Trzeba byc wizjonerem i fantasta, oraz zalozyc
        > taaaaaaaakie wielkie rozowe okulary.
        > Zeby nie lubic Magdy trzeba po prostu brac rzeczy takie jakie sa, a nie
        > dopatrywac sie nie wiadomo czego. Oczywiscie, jest to pospolite i kazdy kto
        > odwazy sie nie zauwazyc w Magdzie jej niezwyklych przymiotow ciala i ducha
        > zasluguje na pogarde. Teraz dostalo sie Joasi.

        Ty jak zwykle najeżdżasz na Magdę, chciaż już jej w domu nie ma i
        nie kala twoich jasnych oczu przyzwyczajonych do piękna i
        filmowego uśmiechu...
        Przestań dorabiać do tego filozofię, bo ja choć Magdę
        lubię - nie mam wyrobionego zdania o Joannie. Na pogardę
        nie zasługuje ten, kto nie lubi Magdy (kwestia gustu), ale
        taka osoba, która przy byle okazji zanjdzie pretekst by
        kogoś obrazić. Czytając twoje posty mam wrażenie, że Magda
        zrobiła ci wilką krzywdę samą obecnością w BB. Ciesz się,
        że jej już nie ma i kibicuj komu tam chcesz. I wyluzuj.






    • Gość: wiesia Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.telia.com 13.05.02, 22:42

      Podobno Joasia dostala w nocy kocowe od Rudej i Hydro.
      Powiedzieli, ze jak sie nie przestanie tak milo i rozbrajajaco usmiechac to
      wezma noz kuchenny i zrobia jej permanentny usmiech od ucha do ucha. Kazali je
      jej sie zachowywac i wypowiadac tak jak robi to zazwyczaj Harnas i oto rezultat.
    • Gość: Metaxa Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 23:26
      Dlaczego??? przecież ona nie skrytykowała Magdy, tylko potwierdziła, że jej
      zdaniem Magda jest posiadaczką przypisanych jej cech.. No i nie da sie ukryć,
      że miała rację..

      A o co chodzi z tym czymś dziwnym Joasi??? nie widuję jej często, bo mało
      relacji z domu, a dostepu do kamer już nie posiadam :( sianko, powiedz!!!!
      • siano01 Re: Drugie oblicze Joanny 14.05.02, 17:53
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > A o co chodzi z tym czymś dziwnym Joasi??? nie widuję jej często, bo mało
        > relacji z domu, a dostepu do kamer już nie posiadam :( sianko, powiedz!!!!

        Heja Metaxo!

        Ja też wiele Joasi nie widziałem, bo kamerek z braku czasu nie włączam ;). Swoje
        spostrzeżenia i ocenę opieram jedynie na tym co widziałem na szklanym ekranie.
        Dlatego na razie wstrzymuję się z "upublicznianiem wrażeń" hihi, mogę tylko
        zdradzić, że mam parę zatrzeżeń...

        Pozdrawiam
        siano
    • rietta Do Ingi i Siano 13.05.02, 23:27
      Uf! Umieram z ciekawosci co sie stalo.

      Czy moglibyscie choc troszke o tym napisac, tak bez oceniania Joanny.

      Ja jestem zmuszona ogladac TVN i TVN siedem, wiec wiadomosci z domu BB sa w
      stosunku do internetu oczywiscie opoznione.

      Ale dzisiaj w tym programie-nominacjach na zywo tez zauwazylam ze ona CALKIEM
      inaczej wyglada. Tak jakby kolor wlosow zmienila, posmutniala, juz sie nie
      smieje, cos mi nie gralo.

      PLIZ napiszcie cos

      rieta orzeszkowska
    • Gość: amis Re: Oblicze Joanny IP: *.katowice.pik-net.pl 14.05.02, 09:07
      Zmieniła się Joasia i chyba wiem dlaczego. Ten uśmiech pierwszego dnia był
      najprawdopodobniej oznaką stresu, jaki przeżywała w związku z wejściem. Ludzie
      różnie reagują w sytuacji dużego stresu. Jedni płaczą, inni okazują
      zdenerwowanie, jeszcze inni to zdenerwowanie (wewnętrzny niepokój) przykrywają
      maską uśmiechu. Obecnie Joasia przyzwyczaiła się do nowej sytuacji i wróciła do
      normalności. Nadal uśmiecha się, ale już nie bez przerwy. Rozpuściła włosy,
      przez co (dla mnie) wydaje się być ładniejsza i bardziej tajemnicza. W sumie
      zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

      PS.
      Robicie z igły widły. Joasia początkowo nie chciała dokonywać oceny Magdy, ale
      przymuszona trochę, potwierdziła to, co było stwierdzone już przez innych
      mieszkańców. Zarówno maskujący uśmiech jak i potwierdzenie oceny innych,
      świadczą moim zdaniem o braku pewności siebie.

      amis
    • Gość: ? Re: Drugie oblicze Joanny IP: 10.40.197.* 14.05.02, 09:25
      Mieszkałam 20 lat obok Joasi 8 lat w jednej podstawówce- to zdzira pierwsza
      liga! poamietam doskonale jej tzw. wybryki!
      pozdravki
      • Gość: maga Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 09:31
        jak zwykle znajdują się krewni i znajomi królika, którzy znają rzeczonego tylko od najgorszej strony,
        jakież to budujące i jakie normalne zjawisko na tym forum ! Brawo !
        a wracając do Joasi to ona musi być bardzo zestresowana pobytem w domu WB - tym tłumaczę jej
        wieczny chichot i wczorajsze napiete rysy twarzy;
        pozdrowienia;
    • arsen_lupen Re: Drugie oblicze Joanny 14.05.02, 09:42
      To chyba lekka przesada. Przede wszystkim Joasia nie dokonała sądu ostatecznego
      nad Magdą a jedynie przychyliła się do spostrzeżeń innych mieszkańców dot.
      kilku niewinnych "madziowych" cech. I miała do tego prawo, bo zapewne śledziła
      program dokładnie (skoro chciała się w nim znależć) i co nieco Magdę też w ten
      sposób poznała. Jeżeli zatem sami nie odmawiamy sobie na tym forumu oceniania
      mieszkańców BB (a aż się trzęsie od różnych opini), i to w końcu tylko na
      podstawie wyreżyserowanego programu, to nie ma o czym mówić.
      Pozdrawiam :)
      • Gość: sisi Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 10:17
        arsen_lupen napisał(a):

        > Przede wszystkim Joasia nie dokonała sądu ostatecznego
        > nad Magdą a jedynie przychyliła się do spostrzeżeń innych mieszkańców dot.
        > kilku niewinnych "madziowych" cech. I miała do tego prawo

        Wg mnie nie miała. Żal mi się zrobiło Madzi, kiedy musiała tego słuchać.

        > a aż się trzęsie od różnych opini...

        Trzęsie to się jak na razie Joasia. Dziewczyna ma wyraźnie problemy nerwicowe.
        Tak się trzęsą ręce alkoholikom (to wykluczam) albo nerwicowcom. Stąd też ten jej
        nerwowy śmiech i grymas mrużenia oczu. A kopci jak komin. Może dlatego nie urosła?
        • Gość: Inga Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.acn.waw.pl 14.05.02, 11:53
          Dlaczego Sisi wyklaczasz alkoholizm? w końcu jest barmanką, to może być choroba
          zawodowa.
          • mawyr Re: Drugie oblicze Joanny 14.05.02, 11:59
            Może to być też skrzywienie zwodowe od mieszania drinków.
            • Gość: sisi Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.02, 13:47
              mawyr napisał(a):

              > Może to być też skrzywienie zwodowe od mieszania drinków.

              hehe, to dobre :))
          • Gość: gość Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.man.polbox.pl 16.05.02, 08:47
            jest barmanką?
            E! to niezłe szpile musi zakładać żeby ją zza baru było widać.
    • Gość: Anne-Kat Joasia i tatuaz.... IP: *.trondheim.avidi.online.no 14.05.02, 17:24
      Jak myslicie, tatuaz Joasi jest prawdziwy ?
      Gdyby byl prawdziwy, to nie pasuje mi ta osobka do mojego pierwszego
      pozytywnego wrazenia.
      Jeszcze mniej pasuje mi jej chlopak.
      Jakie jest Wasze zdanie?

      pozdrawiam
      Anne-Katrine




      • Gość: amis Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.katowice.pik-net.pl 14.05.02, 17:55
        Napisałem w tym wątku rano, że uważam Joasię za osobę bardzo sympatyczną, ale po przeczytaniu
        argumentów z innych postów dopuszczam swoją pomyłkę. Tzn Joasia jest zapewne sympatyczna, ale
        niekoniecznie inne cechy jej charakteru są takie cacy. Nie wyrokowałbym po tatuażu o charakterze
        człowieka, ale tatuaż może swiadczyć o srodowisku, w jakim obraca się człowiek. A i fizjonomia
        chłopaka (jesli miałbym po niej oceniać) prowokowała by mnie przy spotkaniu do przejscia na drugą
        stronę ulicy.

        amis
        • Gość: ugugunan Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 18:06
          A i fizjonomia
          > chłopaka (jesli miałbym po niej oceniać) prowokowała by mnie przy spotkaniu do
          > przejscia na drugą
          > stronę ulicy.
          >
          > amis

          Tylko po pasach i na zielonym świetle!

          Moje pierwsze wrażenia na temat Joasi można zapisać w dwóch słowach:
          głupiutka cipcia.
          • Gość: wiesia Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.telia.com 14.05.02, 19:10

            Madziorek, to ty?
        • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 18:08
          Gość portalu: amis napisał(a):

          > Napisałem w tym wątku rano, że uważam Joasię za osobę bardzo sympatyczną, ale p
          > o przeczytaniu
          > argumentów z innych postów dopuszczam swoją pomyłkę. Tzn Joasia jest zapewne sy
          > mpatyczna, ale
          > niekoniecznie inne cechy jej charakteru są takie cacy. Nie wyrokowałbym po tatu
          > ażu o charakterze
          > człowieka, ale tatuaż może swiadczyć o srodowisku, w jakim obraca się człowiek.
          > A i fizjonomia
          > chłopaka (jesli miałbym po niej oceniać) prowokowała by mnie przy spotkaniu do
          > przejscia na drugą
          > stronę ulicy.

          Hejka amis!

          Twardo broniłem się przed ocenianiem nowej mieszkanki po tatuażu i wyglądzie jej
          chłopaka, ale widzę, że nie tylko ja zwróciłem na te dwie rzeczy uwagę. To
          oczywiście prawda, że nie można kogoś skreślać oceniając tylko po tych dwóch
          rzeczach... Ponieważ jednak poczułem się odwazniej dodam jeszcze co do czego mam
          wątpliwości. W tekscie zamieszczonym na Onecie, opisującym nową mieszkankę, mowa
          jest o tym, że skończyła ona Liceum Ogólnokształcące i... nic. No właśnie, nic.
          Mogło to być spowodowane zarówno jakimiś komplikacjami rodzinnymi, ale może
          oznaczac również brak ambicji lub... aż boje się napisać. W każdym razie fakty są
          takie, że ma 23 lata, skończone jedynie LO i pracuje jako barmanka.

          I jeszcze jedna sprawa. Może jestem przeczulony ale Joasia używa drażniących moje
          ucho końcówek np. "jestem kobietOM" itp.

          Z powyższych moich spostrzeżeń nie chcę czynić wielkich zarzutów, bo po pierwsze
          na ich podstawie nie można wyciągnąc daleko idących wniosków, a po drugie Joasia
          wygląda na sympatyczną ;) Moim zdaniem jednak również totalny nad nią zachwyt i
          życzenie jej wygranej to skrajność, w którą nie należy popadać.

          Pozdrawiam
          siano
          • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 18:33
            siano01 napisał(a):


            > To oczywiście prawda, że nie można kogoś skreślać oceniając tylko po tych dwóch
            > rzeczach...

            Rzeczywiście siano, nie można skreślać człowieka za
            tatuaż. Może kiedyś dziara była wyznaczniekiem
            przynależności do jakiejś podejrzanej grupy (np. u
            więźniów te "dzieła sztuki"), ale dziś to raczej wpływ
            mody i zwykła ochota na ozdobianie sobie ciała w ten
            sposób. Nie żyjemy już za komuny, gdzie pani w podstawówce
            odesłała mnie do domu bo nie miałam fartuszka i moje uszy
            zdobiły kolczyki :-)
            Dyskusja na temat: Joanna jest dziwna, bo ma tatuaż - jest
            wg. mnie śmieszna. Znam wielu ludzi, którzy lubią takie
            ozdoby i to nie świadczy o ich "podejrzaności".

            >W tekscie zamieszczonym na Onecie, opisującym nową mieszkankę, mow
            > a
            > jest o tym, że skończyła ona Liceum Ogólnokształcące i... nic. No właśnie, nic.
            >
            > Mogło to być spowodowane zarówno jakimiś komplikacjami rodzinnymi, ale może
            > oznaczac również brak ambicji lub... aż boje się napisać. W każdym razie fakty
            > są
            > takie, że ma 23 lata, skończone jedynie LO i pracuje jako barmanka.


            O ludzie! No, tak... dziewczyna skończyła tylko liceum,
            więc czego ona szuka w BB...
            Frytka i Monika też były po liceum i... nic. Ich sprawa.
            Może Asi się nie chciało, a może ma jakieś plany. Przecież
            BB to nie program dla absolwentów wyższych uczelni
            (alternatywnie studentów), ale program rozrywkowy - tutaj
            nie klasyfikuje się uczestników biorąc pod uwagę ich
            wykształcenie. Dlatego branie na minus tego, że Aśka ma
            tylko ogólniak jest... głupie.


            > I jeszcze jedna sprawa. Może jestem przeczulony ale Joasia używa drażniących mo
            > je
            > ucho końcówek np. "jestem kobietOM" itp.

            E taaam... Hydro bełkocze, jakby miał kotleta w ustach.
            Janosik ledwie kleci zdania. Monika połykała końcówki.
            Fryta tylko "ę" i "ą" itd. Prof. Miodek pewnie łapie się
            za głowę, ale... na pewno nie ogląda Big Brothera! I
            chwała mu za to :-)



            > Z powyższych moich spostrzeżeń nie chcę czynić wielkich zarzutów, bo po pierwsz
            > e
            > na ich podstawie nie można wyciągnąc daleko idących wniosków, a po drugie Joasi
            > a
            > wygląda na sympatyczną ;) Moim zdaniem jednak również totalny nad nią zachwyt i
            >
            > życzenie jej wygranej to skrajność, w którą nie należy popadać.

            Wszyscy popadamy w skarajności w ocenie uczestników BB.
            Hmm... przecież i ja, i ty możemy o tym dużo powiedzieć...
            "Życzenie wygranej" i "zachwyt" przyrównałabym tutaj do
            głupkowatych opinii, które już krążą na jej temat. Kto
            chce niech popada w "skrajność" i trzyma za Aśkę kciuki.
            Moim zdaniem to żadna przesada.


            > Pozdrawiam
            > siano

            Ja także pozdrawiam.
            I życzę wszystkim obiektywizmu (Harnasiowi też) ;-)
            Milusia


            • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 18:56
              milusia_ napisał(a):

              > O ludzie! No, tak... dziewczyna skończyła tylko liceum,
              > więc czego ona szuka w BB...
              > Frytka i Monika też były po liceum i... nic. Ich sprawa.
              > Może Asi się nie chciało, a może ma jakieś plany. Przecież
              > BB to nie program dla absolwentów wyższych uczelni
              > (alternatywnie studentów), ale program rozrywkowy - tutaj
              > nie klasyfikuje się uczestników biorąc pod uwagę ich
              > wykształcenie. Dlatego branie na minus tego, że Aśka ma
              > tylko ogólniak jest... głupie.

              Droga milusiu!

              Chyba znów emocje wzięły u Ciebie górę nad rozsądkiem. Jak bowiem z mojego posta
              wywnioskowałaś, że ja dziwię się "co ona robi w BB?". Ja niczego "Małej" nie
              odmawiam! Niech sobie siedzi w BB. Podzieliłem sie tylko swoimi spostrzeżeniami,
              zaznaczając wyraźnie, że trudno z nich wyciągnąć jednoznacznie wnioski. I nie
              postuluję, że jak ma tylko ogólniak to nie może wygrać.

              > Wszyscy popadamy w skarajności w ocenie uczestników BB.
              > Hmm... przecież i ja, i ty możemy o tym dużo powiedzieć...
              > "Życzenie wygranej" i "zachwyt" przyrównałabym tutaj do
              > głupkowatych opinii, które już krążą na jej temat. Kto
              > chce niech popada w "skrajność" i trzyma za Aśkę kciuki.
              > Moim zdaniem to żadna przesada.

              Pisząc o zachwycie miałem na mysli to, że w sumie nie znając jej dobrze już wielu
              widzi w niej zwycięzcę, a może okazać się, żę trzymania kciuków nie była warta.
              Lepiej więc wstrzymać się z opinią? Ty i ja się wstrzymujemy (chociaż Twój post
              ma taką wymowę, jakbyś uznała, że ja już ją skreśliłem - dlaczego?!) ale wielu
              jest takich, którzy bezkrytycznie przyjmują jej wizerunek po kilkunastu minutach
              oglądania w tv.

              Wrócę jeszcze do tatuażu. Nie przemawiają do mnie Twoje argumenty. To, że już nie
              żyjemy za komuny, że tatuaż dla wielu stał się ozdobą, nie znaczy, że wszystkim
              się ta ozdoba ma podobać. Nie każdy kolczyk ładnie wygląda w uchu i pępku nie
              mówiąc o innych częściach ciała -> podobnie z tatuażami. "Wyrąbany" na całe ramię
              tatuaż mnie razi i tyle. Kropka.

              siano
              • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:03
                siano01 napisał(a):

                >
                > Droga milusiu!
                >
                > Chyba znów emocje wzięły u Ciebie górę nad rozsądkiem.
                Jak bowiem z mojego post
                > a
                > wywnioskowałaś, że ja dziwię się "co ona robi w BB?". Ja niczego "Małej" nie
                > odmawiam! Niech sobie siedzi w BB. Podzieliłem sie tylko swoimi spostrzeżeniami
                > ,
                > zaznaczając wyraźnie, że trudno z nich wyciągnąć jednoznacznie wnioski. I nie
                > postuluję, że jak ma tylko ogólniak to nie może wygrać.

                Ależ ja ci tego nie zarzucam! Tylko... mam małą prośbę.
                Przeczytaj jeszcze raz swojego wcześniejszego posta i
                zastanów się, co miałeś na myśli. Może nie wyszło tak jak
                trzeba i "emocje wzięły górę" :-)

                > "Wyrąbany" na całe
                > ramię
                > tatuaż mnie razi i tyle. Kropka.

                I z tego robiłeś tajemnicę pisząc wcześniej, że coś ci w
                niej nie gra??? Wystarczyło po prostu napisać, że nie
                podoba ci się tatuaż na damskim ramieniu!

                > siano

                Milusia

                • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:24
                  milusia_ napisał(a):

                  > Ależ ja ci tego nie zarzucam! Tylko... mam małą prośbę.
                  > Przeczytaj jeszcze raz swojego wcześniejszego posta i
                  > zastanów się, co miałeś na myśli. Może nie wyszło tak jak
                  > trzeba i "emocje wzięły górę" :-)

                  Wiesz milusiu... Dokładnie ten sam akapit, bez pierwszego zdania polecam Tobie. A
                  nawet ułatwię Ci sprawę. Najpierw zacytowałaś w poprzedni swoim poście fragment
                  mojego tekstu, a potem podsumowałaś go "O ludzie! No, tak... dziewczyna skończyła
                  tylko liceum, więc czego ona szuka w BB..." A teraz patrz zacytowany wyżej Twój
                  akapit....
                  > I z tego robiłeś tajemnicę pisząc wcześniej, że coś ci w
                  > niej nie gra??? Wystarczyło po prostu napisać, że nie
                  > podoba ci się tatuaż na damskim ramieniu!

                  Wierz mi, że to iż ktoś tak ozdobił swoje ciało nie dyskwaliikuje go w moich
                  oczach. Ale jednak takie postępowanie poddaję ocenie. Chyba mogę?

                  Pozdrawiam
                  siano
                  • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:36
                    siano01 napisał(a):

                    > Wierz mi, że to iż ktoś tak ozdobił swoje ciało nie dyskwaliikuje go w moich
                    > oczach. Ale jednak takie postępowanie poddaję ocenie. Chyba mogę?

                    Oczywiście, że możesz.
                    Proszę odpowiedz mi na pytanie: jakiej ocenie poddajesz
                    postępowanie robienia tatuażu? Negatywnej, pozytywnej?
                    Innej?
                    • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:41
                      milusia_ napisał(a):

                      > Oczywiście, że możesz.
                      > Proszę odpowiedz mi na pytanie: jakiej ocenie poddajesz
                      > postępowanie robienia tatuażu? Negatywnej, pozytywnej?
                      > Innej?

                      Subtelnego makijażu (czyli niewielkiego rozmiarami) często umieszczonego
                      w "intrygującym" miejscu ;) nie potepiam, chociaż sam nigdy bym się na to nie
                      zdecydował (strach przed igłą...). Rażą mnie natomiast wielgachne "dziary" bo w
                      moim przekonaniu nie zdobią a szpecą. To tak jak z nadmiarem biżuterii...

                      Pozdufki
                      siano
                      • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:50
                        siano01 napisał(a):

                        >
                        > Subtelnego makijażu (czyli niewielkiego rozmiarami) często umieszczonego
                        > w "intrygującym" miejscu ;) nie potepiam, chociaż sam nigdy bym się na to nie
                        > zdecydował (strach przed igłą...). Rażą mnie natomiast wielgachne "dziary" bo w
                        >
                        > moim przekonaniu nie zdobią a szpecą. To tak jak z nadmiarem biżuterii...

                        ...a mnie rażą wielgachne piersi z silikonu ;-)))
                        Wszystko jest kwestią gustu.

                        • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:54
                          milusia_ napisał(a):

                          > ...a mnie rażą wielgachne piersi z silikonu ;-)))

                          Mnie w sumie też ;)))

                          Martwi mnie tylko to, że z tego iż napisałem o tatuażu Joasi ludzie wyciagają
                          pochopne wnioski m.in. odżegnując mnie od czci i wiary (Black)....

                          Pozdrawiam
                          siano

                      • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 09:08
                        siano01 napisał(a):

                        > Subtelnego makijażu (...)

                        Oczywista, że chodziło mi o tatuaż.... ;))))
                    • Gość: Anne-Kat Re:Do Milusi " Joasia i tatuaz...." IP: *.trondheim.avidi.online.no 14.05.02, 19:57
                      milusia_ napisał(a):

                      > Proszę odpowiedz mi na pytanie: jakiej ocenie poddajesz
                      > postępowanie robienia tatuażu? Negatywnej, pozytywnej?
                      > Innej?

                      Milusiu!

                      Pozwol, ze ja tez odpowiem na Twoje pytanie.

                      Zdecydowanie robienie tatuazu oceniam NEGATYWNIE.

                      Zgadzam sie z wypowiedziami, ze nie tylko ludzie z marginesu tatuuja sie. Teraz
                      jest taka MODA, chcemy isc z pradem....
                      Tylko czy takie bezkrytyczne poddawanie sie modzie nie swiadczy o glupocie tego
                      ktory nasladuje?

                      Czy ten ktory to robi, zastanawia sie nad tym, w jaki sposob usunie ten "piekny"
                      rysunek?
                      Czy cale zycie bedzie chcial/a byc oznakowany/a?

                      Wlasciwie nie dostalam odpowiedzi na moje pytanie. " Czy tatuaz Joasi jest
                      prawdziwy? "
                      Moze ona tylko nakleila taki rysuneczek?

                      pozdrawiam

                      Anne-Katrine
                      • milusia_ Re:Do Milusi 14.05.02, 20:16
                        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):


                        > Zdecydowanie robienie tatuazu oceniam NEGATYWNIE.

                        O.K. I dlatego nigdy go nie zrobisz.


                        > Zgadzam sie z wypowiedziami, ze nie tylko ludzie z marginesu tatuuja sie. Teraz
                        >
                        > jest taka MODA, chcemy isc z pradem....
                        > Tylko czy takie bezkrytyczne poddawanie sie modzie nie swiadczy o glupocie tego ktory nasladuje?

                        No, tutaj weszłaś ma grząski teren... Nie, tatuaż nie
                        świadczy o niczyjej głupocie - tak jak nie świadczą o tym
                        modne spodnie, modne programy telewizyjne, modne książki.
                        O głupocie świadczy niski poziom inteligencji, wulgaryzm,
                        chamstwo i agresja.
                        To, że tobie nie podoba się tatuaż (i go nie masz) nie
                        znaczy, że jesteś mądra i piękna. Tak samo nie świadczy to
                        o mnie, bo ja także tatuażu nie posiadam.


                        > Czy ten ktory to robi, zastanawia sie nad tym, w jaki sposob usunie ten "piekny
                        > "
                        > rysunek?

                        Czy się zastanawia, czy nie - to wyłącznie sprawa
                        wytatułowanego. To jego ręka, jego gust i jego ból (bo nie
                        należy do przyjemjnych samo wykonanie). I doprawdy nie
                        powinnaś zastanawiać się nad konsekwencjami cudzego
                        tatuażu.


                        > Wlasciwie nie dostalam odpowiedzi na moje pytanie. " Czy tatuaz Joasi jest
                        > prawdziwy? "Moze ona tylko nakleila taki rysuneczek?

                        Tego być może dowiemy się wkrótce. Ale czy to naprawdę
                        takie ważne?
                        • Gość: Anne-Kat Re:Do Milusi IP: *.trondheim.avidi.online.no 14.05.02, 20:40
                          Milusia pisze m.i.
                          "To, że tobie nie podoba się tatuaż (i go nie masz) nie
                          znaczy, że jesteś mądra i piękna. Tak samo nie świadczy to
                          o mnie, bo ja także tatuażu nie posiadam. "


                          Wybacz Milusiu, ale dzisiaj wyjatkowo interpretujesz po swojemu to co nie
                          zostalo napisane. Widocznie masz taki dzien, nie tylko ja to zauwazylam.

                          Gdybys przeczytala jeszcze raz to o czym pisalam, byc moze zmienilabys zdanie.
                          Jezeli nie interesuje cie ten post, to poco dyskutujesz?
                          Kazdy ma prawo wypowiedziec sie na forum.

                          Anne-Katrine





                          • milusia_ Re:Do Milusi 14.05.02, 20:57
                            Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

                            > Milusia pisze m.i.
                            > "To, że tobie nie podoba się tatuaż (i go nie masz) nie
                            > znaczy, że jesteś mądra i piękna. Tak samo nie świadczy to
                            > o mnie, bo ja także tatuażu nie posiadam. "
                            >
                            >
                            > Wybacz Milusiu, ale dzisiaj wyjatkowo interpretujesz po swojemu to co nie
                            > zostalo napisane. Widocznie masz taki dzien, nie tylko ja to zauwazylam.
                            >
                            > Gdybys przeczytala jeszcze raz to o czym pisalam, byc moze zmienilabys zdanie.
                            > Jezeli nie interesuje cie ten post, to poco dyskutujesz?
                            > Kazdy ma prawo wypowiedziec sie na forum.
                            >
                            > Anne-Katrine



                            No, tak. Najlepiej zwalić różnorodność poglądów na "złą
                            interpretację". Nie, ja cię dobrze zrozumiałam. Sedno
                            napisałaś wprost:

                            "Zgadzam sie z wypowiedziami, ze nie tylko ludzie z
                            marginesu tatuuja sie. Teraz jest taka MODA, chcemy isc z
                            pradem....
                            Tylko czy takie bezkrytyczne poddawanie sie modzie nie
                            swiadczy o glupocie tego ktory nasladuje?
                            Czy ten ktory to robi, zastanawia sie nad tym, w jaki
                            sposob usunie ten "piekny" rysunek?
                            Czy cale zycie bedzie chcial/a byc oznakowany/a?"

                            A ja ci odpowiedziałam miądzy wierszami, że określanie
                            ludzi głupimi tylko dlatego, że ma coś modnego (tutaj:
                            tatuaż) jest bez sensu. Więcej tolerancji!

                            Oczywiście już zarzucasz mi, że "mam taki dzień" i
                            powołujesz się na innych, którzy to rzekomo także
                            zauważyli. Nie potrafisz dyskutować Anne-Kate. Rzeczowo
                            podawać argumentów, a moją różnicę w poglądach w kwestii
                            tatuażu interetujesz jakimś tam moim dniem...

                            I na koniec jeszcze jedno. W ostatnim akapicie napisałaś:

                            > Gdybys przeczytala jeszcze raz to o czym pisalam, byc moze zmienilabys zdanie.
                            > Jezeli nie interesuje cie ten post, to poco dyskutujesz?
                            > Kazdy ma prawo wypowiedziec sie na forum.

                            Nie, zdania nie zmienię. Tamten twój post jest wmowny i
                            jasno określa twoje dziwne poglądy. Post mnie interesuje,
                            nie wiem skąd wzięłaś, że nie. Skąd to wyczytałaś? Gdybym
                            nie chciała z tobą dyskutować to w ogóle machnęłabym ręką
                            i nie odpowiedziała. Może to jednak ty masz problemy z
                            interpretacją teksów?

                            Milusia
                            • Gość: zip Re:Do Milusi IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 00:44
                              milusia_ napisał(a):

                              > Oczywiście już zarzucasz mi, że "mam taki dzień" i
                              > powołujesz się na innych, którzy to rzekomo także
                              > zauważyli. Nie potrafisz dyskutować Anne-Kate. Rzeczowo
                              > podawać argumentów, a moją różnicę w poglądach w kwestii
                              > tatuażu interetujesz jakimś tam moim dniem...
                              ...
                              ojej, rozłam w szeregach?
                              miód leje się na moje serce litrami...
                              zip
                              • milusia_ Re:Do Milusi 16.05.02, 11:00
                                Gość portalu: zip napisał(a):

                                > milusia_ napisał(a):
                                >
                                > > Oczywiście już zarzucasz mi, że "mam taki dzień" i
                                > > powołujesz się na innych, którzy to rzekomo także
                                > > zauważyli. Nie potrafisz dyskutować Anne-Kate. Rzeczowo
                                > > podawać argumentów, a moją różnicę w poglądach w kwestii
                                > > tatuażu interetujesz jakimś tam moim dniem...
                                > ...
                                > ojej, rozłam w szeregach?
                                > miód leje się na moje serce litrami...
                                > zip


                                W jakich szeregach? Zip to nie moja "działka" ;-)
                      • harpia1 Re: Do A-K 15.05.02, 18:39
                        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

                        > milusia_ napisał(a):
                        >
                        > > Proszę odpowiedz mi na pytanie: jakiej ocenie poddajesz
                        > > postępowanie robienia tatuażu? Negatywnej, pozytywnej?
                        > > Innej?
                        >
                        > Milusiu!
                        >
                        > Pozwol, ze ja tez odpowiem na Twoje pytanie.
                        >
                        > Zdecydowanie robienie tatuazu oceniam NEGATYWNIE.
                        >
                        > Zgadzam sie z wypowiedziami, ze nie tylko ludzie z marginesu tatuuja sie. Teraz
                        >
                        > jest taka MODA, chcemy isc z pradem....
                        > Tylko czy takie bezkrytyczne poddawanie sie modzie nie swiadczy o glupocie tego
                        >
                        > ktory nasladuje?

                        Po pierwsze, nie znamy motywów którymi kierowali się wszyscy posiadacze tatuaży
                        decydując się na ich wykonanie. Ale na swoim przykładzie mogę Ci powiedzieć, że
                        nie kierowałam się modą, bo kiedy go robiłam nie przyszło mi do głowy, że jest
                        lub bedzie moda na tatuaże... Chyba, że samo istnienie salonów tatuażu uznamy za
                        wynik mody na tatuaże :)
                        Po drugie, dlaczego "naśladuje"? Kogo? Anne-Katrine, zawsze ktoś musi być
                        pierwszy. Jeśli wszyscy następni "naśladują", to to samo można by powiedzieć o
                        każdej kobiecie robiącej makijaż...
                        ...że już nie wspomnę o operacjach plastycznych ;))))))))))))))))

                        Po trzecie, mam wrażenie, że znów zaczyna się ocenianie po wyglądzie. Tak jak
                        było z Moniką, podoba się, to jest wspaniała! I z Magdą - ma cellulitis, to jest
                        marudna i głupia.
                        Chyba, że dyskusja nt tatuażu Joasi nie ma żadnego wpływu na wasz do niej
                        stosunek - to zwracam honor :)

                        Aaaa... Milusia, mądrze mówisz ;)

                        Pozdrrr....
                        Harpia
                        > Czy ten ktory to robi, zastanawia sie nad tym, w jaki sposob usunie ten "piekny
                        > "
                        > rysunek?
                        > Czy cale zycie bedzie chcial/a byc oznakowany/a?
                        >
                        > Wlasciwie nie dostalam odpowiedzi na moje pytanie. " Czy tatuaz Joasi jest
                        > prawdziwy? "
                        > Moze ona tylko nakleila taki rysuneczek?
                        >
                        > pozdrawiam
                        >
                        > Anne-Katrine

                        • Gość: zip Re: Do A-K IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 00:47
                          harpia1 napisał(a):

                          > Po trzecie, mam wrażenie, że znów zaczyna się ocenianie po wyglądzie. Tak jak
                          > było z Moniką, podoba się, to jest wspaniała!
                          ...
                          zawsze pisałem, że mi się podoba Moniki URODA... o charakterze nic nie było
                          zip
                          • harpia1 Re: Do A-K 20.05.02, 16:11
                            Gość portalu: zip napisał(a):

                            > harpia1 napisał(a):
                            >
                            > > Po trzecie, mam wrażenie, że znów zaczyna się ocenianie po wyglądzie. Tak
                            > jak
                            > > było z Moniką, podoba się, to jest wspaniała!
                            > ...
                            > zawsze pisałem, że mi się podoba Moniki URODA... o charakterze nic nie było
                            > zip


                            A nie przyszło ci do głowy, że nie jesteś pępkiem świata i pisząc powyższe nie
                            zwracałam się wyłącznie do ciebie i nie mówiłam wyłącznie o tobie? Właściwie
                            ciebie w ogóle nie brałam pod uwagę.

                            H.
              • harpia1 Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 18:27
                Właśnie się miałam wypowiedzieć... ale widzę, że Milusia mnie uprzedziła :)
                I... Siano, w dużej mierze ją (tzn Milusię) popieram ;) Chociaż nie mam
                jeszcze wrażenia, że przekreśliłeś Joannę, aczkolwiek odnoszę wrażenie, że
                zbytnią sympatią jej nie darzysz - może się mylę, we'll see... W każdym razie,
                wspomniałeś o tatuażu jako wyznaczniku środowiskowym. Powiem więc tylko tyle,
                że wnioskując z Twoich postów, języka etc. mogę przypuszczać, że moje i Twoje
                środowisko jest podobne. A ja mam tatuaż :) No fakt, może nie "wyrąbany na całe
                ramię", bo w ogóle nie jest na ramieniu :) I jest dużo mniejszy, ale jednak
                jest to tatuaż.
                Chcę tylko powiedzieć, że Milusia ma rację, iż obecnie tatuaż i środowisko mają
                się nijak. A Ty masz rację, że nie musi Ci się to podobać, jednak Milusia
                zareagowała postem o przeszłości, bo z Twojego postu wynikało, że łączysz
                posiadaczy tatuaży z marginesem społecznym ;)

                Co do Joasi to też się na razie nie wypowiadam, bo zbyt mało ją widziałam.
                Pierwsze wrażenie zrobiła na mnie sympatyczne. Ale Monikę w pierwszej chwili
                też oceniłam pozytywnie...... więc wolę poczekać :)

                Pozdrrr....
                Harpia
          • Gość: Black Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 18:44
            siano01 napisał(a):

            Kurcze, chlopie jakie Ty bzdury wypisujesz... To ze ktos nie skonczyl nic poza
            Liceum Ogolnoksztalcacym to cos zlego? I nawet jesli nie mial ambicji, no to co?
            Jakis dziwny jestes. Tracisz zarozumialstwem (mialem takie zdanie od dawna ale
            tym postem juz przesadziles). Czy Ty wyslawiasz sie nienagannie zeby wytykac
            komus ze zle wymawia koncowki? Moze sie myle ale zalatujesz mi taka osoba ktora
            bedzie 5 razy poprawiac komus angielski akcent i mowic ze tylko taki jest
            prawidlowy (nie przyjmujac do wiadomosci ze komus zalezy tylko aby byc
            rozumianym). (Przyklad z akcentem odnosi sie do czesci o ukonczeniu Liceum a nie
            uzywaniu koncowek przez Joaske).

            Ty w ogole nie przyjmujesz do wiadomosci ze ktos nie chce uczyc sie po ogolniaku,
            nie z powodu sytuacji rodzinnej, ale dlatego ze moze powinela sie jej noga na
            egzaminie i za drugim razem juz zrezygnowala, albo po prostu dlatego ze nie jest
            zdolna? Nie kazdy nadaje sie na studia. Ludzie maja rozne ambicje. Czy wszyscy u
            Ciebie poszli na studia?! Bo u mnie tylko 10 osob, i nie wydaje mi sie zeby to
            bylo jakies dziwne. A z tej dziesiatki magistrami zostalo okolo 4. Szok no nie?
            Nawet jezeli tej dziewczyny ambicja byloby dorwac chlopaka i wyjsc za maz, miec
            dzieci to jest to jej decyzja. Najwazniejsze zeby byla dobrym czlowiekiem a ani
            ja ani wiekszosc z tych co sie tu wypowiadala nie moze jak na razie wytykac jej
            jakiejs zlej cechy (poza tym ze przez jedno ujecie sie nie usmiechala).

            A co masz do jej tatuazu i chlopaka? Zeby miec taki tatuaz trzeba sie obracac w
            specyficznym srodowisku? Co Ty za bzdury piszesz? Chlopak moze wyglada na typ
            dresiarza, ale z jego wypowiedzi nie wywnioskowalem nic zlego. Dlaczego trzeba
            odbierac to az tak negatywnie? Czy dobrze by Ci bylo gdyby ktos ocenial Ciebie na
            podstawie Twojej dziewczyny? Wierzyc mi sie nie chce ze osoba ktora chce byc
            uwazana za obiektywna i jest tak lubiana na forum pisala takie rzeczy. OK, Twoje
            zdanie, ale ja sie na Tobie zawiodlam calkiem.

            (OK, napisales ze nie chcesz robic wielkiego "ale" z tych wytykow, ale mimo
            wszystko tak to napisales. Niby dobrze ale ... ). A teraz pewnie rozbijesz moja
            wypowiedz na czynniki pierwsze i bedziesz czepial sie kazdego tu slowka stawiajac
            siebie w jak najlepszym i niewinnym swietle. To lubisz robic najbardziej.
            Jedyne z czym sie zgadzam to ostatnie zdanie (zeby nie bylo ze wszystko mam na
            nie)
            • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 18:55
              Gość portalu: Black napisał(a):

              > siano01 napisał(a):
              >

              > Nawet jezeli tej dziewczyny ambicja byloby dorwac chlopaka i wyjsc za maz, miec
              >
              > dzieci to jest to jej decyzja. Najwazniejsze zeby byla dobrym czlowiekiem


              Właśnie! Trafiłeś w dziesiątkę Black :-) Wykształcenie nie
              musi iść w parze z ciekawą osobowością i dobrym sercem
              (nie piszę tego w kontekście Joanny, bo jej nie znam).
              Czepianie się ogólniaka jest... prostackie (wybaczcie
              słowo). Ja lubię ludzi za to jacy są, a nie za to jakie
              szkoły pokończyli :-)


              > Wierzyc mi sie nie chce ze osoba ktora chce byc
              > uwazana za obiektywna i jest tak lubiana na forum pisala takie rzeczy.


              Mnie też się nie chce wierzyć. Zresztą pisałam już o tym.
            • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:12
              Heja Black!

              Cóż, spodziewałem się, że jak wspomnę o LO Joasi to wywołam tym burzę. Czemu
              mnie tak za to krytykujesz? Przecież ja wyraźnie opisałem tylko swoje
              spostrzeżenia nie komentując ich, wręcz zastrzegając, że nie można z nich
              wyciagać pochopnych wniosków! Tymczasem Ty atakujesz mnie tak zajadle, że aż
              ręce mi opadły.

              Na koniec dodam: każdy ma prawo do podejmowania niezależnych decyzji życiowych
              (to jeszcze o Joasi). Ale nie żyje na świecie sam. Jeżeli ktoś nie ma ambicji
              by się uczyć (teraz już bardziej ogólnie, nie o Joasi) to będzie oceniany przez
              otoczenie jako właśnie mało ambitny. To chyba logiczne?! Czemu się tutaj
              dziwić?! Po co robić zarzuty że brak ambicji nazywa się brakiem ambicji?!

              Pozdrawiam
              siano
              • Gość: BlACK Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 19:29
                Nie filozofuj kolego bo w tym jestes dobry. Ty oceniasz brak ambicji, ja nie i
                w tym jest roznica.
                Masz prawo do swojego zdania, ale Ty z tego robisz taki teatr ze smieszne.
                Najpierw napiecie na forum bo Siano chce cos napisac ale sie boi. Potem nagle
                zmienia zdanie i macie jego opinie. Zawsze jak ktos Ci cos Ci napisze nie po
                Twojej mysli (pomijam chamskie posty na Twoj temat), to ratujesz sie stalym
                stwierdzeniem ze to wolne forum i mozesz wypowiadac swoje zdanie. Owszem
                mozesz, nawet powinienes ale nie rob tego w taki nijaki sposob . Albo pisz
                obiektywnie, albo z grubej rury pisz to co myslisz. Tymczasem w wielu watkach
                podkreslasz ze Ty taki obiektywny (ze to tylko Twoje zdanie i przemyslenia),
                ale zwroc uwage w jakiej formie to piszesz. To ze podkreslasz i uzywasz
                okreslen "moim zdaniem", "wedlug mnie", "ja mysle", to ok, ale przypatrz sie na
                formy wypowiedzi pomiedzy tymi zdaniami. Jestes dosc zarozumiala osoba wiec
                pewnie tego nie zauwazysz.
                • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:44
                  Szkoda, że nie potrafiłaś skupić się na dyskusji i zagalopowałaś się w
                  wycieczki personalne. Widać taki Twój urok. Gdybym teraz zaczął bronić swojej
                  osoby wyszedłbym na takiego za jakiego mnie masz. Powiem tyle: mylisz się.

                  siano
            • Gość: zip Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.05.02, 00:56
              Gość portalu: Black napisał(a):

              > Ty w ogole nie przyjmujesz do wiadomosci ze ktos nie chce uczyc sie po ogolniak
              > u,
              > nie z powodu sytuacji rodzinnej, ale dlatego ze moze powinela sie jej noga na
              > egzaminie i za drugim razem juz zrezygnowala, albo po prostu dlatego ze nie jes
              > t
              > zdolna? Nie kazdy nadaje sie na studia. Ludzie maja rozne ambicje. Czy wszyscy
              > u
              > Ciebie poszli na studia?! Bo u mnie tylko 10 osob, i nie wydaje mi sie zeby to
              > bylo jakies dziwne. A z tej dziesiatki magistrami zostalo okolo 4. Szok no nie?
              > Nawet jezeli tej dziewczyny ambicja byloby dorwac chlopaka i wyjsc za maz, miec
              > dzieci to jest to jej decyzja. Najwazniejsze zeby byla dobrym czlowiekiem a ani
              > ja ani wiekszosc z tych co sie tu wypowiadala nie moze jak na razie wytykac jej
              > jakiejs zlej cechy (poza tym ze przez jedno ujecie sie nie usmiechala).
              ...
              Taka ambicja to jest właśnie to, co nazywamy brakiem ambicji, Black.

              > A co masz do jej tatuazu i chlopaka? Zeby miec taki tatuaz trzeba sie obracac w
              > specyficznym srodowisku? Co Ty za bzdury piszesz? Chlopak moze wyglada na typ
              > dresiarza, ale z jego wypowiedzi nie wywnioskowalem nic zlego. Dlaczego trzeba
              > odbierac to az tak negatywnie?
              ...
              co do chłopaka - zgoda, ja tez go źle nie odebrałem, wcale mi też nie wyglądał na
              drsiarza - raczje miał po prostu krótkie włosy...

              > A teraz pewnie rozbijesz moja
              > wypowiedz na czynniki pierwsze i bedziesz czepial sie kazdego tu slowka stawiaj
              > ac siebie w jak najlepszym i niewinnym swietle. To lubisz robic najbardziej.
              ...
              To nie siano, to chyba raczej ja...
              pozdr
              zip


      • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 17:58
        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

        > Jak myslicie, tatuaz Joasi jest prawdziwy ?
        > Gdyby byl prawdziwy, to nie pasuje mi ta osobka do mojego pierwszego
        > pozytywnego wrazenia.
        > Jeszcze mniej pasuje mi jej chlopak.
        > Jakie jest Wasze zdanie?
        >
        > pozdrawiam
        > Anne-Katrine
        >


        Hej Anne-Katrine, czyżbyś oceniała ludzi biorąc po uwagę
        tatuaż??? I z tego powodu przestałaś postrzegać ją
        pozytywnie? Przecież to bez sensu! Dyskryminowanie
        człowieka za kolor włosów, dziary (w twoim przypadku) i
        kolczyki jest dziwne...

        Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na temat Joasi i także
        nie uprzedzam się do niej z powodu chłopaka.
        • Gość: hENIO Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.sympatico.ca 14.05.02, 18:06
          NAJBrdziej rozbroilo mnie kiedy mloda rzekla ze bala sie
          poprosic Hydro zeby jej podal mydlo do jacuzii... no bo jakby
          to jej chlopak zobaczyl to by dopiero bylo.... !!!
          bo moga cos pokazac w innym kontekscie w TV
          ja niechce nikogo skrzywdzic.. kontrola na calego czyli ... sztucznosc
          • Gość: MMPM Re: Joasia i tatuaz.... IP: 158.75.15.* 14.05.02, 18:14
            Przyznaj jednak, że tvn już wielokrotnie potrafił przemanipulować całkiem
            niewinne rzeczy i zrobić z nich np. wielki romans. Nie dziwi mnie więc, że Mała
            obawia się wszystkiego, co stacja mogłaby "przerobić" i ukazać w innym świetle,
            niż to było w rzeczywistości.
          • Gość: ugugunan Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 18:15

            Dorzucę jeszcze dwa słowa: słodka idiotka,
        • Gość: zip Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.05.02, 18:36
          milusia_ napisał(a):

          > Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):
          >
          > > Jak myslicie, tatuaz Joasi jest prawdziwy ?
          > > Gdyby byl prawdziwy, to nie pasuje mi ta osobka do mojego pierwszego
          > > pozytywnego wrazenia.
          > > Jeszcze mniej pasuje mi jej chlopak.
          > > Jakie jest Wasze zdanie?
          > >
          > > pozdrawiam
          > > Anne-Katrine
          > >
          >
          >
          > Hej Anne-Katrine, czyżbyś oceniała ludzi biorąc po uwagę
          > tatuaż??? I z tego powodu przestałaś postrzegać ją
          > pozytywnie? Przecież to bez sensu! Dyskryminowanie
          > człowieka za kolor włosów, dziary (w twoim przypadku) i
          > kolczyki jest dziwne...
          >
          > Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na temat Joasi i także
          > nie uprzedzam się do niej z powodu chłopaka.
          ...
          spokojnie Milusiu, przecież już od pobytu w domu Moniki Brochackiej wiadomo, że
          żadna z was (kobiet na forum) nie ocenia nikogo po wyglądzie...
          skąd te nerwy?
          zip
          • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.05.02, 18:52
            Gość portalu: zip napisał(a):

            > ...
            > spokojnie Milusiu, przecież już od pobytu w domu Moniki Brochackiej wiadomo, że
            >
            > żadna z was (kobiet na forum) nie ocenia nikogo po wyglądzie...
            > skąd te nerwy?
            > zip

            Zobaczyłam sobie wczoraj program nocny gdzie Joasia mówiła dużo i szybko
            i ..nieszczególnie mi się podobało w jaki sposób to mówiła. Na pierwszy rzut oka -
            miła, sympatyczna osóbka o całkiem milej prezencji, ale co z tego...zaczyna mnie
            to przerażać, ale juz chyba wolałam paplaninę Moniki niż Aśki.A za cholerę
            (wybaczcie mi-ludzie wrażliwi) nie potrafię zrozumieć, dlaczego wszystkie laski
            (modelki, ładne itp ) we wszystkich edycjach Bb zadawały sie z podejrzanymi
            kolesiami; łypnęłam okiem na tego lubego od Joanny raz i nie wydał mi się
            specjalnie sympatyczny;)))). Ja sama wolałabym żeby w domu został wesoły i (to
            też pierwsze wrażenie) inteligenty Tadek. Przez cały program modliłam się o jakąś
            miłą, inteligentą i ładną dziewczynę, a pojawiały się albo ładne, albo miłe, albo
            inteligente (Magda-ale z niespecjalnie wielkim poczuciem humoru).

            NO dalej Zip, dowal mi,jaka to jestem zazdrosna i okrutna, ale ja po prostu
            liczyłam na kogoś , z kim chociaż troszeńkę będę się mogła utożsamić.Aha-i nie
            przyjmuje do wiadomośc, ze w programach typu Bb na kogoś z kimś się będziesz
            utożsamiać, będąc człowiekiem inteligentym itp, raczej nie ma co liczyć .
            Czekam i czekam...

            pozdrawiam :)


            • Gość: zip Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 00:29
              Gość portalu: Margaret napisał(a):

              > Gość portalu: zip napisał(a):
              >
              > > ...
              > > spokojnie Milusiu, przecież już od pobytu w domu Moniki Brochackiej wiadom
              > o, że
              > >
              > > żadna z was (kobiet na forum) nie ocenia nikogo po wyglądzie...
              > > skąd te nerwy?
              > > zip
              >
              > NO dalej Zip, dowal mi,jaka to jestem zazdrosna i okrutna, ale ja po prostu
              > liczyłam na kogoś , z kim chociaż troszeńkę będę się mogła utożsamić.Aha-i nie
              > przyjmuje do wiadomośc, ze w programach typu Bb na kogoś z kimś się będziesz
              > utożsamiać, będąc człowiekiem inteligentym itp, raczej nie ma co liczyć .
              > Czekam i czekam...
              >
              > pozdrawiam :)
              ...
              Milusia, harpia etc, prowadząc ostatnio ze mną dyskusję na temat urody Moniki
              cały czas twierdziły, że nie oceniają nikogo po wyglądzie tylko po zachowaniu,
              etc... Mimo, że próbowałem z nimi prowadzić rozmowę o URODZIE Moniki, do której
              to urody miały dużo zastrzeżeń. Mniejsza z tym. Teraz jak widzać Anne-Kat się
              wymknęła uwaga i została natychmiast przywołana do porządku przez milusię w imię
              politycznej chyba poprawności - to mnie rozśmieszyło, ale nie zamierzam nikomu
              niczym dowalać - mój post miał być (w zamierzeniu) lekko ironiczny...
              pozdrawiam
              zip

          • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 18:58
            Gość portalu: zip napisał(a):

            > milusia_ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):
            > >
            > > > Jak myslicie, tatuaz Joasi jest prawdziwy ?
            > > > Gdyby byl prawdziwy, to nie pasuje mi ta osobka do mojego pierwszego
            > > > pozytywnego wrazenia.
            > > > Jeszcze mniej pasuje mi jej chlopak.
            > > > Jakie jest Wasze zdanie?
            > > >
            > > > pozdrawiam
            > > > Anne-Katrine
            > > >
            > >
            > >
            > > Hej Anne-Katrine, czyżbyś oceniała ludzi biorąc po uwagę
            > > tatuaż??? I z tego powodu przestałaś postrzegać ją
            > > pozytywnie? Przecież to bez sensu! Dyskryminowanie
            > > człowieka za kolor włosów, dziary (w twoim przypadku) i
            > > kolczyki jest dziwne...
            > >
            > > Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na temat Joasi i także
            > > nie uprzedzam się do niej z powodu chłopaka.
            > ...
            > spokojnie Milusiu, przecież już od pobytu w domu Moniki Brochackiej wiadomo, że
            >
            > żadna z was (kobiet na forum) nie ocenia nikogo po wyglądzie...
            > skąd te nerwy?
            > zip

            Oj, nie ironizuj zip...
            Wiesz o co mi chodzi. Niedługo ktoś zauważy u Joanny
            złamany paznokieć i dopiero się zaczną licytacje... gdzie
            ona tego palca wkładała ;-)

            • Gość: zip Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.05.02, 00:33
              milusia_ napisał(a):

              > Oj, nie ironizuj zip...
              > Wiesz o co mi chodzi. Niedługo ktoś zauważy u Joanny
              > złamany paznokieć i dopiero się zaczną licytacje... gdzie
              > ona tego palca wkładała ;-)
              ...
              czyżbym widział jak lekko pogroziłaś mi palcem?
              niczym Pani Pedagog... :)
              ...
              czasami ironia to jedyna dostępna broń, a co do złamanego paznokcia - osoba,
              która to pierwsza zauważy i napisze o tym na forum raczej nie będzie facetem,
              więc mogę spać spokojnie...
              pozdrowienia
              zip
        • Gość: Anne-Kat Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.trondheim.avidi.online.no 14.05.02, 18:41
          milusia_ napisał(a):

          > Hej Anne-Katrine, czyżbyś oceniała ludzi biorąc po uwagę
          > tatuaż??? I z tego powodu przestałaś postrzegać ją
          > pozytywnie? Przecież to bez sensu! Dyskryminowanie
          > człowieka za kolor włosów, dziary (w twoim przypadku) i
          > kolczyki jest dziwne...
          >
          > Nie mam jeszcze wyrobionego zdania na temat Joasi i także
          > nie uprzedzam się do niej z powodu chłopaka.


          Hej Milusiu!

          Ty nie zrozumialas mnie.
          Joasia mieszka zbyt krotko w BB, abym mogla pozytywnie albo negatywnie ja oceniac.

          Jak juz wspominalam jej skromnosc, zazenowanie, zrobilo nie tylko na mnie dobre
          wrazenie.
          Przeczytaj inne posty i wypowiedzi na forum, na temat Joasi.

          Jezeli chodzi o tej wielkosci tatuaz , to mozna domyslic sie w jakim srodowisku
          jest modny.

          Przyznasz mi chyba racje, ze malutka, niesmiala Joasia, nie pasuje do tak
          wielkiego tatuazu, tymbardziej do takiego chlopaka.

          Pozdrawiam
          Anne-Katrine



      • Gość: genleman Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.telia.com 14.05.02, 18:32
        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

        > Gdyby byl prawdziwy, to nie pasuje mi ta osobka do mojego pierwszego
        > pozytywnego wrazenia.
        > Jeszcze mniej pasuje mi jej chlopak.
        > Jakie jest Wasze zdanie?

        Twoj brak osobowosci jest powazniejszym
        problemem niz Twoja gruba dupa :))))
        • Gość: ugugunan Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 18:46

          Sorry, nie mogę się powstrzymać. Jeszcze dwa słóweczka: infantylny siuśmajtek.
          • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:05
            Gość portalu: ugugunan napisał(a):

            >
            > Sorry, nie mogę się powstrzymać. Jeszcze dwa słóweczka: infantylny siuśmajtek.



            Ona musiała ci chyba nie dać ;-)))
            • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.05.02, 19:14
              milusia_ napisał(a):

              > Gość portalu: ugugunan napisał(a):
              >
              > >
              > > Sorry, nie mogę się powstrzymać. Jeszcze dwa słóweczka: infantylny siuśmaj
              > tek.
              >
              >
              >
              > Ona musiała ci chyba nie dać ;-)))



              ps. a może po prostu nie przypadła mu do gustu? tylko ująl to w ten niezbyt
              elegancki sposób....a Ty odpowiedziałeś w sposób takze nie lepszy od ugugunana,
              mimo iz to taka "niewinna ironia".

              Wniosek jest chyba jeden, nie zbaczać z torów dyskusji merytorycznej, bo inaczej
              wylądujemy na manowowcach z błyskami nienawiści w oczach.


              • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:23
                Gość portalu: Margaret napisał(a):

                > milusia_ napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: ugugunan napisał(a):
                > >
                > > >
                > > > Sorry, nie mogę się powstrzymać. Jeszcze dwa słóweczka: infantylny si
                > uśmaj
                > > tek.
                > >
                > >
                > >
                > > Ona musiała ci chyba nie dać ;-)))
                >
                >
                >
                > ps. a może po prostu nie przypadła mu do gustu? tylko ująl to w ten niezbyt
                > elegancki sposób....a Ty odpowiedziałeś w sposób takze nie lepszy od ugugunana,
                >
                > mimo iz to taka "niewinna ironia".
                >
                > Wniosek jest chyba jeden, nie zbaczać z torów dyskusji merytorycznej, bo inacz
                > ej
                > wylądujemy na manowowcach z błyskami nienawiści w oczach.


                Po prostu zażartowałam z komentarzy ugugunana na temat
                Joanny. Pojawiło się nawet w którymś poście słowo:
                "cipeczka" :-/

                Dzięki za troskę Margaret, ale staram się jak mogę trzymać
                "tej właściwej drogi". Nie wiem dlaczego uraczyłaś mnie
                tekstem o manowcach i nienawiści. Są posty, z których
                wylewa się zawiść i wulgaryzm. Też je komentowałaś?
                • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.05.02, 19:30
                  milusia_ napisał(a):
                  > Dzięki za troskę Margaret, ale staram się jak mogę trzymać
                  > "tej właściwej drogi". Nie wiem dlaczego uraczyłaś mnie
                  > tekstem o manowcach i nienawiści. Są posty, z których
                  > wylewa się zawiść i wulgaryzm. Też je komentowałaś?


                  A czy warto komentować posty w których co k...wa widnieje jako znak
                  przestankowy , co do których autorów wiadomo, czego się możemy spodziewać?.
                  I widzisz, moja poprzednia uwaga końcowa (owy wniosek) nie odnosił się wyłącznie
                  do Ciebie , ale do wszystkich forumowiczów na pewnym poziomie; zauważ, kiedy
                  zaczynamy dyskusje używając niemerytorycznych argumentów robi się naprwadę
                  nieprzyjemnie, więc chyba nie warto. To chyba nie takie trudne, zaakceptować
                  czyjeś zdanie, nawet te bardzo rózne od naszego ....bez robienia wycieczek
                  osobistych ad tej osoby. Jeżeli dalej tak bedzie, jak zaczyna być, skończymy
                  podobnie jak Ci , których potępialiśmy -pisząc "siano to.." "milsuai
                  to " "margaret to ...." i tak dalej....
                  Dlatego uczyniłam tamtą uwagę .
                  i tyle.


                  • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:32
                    Gość portalu: Margaret napisał(a):

                    > milusia_ napisał(a):
                    > > Dzięki za troskę Margaret, ale staram się jak mogę trzymać
                    > > "tej właściwej drogi". Nie wiem dlaczego uraczyłaś mnie
                    > > tekstem o manowcach i nienawiści. Są posty, z których
                    > > wylewa się zawiść i wulgaryzm. Też je komentowałaś?
                    >
                    >
                    > A czy warto komentować posty w których co k...wa widnieje jako znak
                    > przestankowy , co do których autorów wiadomo, czego się możemy spodziewać?.
                    > I widzisz, moja poprzednia uwaga końcowa (owy wniosek) nie odnosił się wyłączni
                    > e
                    > do Ciebie , ale do wszystkich forumowiczów na pewnym poziomie; zauważ, kiedy
                    > zaczynamy dyskusje używając niemerytorycznych argumentów robi się naprwadę
                    > nieprzyjemnie, więc chyba nie warto. To chyba nie takie trudne, zaakceptować
                    > czyjeś zdanie, nawet te bardzo rózne od naszego ....bez robienia wycieczek
                    > osobistych ad tej osoby. Jeżeli dalej tak bedzie, jak zaczyna być, skończymy
                    > podobnie jak Ci , których potępialiśmy -pisząc "siano to.." "milsuai
                    > to " "margaret to ...." i tak dalej....
                    > Dlatego uczyniłam tamtą uwagę .
                    > i tyle.


                    O.K. Ja komentuję (czasami jak mnie coś ruszy) takie
                    posty, ty - tego nie robisz. I przy tym zostańmy.
              • Gość: MMPM Re: Joasia i tatuaz.... IP: 158.75.15.* 14.05.02, 19:25
                Gość portalu: Margaret napisał(a):

                >
                > Wniosek jest chyba jeden, nie zbaczać z torów dyskusji merytorycznej, bo inacz
                > ej
                > wylądujemy na manowowcach z błyskami nienawiści w oczach.
                >

                Wybacz, ale gdzie tu tak naprawdę jest dyskusja merytoryczna? Na podstawie kilku
                migawek i jednej wypowiedzi zaczynają być wyciągane wnioski nt. ambicji Joasi i
                środowiska, w którym się obraca... Dla mnie to po prostu nadinterpretacja. Na
                podstawie tego, co zobaczyłem, nie mogę o niej powiedzieć nic poza tym, że na
                pierwszy rzut oka robi sympatyczne wrażenie. O Tadku - jeszcze mniej. Może więc
                chociaż poczekajmy, aż pokażą nam coś więcej.

                Pozdro.
                >

                • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:30
                  Gość portalu: MMPM napisał(a):

                  > Gość portalu: Margaret napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Wniosek jest chyba jeden, nie zbaczać z torów dyskusji merytorycznej, bo
                  > inacz
                  > > ej
                  > > wylądujemy na manowowcach z błyskami nienawiści w oczach.
                  > >
                  >
                  > Wybacz, ale gdzie tu tak naprawdę jest dyskusja merytoryczna? Na podstawie kilk
                  > u
                  > migawek i jednej wypowiedzi zaczynają być wyciągane wnioski nt. ambicji Joasi i
                  >
                  > środowiska, w którym się obraca... Dla mnie to po prostu nadinterpretacja. Na
                  > podstawie tego, co zobaczyłem, nie mogę o niej powiedzieć nic poza tym, że na
                  > pierwszy rzut oka robi sympatyczne wrażenie. O Tadku - jeszcze mniej. Może wię
                  > c
                  > chociaż poczekajmy, aż pokażą nam coś więcej.
                  >
                  > Pozdro.
                  > >



                  Racja. Mam podobne zdanie. Poczekajmy :-)
                • siano01 Re: Joasia i tatuaz.... 14.05.02, 19:31
                  Gość portalu: MMPM napisał(a):

                  > Wybacz, ale gdzie tu tak naprawdę jest dyskusja merytoryczna? Na podstawie kilk
                  > u
                  > migawek i jednej wypowiedzi zaczynają być wyciągane wnioski nt. ambicji Joasi i
                  >
                  > środowiska, w którym się obraca... Dla mnie to po prostu nadinterpretacja. Na
                  > podstawie tego, co zobaczyłem, nie mogę o niej powiedzieć nic poza tym, że na
                  > pierwszy rzut oka robi sympatyczne wrażenie. O Tadku - jeszcze mniej. Może wię
                  > c
                  > chociaż poczekajmy, aż pokażą nam coś więcej.

                  Heja MMPM!

                  Widzisz, ja wychodzę z tego samego założenia, dlatego początkowo nie chciałem
                  ujawniać swoich odczuć uważając, ze to za wcześnie... Zrobiłem jednak błąd, ale w
                  swoim poście starałem się nie dokonywać żadnych ocen kategorycznych....

                  Okazało się jednak, że własnie taki sposób myślenia i takie kategoryczne
                  ocenianie mi przypisano. No i mi się obrywa....... :(

                  Pozdrawiam
                  siano
                  • mmpm Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 09:52
                    Przeczytałem jeszcze raz Twoje posty. Nie podoba Ci się tatuaż Joasi, nie
                    podoba jej chłopak - OK, u mnie też facet ten nie wzbudził szczególnej sympatii.
                    Natomiast zupełnie niezrozumiałe były dla mnie Twoje aluzje na temat jej
                    rzekomego braku ambicji (dlatego nie zdziwiła mnie reakcja Milusi i innych)
                    tylko dlatego, że skończyła jedynie LO. Do domu BB rzadko, niestety, trafiają
                    osoby z wyższym wykształceniem. Małe zadanko matematyczne - ile osób we
                    wszystkich edycjach BB miało wykształcenie większe niż średnie? W I, o ile
                    sobie przypominam, jedna...
                    Dlatego nie uważam, aby Joasia w tej dziedzinie odbiegała jakoś szczególnie od
                    innych uczestników, a jeśli już, to chyba na plus...

                    Pozdro.
                    MMPM
                    • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 15.05.02, 15:14
                      mmpm napisał(a):


                      > .
                      > Natomiast zupełnie niezrozumiałe były dla mnie Twoje aluzje na temat jej
                      > rzekomego braku ambicji (dlatego nie zdziwiła mnie reakcja Milusi i innych)
                      > tylko dlatego,
                      >



                      A mnie,muszę Ci przyznać, trochę te reakcje dziwią... Bo o ile rozumiem, że ktoś
                      ma inne zdanie, to jakoś nie chce mi się przyjmować do wiadomości, ze zaraz
                      trzeba zajadle kogoś takiego atakować.Faktem jest, że gdy o MOnice ktoś
                      powiedział "siusimajtka bez klasy" to mało która z nas była oburzona, natomiast w
                      tym wątku takiego sformułowania użył (niech spojrzę)ugugungan (chyba
                      przekręciłam:)}, to od razu pojawiła się ironicznie złośliwa odpowiedź. Prawda
                      jest chyba taka mmpm , że jeżeli ktoś ma taką samą opinię jak my, to niezależnie
                      od tego jak ją wyraża, jest "swój". Natomiast, jeżeli ktoś się z nami nie zgadza,
                      to nieważne jek obiektywny się stara być i tak..mu dołozymy.
                      To tylko moje odczucia, ale takie są i póki co nie ulegną zbyt szybko zmianie.
                      pozdrawiam


                      • milusia_ Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 15:22
                        Gość portalu: Margaret napisał(a):

                        > A mnie,muszę Ci przyznać, trochę te reakcje dziwią... Bo o ile rozumiem, że kto
                        > ś
                        > ma inne zdanie, to jakoś nie chce mi się przyjmować do wiadomości, ze zaraz
                        > trzeba zajadle kogoś takiego atakować.Faktem jest, że gdy o MOnice ktoś
                        > powiedział "siusimajtka bez klasy" to mało która z nas była oburzona...


                        Eeee... ja tam Moniki nie wyzywałam. Zawsze powtarzam, że
                        wulgraryzm i chamstwo to styl godny potępienia. Czasami
                        odpowiadam na głupie posty, z reguły pomijam je
                        milczeniem.
                        I w tym zamyka się cała sprawa, czyli moja odpowiedź
                        (którą skomentowałaś) na post unguanana. I kropka.
                        • milusia_ :-) 15.05.02, 15:25
                          milusia_ napisał(a):

                          > I w tym zamyka się cała sprawa, czyli moja odpowiedź
                          > (którą skomentowałaś) na post unguanana. I kropka.

                          Poprawiam się: chodzi o ugugunana
                          ;-P

                          • Gość: ugugunana Re: :-) IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 15.05.02, 15:30
                            milusia_ napisał(a):

                            > milusia_ napisał(a):
                            >
                            > > I w tym zamyka się cała sprawa, czyli moja odpowiedź
                            > > (którą skomentowałaś) na post unguanana. I kropka.
                            >
                            > Poprawiam się: chodzi o ugugunana

                            Nie szkodzi z czasem zapamiętacie!

                            Cieszę się,że ktoś broni prawa do wyrażania niepopularnych poglądów!
                            > ;-P
                            >

                      • mmpm Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 15:54
                        Gość portalu: Margaret napisał(a):

                        >
                        >
                        > A mnie,muszę Ci przyznać, trochę te reakcje dziwią... Bo o ile rozumiem, że kto
                        > ś
                        > ma inne zdanie, to jakoś nie chce mi się przyjmować do wiadomości, ze zaraz
                        > trzeba zajadle kogoś takiego atakować.

                        Nie uważam, aby Siano został tutaj jakoś zajadle zaatakowany... Widziałem już na
                        tym forum bardziej zajadłe dyskusje.:-) Niektórzy może rzeczywiście nieco
                        przesadzają, ale - to ich problem!
                        Faktem jest, że gdy o MOnice ktoś
                        > powiedział "siusimajtka bez klasy" to mało która z nas była oburzona, natomiast
                        > w
                        > tym wątku takiego sformułowania użył (niech spojrzę)ugugungan (chyba
                        > przekręciłam:)}, to od razu pojawiła się ironicznie złośliwa odpowiedź.

                        Jedni na tego typu złośliwości nie odpowiadają w ogóle, inni szukają co najmniej
                        równie złośliwej riposty (tym już wspominała Milusia).

                        Prawda
                        > jest chyba taka mmpm , że jeżeli ktoś ma taką samą opinię jak my, to niezależni
                        > e
                        > od tego jak ją wyraża, jest "swój". Natomiast, jeżeli ktoś się z nami nie zgadz
                        > a,
                        > to nieważne jek obiektywny się stara być i tak..mu dołozymy.

                        Tu się z Tobą zgodzić nie mogę. Wielokrotnie czytałem tutaj opinie, z którymi
                        zasadniczo się zgadzałem, ale odstraszała mnie ich forma, i nie uważałem takich
                        ludzi za "swoich". I na odwrót - to ,że się wiele razy nie zgadzałem np. z
                        Sianem, to wcale nie powód, żebym mu "dokładał", żebym czynił do niego jakieś
                        wycieczki osobiste. Za Magdą, delkatnie mówiąc, nie przepadam, ale czy to powód,
                        żebym obrzucał obelgami jej zwolenników czy zwolenniczki?
                        > To tylko moje odczucia, ale takie są i póki co nie ulegną zbyt szybko zmianie.
                        > pozdrawiam

                        Ja również.
                • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.05.02, 19:35
                  Gość portalu: MMPM napisał(a):

                  >
                  > Wybacz, ale gdzie tu tak naprawdę jest dyskusja merytoryczna? Na podstawie kilk
                  > u
                  > migawek i jednej wypowiedzi zaczynają być wyciągane wnioski nt. ambicji Joasi i
                  >
                  > środowiska, w którym się obraca... Dla mnie to po prostu nadinterpretacja.

                  >
                  > Pozdro.


                  W pewnym sensie masz rację ...to są nadinterpretacje, ale przynajmniej staramy
                  się stwarzać pozory dyskusji merytorycznej. A zresztą, od początku istnienia
                  forum, żyjemy niemalze głównie z nadintepretacji zachowań uczestników,
                  wypowiadanych przez nich słów itp.. Snujemy przypuszczenia, dociekamy i tak
                  dalej, plusem naszej wymiany zdań (do tej pory) było staranie się unikania
                  osobistych przytyków, docinków i zajadłego atakawania adwersarzy za ich odmienne
                  od naszego zdanie.
                  I własnie o to mi chodziło ...by osobistych wycieczek było jak najmniej.


                  • mmpm Re: Joasia i tatuaz.... 15.05.02, 09:58
                    Gość portalu: Margaret napisał(a):

                    >
                    >
                    > W pewnym sensie masz rację ...to są nadinterpretacje, ale przynajmniej staramy
                    >
                    > się stwarzać pozory dyskusji merytorycznej.
                    :-)))

                    A zresztą, od początku istnienia
                    > forum, żyjemy niemalze głównie z nadintepretacji zachowań uczestników,
                    > wypowiadanych przez nich słów itp..

                    Dzięki za szczerość! Niestety, zmuszeni jesteśmy komentować to, co raczą nam
                    łaskawie pokazać, a co często nijak ma się do rzeczywistości...

                    Snujemy przypuszczenia, dociekamy i tak
                    > dalej, plusem naszej wymiany zdań (do tej pory) było staranie się unikania
                    > osobistych przytyków, docinków i zajadłego atakawania adwersarzy za ich odmienn
                    > e
                    > od naszego zdanie.
                    > I własnie o to mi chodziło ...by osobistych wycieczek było jak najmniej.

                    Popieram... Choć sam czasami, niestety, nie mogę się powstrzymać...

                    Pozdro.
            • Gość: ugugunan Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 19:25
              milusia_ napisał(a):

              > Ona musiała ci chyba nie dać ;-)))

              Nie jest w moim typie. Nie lubie rozchwianych emocjonalnie infantylnych
              siuśmajtków. Podobno ma 23 lata, a zachowuje się jak podlotek z gimnazjum.

              Znajomość z nią graniczy z pedofilią i pachnie prokuratorem. Chodzi mi o jej
              rozwój emocjonalny.

              Wydaje mi się, że za cukierka wzięłaby do buzi.

              Teddy rules!

              • Gość: ugugunan Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 19:41

                Drobna korekta:
                jest- wydaje mi się
                winno być- sprawia wrażenie
                • Gość: jacko Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 14.05.02, 19:45
                  Widze kurwa jakas ostra dysputa kurwa,chuj.Czy moge i ja sie kurwa wpiepszyc ?
                  • Gość: ugugunana Re: Joasia i tatuaz.... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 14.05.02, 19:51
                    Gość portalu: jacko napisał(a):

                    > Widze kurwa jakas ostra dysputa kurwa,chuj.Czy moge i ja sie kurwa wpiepszyc ?

                    Wyślij prezent dla Siuśmajtka w innym wątku i będzie git!

                    Towarzystwo wzajemnej adoracji nie lubi niepopularnych opinii.

                    • Gość: Margaret Re: Joasia i tatuaz.... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 14.05.02, 20:01
                      Gość portalu: ugugunana napisał(a):

                      > Towarzystwo wzajemnej adoracji nie lubi niepopularnych opinii.
                      >

                      A Tobie to o co znowu chodzi?..hee?
                      ;P

    • znafca Zgubiłem się -czy Andrzej Sołtysik pomoże kto to? 15.05.02, 00:47
    • verbencja Re: Drugie oblicze Joanny 15.05.02, 09:06
    • mysz_ Re: Drugie oblicze Joanny 15.05.02, 09:44
      wejscie kogos praktycznie na sam finał może doprowadzic że wygra ktos
      calkowicie niepoznany przez widzow
      Monia zrobiła na mnie na początku dobre wrazeni, a dopiero w 3 tygodniu sie
      odkryła, przestała był zwiwna i delikatna i wiem ze mi sie nie podoba
      uwzam ze bardzo nie fair było takie posuniecie
      wszyscy powinni miec porownywalne szanse
      przeciez ktos posiwecil 3 mieciace zycia na ta gre, pokazal sie juz z kazdej
      strony i znamy ich zalety i wady i słabosci
      a tu buch na sam finał wchodzi małolata poiusmiecha sie i wygra a potem jak
      bedzie nas raczyc usmiechem z ekrany z czekiem w reku okaze sie ze to jakas
      nieciekawa osobka
      • Gość: moammar Re: Drugie oblicze Joanny IP: *.telia.com 15.05.02, 18:50

        I w TYM caly urok BB. Jak juz masz wszystkich dosc i uwazasz, ze zostaly same
        nieciekawe miernoty, ktore w dodatku wygryzly wszystkich blyskotliwych z
        polotem, masz przynajmniej satysfakcje, ze sie troche pomecza w niepokoju o
        swoja pozycje. Juz nie mowiac o cichej nadzieji by wszyscy wylecieli.

        WYNOCHA MIERNOTY!!! BB TO NIE POCZEKALNIA DWORCOWA!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka